Polska transkrypcja języka koreańskiego od dawna jest.
Z Beijingiem itp. byłabym ostrożniejsza, ponieważ założenie było takie, by od 1979, bo wtedy podpisano stosowną konwencję, cały świat używał tej samej transkrypcji. Ale pinyin jest bardzo trudny, i tak naprawdę trzeba znać chiński, żeby się nim poprawnie posługiwać, żeby np. Beijing prawidłowo wymawiać [pejcińk].
Najlepiej ta sprawa wygląda w Japonii, bo transkrypcję Hepburna już bardzo dawno temu udało się wprowadzić na całym świecie.
Trudno się też dziwić, że ktoś wymawia ph jak f w wyrazie obcego pochodzenia, w końcu jest u nas taka tradycja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.