Maroko - nocleg na pustyni

POLKI W ANGLII

założyciel: effata

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy ktos z was to robil? Jakie sa warunki w namiotach Nomadow?
    • 16.10.09, 21:41 Odpowiedz
      Ja co prawda nie spedzialm nocy na pustyni ale dwie w malej
      marokanskiej wsi w gorach. Warunki byly spartanskie ale bardzo milo
      to wspominam i chetnie powtorze. Uwielbiam Maroko :-)

      P.S. Na pustyni w nocy generalnie jest bardzo zimno ale podejrzewam,
      ze w namiotach bedzie mnostwo cieplych kocy.
      • 16.10.09, 21:45 Odpowiedz
        wlasnie sie tych kocy troche boje :/ - zebysmy czyms nie "oblezli"
        Powinnam sie bac, czy raczej nie?



        I troche z innej beczki - czy 11letnia dziewczynka moze w Maroku chodzic w
        krotkich spodenkach, czy lepiej juz 3/4?
    • 16.10.09, 23:39 Odpowiedz
      Eee,nas nie oblazlo :-)

      ale zajrzyj tutaj: forum.gazeta.pl/forum/f,23102,MAROKO.html

      Co do stroju - ja zawsze wychodze z zalozenia, ze nalezy byc
      swiadomym i szanowac zwyczaje kraju, do ktorego sie wyjezdza, co
      oczywiscie nie oznacza, ze macie byc zakryte od stop do glow :-).
      Pamietam, ze w Maroku razil nas troche widok "pol-nagich" turystek z
      Europy - chociaz przyznaje, ze na szczescie nie bylo ich zbyt wiele.
      Jakos tak nie pasowaly do otoczenia :-)
      • 17.10.09, 00:18 Odpowiedz
        Dzieki :)

        lecimy w piatek i juz sie doczekac nie moge :)

        pozdrawiam
        • 17.10.09, 09:16 Odpowiedz
          Temat mniebardzo interesuje, bo my tez sie wybieramy, ale po
          swietach. Z jaka firma lecicie? A moze sami? Bardzo chetnie tez
          przeczytam jakas krotka relacje po powrocie.
          --
          Co widzi optymista na cmentarzu? - Same plusy!
          • 17.10.09, 17:48 Odpowiedz
            lecimy sami do Marakeszu - tam 2 dni na zwiedzanie i jedziemy wynajetym
            samochodem do Zagory . Tam 1 dzien zwiedzanie , nocleg, nastepnego dnia po
            poludniu wycieczka na wielbladach na pustynie i nocleg w namiotach Nomadow. Rano
            powrot do Zagory, nocleg i nastepnego dnia do Marakeszu. Tam 1 dzien na
            odpoczynek i nastepnego dnia rano wracamy do Anglii. W sumie 6 dni

            jak wrocimy, to dam znac jak bylo :)
            • 17.10.09, 23:14 Odpowiedz
              o jak ambitnie:)
              My nie jestestemy takie chojraki (hojraki?). Zapisalismy sie na
              wycieczke z Explore. Juz uzbroilam sie w czekanie:) Jakos nie
              znalazlam w sobie odwagi na samodzielna wyprawe. Nie te lata;)
              Wam zycze udanej wycieczki i czekam na relacje.
              --
              Co widzi optymista na cmentarzu? - Same plusy!
              • 18.10.09, 14:05 Odpowiedz
                O! Ja tez bylam z Explore w Maroko. A na ktora wycieczke Wy sie
                wybieracie? Ja bylam na Kasbah Trail.

