• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

szkoła podstawowa 312 na Umińskiego - Gocław

  • IP: 10.201.59.* 27.12.10, 13:46
    Witam,

    podzielcie się proszę uwagami za i przeciw. Szukam w okolicy Gocławia w miarę "przyjaznej" szkoły dla pierwszoklasisty. Jak wygląda dostosowanie sal w klasach pierwszych dla potrzeb dzieci 6-letnich?
    Będę wdzięczna za każde info i wskazówki,

    dziękuję i pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • Gość: gość portalu IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.11, 21:21
      ja również jestem zainteresowana tż szkołą,może jednak znajdzie się rodzic który podzieli się wrażeniami dot. pytań mojej poprzedniczki:) również będę wdzieczna za informację.
    • Gość: Haniuta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 13:49
      Nie polecam, a dlaczego:

      MINUSY
      1. Zdecydowanie za duża szkoła, podstawówka, liceum małe dzieci między nastolatkami.
      2. Szkoła jest ogromna, trudno znaleźć klasę, nauczyciela.
      3. Świetlica tu można dużo pisać, w zasadzie to przechowalnia, potrafi być w jednej sali aż trzy klasy. Na świetlicy jest najwięcej konfliktów, kłótni między dziećmi. W okresie letnim bardzo rzadko wychodzą na dwór z dziećmi. Dzieciaki wychodzą zmęczone ze świetlicy, hałasem przede wszystkim
      4. Bezpieczeństwo w szkole to fikcja, ochrona może jest na terenie szkoły, pilnują kto wchodzi ale sam obiekt szkoły już nie jest tak dobrze dopilnowany, widać na budynku pomazane ściany, zaraz przy jednym z wyjść młodzież ma swoje miejsce do palenia, picia kiwka i przeklinania a to wszystko widzą i słyszą wychodzące maluchy ze szkoły.
      5. Wejście główne super, ale nie dla niepełnosprawnych dzieci nie ma podjazdu dla wózków.
      6. Jeżeli chodzi o sport, sala duża ale w okresie zimowym małe dzieci klasy I-III nie maja zajęć ma sali dlaczego? ponieważ w szkole na sali jest zbyt niska temperatura!!!!Więc bywa ze nie ma przez 2 miesiące (jak są duże mrozy) nie ma zajęć gimnastycznych.

      PLUSY
      1. Świetlica czynna do 18:30
      2. Jest sporo zajęć pozalekcyjnych
      3. Duże boiska przed szkołą.
      4. Z nauczycielami jest dobry kontakt, są otwarci, dzieciaki lubią swoich nauczycieli.
      4. Bardzo miłe i uczynne panie woźne.
      5. Osobne wejście dla klas 0, wejście z parteru.


      Gdybym wiedziała to wszystko o tej placówce nie wysłałabym dziecka do tej szkoły, polecam bardziej kameralne szkoły np: sp185, sp279

      pozdrawiam



      • Gość: odradzam sp279 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.13, 17:11
        Sp 279 może kiedyś była kameralną szkołą, teraz to taki sam moloch, w którym są po 4 klasy równoległe, w 312 6 klas równoległych; żadna różnica; kiedyś w sp 279 były dwie klasy równoległe; wówczas może była kameralna, teraz trzeba przyjąć 6-latków i szkoła, która kiedyś była znana z tego że nie jest molochem, obecnie idzie na ilość, niestety kosztem jakości; w szkole rządzi Pani dyrektor i Pani ze sklepiku szkolnego, przy czym jest to władza absolutna, a głos rodzica nie jest słyszany, do Pani dyrektor trzeba umawiać się na audiencję; zajęcia pozalekcyjne są fikcją; świetlica nie jest w stanie pomieścić tej przybywającej ilosci dzieci; dziś początek roku szkolnego dzieci w klasach, żadnej uroczystości, jedynie dla zerówkowiczów, bo trzeba zrobić dobry PR dla rodziców dzieci rozpoczynających naukę; gdybym to wszystko wiedziała wcześniej, w życiu nie posłałabym mojego dziecka do tej szkoły; ps dodatkowo, szkoła reklamowana jest jako najlepsza na Gocławiu, z b. dobrym wynikiem sprawdzianu 6-klasisty, więc rodzice spoza rejonu również zapisują swoje dzieci i to błąd, ponieważ zaparkowanie pod tą szkołą jest praktycznie niemożliwe, parking przed szkołą jest zamykany na klucz, tylko nauczyciele mogą wjechać, można co najwyżej dostać mandat od straży miejskiej, bo z kolei mieszkańcy się skarżą jak zaparkujesz na chodniku
    • 04.01.11, 11:23
      Witam!
      Syn zaczął edukację zerówkową w tej szkole. Przystosowanie dla sześciolatków bardzo dobre. Osobne wejście dla nich, szatnia jedynie podzielona bo dużo klas 0. W salach są stoliczki sześciokątne dostosowane do wysokości maluchów. Na środku sali ogromy dywan do relaksu i zabaw. W salach jest umywalka, dzieci mogą zawsze umyć ręce. Sale są dość dobrze wyposażone w przybory dydaktyczne, plansze, dużo jest gier planszowych, klocków i innych cennych jak na ten wiek zabawek. Mają co robić dzieci w czasie wolnym.
      Odnośnie posiłków w szkole. Maluchy wychodzą na śniadanie w chwili gdy są lekcje. Spokojnie przemierzają korytarz do stołówki. Obiad i podwieczorek chyba też podobnie.
      I co chyba najważniejsze po zajęciach dydaktycznych do około 12-13 dzieci nie przechodzą do świetlicy tylko zostają w sali do 18 (czekają na odbiór przez rodzica)
      Co do samej szkoły, fakt ogromna, jak dla mnie troszkę za duża, powinna być tylko podstawówka i gimnazjum.
      --
      Judo Gocław Warszawa UKJ 225
    • Gość: Kasia0 IP: *.acn.waw.pl 09.09.11, 09:25
      Witam

      Juz drugi syn chodzi do tej szkoly. Starszy po podstawowej dostał się z 4 lokata do jednego z najlepszych gimnazjum w Warszawie a obecnie chodzi do najlepszego liceum w Warszawie Władysława IV BEZ KOREPETYCJI!!!. Poziom nauki w szkole podstawowej 312 jest na bardzo wysokim poziomie, zwłaszcza matematyka i jezyki obce- angielski i niemiecki.
      Mlodszy obecnie jest w pierwszej klasie 6 latkow.

      1.Zajęcia wtej samejklasie przez cały dzien/tydzien lekcyjny
      2. po zajęciach do 16.30 pozostaje w tej samej klasie- nie schodzi do wspólnej swietlicy
      3. ksiazki i zeszyty pozostawia w szafce w klasie - nie nosi ciężkiego tornistra
      4. w klasie dystrybutor wody -korzystanie bez ograniczen
      5. zajęcia dodatkowe w czasie po lekcjach - trener odbiera dzieci z klasy i przyprowadza po zajęciach - dziecko nie traci czasu na zajęcia po południu, rodzice nie musza być tak zaangazowani
      6. 3 posiłki w trakcie dnia - dzieci zaprowadza wychowawczyni do stolowki i odprowadza do klasy po posiłku. Podwieczorki na miejscu w klasie.
      Szkola sprawdziła się w przypadku mojego pierwszego synadlatego z pełną odpowiedzialnością polecam wszystkim.
      Pozdrawiam
      • Gość: mama IP: 212.113.67.* 07.10.13, 15:16
        Tak wygląda zerówka i 1-sze klasy 6-latków. Potem nauka na 2 zmiany nawet do 16,30 swietlica tylko do 3 klasy-przechowalnia huk i wrzask przepełnienie nie ma mowy o odrabianiu lekcji, konfliky miedzy dziećmina kóre wychowawcy nie reagują tylko radzą zabierać dzieci po lekcjach dodmu (jakby dzieci nie przebywały tam z koniecznosci) dystrybutory wody to umowa na rodziców i na ich koszt.
    • 02.09.13, 16:11
      Podbijam - są jakieś nowe opinie?
      Może rodzice dzieci które dzisiaj zaczynają tę szkołę, opiszą swoje pierwsze wrażenia?
      • Gość: alnilam IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.13, 18:09
        Szkoła jest gigantyczna, uczy się w niej ponad 1000 uczniów. Moje dziecko zaczęło tam 1 klasę i jestem nieco załamana. W klasie jest ich 30-ro - żywych, rozwrzeszczanych siedmiolatków, nie mam pojęcia jak pani sobie z nimi radzi, ale obawiam się o jakość tego kształcenia. Nie sądzę, by mogła w sposób należyty zwrócić na nich wszystkich uwagę. Z prostego rachunku wynika, że ma niewiele ponad minutę na każdego z nich (sprawdzenie wykonywanych ćwiczeń, pracy domowej, ew. korekta , czytanie na głos itp). Ten tłum w klasie przypomina mi zdjęcia ze szkół z krajów trzeciego świata... Dzieci uczą się na dwie zmiany, zebrania też są na dwie zmiany...
        • Gość: kasia_wu IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.13, 10:55
          Ja 20 lat temu tez uczyłam się w podstawówce w klasie liczącej 32 uczniów. Przeżyłam bez żadnych urazów fizycznych i psychicznych, udało się tez nauczycielom mnie wykształcić tak, że nawet skończyłam studia na dobrej państwowej uczelni. Ani wtedy nie czułam się ani teraz nie czuję się jak dziecko z krajów trzeciego świata.
          Nie wiem skąd w rodzicach bierze się poczucie, że ich dzieci są słabe i głupie i jak ktoś nie będzie nad nimi czuwał non stop to nie mają żadnych szans na przeżycie
          • 23.10.13, 22:16
            No to nie ma się czym chwalić, że mimo upływu 20 lat polskie szkolnictwo jest cały czas w takiej sytuacji, że nic się w tej materii nie zmieniło. Oczekiwałabym jednak jakiejś poprawy, bo nie sądzę, by w cywilizowanych krajach europejskich coś takiego było możliwe.
            Problem z dziećmi (przynajmniej w klasie córki) polega na tym, że oprócz nauki na zmiany, nie mają swojej sali, więc wędrują z tym całym majdanem po szkole. Na świetlicy w jednej sali są 4 (cztery) klasy. Jest tam taki jazgot, że pani wywołuje dzieci do domu przez mikrofon. Ochrona nie wiem jakie ma zadania, bo na fatalne zachowanie uczniów starszych klas przed szkołą nie reaguje. Nie reaguje też na kącik towarzystwa wzajemnej adoracji, który zawiązuje się przy ogrodzeniu koło kortów, gdzie młodzież spoza szkoły smaży fajki, wali browca i rzuca ku...wami.
            • Gość: beti IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.13, 12:46
              Co za bzdury! Gdy wypowiedzi są anonimowe to każdy czuje się bezkarny i plecie trzy po trzy !!! Moim zdaniem szkoła jest świetna. Mam porównanie z inną kameralną Szkołą Podstawową w Wawrze, do której uczęszczała moja córka. Moja druga córka jest teraz w SP312 w klasie pierwszej. Faktycznie liczy ona 30 osób, jednak to dyrektywa naszych władz a nie dyrektorów szkół.Jest to związane z oszczędnościami, samorządowcy chcą oszczędzać na naszych dzieciach. Nie pojmujecie tego, że im więcej dzieci w klasie tym mniej nauczycieli, więc można ich pozwalniać i zaoszczędzić! SP 312 utrzymuje wysoki poziom kształcenia( w porównaniu z innymi szkołami-bardzo wysoki!!!)rzadko również zdarza się, aby kadra nauczycieli była tak miła i pomocna.Są to ludzie z pasją, którzy kochają swoją pracę, ponadto są otwarci, kulturalni i kompetentni.W szkole najważniejsze jest dobro dziecka!Pani Dyrektor jest również otwarta na rozmowy z rodzicami, a chyba sprawą normalną jest, że trzeba się umówić na spotkanie( tak nakazuje chociażby kultura osobista).Z czystym sumieniem polecam szkołę 312 - jestem z niej bardzo zadowolona a co więcej moja córka uwielbia do niej chodzić i chce zostawać na wszystkie zajęcia- kocha swoją panią - i chwali sobie zajęcia dodatkowe, gdyż sa ciekawe.
              • 03.12.13, 09:18
                Witam, dzięki za cenne wypowiedzi :)
                A czy ktoś wie może, czy w szkole jest etyka jeśli ktoś nie chodzi na religię, czy dzieci idą do świetlicy lub siedzą na korytarzu?
                Dzięki!
                • Gość: mama IP: 212.180.203.* 05.12.13, 17:23
                  W szkole jest etyka, prowadzona przez kompetentną, miłą panią.A jeśli zdarzy się, że dziecko nie idzie na żadne z zajęć to ma dobrą opiekę zapewnioną w świetlicy szkolnej.
                • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.14, 12:48
                  W szkole jest etyka (2 godziny tygodniowo, jak religii). Uczniowie klas 1-3 mają swoje 4 sale świetlicowe.
                  • 11.09.14, 16:15
                    Na pierwszej lekcji religii dla sześciolatków katechetka poinstruowała dzieci, że: „od jutra mają stale mieć przy sobie flakonik z wodą święconą w celu odpędzania diabła”. Tak mi temat zrelacjonował syn. Nie uwierzyłam dziecku. Jednak tą wersję potwierdził ojciec kolegi syna z sąsiedniej klasy, gdzie lekcje religii prowadzi ta sama katechetka. Jednym słowem, do gocławskiej państwowej szkoły wkraczają mroki Średniowiecza, mroki wczesnego Średniowiecza. Autentyczny zabobon.

                    Moje dziecko nie będzie paradować po szkole czy na boisku szkolnym z flakonikiem i dlatego syn już nie uczęszcza na lekcje religii. Jestem ciekawa co mi odpowie kuratorium na mój formalny protest przeciwko nachalnej i ogłupiającej katolickiej indoktrynacji sześciolatków w szkole państwowej.
                    • 15.09.14, 14:28
                      No szok!!! ale to chyba nie wina szkoły - ciekawe czy Dyrekcja o tym wie!? Przypomina mi to moją pierwszą lekcję Religii, na którą poszłam z czystej ciekawości i chęci poznawania świata (bo nie jestem z rodziny wierzacej i praktykującej) - było to 25 lat temu. Była to moja pierwsza i ostatnia lekcja Religii, na której katechetka powiedziała nam, że żyjemy tylko po to, aby służyć naszym PRAWDZIWYM RODZICOM czyli Matce Boskiej i Jezusowi (na mój dziecięcy rozum było to nie do pojęcia, że moja mama i tata NIE SĄ MOIMI PRAWDZIWYMI RODZICAMI... Potem sprzątaczka dodała swoje trzy grosze, że "takich, to tylko powybijać" (czyli tych co nie chodzą na Religię) no i moja przygoda z Religią zakończyła się na całą podstawówkę. Potem jeszcze spróbowałam w liceum, ale też nie poszło ;)
                      No ale to było 25 lat temu!!!

                      Pytanie z innej, ale podobnej beczki - czy dużo dzieci chodzi teraz na Etykę, czy raczej wszystkie na Religię?

                      • 17.09.14, 09:13
                        No to chyba tylko to, ze nie jestes z rodziny wierzacej i praktykującej tłumaczy, ze nie zrozumiales, ze uczono cie, ze naszym Ojcem i Matka w niebie jest BOG. On Stwórca i Dawcą zycia.


                        • 10.01.15, 22:26
                          dawca życia. ojcem i matka w niebie. Coś jeszcze? Hihi, dobre. :D Słodziaki z Was :)
                    • 03.11.14, 13:09
                      To chyba nie za wiele wiesz o Średniowieczu, skoro kojarzy Ci się z mrokami. Pierwszy raz słyszę takie bzdury, żeby rezygnować z religii tylko z tego powodu, że katechetka coś powiedziała o wodzie święconej i pisać o tym do kuratorium, zamiast iść do szkoły i wyjaśnić sprawę na miejscu. Dzieci mają tendencję do konfabulacji i przeinaczeń intencji, co nie wypływa z ich złej woli, co raczej chęci ubarwiania rzeczywistości. Moja córka (obecnie w klasie II) kilka razy przychodziła z różnymi rewelacjami, po czym okazywało się, że czegoś nie dosłyszała albo żle zrozumiała.
                      • Gość: jacek IP: *.096.c80.petrotel.pl 19.01.15, 17:49
                        Dziwna sprawa z tą szkołą. Czy też zauważyliście że dzieje się tam coś dziwnego z kadrą? Non stop się zmienia, a ten rok to już w ogóle jest specyficzny. Zwalniają się młodzi ludzie a Ci "starzy" zostają. Mogli by oni się zwolnić bo czasy świetności mają już za sobą. Moje dziecko bardzo narzekało na przykład na panią Danutę z oddziału zerowego, do którego chodziło i widzę że ciągle pracuje.
                        • 05.05.15, 09:13
                          Faktycznie. Młodzi nauczyciele i nauczycielki niespodziewanie zwalniają się a ci ze starej kadry zostają. Ale nie ma co się temu dziwić. Młoda kadra tylko tak może olewać wszechobecną władzę szkolnych katechetow.
                          • 15.05.15, 13:04
                            Witam
                            czy ktoś jest w stanie zaktualizować opinie o szkole? :)
                            Może jakiś rodzic którego dziecko właśnie kończy pierwszy rok w szkole? Jak szkoła jest przystosowana dla 6-latków, czy są dostępne ciekawe zajęcia pozalekcyjne żeby dziecko mogło rozwijać swoje zainteresowania, a nie tylko przerabiać dość okrojony materiał z podręcznika?
                            Bardzo prooszęęęę :)
              • 13.01.16, 23:01
                Możesz powiedzieć jaka szkołe w Wawrze masz na myśli?
    • 28.10.15, 13:06
      Witam
      Moja córka na szczęście już skończyła tę szkołę w 2015 r. Do czwartej klasy wszystko było w miarę dobrze, pomijając świetlicę, na której działy się różne rzeczy np. córka miała podrapaną do krwi twarz, a Pani opiekunka nawet nie pofatygowała się wyjaśnić mi co się stało, ukradziono dziecku pieniądze i dowiedziałam się, że to ja powinnam zrozumieć sytuację, ponieważ złodziej był z biednej rodziny (nikt mnie się nie spytał w jakiej ja jestem sytuacji, a pieniądze dziecko miało na zapłacenie zajęć pozalekcyjnych), a raz mojego dziecka, które powinno być w świetlicy szukałam po osiedlu, bo poszło razem z zuchami na zbiórkę. Ostatnie dwa lata nauki, to już inna historia. Zmiana zdecydowanie na gorsze, stosunek części nauczycieli do uczniów bardzo nieprzyjazny, łącznie z obelżywymi słowami i rzucaniem przedmiotami. My jako rodzice wystąpiliśmy nawet o zmianę nauczyciela uczącego, bo poproszony na zebranie nauczyciel groził nie tylko uczniom, ale i nam. W ostatnim roku nauki mojego dziecka w sp 312 wprowadzono system punktowy oceniania uczniów, który moim zdaniem wpływa demoralizująco na uczniów-wszystkie czynności były przeliczane w kontekście zysków i strat, nic za darmo. Poza tym nauczyciele dostali do ręki narzędzie, do którego kilku nie dorosło-bardzo wyraźnie było widać wszelkie sympatie i antypatie nauczycieli, którzy jednym ruchem mogli obniżyć dziecku ocenę ze sprawowania w zasadzie bezkarnie, lecząc sobie chyba własne kompleksy, lub próbując podkreślić swoją ważność. Podkreślam, że nie dotyczy to wszystkich nauczycieli, ale wystarczy dwóch czy trzech, a już robi się niemiło. Córka przypłaciła ostatni rok nauki zdrowiem i przestała chodzić na zajęcia dodatkowe odbywające się w tej szkole, bo stwierdziła, że jej noga nie przekroczy progu tej szkoły. Opisana sytuacja nie dotyczy dziecka, które ma problemy z nauką (średnia powyżej 5,00) czy z zachowaniem. Zachowuje się stosownie do wieku, trochę głośno, trochę arogancko, ale nic co by wykraczało poza ogólnie przyjęte normy. Nawet nie chce mi się myśleć, co by było gdyby zachowywała się naprawdę nagannie. SZKOŁA ZDECYDOWANIE NIEPRZYJAZNA UCZNIOM.
      Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.