Dodaj do ulubionych

JAROSŁOWA

02.01.20, 11:22
Prezes TVP Jacek Kurski twierdzi, że jego telewizja jest ofiarą nagonki tych, którzy uważają, że "Wiadomości" prowadzą nagonkę na rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Jego zdaniem telewizja żadnej nagonki nie prowadzi, lecz jedynie rzetelnie informuje.

Np. informuje o problemach syna Bodnara. Prezes Kurski utrzymuje wręcz, że TVP ma obowiązek mieszać sprawy prywatne Bodnara ze sprawowaniem przez niego funkcji publicznej – bo działa w interesie publicznym.

Z kolei prokurator Magdalena Kołodziej z Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie widzi interesu społecznego w ściganiu tych, którzy pobili kobiety na moście w Warszawie. Dlatego właśnie umorzyła sprawę pobicia 14 kobiet, które stanęły na drodze nacjonalistycznych osiłków manifestujących swój agresywny patriotyzm 11 listopada 2017 r.Oba te tłumaczenia są kompletnie niezrozumiałe. No, chyba że przyjmiemy, iż słowa „interes publiczny” czy „społeczny” nie znaczą tego, co znaczą. Że to tylko „jarosłowa”, czyli słowa, którym nowe znaczenie nadaje Jarosław Kaczyński. W tym języku „publiczny” czy „społeczny” odnosi się wyłącznie do części społeczeństwa popierającej PiS.
Tłumaczenia prezesa Kurskiego czy prokurator Kołodziej należy więc przełożyć z polskiego na „jarosławowe” – wtedy zyskują one głęboki sens, że władza zawsze może robić to, co jej służy. I może nie robić tego, co jej nie służy.
Dlatego właśnie w interesie publicznym nie leży ściganie Kaczyńskiego za oszustwo przy planowaniu budowy dwóch bliźniaczych wież przy Srebrnej w centrum Warszawy.

W interesie publicznym nie leży ukaranie tych, którzy na szubienicy powiesili portrety opozycyjnych europosłów.

Nie jest w interesie publicznym ściganie tych, którzy wysłali prezesa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego do bankiera Leszka Czarneckiego po ogromną łapówkę w zamian za święty spokój jego interesów.

Nie jest w interesie publicznym ściganie czy ukaranie zorganizowanej przez wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka grupy hejterów.
Natomiast w interesie publicznym jak najbardziej leży ściganie sędziów, którzy sięgają po konstytucję.

W interesie publicznym leży też prowadzenie przez telewizję publiczną nagonek np. na sędziów, nauczycieli czy lekarzy. A ostatnio na marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego.

Andrzej Duda po dwóch latach prezydentury uświadomił naród, że „nie jest prezydentem wszystkich Polaków, bo nie został przez wszystkich Polaków wybrany”. Jarosława Kaczyńskiego i PiS też nie wszyscy Polacy wybrali. Łatwo więc tłumaczyć, że władza ma prawo uprawiać swoją politykę jedynie w interesie swoich wyborców, a przede wszystkim własnym.

W państwie PiS „jarosłowa” służą do robienia narodowi wody z mózgu. W interesie publicznym i społecznym rzecz jasna.

wyborcza.pl/7,75398,25559491,jaroslowa-w-interesie-publicznym-i-spolecznym-jak-kaczynski.html

--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Obserwuj wątek
    • dociek Re: JAROSŁOWA 03.01.20, 09:37
      Najgorsze jest to, że całe stado baranów nadal im wierzy.

      --
      Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus. I nigdy w małej ilości. (Michaił Bułhakow)
      • iryska2604 Re: JAROSŁOWA 03.01.20, 17:27
        Też mnie to dziwi.Ale przytoczę słowa (autentyk) jednej popierajacej - bo oni dali
        Na pytanie skąd mieli odpowiedziała - jak dali to mieli,złodziejom zabrali. I jak wytłumaczysz durnej babie ,ze plecie bzdury?

        --
        mieć w górze niebo a w sobie spokój...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka