Jak namówić żonę do seksu analnego?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Ten wątek został zamknięty i nie można dodawać postów.
Sprawdź, czy dyskusja trwa w innych wątkach.

  • IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl

    Seks analny strasznie mnie podnieca! Chciałbym namówić do niego żonę, ale boję
    się, że odrzuci moją propozycję. Myślałem już, żeby uprawiać anal z
    prostytutką, ale zbyt kocham zonę żeby się na to zdecydować.
    Poradźcie jak namówić ją do współzycia analnego?
  • IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: leszek 02.09.01, 12:56 zarchiwizowany
    sprobuj najpierw sprawdzic jej reakcje na proby pieszczot, pocalunkow tamtych
    sfer. wprawdzie nie mam w tej materii specjalnych doswiadczen, ale owszem,
    probowalismy by zaspokoic nasza ciekawosc. uprzedzam, ze dla Twojej partnerki
    moze byc troche bolesne, no ale mimo wszystko dosc przyjemne.
    powodzenia
  • 02.09.01, 18:32 zarchiwizowany
    Gość portalu: AnalMen napisał(a):

    > Seks analny strasznie mnie podnieca! Chciałbym namówić do niego żonę, ale boję
    > się, że odrzuci moją propozycję. Myślałem już, żeby uprawiać anal z
    > prostytutką, ale zbyt kocham zonę żeby się na to zdecydować.
    > Poradźcie jak namówić ją do współzycia analnego?

    Zwroc najpierw uwage na OSOBE a nie przedmiot jakim jest twoja malzonka.
    Jezeli sadzisz ze twojej zonie nawet nie wypada przedstawiac takiej propozycji
    to lepiej tego nie rob bo narazisz swoj zwiazek poprzez kompromitacje w jej
    oczach a ona i tak kategorycznie odmowi.

    Innymi slowy co by bylo np. gdyby twoja zona chciala zaspokajac sie walac
    mlotkiem w twojego penisa? Albo powiedzialaby ze strasznie podnieca ja zdradzanie
    na boku i wlasnie to zrobila? Albo w ogole mialaby ochote na cos czego ty nie
    moglbys zniesc?






  • IP: 10.129.130.* / *.acn.pl

    Gość: jimmy 02.09.01, 21:40 zarchiwizowany
    Gość portalu: AnalMen napisał(a):

    > Seks analny strasznie mnie podnieca! Chciałbym namówić do niego żonę, ale boję
    > się, że odrzuci moją propozycję. Myślałem już, żeby uprawiać anal z
    > prostytutką, ale zbyt kocham zonę żeby się na to zdecydować.
    > Poradźcie jak namówić ją do współzycia analnego?

    Kurcze, to nawet z nia o tym nie rozmawiales??? To gdzie tu wzajemna komunikacja,
    zrozumienie i sygnalizowanie wzajemnych potrzeb? Nie wymyslono prostszej drogi
    komunikacji jak przez rozmowe!
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 02.09.01, 23:43 zarchiwizowany
    Gość portalu: AnalMen napisał(a):

    > Seks analny strasznie mnie podnieca! Chciałbym namówić do niego żonę, ale boję
    > się, że odrzuci moją propozycję. Myślałem już, żeby uprawiać anal z
    > prostytutką, ale zbyt kocham zonę żeby się na to zdecydować.
    > Poradźcie jak namówić ją do współzycia analnego?

    Przecież to Twoja żona, a Ty jesteś jej mężem. Nie powinieneś bać się z nią o tym
    porozmawiać. Poza tym ludzie, nie róbmy z odbytów naszych kochanek warownych
    twierdz! Przecież to tylko dwa centymetry od pochwy. Nie sposób jest być ze sobą
    długo i nie mieć choćby jednego analnego kontaktu! I nie zapominajcie o jednym:
    seks analny wcale nie musi oznaczać stosunku, przeciwnie - stosunek jest jego
    narzadziej uprawianą formą.
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: Elkka 03.09.01, 09:10 zarchiwizowany
    Analis,

    A może ten post pisała dziewczyna podszywajaca sie pod faceta? Brałes to pod
    uwagę? Myslę ze to cie zainteresuje....Pomyslengo poszukiwania taniej sensacji!
    Pozdrawiam

    Elkka

    (a):

    > Gość portalu: AnalMen napisał(a):
    >
    > > Seks analny strasznie mnie podnieca! Chciałbym namówić do niego żonę, ale
    > boję
    > > się, że odrzuci moją propozycję. Myślałem już, żeby uprawiać anal z
    > > prostytutką, ale zbyt kocham zonę żeby się na to zdecydować.
    > > Poradźcie jak namówić ją do współzycia analnego?
    >
    > Przecież to Twoja żona, a Ty jesteś jej mężem. Nie powinieneś bać się z nią o t
    > ym
    > porozmawiać. Poza tym ludzie, nie róbmy z odbytów naszych kochanek warownych
    > twierdz! Przecież to tylko dwa centymetry od pochwy. Nie sposób jest być ze sob
    > ą
    > długo i nie mieć choćby jednego analnego kontaktu! I nie zapominajcie o jednym:
    >
    > seks analny wcale nie musi oznaczać stosunku, przeciwnie - stosunek jest jego
    > narzadziej uprawianą formą.

  • 04.09.01, 16:24 zarchiwizowany
    Uważam , że rady udzielone przez Jimmiego i Analisa są pierwszym krokiem do
    rozpoczęcia nowego etapu w waszych relacjach seksualnych.
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 05.09.01, 00:09 zarchiwizowany
    Gość portalu: Elkka napisał(a):

    > Analis,
    >
    > A może ten post pisała dziewczyna podszywajaca sie pod faceta? Brałes to pod
    > uwagę? Myslę ze to cie zainteresuje....Pomyslengo poszukiwania taniej sensacji!
    > Pozdrawiam
    >
    > Elkka

    Próbujesz być sarkastyczna, a nawet złośliwa w zamian za próbę demistyfikacji. A
    ja najspokojniej odpowiadam, że kobiety podszywające się za facetów są okazem
    rzadkim i nie znajdującym popytu. Wynika to pewnie z dominacji płci niedobrej (w
    odróżnieniu od nadobnej) w internecie. Daruj! W najgorszym przypadku ja się tylko
    pomyliłem :-)

    Analis
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: Elkka 06.09.01, 14:50 zarchiwizowany
    Analis,

    Przebaczam i daruje wszak kazdy człek mylic sie moze i jest to najzupełniej
    normalne...Nie czuje urazy. Pozdrawiam:)

    Elkka ;)
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 12.09.01, 23:20 zarchiwizowany
    do mojej duszy powróciły ulga i spokój.
    pozdrawiam Cię, wszak wspólna łączy nas sprawa.
  • IP: 213.25.197.*

    Gość: Mar 17.09.01, 23:34 zarchiwizowany
    Obiecaj jej jakiś prezent. Dla futra z norek albo nowego zlewu do kuchni ( w
    zależności od wymagań), zrobi wszystko, a nawte jeszcze więcej.
  • IP: *.proxy.aol.com

    Gość: marek 18.09.01, 02:00 zarchiwizowany
    podobno wspolzycie analne wymyslili Arabowie. Przedmiotowe traktowanie kobiety.
    Moze masz jakies niestrawione urazy do plci odmiennej, i wynikajaca z tego
    zadze dominacji. Chyba najbardziej lubia to kobiety uzaleznione od seksu, czyli
    traktujace mezczyzn instrumentalnie, a nie osobowo (i te ktore zrobilyby
    wszystko dla swojego ukochanego, nawet wbrew sobie. Ale czy takie naduzywanie
    nie bedzie mialo swoich konsekwencji?) Zycze ci zebys znalazl TO, czego
    szukasz, i zebys sie spelnil. Poza tym rada: w czasie stosunku, wtedy gdy zona
    jest juz mocno rozogniona wkladaj powoli paluszka do odbytu, jednoczesnie majac
    czlonka w pochwie. Delikatnie, powoli. I to wszystko. Skoncz normalnie, jak
    zawsze, ale zapytaj jej czy ten paluszek jej nie przeszkadzal, bo ciebie to
    bardzo wz-rusza. No i tak rozwin rozmowe na ten temat. Musisz byc szczery,
    inaczej masz nieczyste zamiary i podnieca cie gwalt, a to juz inny problem.
  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 18.09.01, 17:05 zarchiwizowany
    Gość portalu: marek napisał(a):

    > podobno wspolzycie analne wymyslili Arabowie.
    Tej informacji nie da się nigdy potwierdzić, więc wydaje mi się zbędna.
    Pomysłowość człowieka sięga czasów bardzo zamierzchłych...

    > zapytaj jej czy ten paluszek jej nie przeszkadzal, bo ciebie to
    > bardzo wz-rusza. No i tak rozwin rozmowe na ten temat. Musisz byc szczery,
    Sprytne! :-)
  • IP: *.proxy.aol.com

    Gość: marek 19.09.01, 04:00 zarchiwizowany
    Informacja o Arabach pochodzi z ksiazki: SEXUAL SECRETS: THE ALCHEMY OF ECSTASY,
    by Nik Douglas & Penny Slinger. Ksiazka ta jest historycznym przekrojem
    seksualnosci i praktycznym podrecznikiem stosowania roznych pozycji, jakie
    ludzie stosowali nie tylko dla przyjemnosci, ale rowniez w celach
    uduchowienia , jak tez w celach leczniczych. Suto ilustrowana reprodukcjami z
    roznych starozytnych obrazow i/lub podrecznikow rozkoszy seksualnej. Seks
    analny jest omawiany w odrebnym podrozdziale. Nie pamietam dokladnie, bo nie
    mam jej w domu. Pamietam tylko, ze o tym wspominano, iz Arabowie, w porownaniu
    do tradycji innych narodow, przynajmniej przekazow jakie dotarly do naszych
    czasow w postaci dokumentow lub obrazow, lubowali sie w tej pozycji, w
    przeciwienstwie np. do Hindusow, ktorzy przestrzegali przed jej szkodliwym
    wplywem na zdrowie kobiety. Ksiazka ta zostala rowniez przetlumaczona na
    polski, choc w marnym wydaniu, na marnym papierze i chyba w okrojonej ilosci
    ilustracji. Angielskie wydanie, szczegolnie to ostatnie, ma bardzo duzo
    kolorowych ilustracji. Polecam.
  • 26.09.01, 15:36 zarchiwizowany
    To słuszna rada, dzięki takiemu właśnie postępowaniu mojego obecnego faceta,
    wiem co to seks analny i używam (sobie) cokolwiek miałoby to oznaczać:-)))
  • 27.09.01, 16:56 zarchiwizowany
    Czy przyszło komuś do głowy, że seks analny jest niebezpieczny, oczywiście dla
    zdrowia kobiety?
    Bo właśnie tak jest, np. żylaki odbytu, różnego rodzaje infekcje, problemy z
    utrzymaniem kału itp.!!!!!!
  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 27.09.01, 17:10 zarchiwizowany
    ustyna napisał(a):

    > Czy przyszło komuś do głowy, że seks analny jest niebezpieczny, oczywiście dla
    > zdrowia kobiety?
    > Bo właśnie tak jest, np. żylaki odbytu, różnego rodzaje infekcje, problemy z
    > utrzymaniem kału itp.!!!!!!

    Wybacz, ale troche rozbawilo mnie kilka slow z Twojego posta i dlatego
    postanowilem odpisac (rozbawila mnie czesc dotyczaca problemow z trzymaniem
    stolca). -------- Napisalas: "problemy z utrzymaniem kalu". Juz jako dlugoletni
    praktyk moge powiedziec, ze moja zona nie ma jakichkolwiek problemow z ta sfera,
    co wiecej, jej miesnie sa jeszcze silniejsze niz przed uprawianiem tego typu
    milosci. Sama to zreszta zauwazyla. Nie ma wiec jakichkolwiek problemow z
    trzymaniem stolca, zapewniam takze na swoim przykladzie, bowiem sam lubie tego
    typu pieszczoty. W koncu od czego sa wibratorki :-))), a kobiety ponoc lubia
    czasami wykorzystac mezczyzne :-))))---------- Kolejna rzecz o ktorej wspominasz
    to infekcje. Owszem moga sie zdarzyc, ale tak samo moga sie zdarzyc przy stosunku
    waginalnym. Mysle, ze bardziej niebezpieczny (jesli chodzi o infekcje) jest seks
    analny dla mezczyzny, ktorego organy plciowe bezposrednio stykaja sie z organami
    wydalniczymi kobiety. ---------- Ostatnia rzecz: "Zylaki odbytu". Hmmm, seks
    analny raczej nie ma wplywu na ich powstawanie. W przypadku, gdy kobieta ma
    zylaki odbytu, wowczas seks analny jest rzeczywiscie niewskazany z uwagi na
    mozliwosc komplikacji, ktore moga sie pojawic (przerwanie guzkow krawniczych,
    otarcia, no i wowczas mozliwosc infekcji).--------- Nie badz przestaszona seksem
    analnym, gdyz jest to naprawde wspaniale przezycie, jesli oczywiscie Twoj
    partner/partnerka wykaze zrozumienie i chec delikatnego wprowadzenia Cie w te
    jakze delikatna sfere zycia.------- Pozdrawiam
  • IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl

    Gość: Eliza 27.09.01, 18:38 zarchiwizowany
    Po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi,nic innego nie przychodzi mi do
    głowy,jak męski szowinizm.Dyskutujecie(mężczyzni)o tej sprawie,jakby chodzilo o
    wasze odbyty.Latwo stać po drugiej stronie barykady i dyskutować.
    Nie uważam aby sex oralny był czymś złym,ani zakazanym i wolna wola,jeżeli ktoś
    lubi to prosze bardzo...Natomiast nie spotkałam się jeszcze z kobietą,ktorej
    sprawialoby to prawdziwą przyjemnośc.Powiem inaczej:można to znieść,ale to nic
    przyjemnego.Zastanowcie się-dlaczego kobiety tak sie przed tym bronią?Uważam,że
    nie ma sensu za wszelką cene namawiać żony,bo może to odnieśc wręcz odwrotny
    skutek.
    Pozdrawiam
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 27.09.01, 21:47 zarchiwizowany
    Ale nam się dostało od Elizy, prawda Panie Doktorze (na pomoc!) i Panowie
    Koledzy (choć nie tylko...)?
    Eliza chyba jednak wybiórczo czytała posty, bo cos-niecos przeoczyła.
    Ze swoja prywatna awersja do seksu analnego Eliza staje w obronie calego rodu
    kobiecego, w tym pewnie mniejszosci, choc nie mniej zacnej, za to broniacej sie
    przed cudza obrona. Niczym Joanna D'Arc bedzie pewnie walczyc i przekonywac o
    szkodliwosci procederu. Powola sie na opinie wspolplemiennych, ktore choralnie
    potepiaja przyjemnosci cudze i niedoszle wlasne.
    Ilez odwagi trzeba, by głosno besztac sprawy, o ktorych dobrze mowi sie tylko
    szeptem...?
  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 28.09.01, 11:22 zarchiwizowany
    Gość portalu: Eliza napisał(a):

    > Po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi,nic innego nie przychodzi mi do
    > głowy,jak męski szowinizm.Dyskutujecie(mężczyzni)o tej sprawie,jakby chodzilo o
    >
    > wasze odbyty.Latwo stać po drugiej stronie barykady i dyskutować.
    > Nie uważam aby sex oralny był czymś złym,ani zakazanym i wolna wola,jeżeli ktoś
    >
    > lubi to prosze bardzo...Natomiast nie spotkałam się jeszcze z kobietą,ktorej
    > sprawialoby to prawdziwą przyjemnośc.Powiem inaczej:można to znieść,ale to nic
    > przyjemnego.Zastanowcie się-dlaczego kobiety tak sie przed tym bronią?Uważam,że
    >
    > nie ma sensu za wszelką cene namawiać żony,bo może to odnieśc wręcz odwrotny
    > skutek.
    > Pozdrawiam

    No coz, nie moge sie zgodzic, ze chodzi tylko o kobiece odbyty. Wielu mezczyzn
    jest gayami (ja nie) i seks analny jest czesto ich podstawowa forma aktywnosci
    seksualnej. Gdyby z seksu analnego nie dalo sie czerpac przyjemnosci, zaden z gay-
    ow nie uprawialby takiej formy milosci. ----- CO do przykladow z kobietami:
    musialabys poznac moja zone, ktora tak naprawde seks analny przedklada nad
    waginalnym. Dlaczego? Bo nie ma i nie miala nigdy psychologicznych barier w
    uprawianiu takiej milosci. Raz jeszcze tylko powtorze, ze miesien zwieracza
    odbytu jest bardzo elastyczny i wprowadzenie penisa (czy nawet czegos wiekszego
    od penisa) do odbytnicy jest tylko kwestia umiejetnego rozluznienia tego miesnia
    i ewentualnych cwiczen polegajacych na nauczeniu go reakcji na dotyk. Reakcji nie
    skurczowej ale rozkurczowej. Wowczas droga do uniesien podczas seksu analnego
    stoi otworem.------- Jest mi przykro, ze zapewne zle doswiaczenia (pewnie poprzez
    niedelikatnosc Twojego partnera) spowodowaly taka niechec do seksu analnego.
    Wiem, jak trudno sie pozniej do takiej formy aktywnosci seksualnej przekonac
    (moja byla partnerka byla podobnie nastawiona do seksu analnego jak Ty), bo w
    swiadomosci pozostaje tylko i wylacznie bol zwiazany z immisja czlonka i
    nieumiejetna penetracja odbytnicy. Sa jednak skuteczne sposoby na wyzbycie sie
    obaw. Proponuje zapoznac Ci sie ze wszsytkimi wypowiedziami na forum dotyczacymi
    seksu analnego by zaczerpnac duzej dawki wiedzy o mechanizmach powodujacych, ze
    jest on przyjemny i o sposobach by rzeczywiscie nie powodowal naplywania lez do
    oczu, tylko powodowal pelny usmiech na buzi i okrzyki zwiazane z przezywaniem
    satysfakcji seksualnej.-------- Pozdrawiam ---------- A powtorze takze to, ze
    jako biseksualny obiekt moja pupa jest otwarta przed moja zona i penetracja
    wibratorami nie sprawia mi jakiegokolwiek bolu a jedynie sama przyjemnosc.
  • 28.09.01, 12:03 zarchiwizowany
    Przytoczę słowa pani ginekolog z forum "zdrowie kobiety"