                Sama chetnie bym to doswiadczenie powtorzyla. Bardzo mi sie
                podobalo. Wracac na dom nie chcialam :-)
                • 18.10.09, 22:43 Odpowiedz
                  Derka - to my chyba podobnie: Kasbah Capers:)
                  Doczekac sie nie moge:) Dni odliczam.
                  Bardzo sie ucieszylam, jak przeczytalam, ze wybralabys sie jeszcze
                  raz. Znaczy sie fajnie bylo?
                  --
                  Chron nas boze od przyjaciól bo z wrogami sobie poradzimy:)
    • 18.10.09, 22:58 Odpowiedz
      Bylo doskonale chociaz szalenie intensywnie (bylam w okresie Swiat
      Bozego Narodzenia wiec wrazenia dodatkowe). Naucz sie targowac,
      przyda sie szczegolnie w Marakeszu :-)

      Tutaj pare wspominek:
      derka1.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?0,2008
      • 19.10.09, 00:37 Odpowiedz
        Ja tam bede po swietach:)
        Oj narobilas mi jeszcze wiecej smaku:)
        Lekcje targowania zaczne od poniedzialku:)
        Zdjecia z bloga bardzo sliczne:)
        --
        Chron nas boze od przyjaciól bo z wrogami sobie poradzimy:)
        • 04.01.10, 22:50 Odpowiedz
          Derka, wlasnie wrocilismy! Mialas racje, bardzo fajna wycieczka:)
          Tyle rzeczy do zobaczenia! Sam nowy rok spedzilismy w owej wioseczce
          w gorach, bardzo mi sie podobalo! Pogadalam sobie z Kadziza ( o ile
          pozwolil na to moj bardzo ubogi francuski). Pamietasz ja moze? Fajna
          z niej kobietka.
          Aha, i na wycieczce spotklam ludzi, ktorzy kilka lat temu juz w niej
          brali udzial, i obecnie robili powtorke z rozrywki.
          Ech, cos mi sie zdaje, ze tesknota za Maroko szybko nie wyparuje...
          --
          Kotkowy kalendarz na 2010
    • 05.01.10, 19:27 Odpowiedz
      Niestety nie pamietam jak ta kobieta ze wsi miala na imie ale jej
      maz byl przewodnikiem i prowadzil turystow w gory, podczas gdy ona
      pokazywala wies. Robila henne u siebie w domu i takie fajne kolorowe
      kapcie i miala male dzieci. To najmlodsze urodzilo sie zaraz po
      naszym wyjezdzie wiec powinno miec jakies 2 lata teraz. Chyba mam
      gdzies jej zdjecie a zdjecie jednego z synow mialam na blogu.
      Zazdroszcze wyprawy i moze sama skusze sie na nastepna.

      No przeciez mowilam, ze Maroko to piekny kraj :-)))
    • 06.01.10, 09:50 Odpowiedz
      Moj blog jest na gw, pewnie wystarczy wpisac mojego nicka w
      wyszukarke, ale tam tylko niewielka ilosc zdjec sie znajduje. Reszta
      jest "schowana" na innej stronie. Gdybys chciala sobie poogladac -
      daj znac to Ci wysle sekretny "kluczyk" :-).

      Ja bylam w grupie, ktora zamiast chodzic po wsi wybrala sie bladym
      switem z jej mezem w gory. Do tej pory pamietam jak on sobie
      swobodnie szedl w tych swoich zoltych kapciach, z torba przewieszona
      przez ramie, z papierosem w ustach, podczas gdy my za nim z jezykami
      na brodach :-))
      • 06.01.10, 11:05 Odpowiedz
        Juz poogladalam:) I pare razy sobie powzdychalam:)
        A chlopczyk to faktycznie Kadizy, i jej living room:)
        I ogladaczem owszem, chce byc, wiec prosze o kluczyk:)
        Ja z kolei zostalam we wsi. Bo stwierdzilam, ze czasami musze miec
        zlitowanie nad soba i moimi mozliwosciami ( a i tez realistyczna
        ocene w postaci braku odpowiednich butow). Stad mialam mozliwosc
        sobie z dziewczyna pogadac.
        Prawie koncze wybieranie zdjec, wiec moze je za jakas chwilke
        wrzuce:)
        --
        Kotkowy kalendarz na 2010
    • 06.01.10, 22:17 Odpowiedz
      A gdzie mam wyslac dane dotyczace "kluczyka"?
    • 07.01.10, 11:38 Odpowiedz
      Piekne zdjecia :-)

      Rozpoznalam niektore miejsca i niektorych ludzi.

      Wyslalam maila :-)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.