A najważniejsze, że za błędy administracji mają odpowiadać ludzie, czasowo i finansowo. Bo wszystko
odbywa się na grzbiecie ludzi. Zdobycie nowych podkładek, wypełnianie podań, płacenie gdzie indziej, bo
urzędnik ma wstręt do pieniędzy i nie lubi liczyć. A może by tak zarządzić, że jeżeli zmienia się nazwę
ulicy, to za pieniądze gminy robi się wszystko dostarczając ludziom do domu nowe dokumenty. Bo
przecież administracja jest dla ludzi, a nie na odwrót.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.