    "Przede wszystkim wprowadzenie czlonka moze sie wiązać z nieprzyjemnym
    odczuciem, bólem, może grozić infekcjami dróg moczowych i pochwy (należy zawsze
    pamiętać o specjalnych prezerwatywach do seksu analnego)
    w dalszej kolejnosci na skutek przekrwienia tej okolicy może prowadzić do
    pojawienia się zylaków odbytu, a takze w2z upływem czasu, jeśli dojdzie do
    uswzkodzeń włókien zwieracza odbytu- trudnosci z utrzymaniem stolca. Generalnie-

    ginekolodzy raczej nie polecają.MA"
    Justyna


  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 28.09.01, 12:22 zarchiwizowany
    ustyna napisał(a):

    > Przytoczę słowa pani ginekolog z forum "zdrowie kobiety"
    >
    > "Przede wszystkim wprowadzenie czlonka moze sie wiązać z nieprzyjemnym
    > odczuciem, bólem, może grozić infekcjami dróg moczowych i pochwy (należy zawsze
    >
    > pamiętać o specjalnych prezerwatywach do seksu analnego)
    > w dalszej kolejnosci na skutek przekrwienia tej okolicy może prowadzić do
    > pojawienia się zylaków odbytu, a takze w2z upływem czasu, jeśli dojdzie do
    > uswzkodzeń włókien zwieracza odbytu- trudnosci z utrzymaniem stolca. Generalnie
    > -
    >
    > ginekolodzy raczej nie polecają.MA"
    > Justyna
    >
    >


    No coz, zawsze sa dwie szkoly: szkola otwocka i szkola pruszkowska (jak to
    mawiaja starzy warszawiacy). Te sformulowania rzeczywiscie wygladaja jak czysto
    podrecznikowe. W zasadzie chcac cytowac z podrecznikow moglbym pokusic sie o
    dokladnie taka sama tresc. Staralem sie tutaj wypowiedzic jako praktyk a nie jako
    teoretyk. Praktyk w podwojnym tego slowa znaczeniu, bowiem jestem w seksie
    analnym (w swoim malzenstwie) zarowno strona aktywna jak i pasywna, wiec wiem jak
    to jest "z drugiej strony barykady" :-)))------ Jak sama p. dr z formum "Zdrowie
    kobiety" zauwazyla seks analny "moze"!!! ale nie musi wiazac sie z dyskomfortem i
    bolem. Moze wiazac sie z infekcja drog moczowych, ale tylko i wylacznie przy
    braku ostroznosci ze strony obu partnerow, bo trzeba pamietac zawsze, ze jak do
    pupy to nie do pochwy (choc praktyka pokazuje na przykladzie moim i mojej zony,
    ze o infekcje raczej trudno, bowiem my tej zasady nie przestrzegamy.
    Przestrzegamy natomiast zasady: dokladna (gleboka) lewatywa przed seksem
    analnym.)------ Teoria czasami odbiega od praktyki. W zasadzie to juz zadne z nas
    (a uprawiamy juz seks analny: ja od 15 lat a moja zona chyba od 13 lat) nie
    powinno miec zdolnosci do trzymania stolca :-))))) Z pampersami na razie nie
    chodzimy :-)))))----- Wybacz za nieco rubaszny ton, ale powaznie w tej sprawie
    kilkakrotnie juz sie wypowiadalem w innych watkach.------------- Pozdrawiam
  • IP: 213.76.59.*

    Gość: analis 30.09.01, 22:32 zarchiwizowany
    ustyna napisał(a):

    > Przytoczę słowa pani ginekolog z forum "zdrowie kobiety"
    > [...]
    > ginekolodzy raczej nie polecają.MA"
    > Justyna
    Lucki, moj przedmowca i sprzymierzeniec, oczywiscie stanal w obronie praktyki,
    ktora nie dla wszystkich oczywiscie. Zreszta zrobil to skutecznie i mojego
    popracia nie potrzebuje.
    Mimo to wyraze swoj poglad, aby ostatecznie przeciagnac line w nasza strone.
    Moim zdaniem Pani Doktor pisze na swoj sposob bardzo madrze i odpowiedzialnie.
    Zdaje sobie pewnie sprawe z tego, ze jesli o seksie analnym napisalaby
    entuzjastycznie, wpakowalaby sie w niezla kabale, bo:
    1) pozytywna ocena tej praktyki moglaby byc skojarzona z osobistym sadem, a nawet
    slaboscia, w przeciwienstwie do krytyki, ktora w tym przypadku latwiej swoim
    nazwiskiem (szczegolnie znanym) sygnowac;
    2) zachecenie lub sugestia w kierunku seksu analnego wiazalaby sie z ryzykiem
    powstania faktycznych problemow medycznych nie tyle z powodu namowy, co zlego
    stosowania.
    Poza tym nie zapominajmy, ze ludzie sa bardzo rozni i ten truizm nie dotyczy
    tylko nas - potencjalnych uczniow i sluchaczy cudzych kazan, ale rowniez
    nauczycieli i wszeliego rodzaju opiniodawcow. Pozwala to zrozumiec fenomen
    ginekologow, ktorzy - prawdopodobnie w imie wlasnych przekonan - odmawiaja
    przepisywania pigulki antykoncepcyjnej.
    Na zakończenie - cytat z Kamasutry:
    "Czlowiek pomyslowy mnozy rodzaje zespolen, nasladujac czworonogi i ptaki; rozne
    te sposoby praktykowane zgodnie ze zwyczajem kazdego kraju i upodobaniem kazdej
    osoby, budza u kobiet milosc, przywiazanie i szacunek."
  • IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl

    Gość: margaret 01.10.01, 02:07 zarchiwizowany
    Wszystko pięknie i ładnie...tylko- po co seks analny?....Bo nie spotkałam się
    na przykład zkobietą, która by się go domagala.To chyba domena mężczyzn-czy to
    nie egoizm?`chcęę chcęę-podnieca mnie``. Fakt faktem-to mężczyzni uważaja,że
    seks analny z racji ciasniejszego .od pochwy odbyt przynieśc im moze więcej
    satysfkacji-i nie mają skrupółów z domaganiem się go.
    Mam pytanie-do autora pierwszego pytania-jezeli żona się nie zgodzi to co wtedy?
    pozdrawiam
  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 01.10.01, 16:55 zarchiwizowany
    Gość portalu: margaret napisał(a):
    > Wszystko pięknie i ładnie...tylko- po co seks analny?...
    To samo pytanie mozna rowniez postawic wobec seksu oralnego i seksu w ogole.

    > Bo nie spotkałam się
    > na przykład zkobietą, która by się go domagala.
    A z iloma kobietami spotkalas sie w lozku? :-)

    > To chyba domena mężczyzn-czy to
    > nie egoizm?`chcęę chcęę-podnieca mnie``.
    Owszem, przewaga statystyczna, ale nie wylacznosc.
    Wg tej logiki kazdy orgazm jest dowodem egoizmu.
    Seks to nie duet wyrzeczen, to wspolgranie przyjemnosci.

    > Fakt faktem-to mężczyzni uważaja,że
    > seks analny z racji ciasniejszego .od pochwy odbyt przynieśc im moze więcej
    > satysfkacji-
    Naczytalas sie stereotypowych, splycajacych nudziarstw. To tak jak atrakcyjnosci
    seksu oralnego upatrywac w sile ssacej. Motywy "mechanistyczne" sa tu raczej
    towarzyszace niz wiodace.

    >i nie mają skrupółów z domaganiem się go.
    Maja. Niemego pragnienia istoty niesmialej nie uslyszysz.

    > Mam pytanie-do autora pierwszego pytania-jezeli żona się nie zgodzi to co wtedy
    > ?
  • IP: *.unregistered.formus.pl

    Gość: Ruda 02.10.01, 10:26 zarchiwizowany
    > Wszystko pięknie i ładnie...tylko- po co seks analny?....
    a po co seks w ogole?
    ;)
    >Bo nie spotkałam się
    > na przykład zkobietą, która by się go domagala.To chyba domena mężczyzn-czy to
    > nie egoizm?`chcęę chcęę-podnieca mnie``.
    O rany. Zawsze podejrzewalam ze ze mna jest cos nie tak. No tak, teraz kolezanka
    mnie oswiecila. Ja po prostu jestem facetem z inna budowa ciala, no nie ma innego
    wyjscia:))) No bo jak inaczej wyjasnic, ze w moim nieskromnym przypadku ja zwykle
    jestem inicjatorka takich zblizen, i ja mowie: chce i juz:)))) I tez czesto bez
    skrupUlow :).

    > Fakt faktem-to mężczyzni uważaja,że
    > seks analny z racji ciasniejszego .od pochwy odbyt przynieśc im moze więcej
    > satysfkacji-i nie mają skrupółów z domaganiem się go.
    > Mam pytanie-do autora pierwszego pytania-jezeli żona się nie zgodzi to co wtedy
    > ?
    a jak sie zgodzi?

