Potwierdzam, co pani powiedziała.
Ja osobiście najbardziej bym chciał, gdyby Polaczki biedaczki cebulaczki
ustaliły własną transkrypcję, a nie zżynały od angoli (Běijīng xDxD) czy ruskich
(Пхэнян przez "f", trzeba sie urodzic anglofilem), bo potem wychodzą takie
kwiatki jak Bejdżing (poprawnie: Pjiciŋ, Chińczycy sami wolą "Pekin") czy Fenian
(o zgrozo).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.