Dodaj do ulubionych

Wakacje w Albanii

15.03.10, 11:26
Planujemy tegoroczne wakacje spedzic podrozujac wybrzezem Albanii.
Czytalam w przewodniku, ze w lipcu jest niestety najwiekszy upal i
zwiedzanie miast w glebi ladu jest bardzo meczace. Czy to prawda,
czy da sie zniesc upal?(bedziemy z dziecmi 4 i 6 lat)..
I czy to prawda, ze drogi sa fatalne a kierowcy jezdza bardzo zle?
Czy naprawde jest tak niebezpiecznie? (gorzej niz w PL czy podobnie?)
Dzieki za odpowiedzismile
PS gdzie najlpiej nocowac? w prywatnych kwaterach czy hotelach? czy
jest sens rezerwowac cos wczesniej czy lepiej na miejscu?
--
Anka
Edytor zaawansowany
  • nertila 15.03.10, 13:55
    Witaj starucho121 smile
    W lipcu jest rzeczywiście bardzo gorąco ale to czy to wytrzymasz zależy od indywidualnego adaptowania się do upału każdego ludzkiego organizmuwink Jednego zadawala 25'C i uważa,że tak jest optymalnie. inny woli 30'C. Jak masz nadciśnienie ,chorujesz na serce czy masz 70lat(wątpię,choć nik jest niepokojący) to faktycznie upał może zwalić z nóg. Ale myślę ,że poza zwykłym spływaniem potu z karku do sandałków nic wam w lipcu nie groziwink
    Co do dzieci: 4 i 6 lat zniosą upał jeśli będą miały zajęcie, bo marudzić będą jeśli czeka je "nudne" zwiedzanie. W tym wieku atrakcją wakacyjną będzie raczej plaża i wiaderko niż twierdza w górach. Dużo wody do picia,nakrycie głowy,okulary z filtrem UV dla dziecka i kremy z dużym filtrem.
    Drogi w Albanii są modernizowane w szybszym tempie niż w Polsce. Ta która dotyczy waszej trasy jest wyremontowana. Z Tirany do Sarandy przez Vlorę ponoć da się już dojechać w 5,5godziny, co kiedyś trwało dwa razy tyle. Tylko,że w lipcu na tej trasie będą pewnie korki.
    Niebezpiecznie pod jakim względem? Albańskich kierowców? No kierowcy jeżdżą coś jak Włosi- każdy uważa ,że ma rację. Ale inne pojazdy w niektórych częściach kraju spotkacie na drodze sporadycznie. W rejonach górskich należy pamiętać ,że to koza,owca,osioł,krowa mają zawsze pierwszeństwowink a potem wasz samochód.
    Gdzie nocować: w hotelach o średnim standardzie na albańskiej rivierze w pokojach z klimatyzacją. Nie ładujcie się w hotele przy morskich deptakach z widokiem na plażę,bo ceny tam są najwyższe.
    Są hotele rodzinne ,mniejsze bardziej w mieście niż przy plaży czy porcie i w nich też można się zatrzymać. W samej Sarandzie jest ponad 50 hoteli do wyboru do koloru. Zasada ta sama: im bliżej morza tym droższy hotel.Prywatnie też możecie próbować,ja w sumie zawsze jestem prywatnie bo jeżdżą do rodziny męża,ale hotele nie są drogie. Tylko ,że lipiec to sezon więc ceny w porównaniu z wrześniem czy czerwcem skaczą w górę. Na prywatnej kwaterze natomiast będziecie mieć szansę na bezpośredni kontakt z albańską tradycją dotyczącą gościnności. To jest niezapomniane przeżycie więc warto może w jednym miejscu spać w hotelu a gdzie indziej poszukać kwatery?
    Jeśli chodzi o rezerwacje wcześniej to może to dobry pomysł,bo w sezonie może być ciężko w samych kurortach potem szukać noclegu. Ale zawsze zostają hotele na obrzeżach większych miast lub w mniejszych miejscowościach (takie hotele rodzinne-nie komercyjne mające po 10-15pokoi max.)i powinno nie być z noclegiem problemu.
  • des4 22.03.10, 10:21
    nertila napisała:

    > Drogi w Albanii są modernizowane w szybszym tempie niż w Polsce.


    tjaa, a świstak zawija...może jakieś konkrety i skąd pieniążki...






    --
    "Rosja w przeciwieństwie do USA, które powoli się cofają w tym
    zakresie, nadal lata w kosmos, ma własny shuttle, którym wozi nawet
    Amis, bo oni tego już nie mają."
    eva15
    "Czy ta drabina miała długość 124 pietra?"
    króliklesny
  • nertila 22.03.10, 11:54
    www.bibula.com/?p=10815
    www.motogazeta.mojeauto.pl/Aktualnosci/Nowy_odcinek_autostrady_do_albanskich_kurortow,a,141945.html
    a tu cytat czerwca 2009 z blogu "Oko na bałkany"
    "Słowacja, Chorwacja, Słowenia, Czechy, Bośnia, a nawet Albania i Kosowo budują
    autostrady. My niestety wciąż tylko o nich gadamy. Na początku 2007 roku władze
    Kosowa i Albanii obiecały, że 170 km autostrada połączy oba kraje, a dokładniej
    port Durres w Albanii i przejście graniczne z Kosowem w miejscowości Merdare. Do
    zakończenia prac jeszcze daleko, ale w miniony weekend szefowie rządów Albanii i
    Kosowa otworzyli wykuty w skałach ponad 5,6 km tunel po albańskiej stronie i tym
    samym uczcili ukończenie 1/3 drogi. Budowa kosowskiego odcinka zacznie się w tym
    roku. Niezły wynik jak na dwa biedne państwa.

    Oczywiście po drodze były malwersacje, były minister transportu Albanii został
    oskarżony o ustawianie przetargu, a urzędnicy o marnotrawstwo milionów euro, ale
    to akurat świetnie znamy z własnego podwórka.

    Budowa autostrady Kosowo-Albania

    Autosrada łącząca Albanię i Kosowo to znacznie więcej niż zwykła droga. Dla
    Serbów to widomy znak, że powstaje "Wielka Albania", bo przecież droga połączy
    Albańczyków z obu krajów. Dla Albańczyków to narodowa duma, a także gigantyczna
    zmiana jakościowa. Do tej pory jazda po górzystych drogach z Kosowa na albańskie
    wybrzeże zajmowała ok. 7 godzin, po otworzeniu autostrady ma zajmować ok. 2,5
    godziny.

    Jak tak dalej pójdzie może się okazać, że autostrada szybciej połączy Prisztinę
    z Tiraną niż Warszawę z Łodzią..." koniec cytatu big_grin


    jednak pod pewnym względem daleko nam do Albanii ale to musi niektórych boleć
    prawda?big_grin

    a dla innych zainteresowanych znajacych albański reportaż na ten temat w 2
    częściach:
    www.youtube.com/watch?v=dUSN8xCWyJs
    www.youtube.com/watch?v=cpzH1mDDwdI&feature=video_response
    tu otwarcie tunelu Kalimash:
    www.youtube.com/watch?v=l6kdkGo3czo&feature=related
    a na koniec po angielsku z fajnymi fotkami tych albańskich "górskich ścieżek"
    przy których świstak zawija big_grin :
    www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=50177227

  • seboc 22.03.10, 13:28
    > Autosrada łącząca Albanię i Kosowo to znacznie więcej niż zwykła droga. Dla
    > Serbów to widomy znak, że powstaje "Wielka Albania"

    I trudno się z tym nie zgodzić.


    > Jak tak dalej pójdzie może się okazać, że autostrada szybciej połączy Prisztinę
    > z Tiraną niż Warszawę z Łodzią..." koniec cytatu big_grin
    >
    >
    > jednak pod pewnym względem daleko nam do Albanii ale to musi niektórych boleć
    > prawda?big_grin

    Przecież asfalt na albańskich drogach to rzadkie zjawisko.
    Spróbuj np. Wybrać się z Beratu w kierunku Macedonii przez Kuçovë
    (a pola naftowe w okolicy to chyba najbardziej ponure miejsce w Europie).
    Najpierw asfalt jest. Dalej jest też jest, ale węższy. Potem widać, że kiedyś
    był. Potem jedyne co mówi, że jedziemy drogą to pył na jej powierzchni. Spoza
    drogi pył się nie unosi, przykleiły go potoki ropy wypływające z leniwych pomp.

    "Autostrada" w Albanii to zupełnie coś innego niż możemy sobie wyobrazić.
    Jedyna wspólna cecha to dwie jezdnie. A po drodze mamy ograniczenie do 90km/h
    oraz liczne wyjazdy z przydrożnych posesji.

    zdrówko
    S.
  • des4 22.03.10, 14:01
    ico będzie sztandarowa autostrada jak na Bialorusi, z kilometr w bok
    po staremu zostaną kratery...

    autostrada ma sens kiedy jest wpisana w międzynarodowy system
    tranzytowy, a nie kiedy łączy jedno zadooopie z drugim jeszcze
    większym pod hasłami "patriotycznymi"...

    170 km? w porownaniu z ponad 500 km autostrasd w Polsce
    przewidzianymi do oddania w tym roku?

    a co z drogami lokalnymi, które są podstawowym elementem systemu
    ttransportowego? pewnie nić i długo jeszcze nić

    iloma przyłączami kanalizacyjnymi per 100 gospodarstw domowych może
    się pochawalić Albania? iloma oczyszalniami odpodów płynnych? iloma
    punktami utylizacji odpadow stałych? ile parków naukowo-
    technologicznych? iloma miastami poddanymi pracosowi rewitalizacji?

    nie robmy z zadopioa Europy wielkiego ajwaj, kraj biedny i zacofany,
    takie są fakty bez zadnej zlosliwości i dlugo ich nie bedzie stac na
    cywilizacyjne dogonienie chociażby sąsiedniej Grecji...

    nawet to forum jest dowodem na to, że najwięcej spraw albanskich
    dzieje się w UK i Włoszech...


    --
    "Rosja w przeciwieństwie do USA, które powoli się cofają w tym
    zakresie, nadal lata w kosmos, ma własny shuttle, którym wozi nawet
    Amis, bo oni tego już nie mają."
    eva15
    "Czy ta drabina miała długość 124 pietra?"
    króliklesny
  • seboc 22.03.10, 14:42
    > autostrada ma sens kiedy jest wpisana w międzynarodowy system
    > tranzytowy, a nie kiedy łączy jedno zadooopie z drugim jeszcze
    > większym pod hasłami "patriotycznymi"...

    Akurat ta budowana to jest faktyczny postęp cywilizacyjny.
    Pamiętaj, że Kosowo to jeszcze niedawno była Jugosławia i tamtejsza
    infrastruktura drogowa znacznie przerasta albańską.
    W ogóle dziadostwo w Kosowie zapanowało dopiero ostatnimi laty, drogi nie
    zdążyły się rozpaść, do tego UE buduje im nowe.
    Z Prisztiny jest już rzut beretem do Skopja (świetna droga E65). Ze Skopja
    jedziemy autostradą E75 aż do Aten lub w drugim kierunku do jest połączenie
    autostradowe z całą Europą.
    S.
  • bionda83 22.03.10, 20:00
    ico będzie sztandarowa autostrada jak na Bialorusi, z kilometr w bok
    > po staremu zostaną kratery...

    nie robmy z zadopioa Europy wielkiego ajwaj, kraj biedny i zacofany,
    > takie są fakty bez zadnej zlosliwości i dlugo ich nie bedzie stac na
    > cywilizacyjne dogonienie chociażby sąsiedniej Grecji...
    >


    ej na Białorusi glowne drogi sa super + znikomy ruch uliczny, nawet w parkach
    narodowych leją asfalt wink
    Boczne drogi to tak jak w Polsce a i w Grecji jak sie zjezdza z autostrady to
    robi sie hardcore ;P
    Raj to nie jet ale warto zobaczyc!!! Tylko osobiscie nie zdecydowalabym sie
    chyba na jazde po Tiranie mimio ze niedzielnym kierowca nie jestem ;P
  • gringo68 23.03.10, 07:47
    boczne drogi w Polsce - głownie wojewódzkie i powiatowe - w ogromnej
    większości są bardzo dobre od kilku lat, a remontuje się co najmniej
    drugie tyle, polecam świeźżo wyramontowaną trasę Sandomierz-Warszawa
    via Kozienice

    Białoruś to niezła tranzytowa ekspresówka do Mińska i horror poza tym

    Albania? brat był w zeszłym roku przejazdem i nie chce powtarzać
    tego wyczynu, żadnych autostrad tam nie ma, jest ekpresówka z Tirany
    do Durres, bo europejskich standardów autostrady toto nie spełnia


