Dodaj do ulubionych

Strasznie zaniedbana dzielnica :-(

IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 05.02.04, 15:42
Od niedawna mieszkam na Pradze Poludnie. Nie moge sie nadziwic jak strasznie
zaniedbana jest ta czesc Warszawy. Chodzi mi o uslugi, kulture,
infrastrukture...
Jedno drogie kino, jeden drogi dom towarowy, jeden hipermarket Gean i do tego
mniejszy i duzo gorzej zaopatrzony niz np. na Ursynowie?!!!). W okolicy ani
ksiegarni (o ktorych ktos tu juz pisal), ani fajnych kafejek. Kurcze,
przeciez mozna tu tyle zrobic... jakos mi sie wierzyc nie chce, ze nie byloby
popytu na fajne puby czy kawiarenki, dobrze zaopatrzone skepy, czy chocby
konkurencyjne kino. Wladze powinny namawiac inwestorow by zrobili cos dla tej
czesci Warszawy. A moze tylko ja mam takie zdanie? Co o tym myslicie?
Edytor zaawansowany
  • misio_misio 05.02.04, 15:51
    Przeprowadź się na Ursynów, jeśli Twoim zdaniem taka betonowa pustynia jest
    przyjemniejszym miejscem do zamieszkania. Nie wydaje mi się by ilość i wilkość
    hipermarketów w dzielnicy miała jakiekolwiek znaczenie. Ten jeden zdecydowanie
    jest w sam raz. A tylko patrzeć, jak w Międzylesiu będzie drugi...
    :)
    --
    i niech Ci wreszcie ulży... albo i nie
  • Gość: anandariszi IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 05.02.04, 15:58
    Nie rozumiem skad ta zlosliwosc?! Pisalam w dobrej wierze, a nie po to by
    wychwalac Ursynow. Moze to kwestia przyzwyczajenia.
  • misio_misio 06.02.04, 13:42
    Nie wydaje mi się po prostu, zeby ilość i wielkość hipermarketów była
    właściwym kryterium. Patrząc na Ursynów można za to zastanowić się, jak
    mieszkańcy znoszą np. lądujace samoloty. Każda dzielnica ma swoje "zady i
    walety". W niskiej zabudowie Wawra mieszkańcy bardziej koncentrują się na
    własnych posesjach. W takich blokowiskach, jak Ursynów kontakty sąsiedzkie
    mają całkiem inny charakter, często skutkując pożytecznymi inicjatywami. Jeśli
    Cię uraziłem, oczywiście przepraszam, ale uważam, że narzekać jest najłatwiej.
    Gorzej, gdy przyjdzie coś zrobić...
    Pozdr.
    :)
    --
    i niech Ci wreszcie ulży... albo i nie
  • kubajek 05.02.04, 16:00
    ja myslę to samo co i ty
    a gdybyś uważnie poczytał niektóre wątki
    na tym forum to okazałoby się że
    większość forumowiczów mysli tak samo
    to nie tajemnica,
    władze dzielnicy też o tym wiedzą
    i... nic
    :(

  • w_v_w 05.02.04, 17:12
    Dawno temu pisałam,ze kierunek rozwoju to skansen.
    Moze czas przygotowac sobie jakies stosowne stroje regionalne.
    :)
    Wawerka
    --
    napar z koperku wyszedł...
  • Gość: Onyx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 21:15
    Tylko jakie by tu pasowaly ,Wawerko? Zapaska lowicka czy raczej jakie giezlo?
    Bo mi sie tu zaden stosowny stroj regionalny nie nasuwa...Chyba ze
    zaprojektujesz, bo pewnie i to potrafisz. A jezeli chodzi o rozwoj - to idziemy
    wlasnie do tylu szybkiemi krokami.
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 13.02.04, 20:16
    Poniewaz przez Prage i Wawer prowadza same szybkie i szerokie arterie
    komunikacyjne to najlepszym strojem regionalnym bylby ludek Michelina odziany w
    stos opon.
  • pytajnik444 05.02.04, 21:17
    I maski np. takie jak były dołączane niedawno do Super Expressu :)
    No tylko trzeba sobie słomą tu i ówdzie poprawić kształty i fryzurę, ozaz
    zaczesać ją "właściwie" w butach bo może wystawać...
  • faalaa 05.02.04, 21:33
    Skansen a na środku,centrum z hiper...
    Toż to atrakcja turystyczna,taka że och..
    Waw szykuj strój regionalny i zacznij świątki strugać,
    zbyt zapewniony.
  • w_v_w 05.02.04, 22:23
    Od strugania albo raczej rzeźbienia
    to sa specjalisci, Market odpada
    niech zostaną te fawele na Żegańskiej
    trasa dojazdowa do skansenu wiedzie Wabrzeską i Kadetów.
    Można jeszcze garnki lepić no oczywiści zaangazowac
    samąbrone wawerska, a stroje, kiedys przyjechała bojówka
    samejbrony żukiem na Sesje rady Gminy moze by chłopaki
    jakies łachy skombinowali, no chociaż krawaty.
    jeszcze trza by pomysleć o jakiejś kapeli.
    ;p
    wawerka
    --
    napar z koperku wyszedł...
  • Gość: pola IP: *.idea.pl 06.02.04, 01:09
    Zaniedbana jak prawie cała prawobrzeżna W-wa. Z wyjątkiem rzecz jasna Saskiej
    Kępy, na której, jak wiadomo, od czasu pewnej piosenki pachnie bzem. Problem
    chyba leży w famie złej dzielnicy, wiszącej nad całą Pragą od dziesięcioleci.
    To się powoli zmienia. Na Pragę przenoszą się artyści i dziennikarze zwabieni
    nie tylko niskimi czynszami i cenami mieszkań ale atmosferą przedwojennej W-wy
    (co z tego,że pereferyjnej) i reliktem specyficznego folkloru warszawskij
    ulicy, który przechował się na ocałaych z pożogi Stalowej, Małej, Środkowej,
    Otwockiej, Grochowskiej, Rybnej, Mińśkiej, Waszyngtona czy Kamionkowskiej. To
    tu zachowały się całe kwartały oryginalnej zabudowy od połowy XIX w. do lat 30.
    XX. Mieszkania z działającymi do dziś piecami kaflowymi i mnóstwem mebli, które
    mogłyby zagrac w "Pianiście" Polańskiego. I fabryki, które na ZAchodzie
    zamienia się na galerie, muzea czy centra kultury. Ten proces zaczął się na
    Pradze i na Kamionku. Mamy artystyczne centrum Fabryka Trzciny na Szmulkach w
    odrestaurowanej rzeźni i fabryce pepegów. Na Kamionku w budynkach pofabrycznych
    ulokowała się Wyższa Szkoła Psychologii Społecznej. Obok, przy Kamionkowksiej,
    w parterowej kamienicy z 1940 r. zapaleńcy otworzyli knajpę z ambicjami. Oprócz
    alkoholi i jedzenia zapowiadają wystawy i projekcje filmów. Przy Lubelskiej
    działa teatr offowy, na Kamionku urządziło sobie siedzibę wydawnictwo Murator
    (top od magazynu "Architektura" m.in.). Nie uważam żeby to był skansen.
    Brakuje mi księgarni ale liczę, że one przyjdą wraz z kontynuowaniem zabudowy
    R. Wiatraczna. Problem w tym żeby gmina patrzyła inwestorom na ręce i wymusiła
    w tym miejscu reprezentacyjną i dobrze wkomponowaną w otoczenie architekturę.
    Nie żałuję supermarketów, to przed nimi uciekłem na Grochów. Zresztą one pewnie
    do nas wkrótce przyjdą, oby w mniejszej skali niż gdzie indziej. Nie chciałbym
    żeby kolejna Galeria Mokotów, Wola Park albo Tesco wykosiły warzywniak pani
    Halinki albo mały spożywczak, w których kupuję. Albo sklepik z herbatami przy
    Wiatraku, pracownię poprawek krawieckich, sklepik z odzieżą komunijną czy
    czapnika. ZAprzyjaźniłem się z paniami sprzedawczyniami i za każdym razem
    ucinamy sobie pogawędki o mydle i powidle. Bardzo mi odpowiadą,ta grochowska
    familiarność. Panie rozpoznają moje upodobania i wybierają mocno dojrzałe
    banany (bo słodsze) i dopytują,co słychać u mamy. A widziały ją raz. Ja myślę,
    że jednak jesteśmy szczęściarzami. To znaczy ja tak naprawdę dopiero aspiruję,
    bo na GRochów przeprowadzę się za trzy godnie. Po remoncie.
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 13.02.04, 20:24
    Ja pierd...le takie szczescie. Na razie mieszkam na Gozlawiu ale za kilka
    miesiecy przenosze sie do LASu a tu klimat jak z lat 30 tych. Ulice to
    rozpadajace sie plyty budowlane, chodnikow to praktycznie nie uswiadczysz, zero
    polaczenia z Goclawiem i Ostrobramska bo blotna przeprawa to zadne polaczenie.
    A na Pradze i w Wawrze jest tyle miejsca... Mozna byloby wybudowac mnustwo drog
    dla rowerów, jakas gorke na wzor Szczesliwickiej a i ogrodki dla dzieci tez by
    sie przydaly.
  • Gość: pola IP: *.stacje.agora.pl 13.02.04, 21:41
    Robercie, coś pogmatwałeś. Mieszkasz na Gocławiu i nie masz połączenia z
    Gocławiem? Klimat, który opisujesz to raczej sytuacja jak z Peerelu a nie lat
    30. Ja zamieszkam wkrótce na Starym Grochowie w kamienicy z 1936 r., wokół będę
    miał budynki z tego samego czasu albo starsze i bardzo przyzwoite chodniki,
    całkiem porządnie wyasfaltowaną ulicę, na dodatek szeroką i obsadzoną drzewami.
    To, myślę, jest klimat lat 30.
    Natomiast resztę Twoich konkluzji podpisuję obiema rękami.
  • Gość: swojak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 13:55
    Uwazam ze nasz Praga południowa jest o niebo lepsza od takich Bielan gdzie sa
    paskudne tandetne stare bloki miejscami jest syf kila i mogila jezeli chodzi
    np takie wrzeciono to według mnie istny slams.Mieszkania tam podobno tansze
    jak na pradze
  • kubajek 06.02.04, 14:15
    swojaku,
    wybaczam ci albowiem nie masz pojęcia o czym piszesz,
    na Bielanach owszem, znajdziesz miejsca zaniedbane
    ale Praga i Wawer są prawie CAŁE takie...
  • Gość: swojak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 15:17
    Co do Wawra to sie w 100% zgadzam z Toba natomist Prage Południe uwazam za
    lepsza dzielnice od Bielan .A to dlatego ze Praga Płd ma wiecej nowych
    inwestycji, na pradze powstaja cały czas nowe mieszaknia ktore sa zaludniane
    przez nowych lokatorów.
    Z Bielan natomiast nstepuje exodus mieszkanców ze starych blokowisk do innych
    dzielnic lub poza Warszawe. Bielany kiedys były lepsza dzielnica jak sa
    obecnie.Pomieszkuje tam teraz duzo studentów bo ceny najmu sa tam jedne z
    nizszych w miescie.Ale to wszystko moje subiektywne odczucia Ty mozesz miec
    inne zdanie.
  • Gość: kaleson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 21:22
    Zastanowcie sie - kiedy Bielany czy Zoliborz byly przed wojna preznie
    rozwijajacymi sie dzielnicmi Warszawy - w podwarszwskim Wawrze osiedlali sie
    kolejarze ,a ich dzieci chodzily boso do szkoly na Marysinie.Czytalem takie
    urocze wspomnienia.Oprocz Anina nie bylo tu prawie innej zabudowy jak
    gospodarstwa rolne,a dalej w Miedzeszynie ,Radosci czy Falenicy "letniaki" w
    stylu swider - majer i stala ludnosc ,w 3/4 narodowosci zydowskiej. Wojna
    przeorala te tereny ,a potem nagle dolaczono je do Warszawy - tylko ze za tym
    nie szly zadne miejskie inwestycje. A teraz przyjezdzaja nie znajacy historii
    Wawra "warszawiacy" , osiedlaja sie i dopiero dziwia ,ze tu nie ma drog czy
    kanalizacji. Ale to naprawde jest dzielnica z przyszloscia!
  • faalaa 06.02.04, 22:10
    A co robią mieszkańcy Wawra ,żeby tak nie było?
    Nowe domy,pałacyki,cukierkowe "gargamelki",ogrodzenia warte więcej,
    niż mieszkanie 2-pokojowe w centrum.
    A za płotem ,malarja i SYF
    Ale,rację masz.
    > to naprawde jest dzielnica z przyszloscia!<
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 18.02.04, 07:46
    > A teraz przyjezdzaja nie znajacy historii
    > Wawra "warszawiacy" , osiedlaja sie i dopiero dziwia ,ze tu nie ma drog czy
    > kanalizacji. Ale to naprawde jest dzielnica z przyszloscia!

    Tak, faktycznie z przyszloscia...ale ta dalsza. Buduje dom w Lesie (Wawer-Las)
    gdyz skusila mnie niska cena gruntow i stosunkowa bliskosc do Centrum Warszawy.
    I na tym koncza sie zalety. Reszta to same wady, jednak pocieszam sie tym, ze
    skoro gorzej juz byc nie moze ...to moze byc tylko lepiej. Obym sie nie pomylil.
  • wojtow 13.02.04, 19:50
    bród, śmieci, obskurne fasady kamienic

    ale tak czy inaczej Pragę kocham :)


    stronakobiet.w.interia.pl
  • sasha_m 13.02.04, 23:46
    wojtow napisała:

    > bród, śmieci, obskurne fasady kamienic
    >
    > ale tak czy inaczej Pragę kocham :)

    Mnie też to drażni, ale już się przyzwyczaiłam.
    Brak innych udogodnień?
    Moim zdaniem jest tak dlatego, że na Pradze Płd. mieszkają ludzie niezamożni,
    tzw. "stara wiara". Co tu mówić o supermarkecie, jeśli jedyny w okolicy bazar
    Rogatka upada. Ale w zamian mamy względny spokój: starzy bywalcy sklepów
    monopolowych są ludźmi w miarę spokojnymi, młodzieży, na szczęście, brak :-)
    Mówię oczywiście o odcinku Grochowskiej od teatru do Wiatracznej.


    --
    Forum Mężczyźni
    lepsze, bo prywatne :-)
  • Gość: pola IP: *.idea.pl 17.02.04, 23:23
    Wojtow, podejrzewam, że chodzi Ci o pospolity brud a nie "bród", czyli - jak
    myslę - ciagle kiepskie możliwości przeprawy przez Wisłę do "Warszawy"?
    Obskurne fasady kamienic to problem całego miasta jeśli nie kraju. W
    Sródmieściu np. znajdziesz całe ciągi takich. Ja myślę, że to się może zmienić
    wcale niedługo. Starą i Nową Pragę już się udało wylansować. Od kilku lat
    przeprowadzają się tam artyści, czy ludzie ceniący klimat Warszawy przełomu
    XIX/XX w., który tam, przynajmniej w architekturze, dotrwał do dziś. Praga
    Południe czeka na swojego odkrywcę. Jest tu mnóstwo unikalnej zabudowy
    przedmieść W-wwy z lat 20. i 30. XX w. Tym ciekawszej, że ciągle zamieszkanej
    przez ludzi, którzy pamiętają tamte czasy. Tu nie było takiej "wymiany"
    mieszkańców jak na Pradze. Tam mieszkało wielu Żydów, których miejsce po
    wywiezieniu do getta zajął plebs z przedmieść, złodzieje, szmuglerzy i
    podstołeczni chłopi. Na Grochowie, Kamionku, Witolinie i Saskiej Kepie nie było
    takiego exodusu. Dzięki temu zachował się relikt folkloru i obyczajowości w-
    wskich peryferiów, stare wnętrza - bo mieszkań przez kilkadziesiąt lat nie
    unowocześniano - i oryginalne meble. Wiem, bo szukając mieszkania odwiedziłem
    kilkadziesiat starych domów na obu Pragach. W mojej kamienicy dwóch lokatorów
    od momentu jej zbudowania w 1936 r. PO drugiej stronie Wisły to jest zjawisko
    bardzo rzadkie.
    Obie Pragi się niedoinwestowane. Nie lokowano tu żadnych urzędów państowych
    lecz fabryki, a po upadku komuny i naszego postsocjalistycznego przemysłu wielu
    prażan straciło źródła dochodów. Przesiedlano - głównie na Pragę i Kamionek -
    knajackie rodziny z "lepszej" strony rzeki, co oczywiście nie podniosłu
    standardu życia i bezpieczeństwa w okolicach. A wręcz przeciwnie. Wydaje mi się
    cały prawy brzeg staje przed szansą, może największą w swojej stołecznej
    historii. Szczęśliwie z ostatniej wojny obie Pragi wyszły prawie bez
    uszczerbku. Dziś te stare kamienice i fabryki oraz rezerwy terenowe (przecież o
    rzut minogiem od centrum W-wy), czyli to co przez cały PRL było przekleństwem
    dzielnicy może się stać jej największym atutem. Trzeba stworzyć mądry program
    rewitalizacji, na który można zdobyć fundusze z UE. I to takie, jakimi Pragi
    nigdy nie dysponowały.
    Natomiast jeśli chodzi o supermarkety - notabene ja sobie chwalę ich brak -
    założę się o sześć par najlepszych pończoch, przyjdą do nas w ciągu
    najbliższego pięciolecia. Na Bemowie czy Mokotowie kolejnego budować się nie
    opłaci. PO za tym mam wrażenie, że w supermarketach - co obserwują w Tesco na
    Jelonkach, gdzie mam nieprzyjemnośc kwaterować - kupują głównie ludzie ubodzy.
    Więc to będzie znakomite miejsce dla wyciagnięcia pieniędzy od tzw. "starej
    wiary".
    Dodam, że Rogatka nie jest jedynym bazarem w okolicy. Przy Wiatraku mamy jeden.
    A przy Zamienieckiej drugi wraz nowym centrum handlowym.
    Widzę przed oboma Pragami wielkie perspektywy. I to całkiem rychło.
    POzdr.
  • Gość: Robert IP: 212.76.52.* 18.02.04, 08:05
    Gość portalu: pola napisał(a):

    > czyli - jak
    > myslę - ciagle kiepskie możliwości przeprawy przez Wisłę do "Warszawy"?

    Jakie kiepskie? O czym ty mowisz? Masz przeciez 3 mosty:
    - Siekierkowski o 3 pasach ruchu
    - Lazienkowski takze o 3 pasach ruchu
    - Poniatowski o 2 pasach ruchu ale za to z linia tramwajowa.
    Czy to jest malo? No faktycznie malo. Przydalyby sie jeszcze ze 2 mosty
    nastawione glownie na przeprawe tylko pieszych i rowerzystow.

    > Praga
    > Południe czeka na swojego odkrywcę.

    A czy ona jest polozona tak daleko od Warszawy, ze ciezku to Prezydentowi
    dotrzec?

    > Obie Pragi się niedoinwestowane. Nie lokowano tu żadnych urzędów państowych
    > lecz fabryki,

    A Sluzewiec , zwlaszcza sluzew-przemyslowy to rejon o licznych urzedach? Nie, a
    jednak odbil sie i obecnie jest atrakcyjna dzielnica.

    > Wydaje mi się cały prawy brzeg staje przed szansą, może największą w swojej
    stołecznej
    > historii.

    Nie chce zadnej "historycznych zmian", zadnej rewolucji lecz podstawowych
    zmian, ktore by poprawily jakosc zycia. Mam na mysli takie detale jak:
    - rowne chodniki
    - gesta siec drog dla rowerow
    - gesta siec drog lokalnych
    - niezdewastowane ogrodki dzieciece
    - parki

    > , gdzie mam nieprzyjemnośc kwaterować - kupują głównie ludzie ubodzy.

    Jesli tak to dlaczego pod tymi superketami sa takie gigantyczne parkingi ciagle
    wypelnione do ostatniego miejsca? Czyzby samochod stal sie podstawowym srodkiem
    komunikacyjnym dla ubogich?


    > Widzę przed oboma Pragami wielkie perspektywy. I to całkiem rychło.
    > POzdr.
    >

    Obys miala racje.
  • Gość: pola IP: *.idea.pl 19.02.04, 23:43
    Robercie, ja nie uważam warunków przepraw przez Wisłę za najgorsze. Tak sobie
    ironizowałem - a skłonność tę złośliwą wyssałem z mlekiem matki - tylko z
    niejkakiego wojtow, który napisał, że drażni go "bród". (Potem dodał, że kocha
    Pragę, czym zasłużył sobie conajmniej na kieliszek wódki "Targowa",
    destylowanej W Koneserze przy Ząbkowskiej.) Chodziło mu zapewne o "brud". Niby
    literówka ale wywracjąca sens. Natomiast oczywiście przydałyby się dwa mosty
    spacerowo-rowerowe. O projekcie jednego słyszałem - miał łączyć Starówkę z
    Pragą nad ZOO.
    Pisząc o odkryciu Pragi - które jak pisałem - powoli staje się faktem miałem na
    myśli warszawiaków z drugiej strony, dla których wszystkie miejsca za Wisłą -
    wyłączając, ma się rozumieć, Saska Kępę - były ziemią jałową, zaludnioną przez
    lumpenploteriat i gangsterów. To oni powinni odkryć, to co odkrywają artyści
    albo turyści z ZAchodu - sam oprowadzałem takich -że to na prawym brzegu
    zachował się relikt przedwojennej W-wy, organizmu , którego nie ma.
    Paradoksalnie to przez dzielnice, które kiedyś były uważane za kuchenne schody
    stolicy, zachowały prawdę o tamtym mieście. Nawet jeśli w jego przedmiejskim
    wymiarze. Służew rzeczywiście przyciąga inwestorów i developerów, buduje się
    tam wartościowa architekturę biurową ale - z całym szacunkiem - folkloru i
    atmosfery przedwojennej W-wy tam nie ma.
    Rozumiem Robercie Twoje rozgoryczenie i popieram postulaty poprawienia
    infrastruktury. Odnoszę wrażenie, że mieszkasz w blokowej części Gocławia,
    która rzeczywiście wymaga poważnej modernizacji, by nie powiedzieć
    uczłowieczenia. Nie kłóci się to z historycznymi szansami Pragi POłudnie. Wręcz
    przeciwnie, rewitalizacja zabytkowych częśći Kamionka, Grochowa, Gocławka czy
    Saskiej Kępy może ten proces przyspieszyć.
    Nie uważam, żeby ilość parkujących przed sklepem samochodów świadczyła o
    zamożności kupujących. Używane auto - maluch to może być np. - można u nas
    kupić za bardzo małe pieniądze. Faktem jest, że w supermarketach sprzedaje się
    towar niższej jakości i po niższych cenach niż np. w delikatesach i głównie
    dlatego na zakupy wybiera się tam wiele osób, dla których zaoszczędzenie kliku
    zł ma wielkie znaczenie.
    Pozdr.
  • Gość: pola IP: *.idea.pl 19.02.04, 23:44
    Robercie, ja nie uważam warunków przepraw przez Wisłę za najgorsze. Tak sobie
    ironizowałem - a skłonność tę złośliwą wyssałem z mlekiem matki - tylko z
    niejkakiego wojtow, który napisał, że drażni go "bród". (Potem dodał, że kocha
    Pragę, czym zasłużył sobie conajmniej na kieliszek wódki "Targowa",
    destylowanej W Koneserze przy Ząbkowskiej.) Chodziło mu zapewne o "brud". Niby
    literówka ale wywracjąca sens. Natomiast oczywiście przydałyby się dwa mosty
    spacerowo-rowerowe. O projekcie jednego słyszałem - miał łączyć Starówkę z
    Pragą nad ZOO.
    Pisząc o odkryciu Pragi - które jak pisałem - powoli staje się faktem miałem na
    myśli warszawiaków z drugiej strony, dla których wszystkie miejsca za Wisłą -
    wyłączając, ma się rozumieć, Saska Kępę - były ziemią jałową, zaludnioną przez
    lumpenploteriat i gangsterów. To oni powinni odkryć, to co odkrywają artyści
    albo turyści z ZAchodu - sam oprowadzałem takich -że to na prawym brzegu
    zachował się relikt przedwojennej W-wy, organizmu , którego nie ma.
    Paradoksalnie to przez dzielnice, które kiedyś były uważane za kuchenne schody
    stolicy, zachowały prawdę o tamtym mieście. Nawet jeśli w jego przedmiejskim
    wymiarze. Służew rzeczywiście przyciąga inwestorów i developerów, buduje się
    tam wartościowa architekturę biurową ale - z całym szacunkiem - folkloru i
    atmosfery przedwojennej W-wy tam nie ma.
    Rozumiem Robercie Twoje rozgoryczenie i popieram postulaty poprawienia
    infrastruktury. Odnoszę wrażenie, że mieszkasz w blokowej części Gocławia,
    która rzeczywiście wymaga poważnej modernizacji, by nie powiedzieć
    uczłowieczenia. Nie kłóci się to z historycznymi szansami Pragi POłudnie. Wręcz
    przeciwnie, rewitalizacja zabytkowych częśći Kamionka, Grochowa, Gocławka czy
    Saskiej Kępy może ten proces przyspieszyć.
    Nie uważam, żeby ilość parkujących przed sklepem samochodów świadczyła o
    zamożności kupujących. Używane auto - maluch to może być np. - można u nas
    kupić za bardzo małe pieniądze. Faktem jest, że w supermarketach sprzedaje się
    towar niższej jakości i po niższych cenach niż np. w delikatesach i głównie
    dlatego na zakupy wybiera się tam wiele osób, dla których zaoszczędzenie kilku
    zł ma wielkie znaczenie.
    Pozdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka