Dodaj do ulubionych

liceum Mickiewicza i Prusa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 05:26
A może próbować do jednego z tych liceów;- również proszę o opinię.
M
Obserwuj wątek
    • Gość: gosia Re: liceum Mickiewicza i Prusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 15:48
      hmm co ci powiedziec. ja wlasnie ucze sie w mickiewiczu, mi tam sie podoba.
      jesli nastawiasz sie na nauke to idz do mickiewicza (choc zalezy na jakich
      nauczycieli trafisz, ale szczerze mowiac ja sie w tym semestrze prawie nic nie
      uczylam, a jestem aktualnie w 1 klasie, w tym roku sie tu dostalam). Jesli na
      imprezowanie to idz do Prusa, w Mickiewiczu z tym kiepsko ;/;/. ale ogolnie
      duzo ludzi sie zna z prusa.
      • Gość: Esmeralda_pl Re: liceum Mickiewicza i Prusa IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 20.01.05, 15:33
        Mnie wszyscy Prusa oradzali, bo podobno poziom był żenujący... Poza tym dojazd
        kiepski... Do Mickiewicza zabrakło mi 1,5 pkt i... nie żałuję... Z tego co mi
        znajomi opowiadli, to beznadziejnie było...
        I mogę coś powiedzieć o nauczaniu języka francuskiego w Mickiewiczu - tak się
        chwalili jacy to oni świetni, bo taka extra nauczycielka... ale kiepsko
        posługiwali się tym językiem... jak na startujących do olimpiady i obozy
        językowe
          • Gość: Marcus Re: liceum Mickiewicza i Prusa IP: *.chello.pl 20.01.05, 22:52
            Ja chodziłem do gimnazjum w Prusie, ale miewałem nauczycieli z liceum. Co do
            gimnazjum to na jednych nauczycieli się narzekało, na drugich nie.
            Polonistka - taka nie wysoka w okularach - szurnięta strasznie, na niektóryh
            wyżywać się potrafiła
            Matematyczka - w miare dobrze uczyła, ale linijką biła ;)
            Chemik - ten to był dobry. Uczył ostro, ale można było się z niego pośmiać
            Angielski - anglistka non-stop tylko "padyn" gadała
            Historyk - dziwnie trochę uczył...
            Geografia - ciągle nam się nauczyciel zmieniał, ale ponoć w liceum takiemu
            jednemu panu profesorowi przynosiło się sernik, żeby nie pytał :)
          • Gość: Dill Re: liceum Mickiewicza i Prusa IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 07:18
            ...hehehe....wybitnie stala ekipa

            Pan Orzechowski o niskim glosie i obiekt (swego czasu) westchniec
            licealistek...a czy profesor Sokolowska nadal jest..nie wiem!
            Pan Orzechowski zwiedzal troche swiat i zawsze zabieral pania...od fizyki. Od
            lat trwaly spekulacje ;)
            Pamietam w moim roczniku absolwenta olimpiany geograficznej...prowadzonego
            przez ten duet geografow!
    • Gość: prusak Re: liceum Mickiewicza i Prusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 02:11
      Z tą "nauką" w Mickiewiczu to jest takie gadanie. Generalnie obie szkoły reprezentują podobny poziom. Różnice między nimi są dużo mniejsze niż różnice między uczniami w poszczególnych klasach. Ja kończyłem Prusa w zeszłym roku. Dostałem się na jeden z bardziej obleganych kierunków na UW, mimo, że zdawałem egzaminy z WOSu i historii, na które to przedmioty WYBITNIE nie kładzie się w Prusie nacisku. Co więcej, byłem w klasie mat-fiz (przepraszam: oficjalnie mat-inf)... Poza mną, na ten sam kierunek dostały się jeszcze dwie osoby z Prusa (jedna na studia dzienne, druga na wieczorowe), czyli niewiele mniej, niż chciało się dostać. Znaczy to tyle, że przy odrobinie pracy (osobiście jestem wyjątkowym leniem) chodząc do Prusa można się dostać praktycznie wszędzie. Z drugiej strony, znam przypadki osób z mojej klasy, które imprezowały przez całe 4 lata i nie dostały się nawet na technologię drewna na SGGW (! - nieco ponad 1 osobę na miejsce). Konkluzja - nie ważne, co wybierzesz i tak Twój dalszy rozwój będzie zależał przede wszystkim od Ciebie.
    • Gość: ? Re: liceum Mickiewicza i Prusa IP: *.acn.waw.pl 01.02.05, 10:00
      O czym wy w ogole dyskutujecie? Myslicie ze skonczyliscie dana szkole 10 lat
      temu i nic od tego czasu sie nie zmienilo? Co za brednie...

      Nie wiem jak obecnie jest w Prusie, za to doskonale wiem jak wyglada sytuacja w
      Mickiewiczu. Po pierwsze: nie jest to wcale zadna elitarna szkola kladaca
      wielki nacisk na nauke - obecnie to tylko mit. Jesli ktos szuka LO w ktorym go
      nauczyciele "pokatuja" ale i czegos naucza to niech probuje dostac sie do
      ktorejs szkoly z pierwszej 10 rankingu Perspektyw. Po drugie: nie ma teraz w
      Mickiewiczu wyscigu szczurow. Po trzecie: nauczyciele w Mickiewiczu sa co
      najwyzej przecietni (przynajmniej uczacy moja klase). Po czwarte: szkola ta
      faktycznie ma wielu wybitnych absolwentow jednak dlaczego nikt nie zwraca uwagi
      na to ze czy to Zdzislaw Jezioranski czy Jan Kott wczesniej uczeszczali do
      innego z liceow a do Mickiewicza zostali przeniesieni? Po piate: dobra rada ode
      mnie - nie wazne do jakiego liceum trafisz, wazne jak Ty sam podejdziesz do
      nauki. Jesli bedziesz chcial zdobyc duza wiedze - bez nauczycieli tez sobie
      poradzisz. Jesli nie bedzie chcialo Ci sie uczyc to zaden nauczyciel Cie do
      tego po prostu nie zmusi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka