Dodaj do ulubionych

komputery "made in usa" - tania sensacja

04.04.06, 18:04
untochables
Co w tym zlego ze w study hall stoja tam komputery z takimi nalepkami??
(osobiscie ich nie widzialem ale ty ciagle o nich piszesz)
Przeciesz Korea nie ma nic przecowko hamerykanskim produktom, a przynajmniej
nigdy o tym nie slyszalem z ust jakiegokolwiek Koranczyka, wiec czemu robisz
ztego sensacje?? A wiesz ze w szkole podstawowej z zabkach sa komputery Made
in Germany? i co , napiszesz o tym artykul? Sensacja?
Edytor zaawansowany
  • 04.04.06, 19:28
    zaraz, podbono usa w krld jest przedstawiane jako najwieksze zlo. jako imprialistyczny bandzior. jak
    tak mozna korzystac z cudow techniki tego imperialisty?

    aaa, no i o juche nie zapominajmy. nie powinni samowystarczalni byc?

    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 04.04.06, 19:37
    chodzi mi o to że to pokazuje cyniczne zakłamanie tego kraju
    z jednej strony nienawidzą USA z drugiej strony używają ich produktów
    komputery to jeden z przykładów - dlatego często o nim mówie bo jest
    jednoznacznym dowodem na to że samowystarczalność KRLD sie nie sprawdza i tylko
    szaleniec mógł wymyśleć samodzielność gospodarki
    zresztą jak widać po wynikach zabardzo im nie idzie

    --
    Korea Północna - zdjęcia z mojej podróży

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=24924207
  • 04.04.06, 19:43
    widocznie mozna, ideologia swoje a polityka i ekonomia swoje. ot co.

  • 04.04.06, 19:59
    wiesz jeżeli kim dobrze by żądził
    ludzie mieli dostęp do mediów, mogli swobodnie podróżować po świecie, do
    rodziny na południu jeździli by co weekend, mogli jasno wyrażać swoje opinie,
    zakłądać własne firmy, handlować i wymieniać poglądy z całym światem, oglądać w
    kinie irańskie i amerykańskie filmy, nie cierpieli by głodu, nie byl wysyłani
    do yodook czy innych podobnych miejsc odnowy intelektualnej, nie byli by
    wiecznie zastraszeni a na noc z marynarki na piżame nie przepinali by broszke,
    gdyby mieli prawo do wolności zgromadzenie, gdby tanie linie lotnicze mogły
    lądować w phenianie a na lotnisku nie odbierano by gazety motoryzacyjnej, gdby
    nocą oprócz pomnikó Kima były jeszcze oświetlone ulice, gdyby można było
    swobodnie spacerować po Phenianie a metrem przejchać wszystkie stacje, gdyby
    nie powalały wszędobylskie porterty ukochanych wodzów
    gdyby
    gdyby.....
    powiedział bym że to normalny kraj
    ale to skansen oparty na superzwyrodniałej strukturze władzy tylko osoba z
    otwartymi oczami mająca właściwy światopogląd wychowana na tradycyjnych
    wartościach dostrzeże w oczach obywateli strach człwieka któremu do skroni
    przystawiono pistolet

    --
    Korea Północna - zdjęcia z mojej podróży

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=24924207
  • 05.04.06, 16:32
    wygadany to ty jestes... czy ja to juz mowilem?

    wiesz, nie widzialem w oczach tych ludzi strachu, mysle ze bardziej dostrzeglem
    cos w rodzaju wyczekiwania... w koncu tam musza nastapic pewne zmiany...Mysle
    ze Korea powinna odwazniej otworzyc dzwi na swiat... mysle ze ten powolny
    proces sie juz na dobre zaczal.
  • 05.04.06, 16:55

    chaseyo napisał
    w koncu tam musza nastapic pewne zmiany...Mysle
    > ze Korea powinna odwazniej otworzyc dzwi na swiat... mysle ze ten powolny
    > proces sie juz na dobre zaczal.


    najgorsze jest to że to jest bardzo powolny procesz przypominający dwa kroki w
    przód jeden w tył

    --
    Korea Północna - zdjęcia z mojej podróży

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=24924207
  • 05.04.06, 22:49
    Miałem z chaseyo nie dyskutować, ale jedno dorzucam od siebie. Ja widziałem
    strach w oczach naszych przewodników, widziałem, jak się spocili przed
    pomnikami K.I.Sena żebyśmy nie wywinęli numeru, widziałem, jak się bali i
    spinali przed odpowiedziami na pytania dość lekkie, np. dlaczego w KRL-D ludzie
    nie mogą jeździć swobodnie z miasta do miasta.
  • 04.04.06, 20:26
    > widocznie mozna, ideologia swoje a polityka i ekonomia swoje. ot co.

    no to mamy przyklad hipokryzji charakterystycznej dla 'rezimowych dzi...k'.

    dziekuje, panu juz podziekujemy. dobrze zobaczylismy jaka moralnosc placa pan reprezentuje.

    a czy koreanczycy, uciskany narod koreanski, wie i rozumie ze ideologie ich wodza trzeba a nawet
    nalezy o kant stolu roztrzaskac?

    bo to ze ideologia to jedno a praktyka to drugie to wiedza rezimowe notable i 'rezimowe dzi...ki' i nikt
    wiecej.


    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 10:40
    Unto, jak zwykle supercelna wypowiedź, brawo !!
    Ten nowy forumowicz, jak wspomniał bugsior, powinien udać się do specjalisty
    jeśli porównuje Polskę z KRL-D na korzyść tej drugiej. Brak wiedzy
    ekonomicznej, brak wiedzy o świecie plus postawa roszczeniowa ("polskie państwo
    nie dało Polakom pracy"), zabrał go ktoś za granicę, zafundował koryto i się
    chłopak podeksytował, bo to pewnie pierwszy raz był.
  • 05.04.06, 16:37
    po pierwsze nie bylem za granica pierwszy raz ( wiekszosc czasu spedzam za
    granica), po drugie nie porownywalem polski do KRLD pod wzgledem ekonomicznym
    (naucz sie czytac)... zobaczymy co jeszcze wymyslisz blondynko.
  • 05.04.06, 16:43
    > po pierwsze nie bylem za granica pierwszy raz ( wiekszosc czasu spedzam za
    > granica),

    robiac interesy w sektorze IT? big_grinDDDD to ile w koncu jest zarejestrowanych domen w krld?

    > po drugie nie porownywalem polski do KRLD pod wzgledem ekonomicznym

    to pod jakim wzgledem porownywales? wolnosci slowa? demokracji? no jakim? to ze kazdy ma prace bo
    prace musi miec, gdyz mu kaza i jakie to cacy jest to nie ekonomia?

    a dyrdymaly na temat tego ze w polsce jest gorzej bo wiecej ludzi emigruje niz z krld to co za bzdura?
    jak bys tego zonka okreslil?


    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 16:47
    ale to prawda, z polski ucieka b. duzo ludzi.
    a ty masz w polsce wolnosc slowa? napisz prawde o ksiezach ze chodza na dziwki
    na przyklad... zobaczysz jak panstwo cie zgnoi.
    W polsce tez musisz pracowac , wiec co ty za bzdury wygadujesz.
  • 05.04.06, 16:55
    > ale to prawda, z polski ucieka b. duzo ludzi.

    co jest prawda? ze z polski moga wyjezdzac? popatrz jak manipulujesz. a wyjezdzaliby jakby za to byl
    oboz albo kulka? a z krld by nie wyjezdzali jakby wlasciwiee nie mieli granic z sasiadami?

    ty jestes naiwny czy glupi?

    > a ty masz w polsce wolnosc slowa? napisz prawde o ksiezach ze chodza na dziwki
    > na przyklad... zobaczysz jak panstwo cie zgnoi.

    a to dobre, takie rzeczy koleszko juz robiono i nadal robia. jak masz dowody to piszesz co ci sie
    podoba.

    a co robi panstwo jak napiszesz o ksiezach? jeszcze nie widzialem.

    > W polsce tez musisz pracowac , wiec co ty za bzdury wygadujesz.

    wiesz, daje ci 2 punkty IQ bo sadze ze twoje oko reaguje na swiatlo.

    widzisz roznice pomiedzy tym ze sytuacja w ktorej sami jestesmy kowalami swojego losu zmusza do
    pracy przy jednoczesnym daniu wyboru co, gdzie, kiedy, jak dlugo, itd. a tym ze ktos na gorze ci mowi
    co, gdzie, kiedy, jak dlugo?

    decydujac sie na prace powinno sie brac pod uwage stan materialny, sytuacje, ambicje, mozliwosci, a
    nie odgorne dyrektywy.

    juz ci wczesniej tez pisalem, ze nie musisz pracowac na kogos, pod szefem ktory bedzie
    wykorzystywal. mozesz sie zwolnic, primo, moze zalozyc wlasny biznes, secundo.

    na calym swiecie 'trzeba' pracowac, albo dla scislosci ludzie wybieraja pracowac. w krld slowo 'wybor'
    nie istnieje.

    a tobie sie jakas darmocha marzy? powiedz mi gdzie na swiecie sie nie pracuje i zyje?

    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 17:13
    ty tez piszesz co ci sie podoba, a jesli chodzi o ksieza to naprzyklad gazeta
    w zakopanem napisala cos na temat tego ksiedza esbeka (niepamietam imienia,
    pseudonimu?) gmina , samorzad zgnoily gazete produkujac ulotki i inne bzdury.
    Gazeta moze stracic czytelnosc, i co wtedy jak rodzinie nie starczy na chleb?
    to samo co z kulka. widze ze twoje IQ jest znacznie ponizej 2 punktow bo nawet
    nie ogladasz wiadomosci. Zacznij sie uczyc. Na poczatek proponuje od malp, w
    ZOO. wiem, wiem IQ malpy to za duzy wysilek dla ciebie...
  • 05.04.06, 17:44
    > ty tez piszesz co ci sie podoba, a jesli chodzi o ksieza to naprzyklad gazeta
    > w zakopanem napisala cos na temat tego ksiedza esbeka (niepamietam imienia,
    > pseudonimu?) gmina , samorzad zgnoily gazete produkujac ulotki i inne bzdury.

    jak gazeta ma dowody to je opublikuje. jak wiadomosci sa wiarygodne i da sie je sprawdzic to
    samorzad wyjdzie na durniow i tyle. powiedz mi czy ktos zabronil gazecie czegos takeigo pisac? to
    czytelnicy zdecyduja czy chca czytac gazete czy nie przeciez. jesli jest wiarygodna to kontunuja, jesli
    nie to czytelnicy na inna gazete sie przerzuca. podstawowe prawa popytu i podazu.

    nie rozumiesz?

    > Gazeta moze stracic czytelnosc, i co wtedy jak rodzinie nie starczy na chleb?

    big_grinDDDD ale zes przywalil teraz. big_grinDDD
    ludzie maja mozgi. jesli gazeta walnela zonka to straci czytelnosc, jesli mowi prawde to ludzie
    wyciagna wnioski. beda kupowali albo nie. a jak gazeta sie bedzie bala o czytelnosc to w wydaniu
    weekendowym dolaczy cd z koledami i po sprawie. wolnosc czlowieku, wolnosc, ludzie decyduja co
    czytaja i co pisza.

    rozumiesz co to jest wolnosc?

    > widze ze twoje IQ jest znacznie ponizej 2 punktow bo nawet
    > nie ogladasz wiadomosci.

    jesli o takich nonsensach mowia w wiadomosciach to znaczy ze jest to smiechu warte. widzisz o takich
    rzeczsch w polsce mozna mowic, mozna oceniac, itd. kup sobie gazete i sam ocen, jak sie zgodzisz z
    gazeta to bedziesz nadal kupowac jak nie to napiszesz paszkwila na samorzad w nastepnym wydaniu
    gazety. a samorzad co zrobi to sie wykrzywi i nic wiecej. zadne SB ci do drzwi nie zapuka.

    kumasz?

    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 19:57
    wlasnie dlatego napisalem, jesli jest cos nie po mysli wladzy to ona napietnuje
    np wlasnie gazete,
    A ty mowisz o wolnosci slowa? i ze SBecja nie zapuka do twoich drzwi?
    hmmm, bardzo ciekawe... ale to ty chyba nie kumasz...
    Skoro mowisz ze jest wolnosc slowa to stan w niedziele pod kosciolem (podam ci
    adres) i powiedz naglos ze ksiazdz dobryniuk chodzi na kurwy? mam na to dowody,
    zdjecia prasowe itp. I powies sobie adres domowy na plecach... zobaczymy czy
    SBcja koscielna ci nie zapuka do drzwi, i jeszcze ci rodzine napietnuja.
    Niestety nerwusku, w polsce nie ma wolnosci slowa, jesli cos powiesz w
    nieodpowiednim miejscu to mozesz miec przec to wielkie klopoty... A tu
    tymczasem czepiasz sie Korei a na wlasnym podworku taki burdel, tak.
  • 05.04.06, 20:42
    chaseyo napisał:

    > wlasnie dlatego napisalem, jesli jest cos nie po mysli wladzy to ona napietnuje
    > np wlasnie gazete,

    jak ktos kogos szkaluje bezpodstawnie to w panstwie polskim wytacza mu sie proces. jesli
    niespawiedliwie zostala potraktowana gazeta to idzie do sadu i na tej drodze kaze odpowiednich
    uzednikow, ktorzy prezkroczyli swoje kompetencje.

    > Skoro mowisz ze jest wolnosc slowa to stan w niedziele pod kosciolem (podam ci
    > adres) i powiedz naglos ze ksiazdz dobryniuk chodzi na kurwy? mam na to dowody,
    >
    > zdjecia prasowe itp.

    przeslij mi na adres 'gazetowy' zdjecia i dowody, adres kosciola to tam pojade i to zrobie. a potem
    poczekam na 'SB kosciolowe'.

    > zobaczymy czy
    > SBcja koscielna ci nie zapuka do drzwi, i jeszcze ci rodzine napietnuja.

    1. co to jest SB koscielna? maja obozy?
    2. w jaki sposob pietnuja?

    > Niestety nerwusku, w polsce nie ma wolnosci slowa, jesli cos powiesz w
    > nieodpowiednim miejscu to mozesz miec przec to wielkie klopoty... A tu
    > tymczasem czepiasz sie Korei a na wlasnym podworku taki burdel, tak.

    w polsce kolego jest wolnosc slowa. o czym chcesz artykul to ci na interencie znajde. no o czym?
    chcesz linka do krytyki kosciola?

    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 22:54
    W Polsce, kraju wolności słowa, jest na przykład gazeta bodajże Fakty i mity
    czy jakoś tak i tam masz o księżach chodzących na dziwki.

    Ty chaseyo to chyba się boisz, nie wiem - żyć czy co - jakiś tragifarsowy obraz
    Polski tu przedstawiasz, kompletnie nie mający oparcia w rzeczywistości, byłoby
    ci pewnie bezpieczniej w Korei, pracę by ci dali i ryżu - no taką masz chłopie
    widać umysłowość.

    Znikam, bredzisz o Korei, nie mam siły na to, ale Polski bronić będę, bo mam
    dosyć ogólnonarodowego mędzenia jak tu jest źle i że wszędzie układ (twoim
    zdaniem żeby w ZUSie pracować trzeba dać w łapę, co, nawet tam cię nie
    przyjęli ??)
  • 05.04.06, 16:34
    a ty bugsior wszedzie weszysz hipokryzje, manipulacje, SBctwo... gdzies ty sie
    wychowal...
  • 05.04.06, 16:38
    chaseyo nie widze ich wszedzie. ba, w wiekszosci miejsci u wiekszosci ludzi ich nie widze.

    widze natomist w twojej moralnosci kalego i zalosnej relatywizacji.

    powiedz mi chaseyo, czy przykladowo bankierzy szwajcarscy robiacy interesy z nazistowskimi
    dygnitarzami mieli, kiedy swiat trabil o tym co sie rzeszy dzieje zasluguja na miano ludzi?

    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 16:50
    stary, przykleiles sie tego samego, przyklady o szwajcarach kolaburujacych z
    nazistami... czy twoj dziadek byl moze szwajcarem ze cie to tak boli? bo dla
    mnie to juz historia. Ja mowie o tym co sie teraz dzieje.
  • 05.04.06, 16:57
    a potrafisz odpowiedziec na bardzo proste pytanie natury moralnej? czy tylko sie bedziesz obruszac?

    wiesz, ze historia sie niestety lubi powtarzac.

    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 17:15
    stary, juz sie nie obruszam, zaczolem poprostu mowic twoim jezykiem
  • 05.04.06, 17:33
    prosze cie, redaguj swoje posty w wordzie i 'odpal' spell check...

    --
    "The gods help those that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 05.04.06, 13:05
    O ile to mozliwe za jakiś czas wybierz się do KRL-D ale nie z jaka kolwiek KFA
    tylko tak prywatnie. Pojedź gdzieś na prowincję np. Wonsan albo inne miejsca
    gdzie widać prawdę o KRLD
    --
    zapraszam na bloga

    northkorea.blox.pl/html
  • 05.04.06, 16:44
    wreszcie jakis inteligentny czlowiek ktory normalnie sie wypowiada... bez
    frustracji i nerwicy...
    OK kolego, przyjmuje twoje zaproszenie. pojade tam (jesli bede mogl). bylem juz
    co prawda na prowincji w miescie Sukchon ( jakos tak sie pisze).
    Widzialem problemy ludzi, glownie chodzi mi o pewne braki techniczne w
    rolnictwie. Glodu nie spotkalem na twarzach tych ludzi. Jedno jest pewne,
    napewno jest to pracowity narod, nie mozna go skreslac. Nie twierdze ze moze
    obejsc sie bez zmian.
  • 05.04.06, 17:15
    ja tez dostrzegam co sie tam dzieje dlatego postanowilem tez cos wpisac
  • 05.04.06, 21:14
    chaseyo napisał:

    > wreszcie jakis inteligentny czlowiek ktory normalnie sie wypowiada... bez
    > frustracji i nerwicy...
    > OK kolego, przyjmuje twoje zaproszenie. pojade tam (jesli bede mogl). bylem juz
    >
    > co prawda na prowincji w miescie Sukchon ( jakos tak sie pisze).
    > Widzialem problemy ludzi, glownie chodzi mi o pewne braki techniczne w
    > rolnictwie. Glodu nie spotkalem na twarzach tych ludzi. Jedno jest pewne,
    > napewno jest to pracowity narod, nie mozna go skreslac. Nie twierdze ze moze
    > obejsc sie bez zmian.


    Czy ja dobrze rozumię: pojechałeś sam na prowincję Sukchon, sam chodziłeś po
    mieście, sklepach, bazarach?
  • 05.04.06, 22:58
    Jeszcze jedno, trudno, żeby ci głód pokazywali, pokazuje się to co najlepsze na
    pokaz. Wycieczka równoległa opowiadała nam o ludziach których spotkali na
    trasie - widać było na nich ogromne niedożywienie.
  • 20.04.06, 14:06
    Coś mój ulubiony troll zwany chaseyo się gdzieś schował....Szkoda, wielka
    szkoda - ale ja cierpliwe na niego i jego "mądrości" zaczekam…….. Chyba że ta
    ilość „odpowiednio propagandowych” postów wystarczyła już żeby spłacić „kredyt
    zaufania” za piękną przejażdżkę do KRL-D. Licznik bije a Wielki Brat czuwa…….
    Wcale bym się nie zdziwił……..
  • 20.04.06, 16:00
    Na zmywaku jedzie??????Bo jego teksty to własnie z poziomu zmywaka albo magla.
    No ale tam takie kity może im wciskać. Mam tam brata który za chlebem tam
    pojechał. Angole (biali) pytaja się czy Polska to też wyspa....No comments..
  • 20.04.06, 16:34
    to stad jego frustracja tym ze 'polska mu pracy nie dala'.

    krld jest cacy bo by mu dala. dali by narzedzie, powiedzieli gdzie ma robic, ile i za ile. jak sie nie
    podoba to trudno. nie ma gadania, ani pyskowania, a jakby sie zachcialo do chin na saksy to kulka.

    biedny chaseyo przez 'polske skrzywdzony'.

    --
    "The gods help them that help themselves." - Aesop -

    No Sleep 'Til Brooklyn
  • 21.04.06, 10:05
    Tak siedząc w UK z ich soacjalem to takie dyrdymały można - zwłaszcza na forum
    serwować......

    A tak zmieniając trochę temat wątku - jest taki czwartkowy cykl w TVN
    zatytułowany "Wielkie ucieczki". Rzecz się ma o ucieczkach rodaków z Polski za
    komuny (w różnych latach - od lat 50 do 80tych). Wczoraj był odcinek
    poświęcony marynarzom ktorzy w 1951 roku porwali mały okręt wojenny i uciekli
    do Szwecji. Znaczna część załogi nie chciała jednak zostawić rodzin, bliskich i
    wróciła do Polski. Mimo iż nie uczestniczyła w buncie - wszyscy, którzy wrócili
    już w porcie zostali aresztowania a potem po pokazowym procesie dostali minimum
    po 8 lat obozu pracy a podoficerowie i kapitan po kilkanaście - i to w kopalni
    na dalekiej Syberii (cudem uniknęli rozstrzelania). A rodziny tych, co wybrali
    w Szwecji wolność z mety poszły do obozów pracy i więzienie - jako element
    niepewny i wywrotowy. Pisze to ku przestrodze trollom pokroju chaseyo i innych -
    tu tez tak było jak teraz jest w KRL-D - i to dokładnie tak samo. Może
    trudno to sobie wyobrazić, ale nie zawsze był Internet i paszport w szufladzie
    i dowolny kanał w TV czy radiu i kupa różnych gazet. Tez były masówki - w
    szkołach, zakładach pracy, byli oficerowie polityczni i odpowiedni
    funkcjonariusze partii w zakładach (zwani politrukami, którzy opowiadali takie
    same bzdety z kosmosu w oparciu o to, co czytam o "oprowadzaczach" w KRL-D),
    też wieszano gdzie podpadnie portrety przywódców. Ale nam pomogła kultura
    religia, historia, niepokorna natura no i położenie w Europie. A Koreańczykom z
    Północy nie ma kto pomóc a co gorsze - wydaje się, że nikt nie chce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.