Dodaj do ulubionych

Zaraz, potem, za chwilę

28.02.09, 11:23
Słyszę te słowa codziennie, nagminnie, od trzech osób /tyle mam /,
zdecydowanie nie mam pomysłu na pokojowe rozwiązanie problemu.
Próbowałam tej samej metody, ale zaakceptowali, pogodzili się z bałaganem,
opóźnieniami i bylejakością. Ja wróciłam do normy, bo jak widać sama sobie
szkodziłam najbardziej.
Nie robiłabym problemu, gdyby to "później" zostało dotrzymane, ale później
znaczy wcale.
Nie jest to stary błąd, problem jest zaledwie kilkuletni i narasta. Kiedy
pracowałam szło jak "trza".
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka