Postawione pytanie - choć już stawiane nie po raz pierwszy - jest bardzo ciekawe. warto się nad nim pochylić.
Minister Sikorski redukował placówki (np. Ułan Bator) ale ambasada w Pjongjangu pozostała. Myślę zatem, ze istnieją zatem przesłanki uzasadniające tam obecność naszych dyplomatów.
Ponadto myślę, że o ile np. Mongolia nie jest żadnym graczem w polityce światowej, o tyle KRL-D, ze względu na swoja aktywność militarną, potencjalnie nim pozostaje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.