Dodaj do ulubionych

Czy pod sercem

27.10.19, 19:22
to nie jest czasami ciąża pozamaciczna?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25352581,awantura-w-tvp-info-prowadzacy-do-poslanki-jak-pani-wytlumaczy.html#s=BoxOpImg2

--
Lawina bieg od tego zmienia,
Po jakich toczy się kamieniach.
Cz. Miłosz
Obserwuj wątek
      • m.y.q.2 Re: Czy pod sercem 27.10.19, 19:43
        Dawno temu wyrzuciłam telewizor, PR też nie słucham od 2015 roku.

        --
        Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
        St. Jerzy Lec
        • dociek Re: Czy pod sercem 28.10.19, 20:44
          Szczerze zakłamany katol wstydzi się podobno wypowiedzieć słowa takie, jak np. rozród, macica, pochwa, stosując, ewidentnie słodkojebliwe zamienniki, typu "pod sercem.
          Bo nie tylko nagość zewnętrzna jest dla nich grzeszna ale i wnętrze człowieka. Ale do burdelu pobiegną.
          Obłudne zjeby.
          --
          Katol to taki człowiek, który gdyby raz w tygodniu w niedzielę nie usłyszał od klech, że jest dobrym człowiekiem, to by się sam zabił z nienawiści.
            • dociek Re: Czy pod sercem 29.10.19, 07:55
              W chrześcijaństwie przez wieki poznawanie wnętrza ludzkiego ciała było śmiertelnym i karanym grzechem nekromancji.
              Znajomość swoistej anatomii, czyli stwierdzenie, że "ciąża noszona jest pod sercem" dowodzi z jednej strony przetrwania u wiernych obawy przed tym grzechem, z drugiej kompletnego nieuctwa, nawet na poziomie podstawówki.


              --
              "Mężczyźni wkładają to w tamto, a kobiety wkładają w to uczucie". (Witkacy) Chodzi tu zapewne o... sprzątanie? (Dociek)
              • suender Re: Czy pod sercem 29.10.19, 12:39
                dociek 29.10.19, 07:55

                > W chrześcijaństwie przez wieki poznawanie wnętrza ludzkiego ciała
                > było śmiertelnym i karanym grzechem nekromancji.

                Ale trza dodać, że ten grzech nekromancji do Dekalogu dopisali podstępnie pobożni ateiści.
                Niestety owi pobożni nie dostali na to jednak IMPRIMATUR, dlatego w prawdziwym DEKALOGU takiego przykazania nie uświadczysz. dobryslownik.pl/slowo/imprimatur/71106/ Cbdo.

                Pozdrawiam.
                • m.y.q.2 Re: Czy pod sercem 29.10.19, 13:31
                  Żydzi mieli podobno ponad 600 przykazań, chrześcijanie wzięli z nich te, które były im wygodne i nawet te zmienili.

                  --
                  — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
                  TerryPratchett
                  • suender Re: Czy pod sercem 29.10.19, 14:18
                    m.y.q.2 29.10.19, 13:31

                    > Żydzi mieli podobno ponad 600 przykazań, chrześcijanie wzięli z nich te,
                    > które były im wygodne i nawet te zmienili.

                    Inaczej: Fama głosi, że ci co mieli to byli na pewno faryzeusze, a mieli ich (nie podobno) a na 100% ponad tysiąc a nie 500.
                    Natomiast nie wybrali chrześcijanie, lecz Najwyższy na tyle ich okreslił.
                    Cbdo.


