Dodaj do ulubionych

serce mi pęka....

24.12.07, 10:52
I chyba mi pęknie całkowicie. Po półrocznym pobycie z moim
Albańczykiem wróciłam do Polski ……on został w Grecji i mieliśmy się
zastanowić co dalej ….dzwonił codziennie było miło i byłam spokojna
że wszystko jest w porządku. Aż przyszedł czas jego wyjazdu do domu
(musi porozmawiać z rodzicami że jego dziewczyna nie jest Albanką
itp.),zadzwonił ostatni raz gdy był przed granicą albańską i
oczywiście ze swoim stoickim spokojem powiedział …A MYSZKO TYLKO
PAMIĘTAJ MÓJ GRECKI TEL. W ALBANII NIE DZIAŁA i koniec, 8 dzień
cisza, cisza która odbiera mi rozum. Powiedzcie czy to możliwe, że
nadal wszystko jest ok., może to wynika z ich kultury albo z
przeogromnej siły spokoju jaką posiada mój albański wybraniec. Jakoś
nie mogę sobie tego wyobrazić w jasnych barwach…….. boję się
okropnie, Szczególnie że pamiętam iż w tamtym roku dzwonił z
Albanii. Przecież mógłby gdyby naprawdę chciał….. zadzwonić od
siostry, od kuzyna…czy tam kogokolwiek bądź.
Jasna dupa pocieszcie mnie jakoś bo zwariuje w te święta…….A może on
tak naprawdę ma.....białe jest białe a czarne czarne i skoro
powiedział,że tel. nie działa to jest jednoznaczne z brakiem
kontaku.przepraszam ale musiłam się wyżalić Wam bo się duszę ze
swymi myślami
Przy okazyji Wesolutkich i Spokojnych Świątek Wam życzę.
Edytor zaawansowany
  • jagah 25.12.07, 21:32
    Witam Cie! moze to Cie pocieszy....ja tez bylam w takiej sytuacji pol roku temu jak Ty. mieszkam z moim Albankiem w Grecji i wyjechalam do Polski na ponad 2 msce. ponad tydz przed moim przylotem z powrotem do Grecji, on pojechal odwiedzic rodzinke w Albanii....mial wracac w tym samym dniu, co ja.no i oczywiscie cisza przez te wszystkie dni...zadnego tel. zanim wsiadlam do samolotu chcialam sie z nim po raz setny skontaktowac, no i tel byl wyl. wiec przylecialam w ciemnosmile ale On czekal na lotnisku...i dopiero wtedy sie dowiedzialam, ze w Albanii nie dziala grecki nrsmilesmile
    mam nadzieje, ze i Tobie sie rozwiaze pomyslnie ta niepewnosc!!!
    WESOLYCH SWIAT I SZAMPANSKIEJ NOCY SYLWESTROWEJ!
  • mado-2 26.12.07, 09:44
    o wreszcie ktoś , kto mieszka w Grecji , a gdzie , może w Atenach?
    A ja niestety ale koleżanki nie pocieszę bo jak byłam w Polsce a mój
    w Albanii tego roku w sierpniu to codziennie do mnie dzwonił na mój
    polski numer z budki telefonicznej w Albanii, także nie jest
    wytłumaczeniem że grecki numer nie działa ,jakby chciał to by
    zadzwonił , czyżby wszystkie tel. w albanii nie działały? a pozatym
    mój też mi zostawił numer do jego mamy wrazie jakby nie mógł się
    skontaktować na mój domowy w polsce.Chyba,że ty mu nie podałaś
    numeru polskiego ale to bez znaczenia przecież komórka grecka w
    polsce działa to co tak ciężko mu podejść do budki i zamienić parę
    słów ? sorry ale jakiś taki nieodpowiedzialny się wydaje ten twój men
  • awch 27.12.07, 07:34
    no może i mało odpowiedzialny, albo on tak ma..... jak już coś powie
    to powie.Jak mówił,że zadzwoni wieczorem to dzwonił, jak mówił że
    zadzwoni do mnie do pracy to dzwonił.Wyjeżdzając nie obiecywał że
    zadzwoni i nie dzwoni hehehehehe.Tylko to trochę brzydko pachnie, bo
    jak można nie chcieć usłyszeć głosu kochanej po tylu dniach gdy się
    wcześniej codziennie kontaktowaliśmy.
    trudno siem mówi jak pęknie-mowa o serduchu mym tp może i lepiej,
    będą dwa wink
    Mieszkaliśmy na Rodos.w Kremasti.dzięki i pozdrawiam
  • mado-2 27.12.07, 09:52
    nie przejmuj sie albańczycy są dziwni , kochają ale czasami trudno
    im to okazać , zgrywają macho a póżniej jak co do czego to płaczą i
    błagają o przebaczeniesmilemoże twój ma chęć zadzwonić ale myśli sobie
    udam twardziela i nie zadzwonię ? ech.... to trochę głupie . A masz
    zamiar wrócić do Grecjii?
  • awch 27.12.07, 12:37
    Są dziwni to racja....ale to właśnie on zawsze pierwszy dzwonił przy
    jakiś zwadach a ja Tfardzielka głupol nie odbierałam.Teraz może mam
    za swoje.Tyle,że on też wszystko bierze takie jakie jest, jak nie ma
    tel.(bo mu nie działa grecki)to nie będzie dzwonił i dla niego to
    jest oczywiste, no i przecież mnie uprzedził o tym więc lóóóós po
    całości, a ja wszystko rozkładam na czynniki pierwsze i tylko mi to
    zmartwień przysparza.eh jakoś tam ...wytrzymam jeszcze tylko parę
    dni do 10 stycznia.
    Wtedy wraca do Grecji z wieściami od rodziny, a ja .... okaże się
    jeśli jego szanowna rodzina nie będzie nic miała przeciwko mnie jako
    cudzoziemki to prawdopodobnie wrócę do mojego "Diabła z Albani" i
    sobie będziemy na razie żyli w Grecji.
  • mado-2 27.12.07, 15:27
    życzę powodzenia , myślę ,że wszystko się ułoży , jego rodzina cię
    zaakceptuje i powrócisz do grecji .Czyli on będąc w grecji ma do
    ciebie zadzwonić i powiadomić cię , kurczę trochę to nietakie no ale
    jak już wspomniałam oni mają inną mentalność , trzymaj się i bądź
    dobrej myśli smile))))))))))))
  • awch 28.12.07, 08:22
    długo nie musiałam się trzymać...wczoraj zadzwonił i na szczęście
    przeprosił że tak długo nie dzwonił i tam takie tam.Łobuz
    jeden.Dziękuje za Wasze dobre słowo.
  • awch 28.12.07, 09:35
    Dzięki wielkie..... Naprawdę dzięki za Wasze słowa otuchy, za prawdę
    i za chęć "wyczytania" żeby nie powiedzieć wysłuchania moich
    żali,przelanych na forum .Jeszcze raz dziękuję Wam z całego serducha.
  • ariana25 07.01.08, 23:06
    jak on moze nie miec dostepu do telefonu,moj maz sie usmial z
    tego,niestety naiwnym narodem jestesmy i we wszystko wierzymy.badz
    realistycznie nastawiona,czy z ktorejs czesci polski nie mozna
    zadzwonic?Nie sadze,klamie cie a ty biedna wierzysz
    draniowi.Zapomnij o nim,niewart twych uczuc.
  • awch 08.01.08, 07:31
    Miał dostęp i to jest fakt nie zaprzeczalny.pewnie,że biedna i na
    dodatek głupia.Tylko jak tu być mądrym skoro parę dni wcześniej
    wszystko wyglądała zupełnie inaczej.Były codzienne rozmowy, smsy i
    wielka troska o mnie wykazana w każdym z powyższych.
    Gdybym wiedziała co mu się tam odwidziało w tej albanii byłoby mi
    lżej się z tym pogodzić a tak to martretuje się myślami analizując
    każdy dzień z nim przeżyty, każde jego słowa .... Ta jego szczerość
    i spokój ponad wszystko, zrównoważenie i rązsądne podejście do
    życia... a tu nagle jakby mu rozum odebrało, a tym samym i mnie.
    Dziękuje Wam za szczere wypowiedzi.
  • a.hysa 08.01.08, 08:32
    wiesz co sluszna uwaga!
    szkoda mi jest tych dziewczyn co maja takie problemy, z chlopakami,
    ale wiem ze jak facetowi tak naprawde bardzo zalezy to by zadzwonil,
    tak bylo z moim, zalezalo to dzwonil, a jak nie mogl zadzwonic
    osobiscie z przyczyn nie zaleznych odemnie, to poprosil znajomego
    aby zadzwonil i wyjascil sytuacje... wiec cos w tym jest co napisala
    adriana 25smile
    --
    [url=www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/10643fe6af.png[/url]

    fotoforum.gazeta.pl/photo/8/fj/vj/pjuw/ME0Rv0xfe7aqAkn2bB.jpg
  • nertila 08.01.08, 09:07
    dobra to teraz ja coś tu dopiszęwink
    kiedy mój chłopak poleciał do Albanii po 4 latach zobaczyć rodzinę
    też sie początkowo nie odzywał.Faktycznie jego włoska komórka nie
    działa w Albanii tak jak i moja polska komórka nie chce z Albanii
    dzwonić tylko moge wtedy do mamy smsować. Ale dlaczego w takim razie
    miałabym sie zadręczać myśląc czy cos mu się tam nie stało,czy
    w ogule doleciał?Przecierz najprościej jest samej zadzwonić na
    telefon domowy do rodziny swojego chłopaka i poprosić go do
    telefonu. No chyba,że takiego numeru wam wcześniej nie podał co
    niezbyt dobrze o nim świadczy... lub też jeśli poleciał tam do
    rodziny,która nie akceptuje waszego związku... Wtedy nie dziwcie
    się,że o was zapomniał(chwilowo,bo przecierz wróci),bo jest
    rozrywany przez całą rodzinę i kolegów których nie widział tyyyyyle
    lat i musi latać z wszystkimi na kawę czy do 12 ciotek na
    obiadki...musi spotkać się z kuzynami (mój ma ich 34!) i na to
    wszystko ma najczęściej 10dni czy 2 tygodnie max.
    Kiedy mój chłopak był w Albanii a ja w Polsce SMSy pisał mi
    telefonu siostry,meldował gdzie jest kogo odwiedził kto mnie
    pozdrawia itd.Nie zadzwonił ani razu,ja raz w dniu przylotu na jego
    albański domowy numer.
    A obecnie kiedy ja latam sama do Albani bez niego, to też nie
    dzwonię do męża,tylko biegam po bazarze w Beracie z jego
    siostrami,albo jeżdżę z nimi i ich znajomymi na plażę do
    Vlory ..oczywiście czarnym mercedesem dudniącym piosenkami
    popullorewink

  • awch 08.01.08, 10:15
    czyli Albańczyk okazał się kłamliwym draniem, który skutecznie mnie
    wykorzystywał przez pewien okres mojego zycia(udawał kochanego i
    troskliwego do bólu) a teraz mi bez słowa wyjaśnienia podziękował za
    to....
  • nertila 08.01.08, 10:36
    TWÓJ Albańczyk , a najlepiej by było napisać: TWÓJ CHŁOPAK,którego
    sama sobie wybrałaś,a okazał się draniem. No ale łatwiej zwalać całe
    nieszczęście na cały Naród Albański. Jeśli to samo spotkałoby cię z
    rąk chłopaka z twojego rodzinnego miasta to czy mówiłabyś wtedy:
    Polak okazał sie draniem?
  • awch 08.01.08, 11:15
    bez urazy, w życiu nie napisałam nic złego o narodzie albańskim i
    nie napiszę bo znam wielu albańczyków i w tym żaden z nich nie
    wyrządził mi krzywdy.Napisałam Albańczyk bo jest on nim a to jest
    forum o albani więc pocóż mi ściemniać i pisać "obcokrajowiec" czy
    jakkolwiek inaczej byleby uniknąć wyrażenia Albańczyk.Po 2 proszę o
    wyrozumiałość nie ja pierwsza i napewno nie ostatnia napisałam
    albańczyk....jak zauważyłam większość tu pisze albańczyk to ....
    albańczyk tamto.i za co ten lincz,że niby cały naród obarczam
    winą....nic z tych rzeczy, skąd takie wnioski.Czy ja coś złego
    napisałam o narodzie albańskim??Czy ja zwaliłam winę na naród
    albański??.NIE PRZYPOMINAM SOBIE..... sorry ....Jest mi tylko bardzo
    przykro, bo myślałam,że ludzie na tym forum cechują się dużą
    tolerancją.... a tu za nic baty.
  • maja19855 28.12.07, 12:18
    hejka, ja poznałam świetnego Albańczyka w Grecji tego lata, mięliśmy
    dobry kontakt pomimo bariery językowej, zawsze ktoś nam pomagał w
    piśmie i w mowie, byliśmy wręcz do siebie stworzeni!ostatnio chciał
    mi wysłać fotke na pocztę, sprawdzam po paru dniach i nie ma....
    teraz tez nie ma....więc pisze i pytam się," pu ine?" a On mi na to:
    tora exo kopela,a ja na to gratulacje!!On "dziękuję"...a ja jestem
    wkuta na maksa!!!ale był fajny!!i nadal jest pomimo wszystko,nie
    wiem czy warto walczyć, straciłam nadzieję i jestem zła jak osa!
    Niedługo znowu tam jadę..tylko nie wiem czy mam jeszcze po co?!
  • nertila 28.12.07, 13:46
    do nie znajacych greki a chcących wiedziec o co chodzi- tora exo
    kopela=teraz mam dziewczynę.
    do maja19855: powiem ci,że znam Albańczyków którzy w ten sposób chcą
    sprawdzić reakcje dziewczyn, zobaczyć czy będą one zazdrosne ( bo to
    dla nich prawdziwy dowód miłości)a tak naprawde nie mają nikogo na
    boku.
  • maja19855 28.12.07, 14:38
    to mnie trochę Kochana pocieszyłaśwink
    albo wydaje mi się że może nie chce już mieć ze mną kontaktu?!kurde
    ja udaję twardą, ale w srodku mnie nosi!!i co ja teraz mam zrobić?
    jak na to zareagować?chyba poczekam aż sam się odezwię i "zatęskni"
    o ile wogóle zatęskni..?!co mi poradzicie?
  • nertila 28.12.07, 14:48
    może się tylko zgrywa, że ma jakąś laskę. oni tacy już są, jasne ,że
    nie wszyscy ale znajdą sie i takie okazy.on oczekuje teraz wiadra
    twoich łez albo awantury, chce zobaczyć czy łatwo o nim zapomnisz i
    sie przestaniesz odzywać, czy też bedziesz mu pisać email za emailem
    jaki to on okrutny, że ci złamał serce i że taaaak go baaaaardzo
    kochasz..

    a jeśli ma inną naprawdę to znaczy,że nie był Ciebie wart i uwierz
    mi wcale źle na tym rozstaniu nie wyjdziesz.
  • awch 28.12.07, 14:54
    wiem wiem, to nie będzie łatwe ale poradziłabym Ci byś poczekała aż
    on się odezwie.Wiem,że to okropnie ciężkie ale wtedy będzie większa
    pewność jego uczuć.........mam nadzieję że, będziesz dzielna i
    wytrzymasz.Ja jakoś wytrzymałam, ale ledwo...ledwo muszę się
    przyznać.Trzymam kciuki za Ciebie maja19855
  • mado-2 28.12.07, 16:59
    awch- super że sie wreszcie odezwał , niepotrzebnie się martwiłaś smile.
    maja- też bym ci radziła poczekać na jego ruchsmile
    ogólnie dziewuszki oby wam się powiodło w zwiazkachsmile))))))))))))))
  • maja19855 28.12.07, 17:48
    no to czekam.....ale tak się zastanawiam i może On sobie pomysleć że
    skoro się do niego nie odzywam to może tez mi to na rękę....eh po
    prostu Muszę to wytrzymać,najbardziej boję się prawdy i
    rozczarowania.szkoda że ten rok tak się kończy...ciekawe jak
    zacznie?!dzięki dziewczyny za wsparcie!za słowa otuchy i prawdy.
  • honey1818 30.12.07, 10:58
    cześćsad jestem dokladnie w takiej samej sytuacji teraz...moj
    kochany zadzwonił do mnie 21.12.07 ostatni raz przed granicą
    albańską i powiedział, że grecki nr bedzie miał nieaktywny ale
    zadzwoni z albańskego nr...i już 8 dzień a on nie daje znaku
    życia... przecież kocha mnie i jego rodzice mnie toleruja...tylko
    troche jego tacie to nie pasuje..ale trudno...nie wiem co
    robić...wraca do grecji 7 stycznia, ja teraz jestem w Polsce i mam
    do niego jechać ok 20 stycznia...pocieszcie mnie troche...proszesad
  • jagah 31.12.07, 06:14
    Nastepna zalamana kolezanka hihismile
    tak jak pisalam juz wczesniej, ja tez przylecilam w ciemno do mojego, nie wiedzac, czy bedzie na mnie czekac...a jednk bylsmile Wiec glowka do gory, Twoj napewno sie odezwie!!! Albanczycy z reguly jak cos powiedza to dotrzymuja slowa,ich duma nie pozwala robic (przepraszam za wyrazenie) z geby.....(pewnie wiecie o co chodzi).
    Powinnysmy tez zrozumiec, ze wiekszosc naszych wybrancow wychowala sie w biedzie, ciezkich warunkach i nie sa przyzwyczajeni do wykonywania czestych telefonow, jak np my. no i poza tym w mniejszych miasteczkach brak jest budek tel. a zadzwonienie z komorki od kogos z rodziny wiaze sie z kosztami (zreszta wiecie co moga myslec sobie, np starsi ludzie na temat rozmowy tel do polski i to z komorkismile).
    Tak wiec nie zamartwiaj sie i pakuj powoli juz walizke!!!
  • honey1818 31.12.07, 11:33
    Dziękuje!!Teraz czuję się spokojniejsza. Bardzo go kocham i nie chce
    go stracić! Będę cierpliwie czekać! A i przy okazji, życzę Ci
    szczęśliwego Nowego Roku!
  • awch 31.12.07, 12:28
    Diabli nadali ....po alee miało być NIE MYŚL ŹLE....jakieś diabołki
    mi tekst zepsóły...wink))
  • awch 31.12.07, 12:25
    haj honey1818...Powiem Ci szczerze,że coś tam jest nie tak w tej
    Albanii, mój zadzwonił po 10 dniach (holera wie czemu skoro z Grecji
    dzwonił codziennie)na 2 dzień ja zadzwoniłam i takie tam słodkie ble
    ble...jak się czujesz kochana itp.ale ja wyczuwam jakiś chłód....
    czy oni tak na niego działają (rodzina, przyjaciele z Albani)????
    Naprawde nie wiem, ale on się tak nie zachowywał.Pamiętam dzień może
    3 tyg temu jak mu tylko 1 strzałkę dałam mu rano...potem byłam w
    drodze do siostry i zeszło mi do wieczora, zadzwonił co się dzieje
    ze mną czy zapomniałam o nim skoro cisza cały dzień.ehhh nie pojmuje
    tego ..... myśle że zadzwoni do Ciebie, ale w razie co bądź
    gotowa,że sie odezwie 7 stycznia...alee myśl źle...oni tak poprostu
    mają.Szczęsliwego Nowego Roku kochane moje.Głowa do GÓRY!!!!
  • honey1818 01.01.08, 14:32
    hey awch! Odezwał się i tłumaczył, że ma problem z telefonem... no
    i że mnie kocha itp...smile już za 4 dni wraca do Grecji...ale i tak
    to wszystko jest troche dziwne... pozdrawiamkiss
  • duduaszum 31.12.07, 21:47
    jestem nowa ale od jakiegos czsu sledze te formu mam tez albanczyka drania
    jednego...;p wlasnei teraz jestem w polsce i on od tygodnia ani widu ani
    slychu..uncertain (on ma inna sytlacje bo jest caly czas w anglii od 10 lat) tydzien
    temu dzwonil i mowil ze nie ma kasy zeby kupic karte uzupelniajaca okkiii
    rozumiem ale minolll cholernyyy tydzien i nawet na swieta nei dostalam zyczen
    jeden glupi od kogos smses lub cas tkaiego mysle ze to nei jest trudne ale
    wifdocznei dla niego jest....
    dzis dzwonilam i odezwal sie ,obudzilam hrabie ze snu wiec na pytnaie czy
    teskni powiedizla tlyko jeeee zero entuzjazmu itp pzatym licze zeb mnei odbierze
    z lotniska i tez pytalm czy odbierze mnie ...ale coz konto mi padlo i jemu i
    tlyko napisalm smsa zeby zadzwonil dzis wiczorem lub smsa wysla jak bedzie chcal
    i co....niccooo ale jestem cierpliwa ...ale boje sie ze dal sobie spokuj zem na
    albo ma mnei gdizes nei iwme...choc to do niego nei podobe ale jzu szaleje z
    myslami ...a jeszcze jego dobra kolezANKA tez z polski powiedizla ze to jest
    naprawde dziwne zachowanie u niego ze nic nei piszee ....sama juz nie iwme
    ....szlejeeee ....czkeam cierpliwie czy napsizem i ze napewno mnei odbierze zl
    otniska jak tak to ja jzu sobie z nim wyjasdnei jak sie spotkam ....ale jak
    nieee..... to co ...bozee czy to u nich jest normalnei tkaie zachowanie
    .....szaleje!!!!
  • honey1818 01.01.08, 01:23
    dzięki dziewczyny, że mi pomagacie, czuje się dużo lepiej. Musimy
    sie pogodzić z tym, że czasami jest trudno i niestety...
    przecierpieć swoje....a Ty duduaszum nie martw się nic i głowa do
    góry, bo jeśli mu naprawdę zależy to zacznie się odzywać...oni
    okazują uczucia na swój własny sposób...i czasami czekają aż my
    zrobimy pierwszy krok aby sie przekonać jak bardzo nam zależy... mi
    nie jest łatwo ale co zrobić...trzeba wierzyc!!! Szczęśliwego Nowego
    Roku moje Kochane!!!
  • awch 03.01.08, 07:56
    Ku mojej wielkiej uciesze 1 stycznia dodzwoniłam się po raz 2 do
    mojego drania od momentu jego telefonu.
    i sruuuuuuuu pytam z grubej rury co się stało i dlaczego się już do
    mnie nie odzywasz skoro będąc w grecji dzwoniłeś codziennie,
    pisałeś...a teraz nawet moich tel. unikasz...jeśli mnie już nie
    kochasz (może Cię kto przeprogramował i się stało) to mów draniu, a
    on na to,że kochać mnie dędzie zawsze i mam o tym pamiętać ale wiesz
    co jest w Albani mówiłem Ci że to może być niemożliwe byśmy byli
    razem.Nie płacz myszko, jak wrócę do Grecji to Ci zadzwonię i
    wyjaśnie a teraz powiedz Goodby.A dzień wcześniej dzwoniła jego
    siostra z rodziną z Grecji i wszyscy pytali kiedy wracam.....nic ani
    nikt mi nie sugerował że jego rodzice mogą być aż tak przeciwni
    naszemu związkowi.Nie wiem co tam się stało i chyba już nic nie chcę
    wiedzieć by nie zwariować po tym wszystkim...gdy jeszcze 3 tyg temu
    słyszałam że jestem wszystkim dla niego i że mam się nie martwić bo
    skoro jest między nami tak poważnie to on musi porozmawiać z
    rodzicami.To sobie porozmawiał a ja do dziś mam oczy
    spuchnięte........i co ja mam teraz zrobić, jak mam wrócić na moje
    Rodos i żyć koło niego, co mam powiedzieć mojemu szefowi w
    Grecji....a może mam tu zostać i próbować wyżyć sama za marną
    pensję.Łeb mi pęka kobiety.Mam nadzieje,że Wam się wszystko ułoży o
    niebo lepiej.Buziaki i pozdrawiam
  • maja19855 03.01.08, 14:16
    u mnie też nie najlepiej, osttanio przysłał mi życzenia z okazji
    Nowego Roku,były piękne,ale to tylko słowa, potem ja mu wysłałam coś
    że za Nim tęsknie i takie tam,a On do mnie z takim tekstem:"nie
    wysyłaj już do mnie sms-ów" ja Cię krece ale jestem wkurzona i
    najgorsze jest to ze nie długo znowu się tam wybieram do pracy, i
    będe Go często widziała.A może nie pojadę..teraz juz nie wiem co mam
    robić.I jak On tak mógł?zagrać na moich uczuciach?!
  • honey1818 03.01.08, 15:26
    Strasznie mi jest przykro, że tak sie u Was dzieje, ale proszę,
    trzymajcie się jakoś i wierzcie, że będzie lepiej...może takie
    uczucie prysnąć ot tak???!!!??? to chyba jakaś reakcja
    łańcuchowa.... a jak teraz kolej na mnie??!! pozdrawiam Was Kochane
    i proszę...nie poddawajcie się!!!
  • awch 04.01.08, 14:26
    Jeśli mogę a gdzie miałaś zamiar wyjechać........ ja też nie wiem
    czy mam wracać, a szef wydzwania do mnie i pyta kiedy wracam.Boże co
    ja mam zrobić......pozdrawiam i trzym się jakoś.
  • maja19855 04.01.08, 17:10
    miałam wracać na Kretę do Iraklio,ale teraz już sama nie wiem,cały
    czas będe jego widziała w barze...i tylko zdychała z tęsknoty, a On
    będzie przychodził z tą swoją i mi robił na złość!!!
  • honey1818 03.01.08, 16:33
    Nie wiem co Ci napisać...mi też nie jest łatwo, ale wierzę, że
    będzie lepiej...
  • awch 04.01.08, 08:47
    senkju Wam ..... jestem trochę spokojniejsza, a g.... prawda.Byłabym
    gdybym znała przyczyny jego postępowania.Przecież nic na to nie
    wskazywało.Jak można przestać kogoś kochać przez 10 dni, dla mnie to
    jest niewytłumaczalne.Cały czas słyszę jego słowa..."myszko ciekawe
    jak my będziemy wyglądali za 40 lat hehehehe tak jak oni?"i
    pokazywał parę staruszków.Jeszcze jego rodzina z Grecji wysyła do
    mnie sms-y z zapytaniem kiedy wracam.... jak wróce to im
    wszystkim "łby pourywam"za to molestowanie mnie.wink))z drugiej
    strony może mnie poprostu wyrolował po całości cyt."Myszko i kup mi
    dzinsy w Polsce i takie tam dla mojej siostry"a Ty co mi kupisz
    zaśmiałam się, on na to "ja mam serce dla Ciebie"taaaaaa on ma
    chociaż dzinsy a ja wielkie g.... a nie serce w d... jeża.Tyle że
    jakby tak było to by nie ryczał jak bóbr jak wyjeżdzałam.Ok już Wam
    nie marudzę bo prawdopodobnie wypowiedź moja dzisiejsza nie ma
    składu i ładu.Buziaki dla wszystkich i dziękuje Wam za ...wiecie za
    co.miłego dzionka i fajowego łikendziora dla tych szczęśliwych i
    tych trochę mniej
  • darkie2 04.01.08, 22:06
    Witam!Śledze ten temat od początku,i jakoś mnie zaciekawił,na
    tyle ,iż sama postanowiłam dowiedzieć się jednej rzeczy.Otóż sprawa
    jest tego typu:znam pewnego albańczyka już pare lat,on mieszka w
    Grecji i do tej pory mamy kontakt telef.(ja wróciłam do Polski 2lata
    temu),niestety mam bardzo pogmatwaną sytuacje i nie moge tam
    pojechać ponownie,nawet na wakacje.On czeka na papiery(lecz znam
    jego "ruchy",i myśli że samo się wszystko załatwi),bo chciałby
    Polske odwiedzić.Pewnego pażdziernikowego poranka zdenerwowana
    telefonem,zresztą kolejnym od niego o takiej samej treści jak
    zawsze"że mnie kocha,że tęskni,jak dzieci......)powiedziałam mu"że
    nie wierze w jego miłość do mnie ".Od tego czasu był tylko 1 tel.do
    dziś dnia,taki normalny,żeby nie powiedzieć troche służbowy.Mam
    pytanie,czy "tych"ludzi obrażają takie słowa,czy poprostu przyszedł
    po rozum do głowy?Przecież to logiczne,że nie możemy się widzieć,to
    po co wogóle sobie głowe zawracać.Przecież każdy z nas może sobie
    życie ułożyć z kimś innym.Śledze te forum i widze że jest tu kilka
    osób które bardziej ode mnie znają mentalność i rozumienie tych
    ludzi,wię prosze o odpowiedź.Z góry dziękuje.
  • arsen.vlora 01.01.08, 14:08
    po ai e ka pare qe ti je analfabete (se duket nga menyra se si shkruan)dhe nuk
    do te merret me ty.une po te jap nje mendim miqesor ik filloje dhe njehere
    shkollen nga e para meso a b c pastaj do dal ndonje per ty se ne kete
    gjendje qe je ti...............
  • duduaszum 02.01.08, 19:48
    what ?? moze ktos mi powiedzec co to znaczy co jest napisane 1 post wyzej?
  • moro-mou 05.01.08, 13:08
    Czesc, wspanialy watek, dodal mi otuchy, wydawalo mi sie ze tylko ja
    jestem w takiej sytuacji, Albanczyk, poznany w Grecji i pytanie co
    dalej...
    Za miesiac wracam do Aten na 6 miesiecy na pewno, potem zobaczymy.
    Zastanawiam sie, czy ktoras z Was przebywa w Atenach, czy moglybysmy
    nawiazac jakis kontakt, chociazby mailowy. Spedzilam rok w Atenach
    na Erasmusie, wiec mialam mase znajomych z calej Europy (ale nie
    tubylcow smile Teraz bede raczej sama, tzn z moim chlopakiem ale to
    troche malo, w koncu nawet nie bede miala z kim wyjsc na frappe i
    wyzalic sie jak mnie wkurzy itp. Po przeczytaniu wszystkich postow
    dochodze do wniosku, ze mamy bardzo podobne historie i sporo
    wspolnych tematow.
    Ciekawe co Wy myslicie???
    Pozdrowienia
  • magdha_splinter 05.01.08, 14:22
    Moro-mou mozesz zajrzec na swojego gazetowaego maila?
  • mado-2 05.01.08, 17:54
    ja jestem z Aten i z chęcią porozmawiam z tobą smile też nie mam do
    kogo się wyżalić oprócz forum oczywiście smile))))
  • bleona 07.01.08, 20:45
    nie wiem na co wy tak czekacie, zyjemy w XXI wieku i w Albanii tez jest internet, jesli nie moga zadzwonic, bo tel nie dziala, bo rozmowa jest droga, to sa jeszcze sms-y i internet, moj jak wyjechal co drugi dzien kontaktowal sie przez internet
    mimo wszystko powodzenia zycze... i pamietajcie ze po kazdej burzy przychodzi slonce, wiec gdy nawet nie bedzie wam dane byc ze swym ukochanym - to czas pokaze ze zycie bez nich tez moze byc normalne, tylko potrzeba czasu, a czas leczy rany..... pozdrawiam
  • nertila 07.01.08, 21:22
    Ja jestem już 6rok na odległość,żyję na walizkach,między Polską(tu
    pracuję),Włochami (mąż tam pracuje)a Albanią(oboje tam się obijamy
    jak jesteśmy na urlopie),ale dopiero od zeszłego roku wpadliśmy na
    genialny pomysł rozmów przez Skype... precierz facet może iść do
    kafejki i za 1 eurosa godzinę gapić się na swoja żonę i dziecko i
    choć tak mieć wzrokowy kontakt,a nie jedynie przez przesyłamie fotem
    mejlem...
  • darkie2 07.01.08, 21:52
    przepraszam to znowu ja.Chciałam prosić o wytłumaczenie dziwnej dla
    mnie sytuacji,ale nikt nie odpowiedział.Mój opisany mały problem
    jest kilka postów wyżej.Z góry bardzo dziękuje.
  • saranda 07.01.08, 22:48
    Wydaje mi się, że to nie kwestia "mentalności tych ludzi" tylko mentalności
    konkretnej osoby. Nie zastanawiaj sie jak postąpiłby w takiej sytuacji
    Albańczyk, ale po prostu mężczyzna. Albańczycy az tak bardzo nie róznia sie od
    polaków =)Dwa lata znajomości na odległość! Cóż prawdziwa miłość to przetrwa,
    ale czy przed rozstaniem była prawdziwa miłość? Wzbudzic pruczucie za pomoca
    SMSOw trudno...
  • ewelinka834 15.01.08, 17:26
    istnieją jeszcze smsy , to ze telefon z grecką kartą nie dziala, to
    nie znaczy ze nie ma innego sposobu komunikacji, przeciez mozna
    kupic karte w Albanii..zaslepione tak jestescie czy co???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka