• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

czy seks analny bardzo boli?

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:01
    mam pytanie do dziewczyn, ktore probowaly sexu analnego.Czy za pierwszym
    razem bardzo boli?Czy pozniej jest lepiej?Slyszalam opinie ze bol jest
    niewyobrazalny.To prawda?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:07
      o stosownym nawilżaniu dziurki na pewno słyszalaś... ja używam oliwki zwykłej z
      johnson&johnson
      boli przy wprowadzaniu członka. boli. za każdym razem tak samo, przynajmniej
      mnie. jak jest w środku już jest fajnie.
      ale każdy odbiera inaczej...
      • Gość: katinka IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.05.04, 14:42
        Pomijając kwestię tego, czy może to być dla kobiety przyjemne trzeba chyba
        wyjaśnić sprawę higieny. Lekarze kategorycznie nakazują używać przy takim
        współżyciu prezerwatywy, a to wyklucza stosowanie oliwki. Pozostają lubrykanty.
        • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:45
          ale chyba ze stalym partnerem mozna bez prezerwatywy?co to jest za roznica czy
          normalny stosunek ze stalym partnerem czy analny?
          • Gość: katinka IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.05.04, 10:28
            > ale chyba ze stalym partnerem mozna bez prezerwatywy?co to jest za roznica
            > czy normalny stosunek ze stalym partnerem czy analny?

            Ja widzę zdecydowaną różnicę... Po pierwsze nie wiem czy nie mogą się pojawić
            pewne niemiłe odczucia (dla kobiety), jeśli do takiego zbliżenia dojdzie bez
            prezerwatywy (tzn jeśli dojdzie do wytrysku).Chyba wiesz, o co mi chodzi?
            Druga sprawa to higiena twojego partnera - nie bałabyś się, że pojawią się u
            niego jakieś stany zapalne itp.? No chyba, że lewatywa tuż przed stanowi dla
            niektórych dodatkowe urozmaicenie....
            • 26.05.04, 14:57
              Wygląda na to, że stanowi, sądząc z wątku o lewatywie dla zdrowia i urody :)))
      • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:14
        Mia, zgadzam sie w 100% z Toba.Jak przeczytalam co niektore posty to krew mnie
        zalala.Ale trudno.Sa ludzie otwarci na swiat i sa tacy, co to az do konca beda
        tylko po bozemu i przy zgaszonym swietle..
        • Gość: katinka IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.05.04, 09:23
          > Sa ludzie otwarci na swiat i sa tacy, co to az do konca beda
          > tylko po bozemu i przy zgaszonym swietle..

          Otwartość na eksperyumenty to jedno, a świadomość konsekwencji jakie się z tym
          wiążą to drugie.
    • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 25.05.04, 14:32
      Po pierwsze nie wydaje mi sie zeby to bylo wlasciwe pytanie na forum uroda, sa
      fora o seksie.
      Po drugie to ja sie wam kobity bardzo dziwie, ze dla zboczonych fantazji swoich
      facetow zgadzacie sie na anala. No chyba ze jestescie masochistkami i chcecie
      miec rozjechany odbyt. I puszczac niekontrolowane baki.Ja dla mnie żenada!!!
      • 25.05.04, 14:40
        No wiesz, nie tylko faceci są "zboczeni", mamy XXI wiek. A poza tym nie uważam
        żeby seks analny był jakoś specjalnie zboczony, i że kobiety sa do tego
        zmuszane. Jeśli 2 osobom nie jest dobrze w łóżku to raczej sie rozstaja a nie
        zmuszają do niczego.

        --
        "Żyj tak, aby znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz"
        • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 25.05.04, 15:05
          Tylko niektore baby sa takie glupie ze godza sie na wszystko czesto wbrew sobie
          zeby tylko nie stracic faceta. Skoro ktos zadaje takie pytania to znaczy ze
          jakos mu sie do tego nie pali.
          • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 15:11
            nie chce mi sie z toba dyskutowac czy mnie ktos zmusza czy nie , bo jak widze ,
            nie dociera do ciebie ze mnie NIE ZMUSZA.Wydaje mi sie zato, ze ty masz z tym
            jakies problemy skoro tak sie bulwersujesz.To wszystko co mam ci do
            powiedzenia.a jak cie oburza sex analny to po co wlazisz na ten watek i sie
            udzielasz?Zadalam pytanie bezpruderyjnym dziewczynom a nie dewotkom.Pa!
          • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 25.05.04, 15:19
            Mam prawdo do swojego zdania, ktore jest takie a nie inne.
            • Gość: Tess IP: *.aster.pl 25.05.04, 16:23
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: sufin IP: *.awf.poznan.pl 28.05.04, 13:42
            racja Anito! Popieram Cię w 100%!
      • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 14:40
        ja akurat sama bym chciala sprobowac, nikt mnie do tego nie zmusza.A skoro
        wiesz, ze sie puszcza niekontrolowane bąki to sama pewnie probowalas anala i
        puszczalas-zenada!
        • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 25.05.04, 15:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 25.05.04, 15:21
        Gość portalu: Anita napisał(a):

        > Po pierwsze nie wydaje mi sie zeby to bylo wlasciwe pytanie na forum uroda,
        sa
        >
        > fora o seksie.
        > Po drugie to ja sie wam kobity bardzo dziwie, ze dla zboczonych fantazji
        swoich
        >
        > facetow zgadzacie sie na anala. No chyba ze jestescie masochistkami i chcecie
        > miec rozjechany odbyt. I puszczac niekontrolowane baki.Ja dla mnie
        żenada!!!
        Anita! skad się urwałaś?? ze średniowiecza chyba!! mam stałego partnera,
        kochamy się na różne sposoby, analnie też i nie dlatego, że ON tak chce, tylko
        OBOJE. Bolało za pierwszym razem, teraz jest fantastycznie! Oczywiście w grę
        wchodzi 100% higiena. I nie mam, jak sugeruje średniowieczna Anita, żadnych
        problemów z niekontrolowanymi bąkami! Kto Ci, biedna, takich głupot
        naopowiadal!?
        • Gość: Anka IP: *.agh.edu.pl 25.05.04, 15:26
          A ja mam takie pytanie. Czy rozmawiałaś może z lekarzem o ewentualnyuch
          skutkach, jakie seks analny może wywrzeć na Twoje zdrowie? I, jeśli można
          wiedzieć, od jak dawna go uprawiasz i ile masz lat?
          • Gość: Anka IP: *.agh.edu.pl 25.05.04, 15:27
            Pytanie wyżej napisałam nie z czystej plotkarskiej ciekawości, tylko z
            zainteresowania medycznego.
          • 25.05.04, 15:34
            ile ja mam lat? 24, a uprawiam od roku. A do Anitki: jesli nie rozumiesz
            przenośni, to co robisz na tym forum, dziewuszko? do szkoły! na język polski!
            ale już!
            • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 25.05.04, 15:36
              Jaki login taka wypowiedz papa
          • Gość: Bozena IP: *.chello.pl 25.05.04, 16:54
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > A ja mam takie pytanie. Czy rozmawiałaś może z lekarzem o ewentualnyuch
            > skutkach, jakie seks analny może wywrzeć na Twoje zdrowie? I, jeśli można
            > wiedzieć, od jak dawna go uprawiasz i ile masz lat?

            Niom, skutki sa okropne, idzie się prosto do piekła. A chłopcom jak się
            masturbują to im włosy na dłoniach rosną.
            • Gość: Anka IP: *.agh.edu.pl 25.05.04, 16:56
              Pytałam o skutki zdrowotne, nie o życie pozagrobowe :))). Gratuluję poczucia
              humoru :)
              • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:48
                ale jak juz wroci to sie bedzie dziac!!!!!;))))))
        • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 25.05.04, 15:31
          Chyba nie sadzisz, ze anal to odkrycie XXI wieku, a w sredniowieczu tego nie
          robili?
          • Gość: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 15:43
            Zawsze to robili,jeszcze w czasach jaskiniowców!
        • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 15:33
          o Boze!!!Bzdura24-nawet nie odpowiadaj na to, nie ma sensu.Ale tok myslenia.
          • 25.05.04, 15:52
            Mimo wszystko mam wrażenie, że wiele kobiet zgadza się na seks analny pod
            wpływem swojego partnera. Też miałam dwóch facetów, którzy usilnie próbowali
            mnie do tego namówić, co mnie tak irytowało, że tym bardziej się wzbraniałam.
            Jakoś nie moge sobie wyobrazić, żeby coś takiego sprawiało przyjemność, bo mnie
            nawet badanie ginekologiczne przez odbyt (dawno temu, jak się było dziewicą ;)
            sprawiło ból. Poza tym, no cóż, nie ma co zaprzeczać, zbyt częste uprawianie
            seksu analnego może się skończyć różnymi nieprzyjemnymi rzeczami, które nie
            wyjdą teraz, ale za ileś tam lat... nie muszę chyba pisać, o co mi chodzi.
            Podkreślam jeszcze raz, że napisałam tylko swoje zdanie, nic więcej.

            • 25.05.04, 16:07
              Pytanie od niedoswiadczonej, ale nie zlosliwie, tylko z ciekawosci. W jaki
              sposob uprawiajac seks analny mozna osiagnac jakakolwiek satysfakcje, zwazywszy
              ze 99.9% kobiet nie osiagnie orgazmu bez pobudzenia - bezposrednio lub
              posrednio -lechtaczki? To jednak daleko do...?
              Poza tym zgadzam sie, ze watek raczej na forum o seksie.
              • Gość: gucia IP: *.sympatico.ca 26.05.04, 01:38
                skad te 99.9 % to jeden z najbardziej falszywych pogladow, jezeli nie dotkniesz
                lechtaczki nie ma orgazmu, kobity srednia jest moze nie za dobra ale 25% ma
                orgazm pochwowy i nie daj boze sie dotknac do lechtaczki, po prostu nie
                wolno ,, lepiej... 10 procent moze miec orgazm masujac tylko sutki, czy wy
                naprawde zyjecie w ciemnogrodzie
                • Gość: Mia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 17:37
                  Zgadzam sie z Twoja opinia gucia!Czsami czytajac niektóre wypowiedzi myśle,że
                  niektórzy naprawdę żyja w ciemnogrodzie :-(Ludzie,mamy przeciez dwudziesty
                  pierwszy wiek!Spójrzcie na niektóre sprawy bardziej fachowo i nowocześnie!!!
            • Gość: KasiaT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 16:09
              Ja zgadzam sie z opinią Charade. Nie mniej jednak uważam, że ,gdy oboju
              partnerom sprawia to przyjemność - warto sporóbować. Sama mam jednak trochę
              oporów-kilka razy próbowałam, ale...stchórzyłam w trakcie i nie wiem czy
              przyczyną tchórzostwa były raczej kwestie bólu fizycznego czy raczej..moralne,
              (miałam jakiś wewnętrzny, psychiczny opór.) Może któraś z WAS doradzi mi , jak
              się go pozbyć???
              • 25.05.04, 16:15
                po co na siłę chcesz sie pozbyć psychicznego oporu? Jesli okaze zie, ze jestes
                gotowa, lub masz na to naprawde ochote, to samo przyjdzie... gdyby ktos mnie do
                tego zmusil, to raczej w tej chwili nie mialabym z tego takiej przyjemnosci.
                Nic na sile.
                • Gość: KasiaT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 16:28
                  Mój mąż chciałby a ja mam opory...Chyba jestem staroświecka...Ale racja-nic na
                  siłę.
            • Gość: Tess IP: *.aster.pl 25.05.04, 16:28
              A u mnie odwrotnie - to ja namowilam mojego faceta na seks analny.
              • Gość: KasiaT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 16:31
                Tess-podziwiam.Ja jakoś nie umiem się przekonać.Miałaś już wcześniej jakieś
                doświadczenia w tych kwestaich, czy z obecnym facetem spróbowaliście razem
                pierwszy raz?Jak zareagował, lubi to??
                • Gość: Tess IP: *.aster.pl 25.05.04, 17:47
                  Zadnych wczesniejszych doswiadczen w tym wzgledzie. Chcialam sprobowac czegos
                  nowego, chcialam zebysmy chociaz w tym wzgledzie byli dla siebie pierwsi. W
                  ogole, jak teraz pomysle, to mam wrazenie, ze przed obecnym facetem wcale nie
                  mialam seksu!
                  Sprobuj, naprawde warto, to niesamowicie zbliza, trzeba tylko bardzo sie kochac
                  i silnie na siebie dzialac.
                • Gość: asia IP: 158.75.30.* 27.05.04, 13:21
                  Przede wszystkim zaufanie! Szczerze ufam dopiero mojemu obecnemu pertnerowi
                  (duzo razem przeszlismy...), i dopiero przy mim nabralam ochoty wlasnie na te
                  forme. Sama wyszlam z incjatywa...Kasia, jesli nie jestes pewna, czy masz na to
                  ochote, to nie zmuszaj sie. Chec sama przyjdzie, w przeciwnym razie mozesz miec
                  uraz, do tej formy sexu, do partnera i nawet do sexu w ogole...nie spiesz
                  sie... Wszystkiego dobrego.Pozdrawiam
                  • Gość: miska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 09:47
                    ja osobiscie bym nigdy sie na takom dewiacie nie zgodziła niech by sobie chłop
                    poszuka chomo. Anie z kobietom takie rzeczy kobieta moze kochac sie piszczotami
                    a nie w zad dziewczyny co wy robicie
    • Gość: annie IP: *.77.classcom.pl 25.05.04, 16:46
      Myslę że wiekszosc facetów chcialoby sprobowac ich tok myslenia jest taki" im
      mniejsza dziurka tym wieksza przyjemnosc". Ja raz sprobowalam " MATKO!!! bol
      byl okropny i nie wyobrazlany przy samym wprowadzaniu. Wiec jedno wiem NIGDY
      WIECEJ!! Ale moze komus to odpowiada,moze mozna sie przyzwyczaic.
      • Gość: lola IP: *.chello.pl 25.05.04, 17:06
        kiedy myślę sobie o analu ot tak to mnie to trochę brzydzi ale w trakcie
        stosunku sama myśl o tym mnie podnieca,już kilka razy próbowałam z moim
        mężczyzną ale niestety nie daliśmy rady.ale na tym nie koniec-na pewno jeszcze
        nie raz spróbujemy aż się uda,tym bardziej że moja koleżanka woli anal od
        zwykłego seksu.nie mam przed tym oporów,tylko poprostu mój mężczyzna nie może
        wejść.
      • Gość: major IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 17:19
        odpowiadając jako doświadczony w tym zakresie(ale tylko z jedną partnerką)muszę
        przyznać, że czasami jednak boli. często zależy od tego jak się
        facet "przykłada" - w zadsadzie podobnie jak przy tradycyjnych zbliżeniach.
        W sumie nasza praktyka z seskesm analnym trwa od ponad ośmiu lat i nie
        zauważyłem żadnych negatywnych zmian. "niestety" nic chyba nie przyniosło nam
        większycgh emocji. z pewnoiścią zbyt ostre forsowanie moze okazać się nieco
        szkodliwe lub bolesne, ale na podstawie innych postów (na jakichś tam
        wczesniejszych portalach)głoszonych przez przedstawicieli medycznego świata
        należy stwierdzić, iż musiałoby być to naprawdę "hardcorowe" forsowanie. Nikogo
        nie namawiam, ale ...
    • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:28
      kusicie, normalnie mnie kusicie pozytywnymi opiniami!a co tam!sprobuje!
      • Gość: BasiaT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:34
        Spróbować zawsze można-miłej zabawy! I koniecznie napisz jak było- może się też
        skuszę.
      • Gość: myszz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:41
        spróbuj, wypij lampke czegoś dla rozluźnienia, i powolutku...
        sam początek nie jest miły ale później jest super przynajmniej ja mam takie
        odczucia.
        Nie wystrasz się jak się pojawi mała krewka później w toalecie. Ja mam tak Ty
        nie musisz.
        napisz jak było
        i pamiętaj nawilżacz, i koniecznie toaleta przed, nie zaraz przed ale wogóle
        tego dnia...
    • Gość: elixya IP: *.adsl.hansenet.de 25.05.04, 18:38
      nieprawda!!!!
      boli na poczatku pare sekund, a potem jak partner jest delikatny i nie za duzy,
      to wcale nie boli
    • Gość: KasiaT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:40
      A czy to milsze od tradycyjnego seksu?
      • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:43
        a kobieta moze miec przy tym orgazm?oj chyba nie...powiem, jak bylo, ale to
        dopiero za 2 miesiace, bo moja milosc jest teraz daleko :( i wraca dopiero
        wtedy..
        • 25.05.04, 19:17
          Wszyskto fajnie wyglada ze strony tych co lubia, tylko nic tu nie padlo na
          temat rozmiarow. Chyba nie powiecie mi ,ze kobieta,ktorej partner ma 12 cm
          czlonka i 11 cm w obwodzie odczuwa to samo co kobieta ,ktorej parnter ma 20 cm
          czlonka i 15 cm w obwodzie.
          • Gość: asia IP: 158.75.30.* 27.05.04, 13:25
            Hmm, nie bardzo wiem co chciales/as uslyszec na to pytanie. "Wymiary" mojego
            partnera to 23cm dlugosci o 5 srednicy. Dba o moj komfort przede wszystkim i
            jest naprawde wspaniale...
          • 11.08.04, 14:24
            moniorek1 napisała:

            kobieta,ktorej partner ma 12 cm
            > czlonka i 11 cm w obwodzie oprawia seks z kulką, puknij sie włeb-12 długości
            i 11 w obwodzie-czyba mikronów twojego mózgu
        • 25.05.04, 19:28
          Ciekawe czemu mam wrazenie ze to glownie ta sama osoba wymienia opinie ? :-)
          • Gość: KasiaT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 19:33
            Chyba masz złe wrażenie:)
            • Gość: przeciętna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 21:52
              Po pierwsze - jeśli się tego nie chce, nie odczówa się potrzeby to nie powinno
              się tego robić nawet jeśli ktoś namawia.Poza tym sądzę, że jest to "zabawa" dla
              osób, które mają już pewnien staż w swoim związku i mają do siebie zaufanie. Ja
              osobiście, sama namówiłam do tego swojego faceta- to on miał opory;) Po drugie,
              kwestia wrażliwości na ból -u każdego ten próg jest inny więc ciężko
              obiektywnie stwierdzić czy to boli czy nie. Mnie osobiście bardziej
              bolał "tradycyjny" pierwszy raz, niż ta druga "fanaberia";)- byłam bardzo
              rozluźniona i odpowiednio nawilżona, i generalnie niałam ochotę więc żadnych
              negatywnych odczuć nie doświadczyłam. Po trzecie- kwestia wielkości członka
              jest istotna - inaczej sprawa wygląda przy mniejszym i przy większym. Po
              czwarte kwestia częstotliwości tego typu współżycia- generalnie jak dla mnie
              nie jest to zabawa "na codzień" raczej od czasu do czasu, jak przyjdzie mi
              ochota. Po piąte- moje osobiste wrażenia- ten rodzaj sexu, zaznaczam- przy
              dodatkowym pieszczeniu łechtaczki i piersi daje mi szybszy i silniejszy orgazm
              niż tradycyjnie, ale po te wrażenia sięgam z umiarem.

              Tyle z mojej strony.Pozdrawiam.
            • Gość: Mia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 17:41
              Na pewno ma złe wrazenie.Przecież tu nikt nie dyskutuje sam ze sobą :-)))
        • 25.05.04, 21:44
          moze miec orgazm :)
          • 25.05.04, 23:02
    • 26.05.04, 00:42
      jak nie ma pozniej zadnych komplikacji z nietrzymaniem stolca i niekontrolowanym
      puszczaniem baczkow to dlaczego lekarze tyle o tym mowia?Zreszta moim zdaniem
      odbyt jest stworzony do innych rzeczy:)Sama mialam ochote kiedys sprobowac z
      ciekawosci ale chyba bym umarla z bolu,chociaz moj partner byl bardzo delikatny.
      Generalnie uwazam ze to nic przyjemnego.
      Z tego co wiem to wiele zalezy od mezczyzny,ale i duzo od kobiety,jesli nie
      bedzie tam wystarczajaco rozluzniona to nic z tego.
      • Gość: myszz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 08:06
        poczytajcie... jest tam bardzo podobny wątek.
    • Gość: miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 09:25
      Witajcie!
      Ja jestem partnerką pana o nicku major, który to wczoraj wypowiadał się w tym
      wątku. Od siebie mogę dodać, iż faktycznie taka forma zbliżeń może przynieść
      niezmiernie dużo przyjemności i satysfakcji dla obojga partnerów. Niezbędna
      jest przy tym otwartość i zaufanie do partnera.Ja również (a właściwie prawie
      zawsze) odczuwam ból, ale tylko przez chwilę - na początku. Niezbędne są
      odpowiednie lubrykanty.I oczywiście nie róbcie nic na siłę - to jest podstawa.
      Należy być rozluźnionym. Polecam spędzenie miłego wieczoru z partnerem- może
      być to np.:kolacja przy świecach zakraszona lampką wina.Pzdr.
      • 26.05.04, 14:55
        Fitam,
        Chciałabym się odnieść do zarzutów stawianych przez niektóre panie z tego wątku
        o robieniu tego, czego chcą ich partnerzy. W moim związku oboje kochamy
        sprawiać sobie przyjemność. Nie ma dla mnie większej satysfakcji niż
        świadomość, że mojemu ukochanemu jest ze mną dobrze jak z nikim na świecie. Gdy
        robię rzeczy, które sprawiają jemu przyjemność nie potrafię odseparować się od
        zaistaniałej sytuacji i siłą rzeczy mi również jest przyjemnie. Według mnie nie
        da się oddzielić własnej przyjemności od satysfakcji partnera.
        Ja i moje kochanie wyznajemy zasadę, że próbujemy wszystkiego przynajmniej raz
        (zaznaczam, że wszystko oznacza nasze własne pragnienia. Nie będziemy nigdy
        próbować np. seksu w trzydziestostopniowym mrozie na szczycie Kasprowego tylko
        dlatego, że musimy zaliczyć wszystko).
        Nie potrafię zrozumieć oburzenia niektórych dziewczyn, które wypowiadają się o
        WŁASNYCH facetach jak o kimś obcym. Wielkie nieba czarne i niebieskie! Przecież
        to jest człowiek, którego ty kochasz i on ciebie kocha. Jeśli czujecie między
        sobą nić miłości to nie wiąrze się to tylko z faktem bycia obok siebie.
        Jeśli mój ukochany przychodzi do mnie z nową propozycją to nie myślę od razu "a
        to zboczeniec! pewnie wypatrzył gdzieś na jakimś pornolu takie świństwa, a
        teraz ze mną chce dać upust swoim fiksacjom". Myślę sobie "Jeśli na niego to
        działa to może i mnie się spodoba, w końcu kręci nas wspólny seks i nie chcemy
        aby stał się rutyną". Nie wszystko zawsze wychodzi. Pamiętam jak mój ukochany
        miał kiedys ochotę spróbować seksu z jadalną bielizną. Wszsytko byłoby fajnie,
        tylko, że niestety to coś, z czego była zrobiona ta bielizna było średnio
        zmaczne dla mojego kochanie, a dla mnie trudne do zmycia, bo cholerstwo
        poprzyklejało się wcześniej. PO całej sprawie śmialiśmy się ze wszystkiego,
        odhaczyliśmy jadalną bieliznę jako "niejadalną" i zapomnieliśmy o sprawie. Nikt
        nikomu nic nie wyrzucał ani nie miał o nic pretensji.
        Z seksem analnym było tak, że ja go próbowałam już wcześniej, a moje kochanie
        nie. Rozmawialiśmy o tym i on powiedział, że chciałby spróbować, ale nie chcę
        sprawić mi bólu, bo jeśli to się skończy bólem to on nie musi wcale tego
        próbować. Nie umawiając się któregoś razu po prostu zupełnie naturalnie,
        bez "na miejsca....gotowi....start!" w czasie przytulania się spróbowaliśmy.
        Moje słoneczko poddało się moim instrukcjom, jak bolało to przestawał, jak było
        miło to nie przestawał i w ten sposób zaczęliśmy się oswajać z tym rodzajem
        seksu. A dlaczego w ogóle się oswajaliśmy, skoro mnie bolalo? Bo widziałam do
        czego dochodzi mój kochanek podczas analnego seksu...a potem udzieliło się i
        mnie...wzajemnie się nakręcamy bo gdyby nie miłość seks stałby się rutyną po
        miesiącu.
        Podejrzewam, że autorka wątku miała odczucia bardziej zbliżone do moich, a nie
        chodziło jej, o to, że np. jej facet wyznaczył jej datę, do której ona ma się
        przekonać do seksu analnego, bo tak czy siak się to stanie. wydaję mi się, że
        ona tego chcę, a jednak jako człowiek ma najnaturalniejsze obawy przed bólem
        fizycznym, bo taka jest opinia obiegowa na temat s.analnego - ból, brud,
        zboczenie, etc.
        Pozdrafiam,
        Mia
        --
        There is always room for Jello
        • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 14:59
          masz racje mia-bo ze mna to jest tak, ze chcialabym, ale sie boje :)) Ale
          bedzie dobrze.
        • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:01
          acha-jeszcze wytlumacze dlaczego zadalam pytanie na tym forum a nie na forum o
          seksie.Bo tu sa kobiety ( i mezczyzni czasem), ktorzy nie sa starymi zbokami i
          nie odpisza mi zadnych zboczonych odpowiedzi w stylu"umowmy sie w realu to
          pokaze ci czy boli".Liczylam , ze tu dostane rzetelne, konkretne informacje od
          ludzi na poziomie i nie zawiodlam sie.Pozdrawiam wszystkich!!!
          • 26.05.04, 15:47
            "Nie potrafię zrozumieć oburzenia niektórych dziewczyn, które wypowiadają się o
            WŁASNYCH facetach jak o kimś obcym"

            Wiesz Mijaczek, można się tak wypowiadać o swoim facecie, jesli ów facet bez
            zastanowienia się nad uczuciami partnerki naciska na ten rodzaj seksu, który
            jest jak wiadomo kontrowersyjny, może być też bardzo bolesny oraz mieć
            nieprzyjemne skutki dla zdrowia. Takie naciskanie jest upierdliwe, beznadziejne
            i skutecznie zniechęca do seksu jako takiego. Co to w ogóle za partner, który
            do czegoś zmusza i stawia np. warunki (np. "jak nie chcesz ze mną uprawiać
            analu, to inna podstawi mi z chęcią swoją odbytnicę")?

            Nie wiem też, dlaczego niektóre dziewczyny tutaj uważają, że są staroświeckie,
            bo je boli przy próbach uprawiania seksu analnego...
            • Gość: major IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:16
            • Gość: major IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:20
              Chciałem dodać, że nikt nie wspomniał o jedenym małym niebezpieczenstwie, a
              mianowicie, że seks w dupcię potrafi niesamowicie wciągnąć. Znam to z autopsji;-
              ).
              • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:24
                a ktory sex Ci sie bardziej podoba?Tradycyjny czy analny?I wlasciwie-co
                mezczyzni w tym widza?To na serio prawda , ze tam jest ciasniej?
                • Gość: mika IP: *.chello.pl 26.05.04, 16:40
                  Do MAJORA: co ciebie pociąga w posuwaniu w jelito grube??? jezeli lubisz tego
                  typu seks, to w takim razie mógłbyś to robić również z facetem...hm...dupa to
                  dupa.
                  Sorry, moi drodzy ale odbyt służy chyba do innych celów...
                  Tylko człowiek może coś podobnego wymyśleć!
                • Gość: Misia IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.05.04, 16:48
                  Obserwuję ten watek od jego powstania i nie chcę mi się wierzyć - jak
                  traktowany jest sex
                  1. mistrzostwo - stosunki analne
                  2. w-ce mistrzostwo - oralne
                  3. tandeta - waginalne :))))))
                  Dziewczyny, kazdy robi to co chce i jak chce nie ma przepisów, że po pięciu
                  randkach przechodzi sie do 1 lub 2 stopnia a pozostałe to dla cieniasów lub
                  odwrotnie 1 i 2 dla zboczeńców ;))))
                  Kontrola stopni w łózku nie jest wskazana ( dla dobrej zabawy )i nie wyobrażam
                  sobie sytuacji, gdy mój mężczyzna mówi - stań na głowie bo to mnie podnieca a
                  ja nie mając na to żadnej ochoty - staję ;)))) A potem chlipię w kątku, że
                  kazał mi stanąc na głowie a ja sobie kark skręciłam i to bardzo boli ale go
                  kocham i będę stawać tak długo aż się przekręcę :))))
                  Odwagi, zaufania i SPOKOJU ducha PRZED i PO ( bo wyrzuty sumienia sa czasami
                  bardziej bolesne niz ból fizyczny)
                  PS/ tak dla ścisłości - nie stronię od stopnia 1,2,i 3 ;)))) i jeszcze paru
                  innych :)))))
                • Gość: major IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 16:16
                  to chyba jakaś podpucha, nie jesteś przypadkiem facetem??. nie mam w zasadzie
                  nic do stracenia więc odpowiem jak kobiecie. mówiąc bezpruderyjnie i w sposób
                  prosty do sprawdzenia to poprostu wystarczy wsadzić palec w cipkę, a po umyciu
                  go wcisnąć w dupkę i pierwsza wątpliwość zostanie rozwiana.
                  Zdecydowanie bardziej pociąga mnie seks analny i czasami mogę nawet "stanąć na
                  głowie" - to własnie to niebezpieczeństewo, o któreym ewspoinałaem.
                  Co faci w tym widzą? - odp:to jest "rzecz" z tych ekstremalnych, poza tym
                  zakazany owoc, który najczęściej bardziej smakuje, ale ja miałem chyba
                  zakodowane to od początku, od kiedy sięgam pamięcią zawsze tamta sfera mniej
                  absorbowała.
        • Gość: miksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 16:07
          Chciałabym Cię zapytać jak zareagował twój obecny partner na więśc o
          wcześniejszych praktykach z seksem analnym. Ja swojemu jeszcze nie wspomninałam
          ze względu na to, że może żle "skojarzyć" i pomyśleć o mnie dziwne rzeczy.
          Generalnie nie potrafię kłamać, więc rozpoczynając temat musiałabym oświadczyć,
          że to było z trzema poprzednimi facetmi. moje obawy podyktowane sa tym, że na
          obecnym najbardziej mi zależy. wiem, że można uznać, że jak niezakceptuje tego
          to trudno bo pewnie nie kocha, lecz ...
    • 26.05.04, 16:40
      Proponuję tym wszystkim otwartym na nowości, niezacofanym, seks analny, ale z
      penetracją odbytu mężczyzny. Przecież mamy XXI wiek, a skoro to taka
      przyjemnosć (odbyt kobiety i mężczyzny nie różni się) to radzę wybrać się do
      seks shopu po odpowiedni sprzęt. Założę się że 90% tych panów którzy nalegają
      na seks analny nie zgodzi się.
      • Gość: mika IP: *.chello.pl 26.05.04, 16:47
        Tak, AREMO - świetny pomysł!
        Można zaoszczędzić i zamiast kosztownych "penisów na pasku" dla lesbijek,
        proponuję tym wszystkim kobietom, które biorą ten seks jednostronnie, aby
        wzięły porządnego ogórasa i wsadziły swym kochankom w ich dupeczki...parę
        ruchów...ciekawa jestem czy byliby zadowoleni...jeżeli tak, to spokojnie moga
        robić to z gejami.
        A tak w ogóle, była tu mowa o Średniwieczu...co niektóre "wyzwolone" panie tu
        sie wypowiadały...jak im nie wystarcza seks analny niech spróbują z koniem -
        mamy przecież XXI wiek! (hahahahah!!!!)
        Do czego to doszło.........
        • 26.05.04, 17:05
          wiem ze nie powinnam ale skrecam sie ze smiechu po twoim wpisie, popieram.
          --
          ************************************
          *Cudze chwalicie, swego nie znacie.*
          ************************************
          • 26.05.04, 17:24
            Doskonaly pomysl i jaki niestaroswiecki
            • 26.05.04, 17:45
              hahaha :)))) bomba pomysł, tylko czemu kobiety jakoś boją się to proponować ?
              Trochę asertywności drogie panie, można też zagrać na nutę "ja się strasznie
              boję, jak tak bardzo chcesz, to najpierw wypróbujemy na tobie i jak ciebie nie
              będzie boleć i dostaniesz orgazmu, to i ja się zgodzę"
          • Gość: verusia IP: *.proxy.aol.com 30.05.04, 16:46
            oby tak dalej, takich dowcipasow nie czytalam juz bardzo dawno.
            Polacy to jednak wspanialy narod
        • 26.05.04, 18:42
          Gość portalu: mika napisał(a):
          ..jak im nie wystarcza seks analny niech spróbują z koniem -
          > mamy przecież XXI wiek! (hahahahah!!!!)
          > Do czego to doszło.........
          czy ktoś tu nie myli miłości z fiksacjami? ludzie, przeczytajcie swoje teksty!!!
          czy wy potraficie zrobić krok do przodu zamiast wyszydzać? Cynizm bije na
          kilometr!
          Mia


          --
          There is always room for Jello
      • Gość: Justyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:17
        Masz rację aremo.Skoro kobiety godza sie aby posuwac je w odbyt to dlaczego
        mają nie zgodzić sie faceci???To prawde,że prawie wszyscy mężczyzni się nie
        zgodzą aby ich kobieta posuwała ich w odbyt sztucznym penisem..Skoro tak to
        niby dlaczego kobiety mają sie zgadzac na seks analny?????
      • 26.05.04, 18:39
        aremo napisała:

        radzę wybrać się do
        > seks shopu po odpowiedni sprzęt. Założę się że 90% tych panów którzy nalegają
        > na seks analny nie zgodzi się.

        czy wy naprawdę nie widzicie różnic między kobietą a mężczyzną? Mężczyzna jest
        od penetrowania, a kobieta od bycia penetrowaną. Idąc dalej tym samym
        absurdalnym sposobem myślenia może zaczniecie proponować facetom przyprawianie
        sobie cycków i zakładanie seksownych pończoch (skoro ty się dla niego stroisz
        to czemu on dla ciebie nie może?) no i jeszcze nie zapomnijcie o przypilnowaniu
        waszych facetów w łazience - depilacja nóg, klaty, pod pachami (najlepiej
        wszystko woskiem), regulacja brwi i trwała na włosach!
        Przestańcie być matronami!
        Mia


        --
        There is always room for Jello
        • 26.05.04, 19:17
          mijaczek napisała:


          >
          > czy wy naprawdę nie widzicie różnic między kobietą a mężczyzną? Mężczyzna
          jest
          > od penetrowania, a kobieta od bycia penetrowaną.


          Kobieca pochwa jest od penetrowania, zgadzam się . Odbyt niekoniecznie. Skoro
          uważasz, że kobieta jest od bycia penetrowaną w różne dziurki w zależności od
          fantazji to poczytaj sobie też o nielicznych, ale jednak praktykach
          penetrowania ...cewki moczowej. Niewyobrażalne , koszmarne, a jednak możliwe i
          zdarza się. U ludzi którzy myślą tak jak Ty- "kobieta jest od bycia
          penetrowaną". A różnic w odbytach nie ma.
          • 26.05.04, 19:32
            Aremo,
            z uporem maniaka ciągniesz na tę samą nutę! my nie mówimy o penetracji - cewek
            moczowych, uszu, nosa, oczodołów, ran postrzałowych i wszystkich innych mniej
            lub bardziej naturalnych otworów w kobiecym lub męskim ciele! my mówimy o
            kobiecym odbycie! wiesz co? wydaje mi sie, że nie masz nic więcej do dodania na
            ten temat i dlatego skaczesz na inne! Coś jeszcze do dodania na temat żeńskiego
            odbytu?
            --
            There is always room for Jello
            • 26.05.04, 19:39
              mijaczek napisała:

              > Coś jeszcze do dodania na temat żeńskiego
              >
              > odbytu?

              To, że jest równie dobry do penetracji jak męski. I naprawdę penetracja
              męskiego odbytu może przynieść dużo satysfakcji facetowi (jeśli się odważy, bo
              często faceci wzdragają się by nie być posądzonymi o skłonności homo). Piszę
              jak najbardziej serio, bo nie rozumiem co w tym strasznego.
        • Gość: noc IP: *.server.ntli.net 26.05.04, 21:32
          mijaczek napisała:

          > Mężczyzna jest
          > od penetrowania, a kobieta od bycia penetrowaną.

          normalnie padaka
          no comments
          • 27.05.04, 17:05
            Gość portalu: noc napisał(a):

            > mijaczek napisała:
            >
            > > Mężczyzna jest
            > > od penetrowania, a kobieta od bycia penetrowaną.
            >
            > normalnie padaka
            > no comments

            proponuję najpierw nauczyć się języka angielskiego, a potem go uzywać. na temat
            twojego komentarza do mojego postu to ja moge powiedzieć jedno - no comment.
            Mia


            --
            There is always room for Jello
    • 26.05.04, 17:43
      dobre,dobre:))
      a ja nadal nie wierzę w to że nie ma później komplikacji z wydalaniem kału i
      puszczaniem bączków. Czyżby wszyscy lekarze jak jeden mąż się zmówili żeby
      odstraszyć ludzi od analu?hmm, ciekawe jakby mój facet zareagował na wibrator w
      odbycie/w końcu mamy równouprawnienie:)))))
      • 26.05.04, 17:44
        zaraz zapytam i wy drogie analooptymistki też to zróbcie,tylko najpierw
        powiedzcie mu ile to radości,koniecznie.
        Soryy,ale nie potrafię być niezgryźliwa.Do wszystkiego można się przyzwyczaić:)
        • Gość: Justyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:26
          Dobre envi :-))))Pozdro dla Ciebie!
          • 26.05.04, 18:49
            Wy, które się tu tak sarkastycznie wypowiadacie jesteście albo chore albo
            sfrutrowane! Współczuje wam. Tego, że wasi faceci was nie szanują (ktoś
            wspomniał o zmuszaniu nawet wobec sprzeciwu) i tego, że macie takie chore
            pomysły, żeby facetom sprezentować anal. Jak wy ich musicie nienawidzić...
            kastrować też byście kazały, żeby poczuli jak to jest bez niczego między
            nogami? A może przynajmniej obrzezanie (do którego nie mam żadnych zastrzeżeń)?
            Moje pytanie do was brzmi - co was tak naprawdę boli? Bo coś was boli i winicie
            za to waszych facetów.
            Mia
            ps. odpowiedzialam na kilka postów powyżej i wkleiły się tam, gdzie nie trzeba,
            więc poczytajcie wsród wcześniejszych postów.
            Mia
            --
            There is always room for Jello
            • 26.05.04, 19:04
              poczytajcie sobie, właśnie zupełnie przez przypadek znalazłam
              ja przeczytałam tylko pierwszy post, bo po nim postanowiłam dam wam ten link,
              więc nie wiem czy podpisuje sie pod całym watkiem czy tylko pod pierwszym
              postem.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=12939660
              --
              There is always room for Jello
            • 26.05.04, 19:21
              mijaczek napisała:

              > ) i tego, że macie takie chore
              > pomysły, żeby facetom sprezentować anal. Jak wy ich musicie nienawidzić...

              Dlaczego to jest chory pomysł? To normalna sprawa. Tak samo jak próbowanie
              przez mężczyznę własnej spermy. Ten który szanuje kobietę jeśli ma ochotę by
              spróbowała sam spróbuje. Wytłumacz mi dlaczego to chore?
              • 26.05.04, 19:34
                SZkoda mi was z postu na post... z jakich wy właściwie powodów jesteście ze
                swoimi facetami? Po to, żeby samej się lepiej poczuć jak i jemu i sobie
                udowodnicie, że porozumienie i współżycie kobiety z mężczyzną jest niemożliwe?
                Ja widzę, że większość z was jest tu na "nie" tak ex catedra, bez wnikania w
                cokolwiek. bardzo was współczuje.
                Mia
                --
                There is always room for Jello
                • 26.05.04, 19:43
                  mijaczek napisała:

                  > > Ja widzę, że większość z was jest tu na "nie" tak ex catedra, bez wnikania
                  w
                  > cokolwiek. bardzo was współczuje.


                  Założę się że jestem 100 razy bardziej wyrafinowana w łózku niz Ty. Czy ja
                  napisałam że jestem na nie? Szkoda mi tych kobiet które nie mają na takie
                  doświadczenia ochoty (ja miałam i mam ), a są zmuszane przez półprymitywów
                  wychowanych na pornosach.
                • Gość: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 16:54
                  Do mjaczek: Aremo to przesiąknięta nienawiścią skrzywdzona "dziewdczynka" lub
                  co może bardzie prawdopodobne lesbijka, nie mam nic przeciwko nim, ale z życia
                  (na dwóch przykładach) wiem, że właśnie w ten sposób traktują facetów.
                  nienawidzą ich bo na ogół najciekawswze kobiety są zainteresowane wyłacznie
                  facetami, co oczywiście wynika z faktu, że większość jest hetero.
                  • 11.08.04, 14:32
                    Gość portalu: mistrz napisał(a):

                    > ale z życia
                    > (na dwóch przykładach) wiem

                    no nie, padaka again
            • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 26.05.04, 19:31
              Kobieto opanuj się, nikt tu nie pisze o nienawiści do facetów, może piszesz to
              podświadomie. Nie zrozumiem jednego dlaczego wg ciebie propozycja pentracji
              odbytu faceta jest chora, a kobiety nie? Czym rózni sie odbyt faceta od odbytu
              kobiety?
              • 26.05.04, 19:45
                Gość portalu: Anita napisał(a):

                > Kobieto opanuj się, nikt tu nie pisze o nienawiści do facetów, może piszesz
                to
                > podświadomie.


                Hihi... wiesz co.. ty mi może o poświadomości nic nie mów, bo akurat piszę
                pracę licencjacką z teorii osobowości Freuda, więc jak chcesz mogę ci kilka
                rzeczy powiedzieć o Twoich podświadomych pragnieniach seksu analnego, niestety
                Twoje superego wyszkolone przez społeczeństwo nie pozwala ci ujawnic się z
                takimi pragnieniami. Ale pamiętaj, że w energetycznym modelu osobowości panuje
                zasada zachowania energii i kanał, który prowadzi do przyjemności związanej z
                seksem analnym ty zablokowałaś nie jest mijscem gdzie libido zniknie. Energia
                nie ginie, Id dąży do uwolnieia energii i osiągnięcia przyjemności i być może
                w twoim przypadku energia ta uwalnia się w postaci zewnętrznych oporów przed
                tymże seksem. Oj, źle ci będzie jak będziesz ukrywać to...
                hihi... jeszcze chcesz dyskutować o podświadomości? jestem gotowa!


                Nie zrozumiem jednego dlaczego wg ciebie propozycja pentracji
                > odbytu faceta jest chora, a kobiety nie? Czym rózni sie odbyt faceta od
                odbytu
                > kobiety?
                czym? hmm... może tym,że faceci nie piszą postów o treści jak powyżej. Wierz
                mi, że gdybym powiedziała mojemu facetowi, że nie chcę seksu analnego to on by
                nie nalegał, jeśli wasi faceci nie potrafią szanować waszego zdania to przykro
                mi za was. A jeśli tak strasznie cie interesuje to powiem ci, że moj facet nie
                ma nic przeciwko gdy w ekstazie dotykam jego dupci, wrecz przeciwnie, gdy
                dotkne go w czasie jego orgazmu to wrecz mówi, że bardzo to lubi. Nauczcie się
                rozmawiać z waszymi facetami.
                Mia

                --
                There is always room for Jello
                • 26.05.04, 19:48
                  Takie dyskusje to raczej na poziomie szkoły średniej. Tak ośrodki akademickie
                  podupadły, że student tylko takie banały o Freudzie?
              • Gość: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 16:59
                Do Anity: przenieś to na inny grunt i wg twojego toku rozumowania wsadź
                poprostu cokolwiek swojej koleżance albo najlepiej przypadkowo spotkanej
                osobie, jażeli każda dzirka ma być w zasadzie taka sama.
            • 26.05.04, 19:35
              mijaczek napisała:

              > Wy, które się tu tak sarkastycznie wypowiadacie jesteście albo chore albo
              > sfrutrowane!

              Dziekuję za diagnozę . To typowe na forach.


              Współczuje wam.


              A ja Tobie, że brak Ci wyrafinowania skoro dziwisz się że w relacjach
              partnerskich penetracja odbytu mężczyzny to coś strasznego. Daleka droga przed
              Tobą i Twoimi koleżankami , które uważają za coś strasznego spróbowanie przez
              mężczyznę własnej spermy i spenetrowanie odbytu, ale same to robią -wnioskując
              z rozlicznych postów- ze średnim entuzjazmem. Skoro entuzjazm średni i ochota
              na to mała to wypada współczuć . Poświęcenie i postawa "kocham mojego misia i
              zrobię to co zechce, a skoro inne to robią to ja też powinnam , mimo że nie
              chcę za bardzo" to niedobra droga w związku.
              • 26.05.04, 19:48
                Mijaczku, moja droga. Ależ ja nie jestem z facetem, który mnie zmusza do analu.
                Byłam z facetem, który do tego dążył, ale szybko się z nim rozstałam.
                Jesteś jakąś idealistką, jeśli myślisz, że we wszystkich związkach wszystko się
                odbywa za obopólną zgodą i z obustronnym entuzjazmem. Wbrew temu co piszesz
                jest sporo kobiet, które ulegają facetom z tym analem, to jest chore. Tylko nie
                rozumiem, czemu nam wciskasz, że to my jesteśmy tymi kobietami ? Mam zbyt duże
                poczucie wartości, żeby ktoś na mnie wymuszał taki, czy siaki rodzaj seksu.

                Poza tym, czemu Cię tak nagle poczucie humoru opuściło, jak zaczęłyśmy żartować
                z penetracji odbytu u facetów ? A czemu to nie można z tego pożartować ? Może
                jesteś facetem, jak Cię to tak wkurzyło ?
                • 26.05.04, 19:54
                  Charade, to ciekawe zjawisko . Temat anala jest nieśmiertelny na forum i
                  pojawia się jak bumerang i zawsze jest tak kiedy napiszę w sumie banalną
                  rzecz : o penetracji odbytu meżczyzny. Albo wątek kończy sie albo dziwna
                  agresja u zwolenników anala. I zaczynają się opinie (u zwolenników), że to
                  straszne. Dlaczego straszne zwolennicy nie odpowiadają i wątek umiera.
                  • 26.05.04, 20:00
                    Aremo, na innym wątku o analu przeczytałam wypowiedź kogoś, kto twierdzi, że
                    większość entuzjastycznych wypowiedzi o analu kobiet to tak naprawdę faceci pod
                    kobiecymi nickami. Oczywiście nie twierdzę, że tak na pewno jest i żeby mnie tu
                    nikt o spiskową teorię dziejów nie posądzał, ja tylko podaję jedną z
                    ewentualnych odpowiedzi na pytanie, dlaczego temat penetracji odbytu u
                    mężczyzny wzbudza takie oburzenie :)

                    A swoją drogą, jeśli penetracja odbytu faceta jest straszna, to należy to samo
                    powiedzieć o penetracji odbytu kobiety. Bądźcie konsekwentni moi drodzy.
                  • 26.05.04, 20:09
                    aremo napisała:

                    > I zaczynają się opinie (u zwolenników), że to
                    > straszne. Dlaczego straszne zwolennicy nie odpowiadają i wątek umiera.

                    Może wątek umiera dlatego, że ludziom ręcę opadają od twojej głupoty i
                    niezrozumienia tematu. A może dlatego, że uważają, że skoro ty zmieniasz temat
                    to nie mają nic do powiedzenia, bo męski anal jest zupełnie czymś innym.
                    Mia


                    --
                    There is always room for Jello
                    • 26.05.04, 20:16
                      Ty już lepiej pisz ten licencjat. Może kiedyś będziesz tak głupia jak ja. Tylko
                      musisz zmienić uczelnię i trochę wiecej się pouczyć. Bo ani psychologiem ani
                      seksuologiem nie jesteś.
                      • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 20:21
                        uspokojcie sie, zapytalam czy sex analany boli a wy zeszlyscie na wsadzanie
                        facetom ogorkow w dupe.Litosci!!!!Chcecie schodzic na takie tematy to sobie
                        zrobcie nowy watek na ten temat!A nie prowadzicie wojne podjazdowa na moim
                        watku!!!;((( Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i prosze Was-dosc klotni.Kazdy
                        ma taki sex , jaki chce miec.Ja osobiscie popieram Mie, ale szanuje tez wasze
                        zdanie.
                        • 26.05.04, 21:11
                          szanuje zdanie wszystkich i upodobania, ale dlaczego nagle mowimy o "ogorkach w
                          d", kiedy kwestia dotyczy penetracji meskiej d? tak jakby to bylo cos
                          strasznego i automatycznie nie do przyjecia?
                          • Gość: Adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 17:18
                            uważam, że skoro chciałabyś-cie włożyć coś swojemu parnerowi (jeżeli takowi się
                            przy was jeszcze znajdują, proponuję, aby każda na zasadzie uczciwości
                            pozwoliła przeczytać własne wypowiedzi swojemu kochankowi!!)to wspaniały
                            pomysł. spróbujcie tylko w odpowiedni sposób go przekonać, a waswze pragnienia
                            się spełnią, chyba żeby to były wyłacznie wasze próby zrekomprnsowania
                            nuiedowartościowania.
                            Ps. Niektóre elementy są bardziej preferowane przez facetów, a nie któe przez
                            kobiety i rzecz polega na tym, aby się uzupełniać.
                            Ja generalnie przeżywam orgazm (a stosunkowo często w jej duopci) dopiero w
                            chwili szczytownia mojej parterki więc niech nikt nie wciska ciemnoty, że my
                            zmuszamy.
                            zawsze jest tak,że ktoś do czegoś namawia, lecz nie zawsze trzeba się z tym
                            godzić.
                            w ogole to szkoda gadać.
                      • 26.05.04, 20:57
                        piszę piszę. i ani psychologiem ani seksuologiem nie mam zamiaru zostać. ja mam
                        super związek, nie mogę narzekać na mojego narzeczonego i tylko wszystkim wam
                        życzę tego samego.
                        Mia
                        --
                        There is always room for Jello
                • 26.05.04, 19:59
                  Nie, nie jestem facetem :o) . Zdecydowanie preferuję swoja płeć :o). humor mnie
                  nie opuścił. Zgubiono tutaj sens wątku i to mnie wkurzono, bo dziewczyna
                  zapytała o ból przy stosunku analnym, a nie o pozwoleństwo na taki sex, a tu
                  sie posypały gromy na facetów, że oni to stare świnie, którym się powinno
                  żelazka rozgrzane do dup wciskać, żeby wiedzieli jaki ból czujemy my.
                  Nie chcę iśc ze skrajności w skrajność, ale faceci też mogliby się żalić, że
                  ich jądra bolą jeśli przez kilka dni ich ukochane im nie zafundują upojnej
                  nocy. no iz awsze jest druga strona. Ja chciałam tylko pokazać, że dyskusja w
                  związku jest bardzo ważna i jeśli się jej będzie używało zawsze i wszędzie to
                  oszczędzi się wielu konfliktów.
                  Mia
                  --
                  There is always room for Jello
                  • 26.05.04, 20:08
                    Mijaczek, ja także twierdzę, że dialog w związku to podstawowa sprawa. Ale co
                    zrobić, jeśli facet nalega, a kobieta nie chce, a facet dalej nalega ? Jak się
                    taki dialog ma potoczyć ? Masz chyba idealny związek, ja też się takim obecnie
                    cieszę, ale nie wszystkie kobiety mają takie szczęście. Często wygląda to tak:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=291&w=12615122
                    W moim przypadku nie wyglądało to aż tak drastycznie, ale facet ciągle poruszał
                    temat analu, ciągle coś próbował, może dlatego temat analu mnie trochę drażni.
                    A już najbardziej mnie drażni, jak ktoś mówi, że kobieta nie godząca się na
                    anal jest pruderyjna i zacofana. Litości !
                  • 26.05.04, 20:12
                    mijaczek napisała:

                    > . Zgubiono tutaj sens wątku i to mnie wkurzono, bo dziewczyna
                    > zapytała o ból przy stosunku analnym, a nie o pozwoleństwo na taki sex, a tu
                    > sie posypały gromy na facetów, że oni to stare świnie, którym się powinno
                    > żelazka rozgrzane do dup wciskać, żeby wiedzieli jaki ból czujemy my.

                    Gdzie o tych żelazkach, bo przeoczyłam chyba. Pisałam o przyrządach z seks
                    shopów które służą przyjemności. Dlaczego jesteś tak bardzo na nie? Zarzucałaś
                    to innym a teraz sama oburzasz się i nie przyjmujesz do wiadomosci, że facet
                    hetero też może być penetrowany w odbyt dla przyjemności. Jednak tabu dla
                    Ciebie, jesteś na nie? Dlaczego taka agresja? Dlaczego piszesz, że to straszne?
                    Może dla innych kobiet penetracja ich odbytu jest straszna, tak jak dla Ciebie
                    penetracja odbytu mężczyzny jakimś małym przyrządem z seks shopu?
                    • 26.05.04, 20:48
                      Ja nie jestem na nie, juz zreszta napisałam, że mój facet lubi kiedy pieszczę
                      go tam, bo to wzmaga jego orgazm. Mnie sie nie podoba sposób, w jaki zostało
                      to "zaproponowane". bo to nie bylo - hej, a moze próbowałyscie tych pieszczot z
                      waszymi facetami. To było - jasne, jemu wcisnij do dupy wibrator i sie bawcie.
                      ja czułam różnicę w tonie, a ty nie?
                      Mia
                      --
                      There is always room for Jello
                      • 26.05.04, 21:47
                        mijaczek napisała:

                        > To było - jasne, jemu wcisnij do dupy wibrator i sie bawcie.
                        > ja czułam różnicę w tonie, a ty nie?

                        Nie, kręcisz już strasznie. To ja pierwsza w tym wątku napisałam o tej
                        penetracji meskiego odbytu. Na poważnie i wcale nie takim tonem. Strasznie to
                        wulgaryzujesz. Widać że dla Ciebie to ogromne tabu. Wyśmiewałaś "zacofane",
                        wspołczułaś innym, ale sama jesteś przyblokowana i zrobiłaś się agresywna. I
                        nie zapewniaj tak o swoim bezgranicznym szczęściu w co drugim liście, bo mogą
                        Cię czytać specjaliści:-) To są Twoje idealistyczne marzenia ("oglądał zdjęcia
                        panienek zrobiłam mu swoje i już nie ogląda, jest daleko, ale to wiem na
                        pewno":-)
                      • 26.05.04, 22:02
                        Wiecie co,
                        niechce nikogo negować za to co zostało już pszed waszym urodzeniem wymyślone,
                        ale mi sie to wydaje co najmniej dziwne że kobiety pozwalają mężczyznom na
                        wyprawianie z nimi czego sie tylko zachce. Kobiety szanując siebie i swojego
                        partnera nie powinny dawać im zbytniej rozkoszy(o ile można w takich momentach
                        o niej wspominać), gdyż wspomniana rozkosz w tym wątku jest obrzydliwa i chyba
                        ten kto uprawia tego typu sex nie ma poczucia swojej osobistej wartości. Mówie
                        co chcecie ale mi sie to osobiście bardzo bardzo nie podoba. Ja bym się
                        wstydziła na waszym miejscu zwierzęcych instynktów okazywanych przed tą
                        wspaniałą osobą która jest godna naszej miłości i którą wybraliśmy na stałego
                        towarzysza naszej ziemskiej drogi
                        • Gość: kewah IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 26.05.04, 23:42
                          Zapomnialam dodac - opowiedz nam jutro jak bylo, bo sledzac przebieg forum
                          widac, ze twoje wynurzenia sa baaardzo interesujace...
                      • 26.05.04, 22:13
                        Może jestem młoda i nie uprawiałam sexu ani po bożemu nawet jak niektórzy o tym
                        pięknie mówią, a na sex analny bym się nigdy nigdy nie zgodziła choćby z tego
                        względu, że gdy pokocham jakiegoś człowieka to dla mnie będzie ważniejszy
                        człowiek - czyli on a nie te głupie pszyjemności które są wymysłem XXI wieku.
                        Ja nieozumiem co za przyjemność w ogóle można mieć z oglądania czyjejś dupy,
                        albo z wtykania wszystkiego tego coniedozwolone do wszystkich dziurek nie tylko
                        w swoim ciele , ale takrze do ciała osoby którą się "kocha"
                        bo niemożna w takich wypadkach jakie wyście uwzględnili pokochać człowieka na
                        zawsze, pięknie i żyć z nim w przyjaźni.
                        Ja bym po tym akcie nie miała śmiałości spojrzeć mu nawet w oczy a codopiero
                        opowiadać komuś ocemu tym co sie wyprawiao w nocy przy świetle świeczek, bo
                        niektórzy lubią stwarzać sobie piękny nastruj do "dorosłych zabaw" , a tym
                        bardziej nie rozumiem i chyba nigdy tego nie zrozumiem jak mi nie wyjaśnicie,
                        co was wszystkich tak kręci sex????????????????
                        Zawsze uważałam to za obrzydliwe chyba że delikatnie do tego podchodzą dwóch
                        małżonków którzy dbają o dobro drugiej osoby i żeby podkreślić to jak wielki
                        skarb się posiada . Bo przecież niezwykłym największym skarbem może być osoba
                        która się oddaje nam pod przysięgą na zawsze i że jest nam wierna aż do śmierci.
                        Ale się rozpisałam wybaczcie moje poglądy jak sąsprzeczne od waszychale może
                        ktoś mi odpowie o was w tym wszystkim fascynuje, jak sie decydujecie na nowe
                        pole do popisu w strefie sexu.
                        Pozdrawiam
                        • 26.05.04, 22:23
                          xx-jupi napisała:

                          > Może jestem młoda i nie uprawiałam sexu ani po bożemu nawet jak niektórzy o
                          tym
                          >
                          > pięknie mówią, a na sex analny bym się nigdy nigdy nie zgodziła choćby z tego
                          > względu, że gdy pokocham jakiegoś człowieka to dla mnie będzie ważniejszy
                          > człowiek - czyli on a nie te głupie pszyjemności które są wymysłem XXI wieku.
                          > Ja nieozumiem co za przyjemność w ogóle można mieć z oglądania czyjejś dupy,
                          > albo z wtykania wszystkiego tego coniedozwolone do wszystkich dziurek nie
                          tylko
                          >
                          > w swoim ciele , ale takrze do ciała osoby którą się "kocha"
                          > bo niemożna w takich wypadkach jakie wyście uwzględnili pokochać człowieka na
                          > zawsze, pięknie i żyć z nim w przyjaźni.
                          > Ja bym po tym akcie nie miała śmiałości spojrzeć mu nawet w oczy a codopiero
                          > opowiadać komuś ocemu tym co sie wyprawiao w nocy przy świetle świeczek, bo
                          > niektórzy lubią stwarzać sobie piękny nastruj do "dorosłych zabaw" , a tym
                          > bardziej nie rozumiem i chyba nigdy tego nie zrozumiem jak mi nie wyjaśnicie,
                          > co was wszystkich tak kręci sex????????????????
                          > Zawsze uważałam to za obrzydliwe chyba że delikatnie do tego podchodzą dwóch
                          > małżonków którzy dbają o dobro drugiej osoby i żeby podkreślić to jak wielki
                          > skarb się posiada . Bo przecież niezwykłym największym skarbem może być osoba
                          > która się oddaje nam pod przysięgą na zawsze i że jest nam wierna aż do
                          śmierci
                          > .
                          > Ale się rozpisałam wybaczcie moje poglądy jak sąsprzeczne od waszychale może
                          > ktoś mi odpowie o was w tym wszystkim fascynuje, jak sie decydujecie na nowe
                          > pole do popisu w strefie sexu.
                          > Pozdrawiam

                          Jak sama napisałaś - jesteś młoda. Kiedy jesteś z kimś, kogo kochasz bardziej
                          niz cokolwiek innego na świecie to chcesz mu tą miłość okazywać. Pieszczoty i
                          seks są najwyższą formą fizycznego okazywania miłości. Kiedy się kochasz z kimś
                          to szukasz wilu dróg, które mogą doprowadzić ciebie i twojego partnera do
                          rozkoszy. To, co mnie kręci w seksie to nie tylko sam moment czucia mojego
                          ukochanego we mnie, ale to, co się dzieję przed i po stosunku. Najpiękniejszą
                          rzeczą w sensie fizycznym dla mnie i dla mojego ukochanego jest przytulanie i
                          czułe rozmowy, które potrafimy prowadzić godzinami.
                          Pozdrafiam i życzę tak wspaniałego związku w jakim ja jestem.
                          Mia

                          --
                          There is always room for Jello
                          • Gość: asia IP: 158.75.30.* 27.05.04, 13:55
                  • Gość: Kolo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 21:02
                    Ale to nie prawda ze od braku seksu facetów bolą jądra.Jestem facetem(chyba;-)))
                    hihihihi)i z moja dziewczyną kochamy sie dość rzadko bo mieszkamy daleko od
                    siebie i nie doświadczyłem zadnego bólu jeżeli nawet przez parę tygodni nie
                    uprawiam seksu ani masturbacji ;-)Pozdrawiam gorąco!
                    • 26.05.04, 22:36
                      Gość portalu: Kolo napisał(a):

                      > Ale to nie prawda ze od braku seksu facetów bolą jądra.Jestem facetem(chyba;-
                      ))
                      > )
                      > hihihihi)i z moja dziewczyną kochamy sie dość rzadko bo mieszkamy daleko od
                      > siebie i nie doświadczyłem zadnego bólu jeżeli nawet przez parę tygodni nie
                      > uprawiam seksu ani masturbacji ;-)Pozdrawiam gorąco!

                      No widzisz, nie wszystkich jadra bolą. Znam facetów, których bolą (może
                      dlatego, że zazwyczaj maja bardzo regularny seks i produkcja jest nastawiona
                      na "codzienny" zbytek tegoż hmm... produktu, a jesli zdarzy sie kilka dni
                      abstynencji to potem sa problemy z nadprodukcja - to tylko moje dywagacje :o) )
                      Mia


                      --
                      There is always room for Jello
              • 26.05.04, 19:49
                wiesz co... nie lubię generalnie pisać o swoim prywatnym życiu na forum, ale
                gdy zobaczyłam ten wątek to mnie jakoś ruszyło takie bzdury tu piszecie.
                Otóż za każdym razem gdy przytulamy sie z moim kochaniem całujemy sie zawsze po
                tym jak on mnie liże lub ja jego. Zawsze całuję mojego kochanka po tym jak on
                skończy w moich ustach i on zawsze odwzajemnia pocałunki.
                I co? teraz mój facet jest zbokiem, bo jakaś tam ilość jego własnej spermy
                dostaje się do jego ust?
                Mia
                --
                There is always room for Jello
                • 26.05.04, 20:04
                  mijaczek napisała:

                  > Zawsze całuję mojego kochanka po tym jak on
                  > skończy w moich ustach i on zawsze odwzajemnia pocałunki.
                  > I co? teraz mój facet jest zbokiem, bo jakaś tam ilość jego własnej spermy
                  > dostaje się do jego ust?


                  Nie, właśnie wszystko jest w porządku. Tak mam być. Ale zrozum że w niewielu
                  związkach tak jest niestety. Dziewczątkom są sugerowane różne praktyki, a misio
                  ani myśli spróbować swojej spermy choć "jego dziewczyna powinna". Kompletny
                  brak szacunku (skoro jego brzydzi własna sperma jak może pozwolić by znalazła
                  się w ustach kochanki, skoro wzdraga się na myśl o penetracji odbytu, dlaczego
                  penetruje kochanki). Czytajac forum widać wpływ marnych pornosów i brak
                  prawdziwego wyrafinowania w seksie.
                  • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 21:23
                    pornosy pokazuja wykrzywione i nieprawdziwe zycie seksualne!!!!!!!!Dlatego NIKT
                    NIE powinien wyłącznie na nich uczyć sie życia seksualnego.Pozdrawiam :-)
                    • 26.05.04, 21:52
                      Gość portalu: Marta napisał(a):

                      > pornosy pokazuja wykrzywione i nieprawdziwe zycie seksualne!!!!!!!!Dlatego
                      NIKT
                      >
                      > NIE powinien wyłącznie na nich uczyć sie życia seksualnego.

                      Ale ludzie jak pokazują wątki podobne temu uczą się na pornosach i stąd teksy
                      typu "mężczyzna jest by penetrować, kobieta jest do bycia penetrowaną".
                      • 26.05.04, 22:14
                        aremo napisała:

                        > Gość portalu: Marta napisał(a):
                        >
                        > > pornosy pokazuja wykrzywione i nieprawdziwe zycie seksualne!!!!!!!!Dlatego
                        >
                        > NIKT
                        > >
                        > > NIE powinien wyłącznie na nich uczyć sie życia seksualnego.
                        >
                        > Ale ludzie jak pokazują wątki podobne temu uczą się na pornosach i stąd
                        teksy
                        > typu "mężczyzna jest by penetrować, kobieta jest do bycia penetrowaną".

                        Jezuuuu! Jaka ty jesteś głupia! Aż mi ciebie szkoda! Co za indoktrynacja! Ty to
                        potrafisz do wszystkiego coś dorobić!!! Tak się zastanawiam - skoro według
                        ciebie mój sąd o tym, że "mężczyzna jest by...." jest świadectwem nauki na
                        pornosach to ja nie wiem czego ty się nauczyłaś w życiu? że facet jest od
                        zarabiania kasy, a ty od gotowania obiadów? No przecież ty jesteś absurdalna
                        kobieto!
                        Mia


                        --
                        There is always room for Jello
                        • 26.05.04, 23:02
                          mijaczek napisała:

                          >
                          > Jezuuuu! Jaka ty jesteś głupia! Aż mi ciebie szkoda!


                          Wcześniej było Ci szkoda że nie mamy tak udanego związku jak Ty, teraz że
                          jestem głupia.


                          Co za indoktrynacja!


                          Zamiast użalać sie nad moją głupotą radzę sięgnąć po słownik i sprawdzić
                          znaczenia słów których używasz.

                          Ty to
                          >
                          > potrafisz do wszystkiego coś dorobić!!! Tak się zastanawiam - skoro według
                          > ciebie mój sąd o tym, że "mężczyzna jest by...." jest świadectwem nauki na
                          > pornosach


                          Jasne, że tak. Pornosy (te kręcone dla męzczyzn hetero) pokazują wyłącznie
                          fantazje i męskie potrzeby czyli "kobieta jest od tego by być penetrowana a
                          mężczyzna by penetrować".


                          to ja nie wiem czego ty się nauczyłaś w życiu?


                          Dużo:-)

                          że facet jest od
                          > zarabiania kasy, a ty od gotowania obiadów? No przecież ty jesteś absurdalna
                          > kobieto!

                          A skąd taki wniosek? Co to ma wspólnego z moim (poczytaj badania
                          seksuologów:-)) o zależnosci i wpływie pornosów na życie seksualne niektórych
                          ludzi, a szczególnie pokolenia polskich 20-30 latków które nie miało w szkole
                          edukacji seksualnej i całą wiedzę czerpią (czerpali) z porno. Stąd też
                          wulgaryzowanie, specyficzne słownictwo.
                          • 26.05.04, 23:13
                            Aremo... nie chce mi się z tobą już gadać.
                            --
                            There is always room for Jello
                            • 26.05.04, 23:40
                              I słusznie. Ja na Twoim miejscu z głupią osobą nie gadałabym wcale:-)
                              Świetnie było zobaczyć jak ktoś przy braku argumentów przechodzi do agresji i
                              próby obrażania przeciwnika. Powodzenia w pisaniu pracy licencjackiej:-)
                              Szczerze. Szkoda tylko, że od mądrej osoby (za jaką jak widzę się bez powodu
                              uważasz) nie dowiedziałam się : czym różni się męski odbyt od kobiecego? co
                              jest strasznego w penetracji męskiego odbytu w zwiazkach hetero?

                              Teraz po raz kolejny napiszesz, że
                              a) jestem głupia
                              b) żal ci mnie i mi wspólczujesz
                              c) jedno i drugie:-)?

                              Pozdrawiam i wyluzuj .
                              • 26.05.04, 23:50
                                aremo napisała:

                                > I słusznie. Ja na Twoim miejscu z głupią osobą nie gadałabym wcale:-)
                                > Świetnie było zobaczyć jak ktoś przy braku argumentów przechodzi do agresji i
                                > próby obrażania przeciwnika. Powodzenia w pisaniu pracy licencjackiej:-)
                                > Szczerze. Szkoda tylko, że od mądrej osoby (za jaką jak widzę się bez powodu
                                > uważasz) nie dowiedziałam się : czym różni się męski odbyt od kobiecego? co
                                > jest strasznego w penetracji męskiego odbytu w zwiazkach hetero?

                                no sorry, jak ty nie widzisz różnicy między męskim a żeńskim odbytem to ja ci
                                nie pomogę. co jest strasznego w penetracji męskiego odbytu? Nic, tylko nie z
                                Twoim nastawieniem, na zasadzie vendetty, za naszą i waszą... okrężnice...

                                >
                                > Teraz po raz kolejny napiszesz, że
                                > a) jestem głupia
                                > b) żal ci mnie i mi wspólczujesz
                                > c) jedno i drugie:-)?
                                >
                                > Pozdrawiam i wyluzuj .


                                --
                                There is always room for Jello
                                • 27.05.04, 00:11
                                  mijaczek napisała:

                                  >
                                  > no sorry, jak ty nie widzisz różnicy między męskim a żeńskim odbytem to ja ci
                                  > nie pomogę.


                                  Nie widzę:-) Może jakieś opracowania naukowe podrzucisz, bo skoro twierdzisz że
                                  są to jesteś odkrywcza . Szkoda, że najpierw piszesz że różnice są a nie
                                  potrafisz powiedzieć jakie.


                                  co jest strasznego w penetracji męskiego odbytu? Nic, tylko nie z
                                  > Twoim nastawieniem, na zasadzie vendetty, za naszą i waszą... okrężnice...

                                  Cytat poproszę. Vendetta to zemsta, a jak to jest gdy mężczyzna jest tym
                                  pierwszym spenetrowanym? I znowu pudło, Mia. Jak widzę nie potrafisz wybrnąć z
                                  tego co napisałaś obrończyni męskich odbytów. To nie jest takie straszne. Jak
                                  Twój odbyt to przeżyje to i mężczyzny:-) Jak Tobie sprawia to nieziemską
                                  rozkosz to dlaczego nie chcesz dać jej jemu? Dlaczego napisałaś, że jest to
                                  straszne a teraz odwracasz kota ogonem?

            • Gość: asia IP: 158.75.30.* 27.05.04, 13:41
              Widze, ze sie starasz. Piszesz sensownie i w zupelnosci zgadzam sie z Toba. (w
              mom zwiazku jest podobnie). Niestety czlowiek to jest tak istota, ktora jesli
              sie nie przekona , to nie zrozumie. Zadne tlumaczenie nic tu nie pomoga.
              Przypomnij sobie, jak wyglada tlumaczenie dziecku: "nie wlkadaj tam raczki, bo
              woda jest goraca i sie poparzysz". dziecko, wie co to jest goraca woda, kiedy
              sie poparzy.Tracisz czas. moze same kiedy same nabiora ochoty, a moze i nie. to
              ich decyzja. na dzien dzisiejszy widac, ze ida w zaparte, zeby negowac
              wszystko, co nie jest po ich mysli... a nie o to chodzi na forum...
    • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:56
      a moj facet to lubi takie rzeczy.
    • Gość: kasiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 20:03
      Z tego co widze to wystepuje rozne odpowiedzi i zawsze takie beda bo wszystko
      zalezy od:nastroju,podejscia partnera,nawilzenia itp.Z tradycyjnym sexem tez
      jest roznie.Ja osobiscie uprawiam sex analny od roku i bardzo rzadko
      boli,najczesciej sprawia mi przyjemnosc.Wiec jesli masz kochajacego cie
      partnera to bez obaw!Sprobowac zawsze mozna.:)
    • 26.05.04, 20:07
      coz Mijczku,nie wypada mi nic innego,jak zyczyc wam smacznego!!!

      Dla mnie sperma mialaby tak samo obrzydliwy smak,bez wzgledu na to czy moj facet
      by ja pozniej scalowal z moich ust czy nie.
      • 26.05.04, 20:23
        wątek o groźbach znalezienia sobie innej chętnej przeczytałam już wcześniej i
        szczerze wspólczuję. Takiemu kolesiowi to owszem, żelazko i garść gwoździ do
        dupci, ale nie za chęci tylko za szantaż.
        Mój związek jest naprawdę cudowny. Nie mogę narzekać na praktycznie nic. No
        może oprócz tego, że ostatnio moje kochanie jest bardzo daleko ode mnie. I
        powiem wam, że miałam też różne "fochy". Wiedziałam na przykład, że moje
        kochanie dla rozluźnienia i stymulacji ogląda sobie stronkę ze zdjęciami
        panienek. Generalnie nie widzę w tym nic złego, ale stwierdziłam, że skoro dla
        mojego faceta jest najseksowniejszym stworzeniem na tym świecie to nie
        potrzebuje on zdjęć jakiś panienek tylko moich. Więc wysłałam mu kilkanaście
        gorących zdjęć i rozwiązałam kwestię stron porno w necie. Moje kochanie ich nie
        ogląda bo ma moje zdjątka. A czemu mu wierzę? Bo już. Ufam mu i tyle i wiem, że
        jeśli coś mówi to tylko prawdę.
        Kobiety, mam takie swoje małe przemyslonko. O faceta nie walczy się przez
        pierwsze 3 miesiące kiedy się go zdobywa. Ja staram się być jeszcze bardziej
        atrakcyjna niż byłam kiedy się poznaliśmy, a moje kochanie odwdzięcza się na
        tyle sposobów, że aż mam czasami ochotę sobie popłakać ze szczęścia, że jest mi
        tak dobrze.
        Sprawa analu, który jest tu głównym wątkiem pokazuję mi tylko jak ludzie
        potrafią się unieszczęśliwiać nawzajem.
        Innym kobitkom tego samego życzę.
        Mia
        --
        There is always room for Jello
      • 26.05.04, 20:27
        envi napisała:

        > coz Mijczku,nie wypada mi nic innego,jak zyczyc wam smacznego!!!
        >
        > Dla mnie sperma mialaby tak samo obrzydliwy smak,bez wzgledu na to czy moj
        face
        > t
        > by ja pozniej scalowal z moich ust czy nie.

        nie potrafię tego nawet skomentować. jak mogłabym brzydzić się kogoś z kim
        spędzę całe życie i kto jest tatą mojego aniołka? Miłość. To wszystko.
        Mia


        --
        There is always room for Jello
      • 26.05.04, 21:08
        mam pytanko-lubisz jak facet zatapia sie w tobie i liże twoje ciało?
        --
        There is always room for Jello
        • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 21:16
          do kogo to pytanie?
          • 26.05.04, 21:19
            Gość portalu: lisa napisał(a):

            > do kogo to pytanie?
            do envi


            --
            There is always room for Jello
    • 26.05.04, 20:35
      przepraszam za brzydkie skojarzenie,ale wlasnie wyobrazilam sobie jak z wielka
      miloscia zjadasz jego kupe,jak moglabys sie brzydzic czesci kogos kogo kochasz?
      :))
      mam nieco inne granice smaku estetycznego i spermie w moich ustach stanowczo
      mowie nie.
      • 26.05.04, 20:43
        Wielkie nieba czarne i niebieskie!!!
        Nie. Ja już nie mogę. Jaka ty jesteś... kwadratowa! Ile ty masz lat? 16? a może
        60? Nikt ci nie każe smakować spermy twojego faceta. ja cie nie namawiam, tlyko
        pisze o swoich odczuciach.
        Normalnie gorzej się z Tobą dyskutuje niż z umysłowo ograniczonym. Po co
        włączasz się do dyskusji skoro nawet nie zakładasz opcji zmiany swojego
        podejścia?.
        Mia
        --
        There is always room for Jello
      • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 21:32
        Ale sperma to nie kał i jest smaczna.SPRÓBUJ!
        • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 21:36
          to było do envi.
        • Gość: lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 21:39
          smaczna?zalezy kiedy.Jak moj facet zje owoce to jeszcze ja jakos przezyje.Ale
          ogolnie dla mnie sperma nie ma dobrego smaku.ale wszystko jest kwestia gustu:)
          • Gość: kewah IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 26.05.04, 22:09
            Wszystkim chetnym panienkom polecam podwojna przyjemnosc: najpierw do d..., a
            potem do buzi. Pycha! Najsmutniejsze jest to, ze ciagle sie tu powtarza
            argument "przeciez jestesmy w XXI wieku". To to jest dla was ten postep godny
            na miare nowego stulecia?! To raczej wy "chetne" jestescie ciemnogrodem.
            • 26.05.04, 22:19
              > Wszystkim chetnym panienkom polecam podwojna przyjemnosc: najpierw do d..., a
              > potem do buzi. Pycha!


              Tak, zwłaszcza, że to przecież nieodłączny motyw każdego pornola, jeśli ktoś
              zauważył, hehe. Oczywiście jest to kręcone w innych ujęciach, żadna kobieta by
              nie zrobiła czegoś takiego, ale panowie oglądaja i w głowach im się
              zagnieżdżają różne chore marzenia... Cóż, są naiwni, którzy uważają, że w życiu
              tak jak w pornolu.
              A tak w ogóle to się zgadzam z całą wypowiedzią. Niby do czego ten postęp ma
              doprowadzić ? Jak będę chciała uchodzić za nowoczesną, to pewnie nie będzie mi
              wypadało nie uczestniczyć chociaż raz w orgii, hę ?
              • 26.05.04, 22:29
                hej, kobiałki, przestańmy popadać w paranoję, bo zaraz włączymy do
                naszych "zabaw" psy, koty, sąsiadów, dzieci, a i babcie poddamy ekshumacji, bo
                też będzie frajda! a co! jak szaleć to do końca!
                Zmykam, bo mucha do mnie trzepocze skrzydełkami zalotnie, jak ją złapię to
                wsadzę sobie do tyłka, niech mi radośnie potrzepoczę skrzydełkami!
                --
                There is always room for Jello
                • Gość: kewah IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 26.05.04, 23:36
                  Zlociutka, a co ty tu jeszcze robisz o tej porze na forum? Przeciez jako
                  wielka "znawczyni" w tych sprawach powinnas juz dawno figlowac analnie w
                  lozeczku. Juz pozno! Dobranoc!
                  • 26.05.04, 23:44
                    No cóż... ZŁOCIUTKA.. pewnie cie strasznie zmartwię faktem, że po pierwsze
                    piszę prackę, a po drugie moje kochanie jest akurat niedostępne. Jest strasznie
                    daleko i zobaczę go dopiero za kilka dni. Więc o przytulaniu, atym bardziej
                    analu nie może być mowy, dlatego tę cholerną muchę łapie, ale się kurde skubana
                    nie daje... ech... jakaś starośfiecka, phi! pającka se znajde...
                    Mia
                    --
                    There is always room for Jello
                    • Gość: Kewah IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 26.05.04, 23:50
                      Szkoda, bo bys nam jutro powiedziala jak bylo. Sledzac twoje wypowiedzi na
                      forum widze, ze sa baaardzo interesujace i nowatorskie... A swoja droga to
                      musisz tego pajacka? Palec nie wystarczy?
                      • 27.05.04, 00:18
                        Gość portalu: Kewah napisał(a):

                        > Sledzac twoje wypowiedzi na
                        > forum widze, ze sa baaardzo interesujace i nowatorskie...

                        Mnie szczególnie wzruszyły te opowieści o zarzuceniu ogladania gołych panienek
                        przez jej mężczyznę od kiedy Mia zrobiła sobie swoje odważne fotki i
                        zapewnienia o tym,że już tych panienek nie ogląda. I w ogóle w jednym z listów
                        te rady jak żywcem wyjęte z Cosmo:-)
                        • Gość: kewah IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 27.05.04, 00:30
                          Powiem Ci, ze nie chce mi sie juz nad nia znecac, bo mi zal dziewuszki. Dam
                          tylko jedna rade: mijaczku nie mysl tyle o d..., bo zawalisz te swoja pracke. I
                          jeszcze jedno. Znalazlam watek "czego nie zmienilybyscie u siebie nigdy" (czy
                          cos takiego) i nasz mijaczek wymienil m.in. pupe. Teraz to przynajmniej wszyscy
                          wiemy dlaczego. Ale nasz milutki mijaczku uwazaj, zebys nie musiala kiedys tej
                          tak dla ciebie uzytecznej czesci ciala jednak zmienic.
                          • 27.05.04, 07:01
                            Fitam,
                            strasznie mnie nie lubicie widzę tutaj. No cóż. Płakać nie będę, zmieniać
                            siebie od waszych rad tym bardziej, a wam życzę miłego życia i mniej cynizmu.
                            Mia
                            --
                            There is always room for Jello
                            • Gość: kewah IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 27.05.04, 08:14
                              Widze, ze wstalas dzisiaj bardzo wczesnie, zeby mi dac "odpor". Ja mam zycie
                              dosc mile - dzien zaczynam od oliwienia pasa cnoty (jak przystalo na
                              sredniowieczna, zacofana babe). Zakladam go co noc, a w lozku czeka juz maz z
                              obcegami. Sto razy lepsze od anala - polecam. No, nie przeszkadzam Ci juz w
                              pisaniu pracy. Ja swoja mam juz dawno za soba, wiec moge poswawolic troche na
                              forum. Mimo wszystko zycze ci udanego zycia seksualnego, bo jesli juz teraz
                              jest ono tak urozmaicone (a chyba jestes bardzo mloda), to bedziesz musiala sie
                              niezle naglowic, jakimi "atrakcjami" zapelnic go w przyszlosci.
                            • Gość: niebieskaa1 IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.05.04, 10:50
                              ee,mijaczek, bez przesady, ja tam cie lubie:)
                              w lozku wszystko dozwolone, na co sie ma ochote.
                              a jak sie nie ma to sie nie robi.
                              ale jak czytam, ze dziewczyna brzydzi sie spermy to
                              sama nie wiem czy mam sie smiac czy wspolczuc.
                              to jej sprawa i nie musi tego robic jesli nie chce.
                              ale cosik mi sie widzi, ze facet szybko sie ukreci
                              i poszuka bardziej wyluzowanej laski.
                              • Gość: Anita IP: *.local.pl / 62.233.187.* 27.05.04, 13:36
                                Bardzo ci wspolczuje jesli potrafisz faceta tylko szeroko pojeta dupa zatrzymac
                                przy sobie. Poza tym co to za facet ktory nie potrafi uszanowac decyzji swojej
                                kobiety i tylko penisem mysli.Ale widocznie sa kobiety ktorym to odpowiada .
                                Smiechu warte!!!
                    • 11.08.04, 14:48
                      mijaczek napisała:

                      > No cóż... ZŁOCIUTKA.. pewnie cie strasznie zmartwię faktem, że po pierwsze
                      > piszę prackę skubana
                      >

                      Ja juz nie moge, znam jej posty z innycvh wątków, co za bździągwa, ciagle
                      powtarza jaki to ona ma związaek chyba po to, że by samej w to uwierzyć, no i
                      ta praca licencjacka w co drugim poście. OK sledząc poziom umysłowy tej osoby
                      staram sie zrozumieć jej eksajtment(czekam na komentarz na temat mojej
                      nieznajomości angielkiego), ale jeszcze jeden post mijaczka i zakładam osobny
                      watek:"dla kogo czytanie Mijaczka jest gorsze niz perspektywa analu" HILFEEE
    • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 27.05.04, 13:16
      musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem Twoich pogladow i dosc szczegolowych
      opisow Twojego pozycia, o ktorym, jak to gdzies napisalas, mowic nie lubisz...
      i moja psychologiczna wiedza podpowiada mi, ze niekoniecznie musisz byc
      szczesliwa, moze wlasnie wedlug zasady "duzo mowie o tym, za czym tesknie".
      dziewczyny pisaly ogolnie. szczerze: od pewnego momentu zle bym sie z tym
      wszystkim czula... Twoje kochanie musi byc bardzo wyrozumiale, naprawde...

    • Gość: exx IP: 80.51.91.* 27.05.04, 14:55
      1szy raz faktycznie boli...polecam jednak krem KY Johnsona,ktory nawilza i
      zniweluje bol...powiedzmy wprost-daje poslizg:)Wszystko zalezy tez od wielkosci
      penisa..Ale za ktoryms razem to juz sie przyzwyczajasz i powiem szczerze,ze
      potem robi sie to przyjemne..trzeba tylko odczekac jakis okres..Na poczatku
      balam sie,bolalo,ale teraz podoba mi sie..Sprobowalam jakies 4lata temu 1szy
      raz..a i podstawa-nie zaciskaj tyleczka-jest taki odruch,ale musisz byc
      wyluzowana:)
      • 27.05.04, 16:11
        Jak boli, to po cholere to robic???!!!
        • 27.05.04, 16:18
          Właśnie, też tego nie mogę zrozumieć.
          • 27.05.04, 17:53
            Fitam,
            Powiem wam szczerze, że jest mi przykro. Nie jestem zadomowiona na tym forum,
            ale mam nadzieje, że nie traktujecie w taki sposób każdej nowej osoby.
            Ale dobra, do rzeczy. Wczoraj, gdy sobie przeglądałam to wasze forum zobaczyłam
            wątek i pomyslałam, że może ktoś jeszcze coś ciekawego mnie samej podpowie (np.
            stosowanych nawilżarzy, bo ja KY jelly jakoś specjalnie nie lubię).
            autorka wątka zadała pytanie do grupy osób, które mają doświadczenie w seksie
            analnym o ból. Na początku było nieźle. Dziewczyny mówiły czy boli czy nie.
            POtem zjawiła sie panna o nicku Anita i zaczęła w nie miły sposób sugerować
            zboczenia i choroby mężczyzn i kobiet. To nie była wypowiedź o jej
            preferencjach seksualnych tylko o społecznych poglądach na temat facetów,
            którzy w większości są zboczeni i kobiet, które muszą byc chore, że wytrzymują
            z takimi facetami. Zaczął się sąd nad nami kobietami, które (z powodów średnio
            interesujących Anitę) uprawiają/chcą uprawiać ten rodzaj seksu.

            Potem w ten sam deseń było przez chwilkę. Niektóre dziewczyny próbowały bronić
            niewinności swojego pytania, no ale nie wyszło. Wyszło za to coś innego. że
            tylko w patologicznych związkach, w których faceci nie interesują się swoimi
            partnerkami, padają propozycje takich stosunków.

            Nie mam w zwyczaju opisywania swojego prywatnego związku na forum, ponieważ
            głównie jestem obecna na innych forach, ale jakoś pomyślałam, że jeśli napiszę
            jak to wygląda u mnie przy zaznaczeniu, że jesteśmy naprawdę najszczęśliwszą
            parą na świecie, to może obie strony zrozumieją, że tak naprawdę nie liczy się
            nic innego jak tylko wasza szczęście i porozumienie. Napisałam również kilka
            zdań do kobiet, które linczując wszystkich facetów zahaczają siłą rzeczy o ich
            własnych kochanków. No i rozpętała się burza. O co? Tak właściwie nie wiem do
            końca. O to, że jestem szczęśliwa (w co na przykład katinka nie wierzy i uważa,
            że pewnie jestem cholernie nieszczęśliwa i próbuję to zatuszować mówieniem
            przeciwnych rzeczy. gdybys mnie znała, wiedziałabyś, że mój związek naprawdę
            jest idealny i bardzo udany. W sumie nie dziwię się jej, bo ja zanim spotkałam
            mojego narzeczonego nie wierzyłam, że takie szczęście jest możliwe.)
            POsypały się na mnie gromy z ust koniet, które tak naprawdę znalazły się w tym
            wątku nie słusznie. Incognito pisała do dziewczyn, które mają coś do
            powiedzenia na temat bólu, a nie czy mężczyznom powinno się fundować anala czy
            nie.
            Moje dość proste stwierdzenie oparte na fizjologii, że mężczyzna jako ten,
            który posiada członek gra w związku rolę tego, który penetruję kobiecą pochwę
            spotkało się z cynizmem i sarkazmem. Nadal tego nie rozumiem.
            Jeszcze jedno - katinka napisała, że ja "piszę dużo o tym czego mi brakuję". W
            pewnym sensie masz rację, ponieważ tęsknie za moim narzeczonym, bo go już nie
            widziałam kilka tygodni, ale nie jest to tęsknota za czymś co nie istnieje,
            tylko za tym co było i będzie.
            Oczywiście koleżanka kewah nie omieszkała wyśmiać mojego postu gdzieś tam o nie
            zmienianiu wyglądu mojej pupy. No jasne, ja głupia d... potrafię tylko o jednym
            mysleć. Kewah jak masz taki zmysł detektywistyczny to może przeszukaj sobie
            jeszcze inne fora i pocytuj mnie jeszcze trochę. A może stwórz nowy wątek o tym
            co Mijaczek gdzie i co powiedziała i jak to świadczy o jej głupocie. Jak
            będziesz zainteresowana to mogę ci podać najszcęsciej odwiedzane fora przeze
            mnie, żeby oszczędzić ci szukania.
            Na początku dość normalnie wypowiadała się jeszcze charade, ale chyba dość
            szybko wyprowadziłam ją z równowagi, bo zaczęła jeździć po mnie tak samo
            konkretnie jak na przykład aremo czy envi.
            Żałuję szczerze, że cokolwiek napisałam szczerze na temat mojego związku bo
            tylko wyświechtałam tu jego dobre imię. Po co tak naprawdę wam wiedzieć czy, co
            i jak ja to robię z moim kochanie? No ale ja myślałam, że skoro mnie się udało
            mieć taki idealny związek to mogę napisać o tym... Gdzie tam! Jedyne co mi
            zostało zaproponowane to degustacja kału mojego narzeczonego. Poniżej pasa i
            jakiegokolwiek poziomu.
            W ogóle nie wiem czy jakikolwiek sens ma pisanie jakiejkolwiek odezwy do tych
            wszystkich, dla których jestem głupią ci..., która trzyma przy sobie faceta
            swoją dupą.
            Chyba już wam podziękuję. Mam nadzieję, że jesteście z siebie dumne. Jesteście
            lepsze niż Komandos57 z forum psychologia.
            Ja tu przyszłam, żeby pokazać inny punkt widzenia, ale nie przypadł on do gustu
            większości. No cóż...
            Pozdrafiam autorkę wątku i lise, bo to one dwie (no chyba, że to jedna osoba)
            zadały pytanie "czy sex analny boli?" - nie, seks analny nie boli, pod
            warunkiem, że nie dyskutujesz o tym na forum. No i właśnie w ten sposób
            powstaje zasada - pierz swoje brudy w swoim domu, nawet Internet nie daje ci
            prawa wolnej wypowiedzi.
            Mia


            --
            There is always room for Jello
            • 27.05.04, 18:08
              O rety ! ty sie marnujesz piszac na forach, ty ksiazke pisze, a kariere zrobisz
              na pewno.
            • 27.05.04, 18:13
              Poleciałaś niepotrzebnie w patetyczny ton chyba żeby wzbudzić współczucie.
              Niezła gra socjologiczna tylko nie myśl że w miarę inteligentny człowiek się na
              to złapie. Ty biedna "atakowana", my wredne i cyniczne (lesbijki, głupie,
              skrzywdzone, nieszczęśliwe...dopisz jeszcze coś). Przeczytaj mój pierwszy wpis
              z wczoraj, czy było w nim coś cynicznego i obrażajacego kogokolwiek.
              Przedstawiłam propozycję, która Tobie wydała się straszna, a jest z
              powodzeniem praktykowana w wielu związkach nie z zemsty czy nienawiści, ale z
              ochoty obojga partnerów. I zobacz przy okazji kto wyskoczył z inwektywami
              pierwszy ("ależ ty jestes głupia") A to, że wypisujesz szczegóły niby ze
              swojego życia to już Twoja sprawa. Jest funkcja wyłącz w komputerze, nie ma też
              konieczności uczestniczenia w wątku i odpowiadania na wszystkie posty i
              wybebeszania się. Śmieszna jesteś i dojrzałości emocjonalnej na pewno Ci brak
              skoro przeżywasz tak bardzo dyskusję na forum. Przypominam Ci że już wczoraj
              nie chciałaś ze mną gadać:-)
              • 27.05.04, 18:28
                Wiesz Aremo i tu chyba jest pies pogrzebany - ja nie gram. I to jest chyba
                problem. Wszystko co tu napisałam to moje przemyślenia i podpisuję się pod
                każdym swoim postem. Nie gram na niczyich uczuciach, bo nie szukam tu poklasku.
                Miałam coś do przekazania, ale mnie skutecznie zniechęcono.
                Przyznam się szczerze, że może rzeczywiście nie do końca doczytałam Twoje posty
                z wczoraj (wiesz sama jak one się pojawiały - nie wiadmo kiedy i w którym
                miejscu), aczkolwiek nie zmienia to faktu, że nie o męskim analu wątek był (no
                bo teraz to się już zrobił o nie wiem czym).
                Ja nie próbuję wzbudzić niczyjego współczucia.
                Mia
                --
                There is always room for Jello
                • 27.05.04, 19:08
                  mijaczek napisała:

                  > >
                  > Miałam coś do przekazania, ale mnie skutecznie zniechęcono.

                  Nie rozumiem. Nie miałaś okazji wypowiedzieć się? Przecież są dziesiątki Twoich
                  wypowiedzi. Czy może bardziej chodzi o to że pojawiły się osoby, które szerzej
                  znają zagadnienie lub pisały nie wszystko po Twojej myśli. Jak chciałabyś żeby
                  wyglądała taka dyskusja? Kilka gruchajacych psiapsiółek internetowych piszących
                  o swoim progu bólu ( "a mnie boli wtedy, a mnie wtedy, a mnie nie" )

              • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 27.05.04, 18:28
                zgadzam sie z aremo, zbyt doslownie bierzesz niektore wypowiedzi i chyba nie do
                konca je rozumiesz... jesli Cie urazilam - przepraszam, chcialabym jednak,
                zebys to samo zrobila w stosunku do dziewczyn, ktore, podobnie jak Ty, wyrazaly
                tu jedynie swoje zdanie, a ktore "pietnowalas". uwazam tez, ze niepotrzebne
                byly tlumaczenia czerpania przyjemnosci z tego rodzaju seksu na podstawie
                wlasnych przezyc. tak naprawde to sprawa miedzy Wami, Toba i jak to piszesz:
                Twoim kochaniem, i nam (postronnym forumowiczkom) nic do tego. ja np czulam sie
                zazenowana czytajac Twoje opisy, bardzo realistyczne, no hmmm.... poczulam
                lekki niesmak, a to przeciez niewatpliwie piekne chwile miedzy Wami...

                chcialabym Cie jeszcze poprosic o jedna rzecz: czasami naprawde warto napisac
                mniej niz wiecej, moze warto o tym pamietac nastepnym razem? pozdrawiam :)

                Katinka
                • Gość: Anka IP: *.agh.edu.pl 27.05.04, 18:33
                  Katinka, poczułaś NIESMAK? Na temat analu? :))))
                • 27.05.04, 18:36
                  Wiesz co może cię urażę Katinko, ale jak mogłaś czuć się zażenowana czymś, co
                  uważasz za nieprawdziwe? Dobra, nie chce kolejnej burzy.
                  Rozumiem, że ludzie biorący słowo napisane/wypowiedziane dosłownie nie powinni
                  się wypowiadać? Jeśli źle rozumiem, przepraszam, ale takie wrażenie mam po tym,
                  jak aremo i ty napisałyście, że wpadam w patetyczny ton. No sorki... zdaję się,
                  że tylko wśród dobrych znajomych zdarza mi się żartować. Obawa kompromitacji
                  napiszecie. Może. Homo sum et nihil humanum...
                  Nie wiem czy jestem najmłodsza pośród was czy nie, ale jeśli tak to może tym
                  wytłumaczcie sobie moje odmienne poglądy... ale wierzcie mi, też kilka rzeczy w
                  życiu widziałam i przynajmniej nie chcę na tym skończyć.
                  Nie miałam na celu nikogo obrazić. Moje epitety były raczej użyte w
                  celu "obudzenia" kogoś, jeśli ktoś wie o co mi chodzi.
                  Mia
                  --
                  There is always room for Jello
          • 27.05.04, 17:57
            Jak to dlaczego, przecież "kobieta jest od penetrowania, a mężczyzna nie, bo to
            straszne" - jak pouczyli nas, zacofanych - oświeceni. Z zainteresowaniem
            przeczytałam dzisiejsze wpisy. Ciekawych rzeczy dowiaduję się o sobie więc
            popiszę sobie dalej. Nie ma to jak diagnoza za darmo:-) Zwróccie uwagę powyżej
            na wpis jakiegoś chyba faceta do mnie. Zakłada, że skoro jest mowa o penetracji
            męskiego odbytu to jest to zemsta i nienawiść do meżczyzn, choć z moich postów
            wynika, że jest to wola faceta:-)
            • Gość: incognito/lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 18:35
              Tez Cie pozdrawiam Mia.Trzymaj sie i nie przjmuj sie tymi postami.To nizsza
              szkola jazdy.Mam nadzieje, ze juz wkrotce bedziesz mogla byc ze swoim
              narzeczonym.Ja mojego nie widzialam juz tyyyyle czasu i taaaak tesknie.Jeszcze
              2 miesiace :( Ale obie damy rade.
              • 27.05.04, 18:47
                Fitam Incognito/Lisa,
                a jednak to jesteś jedną osobą :o)
                wiesz, ja zostałam nauczona szczerości i zawsze z nią wychodzę do ludzi.
                Szkoda, że ona nie jest już w cenie (mimo tego, że podejrzewam jestem jedną z
                młodszych kobiet na tym wątku), teraz liczy się umiejętność czytania między
                wierszami i bycia cynicznym. Jedyną osobą, która potrafi łączyć cynizm, sarkazm
                i humor jest mój kuzyn a innym do niego daleko.
                życzę Incognito cierpliwości i sorki za zaśmiecenie Twoje wątku.
                Pozdrafiam,
                Mia
                --
                There is always room for Jello
                • Gość: Lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 19:02
                  w ogole sie nie przejmuj postami.A watek nie Ty zasmiecilas, Ty na poczatku
                  odpowiedzialas mi na pytanie, potem po prostu musialas sie bronic.Faktem jest ,
                  ze Ty i nieliczne inne dziewczyny(pozdrawiam) podeszly zdrowo do tematu-
                  przypominam drogie panie-ja tylko zadalam pytanie i oczekiwalam odpowiedzi.
                  • 27.05.04, 19:11
                    Gość portalu: Lisa napisał(a):

                    -ja tylko zadalam pytanie i oczekiwalam odpowiedzi.

                    Na niewłaściwym forum zresztą:-) Polecam forum erotyczne, może jedno z
                    zamkniętych (sama brałam udział w jednym z nich)
                    • Gość: Lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 19:18
                      juz pisalam czemu wybralam to forum a nie erotyczne.Odpowiedz jest gdzies wsrod
                      170 postow.Pozdr.
                • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 27.05.04, 21:37
                  >>wiesz, ja zostałam nauczona szczerości i zawsze z nią wychodzę do ludzi.
                  Szkoda, że ona nie jest już w cenie (mimo tego, że podejrzewam jestem jedną z
                  młodszych kobiet na tym wątku), teraz liczy się umiejętność czytania między
                  wierszami i bycia cynicznym.<<

                  łooooo retyyy, a Ty znowu w ten swoj ton, jestes nie do zdarcia :/ i chyba
                  jednak nie do konca rozumiesz, co czytasz i hmmm... nie do konca sama
                  opanowalas technike czytania miedzy wierszami. poza tym jestes przykra i
                  troszeczke nie na miejscu jest nazywanie Twojego obrazliwego
                  tonu "szczeroscia". u innych, oczywiscie, nazywa sie to atakowaniem albo
                  jeszcze gorzej. a moje zazenowanie trwa do tej pory, niestety, mimo tego, co
                  tam sobie myslisz w tej swojej glowce :/

                  czy jestes jedna z mlodszych? watpie...

                  (mimo Twojego ostentacyjnego pisania do osob nielubianych, moja kultura
                  nakazuje uzywania wielkiej litery takze i w stosunku do Ciebie, heh)
                  • 28.05.04, 00:57
                    Gość portalu: katinka napisał(a):

                    > >>wiesz, ja zostałam nauczona szczerości i zawsze z nią wychodzę do ludzi
                    > .
                    > Szkoda, że ona nie jest już w cenie (mimo tego, że podejrzewam jestem jedną z
                    > młodszych kobiet na tym wątku), teraz liczy się umiejętność czytania między
                    > wierszami i bycia cynicznym.<<
                    >
                    > jednak nie do konca rozumiesz, co czytasz i hmmm... nie do konca sama
                    > opanowalas technike czytania miedzy wierszami.
                    ale kto powiedział, ze ja umiem czytac miedzy wierszami? ja wlasnie nie umiem.
                    to ty wlasnie doczytalas sie czegos czego nie bylo.
                    >
                    > czy jestes jedna z mlodszych? watpie...
                    >
                    > (mimo Twojego ostentacyjnego pisania do osob nielubianych, moja kultura
                    > nakazuje uzywania wielkiej litery takze i w stosunku do Ciebie, heh)


                    --
                    There is always room for Jello
                    • Gość: katinka IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 28.05.04, 12:13
                      ehhh, wlasnie to, ze nie opanowalas tej techniki powoduje, ze nie wiesz co
                      znaczy czytanie miedzy wierszami... i blednie oceniasz innych. w wielkim
                      skrocie. a poza tym: szkoda slow, naprawde. reprezentujesz bardzo niski poziom
                      w dyskusji :/
    • 27.05.04, 20:51
      Mijaczku,ja się nie czepiam tego, że sex analny jest be, jesli ktoś to lubi
      naprawdę to jego wola,nie oceniam tego,hmm,moralnie.Ja nie rozmumiem tylko
      dziewczyn,które piszą że:za pierwszym razem bardzo boli a później jest to nawet
      przyjemne.Zastanawia mnie po co zatem robią te kilka pierwszych razów skoro je
      to bardzo boli?(chociaż są rzecz jasna osoby,które ból podnieca,ale w tych
      wypadkach to "boli"raczej nie było kojarzone z przyjemnością,tym bardziej że
      pisały że: później się robi nawet przyjemnie).I myślę sobie że są to osoby
      prezentujące wzór myślenia kogoś kto mi odpisał,że jak nie będę łykać spermy
      faceta że na pewno mnie rzuci i poszuka innej chętnej. Z tego się śmieję.Z
      takiego toku myślowego.Jesli nawet by mnie rzucił dla innej chętnej to lepiej
      dla mnie, czego tacy ludzie nie zauważają:)

      • 11.08.04, 15:33
        >Przecież mamy XXI wiek, a skoro to taka
        przyjemnosć (odbyt kobiety i mężczyzny nie różni się)

        Rozni sie w kilku miejscach

        > to radzę wybrać się do
        seks shopu po odpowiedni sprzęt. Założę się że 90% tych panów którzy nalegają
        na seks analny nie zgodzi się.

        Ja bym sie zgodzil.. co powie reszta, nie wiem, ale zakladam, ze pewnie tylko
        czesc zrezygnuje.

        >Czym rózni sie odbyt faceta od odbytu
        kobiety?

        Zawiera dwa punkty erogenne, a kobiety tylko jeden :]

        >dlaczego temat penetracji odbytu u
        mężczyzny wzbudza takie oburzenie :)

        Zapewne to wynika z tego, ze jesliby mezczyzna lubil penetracje wlasnego
        odbytu, to moglby zostac posadzony o homoseksualizm, czego normlany hetero nie
        zniesie. To jest jednak tepota spoleczenstwa. Ja nie mam nic przieckowo
        penetracji mojego odbytu, pod warunkiem, ze robi to moja partnerka :)

        >sex analny (...) głupie pszyjemności które są wymysłem XXI wieku.

        Seks analny byl praktykowany w epoce starozytnej. Dopiero kolo VII wieku, gdy
        kosciol stalo sie podstawowa instytutcja budjaca wartoscia seks analny zostal
        uznany za cos obrzydliwego, itp, itd. Wiec nie jest wymyslem XXI wieku.

        >co was wszystkich tak kręci sex????????????????

        Pociag seksualny jest jednym z podstawowych warunkow prawidlowego rozwoju
        psychicznego. Ciebie nie kreci seks? To radze ci pojsc do psychologa.

        >Jasne, że tak. Pornosy (te kręcone dla męzczyzn hetero) pokazują wyłącznie
        fantazje i męskie potrzeby czyli "kobieta jest od tego by być penetrowana a
        mężczyzna by penetrować".

        Sugerujesz, ze kobiety nie ogladaja pornosow? LOL. Ty chyba jakas zacofana
        jestes :)

        >Nie widzę:-)

        LOL

        >Dla mnie sperma mialaby tak samo obrzydliwy smak,bez wzgledu na to czy moj
        facet
        by ja pozniej scalowal z moich ust czy nie.

        NIe smakuje mi sperma, przynajmniej moja :). Ale jak moja partnerka chce, zebym
        z niej ja zlizal, to przeciez nie powiem 'nie, bo nie'.

        >ale cosik mi sie widzi, ze facet szybko sie ukreci
        i poszuka bardziej wyluzowanej laski.

        Hehe.. ale to jest zly facet, swinia i wogle. ALe kobieta ktora zmienia faceta,
        bo facetowi sie nie chce tego i owego, to jest spoko. Skoro jej zle w lozku z
        jeje facetem, to niech go zmieni ;].

        >Poza tym co to za facet ktory nie potrafi uszanowac decyzji swojej
        kobiety i tylko penisem mysli.Ale widocznie sa kobiety ktorym to odpowiada .

        Seks to seks i kazdy go potzrebuje. Smiechu warte? Czy ja wiem.. po prostu
        szczere, a ze wychodzi na to, ze czy chcemy czy nie, seks jest jedna z podstaw
        zwiazku, to chyba po prostu powinnismy nad tym seksem popracowac, by byl dobry,
        prawda?

        >Jak boli, to po cholere to robic???!!!

        Zauwaz, ze dziewice tez zwykle boli pierwszy/e (kilka) raz/y

        >Moje dość proste stwierdzenie oparte na fizjologii, że mężczyzna jako ten,
        który posiada członek gra w związku rolę tego, który penetruję kobiecą pochwę
        spotkało się z cynizmem i sarkazmem. Nadal tego nie rozumiem.

        Uwazam, ze sprowadzanie mezczyzn do roli penetratora, a kboiety - penetrowanej,
        nie jest sluszne, bo w seksie o to chodiz, zeby dac sobie wzajemnie jak
        najwiecej przyjemnosci, a ta moze byc dawana rowniez z kobieta - penetratorem i
        mezczyzna - penetrowanym

        >.Zastanawia mnie po co zatem robią te kilka pierwszych razów skoro je
        to bardzo boli?(

        Bolal cie pierwszy raz? To po co robilas kolejne?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.