Witam!
Ponieważ prowadzę blog o szachach koreańskich i, chcąc prowadzić jakieś
zastawienie techniki, strategii i historii gry w Korei przed i po wojnie
domowej, zadzwoniłem do Ambasady KRLD w Warszawie z nadzieją, iż pomogą mi w
takiej błahej sprawie.
Po kilku telefonach okazało się, iż Północnokoreanskie Stowarzyszenie Janggi
nie może udzielić mi żadnej odpowiedzi o historii i życiu szachowym w kraju ze
względu na brak czasu.
Dziwne! W KRLD szachiści są tak zabiegani?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.