    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • katamarana 23.03.10, 08:44
    W sierpniu jechałam oddanym do użytku fragmentem autostrady (całkiem zresztą długim). Czynny był tylko jeden pas, to samo w tunelu, przed którym tworzyła się kolejka, bo ruch puszczano wahadłowo. Autostrada kończy się przed Kukes, ale prace trwają; również na granicy.To będzie prawdziwa autostrada! Dwa pasma + spocznik, wyprofilowane zakręty, brak dojazdów z bocznych dróg (zresztą teren wokół jest dosyć bezludny)itd. itp. Drogi lokalne w północno- wschodniej Albanii (rejon Tropoje i Bajram Curri) zostały ostatnio wyremontowane i są całkiem przyzwoite - może dlatego, ze stamtąd pochodzi Sali Berisha? W innych regionach jest bardzo różnie. Prace trwaja na wielu odcinkach. Trochę się tylko boje jak będzie z utrzymaniem tych nowych dróg? Jak będą wglądały za lat 5?
  • bionda83 23.03.10, 20:44
    Gringo 68 Zapraszam na podlasie albo mazury big_grin
    Byłam na Białorusi pare razy i nie tylko na Minsk ale równiez na Gomel trasa
    bardzo fajna, drogi proste(wiaze sie to z dziedzictwem zsrr), maly ruch.
    Bylam w Albanii autostrada w budowie, to co laczy durres z tirana na miano
    autostrady nie zasluguje ale tak jest to nazywane, ekspresowka tez tego bym ie
    nazwala ale jest przejezdne i jak nie ma robot na drodze to jest bez dziur big_grin
  • nertila 23.03.10, 09:11
    cyt.des4
    >170 km? w porownaniu z ponad 500 km autostrasd w Polsce
    przewidzianymi do oddania w tym roku?

    To ja tylko tak szeptem przypomnę,że te polskie 500km w porównaniu do
    A: powierzchni Albanii i jej 170km nadal stawia nas jednak za Albanią
    B: warunków geograficznych w jakich budowane są te autostrady też w porównaniu z polskimi warunkami stawia nas za Albanią,skoro Albańczycy mimo tego,że budują swoje drogi w terenach wybitnie górzystych a więc trudnych(i nie chodzi tylko o wiercenie tuneli w górach,ale i chociażby o wznoszenie estakad pod autostradę o sporej wysokości) robią to szybciej.

    Jeśli Polska miałaby powierzchnię Albanii i jej powierzchnię w 80%stanowiły góry,to można by twierdzić,że te 500km daje przewagę.
    ale to tylko tak na marginesie moje skromne zdanie dla przypomnieniawink
    Powierzchnia Polski : 322 572 km kwadratowych i 500km autostrad po płaskim
    Powierzchnia Albanii: 28 748 km kwadratowych i 170km autostrad górskich

    Wnioski każdy sobie wyliczy samwink
  • seboc 23.03.10, 09:16
    > B: warunków geograficznych w jakich budowane są te autostrady

    Nie podniecaj się tak.
    To jest na jedna autostrada. Nie jest jeszcze ukończona i w tym roku nie będzie.
    S.
  • gringo68 23.03.10, 10:04
    nertila napisała:

    > cyt.des4
    > >170 km? w porownaniu z ponad 500 km autostrasd w Polsce
    > przewidzianymi do oddania w tym roku?
    >
    > To ja tylko tak szeptem przypomnę,że te polskie 500km w porównaniu
    do
    > A: powierzchni Albanii i jej 170km nadal stawia nas jednak za
    Albanią

    tak jak Polska jest daleko za Niemcami czy Holandią, tak Albania
    jest daleko za Polską, po prostu jesteśmy bogatsi, a fundusze
    unijnerobią swoje, des pisał też o reszcie infrastruktury, a ty to
    już jesli o Albanię chodzi, nie ma o czym pisać

    > B: warunków geograficznych w jakich budowane są te autostrady też
    w porównaniu
    > z polskimi warunkami stawia nas za Albanią,skoro Albańczycy mimo
    tego,że budują
    > swoje drogi w terenach wybitnie górzystych a więc trudnych(i nie
    chodzi tylko
    > o wiercenie tuneli w górach,ale i chociażby o wznoszenie estakad
    pod autostradę
    > o sporej wysokości) robią to szybciej.

    jak szybciej? odcinek autostrady od 5 lat?

    >
    > Jeśli Polska miałaby powierzchnię Albanii i jej powierzchnię w 80%
    stanowiły gór
    > y,to można by twierdzić,że te 500km daje przewagę.

    500 km W TYM ROKU, w Albanii zaś 170 km i finito...

    > ale to tylko tak na marginesie moje skromne zdanie dla
    przypomnieniawink
    > Powierzchnia Polski : 322 572 km kwadratowych i 500km autostrad po
    płaskim

    w tej chwili jest już ponad 1000 km autostrad GOTOWYCH, 500 km do
    oddania w TYM ROKU...czytaj ze zrozumieniem...

    > Powierzchnia Albanii: 28 748 km kwadratowych i 170km autostrad
    górskich
    >
    > Wnioski każdy sobie wyliczy samwink

    wnioski sa jasne


    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • nertila 23.03.10, 16:34
    ...no mój wniosek jest jasny: jak tak źle w tej Albanii,nie ma dróg,nie ma nic, to po prostu Ty tam nie jedź i finał smile Tyle miejsc na świecie więc gdzieś znajdziesz swoją przystań. Myślę,że płakać tam za Tobą nie będą. Wszak turystów im nie brak ostatnio. Jeśli Tobie Albania nie odpowiada,a odpowiada np. 80letniej Polce która ją postanowiła odwiedzić w 2009 i wróciła z niej cało to wybacz ale taką wiekową panią stać jak widać na więcej niż nie jednego Polakawink
    Podobnie jak i te rodziny na to stać,te które tam spędzają urlopy z dziećmi. Da się jednak i bez wozu 4x4,zwykłym osobowym pojechać i wrócić oczarowanym tym krajem i co ważniejsze chcieć do niego wracać w przyszłości.
    Dla niektórych taka wyprawa to "sport extramalny","survival" czy "hardcore",bo według nich nie ma dróg,nie ma nic,więc pytam po co się tam ładować?
    Jeździłam kiedyś trochę stopem po Europie,sypiałam w namiotach,na plażach,widziałam kilka ciekawych miejsc ale żadnego ze swoich wyczynów nie uważam za jakieś wybitne survivalowe mega osiągnięcie. Podobnie jak i moich pobytów w Albanii,podczas których wypoczywam jak nigdzie indziej na świecie.
    Survivalem mogą być wczasy w hotelu na Helu czy zwiedzanie krakowskiej starówki. Wystarczy zabrać ze sobą dziecko,któremu właśnie na naszym urlopie zacznie wyrzynać się pierwszy ząbek albo zrobi ci nagle zieloną kupę i wtedy dopiero masz ci los!



    A tym którzy jednak jeżdżą do Albanii i zamierzają to nadal robić, wracają wraz z samochodem i wszystkimi członkami rodziny życzę udanych pobytów i zachęcam do relacji po powrocie. Albania zmienia się w niepokojącym mnie osobiście tempie. Warto ją zobaczyć zanim będzie tam głośno i plastikowo jak np. we Włoszech,Hiszpanii czy chociażby bałkańskiej Chorwacji. Swoją drogą wcale mnie nie cieszy ta ich autostrada,bo to przysporzy Albanii coraz więcej turystówuncertain Może napiszemy petycję o wstrzymanie jej budowy?
    Tam muszą mieszkać przecież jakieś endemiczne żaby. Trzeba je chronić!
  • seboc 23.03.10, 18:38
    > Da
    > się jednak i bez wozu 4x4,zwykłym osobowym pojechać i wrócić oczarowanym tym k
    > rajem i co ważniejsze chcieć do niego wracać w przyszłości.

    Nie da się bez 4x4 zjechać z głównych nielicznych dróg.
    Chyba, że przeznaczy się auto na rozpieprzenie. Albańczycy takich aut nawet nie
    rejestrują. Z rejestracją aut to jest ciekawostka: pracujący i mieszkający mają
    włoskie, greckie, szwajcarskie itd.
    Kosowarzy jw. A np. kosowskie autobusy, które jeżdżą po świecie są
    zarejestrowane w Serbii.
    Oczarowany nie wróciłem, ale ciekawy. I ww. pojazd się zaopatrzyłem.
    A po pobycie w Kosowie uważam, że udostępnienie go Albańczykom to pomyłka
    historii jest.
    S.
  • nertila 24.03.10, 08:03
    Witaj sebocu. skomentuje tylko twój cytat jeśli pozwolisz:
    > Nie da się bez 4x4 zjechać z głównych nielicznych dróg.
    > Chyba, że przeznaczy się auto na rozpieprzenie.

    Na forum niedawno pisała osoba która była w Albanii maleńkim Fordem Fiestąwink
    Z innych źródeł wiem ,że są i kolejne osoby które były tam bez 4x4 ,osobowymi zwykłymi (nie 4x4) Oplami i są zadowolone. Gdzieś kiedyś czytałam o chłopaku który pojechał tam...polskim dużym fiatem big_grin
    4x4 pozwoli ci na jazdę po górach i maleńkich przezagadkowych miejscowościach,ale jeśli ktoś jedzie do Albanii żeby zobaczyć: Tiranę,Shkodrę,Vlorę,Durres,Berat,Sarandę czy poleżeć na plaży na riwierze to 4x4 może sobie spokojnie darowaćwink Wiadomo ,że jak są góry to nie jedzie się 100km/h, bo są zakręty. Wspaniała wyremontowana w 2009r trasa Vlora-Saranda przez przełęcz Llogara pozwala na rozkoszowanie się przepięknymi widokami. Jechałeś kiedyś tą drogą? Przed remontem podróż nią zaczynając z Tirany trwała 10h.Teraz 5h. Ale jakbym miała auto to i tak bym 10h jechała,bo co chwile zatrzymywałabym się żeby robić zdjęcia. Ja jestem nieśpiesznym turystą,nigdy nie lubiłam zwiedzania grupowego podobnego do biegu przez jakieś obce tereny. Gonienia przewodnika i mówienia mi na co mam patrzeć. W Albanii śmiało można zorganizować sobie pobyt samemu,jechać tam gdzie się chce swoim samochodem, kontemplować. Ale jeśli ktoś woli jazdę 150km/h jak po niemieckich autostradach to w Albanii tak sobie nie poszaleje. Może dzięki temu więcej zobaczy? Albania jest małym krajem, gnając przez nią się jej nie pozna.Czasem trzeba się zatrzymać i przepuścić chłopa z kozami,stado owieczek czy 3 krówki. Mnie takie klimaty nie irytują,bo się tam nigdy nigdzie nie śpieszę, nikt mnie nie pogania,ani ja nikogo poganiać nie zamierzamsmile
    Nie wydaje mi się by kogoś kto zakładał ten wątek interesowały tereny górskie i spanie w namiotach "na dziko" przy ognisku. Założycielka wątku pisała o hotelach i kwaterach prywatnych a do tych dotrzeć można bez 4x4.

    A jeśli zastanawiają cię te wszystkie rejestracje włoskie,greckie,szwajcarskie to jeśli brać pod uwagę fakt że Albańczyków jest więcej poza krajem niż w samej Albanii to mnie to nie dziwi. W sezonie letnim cała diaspora wraca do domu, bo tęskni do swoich stron. To chyba normalne? Gdzie ci emigranci mieli kupować swoje samochody,jeśli żyją od 5,10,20 lat we Włoszech czy Grecji? Tam kupują i wracają. Ja też będę jeździć po Albanii prędzej na włoskich niż polskich czy albańskich blachach,bo takie są koleje mojego losu. No wybacz,nie wiem co ci tu napisać więcej w tym temaciesmile naprawdę żadnej albańskiej rejestracji nie zauważyłeś?
    A zakupu auta 4x4 serdecznie gratuluję,będziesz mógł sobie na wiele pozwolić jeśli kiedyś do Albanii wrócisz. Do czego zachęcam.

  • ally-t 24.03.10, 09:07
    Zgadzam sie z Nertila, bylismy 2 lata temu Vectra po tuningu wink - z obnizonym
    podwoziem (tzn. niski zderzak z przodu - nie znam sie na terminologii, ale chyba
    wiadomo, o co mi chodzi). Pokonalismy cala trase z Vlory do Sarandy (wtedy
    asfaltowa jej czesc konczyla sie w Dhermi) i ta sama trasa wrocilismy do domu
    (Szkodra). Po okolicach Szkodry (miejskich i niemiejskich) poruszalismy sie
    rowniez tymze samochodem. Samochod przetrwal, ba nawet zdolalismy nim wrocic do
    UK smile Za tydzien znow jedziemy - tym razem BMW (nie 4x4).
  • nertila 25.03.10, 21:03
    >Za tydzien znow jedziemy

    ally-t lali ti smile

    ... to ja też się może tu pod Tobą przy okazji ogłoszę?
    Moi drodzy od jutra jestem daleko stąd i będę dopiero jak wrócę.
    Nie pozabijajcie mi się tutaj w tym czasie. Schowajcie kałasze.
    Kochajcie się ludzie,szanujcie swe poglądy i siebie, wiosna, pięknie jest, Alleluja!

    *******

    ajo: mos me puth se mami im nuk do!
    ai: mire me puth ti mua se mami im nuk thot gjè kiss
  • seboc 24.03.10, 11:12
    > jeśli ktoś jedzie do Albanii żeby zobaczyć: Tiranę,Shkodrę,Vlorę,Durres,Bera
    > t,Sarandę czy poleżeć na plaży na riwierze

    Koleżanka przeczyta jeszcze raz mój tekst:
    "Nie da się bez 4x4 zjechać z głównych nielicznych dróg".
    Ww. pokonała fabia, ale po skręcie w boczną drogę (była na mapie) - wymiękłem.

    S.
  • gringo68 24.03.10, 15:19
    ja albańskie drogi znam z 2-dniowego wypadu z czarnogory do Tirany,
    Durres i okolic Szkodry...po przekroczeniu granicy z powrotem i
    ucalowaniu albanskiego asfaltu stwierdziłem, ze Turcja szybciej
    wejdzie do UE wink
    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • gringo68 24.03.10, 15:20
    czarnogorskiego asfaltu...
    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • seboc 24.03.10, 18:38
    > ucalowaniu albanskiego asfaltu stwierdziłem, ze Turcja szybciej
    > wejdzie do UE wink

    Cywilizacyjnie Turcja to z pewnością jest wyżej Albanii.
    Ale z tym wejściem do Unii to chyba inne kryteria są.
    Wpierw rujnuje się gospodarkę, potem udziela kredytów i dotacji, potem włącza do
    Unii.
    Myślę, że Albania ma szansę razem z Kosowem, Bośnią i Serbią.
    Turcja miałaby świetną pozycję przy jakimś rozpadzie Unii (prawdopodobnym). Bo
    gospodarczo radzi sobie a potencjał ma kolosalny (wraz z milionami Turków
    mieszkających w UE).
    S.
  • bionda83 24.03.10, 19:39
    uuuu nie wierze.... zgodze sie!!!!!!!!!
    Ale tylko w paru punktach big_grin
    Czy byles na wschodzie Turcji? cywilizacyjnie to samo co w gorach Albanii.
    Lepiej dla Turcji aby do Unii nie wchodzila i oni o tym wiedza i wcale tak sie
    nie pchaja, bardziej licza na ruch bezwizowy. UE wcale im niepotrzebne.
  • gringo68 25.03.10, 08:59
    wschód Turcji? drogi jak dywanik....
    --
    "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
    były już przesądzone"
    makabrapolska
  • bionda83 25.03.10, 18:40
    gringo68 nie odnosilam sie do drog, wiem ze jak dywanik (troche wlochate) wink
    tylko do cywilizacji do której odnosił sie seboc a na cywilizacje nie skladaja
    sie tylko drogi...
  • seboc 25.03.10, 13:13
    > nie pchaja, bardziej licza na ruch bezwizowy. UE wcale im niepotrzebne.

    Jest potrzebne dla eksportu tureckich produktów.
    Tureckie samochody np. już licznie obecne są na polskich drogach modele fiata,
    toyoty i renault.

    Ale członkostwo Turcji jest nie po myśli UE. Europejskim bogatym emerytom są
    potrzebni tani pracownicy z gorzej usytuowanych krajów.
    Tych gorzej usytuowanych trzeba sobie hodować.
    S.
  • bionda83 25.03.10, 18:36
    seboc od auta ja od mody ;P export jest mega wink but ktorym w iraku rzucono w
    busha, zreszta slusznie wink byl produkcji tureckiej, ok to nie europa, idziemy
    dalej ;0 polski import jeansow i kozuchow rozwijal sie juz w komunizmie, made in
    turkey prosto ze stambulu. dzis? zachodze do zary... made in turkey, h&m to
    samo, mango, i inne popatrzcie na metki. poza tym zywnosc. Turcja pod wzgledem
    zywnosci jest samo wystarczalna, prawie nie ma tam zywnosci z importu, poza tym
    duzo eksportuja. Napewno chodzi im o ziwkszenie eksportu, pewnie tez o
    zmniejszenie cla, importowane rzeczy w Turcji sa drogie, od aut, przez alkohole
    (spotkalam sobieskiego 0,7 za 32 liry czyli razy 2 i wychodzi 64 zl wink) do
    kosmetykow, drozej niz w polsce.
    Poza tym swoboda podrozowania, piszesz ze emeryci ich oczekuja? W Niemczech
    gdzie jest ich z 2,1 mln nikt juz ich nie oczekuje raczej zastanawiaja sie jak
    powstrzymac ich rozrodczosc... ale tak naprawde nikt nie powinien oczekiwac ich
    w europie z otwartymi ramionami. Albanczykow jes ok 3 mln, Turkow ok 70 mln wink
    sam Stambul zastanawia sie nad zamknieciem granic miasta dla "przybyszy" ze
    wschodu". I wierzcie mi, obecny rzad Erdogana gdzie zonka premiera jako pierwsza
    w historii Turcji smiga w chuscie, gdzie za jego panowania na uniwersytetach i w
    urzedach anulowano zakaz noszenia chust, obecny rzad wcale nie zmierza do EU,
    poza tym raczej nigdy jej przylaczenie sie nie odbedzie ;o
  • seboc 25.03.10, 18:58
    > seboc od auta ja od mody ;P export jest mega wink but ktorym w iraku rzucono w
    > busha, zreszta slusznie wink byl produkcji tureckiej, ok to nie europa, idziemy
    > dalej ;0 polski import jeansow i kozuchow rozwijal sie juz w komunizmie, made i
    > n
    > turkey prosto ze stambulu. dzis? zachodze do zary... made in turkey

    Widzisz, taka Zara to ewenement bo zasadą nie jest niska cena tylko unikalność
    kolekcji - zmienia się często.
    Prawie każda turecka wieś posiada fabrykę odzieży, do UE trafia niewiele.

    > but ktorym w iraku rzucono

    Bo eksportują na Bliski Wschód. Tam też trafia turecka technologia.

    > Poza tym swoboda podrozowania, piszesz ze emeryci ich oczekuja?

    Nie to piszę.
    Niemiecki emeryt potrzebuje pieniędzy. Przy ujemnym wzroście demograficznym
    utrzymują ich sprzedający stare samochody Turcy.
    Tych jest ok. 7mln w Niemczech, czyli 10% populacji.

    > Albanczykow jes ok 3 mln, Turkow ok 70 mln wink

    Nikt nie wie ilu jest Albańczyków, tego nie da się policzyć.
    Większość z nich pojawiło się pod koniec XIX w., podczas konfliktów
    jugosłowiańskich itp.
    Ten naród nigdy nie był wyrazisty i jego świadomość narodowa była nikła.
    Dla wielu szubrawców tożsamość albańska jest wygodna. Zwłaszcza w Kosowie.
    S.
  • bionda83 25.03.10, 20:29
    ok krotko bo to nie forum o turcji
    Widzisz, taka Zara to ewenement bo zasadą nie jest niska cena tylko unikalność
    > kolekcji - zmienia się często.
    > Prawie każda turecka wieś posiada fabrykę odzieży, do UE trafia niewiele.
    cenie Twoja wrzechstronność, ale taka zara to hiszpanska marka (cos jak u nas
    reserved aczkolwiek drozejwink) i nie podpisuja kontraktow ze wszystkimi a mimo to
    maja duzy wplyw, ostatnio wiecej widze made in turkey niz china.. osobiscie mnie
    to cieszy, i wiedz ze to co nie trafia do europy ubiera turecki kraj 2 razy
    wiekszy niz polska..

    > Bo eksportują na Bliski Wschód.

    Tam też trafia turecka technologia
    po tym incydenie nie tylko na wszchodzie sprzedaz wzrosla min 100% ;P maly
    piekny paradoks, lakierki prosto z turcja big_grin
    pisalam ze zarejestrowanych obywateli tureckich jest ok 2 mln, w zwiazku ze
    starzejaca sie europa nie tylko turcy beda potrzebni.
    Na koniec cytujac Albanczykow,,, nie wiem czy to prawda, w lodynie bylam tylo 3
    tyg w celach turystycznych i nie poznalam tam zadnego Albanczyka ale podczas 6
    miesiecznego pobytu w turcji jeden Albanczyk powiedzial mi ze ma pewien zal...
    wink przed przystapieniem Polakow do Unii zarabiali 6 funtow na nielegalnej pracy,
    teraz kiedy Polak zaczya od 5 funtow z kawalkiem na legalu stawki im sie
    obnizyly wink dziwnie jest slyszec z ust Albancztka ze Polska obiniza satwke....

  • nertila 25.03.10, 20:33
    Wiesz co? W takim razie ja sama jestem szubrawcą, bo mój mąż ma albański paszport i swoją albańską tożsamość narodową, której ja nie neguję i nie uważam go za mix Turka i Araba jak ty, bo jest dla mnie Albańczykiem a wedle ciebie ten naród nie istnieje? No to ja JESTEM SZUBRAWCĄ,bo mam dziecko z SZUBRAWCĄ, moje dziecko też jest SZUBRAWCĄ, bo ma tatę SZUBRAWCĘ. Ktoś jeszcze się może poczuwa szubrawcą? To ja zapraszam do grona szubrawców,którym na rękę jest albańska tożsamość narodowa big_grin
    Oj zdziwiłbyś się ilu jest tych SZUBRAWCÓW.

    Mój drogi tożsamość narodową ten naród ma nie od dziś i nie od zeszłego wieku,kiedy to nagle inni się obudzili i się o nim dowiedzieli. To już jest tych "obudzonych-oświeconych" problem i widzę,że jedynym jego rozwiązaniem jakie stosują,jest właśnie negowanie istnienia tego narodu,które i ty sam tu uprawiasz.


    A ilu Albanczyków jest? Wiadomo,że nie da się co do jednego policzyć, ale da się już to oszacować i nie chcę Cię tu przerażać liczbami i wikipedią (zakładam ,że siedzisz jak to czytasz więc trzymaj się czegoś cobyś nie spadł z krzesełka).
    W zależności od językowej wersjii wikipedii dowiesz się ,że jest ich:
    3-3,6ml w Albanii,
    1-2 ml w Kosovie
    a na resztę świata łącznie z Australią ,Kanadą i USA jest ich kolejne 5-10ml (no w to to ty już zupełnie nie uwierzysz,bo jakim cudem udało im się dowiedzieć ,że świat nie kończy się na Europie,a potem na pontonie przepłynąć do Ameryki?) .
    Inne źródła (albańskie) mówią nawet nie o 5ml ale o 8-10ml samej diaspory. Jeszcze inne mówią o 10-15ml Albańczyków łącznie.
    Polska wikipedia podaje 8ml razem wziętych.
    Więc mamy tu w zależności od źródła 8ml-15ml Albańczyków. Wedle ciebie jest to 8ml-15ml szubrawców, bo śmią mieć paskudni nagle swoją tożsamość narodową,a przecie nie istnieją.
    Nie rozumiem "zwłaszcza w Kosovie", bo nie jest tak,że to Kosowarzy są jedynymi patriotami i jedynie im zależy na podkreślaniu swej tozsamości narodowej. Ja nie znam takiego Albańczyka z samej Albanii ,który by będąc na emigracji nie wiedział kim jest i skąd pochodzi. Który by nie znał daty albańskiego Dnia Niepodległości w listopadzie, któryby nie miał w swym domu albańskiej flagi, któryby wolał słuchać innej muzyki niż albańska,jeść inne jedzenie niż albańskie (najlepiej w domu u mamusi),ale życie go pognało w świat i nic nie może zrobić. Nie wspominając już o mówieniu w ojczystym języku,w którym myśli i czuje. Język seboc,język albański! Inny niż wszystkie inne języki na świecie,bez bratniego,jedyny w swej grupie przedstawiciel, rodzyneczek w Europie big_grin Nie podobny do żadnego,który słyszałeś. I to właśnie on - JĘZYK niezaprzeczalnie świadczy o istnieniu tego narodu. No ale dla ciebie to też pewnie arabsko-turecki mix, a nie żaden albański. Oklaski seboc.
  • haka13 25.03.10, 20:59
    Nertilo bardzo emocjonalnie podchodzisz do tej dyskusji i ja ci się nie
    dziwię.Sama jednak widzisz że są ludzie którzy zawsze muszą znaleźć sobie
    wroga,którego obwiniają za całe zło tego świata. Dyskusja zaczyna być "off
    topic" Proponuję skupić się na temacie Wakacje w Albanii.Sam wybieram się w tym
    roku do Albanii i chciałbym się co nieco dowiedzieć o tym kraju. Pozdrawiam gorąco.
  • nertila 25.03.10, 21:13
    Emocjonalnie wiem wybaczcie, bo ja po prostu baba jestem smile
    Ale co racja to racja sporo wywodów nie na temat.
    Co Cię interesuje konkretnie? Kraj w każdym bądź razie istnieje,choć narodu poszukiwania trwają.
    To co ci tu ludzie napiszą też nie będzie obiektywne,mi się tam podoba,bo wypoczywam jak nigdzie indziej. Jeden napsioczy na drogi,inny napisze że był osobowym niskozawieszonym i wrócił cało. I drap się w głowę potem,jak tam może być. Dużo zależy od tego co chcesz zobaczyć,jak wypoczywać,czy jesteś zainteresowany górami czy wolisz leżak na plaży. Kraj niewielki więc zaliczyć możesz i jedno i drugie. A na ile planujesz pobyt? Od tego też zależy ile uda ci się zobaczyć, bo mam nadzieję,że nie na 2dni wypadu z Czarnogóry do Tirany i Shkodry jedynie. Ta piękniejsza Albania zaczyna się od Vlory na Południe wink ale to ocenisz sam,jeśli tylko będziesz chciał znaleźć się na albańskiej rivierze. Nie polecam plaży w Durres,ale to już nie tylko moje zdanie. Polecam Berat i rivierę albańską. Wiem ,że to moje subiektywne oceny ale jak ktoś chce znać moje zdanie to cieszy mnie ,że mogę je tu wyrazić.
  • starucha121 27.03.10, 11:19
    Nertila, my wybieramy sie na dwa tygodnie, urlpo ma byc glownie
    plazowy, ale tez chcielibysmy pozwiedzac jakies urokliwe miasteczka.
    Czyli radzisz poludnie i riwiera...
    myslelismy zeby przyleciec do Tirany, a potem przemieszczac sie na
    poludnie i z powrotem, ale moze w tej sytuacji wiekszy sens ma lot
    na Kos i stamtad ruszyc na zwiedzanie poludnia? Jest prom
    samochodowy z Kos do Sarandy?

    --
    Anka
  • starucha121 27.03.10, 15:35
    Mialam na mysli oczywiscie lotnisko na Korfu a nie Kossmile
    --
    Anka
  • seboc 27.03.10, 20:57
    > Jest prom
    > samochodowy z Kos do Sarandy?

    Z Korfu nie ma promu samochodowego do Sarandy.
    S.
  • seboc 26.03.10, 05:19
    > Wiesz co? W takim razie ja sama jestem szubrawcą

    Nie. Pisałem o Kosowie.

    > Kosowarzy są jedynymi
    > patriotami i jedynie im zależy na podkreślaniu swej tozsamości narodowej.

    Zaczęło im zależeć na podkreślaniu pod koniec lat 80 XX w.
    Kosowo to obecnie mekka dla wszelkiego rodzaju przestępców, cwaniaków i
    ślizgaczy. Gdzie jeszcze w Europie jest możliwość pojawić się znikąd i dostać
    paszport. No gdzie?

    > 3-3,6ml w Albanii,
    > 1-2 ml w Kosovie

    Rozbieżność, widzisz, jest szalona. Czemu - jak myślisz?
    W Kosowie 1-2 mln. Sami nie wiedzą. Ale wiedzą, że są 90% ludności. Ciekaw
    jestem jak to policzyli.

    > I to właśnie on - JĘZYK niezaprzeczalnie świadczy o istnieniu
    > tego narodu.

    Bezsprzecznie. Gdzieś tu był wątek o umiejętności posługiwania się własnym
    językiem przez Albańczyków. Lipnie to wyglądało. Szkolnictwo - pisałaś sama -
    pojawiło się w końcu XIX w. Skoro nie istniało, znaczy nikt nie pielęgnował
    istnienia języka. Świadomość narodowa była nikła. Brak też wcześniejszych śladów
    albańskiej kultury materialnej.
    S.
  • nertila 26.03.10, 09:30
    Masz rację ,że szkolnictwo nie istniało,ale język istniał. Tak samo jak i naród. Po albańsku mówiła ludność na tym obszarze,choć były to różne dialekty. Piszę teraz o albańskich plemionach,które mieszkały obok siebie,często ze sobą rywalizując,ale które potrafiły się zjednoczyć w walkach z najeźdźcami. Potrafiły zachować własną kulturę ,tradycje , folklor , język mimo blisko 500lat pod Turkami. Dla mnie to jest imponujące, bo widzę jak dzieci osiedlonych na stałe polskich emigrantów mają już problemy ze skleceniem dłużej wypowiedzi po polsku. A dzieci tych dzieci polskiego znać nie będą wcale,lub znać 3 słowa na krzyż. To przecież zaledwie 3pokolenia! Okres jakiś 60-100lat max a już z Johnym Nowakiem po polsku nie pogadasz.
    Od rodziców do ich wnuków,prawnuków język zanika raz dwa. Jakim cudem udało się więc Albańczykom zachować język przed te 500lat? Jaką mieli szansę nauczać swe dzieci własnego języka skoro nie było szkół(bo nie mogły istnieć,szkoły były z j.tureckim i to był wtedy j.urzędowy), a mimo to obronili go aż przetrwał do dzisiejszych czasów? Piszesz ,że go nie pielęgnowano, to co on robi teraz we współczesnym świecie? Gdyby go nie pielęgnowano,ba! gdyby o niego nie walczono to by zanikł. W trudno dostępnych regionach górskich,gdzie nie było żadnych szkół (ani albańskich ani tureckich),język i historię przekazywano z pokolenia na pokolenie dzięki pieśniom o czynach swych przodków. Te pieśni przetrwały do dziś i są częścią eposu narodowego. Język niepisany przetrwał w śpiewie, a wraz z nim historia tego narodu. A dlaczego przetrwał? Może dlatego ,że język to coś niematerialnego,czego nie da się zniszczyć burząc i paląc, by w tym samym miejscu zostawiać potem własne ślady kultury materialnej? Ale to tylko takie moje skromne spostrzeżenia.


    Ja bardzo lubię tak tu sobie pisać i pisać z tobą, bo dzięki Tobie mam szansę coś tu o albańskiej historii przekazać szerszej publice do poczytania.Ale muszę już spadać. Urlopuję od dziś. Mam nadzieję,że mi to wybaczysz.
  • seboc 26.03.10, 10:14
    > język i historię przekazywano z pokolenia na pok
    > olenie dzięki pieśniom o czynach swych przodków.

    Powiesz mi wreszcie jakie to czyny? Czego naród albański dokonał?
    Szukam i nie widzę. Co jest albańskie w Albanii lub Kosowie?
    Mam na myśli coś co daje się dotknąć.

    Bardzo fajny tekst napisałaś, melodyjnym stylem. Nawet mógłby się spodobać. Ale
    jest kilka oczywistych błędów. Oto one:
    1) Język podlega stałej ewolucji. Szybkość tej ewolucji w dzisiejszych czasach
    jest ogromna. Przyczyną tego są kontakty i wędrówki. teraz bardzo łatwe. Nie ma
    więc możliwości by jakikolwiek język przetrwał i istniał 500 lat. Zwłaszcza nie
    skodyfikowany.
    2) Konieczność wymiany krwi też powodowała wędrówki. Gdyby owe wymienione
    albańskie plemiona siedziały stale w górach, dawno by wymarły z powodu wad
    genetycznych i chorób. Więc historia "narodu albańskiego" jako opowieść o
    autonomicznych plemionach, rywalizujących lub jednoczących się, jest zwyczajną
    brednią

    > Ja bardzo lubię tak tu sobie pisać i pisać z tobą, bo dzięki Tobie mam szansę c
    > oś tu o albańskiej historii przekazać szerszej publice do poczytania.

    Miło mi. Zacznij przekazywać, jestem ciekaw tej historii. Poznałbym też historię
    konfliktu w Kosowie z albańskiego punktu widzenia.
    Prosiłem już o wskazanie książki. Ponawiam prośbę.
    Będę tęsknił wink
  • czarny.szpak 14.06.10, 11:38
    Autostrada jest ciągle w trakcie budowy, która na jakiś czas była
    przerwana teraz została wznowiona. Korki na niej gigantyczne,
    albanczycy nie przestrzegaja żadnych reguł wiec żeby przejechac
    zweżenie związane z budową autostardy zrobiły sie 3 kolejki w każda
    strone (na zasadzie komu uda się wepchnąc).Niektórych w związku z
    powyższym trzeba było przepychac, bo sie "zakopali" wjeżdzajac nawet
    na sam pas budowy. Czegos takiego jeszcze nie widziałam. Zwezenie
    przejezdzalismy ok. godziny czasu i tylko dlatego, że zadzwonilismy
    po policje, która w koncu starala sie przynajmniej uformowac po 1
    pasie w kazda stronę.
  • bionda83 14.06.10, 23:58
    to po co do Albanii jechalaś? szukac autostrad? przecież nikt tu nie mowi ze to
    costa del sol. Znasz historie tego kraju? gdybyś wykazała troche więcej
    zainteresowania pred wyjazdem to bys wiedziala czego na miejscu oczekiwac.
  • haka13 22.06.10, 20:13
    Jeszcze tylko parę dni i wyruszam z żoną do Albanii.Wyjazd był planowany praktycznie od lutego. Wjeżdżamy od północnej strony kraju, mamy zamiar zwiedzić: Tiranę, Kruje, Elbasan. Następnie przez Gramsh do Korczy potem Erseka, Permet, Tepelene do Beratu.Potem przez Vlore do Sarandy tam jestem 7 dni. Z Sarany wypad do Butrintu, Ksamil i Gjirokastry.W samej Albanii będę 11 dni.Póżniej przez Grecję jadziemy do Melnika.W swoją podróż wyruszam już 25.07,na początek będę dwa dni będę w Sarajewie.To moja pierwsza podróż do Albanii.
  • starucha121 15.03.10, 14:33
    Mialam na mysli oczywiscie "niebezpiecznie na drogach" a nie
    ogolniesmile W kazdym razie dziekuje za wyczerpujaca odpowiedzsmile
    --
    Anka
  • taka_jedna_gosia 23.03.10, 11:36
    Przejechaliśmy w zeszłym roku prawie 1500 km po Albanii i zamierzam jechać jeszcze. Na brak autostrad nie narzekam, bo mam dobre auto; jak komuś mało to niech lata samolotem. Ekspresówka Tirana-Durres jak nasza gierkówka tylko przynajmniej nie ma radarów co 2 km. big_grin A pola naftowe mi akurat się bardzo podobały i nawet do zapachu można się po chwili przyzwyczaić.
  • crulickaki 26.03.10, 21:03
    ja jezdzic po albanii nie moge
    przepraszam za wyrazenie ale szlag mnie trafia,a juz w tiranie no to
    klekajcie narody:nie wiedza co to kierunkowskaz,nigdy nie wiesz co
    moze zrobic kierowca jadacy z kazdej twojej strony-trzeba uwazac po
    prostu,zatrzymuja sie gdzie im sie podoba,potrafia wjechac pod prad
    i miec cie daleko w tylesmiledrogi w tiranie ok.co do drogi na berat
    jestem chora doslownie kiedy mamy tam jechac,zwlaszcza ostatnie
    kilkanascie km.no coz samemu trza sprawdzicsmile
    a albanskie w albanii bunkry pod tirana sa przeciez!!!smileuzywane
    teraz w roznym celu,kurnik,skladzik na drewno itp.smile
  • toska-76 01.04.10, 15:23
    zgodze sie z toba! kierowcy tam nie znaja zadnych zasad, pieszy jak
    ma swiatlo zielone to i tak musi sprawdzic czy zaden samochod nie
    jedzie bo go rozjada, chyba ze jakies auto z zachodnia rejestracja
    jedzie to ci pozwoli przejsc, ogolnie moj maz bardzo sie wscieka jak
    ma tam jezdzic (ja nawet nie probuje)- przyzwyczajony do drog w uk
    no i teraz polskich, mnie bardzo denerwuje jak oni strasznie pipcza
    na siebie nerwicy mozna dostac!totalna samowolka sad
  • moniska2010 01.04.10, 14:37
    Podczas ostatnich wakacji byliśmy a Albanii, jechaliśmy wzdłuż
    wybrzeża, było pięknie, chociaż drogi są fatalne i nie zawsze chodzi
    o nawierzchnię, serdecznie polecam
  • 1.jarecki 13.04.10, 07:50
    Witam.
    Chcemy jechać w tym roku do Albanii na wczasy, trochę plażowo i trochę
    zwiedzania. Czy moglibyście napisać jaką trasą najlepiej jechać? Mam opcję przez
    Chorwację przez Serbię ale najbardziej chciałbym przez Bośnię i Hercegowinę. Czy
    możecie pomóc????
  • kris.79 13.04.10, 08:30
    Przez Bosnie i Czarnogore to piekna trasa, polecam jesli chodzi o
    widoki. Jesli zalezy Ci na autostradzie i na czasie, to jednak przez
    Serbie, ale na trasie przez Bosnie widoki (glownie w Czarnogorze)
    niezapomniane i warte sprobowania tej trasy chociaz raz, mimo
    miejscowych utrudnien i "zwezen" na gorskich odcinkach smile
    Zalezy na czym Ci zalezy wink
  • biebar11 23.04.10, 23:02
    byłam w A.w 2009 samolotem a w tym roku jadę autem.Nie panikujcie nie ma tak żle
    ludzie sympatyczni i życzliwi.Moja zasada aby trochę poznać i zrozumieć jakąś
    nację to poznać ich historię i od tego należy zacząć przygotowania do
    podróży.Nie tylko zobaczyć "ruiny"ale muzea nie ma ich dużo i bez tłumaczy(ja
    mam prywatnego-zięcia)ale warto to rzutuje na nasze podejście do tego narodu.Ja
    mam już swoje lata i nie jedno widziałam i na zachodzie i na wschodzie ale jest
    jedno czego ALBAŃCZYKOM zazdroszcze to na obczyżnie jeden drugiemu pomaga mimo
    że się nie znają ,a my Europejczycy przez duże "E" utopilibyśmy ziomka w
    szklance wody . Poza tym jak jadę na urlop to by coś zyskać ( kultura i
    naładować akumulatory zdrowia) , a nie krytykować. pozdrawiam Wszystkich
    miłośników Albanii
  • tomaszek193krk 12.05.10, 18:47
    A propos trasy z PL do AL. Najchętniej pojechałbym przez SRB i dalej przez
    Kosovo, potem nową autostradą w kierunku Durres i dalej do Ksamil. Czy ktoś z
    Was wie jak się przekracza granicę SRB/KOS, jakie dokumenty, ewentualnie opłaty
    obowiązują? Pytam, bo gdzieś czytałem, że w KOS nie obowiązuje zielona karta i
    trzeba kupować (gdzie?)dodatkowe ubezpieczenie.
    Szukam też towarzystwa na wyjazd ale o tym osobnym wątku:
    forum.gazeta.pl/forum/w,29338,111286324,111286324,Kto_z_nami_do_AL_SRB_MK_wakacje_2010.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka