Pani, nie pan. I nie pracuje.
Jeśli chodzi o nazwiska, to w KRLD, poza paroma wyjątkami typu Kim Il Sung, do nazwisk powszechnie stosuje się transkrypcję oficjalną, w Korei Południowej w zasadzie każdy ustala sobie pisownię własnego nazwiska i imienia łacinką indywidualnie. Ma to ten plus, że często bardzo podobne do siebie nazwiska i imiona, a w rezultacie noszące je osoby łatwiej od siebie odróżnić. W Korei Południowej pod tym względem panuje totalny chaos. Pamiętacie Roh Tae-woo? Nazywał się No Theu. Powszechny jest zapis Park, mimo że nazwisko brzmi Pak (tykwa), a zapisuje się je w ten sposób, aby uniknąć wymowy [pek], bo Pek to już inne nazwisko, całkiem popularne
Z synem Kim Dzong Ila jest inny problem, który polega na tym, że nikt poza najwyższymi oficjelami KRLD nie wie, jak on się poprawnie nazywa. Wspomina o tym Wikipedia.
Poprawnie po polsku syn Kim Dzong Ila może się nazywać albo Kim Dzongyn, przez y, albo Kim Dzongun, przez u. Wg koreańskiej Wikipedii Kim Dzongyn, przez y. Nigdzie nie znalazłam też znaków.
Pozdrowienia
nicolas1981 napisał:
> Pan pracuje w ambasadzie krl-d ?
> Co do nazownictwo jedno jest pewne, nigdy nie wiadomo jak to przyjąć w
> zachodnich językach i dlatego paru wersji można przejąć, np.
> Kim Jong U (następca Kim Jong Ila) lub Kim Jong Woon, lub Kim Jong Un