    Pozdrowienia
    Ruda
    PS. Oswiece nieco zaciemniony sens tego listu: jestem kobieta, lubie seks analny
    (malo, podnieca mnie i to bardzo). Zapewne zaraz posypia sie podejrzenia ze
    podszywa sie pode mnie jakis troll:), ale pozwole sobie nie udowadniac publicznie
    mojej plci:)
  • IP: *.unregistered.formus.pl

    Gość: Ruda 02.10.01, 10:40 zarchiwizowany
    Drogie Panie- po raz ktorys w tym watku spotykam sie z (kobieca) opinia, ze
    kobiety nie lubia seksu analnego. Pozwole sobie pouczyc Was, ze to, ze ani Wy ani
    (jak Wam sie przynajmniej wydaje:)) Wasze znajome nie lubicie takich doznan (a
    moze nawet nie probowalyscie?!?) nie oznacza, ze zadna kobieta tego nie lubi. To,
    ze (byc moze, nie prowadze statystyk) wiecej entuzjastow seksu analnego jest
    wsrod mezczyzn rowniez nie oznacza, ze to wyraz meskiego szowinizmu... Zas co
    do 'zagrozen' zdrowia kobiety- przede wszystkim kwestia higieny:) Moj Boze, a
    wyobrazacie sobie jakie zagrozenia dla zdrowia niesie ze soba seks w ogole?!?! :)

    Do autora pytania- IMHO po prostu spytaj. Zagaj rozmowę na ten temat, moze sie
    okaze, ze zona chcialaby sprobowac:) Rada jedna- zarowno w rozmowie jak i
    dzialaniu: cierpliwosc, delikatnosc i wieksze nastawienie na odczucia zony niz
    swoje wlasne.
  • IP: *.unregistered.formus.pl

    Gość: Ruda 02.10.01, 10:40 zarchiwizowany
    Drogie Panie- po raz ktorys w tym watku spotykam sie z (kobieca) opinia, ze
    kobiety nie lubia seksu analnego. Pozwole sobie pouczyc Was, ze to, ze ani Wy ani
    (jak Wam sie przynajmniej wydaje:)) Wasze znajome nie lubicie takich doznan (a
    moze nawet nie probowalyscie?!?) nie oznacza, ze zadna kobieta tego nie lubi. To,
    ze (byc moze, nie prowadze statystyk) wiecej entuzjastow seksu analnego jest
    wsrod mezczyzn rowniez nie oznacza, ze to wyraz meskiego szowinizmu... Zas co
    do 'zagrozen' zdrowia kobiety- przede wszystkim kwestia higieny:) Moj Boze, a
    wyobrazacie sobie jakie zagrozenia dla zdrowia niesie ze soba seks w ogole?!?! :)

    Do autora pytania- IMHO po prostu spytaj. Zagaj rozmowę na ten temat, moze sie
    okaze, ze zona chcialaby sprobowac:) Rada jedna- zarowno w rozmowie jak i
    dzialaniu: cierpliwosc, delikatnosc i wieksze nastawienie na odczucia zony niz
    swoje wlasne.
  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 02.10.01, 17:09 zarchiwizowany
    Ciesze sie, ze przemowila kobieta i nie po to, zeby skrytykowac, ale po to,
    zeby poprzec. Ta wypowiedzia wytracila anty-analnym wojowniczkom
    najskuteczniejsza bron, ktora - probujac uczynic z mezczyzn jedynych
    konsumentow milosci greckiej - dotkliwie okaleczaly prawdziwy stan rzeczy.
    No coz, po raz kolejny okazuje sie, ze ta forma milosci nie jest dla
    wszystkich, a ci, ktorzy sie nan decyduja, w nie ustepuja abstynentom ani w
    kulturze, ani w wyobrazni, ani w odpowiedzialnosci ani w milosci.
    Abstynenci spod znaku opozycji pozostana szczesliwi, bo nie uwierza, ze cos
    traca. Mam nadzieje, ze sie jednak powstrzymaja przed zniechecaniem, bo z tym
    jest tak, ze kto raz przeszedl na druga strone, ten zwykle powracac nie ma
    ochoty.
    Nieprawdaz Ruda?
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 04.10.01, 13:30 zarchiwizowany
    ...bo zaraz tu komus pogrozi palcem, albo wsadzi ten palec w odbyt :-)

    Pozdrawiam
    :-p
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tASSman 04.10.01, 13:56 zarchiwizowany
    ..........jak potłuczony. Jestem facetem - i jakos w odpowiedziach na 'zarzuty'
    damskiej strony nie ma nic przekonujacego. same banialuki. A gdzie odpowiedz na
    pytanie: co jak zona powie nie dla seksu analnego? Zabrakło ci watłych
    argumentów....
    Fakt faktem -to zawsze facet wychodzi z propozycją uprawiania analu. Kobieta
    jest tutaj strona nastwaiona w 99% na nie i nie mów Analis ze babki sa spoko
    ustwione do analu...Nie jest tak, a mówiac ze jest inaczej nie masz
    racji....Trzeba duzo szczęscia aby spotkac analbabkę z nastawieniem na "tak".
    Moze ty jestes taki lucki (hehe ;-)) boy?
    Pozdrawiam
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 04.10.01, 14:34 zarchiwizowany
    ....po prostu facet. Marek nieźle to zagrałeś, skoro taki szczwany lis jak
    Analis łyknął twoja "żabę" jak młody pelikan. Wystrychnięty na dudka
    machoanalboy???
  • 04.10.01, 15:04 zarchiwizowany


    > ....po prostu facet. Marek nieźle to zagrałeś, skoro taki szczwany lis jak
    > Analis łyknął twoja "żabę" jak młody pelikan. Wystrychnięty na dudka
    > machoanalboy???

    Nie wiem czy ruda to facet, ale ja to babka na pewno i lubie seks analny, ale nie
    od zawsze tylko od czasu jak jestem ze swoim obecnym narzeczonym, którego też
    lubie i wiem że on lubi seks analny, Ne robię tego od rana do nocy i z powrotem,
    ale czasem w trakcie mam wielka ochotę na to czego nie omieszkam mu
    zakomunikować. Jeżeli chodzi o kobiety z mojego otoczenia, żadna nigdy nie
    powiedziała, że to lubi, a nawet że to robi, podejrzewam że wiele kobiet nie chce
    tego robić, a jest tez wiele tych które robią, lubią ale nie mówią, bo i niby
    czemu. Pozdrawiam.

  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 04.10.01, 16:25 zarchiwizowany
    Wole wsadzać niż grozić, to prawda :-))))------- Pozdrawiam
  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 04.10.01, 16:28 zarchiwizowany
    Tassman wybacz, wiem, ze może miałeś pecha i trafiałeś na kobiety, które za
    seksem analnym nie przepadają, ale uwierz mi: licytować się kto więcej
    partnerek miał nie będę, bo to nie miejsce na to i poza tym niczego to nie
    wniesie, ale śmiało mogę powiedzieć, że mniej więcej 60-70% z nich nie stroniło
    od seksu analnego. Może mam szczęście, a może Ty masz pecha. Ale myśle, że
    raczej masz pecha.---------- Pozdrawiam
  • IP: *.unregistered.formus.pl

    Gość: Ruda 04.10.01, 16:46 zarchiwizowany
    drpsycho napisał(a):

    > Zwroc najpierw uwage na OSOBE a nie przedmiot jakim jest twoja malzonka.
    > Jezeli sadzisz ze twojej zonie nawet nie wypada przedstawiac takiej propozycji
    > to lepiej tego nie rob bo narazisz swoj zwiazek poprzez kompromitacje w jej
    > oczach a ona i tak kategorycznie odmowi.
    nie bardzo rozumiem ten tok myslenia... IMHO Bozia po to jezyk i mowe dala, zeby
    rozmawiac... Nie rozumiem- czemu taka propozycja mialaby sugerowac traktowanie
    zony jako przedmiotu? Co znaczy- nawet nie wypada???
    Czym takim strasznym i ponizajacym ma sie cechowac seks analny, zeby go tak
    traktowac???
    Ruda co sie cieszy, ze jej to nie wpadlo kiedys do glowy:)))
  • IP: *.unregistered.formus.pl

    Gość: Ruda 04.10.01, 16:52 zarchiwizowany
    hehe
    zaczynam sie zastanawiac nad kariera wrozki:)))
    Chyba spokojnie moge stwierdzic: A NIE MOWILAM?!?!
    Na szczescie nie musze udowadniac, ze jest inaczej niz kolega sobie mysli... a
    jesli nie jest w stanie wyobrazic istnienia kogos takiego jak ja to moge tylko
    wspolczuc...
    Przy okazji pozdrawiam wszystkie kobiety, ktore podobnie jak mnie przy
    dyskusjach o seksie nagminnie biora za facetow:) Nie wiem dlaczego, ale to
    nawet pochlebiajace:))))
  • IP: *.unregistered.formus.pl

    Gość: Ruda 04.10.01, 16:58 zarchiwizowany
    ..........jak potłuczony.

    >Jestem facetem - i jakos w odpowiedziach na 'zarzuty'
    > damskiej strony nie ma nic przekonujacego. same banialuki.
    Moze dlatego ze jestes facetem:))) To byly odpowiedzi dla Pan:)))

    >A gdzie odpowiedz na
    > pytanie: co jak zona powie nie dla seksu analnego?
    Hm. Nie wiem jaki masz slownik, ale w moim nie oznacza nie. Koniec tematu i juz.

    > Fakt faktem -to zawsze facet wychodzi z propozycją uprawiania analu.
    a skad wiesz? Masz jakiegos echelona zainstalowanego we wszystkich sypialniach?

    >Kobieta jest tutaj strona nastwaiona w 99% na nie i nie mów Analis ze babki sa
    spoko ustwione do analu...
    Rozumiem, ze proponowales seks analny wszystkim 'babkom' w Polsce?

    >Nie jest tak, a mówiac ze jest inaczej nie masz
    > racji....Trzeba duzo szczęscia aby spotkac analbabkę z nastawieniem na "tak".
    Widac ze Ty nie miales:)))
  • IP: *.pppool.de

    Gość: barabasz 04.10.01, 21:20 zarchiwizowany
    z Twojej ostatniej wypowiedzi wnisokuje, ze az dwie z trzech kobiet, z ktorymi
    sie zetnknales, kochaly seks analny (66,666%). czy moja dedukcja jest
    prawidlowa ?
    pozdrawiam
    -b.
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 04.10.01, 23:47 zarchiwizowany
    Gość portalu: tASSman napisał(a):

    > ..........jak potłuczony.
    To sie zaraz okaze, kto pieprzy.
    > Jestem facetem - i jakos w odpowiedziach na 'zarzuty'
    > damskiej strony nie ma nic przekonujacego. same banialuki.
    Oceniasz subiektywnie, malo konkretnie i bez uzasadnienia. Slowem - rzucasz slowa
    na wiatr.
    > A gdzie odpowiedz na
    > pytanie: co jak zona powie nie dla seksu analnego? Zabrakło ci watłych
    > argumentów....
    Moje argumenty sa wystarczajace, zeby zbywac watle ataki jak Twoje. Natomiast nie
    czuje sie ani w obowiazku, ani wyzwany do odpowiedzi na pytanie, ktore nie jest
    kierowane do mnie. W przeciwnym razie wale jak z dubeltowki. Chcesz sie ze mna
    sprobowac?
    > Fakt faktem -to zawsze facet wychodzi z propozycją uprawiania analu. Kobieta
    > jest tutaj strona nastwaiona w 99% na nie
    O kurcze, ile u Ciebie matematyki. No poprzyj swoje liczby konkretnymi badaniami
    lub autorytetami. Moze zwrocisz sie do Pana Doktora Depko?
    > i nie mów Analis ze babki sa spoko
    > ustwione do analu...Nie jest tak, a mówiac ze jest inaczej nie masz
    > racji....
    Pokaz mi jedno miejsce, w ktorym napisalem, ze babki "sa spoko nastawione do
    analu". Jestes kolejnym przypadkiem potwierdzajacym smutna statystyke, ze Polacy
    sa jednymi z najgorszych czytelnikow w Europie (czyt. nie rozumieja tekstow,
    ktore czytaja)
    > Trzeba duzo szczęscia aby spotkac analbabkę z nastawieniem na "tak".
    Statystyki? Konkrety!
    > Moze ty jestes taki lucki (hehe ;-)) boy?
    Moze, ale jak widzisz nie obnosze sie ze swoim fartem tak jak Ty ze swoim pechem.
    > Pozdrawiam
    Wzajemnie.
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 04.10.01, 23:57 zarchiwizowany
    Gość portalu: Ruda napisał(a):
    > > [...] Trzeba duzo szczęscia aby spotkac analbabkę z nastawieniem na "tak".
    > Widac ze Ty nie miales:)))
    Przeciwnicy moich przeciwnikow sa +
    Ruda, dzieki za odwet.
    Przy najblizszej okazji zrewanzuje sie podobnie.
    Analis
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 05.10.01, 00:03 zarchiwizowany
    Gość portalu: tassman napisał(a):

    > ....po prostu facet. Marek nieźle to zagrałeś, skoro taki szczwany lis jak
    > Analis łyknął twoja "żabę" jak młody pelikan. Wystrychnięty na dudka
    > machoanalboy???

    Tassman, gadasz zupelnie od rzeczy i roja Ci sie przy tym zwierzeta. Nie chce mi
    sie nawet wojowac z istotami, ktore, operujac w dolnych sferach, kasaja tylko po
    kostkach.
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 08:56 zarchiwizowany
    Barabasz,

    Słuchaj dalej 'madrosci' praktyka i teoretyka w jednym -Luckiego, a bedziesz
    chodził w sandałach w zimie :)
    pozdrawiam
    ps. Jesli on twierdzi, że 2 z trzech babeczek kochaja anal seks - to ile z nich
    ma wąsy?hehehe
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 08:57 zarchiwizowany
    A moze to ty masz pecha Lucki? Nie odebrałes tak tego?

    tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: lucki 05.10.01, 09:00 zarchiwizowany
    A pisałes kiedys ze wolisz zeby to tobie wsadzać....cos sie pogubiłeś :)))
    Pozdrawiam
    tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 09:03 zarchiwizowany
    Widzę, że zawiazało sie na forum Towarzystwo Wzajemnej Adoracji im. Analnego
    Kontaktu....No gratuluję :)))) Ilu juz macie członków??? ;)

    Pozdrawiam
    tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 09:09 zarchiwizowany

    Cytuje ciebie: "O kurcze, ile u Ciebie matematyki. No poprzyj swoje liczby
    konkretnymi badaniam
    i lub autorytetami. Jestes kolejnym przypadkiem potwierdzajacym smutna
    statystyke, ze Polacy sa jednymi z najgorszych czytelnikow w Europie."

    No Analis to czekam na Twoja szczególową statystyke (na która sie tu tak mocno
    powołujesz) o czytelnictwie Polaków....Śmiało poprzyj swoja wypowiedz liczbami,
    źródłem skad zaczerpnałes tę wiedzę......Bardzo jestem ciekawy :))))


    Głosno krzyczysz " Statystyki? Konkrety!" No to czekam......

    Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co wyciagniesz....Znasz to?

    Pozdrawiam
    tassman

  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 05.10.01, 09:35 zarchiwizowany
    Oj nie uczyles sie matematyki na lekcjach, bo wiedziec
    powienienes, ze wynik 0,66 mozna osiągnąc nie tylko
    poprzez podzielenie liczby 2 przez 3, ale i 4 przez 6,
    8 przez 12 a nawet 80 przez 120. Nie wysuwaj wiec
    idiotycznych wnioskow na przyszlosc. (poza tym, na
    innym watku mowiles o kulturze i osobistych
    "wycieczkach", pamietasz? Postaraj sie wiec zachowac
    poziom, o ktory tak bardzo postulujesz sam.)---------
    Pozdrawiam
  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 05.10.01, 09:38 zarchiwizowany
    Wybacz, ale wszystkie Twoje wycieczki pod moim adresem
    bede pozostawial bez komentarza, jak i Twoje osobiste
    wywody, ktorych zarowno merytoryka jak i styl
    pozostawiaja wiele do zycienia. --------- Pozdrawiam
    (bardzo pasuje mi do Ciebie powiedzenie o filozofie
    chlopskim: "Nie wiem jakie Ty masz zdanie, ale ja mam
    przeciwne). Do nie uslyszenia.
  • IP: *.bund.de

    Gość: barabasz 05.10.01, 09:52 zarchiwizowany
    doprawdy nie rozumiem, na czym to polegala moja "osobista wycieczka".
    wniosek, iz 2 z 3 lubily seks analny byl zatem "idiotyczny" ? cienka masz
    skorke, lucki. nie lubisz, psychologu, partnerow w dyskusji; potrzeba Ci
    jedynie audytorium.
    poniewaz cenisz, jak widze, chlopska filozofie: pies, ktory glosno szczeka, nie
    gryzie....

    pozdrawiam
    -b.
  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 05.10.01, 10:03 zarchiwizowany
    Pozwolisz, ze w tak marna dyskusje nie dam sie
    wciagnac. Interesuje mnie merytoryka, a nie czcze
    gadanie i przekrzykiwanie sie z Toba. We mnie nie
    znajdziesz wiec ujscia swego niezadowolenia, frustracji
    i problemow. ------- Pozdrawiam
  • IP: *.cezex.pl

    Gość: momo 05.10.01, 10:55 zarchiwizowany
    drogi barabaszu, tassmanie i inni tym podobni przedstawiciele męskiego rodu!!
    Jako kobieta, "przysłuchująca" sie waszej dyskusji i atakowi na lucki'ego, chcę
    stanąć w jego obronie z pewnego powodu, którego Wy chłopcy nigdy nie
    zrozumiecie, z tej prostej przyczyny ze chłopcami jesteście, a nie
    dziewczynkami.
    Dlaczego to dla Was dziwne, że akurat luckiemu "trafiały się (sorry za
    wyrażenie)kobiety lubiace tak sie kochać jak chciał lucki? jako kobieta, wiem,
    jak działaja na nas tego typu mężczyźni. Lucki świetnie łaczy kulturę
    wypowiedzi z prawdziwą wiedzą i potrafi tak kierować sytuacją że w delikatny
    sposób ukierunkuje zbliżenie, aby i on miał radość a i partnerka przekona sie
    ze "nie taki diabeł straszny..." jak początkowo sądziła. Bowiem wiele jesli nie
    prawie wszystko ozna wyegzekwować CZUŁOŚCIĄ i DELIKATNOŚCIĄ, która otwieraa
    przed takim mężczyzną wszelkie wrota do obopólnej rozkoszy. Wiem co mówię, bo
    podobnej czułości doświadczam i jestem za ią wdzięczna. Tak wię nie atakujci
    efaceta, tylko dlatego ze jest moze nieco lepiej przygotowany do tej sfery
    życia niz niejeden mężczyzna.
    Mimo wszystko pozdrawiam czupurnych, a luckiego przede wszystkim. Tylko mam
    proźbę nie mieszajcie mnie z błotem, ani nie wysyłajcie pod moim adresem
    jakichś idiotycznych inwektyw, typu: pewnie jesteś jedna z jego byłych, itp...
    bo chłopa na oczy nie widziałam, ale po prostu MUSIAŁAM to napisać..
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 12:11 zarchiwizowany
    Lucky powoli, powoli staje sie filozofem tego forum.....Przechodzi swoistą
    ewolucję od amatora psychologa do filozofa pazurami broniacego swojego zdania
    (oczywiscie wszystko oparte na praktyce -a jak !!!!).
    Oby mu sie udało....bede obserwował twoje postepy :)))

    Tassman
  • IP: *.bund.de

    Gość: barabasz 05.10.01, 12:11 zarchiwizowany
    nie dziwi mnie wcale, ze "bronisz" lucki, chociaz sadze, ze wcale tej obrony
    nie potrzebuje (jest bez watpienia elokwentny). nie dziwi mnie rowniez,
    ze "lapiesz sie" na te elokwencje.
    pozwol jednak, ze barabasz, ktory nie studiowal psychologii ale studiowal i
    studiuje ludzi, bedzie mial dalej swoj obraz chlopca, ukrywajacego sie za
    tym "optymistycznym" nickiem. pisze nie bez kozery "chlopca", bo to chlopcy
    maja potrzebe rezonowania o swoich "wyczynach" seksualnych, ilosci partnerek
    badz "falowych" (najlepiej analnych) orgazmach, ktorymi uszczesliwiaja zone.
    ja wyroslem z tego majac 17-18 lat, tzn. dosc dawno temu.
    kiedy przyjrzysz sie ostatniemu "postowi" lucki do mnie, stwierdzisz bez trudu,
    ze uprawia tzw. projekcjie: wlasne frustracje i porazki, ktore pokrywa
    kwiecistymi elaboratami, probuje przypisac swojemu adwersarzowi. wierz mi, mila
    Momo, lucki nie potrzebuje partnerow w dyskusji (to przerasta jego sily) - on
    potrzebuje audytorium wiernych sluchaczek i sluchaczy. ty jestes po prostu
    jedna z nich...

    pozdrawiam Cie serdecznie

    -b.
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 12:15 zarchiwizowany
    Jestem pod wrazeniem twoich wywodów matematycznych. Do jakich wniosków
    doszedłeś?
    jesli mozesz podaj źródło z którego zaczerpnałes te obfite wiadomosci %-towe na
    temat kobiet uprawiajacych anal. Czekam......
    Tylko mały pleasek: nie wyjezdzaj z textem "to jest oparte na moich osobistych
    doswiadczeniach" - bo zaczyna mi to przypominać przechwałki Casanovy Barów
    Mlecznych.....

    Pozdrawiam
    tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 12:20 zarchiwizowany
    Widzę ze i ty Barabasz powoli stajesz się czarna owca dla Luckiego. Za duzo
    pytasz, zabierasz głosu, próbujesz podważać "praktyczną" wiedze Luckiego, nie
    słuchasz tego co on ma ci do powiedzenia i nie bierzesz tego do serca i
    masz...zalazłes mu za skórę. Czytałem juz jak "objechał" cie za obijanie sie na
    lekcjach matematyki...Hmmm niedobrze.....
    jestes podpadziocha. Znajac Luckiego - odpowie ci ze zanizasz jego poziom
    i "postaszy" ze nie bedzie odpisywał.....
    Ja na twoim miejscu juz zacząłbym sie bac :))

    Pozdrawiam
    Tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 12:23 zarchiwizowany
    Gość portalu: lucki napisał(a):

    > Pozwolisz, ze w tak marna dyskusje nie dam sie
    > wciagnac. Interesuje mnie merytoryka, a nie czcze
    > gadanie i przekrzykiwanie sie z Toba. We mnie nie
    > znajdziesz wiec ujscia swego niezadowolenia, frustracji
    > i problemow. ------- Pozdrawiam


    a nie mówiłem barabasz...nasz Lucki zachowuje sie bardzo podobnie do naszych
    polityków w sytuacji gdy np. przegraja wybory. To nie ich wina tylko elektorat
    nie dorósł do bycia "za"..........
    czyzby mały repeat?

    tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 12:37 zarchiwizowany
    Witaj obronczyni Luckiego,

    To miło ze stajesz w obronie guru tego forum -Luckiego. z pewnoscią poczuje sie
    jeszcze pewniej po twoim poscie. Tak Lucki i jego doswiadczenia -w KAŻDEJ
    dziedzinie....A wiesz czekam z niecierpliwoscia na jakis post w
    stylu "uwielbiam sie kochac z nieboszczykami -nekrofilia -jakby fachowo nazwał
    rzecz Lucki" i na madre rady Luckiego na tym polu. No bo nie inaczej -na 100%
    Lucki tez miał doswiadczenia tego typu....Nie wierzę ze nie miał i ze nie
    doradzi :)))On wie WSZYSTKO !!!!!!
    Wisz czaem tak bywa że sa tacy farciarze w zyciu, rzadkośc ale są -
    przedstawiciel Lucki - którym trafia sie wszystko co najlepsze, a nam szarym
    myszkom co pozostaje? Tylo sycić nasze umysły wiedza i "doswiadczeniem"
    Luckiego. I nie próbować podwazac jego zdania.....Co to to nie :))
    Momo wybrałas jedyna słuszna droge na tym forum...twój post o tym swiadczy...
    A ja i taki Barabasz zostaniemy "ukamienowani" niepodważalnymi argumentami
    Luckiego.....Niech sie dzieje wola Luckiego :))))


    Pozdrawiam
    tassman

    Pozdrawiam
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 12:39 zarchiwizowany
    Gość portalu: barabasz napisał(a):

    > nie dziwi mnie wcale, ze "bronisz" lucki, chociaz sadze, ze wcale tej obrony
    > nie potrzebuje (jest bez watpienia elokwentny). nie dziwi mnie rowniez,
    > ze "lapiesz sie" na te elokwencje.
    > pozwol jednak, ze barabasz, ktory nie studiowal psychologii ale studiowal i
    > studiuje ludzi, bedzie mial dalej swoj obraz chlopca, ukrywajacego sie za
    > tym "optymistycznym" nickiem. pisze nie bez kozery "chlopca", bo to chlopcy
    > maja potrzebe rezonowania o swoich "wyczynach" seksualnych, ilosci partnerek
    > badz "falowych" (najlepiej analnych) orgazmach, ktorymi uszczesliwiaja zone.
    > ja wyroslem z tego majac 17-18 lat, tzn. dosc dawno temu.
    > kiedy przyjrzysz sie ostatniemu "postowi" lucki do mnie, stwierdzisz bez trudu,
    >
    > ze uprawia tzw. projekcjie: wlasne frustracje i porazki, ktore pokrywa
    > kwiecistymi elaboratami, probuje przypisac swojemu adwersarzowi. wierz mi, mila
    >
    > Momo, lucki nie potrzebuje partnerow w dyskusji (to przerasta jego sily) - on
    > potrzebuje audytorium wiernych sluchaczek i sluchaczy. ty jestes po prostu
    > jedna z nich...
    >
    > pozdrawiam Cie serdecznie
    >
    > -b.


    NIC DODAĆ NIC UJĄC -W TYM POSCIE JEST WSZYSTKO :))
    Strzała barabasz :)
  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 05.10.01, 12:41 zarchiwizowany
    Gość portalu: tassman napisał(a):
    > Cytuje ciebie: "O kurcze, ile u Ciebie matematyki. No poprzyj swoje liczby
    > konkretnymi badaniam
    > i lub autorytetami. Jestes kolejnym przypadkiem potwierdzajacym smutna
    > statystyke, ze Polacy sa jednymi z najgorszych czytelnikow w Europie."
    A szkoda, ze nie zacytowales wczesniej siebie. Ja lopatologii nie bede uprawial.
    >
    > No Analis to czekam na Twoja szczególową statystyke (na która sie tu tak mocno
    > powołujesz) o czytelnictwie Polaków....Śmiało poprzyj swoja wypowiedz liczbami,
    >
    > źródłem skad zaczerpnałes tę wiedzę......Bardzo jestem ciekawy :))))
    > Głosno krzyczysz " Statystyki? Konkrety!" No to czekam......
    Nie, nie, Ty jednak nie rozumiesz slowa pisanego, c.n.d.
    To ja czekam na poparcie faktami Twoich "zawsze", "99%" itd.
    >
    > Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co wyciagniesz....Znasz to?
    A jesli nie znam, to co? Moim zdaniem malo ambitne porownanie i tutaj nie na
    miejscu.
    >
    > Pozdrawiam
    > tassman
    Zachowujesz sie jak Capo di tutti capi: wpadasz na forum, mieszasz, jednych
    klepiesz po ramieniu, innym chcialbys rozwalic leb kijem baseballowym. A
    tymczasem jestes - tak jak my - szeregowcem, moim zdaniem nieszkodliwym.
    Zrewanzuje sie pytaniem o znakomosc powiedzonka:
    Pies wilkowi niestraszny, ale kiedy ujada, wilka krew zalewa.
  • IP: *.unregistered.formus.pl

    Gość: Ruda 05.10.01, 12:47 zarchiwizowany
    > Tassman, gadasz zupelnie od rzeczy i roja Ci sie przy tym zwierzeta.
    to sie chyba jakos nazywa... sodomia czy co..

    >Nie chce mi sie nawet wojowac z istotami, ktore, operujac w dolnych sferach,
    kasaja tylko po kostkach.

    Swoja droga.... chyba zaczynam mu wspolczuc. Popatrz tylko, jak karkolomnych
    ewolucji dokonuje, zeby sobie udowodnic, iz jego porazki byli li tylko i
    wylacznie spowodowane przez jakies wydumane nienaruszalne zasady (typu- kobiety
    NIE lubia seksu analnego) a nie przez niego samego (kobiety NIE lubia tassmana, a
    przynajmniej seksu analnego z tassmanem). Ty zadajesz pytanie- on odpowiada tym
    samym pytaniem, lucky jest dla niego zbyt dobry- wmawia sobie ze to mit, moje
    istnienie zaprzecza jawbnie jego teorii- chce mi wirtualnie plec zmienic...
    Biedny...


  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 05.10.01, 12:58 zarchiwizowany
    Gość portalu: Ruda napisał(a):
    > > Tassman, gadasz zupelnie od rzeczy i roja Ci sie przy tym zwierzeta.
    > to sie chyba jakos nazywa... sodomia czy co..

    > Swoja droga.... chyba zaczynam mu wspolczuc. Popatrz tylko, jak karkolomnych
    > ewolucji dokonuje, zeby sobie udowodnic, iz jego porazki byli li tylko i
    > wylacznie spowodowane przez jakies wydumane nienaruszalne zasady (typu- kobiety
    >
    > NIE lubia seksu analnego) a nie przez niego samego (kobiety NIE lubia tassmana,
    > a
    > przynajmniej seksu analnego z tassmanem). Ty zadajesz pytanie- on odpowiada tym
    >
    > samym pytaniem, lucky jest dla niego zbyt dobry- wmawia sobie ze to mit, moje
    > istnienie zaprzecza jawbnie jego teorii- chce mi wirtualnie plec zmienic...
    > Biedny...
    >
    Ruda, jestem zdania, ze czas zamilknac w tej dyskusji, tym bardziej, ze to juz
    zupelnie z linii tematycznej zboczylo. Zignorowac i juz, niech ujadaja.
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 13:01 zarchiwizowany
    Czyli tak jak sadziłem. twoje uczone statystyki którymi tak czesto podpierasz
    sie jak starzec lagą sa wziete z sufitu....Trzeba było tak od razu, po co ta
    bawełna?


    Pozdrawiam
    Tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 13:04 zarchiwizowany
    Rudy widzę ze i ty nalezysz do towarzystwa wzajemnej adoracji pod patronatem
    Luckiego.....Tak -to jedyna słuszna droga......

    Pozdrawiam
    Tassman
  • IP: *.pgnig.com.pl

    Gość: tassman 05.10.01, 13:05 zarchiwizowany
    Gość portalu: analis napisał(a):

    > Gość portalu: Ruda napisał(a):
    > > > Tassman, gadasz zupelnie od rzeczy i roja Ci sie przy tym zwierzeta.
    > > to sie chyba jakos nazywa... sodomia czy co..
    >
    > > Swoja droga.... chyba zaczynam mu wspolczuc. Popatrz tylko, jak karkolomny
    > ch
    > > ewolucji dokonuje, zeby sobie udowodnic, iz jego porazki byli li tylko i
    > > wylacznie spowodowane przez jakies wydumane nienaruszalne zasady (typu- ko
    > biety
    > >
    > > NIE lubia seksu analnego) a nie przez niego samego (kobiety NIE lubia tass
    > mana,
    > > a
    > > przynajmniej seksu analnego z tassmanem). Ty zadajesz pytanie- on odpowiad
    > a tym
    > >
    > > samym pytaniem, lucky jest dla niego zbyt dobry- wmawia sobie ze to mit, m
    > oje
    > > istnienie zaprzecza jawbnie jego teorii- chce mi wirtualnie plec zmienic..
    > .
    > > Biedny...
    > >
    > Ruda, jestem zdania, ze czas zamilknac w tej dyskusji, tym bardziej, ze to juz
    > zupelnie z linii tematycznej zboczylo. Zignorowac i juz, niech ujadaja.

    ...powiedział ten który najgłosniej ujada ( i w dodatku fałszuje)
    Tassman
  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 05.10.01, 13:08 zarchiwizowany
    Spokojnych i kulturalnych rozmowcow tego forum zapraszam do zignorowania
    zaczepek abstynentow z wyboru lub koniecznosci.
    Niech Was nie denerwuje to, ze dorzuca jeszcze 10 postow, bo kochaja, kiedy ich
    jest na gorze (u nas: na dole).
    Celowo przywracam zerwany temat na wypadek, gdyby ktos chcial kontynuowac.
  • IP: *.bund.de

    Gość: barabasz 05.10.01, 13:10 zarchiwizowany
    drogi tasmanie, widze, ze Ty rowniez jestes przedstawicielem generacji, dla
    ktorej "piatka" byla bardzo dobra ocena; dziekuje wiec za "piatke".
    drze rzeczywiscie na mysl, ze lucki przestanie mi odpowiadac, potaram sie
    jednak, na ile czas pozwoli, dalej komentowac jego ekshibicjonistyczne fabulki.
    nie trace przy tym wiary, ze moze kiedys lucki odlozy aureole proroka i zejdzie
    na ziemie - wtedy zaczne go traktowac powaznie. w gruncie rzeczy nie watpie
    bowiem, ze moze byc calkiem sympatycznym, acz nieco zakompleksionym,
    chlopakiem...
    trzymaj sie cieplo !
    - b.
  • IP: *.cezex.pl

    Gość: Momo 05.10.01, 13:41 zarchiwizowany
    Gość portalu: barabasz napisał(a):

    > nie dziwi mnie wcale, ze "bronisz" lucki, chociaz sadze, ze wcale tej obrony
    > nie potrzebuje (jest bez watpienia elokwentny). nie dziwi mnie rowniez,
    > ze "lapiesz sie" na te elokwencje.
    > pozwol jednak, ze barabasz, ktory nie studiowal psychologii ale studiowal i
    > studiuje ludzi, bedzie mial dalej swoj obraz chlopca, ukrywajacego sie za
    > tym "optymistycznym" nickiem. pisze nie bez kozery "chlopca", bo to chlopcy
    > maja potrzebe rezonowania o swoich "wyczynach" seksualnych, ilosci partnerek
    > badz "falowych" (najlepiej analnych) orgazmach, ktorymi uszczesliwiaja zone.
    > ja wyroslem z tego majac 17-18 lat, tzn. dosc dawno temu.
    > kiedy przyjrzysz sie ostatniemu "postowi" lucki do mnie, stwierdzisz bez trudu,
    >
    > ze uprawia tzw. projekcjie: wlasne frustracje i porazki, ktore pokrywa
    > kwiecistymi elaboratami, probuje przypisac swojemu adwersarzowi. wierz mi, mila
    >
    > Momo, lucki nie potrzebuje partnerow w dyskusji (to przerasta jego sily) - on
    > potrzebuje audytorium wiernych sluchaczek i sluchaczy. ty jestes po prostu
    > jedna z nich...
    >
    > pozdrawiam Cie serdecznie
    >
    > -b.

    Dziękuje za niezwykle kulturalna odpowiedź, być może coś jest w tym co napisałeś,
    ale co zrobić, "kobieta zmienna jest", dziś jej sie to podoba innym razem co
    innego. A poważnie, moja ocena jest być moze subiektywna, bo jak napisłam,
    wygłoszona przez pryzmat uczucia do kogoś pokroju lucki'ego - a na to już nie ma
    siły i z uczuciami wojować nie będę. Natomiast powiem Ci ze z niektórymi Twoimi
    wypowiedziami zgadzam się , choć są w opozycji do przekonań luckiego, tak więć
    całkiem zaślepiona nie jestem, wybiórczo traktuję, to co czytam, i jeszcze raz
    powtórze, pewnie nie zabrałabym głosu gdyby nie MOJA MIŁOŚĆ podobna do bohatera
    naszej dyskusji.
    równie serdeczne pozdrawiam, momo

  • IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl

    Gość: Margaret 08.10.01, 01:43 zarchiwizowany
    ....no ładnie.
    Wiem-ze sa kobiety,które lubią akurat seks analny.Ale większość z nas nie tęskni
    za tym. :).Napisałam po co seks analny,-w sensie, dlaczego decydowac sie na coś -
    co wymaga naprawde dużego ``wysilku``przygotowanci sprawia ból przy pierwszych i
    nastepnych kontaktach (..czasami nawet powtarzanie,,przyzwyczajanie biednego
    odbytu do obecności ciała obcego nie pomaga w zmniejszeniu bólu :)}, skoro mamy
    dobry seks-normalny, gdzie ciało obce przyjmuje dobrze nam znana pochwa... :)
    tak sie zastanawiam..czy gdyby wam,drodzy meżczyni,,kobiety zakomounikowały -ze
    sprawa im przyjemnosci wsadzanie wam...hmm..jakiegoś kijka w
    odbyt/..zgodzilibyście sie?..Wcale -nie ironia.Pytam poważnie :)
    no i pozdrawiam..
    zwolenniczka sztampowych kontaktów damsko=męskich :)

  • IP: *.*.*.*

    Gość: lucki 08.10.01, 08:50 zarchiwizowany
    Przeczytaj prosze dokładnie wypowiedzi co po niektórych z nas w tym watku, to
    dowiesz się, że....... tak, owszem. Sprawialoby czy tez sprawia to nam
    przyjemnosc.-------- Pozdrawiam
  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 08.10.01, 16:30 zarchiwizowany
    Gość portalu: Margaret napisał(a):
    > ....no ładnie.
    > Wiem-ze sa kobiety,które lubią akurat seks analny.Ale większość z nas nie tęskn
    > i
    > za tym. :).Napisałam po co seks analny,-w sensie, dlaczego decydowac sie na coś
    > -
    > co wymaga naprawde dużego ``wysilku``przygotowanci sprawia ból przy pierwszych
    > i
    > nastepnych kontaktach (..czasami nawet powtarzanie,,przyzwyczajanie biednego
    > odbytu do obecności ciała obcego nie pomaga w zmniejszeniu bólu :)}, skoro mamy
    > dobry seks-normalny, gdzie ciało obce przyjmuje dobrze nam znana pochwa... :)
    Jedna z 10 zasad seksu analnego (wskazuje na nie jednym z odnosnikow na
    www.bigfoot.com/~analis - warto zajrzec i poczytac!) mowi, ze seks analny moze
    byc udany, nawet jesli bywal systemacznie chybiony w przeszlosci (a propos bolu)
    Inna prawde glosi Nina Hartley, znany praktyk filmowy, ze warunkiem powodzenia w
    tym przedsiewzieciu jest jak nigdzie indziej: POŻĄDANIE (a propos
    nieatrakcyjnosci)
    Wniosek: to nie sa zabawy dla wszystkich, chociaz potencjalnie sa w zasiegu
    kazdego.
    > tak sie zastanawiam..czy gdyby wam,drodzy meżczyni,,kobiety zakomounikowały -ze
    > sprawa im przyjemnosci wsadzanie wam...hmm..jakiegoś kijka w
    > odbyt/..zgodzilibyście sie?..Wcale -nie ironia.Pytam poważnie :)
    Niektorzy z nas zgodziliby sie.
    > no i pozdrawiam..
    > zwolenniczka sztampowych kontaktów damsko=męskich :)
    A.
  • IP: *.002.popsite.net

    Gość: m 08.10.01, 23:44 zarchiwizowany
    zylaki odbytu - baranie zmyslowy
    ktory zyjesz dniem dzisiejszym
    i masz w dupie zdrowie zony
    lub kochanki
  • IP: 217.153.6.*

    Gość: analis 09.10.01, 17:05 zarchiwizowany
    Gość portalu: m napisał(a):
    Z hierarchii wynika, ze odpowiadalas mi, wiec to ja odpowiadam Tobie:
    > zylaki odbytu - baranie zmyslowy
    > ktory zyjesz dniem dzisiejszym
    > i masz w dupie zdrowie zony
    > lub kochanki
    Miedzy zylakami odbytu a dobrym seksem analnym jest taka sama relacja jak miedzy
    zlym zgryzem a miloscia francuska. Nie wierzysz? To przeczytaj "Anal Pleasure and
    Health"/Jack Morin.
    Moze posluchasz tych, ktore od lat albo jeszcze dluzej zabawiaja sie w ten sposob
    bez szwanku dla siebie.
    Albo to ja mam rowniez swoje zdrowie w dupie, bo sam bardzo to lubie (z Nia w
    mojej roli).
    I nie zapominajmy, Najmilsi, ze stosunek analny jest najrzadziej uprawiana forma
    seksu analnego (patrz: 10 rules of anal sex).
  • IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: kraxa 14.10.01, 22:46 zarchiwizowany
    jestem kobieta, ktora przez 6 lat udanego zwiazku z kochanym i kochajacym
    facetem ani razu nawet o TYM nie pomyslala. a jesli to ze strachem- cholera,
    skoro on chce mojej de, to moze nie do konca sie zorientowal seksualnie. gdyby
    moj partner to zaproponowal, bylabym ciezko przerazona, choc mysle( -lam), ze
    do seksu podchodze bez kompleksow. tamten zwiazek sie skończył. czlowiek, z
    ktorym teraz jestem jest zwolennikiem analu. I wiecie co, dzieki swej miłosci,
    czułosci i cierpliwosci przelamal moje opory. bylam przerazona, ale on
    taktownie nie nalegal, nasze rozmowy, oswajanie tematu trwaly kilka miesiecy.
    Juz nie mam watpliwosci typu' czy on nie jest zakamuflowanym gejem", jesli juz
    to nurtowaly mnie raczej kwestie' techniczne", wyeliminowanie ryzyka
    nieprzyjemnych niespodzianek, wiecie...no i ból. rzeczywiscie metoda "paluszka"
    jest warta polecenia, stopniowo, z duza doza delikatnosci. na poczatku,
    istotnie, chcialam to zrobic bardziej dla niego, ale teraz, choc jeszcze nie
    nabralam wielkiej "wprawy" wiem, ze to bedzie przyjemne. bo tu nie tak wazna
    jest soma jak psyche. jesli ktos sie boi, niech sprobuje, przeciez to moze byc
    jednorazowe doswiadczenie. ale mozna tez odkryc( moze to naiwne)taki stan
    duchowego uniesienia wynikajacy z wiezi jaka tago rodzaju aktywnosc wytwarza
    miedzy ludzmi. moze zabrzmi to jak truizm- kontaktow analnych nie mozna moim
    zdaniem uprawiac od tak z kims przypadkowym. jesli jest miedzy ludzmi bliskosc,
    porozumienie to mozna sie wspiac na wyzyny. Rowniez fizycznie. pozdrawiam
    uczestnikow forum- dzieki wam uswiadomilam sobie moje uczucia. i pozdrawiam P-
    gdyby nie on cos by mnie w zyciu ominelo.
  • IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: analis 19.10.01, 23:34 zarchiwizowany
    Fajnie, ze dolaczylas swoj glos.
    Korzystajmy, ile wlezie!
    (BTW, windujmy rzecz na sam szczyt)
    A.
  • IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: sarna 20.10.01, 19:08 zarchiwizowany
    A co wiesz o swojej żonie? O tym, czy ma problemy z zaparciami na przykład
    (problem głównie kobiecy, związku z ewentualna niechęcią do stosunku analnego
    nie będę rozwijać -oczywisty); co wiesz o jej mięsniach wokólodbytniczych z
    dotychczasowych pieszczot? Jak u niej ze śluzem przy zwykłych stosunkach?
    Jak jest w ogóle nastawiona do wszystkiego, co inne niż misjonarska w seksie?

    Pytasz ludzi, którzy na pewno nie wiedzą o niej nic - absurdalne, niestety.
    Wyłącznie rozmowa z własną żoną może Ci podpowiedzieć, jak ją namówić.

    s.
  • 29.10.01, 12:55 zarchiwizowany
    Kraxa,

    Nic dodać, nic ująć - zwłaszcza jeśli chodzi o część Twojej wypowiedzi
    dotyczącej inicjacji analnej. Gratuluję Ci partnera!

    Pozdrawiam,


    crapachino
  • IP: 10.0.0.* / *.softel.elblag.pl

    Gość: czeresni 29.10.01, 17:17 zarchiwizowany
    Owszem, generalnie rzecz biorac wiecej amatorw seksu analnego znajdzie sie
    wsrod mezczyzn.
    Ale jesli kobieta nie wychodzi z taka propozycja sama, to wcale [wbrew temu, co
    napisales] nie znaczy, ze by nie chciala sprobowac, dlatego tez bzdura jest to
    99%. Kobiety po prostu nie rozmawiaja o tym miedzy soba, dla wiekszosci jest to
    temat wstydliwy, nie chca byc posadzone przez partnera o zboczenie, powody
    mozna mnozyc ;).
  • IP: 62.148.92.*

    Gość: muza 30.10.01, 08:25 zarchiwizowany
    sarenko, czy Twój facet ma na imię może marcin?????
  • 04.11.01, 00:34 zarchiwizowany
    Przeciez to znana sprawa! faceci sklonni do analnego to ukryci homusie!!!
    Baby, nie stac was na prawdziwych mezczyzn??!!
  • IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl

    Gość: kobieta 06.11.01, 16:14 zarchiwizowany
    Po prostu powiedz jej to co tu napisales.. Z tym ,ze jesli najwyrazniej stanowi
    to dla ciebie problem to spodziewasz sie negatywnej reakcji. Jesli ona nie ma
    na to najmniejszej ochoty - to jest to praktycznie wykluczone gdyz bedzie to
    dla niej tylko nieprzyjemne i bolesne. Wniosek: postaraj sie ja rozochocic- ale
    delikatnie!!!! Panowie sadzac zapewne po sobie, uwazaja,iz im mocniej naciskaja
    tym wieksza nasza przyjemnosc-to zupelnie nie tak. I przede wszystkim staraj
    sie panowac nad swoim popedem skupiajac sie na swojej partnerce - w ten sposob
    panujesz nad cala sytuacja, daj jej odczuc,ze czekasz na jej przyjemnosc.
  • IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: żywy 07.11.01, 12:05 zarchiwizowany
    zofia9 napisał(a):

    > Przeciez to znana sprawa! faceci sklonni do analnego to ukryci homusie!!!
    > Baby, nie stac was na prawdziwych mezczyzn??!!

    No coś podobnego? Powiedziała co wiedziała!
  • IP: *.dial.teleton.pl

    Gość: Boluś 07.11.01, 22:29 zarchiwizowany
    zofia9 napisał(a):

    > Przeciez to znana sprawa! faceci sklonni do analnego to ukryci homusie!!!
    > Baby, nie stac was na prawdziwych mezczyzn??!!

    To jest jawna prowokacja !!!
    Jak widzę facetów całujących się lub co gorsza wsadzających sobie członki w pupę
    to ... za przeproszeniem "rzygać mi się chce" ....buuueee :(

    Ale seks analny z kobietą gdy ona leży na plecach a ja wchodzę w jej ciaśniejszą
    dziurkę i widzę ją w całej okazałości - TO JEST TO ! :)

    Zofio9 - nie wisz co piszesz ....

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.