Dodaj do ulubionych

wielkosc czlonka jeszcze az...:\

03.02.04, 10:26
moje pierwsze kontakty seksualne mialy miejsce ok4lat temu-z moim pierwszym
chlopakiem,z ktorym juz nie jestem.
nigdy wczesniej nie widzialam penisa,chyba,ze na filmach porno.
moj chlopak zawsze sie smial,ze ma b.duzego penisa,ale ja to traktowalam
jakos zwykle przechwlki,dla mnie byl normalny,bylo mi dobrze podczas seksu
etc.
kiedy zerwalismy..i zaczely sie moje kontakty z innymi chlopakami...
jestem ZALAMANA!
co prawda,bylo kilka tego typu kontaktow,raz doszo do seksu...to jest
tragedia,zaden z nich nie mial takiego przyrodzenia jak moj pierwszy
chlopak...
kiedy zauwazylam to po raz pierwszy,u mojego drugiego chlopaka,ktorego bardzo
kochalam...to byla tragedia,nawet go nie czulam jak sie kochalismy:((((
boje sie teraz,ze np. moj ex mnie niejako 'przyzwyczail' do swojej budowy i
teraz ,by osiagnac jakakolwiek satysfakcje z seksu,przecietna dlugosc czlonka
(i GRUBOSC!!!!!!!) nie da mi takiej radosci....
podczas kolejnych kontaktow z innymi facetami sytuacja byla podobna..jstem
conajmniej rozczarwana,dla mnie ci wszyscy faceci sa...'malutcy'....
moze i milosc jest najwazniejsza..ale mojego drugiego partnera seksualnego
bardzo kochalam,bardzo sie staral....ale kwestia seksu byla naprawde
tragiczna..
chyba powinnam wpasc na jakies strony gejowskie,zeby porownac i sprawdzic czy
sa jeszcze faceci,ktorzy maja podobna budow ciala do mojego peirwszego
chlopaka..
bardzo sie boje,ze juz nic nie da sie z tym zrobic...czy to mozliwe,ze
jestem ...'za szeroka'?termin 'palcowka' dla mnie w ogole nie
istnieje,uwielbiam pieszczoty kilkoma palcami,cala dlonia....-czy to moze
wynikac z moich pierwszych seksualnych kontaktow z 'nietypowym' partnerem?
i co mam zrobic z tym rozczarowaniem za kazdym razem,kiedy....?
a moze po prostu trafiam na 'nie tych co trzeba',za cienkich i za krotkich..:
( facetow?
Edytor zaawansowany
  • 03.02.04, 10:36
    To ile centymetrow mial jego penis???/
  • 03.02.04, 10:51
    arekk44 napisał:

    > To ile centymetrow mial jego penis???/


    no wlasnie,nie bawilismy sie w mierzenie niestety:(((((((((
    ale napisalam moejgo posta po przeczytaniu,ze przecietny ma 15-17cm,tyle to on
    na pewno nie mial,na bank wiecej:(((((
    pzoa tym dlugosc niekoniecznie(tak mi sie wydaje) jest az taka wazna,liczy sie
    tez GRUBOSC!
    ten moj drugi clopak nie dosc,ze mial krotkiego,to jeszcze ciekiego...
    to jest naprawde problem:(
  • 03.02.04, 11:12
    Ale wydaje mi sie ze cipka dostosowuje sie do grubosci i dlugosci penisa.wiec
    moze problem tkwi w głowie??Moze oczekujesz ze twoj chlopak bedzie mial tez
    takiego duzego??Poza tym nie mozesz sie skupiac na dlugosci czlonka zapomnij o
    tym i staraj sie korzystac z sexu.Moze sprobuj jakies pozycje ktore zapeewniaja
    głęboką penetracje
  • 03.02.04, 14:14
    Cześc Lampion
    mam dokładnie ten sam problem, więc rozumiem doskonale, co czujesz.
    Mój pierwszy chłopak miał dużego penisa, ale wtedy (około trzy lata temu)
    wydawało mi się, że to normalne - taka wielkość. Nie widziałam żadnych innych
    penisów.
    Po rozstaniu z nim, byłam długo sama i nie miałam żadnych kontaktów
    seksualnych. Teraz mam chłopaka, a w zasadzie - mężczyznę, starszego o 7 lat
    ode mnie i ... Mój obecny - to duży facet. Ale kiedy po raz pierwszy zobaczyłam
    jego penisa, przeraziłam się i ... chciało mi sie śmiać. Penis jest malutki.
    Nie mierzyłam go rzecz jasna, ale "na oko" ma pewnie nie więcej niż 8-9 cm (we
    wzwodzie!!) długości. Grubość, niestety, też tragiczna.
    Pomimo tej "wady", mój facet jest cudowny. Kocham go i nie wyobrażam sobie
    życia bez niego. Tylko ten seks...
    Bo seks jest - przy takich rozmiarach penisa - niestety, beznadziejny!! Na
    początku mieliśmy naprawdę poważne problemy w łóżku. Taki malutki penis wypadał
    z pochwy podczas stosunku... i takie tam jeszcze inne dziwne problemy. Po
    drugie - prawie wcale nie czułam tego penisa w sobie.
    Teraz zdaje się, że jest trochę lepiej. Kochamy się najczęściej w pozycji "na
    jeźdźca" i jest o.k. Mam nadzieję, że za jakiś czas, będzie jeszcze lepiej.

    Wydaje mi się, że można to jakoś dopasować. Popróbujcie w różnych pozycjach,
    może jakaś będzie Ci szczególnie odpowiadała??
    Tylko nie mów mu o tym, że ma zbyt małego penisa... Facet odbiera to jeszcze
    drastycznej niż wtedy, gdy usłyszy, że jest zbyt malo inteligentny;)
    Bo to właśnie penis stanowi istotę faceta;)

    kicia.kocia23@gazeta.pl


    Kocia


  • 03.02.04, 14:46
    ja jzu z tym drugim chlopakiem nie jestem,niestety.
    oczywiscie nie mowilam mu,ze ma malego penisa:)ale seks byl fatalny mimo
    wyprobowania wielu pozycji.
    teraz sie boje w ogole takich kontaktow z facetami,nie wyobrazam sobie,zeby
    te 'przecietne' mogly mi dac satysfakcje:(
    poza tym wciaz zastanawiam sie czy to mozliwe,zeby ten peirwszy kontakt mogl
    mnie jakos 'rozciagnac' -bo tego drugiego partnera w ogole nie czulam(a mial
    wiecej niz 8-9cm:) ),a jak ktos mowi o palcowkach,to az mi glupio,bo mnie
    wprowadzenie jednego palca w ogole nie sprawia przyjemnosci-co innego kilka lub
    cala dlon.
    boje sie,ze moi ewentualni przyszli parnerzy tez beda odczuwac ten dyskomfort-
    ja ich nie czuje-oni w ogole 'nie czuja mnie':(
    slyszalam o takich problemach u kobiet po porodzie,ale ja jestem jeszcze mloda
    i nigdy nie rodzilam dziecka
  • 03.02.04, 14:59
    Napewno nie rozciągnęłas sie po 1 chlopaku, to maloprawdpodobne...
    a co do palcowki to chyba nie liczy sie ile palcy sobie wlozysz tylko jakie
    miejsca piescisz...ja moja dziewczyne doprowadzam do orgazmu jednym...
  • 03.02.04, 15:24
    nie rozciagnelas sie, taka po prostu jestes!
  • 03.02.04, 15:46
    an_ni napisała:

    > nie rozciagnelas sie, taka po prostu jestes!


    i to jest bledne kolo,bo skoro mam taka budowe,to znaczy ,ze satysfakcje moge
    osiagnac tylko z kim podobnym do moejgo pierwszego chlopaka..!!!!!!!!
    od jakiegos czasu tez 'cwicze' tak,jak kiedys doktor zalecal(na miesnie
    pochwy),ale czy to ma wplyw na ewentualne przyszle kontakty seksualne?
    :(
  • 03.02.04, 16:29
    A próbowałas jakiejs innej formy zaspakajania??naprzykłas sex oralny???A jak
    sama sie piescisz to nie jest ci dobrze??
  • 03.02.04, 17:36
    facet ! jej chodzi o penetracje!!! co z tego ze ktos ja zaspokoi oralnie jak
    potem tym swoim patyczkiem ... nic !
  • 03.02.04, 17:35
    no taka prawda .... chyba ze sie przyzwyczaisz do mniejszego kalibru
    tzn wiesz staniesz sie moze bardziej czula na slabsze bodzce
    ja tak mialam ale nie sadze ze az taka roznice jak ty i u siebie i u partnera
    bo moze jakies 2 cm co do penisa ... a to tez jak widac jest roznica i dlatego
    zawsze twierdze ze wielkosc i grubosc ma znaczenie !
  • 03.02.04, 19:10
    To może znajdz sobie faceta z duzym ptaszkiem i już to by było
    najprostsze..tylko jak ty go znajdziesz??przed poznaniem faceta ocen wzrokowo
    wielkosc jego penisa....
  • 03.02.04, 22:56
    no,ale ja nie chce sie przyzwyczajac:))))
    mnie pasowalo tak,jak bylo z moim pierwszym chlopakiem!
    i to jest niestety ,najwyrazniej,problem...
    ze tez wczesniej myslalam,ze moj pierwszy chlopak jest zupelnie 'standartowy'...
    ostatnio tez czytalam jakis stary post na innym forum,o facetach,ktorzy maja
    tak duzego penisa,ze niektore kobiety boja sie z nimi kochac-ktos im
    powiedzial,ze najlepiej im by bylo z dziewicami,bo one sie niczemu nie dziwia...
    a ja mam odwrotny problem:\

  • 03.02.04, 22:57
    lampion napisała:

    > no,ale ja nie chce sie przyzwyczajac:))))
    > mnie pasowalo tak,jak bylo z moim pierwszym chlopakiem!
    > i to jest niestety ,najwyrazniej,problem...
    > ze tez wczesniej myslalam,ze moj pierwszy chlopak jest
    zupelnie 'standartowy'..
    > .
    > ostatnio tez czytalam jakis stary post na innym forum,o facetach,ktorzy maja
    > tak duzego penisa,ze niektore kobiety boja sie z nimi kochac-ktos im
    > powiedzial,ze najlepiej im by bylo z dziewicami,bo one sie niczemu nie
    dziwia..
    > .
    > a ja mam odwrotny problem:\
    >
  • 04.02.04, 01:52
    może spróbuj "zwęzić" pochwę...np. ćwiczeniami kegla (chyba tak się nazywa o
    ile dobrze pamiętam), rozciągnąc to się można po porodzie...idź też do lekarza,
    może masz obniżenie mięśni podtrzymujących pochwę...wtedy robi się zabieg
    zwężania pochwy.
  • 04.02.04, 10:06
    chyba musialaby cwiczy 24 godziny na dobe ! hehheheee
  • 04.02.04, 10:13
    no to szukaj szukaj ! :)
    tylko nigdy nie wiesz co bedzie majtkach chyba ze bedziesz probowac na
    pierwszej randce a to zazwyczaj nie wrozy dobrego zwiazku ...

  • 04.02.04, 12:14
    A ja mam dobry sposób na rozpoznanie wielkości penisa. I wcale nie muszę
    zaglądać facetowi w portki.
    Wierzcie lub nie (a najlepiej poobserwujcie swoich facetów pod tym kątem), ale
    rozpoznaję w taki sposób :

    Patrzę facetowi na nos. Nos na twarzy prawdę Ci powie.
    Nos długi i garbaty, zakrzywiony do dołu = członek duży.
    Nosek mały, zadarty = członek malutki.
    Są różne kombinacje jeszcze, ale to już kwestia wprawy w obserwacji nosów.

