takie w latach 80-tych krążyło hasło po Okęciu
Latałem raz, tam i z powrotem.Czarterem. Międzylądowanie było w Moskwie na ,
będącym w budowie, Szeremietiewo 2, ale nie wiem po co. lecąc do, wysiedliśmy. I
to był błąd. Trzymano nas dwie godziny na płycie lotniska. Jak wracaliśmy to już
nikt nie wysiadł. Obudziłem sie podczas podchodzenie do lądowania w Phenianie.
Spojrzałem przez okno i w pierwszej chwili wydawało mi się ,że lądujemy w polu
ryżowym.