wielkosc czlonka jeszcze az...:\ Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • moje pierwsze kontakty seksualne mialy miejsce ok4lat temu-z moim pierwszym
    chlopakiem,z ktorym juz nie jestem.
    nigdy wczesniej nie widzialam penisa,chyba,ze na filmach porno.
    moj chlopak zawsze sie smial,ze ma b.duzego penisa,ale ja to traktowalam
    jakos zwykle przechwlki,dla mnie byl normalny,bylo mi dobrze podczas seksu
    etc.
    kiedy zerwalismy..i zaczely sie moje kontakty z innymi chlopakami...
    jestem ZALAMANA!
    co prawda,bylo kilka tego typu kontaktow,raz doszo do seksu...to jest
    tragedia,zaden z nich nie mial takiego przyrodzenia jak moj pierwszy
    chlopak...
    kiedy zauwazylam to po raz pierwszy,u mojego drugiego chlopaka,ktorego bardzo
    kochalam...to byla tragedia,nawet go nie czulam jak sie kochalismy:((((
    boje sie teraz,ze np. moj ex mnie niejako 'przyzwyczail' do swojej budowy i
    teraz ,by osiagnac jakakolwiek satysfakcje z seksu,przecietna dlugosc czlonka
    (i GRUBOSC!!!!!!!) nie da mi takiej radosci....
    podczas kolejnych kontaktow z innymi facetami sytuacja byla podobna..jstem
    conajmniej rozczarwana,dla mnie ci wszyscy faceci sa...'malutcy'....
    moze i milosc jest najwazniejsza..ale mojego drugiego partnera seksualnego
    bardzo kochalam,bardzo sie staral....ale kwestia seksu byla naprawde
    tragiczna..
    chyba powinnam wpasc na jakies strony gejowskie,zeby porownac i sprawdzic czy
    sa jeszcze faceci,ktorzy maja podobna budow ciala do mojego peirwszego
    chlopaka..
    bardzo sie boje,ze juz nic nie da sie z tym zrobic...czy to mozliwe,ze
    jestem ...'za szeroka'?termin 'palcowka' dla mnie w ogole nie
    istnieje,uwielbiam pieszczoty kilkoma palcami,cala dlonia....-czy to moze
    wynikac z moich pierwszych seksualnych kontaktow z 'nietypowym' partnerem?
    i co mam zrobic z tym rozczarowaniem za kazdym razem,kiedy....?
    a moze po prostu trafiam na 'nie tych co trzeba',za cienkich i za krotkich..:
    ( facetow?
    • To ile centymetrow mial jego penis???/
      • arekk44 napisał:

        > To ile centymetrow mial jego penis???/


        no wlasnie,nie bawilismy sie w mierzenie niestety:(((((((((
        ale napisalam moejgo posta po przeczytaniu,ze przecietny ma 15-17cm,tyle to on
        na pewno nie mial,na bank wiecej:(((((
        pzoa tym dlugosc niekoniecznie(tak mi sie wydaje) jest az taka wazna,liczy sie
        tez GRUBOSC!
        ten moj drugi clopak nie dosc,ze mial krotkiego,to jeszcze ciekiego...
        to jest naprawde problem:(
        • Ale wydaje mi sie ze cipka dostosowuje sie do grubosci i dlugosci penisa.wiec
          moze problem tkwi w głowie??Moze oczekujesz ze twoj chlopak bedzie mial tez
          takiego duzego??Poza tym nie mozesz sie skupiac na dlugosci czlonka zapomnij o
          tym i staraj sie korzystac z sexu.Moze sprobuj jakies pozycje ktore zapeewniaja
          głęboką penetracje
    • Cześc Lampion
      mam dokładnie ten sam problem, więc rozumiem doskonale, co czujesz.
      Mój pierwszy chłopak miał dużego penisa, ale wtedy (około trzy lata temu)
      wydawało mi się, że to normalne - taka wielkość. Nie widziałam żadnych innych
      penisów.
      Po rozstaniu z nim, byłam długo sama i nie miałam żadnych kontaktów
      seksualnych. Teraz mam chłopaka, a w zasadzie - mężczyznę, starszego o 7 lat
      ode mnie i ... Mój obecny - to duży facet. Ale kiedy po raz pierwszy zobaczyłam
      jego penisa, przeraziłam się i ... chciało mi sie śmiać. Penis jest malutki.
      Nie mierzyłam go rzecz jasna, ale "na oko" ma pewnie nie więcej niż 8-9 cm (we
      wzwodzie!!) długości. Grubość, niestety, też tragiczna.
      Pomimo tej "wady", mój facet jest cudowny. Kocham go i nie wyobrażam sobie
      życia bez niego. Tylko ten seks...
      Bo seks jest - przy takich rozmiarach penisa - niestety, beznadziejny!! Na
      początku mieliśmy naprawdę poważne problemy w łóżku. Taki malutki penis wypadał
      z pochwy podczas stosunku... i takie tam jeszcze inne dziwne problemy. Po
      drugie - prawie wcale nie czułam tego penisa w sobie.
      Teraz zdaje się, że jest trochę lepiej. Kochamy się najczęściej w pozycji "na
      jeźdźca" i jest o.k. Mam nadzieję, że za jakiś czas, będzie jeszcze lepiej.

      Wydaje mi się, że można to jakoś dopasować. Popróbujcie w różnych pozycjach,
      może jakaś będzie Ci szczególnie odpowiadała??
      Tylko nie mów mu o tym, że ma zbyt małego penisa... Facet odbiera to jeszcze
      drastycznej niż wtedy, gdy usłyszy, że jest zbyt malo inteligentny;)
      Bo to właśnie penis stanowi istotę faceta;)

      kicia.kocia23@gazeta.pl


      Kocia


      • ja jzu z tym drugim chlopakiem nie jestem,niestety.
        oczywiscie nie mowilam mu,ze ma malego penisa:)ale seks byl fatalny mimo
        wyprobowania wielu pozycji.
        teraz sie boje w ogole takich kontaktow z facetami,nie wyobrazam sobie,zeby
        te 'przecietne' mogly mi dac satysfakcje:(
        poza tym wciaz zastanawiam sie czy to mozliwe,zeby ten peirwszy kontakt mogl
        mnie jakos 'rozciagnac' -bo tego drugiego partnera w ogole nie czulam(a mial
        wiecej niz 8-9cm:) ),a jak ktos mowi o palcowkach,to az mi glupio,bo mnie
        wprowadzenie jednego palca w ogole nie sprawia przyjemnosci-co innego kilka lub
        cala dlon.
        boje sie,ze moi ewentualni przyszli parnerzy tez beda odczuwac ten dyskomfort-
        ja ich nie czuje-oni w ogole 'nie czuja mnie':(
        slyszalam o takich problemach u kobiet po porodzie,ale ja jestem jeszcze mloda
        i nigdy nie rodzilam dziecka
    • no,ale ja nie chce sie przyzwyczajac:))))
      mnie pasowalo tak,jak bylo z moim pierwszym chlopakiem!
      i to jest niestety ,najwyrazniej,problem...
      ze tez wczesniej myslalam,ze moj pierwszy chlopak jest zupelnie 'standartowy'...
      ostatnio tez czytalam jakis stary post na innym forum,o facetach,ktorzy maja
      tak duzego penisa,ze niektore kobiety boja sie z nimi kochac-ktos im
      powiedzial,ze najlepiej im by bylo z dziewicami,bo one sie niczemu nie dziwia...
      a ja mam odwrotny problem:\

      • lampion napisała:

        > no,ale ja nie chce sie przyzwyczajac:))))
        > mnie pasowalo tak,jak bylo z moim pierwszym chlopakiem!
        > i to jest niestety ,najwyrazniej,problem...
        > ze tez wczesniej myslalam,ze moj pierwszy chlopak jest
        zupelnie 'standartowy'..
        > .
        > ostatnio tez czytalam jakis stary post na innym forum,o facetach,ktorzy maja
        > tak duzego penisa,ze niektore kobiety boja sie z nimi kochac-ktos im
        > powiedzial,ze najlepiej im by bylo z dziewicami,bo one sie niczemu nie
        dziwia..
        > .
        > a ja mam odwrotny problem:\
        >
      • no to szukaj szukaj ! :)
        tylko nigdy nie wiesz co bedzie majtkach chyba ze bedziesz probowac na
        pierwszej randce a to zazwyczaj nie wrozy dobrego zwiazku ...

        • A ja mam dobry sposób na rozpoznanie wielkości penisa. I wcale nie muszę
          zaglądać facetowi w portki.
          Wierzcie lub nie (a najlepiej poobserwujcie swoich facetów pod tym kątem), ale
          rozpoznaję w taki sposób :

          Patrzę facetowi na nos. Nos na twarzy prawdę Ci powie.
          Nos długi i garbaty, zakrzywiony do dołu = członek duży.
          Nosek mały, zadarty = członek malutki.
          Są różne kombinacje jeszcze, ale to już kwestia wprawy w obserwacji nosów.

          Sama tego nie wymysliłam, jakby ktoś miał wątpliwości. Jest to bowiem mądrość
          starożytnych Greków, którzy trudnili się "fizjonomiką" ;)

          Kicia.Kocia

          Pozdrawiam !!! i życzę dobrego rozpoznania, i trafnej diagnozy :)

    • Albo się "zapatrzyłaś" na piewrszego chłopaka, albo masz taki sam problem jak
      jedna z bohaterek w "Ojcu chrzestnym", która "była za luźna tam w dole" i
      ty;lko Sony Corleone mógł cos na to poradzic, jako, że natura w jego przypadku
      straciła umiar i własna zona po kazdym zblizeniu "czuła się jakby tam miała
      rozgotowany makaron".
      Dr Depko zapewne doradzi ci ćwiczenia na mięśnie Kegla oraz kombinacje z
      pozycjami.
      Na pewno jest na to rada.
      Współczuję wszystkim mężczyznom opętanym przez kompleks penisa, którzy
      przeczytają twój post.
      Swoją drogą, gdyby jakość współżycia zależała wyłącznie od rozmiarów penisa to
      zawód seksuologa straciłby rację bytu.

      --
      Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
      "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."
      • atropos napisała:

        > Albo się "zapatrzyłaś" na piewrszego chłopaka,

        bardzo mozliwe,niestety. pewnei dlatego,ze to byl moj peirwszy
        chlopak,pierwszy partner seksualny,pierwsza wielka milosc..

        albo masz taki sam problem jak
        > jedna z bohaterek w "Ojcu chrzestnym", która "była za luźna tam w dole" i
        > ty;lko Sony Corleone mógł cos na to poradzic, jako, że natura w jego
        przypadku
        > straciła umiar i własna zona po kazdym zblizeniu "czuła się jakby tam miała
        > rozgotowany makaron".

        no,tego sie boje,ze problem lezy tutaj.zawsze myslalam,ze takei cos dotyczy
        kobiet,ktore np.rodzily dziecko,niezrecznie sie czuje,ze mnie dotyczy taki
        problem wlasnie:(

        > Dr Depko zapewne doradzi ci ćwiczenia na mięśnie Kegla oraz kombinacje z
        > pozycjami.

        czytalam o tych cwiczeniach,od jakiegos czasu staram sie 'trenowac'

        > Na pewno jest na to rada.

        thx za pocieszenie:)


        > Współczuję wszystkim mężczyznom opętanym przez kompleks penisa, którzy
        > przeczytają twój post.

        to fakt,pomyslalam o tym dopiero po wyslaniu ktoregos posta w tym watku,mam
        nadzieje,ze mimo wszystko nikomu 'krzywdy' nie zrobi.
        nie moja wina,ze mialam do czynienia 'z czyms' co,jak sie okazuje,jest jakims
        ewenementem!!dla mnie wtedy to bylo oczywiste i normalne,a podczas drugich tak
        zaawansowanych kontaktow seksualnych-nienormalne bylo to,co zdaje sie byc
        (niestety)'powszechne'

        > Swoją drogą, gdyby jakość współżycia zależała wyłącznie od rozmiarów penisa
        to
        > zawód seksuologa straciłby rację bytu.
        >


        poniewaz posty raczej byly zartobiliwe:)))wiec nie chcialam sie juz tu
        uzewnetrzniac;))) ale moj drugi parner pod wszystkimi innymi wzgledami,w
        sprawach seksu byl wprost idealnym kochankiem. bardzo mozliwe,ze ta wielkosc
        zbila mnie z tropu(?) na tyle,ze nie potrafilam sie juz samym aktem cieszyc tak
        jak 'powinnam'.
        wiem,ze teraz zachowalabym sie inaczej.
        inna sprawa,ze podjelam wspolzycie z tym drugim partnerem mimo pewnych
        problemow w zwiazku. wiec nie czulam sie 100%pewnie,nie czulam sie tak jak z
        moim pierwszym chlopakiem(psychicznie),i dlatego tak mnie jego
        budowa 'poruszyla'.
        wydaje mi sie,ze gdyby nasz zwiazek byl w maire uporzadkowany,to chyba nie
        mialabym takiego problemu,albo podeszlabym do tego z wiekszym dystansem.nie
        wiem,to nie jest w tej chwili wazne.
        ale fakt jest faktem,ze bylam lekko rozczarowana- ze nie kazdy jest tak
        obdarzony...:\
        • To nie faceci maja problem tylko ty. Jestes poprostu jak wiadro i malo ktory
          bedzie w stanie ci dogodzic,a piszac takie posty o ich wymiarach niepotrzebnie
          wprowadzasz facetow w kompleksy oni sa w normie ty za to normalne wiadro.
          • Z tym,że ów PureAngel ma rację. Budowa anatomiczna człowieka nie jest już dla
            niego samego tajemnicą, zostało przeprowadzone dużo niezależnych badań właśnie
            nad długością członka męskiego w stanie erekcji, przeprowadzane były zarówno
            przez naukowe placówki anatomiczne jak i prywatnie - przez firmy produkujące
            prezerwatywy. Wyniki wszystkich tych badań są bardzo podobne - zdecydowana
            większość mężczyzn ma penisy o długości 13-17 cm (ok 80% mężczyzn) - możecie
            zajrzeć na stronę www.the-penis.com - tam te dane są dokładnie przytoczone.
            Na logikę - jest absolutnie niemożliwe, żeby większość samców była
            niedopasowana fizjologicznie do samic - gatunek by nie przetrwał. Poza tym w
            biologii zawsze jest tak (a znam się na niej trochę), że wszystkie wielkości
            średnie są optymalne - najbardziej prawidłowe (ani maleńkie penisy, ani ogromne
            nie są zatem najlepsze.) A więc kobieta, której nie jest w stanie zaspokoić
            normalnie, prawidłowo zbudowany mężczyzna sama jest, nie obrażając, w pewnym
            stopniu niepełnosprawna. Powinna się zgłosić do czym prędzej do lekarza - może
            da się temu zaradzić poprzez jakieś ćwiczenia, a nie dołować ludzi na forach
            dyskusyjych. A jeśli niezbędny jest jej partner z penisem wielkości kabaczka,
            niech da ogłoszenie do gazety o odpowiednim profilu, bo poszukiwania
            samodzielne to jak szukanie igły w stogu siana - powyżej 18 cm ma nikły procent
            mężczyzn. Tak czy inaczej życzę pomyślnego rozwiązania problemu.
            • jeremybentham napisał:


              > nie są zatem najlepsze.) A więc kobieta, której nie jest w stanie zaspokoić
              > normalnie, prawidłowo zbudowany mężczyzna sama jest, nie obrażając, w pewnym
              > stopniu niepełnosprawna. Powinna się zgłosić do czym prędzej do lekarza -
              może
              > da się temu zaradzić poprzez jakieś ćwiczenia, a nie dołować ludzi na forach
              > dyskusyjych. A jeśli niezbędny jest jej partner z penisem wielkości kabaczka,
              > niech da ogłoszenie do gazety o odpowiednim profilu, bo poszukiwania
              > samodzielne to jak szukanie igły w stogu siana - powyżej 18 cm ma nikły
              procent
              >

              przeczytaj uwaznie wszystkie moje posty. prosciej chyba nie bedzie mozna:mialam
              do czynienia z dwoma penisami. peirwszy dla mnie byl normalny,bo widzialam to
              cudo peirwszy raz w zyciu.obydwoch nie mierzylam,ale roznica gigantyczna.
              pierwszy na bank mial ponad te 18cm,dla mnie niczym nie roznil sie od tych z
              filmow erotycznych i porno.
              drugiego tez nie mierzylam,ale byl znacznie mniejszy.pisalam juz w poscie
              powyzej ,ze doszlam dlaczego jego wielkosc tak mnie 'poruszyla'.
              rany, co moge poradzic,ze zostalam rozdziewiczona przez cos,o czym 80%facetow
              nie ma pojecia!mowiac szczerze ,mysle,ze chyba z tym drugim cos bylo nie
              tak..nie mam zamiaru tego sprawdzac,nie planuje przez spory czas zadnych
              kontaktow seksualnych.
              przykro mi,jesli ktos sie poczul zdolowany,nie to mialam na celu piszac mojego
              posta.

              Tak czy inaczej życzę pomyślnego rozwiązania problemu.
              • > rany, co moge poradzic,ze zostalam rozdziewiczona przez cos,o czym 80%facetow
                > nie ma pojecia!

                Gwoli ścisłości - o czym ok. 90% facetów nie ma pojęcia. Napisałem ze 80% ma
                pomiędzy 13 a 17 - reszta (20%) to zarówno ci, którzy mają ponad 18 cm, jak i
                poniżej 13 cm. Ci którzy mają ponad 18 to też mają zwykle niewiele ponad. Ok 22
                cm ma... 1,5 % mężczyzn. Także jest gorzej z nami, beznadziejną męską rasą, niż
                myślałaś;> Ale głowa do góry! Nie tylko faceci istnieją na tym świecie, jest
                jeszcze bujna fauna:
                Największy penis w królestwie zwierząt: 335 cm (Płetwal błękitny - łac.
                Balaenoptera musculus)
                pozdrawiam




                ps. To ostatnie to był żart, nie bierz tego do siebie
        • No i widzisz - ja się tu zamartwiam o mężczyzn, których twój post mógłby
          trochę zdołować, a tu pureangel dostał histerycznych spazmów, widocznie
          przeszła mu przed oczami defilada kochanek uciekających po pierwszym
          zbliżeniu. Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o twój
          penis tylko o twoje ego.

          Lampion, uważam, że piszą o braku uporządkowania w związku sama postawiłaś
          sobie diagnozę, co oznacza, że widzisz to, co widzieć należy.
          Pozdrawiam ciepło.
          --
          Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
          "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."
          • atropos napisała:

            Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o twój
            > penis tylko o twoje ego.
            >
            O boze ja i penis? Upadlas na glowe? To,ze napisalam taki post nie znaczy
            zaraz ,ze jestem facetem. Kobiete,ktora trzeba zadowalac cala dlonia i to w
            dodatku mloda i nie rodzaca, to wez wybacz dla mnie to anomalia gorsza niz
            facet z 10cm penisem.
            • swojego pierwszego posta napisalas z delikatnoscia slonia,i przepraszam
              wszystkich panow,to naprawde zabrzmialo jak skowyt jakiegos zakompleksialego
              samca.moglas to wszystko wyrazic w 'milszy' sposob.
              nie wiem czy to jest anomalia,moge tylko czekac na odpowiedz doktora i
              pocieszac sie faktem,ze obydwoch facetow taka forma pieszczot podniecala(wiem o
              tym).



              pureangel napisała:

              > atropos napisała:
              >
              > Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o twój
              > > penis tylko o twoje ego.
              > >
              > O boze ja i penis? Upadlas na glowe? To,ze napisalam taki post nie znaczy
              > zaraz ,ze jestem facetem. Kobiete,ktora trzeba zadowalac cala dlonia i to w
              > dodatku mloda i nie rodzaca, to wez wybacz dla mnie to anomalia gorsza niz
              > facet z 10cm penisem.
            • Jesteś kobietą? Zaskoczyłaś mnie. Moja obecność na forach nie zalicza się do
              zbyt częstych, jednakże zdążyłam zauważyć, że styl wypowiedzi, jaki
              zaprezentowałaś - całkowicie pozbawiony szacunku dla autorki postu, mimo, ze
              ta nie dała żadnych powodów do tego, by ją tak potraktować - jest więcej niż
              charakterystyczny dla mężczyzn, których dotknęła mizogynia.
              W pieszczotach, które preferuje lampion nie widzę żadnych cech anomalnych,
              jesliby w ten sposób rozumować to anomalią byłby również seks analny czy tez
              uzywanie erotycznych gadżetów.
              --
              Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
              "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."
              • atropos napisała:

                > Jesteś kobietą? Zaskoczyłaś mnie. Moja obecność na forach nie zalicza się do
                > zbyt częstych, jednakże zdążyłam zauważyć, że styl wypowiedzi, jaki
                > zaprezentowałaś - całkowicie pozbawiony szacunku dla autorki postu, mimo, ze
                > ta nie dała żadnych powodów do tego, by ją tak potraktować - jest więcej niż
                > charakterystyczny dla mężczyzn, których dotknęła mizogynia.


                Jak chcesz uzywac madrych slow to najpierw trzebabylo sie upewnic co do
                pisowni. Nie ma czegos takiego jak mizogynia jest za to mizoginia.
          • atropos napisała:

            > No i widzisz - ja się tu zamartwiam o mężczyzn, których twój post mógłby
            > trochę zdołować, a tu pureangel dostał histerycznych spazmów, widocznie
            > przeszła mu przed oczami defilada kochanek uciekających po pierwszym
            > zbliżeniu. Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o
            twój
            > penis tylko o twoje ego.
            >
            > Lampion, uważam, że piszą o braku uporządkowania w związku sama postawiłaś
            > sobie diagnozę, co oznacza, że widzisz to, co widzieć należy.
            > Pozdrawiam ciepło.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.