                    Pozdrawiam z kolorowego i jesiennego Beskidu Śląskiego oraz załączam piękny jutrzejszy dzień, czyli ŚRODĘ (nie mylić z Magdaleną Ś.). ---> A tu melodyjnie nt. miasta Środa = Schroda:
                    www.youtube.com/watch?v=qj_72UlquaY
                    • m.y.q.2 Re: Czy pod sercem 29.10.19, 15:43
                      Najwyższy ponoć tablice przekazał Mojżeszowi, jedynie 10 najważniejszych zawierające. Kk wyrzucił spośród 10 to, które mówiło o nieoddawaniu czci obrazom, rzeźbom czy innym wizerunkom. Aby liczba przykazań się zgadzała, Kk podzelił przykazanie dziesiąte na dwa odrębne. W ten sposób katolicy mogą się modlić do obrazów i pomników, co nawet inni chrześcijanie uważają za bałwochwalstwo.


                      --
                      do niedokończonych lektur
                      do niedokończonych pytań
                      wracać zawsze jest warto
                      i czytać.
                      • suender W Dekalogu pytania nie były numerowane ....... 29.10.19, 19:47
                        m.y.q.2 29.10.19, 15:43

                        > Kk podzelił przykazanie dziesiąte na dwa odrębne.

                        Jeżeli chcesz poznać prawdę (a nie fantazje dyletantów) to skieruj pytanie o wyjaśnienie tej sprawy wprost do źródła, - czyli na adres NIEBO.
                        Jako dowód że już na wstępie Twej wypowiedzi zanotowałaś ogromną wpadkę, jest to że w oryginale Dekalogu przykazania nie były numerowane!

                        Przypominam o darowanej Ci jutrzejszej pięknej ŚRODZIE, łącznie z tą piosenką:
                        www.youtube.com/watch?v=qj_72UlquaY
                        • m.y.q.2 Re: W Dekalogu pytania nie były numerowane ...... 29.10.19, 20:09
                          Gdzieżbym śmiała wysyłać pytania do samego nieba! Zresztą nie trzeba, przecież Ty Suenderze wydajesz się z niebem utrzymywać przyjacielskie stosunki.
                          Dziękuję za darowiznę i za piosenkę o Środzie.
                          Przyjmij w zamian to, bo uważam, że tylko NIEBO wie, w jaki sposób te dziewczęta poruszają się na scenie.
                          youtu.be/bU2on24sI1s
                          --
                          Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
                          St. Jerzy Lec
                          • suender Re: W Dekalogu pytania nie były numerowane ...... 30.10.19, 17:24
                            m.y.q.2 29.10.19, 20:09

                            > .... , przecież Ty Suenderze wydajesz się z niebem utrzymywać przyjacielskie stosunki.

                            W w/w zdaniu wyczuwam wyraźną nutkę zazdrości i czy nie aby też chciałaby ona na koniec życia drogiej M.y.q załatwić one-way-ticket do NIEBA (po znajomości i bez jej wysiłku!), - he, he, he, he, ................
                            www.youtube.com/watch?v=_U_PtOo6UFI
                            mateusz.pl/mt/dp/wp2009/20090306/Pozdrawiam.
                              • suender A w Dekalogu pytania nie były numerowane na 100% . 30.10.19, 20:55
                                m.y.q.2 30.10.19, 17:53

                                > , tylko niechęć zawracania głowy Najwyższemu .....

                                Masz na myśli zapewne kogoś innego niż Najwyższego. Dlaczego? Gdyby Najwyższemu (Bogu) dało się zawrócić głowę, nie byłby tym czym jest, tj. wszechmocnym, niepojętym, niezwyciężonym, kimś którego nie można wybić z równowagi i intelektualnie zamęczyć. Najwyższy jest stale w pełnej kondycji oraz imma, imma fit!

                                > (zakładając oczywiście, że istnieje, bo, jak wiesz, nikt tego dotąd nie udowodnił).

                                Inaczej: Takich co to na własnej skórze doświadczyło Jego istnienia są ciężkie miliardy (ze mną włącznie), - i nie potrzeba lepszego dowodu! Ty Go kiedyś też doświadczysz, aż się zdziwisz, - he, he, he, he, ......

                                Daruję Ci też piękny jutrzejszy CZWARTEK, wykorzystaj go poprzez zakochanie się w nim:

                                "Zakochałam się w czwartek niechcący
                                nie zdążyłam zawołać pomocy.
                                Gdyby zdążyć, to ktoś
                                może podałby coś
                                i dopomógł dziewczynie tonącej.
                                Zakochałam się w czwartek bezwiednie –
                                teraz wiem, bo objawy powszednie:
                                dawniej – pełnia czy nów –
                                spałam sobie bez snów,
                                teraz nie śpię i sny miewam we dnie.
                                I moje serce – ta wezbrana cząstka –
                                co noc jak słowik kląska po gałązkach
                                i chociaż wołam je: „Wróć,
                                lub przynajmniej to skróć!”,
                                nie powraca,
                                nie skraca
                                i kląska.
                                Zakochałam się w czwartek niechcący –
                                nie zdążyłam zawołać pomocy.
                                Gdyby zdążyć, to ktoś
                                może podałby coś
                                i dopomógł dziewczynie tonącej.

                                Nie wiem, jak
                                taki fakt,
                                taki fakt mógł się zdarzyć,
                                ani czuć,
                                ani snuć,
                                ani marzyć.
                                Ani śnić,
                                ani chcieć,
                                ani taki zamiar mieć.
                                W środę jeszcze żartować
                                z tych spraw,
                                a we czwartek notować
                                ten traf: "


                                Zakochałam się w czwartek przypadkiem –
                                aksamitne ma oczy jak bratki.
                                Pewno więc akurat
                                przez nie w serce się wkradł,
                                bo to dla mnie najmilsze są kwiatki.
                                Zakochałam się nienaumyślnie –
                                pomyślałam, że może czar pryśnie.
                                Ale czar nic a nic –
                                raczej wzrósł, niźli prysł –
                                i rozkwita codziennie pomyślniej.
                                I teraz z lękiem myślę, co się stanie,
                                gdy może kiedyś kochać się przestanie,
                                i że wtedy się znów
                                będzie sypiać bez snów
                                z sercem zimnym, świerszczykiem blaszanym.
                                Zakochałam się w czwartek przypadkiem,
                                płatki z kwiatków obrywam ukradkiem,
                                wróżąc sobie, czy mnie
                                kocha, lubi czy nie.
                                Czy ten czwartek szczęśliwym był
                                czwartkiem?:

                                Dobre zakochanie się to przedsmak prawdziwej MIŁOŚCI jaką Cię obdaruje Najwyższy, kiedy uda mi się załatwić Ci bilet do NIEBA, - bilet w jedną stronę.
                                • m.y.q.2 Re: A w Dekalogu pytania nie były numerowane na 1 30.10.19, 21:46
                                  Dziękuję za cudną piosenkę.
                                  Niestety, nie mogę skorzystać z Twej propozycji załatwienia biletu do nieba, bowiem jestem już umówiona z moją najlepszą przyjaciółką w pewnym sympatycznym kociołku w piekle.wink

                                  --
                                  Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
                                  St. Jerzy Lec
                                  • suender Re: A w Dekalogu pytania nie były numerowane na 1 31.10.19, 09:37
                                    m.y.q.2 30.10.19, 21:46

                                    > Dziękuję za cudną piosenkę.

                                    A gdzie podziękowanie za darowany piękny CZWARTEK ???

                                    > Niestety, nie mogę skorzystać z Twej propozycji załatwienia biletu do nieba,
                                    > bowiem jestem już umówiona z moją najlepszą przyjaciółką w pewnym
                                    > sympatycznym kociołku w piekle.wink

                                    Ale to już jest bezczelna prowokacja (tym bardziej, że ironiczna), wiesz wobec kogo ....
                                    Więc nie zdziwię się jak za to, że się coraz bardziej zapierasz zostaniesz docelowo zrobiona ŚWIĘTĄ.
                                    To wyrażam całkiem na poważnie (nich to też przeczyta Pani Alfredka, bo wie że nie wszystko co tu piszę to śmieszne żarty), bo nasz Stwórca (niech Imię Jego będzie wysławiane na wieki!) potrafi każdego zaskoczyć, - ja czegoś takiego doświadczyłem już kilka razy.


                                    Proszę intensywnie korzystać z darowanego CZWARTKU!
                                      • suender Re: A w Dekalogu pytania nie były numerowane na 1 31.10.19, 15:13
                                        m.y.q.2 31.10.19, 11:26

                                        > Żaden człowiek nie może komukolwiek darować dnia, jakiegokolwiek.

                                        Bądź na bieżąco: Każdy człowiek może darować lub nie darować komuś dobrą rzecz, to wiadomo od dawna.
                                        Są ludzie którzy są szczęśliwi i darują np. szczęście innym, patrz tu:
                                        wkrecona.pl/podarowac-szczescie/

                                        Są ludzie nieżyczliwi i nieszczęśliwi, co nie chcą darować dobra innym np. typu: "Nie daruję ci tej nocy!", patrz tu:
                                        www.youtube.com/watch?v=JtNSlwweadw
                                        Korzystaj z pięknego CZWARTKU póki jeszcze trwa!
      • iryska2604 Re: Czy pod sercem 03.11.19, 22:02
        Witam również serdecznie - zapraszamy.
        Teraz muszę trochę ostudzić emocje bo coś mi sie suender za bardzo rozhulał i lada moment jakaś draka z tego wyjdzie. Więc o umiarkowanie proszę! A moze wy tak w myśl zasady kto sie czubi ten sie lubi?

        --
        mieć w górze niebo a w sobie spokój...
        • aga-kosa Re: Czy pod sercem 04.11.19, 09:30
          Suender, dziękuję za Krafftównę "..we czwartek" , a teraz odpowiedz na pytanie Jędrusik: Z kim tak ci będzie źle jak ze mną" - każdego ranka swojemu ślubnemu po 52 latach od ślubu wyśpiewuję. Chyba uwierzył, że tylko ja. wink
            • grrrrw Re: Czy pod sercem 04.11.19, 14:56
              Jest wyspa,
              Wyspa za morzem dziewięciu miesięcy,
              Gdzie dzieci rosną, rosną!
              Rosną na drzewach
              A słońce rozdaje im złote szturchańce,
              I mogą, i mogą i mogą jak jabłka dojrzewać
              A kiedy, kiedy wichura nadciągnie od morza,
              I gałąź o gałąź, o gałąź! O gałąź zastuka
              Zaczyna się wielkie, jesienne spadanie
              Za brzdącem brzdąc,
              za brzdącem brzdąc leci jak grucha

              Bęc, bęc, już jeden leci,
              Pac, pac pac już drugi spadł,
              Bęc, bęc, sypią się dzieci,
              Pac, pac,pac, tłusty, różowy grad

              Bęc, bęc, już jeden leci,
              Pac, pac pac już drugi spadł,
              Bęc, bęc, sypią się dzieci,
              Pac, pac,pac, tłusty, różowy grad

              Pod wieczór,
              Pod wieczór na wyspę przychodzą dorośli,
              I chodzą i gapią, i gapią! Gapią się wkoło
              Zawsze mijają,te dzieci co płaczą
              A biorą, a biorą, a biorą ze sobą wesołe
            • suender Re: Czy pod sercem 05.11.19, 11:47
              aga-kosa 04.11.19, 09:33

              > Suender, czy znasz A Waligórskiego wiersz "Wyspa"

              A. Waligórskiego uważam za jednego z mistrzów słowa. Jego teksty są albo dobre, albo prawie bardzo dobre.
              Wiersza WYSPA do dzisiaj nie znałem, ale przed chwilą już go przeczytałem z pewnej strony internetowej i się nie zawiodłem, - bo bardzo przyjemny!!

              Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka