Dodaj do ulubionych

A temu stale mało

28.10.19, 17:40
Idą międzynarodowe siły, diabelskie. Robią wszystko, żeby zniszczyć rodzinę, zniszczyć człowieka, wiarę, Kościół - mówi w rozmowie z Michałem Karnowskim o. Tadeusz Rydzyk. Na pytanie, czy chodzi o "tęczową zarazę", odparł: - Tak, ks. Marek Jędraszewski nazwał to bardzo dobrze.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25353930,o-tadeusz-rydzyk-rozmawia-z-michalem-karnowskim-ida-miedzynarodowe.html#a=363&c=159&s=BoxNewsMT
Pazernośc ojczulka nie zna granic , żadnych skrupułów czy to jakiś zasobniejszy sponsor czy biedna emerytka. No ale czy ktoś tych ludzi zmusza?


--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Obserwuj wątek
    • m.y.q.2 Re: A temu stale mało 28.10.19, 23:07
      Nie wiem, jakim sposobem drenują starszym ludziom portfele, ale znają różne sztuczki. Matka moja co miesiąc przyjmowała księdza, przychodził niby w celu sprawowania opieki duchowej nad osiemdziesięcioparolatką. Nieraz opowiadała mi, jak się skarżył, że w klasztorze zimno, wilgoć i coś tam, coś tam. Wygadała się kiedyś, że za dwieście złotych od niej kupił sobie ciepłą kamizelę, innym razem też jej się coś na ten temat wyrwało. Kiedy znalazła się w szpitalu, ksiądz nagle zniknął i już u niej się nie pokazał. Widać znalazł sobie zasobniejszą podopieczną.

      --
      Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
      St. Jerzy Lec
      • dociek Re: A temu stale mało 29.10.19, 06:59
        >"Matka moja co miesiąc przyjmowała księdza, przychodził niby w celu
        > sprawowania opieki duchowej"...

        I w tym cała rzecz. Wytresowali lud, że bez klechy nie ma ani życia, ani śmierci. A ten prosty, nawet prostacki mentalnie lud, pozbawiony odrobiny samodzielnego myślenia z wielkim zadowoleniem dał się tak wytresować, by było mu tak najwygodniej. (Mamę przepraszam).

        --
        "Tym, którzy nie czytają, puchnie ego i kurczy się świadomość" [Olga Tokarczuk]
        • m.y.q.2 Re: A temu stale mało 29.10.19, 12:03
          Nie da się ukryć Docieku, że masz sporo racji. Przez ponad tysiąc lat taki system funkcjonuje, czarni mieli wiele czasu, by przetestować swoje metody zniewolenia ludzi i ulepszyli je do perfekcji. Człowiek od niemowlęcia nasiąka tymi "prawdami", zdanie sobie sprawy z tego, że jest zniewolony, zabiera sporo lat i nie wszyscy są zdolni do otrzepania się z tego złowrogiego wpływu. A ludzie często nie radzą sobie z problemami, jakie przynosi życie, więc zwierzają się czarnym, w nadziei, że ci udzielą im mądrej rady, bo przecież do tego, jak sami twierdzą, zostali powołani. I nie można mówić o ciemnocie, bo weź pod uwagę, że nie tylko niewykształcone masy, ale bardzo wielu ludzi wartościowych, stanowiących śmietankę inteligencji ulega temu wpływowi. Nie da się ukryć, że taka metoda podporządkowania sobie wiernych przez ponad tysiąc lat, jest genialna. I dlatego ludziom tak trudno zrzucić kajdany, których za kajdany wcale nie uważają.

          --
          Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
          St. Jerzy Lec
          • dociek Re: A temu stale mało 29.10.19, 18:24
            > ale bardzo wielu ludzi wartościowych, stanowiących
            > śmietankę inteligencji ulega temu wpływowi.

            I to jest najbardziej dołujące, że wielowiekowa indoktrynacja ogłupiła nawet takich ludzi. Bo jak można posiadając wiedzę akceptować świętość w zbiorze, w kompilacji, w przekazach, w legendach tak wielu religii z tak wielu czasów. Jest na to tyle dowodów archeologiczno-historycznych. Wiara jest zaprzeczeniem rozumu, dowodem bojaźni przed nieznanym, narzędziem sprawowania władzy i pozyskiwania majątku.
            A większość konfliktów i najkrwawszych zbiorowych mordów wśród ludzi było sprowokowane przez głosicieli tej, czy innej religii. Najbardziej zwyrodniałym tego przykładem były krucjaty, zwłaszcza ta dziecięca.
            -
            Katol to taki człowiek, który gdyby raz w tygodniu w niedzielę nie usłyszał od klech, że jest dobrym człowiekiem, to by się sam zabił z nienawiści.
            • estella50 Re: A temu stale mało 29.10.19, 18:53
              Czy religia może być produktem ewolucji biologicznej? A zatem: czy wiara w boga(ów) i świat nadprzyrodzony dawała jakieś korzyści przodkom i dlatego była promowana przez dobór naturalny? Jeśli tak rzeczywiście się działo – do czego skłania się część naukowców – to być może śladów religii należy szukać w genach, a drugim krokiem powinno być zajrzenie do ludzkiego mózgu.

              www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwiD94Pb_8HlAhXCDOwKHVmPB5UQFjAAegQIABAB&url=https%3A%2F%2Fwww.polityka.pl%2Fniezbednik%2F1540701%2C1%2Cczym-sie-roznia-mozgi-wierzacych-od-mozgow-niedowiarkow.read&usg=AOvVaw2xAR3x50aqpmgJPSsQM8W9
              www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=5&cad=rja&uact=8&ved=2ahUKEwiD94Pb_8HlAhXCDOwKHVmPB5UQFjAEegQIBxAB&url=https%3A%2F%2Fwww.wprost.pl%2F430386%2FBog-rodzi-sie-w-mozgu-Prof-Vetulani-Nie-moge-ani-potwierdzic-ani-zaprzeczyc-ze-Bog-istnieje&usg=AOvVaw0hRjME_gqshH4zrJL6k227
              Przepraszam za te długie linki, nie umiem skracać.
              Wklejam, ponieważ mnie samą zastanawia, dlaczego niektórzy ludzie wykształceni, inteligentni, tak bezrefleksyjnie poddają się tezom i zaleceniom hierarchów. W sprawie LGBT, in vitro, prawom kobiet, życiu seksualnemu... Uważam, że ma to niewiele wspólnego z wiarą w Boga (różnego pochodzenia), ale z poddaństwem słowom płynącym z kazalnicy. Jakby miejsce i osoba wygłaszająca były ponad zdrowym rozumem.
              Czysta (ja ją tak nazywam) wiara w Boga, nie wymaga przekażników w średniowiecznych szatach. Ci, którzy czują ją sami w sobie potrafią być bardziej chrześcijańscy od najbardziej "uświęconego" przekażnika. We mnie budzą szacunek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka