Trudno zgodzić się z przedmówcą.
1. W żadnej ze znanych mi transkrybcji koreańskiego na łaciński nie ma takiej, w wyniku stosowania której Pjongjang miałby być Phjongjangiem;
2. O tym co jest "prawidłowe" decyduje stosowna Komisja. To zawsze kwestia arbitralnej decyzji (zawsze też wprawdzie mamy prawo ją komentować);
Co się zaś tyczy Pekinu również uważam, że szanowna Komisja powinna postępować konsekwentnie i zafundować nam Bejdżing

Ale tu chyba już tradycja jest tak silna, że na zmianę nie ma szans.