Dodaj do ulubionych

Zakazana książka sekretarza papieży ...

16.11.19, 17:36
... wreszcie po polsku. Picie moczu, seks mnichów i łykanie pigułki z kału


Przepraszam za ten obrzydliwy wstępny cytat. Przy okazji prośba o cały tekst.
Obserwuj wątek
      • estella50 Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 16.11.19, 18:16
        Tekst jest długi, nie podejmuję się skopiowania, bo na pewno będę się myliła. Jest tam wiele sprośności i obrzydliwości jak dla współczesnego czytelnika. Być może taka była ówczesna rzeczywistość, z udziałem oczywiście kleru: od niepiśmiennego księżula, przez biskupa, po papieża.
        Fragment recenzji:

        Gdyby w dzisiejszej Polsce ktoś napisał taki zbiór historyjek, zostałoby to uznane za zamach na Kościół, tradycję narodową, a może i cywilizację łacińską. Łatwo uznać, że tego typu literatura to przekroczenie granicy przyzwoitości, zwłaszcza że nie jest nawet specjalnie zabawna. A jednak to, co trudne do wyobrażenia w XXI w., mogło wydarzyć się ponad 600 lat wcześniej, gdy papieski sekretarz jawnie czytał, a później publikował kolejne wersje „Opowieści uciesznych”. Czy było to tylko literacki trolling kolegów z kurii rzymskiej?


    • suender Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 17.11.19, 06:52
      wikul:

      > Zakazana książka sekretarza papieży ...

      A czy ta książka ma IMPRIMATUR?
      Wiadomo przecież, że publikacje wychodzące zza Spiżowej Bramy dla ich uwiarygodnienia takową inskrypcję muszą mięć.
      Zatem jeżeli owego IMPRIMATUR ta książka nie ma, to nie jest ona wiarygodna (każdy może sobie takie pseudo-historyjki napisać), - proste .......... proste.
      Cbdo.

      Pozdrawiam.
      • wikul Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 17.11.19, 23:47
        suender napisał:

        > A czy ta książka ma IMPRIMATUR?

        > Zatem jeżeli owego IMPRIMATUR ta książka nie ma, to nie jest ona wiarygodna ([b
        > ]każdy może sobie takie pseudo-historyjki napisać[/b]), - proste .......... pro


        Może to dla ciebie takie pozwolenie uwiarygadnia cokolwiek, mnie nie jest do niczego potrzebne.
        Gdyby Sekielscy czekali na jakieś pozwolenia to nigdy by swojego filmu nie nakręcili.
        • suender Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 18.11.19, 07:44
          wikul::

          > Może to dla ciebie takie pozwolenie uwiarygadnia cokolwiek, mnie nie jest do niczego potrzebne.

          - To nie jest raczej POZWOLENIE tylko stempel wiarygodnościowy dla publikacji wychodzący zza Spiżowej Bramy. Zatem wszystko wskazuje na to, że ową książkę napisał nie sekretarz papieski a ktoś inny podszywający się pod niego.

          - A przez stwierdzenie: ", mnie nie jest do niczego potrzebne." oznajmia Pan (jak wielu innych co też tak robią), że stawia się Pan w szereg tych co chińską podróbkę ADIDASA traktują jako oryginał.
          Ma Pan do tego prawo i NIC mi do tego ......

          Pozdrawiam uprzejmie.
            • m.y.q.2 Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 18.11.19, 12:50
              Kiedy chodziłam do liceum, stawałam zwykle po stronie moich koleżanek, kiedy czepiali się ich nauczyciele, jak to dziewczynka, przejęta ideą sprawiedliwego traktowania ludzi.
              Kiedyś jedna z nauczycielek zareagowała na mój głośno wyrażony protest słowami: "Czy B. dała ci za obronę bułkę z szynką?"
              Suender tak bezinteresownie broni tych nadludzi, czy jakąś bułkę z szynką z tego będzie miał?

              --
              do niedokończonych lektur
              do niedokończonych pytań
              wracać zawsze jest warto
              i czytać.
              • suender Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 18.11.19, 14:46
                m.y.q.2:

                > Suender tak bezinteresownie broni tych nadludzi,

                Nie ma nadludzi na tym świecie, wszyscy to albo więksi, albo mniejsi grzesznicy, a ja jestem pośród nich!
                Każdy popełniający nieprawość ma szansę na oczyszczenie, jeżeli tylko chce.
                Nie istnieje takie coś jak moje bronienie, tym bardziej akurat w tym wątku.
                Moje wypowiedzi dotyczyły li tylko podejrzenia graniczącego z pewnością, że autor przedmiotowej książki ma WIELKIE NIC wspólnego z Watykanem, - ot co ......


                Pozdrawiam popołudniowo.
                • aga-kosa Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 18.11.19, 15:33
                  Miałam 13 lat, gdy mój ojciec leżał z książką: "Dekameron" Giovani Boccaccio i podskakiwał ze śmiechu. Powiedział, ze to książka dla dorosłych. Następnego dnia powiedziałam w bibliotece, ze tato chce pożyczyć. Przeczytała. wink ile z tego zrozumiałam????? Po latach kupiłam i mam na półce.
                  Wydana drukiem we Włoszech 1470. aga
                  • estella50 Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 18.11.19, 16:46
                    Tak a'propos twierdzenia, że autor przedmiotowej książki ma wielkie nic wspólnego z Watykanem:

                    Papieski sekretarz i łowca ksiąg
                    Sebastian Duda
                    Czytaj także:
                    Polska nigdy nie była wolna od kapłańskiej rozpusty. Tyle że sądy kościelne nawet w średniowieczu działały szybciej niż teraz
                    Życie Braccioliniego przypadło na przełomową epokę. Miał 30 lat, gdy Władysław Jagiełło rozgromił wojska krzyżackie pod Grunwaldem, ale wówczas w Italii inne sprawy zaprzątały myśli politycznych elit. Trwała wielka schizma zachodnia i równocześnie za głowę kościoła uważało się dwóch, a później trzech biskupów. Bracciolini od 25. roku życia pracował w kurii rzymskiej, w swoich kancelariach zatrudniło go w sumie siedmiu papieży, obserwował więc z bliska, jak robi się kościelną politykę.

                    • suender Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 18.11.19, 19:56
                      estella50:

                      > Życie Braccioliniego przypadło na przełomową epokę.

                      Powiedzmy sobie szczerze, że biografia Poggio Bracciolini ur. ca. 1380r. na przestrzeni prawie ok. 550 lat obrosła tyloma fantazjami (wiele wersji życiorysu, dopiski kolejnych biografów + etc.) sprawiło że obecni historycy piszą każdy swoje wersje na dodatek z coraz większymi ubarwionymi aplikacjami. Szczególnie ci co chcą go widzieć jako pisarza wrogiemu Kościołowi (takich jest b. wielu) nie cofają się przed żadnymi wyssanymi z brudnego palca projekcjami, byle by tylko wyszło na to jaki to Kościół zacofany był, i ...... jest dalej!
                      Natomiast co jest najważniej to to, że tą jego (P.B) niby książkę napisał a faktycznie zrobił to najprawdopodobniej ktoś zupełnie inny dla zabawnego żartu (obecnie się mówi: "Dla jaj!"), - he, he, he, ........

                      A teraz odnośnie tego Dudy (co za piękne prezydenckie nazwisko, - cimes .....) Sebastiana, tego pożal się Panie historyka (młodziana nieopierzonego rocznik 1975). On ględzi jak pajac na sznurach sterowany przez ateuszy, sterowany jak Adrzej Duda, co też sterowany jest. Ci obydwaj prawie co powiedzą/napiszą to kłamstwo.
                      Jak takim wierzyć? Wybaczcie Państwo, - ja tą książkę miedzy bajki włożę.

                      Pozdrawiam wieczornie.
                      • aga-kosa Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 18.11.19, 21:34
                        W Raju, ponieważ Adam miał tylko Ewę, żeby ją zdradzać chodził na małpy.
                        Szekspir w swojej komedii napisał"..Gdy głowa siwieje - ogon szaleje"...
                        O opowieściach w Dekameronie" napisałam wcześniej
                        - wniosek: o igraszkach różnych stanów pisano w różnych epokach.
                        Spotkałam się też z informacją, że Watykan był sfinansowany z pieniędzy kurtyzan...
                        Mógł też sekretarz papieża napisać książkę z plugawymi opowiastkami.
                        Nie miałam siły zobaczyć całego filmu "Kler". Wiadomo, że tak się działo i dzieje, ale jak człowiek idzie do kina to chciałby na chwilę oderwać się od podłości dziejącej się na każdym kroku.
                        Nikt mi pistoletu nie przystawiał że muszę zobaczyć "Kler", że przeczytałam "Dekamerona" a po takim cytacie z "Pamiętników" nie widzę powodu by sięgać po nie. aga
                        • estella50 Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 19.11.19, 08:23
                          Mam bliską znajomą pochodzącą z rodziny rolniczej. Z wykształcenia ekonomistkę po UW. Z natury rozsądna, myśląca kobieta. Ale nie wtedy, kiedy ktoś krytykuje np prezesa NBP w związku z rozpasaniem, blondynkami za 40 tys./mies. itp; czy rolnika za kupę gnoju na podwórku. Bo bliskie jej sercu są sprawy ekonomiczne, czy rolnicze. I nie potrafi włączyć obiektywizmu akurat w tych obszarach. Zawsze znajdzie jakieś wytłumaczenie, choćby naciągane, żeby bronić złych decyzji prezesa, czy nagannego postępowania rolnika.
                          Taki feler - westchnął seler wink
          • wikul Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 19.11.19, 23:46
            suender napisał:


            > - To nie jest raczej POZWOLENIE tylko stempel wiarygodnościowy dla publikacji w
            > ychodzący zza Spiżowej Bramy. Zatem wszystko wskazuje na to, że ową książkę nap
            > isał nie sekretarz papieski a ktoś inny podszywający się pod niego.

            Zamiast kolejny raz popisywać się ignorancją może warto najpierw sprawdzić co owe słynne imprimatur dokładnie oznacza Imprimatur (łac. „niech będzie odbite”) – w publikacjach kościelnych pozwolenie na druk książki, oficjalna aprobata władz kościelnych wg Wikipedii). Co to ma wspólnego z wiarygodnością? Może tylko ewentualnie świadczyć jak Watykan twardo strzeże swych wstydliwych tajemnic. A może jesteś księdzem i to by tłumaczyło te śmieszne usprawiedliwienia.

            > - A przez stwierdzenie: ", mnie nie jest do niczego potrzebne." oznajmia Pan (j
            > ak wielu innych co też tak robią), że stawia się Pan w szereg tych co chińską p
            > odróbkę ADIDASA traktują jako oryginał.
            > Ma Pan do tego prawo i NIC mi do tego ......

            Co ma piernik do wiatraka. Jednemu może być potrzebne Imprimatur, innemu wystarczą inne wiarygodne opinie.
            Czy film Sekielskich ma Imprimatur? Nie ma, a wiec jest niewiarygodny?
            • suender Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 20.11.19, 07:54
              wikul:

              > Co to ma wspólnego z wiarygodnością?

              A to wspólnego, że wtedy było by potwierdzenie Kościoła, iż książkę naprawdę napisał sekretarz papieży, a nie inna podszywająca się pod niego osoba. Ty jednak połykasz jak pelikan podpuchę iż to sekretarz papieży napisał, bo ja w to bardzo wątpię, - ot co, .........

              > A może jesteś księdzem i to by tłumaczyło te śmieszne usprawiedliwienia.

              A może jesteś kapłanem i to by tłumaczyło te śmieszne usprawiedliwienia.

              > Czy film Sekielskich ma Imprimatur? Nie ma, a wiec jest niewiarygodny?

              Najbardziej wiarygodnie o filmie Sekielskiego wypowiedzą się dopiero historycy dłuuugo po śmierci reżysera, kiedy bitewny szczęk mieczy od zindoktrynowanych materialistów zamilknie - ot co, ..........


              Pozdrawiam porannie.
              • m.y.q.2 Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 20.11.19, 11:55
                A dlaczego poprawiłeś księdza na kapłana? Kapłanem jesteś a księdzem nie? A w ogóle, jesteś duchownym?
                I jeszcze jedno. Wspominasz coś o żonie. Jak ona to wytrzymuje?

                --
                — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
                TerryPratchett
                • suender Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 20.11.19, 12:43
                  m.y.q.2:

                  > A dlaczego poprawiłeś księdza na kapłana?

                  Robię to z dobrotliwości: On mnie niby podejrzewa żem księdzem, to ja iż on jest KAPŁANEM, - tak dla równowagi.
                  My się obaj dobrze rozumiemy, iż to tylko małe zabawne droczenie się mające wielkie NIC wspólnego z rzeczywistością, he, he, he, he, , .......

                  > Wspominasz coś o żonie. Jak ona to wytrzymuje?

                  Wcześniejszy mój wpis całe sprawę wyjaśnia.


                  Pozdrowienie południowe zasyłam.
              • wikul Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 21.11.19, 21:28
                suender napisał:

                > wikul:
                >
                > > Co to ma wspólnego z wiarygodnością?
                >
                > A to wspólnego, że wtedy było by potwierdzenie Kościoła, iż książkę naprawdę
                >
                napisał sekretarz papieży, a nie inna podszywająca się pod niego osoba.
                >
                Ty jednak połykasz jak pelikan podpuchę iż to sekretarz papieży
                > napisał, bo ja w to bardzo wątpię, - ot co, .........



                Przez całe wieki Kościół zataja niewygodne dla siebie fakty a ty mi wciskasz że powinienem czekać na to co oni łaskawie potwierdzą. Że potwierdzą wszystkie niewygodne dla siebie fakty. Ty możesz na to czekać a ja wolę opierać się na faktach odkrywanych przez dziennikarzy, prokuratorów czy sędziów. Przez cały świat przewaliła się fala kompromitujących informacji o lokalnych kościołach, niektóre z nich zbankrutowały zmuszone do płacenia gigantycznych odszkodowań za wybryki swoich pasterzy a ty mi wciskasz ciemnotę że powinienem czekać na potwierdzania przez rydzyków itp. kłamców. Ty możesz na to czekać ale oda mnie tego nie wymagaj, naiwny dewocyjnie zaczadzony człowieku. I nie pieprz mi o jakimś łykaniu bo to mi ubliża i mogę być mniej miły w dyskusji.


                > > A może jesteś księdzem i to by tłumaczyło te śmieszne usprawiedliwienia.
                >
                > A może jesteś kapłanem i to by tłumaczyło te śmieszne usprawiedliwien
                > ia.

                >
                > > Czy film Sekielskich ma Imprimatur? Nie ma, a wiec jest niewiarygodny?
                >
                > Najbardziej wiarygodnie o filmie Sekielskiego wypowiedzą się dopiero historycy
                > dłuuugo po śmierci reżysera, kiedy bitewny szczęk mieczy od zindoktr
                > ynowanych materialistów zamilknie - ot co, ..........



                Poczytaj wywiad z bp. Milewskim może chociaż trochę otworzy ci oczy bo ja straciłem ochotę na kopanie się z koniem.

                www.pch24.pl/biskup-miroslaw-milewski--lawendowa-mafia-bezposrednio-zwiazana-z-pedofilia,68225,i.html
                • suender Re: Zakazana książka sekretarza papieży ... 22.11.19, 08:48
                  wikul:

                  > a ty mi wciskasz że powinienem czekać na to co oni łaskawie potwierdzą.

                  - Miły interlokutorze, proszę by mi nie wmawiać dziecka w brzuch:
                  Nie kazałem czekać na "łaskawe potwierdzenie", - to po pierwsze.
                  Po drugie odniosłem się tylko do bardzo wątpliwej tezy zawartej w tytule książki, że napisał ją niby sekretarz papieży, co sugeruje iż ta publikacja wyszła zza bramy Watykanu. Więc całkiem logicznie zapytałem, czy ma ona IMPRIMATUR?, który by na 100% potwierdzał iż jest ona oficjalnym dokumentem Stolicy Apostolskiej.
                  To przecież rozumie nawet dziecko, czyżby Wikul udawał indolenta, albo nawiedzonego człowieka z Dobrej Zmiany?!
                  Zatem przyznasz pewnikiem mi rację, że skoro sam autor tej pozycji podszywa się pod oficjalnego sekretarza papieży, to zostaje pod dużym znakiem zapytania całą treść tej wesołej historyjki wyssanej prawdopodobnie z palca.

                  - Odnośnie zaś co do "faktów" z wnętrza tej książki (do których ja tu do tej pory nie nawiązywałem) to dostałeś srogie komentarze na forum, które zalinkowałem (pod datą: 21.11.19, 12:50), gdzieś poniósł Wikul sromotną porażkę.
                  Bym Ci tej wpadki nie wypomniał, gdybyś sam nie zaczął tej zabawnej i gorączkowej obrony Częstochowy z wczorajszego wieczoru.


                  Daruję Ci dzisiejszy pięknie rozpoczynający się dzionek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka