Wolę odrosyjskie nazewnictwo względem chińskich nazw (angielskie Beijing to
jakaś kpina, acz to od pinyinu), ale do koreańskich faktycznie bliższe jest
angielskie.
Ich stolica powinna być u nas zapisywana Pchiangjang, a kraj, Ciosan Inmin
Minciudziuj Kongchuaguk. Wprawdzie nie jest to zbyt poprawne, ale przynajmniej
przeciętny plebs (czyli taki człowiek, który nie odróżnia "ǒ" od "o" od "a" ani
nie umie przeczytać "Ph" jako "pch" i czyta co gorsza "f") przeczyta to poprawnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.