    Sama tego nie wymysliłam, jakby ktoś miał wątpliwości. Jest to bowiem mądrość
    starożytnych Greków, którzy trudnili się "fizjonomiką" ;)

    Kicia.Kocia

    Pozdrawiam !!! i życzę dobrego rozpoznania, i trafnej diagnozy :)

  • 04.02.04, 14:23
    a u kobiety wielkosc pochwy = wielkosc stopy??...
    hmmm w to, to juz nie uwierze;))
  • 04.02.04, 14:31
    Co Ty za pierdoły piszesz z tym nosem???Dobrze sie czujesz??
  • 06.02.04, 09:51
    a co masz krótki zadarty "nosek" i pewnie kompleksy z tego powodu...???

    jeszcze raz powtarzam : nos mnie nigdy nie zawiódł... ;)))

    a co do tej długości palców, to też jest jakiś pomysł, ale nie znałam go
    wcześniej - wypróbuję jednak... ;)))
  • 09.02.04, 08:52
    "mentula tam magna est, tantus tibi, Papile nasus
    Ut posis, quoties arrigis, olfacere."
    "Twój nos, Papislusie, jest długi, a kutas tak duży, że możesz go powąchać,
    kiedy ci stanie" Marcjalis.
    Źródło: Kamasutra

    Pozdrawiam wszystkich niewierzących w moc nosa... ;)
  • 04.02.04, 15:23
    jesli juz mowimy o takich smiesznych rzeczach to lepiej po palcach dloni poznac
    u mnie sie sprawdzilo 3 razy - dlugie palce dlugi czlonek i odwrotnie
    co do grubosci to sie nie sprawdza ...
    po nosie ani razu sie nie sprawdzilo
  • 06.02.04, 15:47
    Albo się "zapatrzyłaś" na piewrszego chłopaka, albo masz taki sam problem jak
    jedna z bohaterek w "Ojcu chrzestnym", która "była za luźna tam w dole" i
    ty;lko Sony Corleone mógł cos na to poradzic, jako, że natura w jego przypadku
    straciła umiar i własna zona po kazdym zblizeniu "czuła się jakby tam miała
    rozgotowany makaron".
    Dr Depko zapewne doradzi ci ćwiczenia na mięśnie Kegla oraz kombinacje z
    pozycjami.
    Na pewno jest na to rada.
    Współczuję wszystkim mężczyznom opętanym przez kompleks penisa, którzy
    przeczytają twój post.
    Swoją drogą, gdyby jakość współżycia zależała wyłącznie od rozmiarów penisa to
    zawód seksuologa straciłby rację bytu.

    --
    Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
    "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."
  • 06.02.04, 18:13
    atropos napisała:

    > Albo się "zapatrzyłaś" na piewrszego chłopaka,

    bardzo mozliwe,niestety. pewnei dlatego,ze to byl moj peirwszy
    chlopak,pierwszy partner seksualny,pierwsza wielka milosc..

    albo masz taki sam problem jak
    > jedna z bohaterek w "Ojcu chrzestnym", która "była za luźna tam w dole" i
    > ty;lko Sony Corleone mógł cos na to poradzic, jako, że natura w jego
    przypadku
    > straciła umiar i własna zona po kazdym zblizeniu "czuła się jakby tam miała
    > rozgotowany makaron".

    no,tego sie boje,ze problem lezy tutaj.zawsze myslalam,ze takei cos dotyczy
    kobiet,ktore np.rodzily dziecko,niezrecznie sie czuje,ze mnie dotyczy taki
    problem wlasnie:(

    > Dr Depko zapewne doradzi ci ćwiczenia na mięśnie Kegla oraz kombinacje z
    > pozycjami.

    czytalam o tych cwiczeniach,od jakiegos czasu staram sie 'trenowac'

    > Na pewno jest na to rada.

    thx za pocieszenie:)


    > Współczuję wszystkim mężczyznom opętanym przez kompleks penisa, którzy
    > przeczytają twój post.

    to fakt,pomyslalam o tym dopiero po wyslaniu ktoregos posta w tym watku,mam
    nadzieje,ze mimo wszystko nikomu 'krzywdy' nie zrobi.
    nie moja wina,ze mialam do czynienia 'z czyms' co,jak sie okazuje,jest jakims
    ewenementem!!dla mnie wtedy to bylo oczywiste i normalne,a podczas drugich tak
    zaawansowanych kontaktow seksualnych-nienormalne bylo to,co zdaje sie byc
    (niestety)'powszechne'

    > Swoją drogą, gdyby jakość współżycia zależała wyłącznie od rozmiarów penisa
    to
    > zawód seksuologa straciłby rację bytu.
    >


    poniewaz posty raczej byly zartobiliwe:)))wiec nie chcialam sie juz tu
    uzewnetrzniac;))) ale moj drugi parner pod wszystkimi innymi wzgledami,w
    sprawach seksu byl wprost idealnym kochankiem. bardzo mozliwe,ze ta wielkosc
    zbila mnie z tropu(?) na tyle,ze nie potrafilam sie juz samym aktem cieszyc tak
    jak 'powinnam'.
    wiem,ze teraz zachowalabym sie inaczej.
    inna sprawa,ze podjelam wspolzycie z tym drugim partnerem mimo pewnych
    problemow w zwiazku. wiec nie czulam sie 100%pewnie,nie czulam sie tak jak z
    moim pierwszym chlopakiem(psychicznie),i dlatego tak mnie jego
    budowa 'poruszyla'.
    wydaje mi sie,ze gdyby nasz zwiazek byl w maire uporzadkowany,to chyba nie
    mialabym takiego problemu,albo podeszlabym do tego z wiekszym dystansem.nie
    wiem,to nie jest w tej chwili wazne.
    ale fakt jest faktem,ze bylam lekko rozczarowana- ze nie kazdy jest tak
    obdarzony...:\
  • 08.02.04, 06:58
    To nie faceci maja problem tylko ty. Jestes poprostu jak wiadro i malo ktory
    bedzie w stanie ci dogodzic,a piszac takie posty o ich wymiarach niepotrzebnie
    wprowadzasz facetow w kompleksy oni sa w normie ty za to normalne wiadro.
  • 08.02.04, 18:46
    Z tym,że ów PureAngel ma rację. Budowa anatomiczna człowieka nie jest już dla
    niego samego tajemnicą, zostało przeprowadzone dużo niezależnych badań właśnie
    nad długością członka męskiego w stanie erekcji, przeprowadzane były zarówno
    przez naukowe placówki anatomiczne jak i prywatnie - przez firmy produkujące
    prezerwatywy. Wyniki wszystkich tych badań są bardzo podobne - zdecydowana
    większość mężczyzn ma penisy o długości 13-17 cm (ok 80% mężczyzn) - możecie
    zajrzeć na stronę www.the-penis.com - tam te dane są dokładnie przytoczone.
    Na logikę - jest absolutnie niemożliwe, żeby większość samców była
    niedopasowana fizjologicznie do samic - gatunek by nie przetrwał. Poza tym w
    biologii zawsze jest tak (a znam się na niej trochę), że wszystkie wielkości
    średnie są optymalne - najbardziej prawidłowe (ani maleńkie penisy, ani ogromne
    nie są zatem najlepsze.) A więc kobieta, której nie jest w stanie zaspokoić
    normalnie, prawidłowo zbudowany mężczyzna sama jest, nie obrażając, w pewnym
    stopniu niepełnosprawna. Powinna się zgłosić do czym prędzej do lekarza - może
    da się temu zaradzić poprzez jakieś ćwiczenia, a nie dołować ludzi na forach
    dyskusyjych. A jeśli niezbędny jest jej partner z penisem wielkości kabaczka,
    niech da ogłoszenie do gazety o odpowiednim profilu, bo poszukiwania
    samodzielne to jak szukanie igły w stogu siana - powyżej 18 cm ma nikły procent
    mężczyzn. Tak czy inaczej życzę pomyślnego rozwiązania problemu.
  • 08.02.04, 20:57
    jeremybentham napisał:


    > nie są zatem najlepsze.) A więc kobieta, której nie jest w stanie zaspokoić
    > normalnie, prawidłowo zbudowany mężczyzna sama jest, nie obrażając, w pewnym
    > stopniu niepełnosprawna. Powinna się zgłosić do czym prędzej do lekarza -
    może
    > da się temu zaradzić poprzez jakieś ćwiczenia, a nie dołować ludzi na forach
    > dyskusyjych. A jeśli niezbędny jest jej partner z penisem wielkości kabaczka,
    > niech da ogłoszenie do gazety o odpowiednim profilu, bo poszukiwania
    > samodzielne to jak szukanie igły w stogu siana - powyżej 18 cm ma nikły
    procent
    >

    przeczytaj uwaznie wszystkie moje posty. prosciej chyba nie bedzie mozna:mialam
    do czynienia z dwoma penisami. peirwszy dla mnie byl normalny,bo widzialam to
    cudo peirwszy raz w zyciu.obydwoch nie mierzylam,ale roznica gigantyczna.
    pierwszy na bank mial ponad te 18cm,dla mnie niczym nie roznil sie od tych z
    filmow erotycznych i porno.
    drugiego tez nie mierzylam,ale byl znacznie mniejszy.pisalam juz w poscie
    powyzej ,ze doszlam dlaczego jego wielkosc tak mnie 'poruszyla'.
    rany, co moge poradzic,ze zostalam rozdziewiczona przez cos,o czym 80%facetow
    nie ma pojecia!mowiac szczerze ,mysle,ze chyba z tym drugim cos bylo nie
    tak..nie mam zamiaru tego sprawdzac,nie planuje przez spory czas zadnych
    kontaktow seksualnych.
    przykro mi,jesli ktos sie poczul zdolowany,nie to mialam na celu piszac mojego
    posta.

    Tak czy inaczej życzę pomyślnego rozwiązania problemu.
  • 08.02.04, 21:19
    > rany, co moge poradzic,ze zostalam rozdziewiczona przez cos,o czym 80%facetow
    > nie ma pojecia!

    Gwoli ścisłości - o czym ok. 90% facetów nie ma pojęcia. Napisałem ze 80% ma
    pomiędzy 13 a 17 - reszta (20%) to zarówno ci, którzy mają ponad 18 cm, jak i
    poniżej 13 cm. Ci którzy mają ponad 18 to też mają zwykle niewiele ponad. Ok 22
    cm ma... 1,5 % mężczyzn. Także jest gorzej z nami, beznadziejną męską rasą, niż
    myślałaś;> Ale głowa do góry! Nie tylko faceci istnieją na tym świecie, jest
    jeszcze bujna fauna:
    Największy penis w królestwie zwierząt: 335 cm (Płetwal błękitny - łac.
    Balaenoptera musculus)
    pozdrawiam




    ps. To ostatnie to był żart, nie bierz tego do siebie
  • 08.02.04, 12:06
    No i widzisz - ja się tu zamartwiam o mężczyzn, których twój post mógłby
    trochę zdołować, a tu pureangel dostał histerycznych spazmów, widocznie
    przeszła mu przed oczami defilada kochanek uciekających po pierwszym
    zbliżeniu. Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o twój
    penis tylko o twoje ego.

    Lampion, uważam, że piszą o braku uporządkowania w związku sama postawiłaś
    sobie diagnozę, co oznacza, że widzisz to, co widzieć należy.
    Pozdrawiam ciepło.
    --
    Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
    "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."
  • 08.02.04, 20:14
    atropos napisała:

    Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o twój
    > penis tylko o twoje ego.
    >
    O boze ja i penis? Upadlas na glowe? To,ze napisalam taki post nie znaczy
    zaraz ,ze jestem facetem. Kobiete,ktora trzeba zadowalac cala dlonia i to w
    dodatku mloda i nie rodzaca, to wez wybacz dla mnie to anomalia gorsza niz
    facet z 10cm penisem.
  • 08.02.04, 21:01
    swojego pierwszego posta napisalas z delikatnoscia slonia,i przepraszam
    wszystkich panow,to naprawde zabrzmialo jak skowyt jakiegos zakompleksialego
    samca.moglas to wszystko wyrazic w 'milszy' sposob.
    nie wiem czy to jest anomalia,moge tylko czekac na odpowiedz doktora i
    pocieszac sie faktem,ze obydwoch facetow taka forma pieszczot podniecala(wiem o
    tym).



    pureangel napisała:

    > atropos napisała:
    >
    > Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o twój
    > > penis tylko o twoje ego.
    > >
    > O boze ja i penis? Upadlas na glowe? To,ze napisalam taki post nie znaczy
    > zaraz ,ze jestem facetem. Kobiete,ktora trzeba zadowalac cala dlonia i to w
    > dodatku mloda i nie rodzaca, to wez wybacz dla mnie to anomalia gorsza niz
    > facet z 10cm penisem.
  • 09.02.04, 06:26
    Jesteś kobietą? Zaskoczyłaś mnie. Moja obecność na forach nie zalicza się do
    zbyt częstych, jednakże zdążyłam zauważyć, że styl wypowiedzi, jaki
    zaprezentowałaś - całkowicie pozbawiony szacunku dla autorki postu, mimo, ze
    ta nie dała żadnych powodów do tego, by ją tak potraktować - jest więcej niż
    charakterystyczny dla mężczyzn, których dotknęła mizogynia.
    W pieszczotach, które preferuje lampion nie widzę żadnych cech anomalnych,
    jesliby w ten sposób rozumować to anomalią byłby również seks analny czy tez
    uzywanie erotycznych gadżetów.
    --
    Zapytano pana T. w jakiej trumnie chciałby być pochowany.
    "W takiej, w której zmieściłaby się moja samotność..."
  • 09.02.04, 06:48
    atropos napisała:

    > Jesteś kobietą? Zaskoczyłaś mnie. Moja obecność na forach nie zalicza się do
    > zbyt częstych, jednakże zdążyłam zauważyć, że styl wypowiedzi, jaki
    > zaprezentowałaś - całkowicie pozbawiony szacunku dla autorki postu, mimo, ze
    > ta nie dała żadnych powodów do tego, by ją tak potraktować - jest więcej niż
    > charakterystyczny dla mężczyzn, których dotknęła mizogynia.


    Jak chcesz uzywac madrych slow to najpierw trzebabylo sie upewnic co do
    pisowni. Nie ma czegos takiego jak mizogynia jest za to mizoginia.
  • 08.02.04, 21:03
    atropos napisała:

    > No i widzisz - ja się tu zamartwiam o mężczyzn, których twój post mógłby
    > trochę zdołować, a tu pureangel dostał histerycznych spazmów, widocznie
    > przeszła mu przed oczami defilada kochanek uciekających po pierwszym
    > zbliżeniu. Pureangel - to jest wina twoich rozmiarów, ale nie chodzi tu o
    twój
    > penis tylko o twoje ego.
    >
    > Lampion, uważam, że piszą o braku uporządkowania w związku sama postawiłaś
    > sobie diagnozę, co oznacza, że widzisz to, co widzieć należy.
    > Pozdrawiam ciepło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.