Tu wpadłaś w jakąś pułapkę. Ponieważ oprócz początkowej głoski W reszta jest
dźwiękowo bezproblemowa dla Polaka, można z powodzeniem uznać, że owe .ilson to
spolszczona część nazwiska. Splszczenie W (dokładnie takie jak w nazwisku
Waszyngtona) polega na wymowie "naszej", takiej jak angielskie V ale pisaniu W.
No to jak inaczej spolszczyć Wilsona (na podobieństwo Washingtona) by na
początku było "nasze" W? Zresztą spolszczenie to może niedobre słowo. Koncówka
son znana i zrozumiała przez nasze sąsiedztwo z Niemcami, Skandynawami jest
oczywista. Syn Willego to Wilson. Byłoby dziwactwem łamać sobie język Łils@n ??
A może Łyils@n?
--
Jak ja nie lubię mieć stale racji!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.