Dodaj do ulubionych

QTS bez NARIC?

05.10.05, 12:25
Czy komus udalo sie uzyskac QTS bez uznawania dyplomu w NARIC? Na jednym ze
starych watkow nauczycielskich wyczytalam, ze ktos probowal wysylac
bezposrednio do GTC swoj przetlumaczony dyplom, ale nie wiem, z jakim
rezultatem.
Wydaje mi sie to troche dziwne, bo tak w sumie na moim dyplomie nic
szczegolnego nie ma. Poza moim nazwiskiem, kierunkiem i wynikiem nie jest
nigdzie powiedziane, ze to studia nauczycielskie (chociaz takie byly w
istocie, ale skad oni beda wiedziec???).
Jesli ktos ma jakies informacje na ten temat to bardzo poprosze :)
Edytor zaawansowany
  • princessjobaggy 05.10.05, 15:40
    Aniek,
    Zeby otrzymac QTS nie trzeba miec dyplomu uznanego przez NARIC. Wystarczy
    tlumaczenie przysiegle dyplomu.

    Co do Twojego dyplomu- troche dziwne, moze sama nazwa uczelni wskazuje, ze to
    kierunek nauczycielski?
  • aniek133 05.10.05, 15:43
    Teraz to sie naprawde zaczynam zastanawiac, jak wygladaja inne dyplomy, skoro
    na moim nie ma nic o tym, ze to nauczycielski....
    Ale NA PEWNO jest, bo przeciez mialam te wszystkie metodyki, dydaktyki,
    psychologie i pedagogiki :)
    Mam w domu (w Polsce) zrobiony wykaz przedmiotow z uczelni. Moze wiec warto
    byloby go przetlumaczyc i zalaczyc razem z moim dyplomem i po prostu wyslac do
    GTC?

    Mam jeszcze jedno pytanie: czy musze miec jakies potwierdzenie, ze pracowalam w
    Polsce jako nauczyciel?
  • princessjobaggy 05.10.05, 15:49
    aniek133 napisała:

    > Teraz to sie naprawde zaczynam zastanawiac, jak wygladaja inne dyplomy, skoro
    > na moim nie ma nic o tym, ze to nauczycielski....
    > Ale NA PEWNO jest, bo przeciez mialam te wszystkie metodyki, dydaktyki,
    > psychologie i pedagogiki :)

    Czy wszystkie te metodyki, dydaktyki itd. byly w ramach oddzielnego kursu (tzw.
    kursu pedagogicznego) na uczelni czy program Twoich studiow obejmowal
    przymusowo te przedmioty?

    > Mam jeszcze jedno pytanie: czy musze miec jakies potwierdzenie, ze pracowalam
    w Polsce jako nauczyciel?

    Nie, wypelnij tylko odpowiednio formularz.
  • aniek133 05.10.05, 15:53
    Nie, nie , to nie byl oddzielny kurs. Przedmioty byly rozlozone na kilka lat i
    obowiazkowe.
  • princessjobaggy 05.10.05, 15:54
    W takim razie czy byl to uniwerek, czy college nauczycielski czy moze WSP?
  • aniek133 05.10.05, 19:31
    Na poczatku moich studiow to byla WSP, a pozniej uniwerek (dyplom mam z
    uniwerku).
  • effata 05.10.05, 16:03
    Aniek, ja już o tym pisałam ale powtórzę specjalnie dla ciebie :)

    Złożyłam papiery do GTC i odesłali mi dokumenty mówiąc, że nie mogą mi przynać
    QTS, bo potrzebują więcej informacji. A wysłałam im dyplomy i wyciągi z indeksu
    ze szczegółowym zapisem wszystkich przedmiotów, godzin i ocen.

    Wg nich mam tylko uprawnienia do tego, żeby uczyć w szkole specjalnej, a wg
    mnie (ciekawe czy też wg polskich przepisów he,he) mam uprawnienia żeby uczyć:
    - w przedszkolu specjalnym
    - w szkole specjalnej (nauczanie początkowe)
    - jako opiekun w internacie dla głuchych (board school)
    - w szkole podstawowej (nauczanie początkowe)
    - nie wiem, jak się ma sprawa normalnego przedszkola (????)
    Pomijam już fakt, że mając uprawnienia "językowe" np. egzamin Certificate in
    Advanced English (CAE) mogę uczyć angielskiego w szkole podstawowej i
    gimnazjum (z dyplomem pedagoga specjalnego).

    Napisali mi, że muszę sobie załatwić z Menis (tak jakby sami nie mogli tego
    sprawdzic) potwierdzenie, że mogę pracować w normalnej szkole (maintainded
    sector), jako wykwalifikowany nauczyciel. Pomijam fakt, że trzymali mi
    dokumenty przez dwa miesiące, a przecież mogli mi to odesłać od razu. Dostałam
    list od nich bodajże na drugi dzień ... po moim powrocie z Polski.

    Na dokumencie, który muszę przetłumaczyć później u tłumacza przysięgłego, ma
    się znajdować:
    - potwierdzenie tego, że jestem nauczycielem,
    - data nadania mi tych uprawnień,
    - przedmiot(y) i grupy wiekowe, których dotyczą moje uprawnienia,
    - zaświadczenie, że mam prawo być zatrudniona na stałe, jako nauczyciel w
    szkole masowej w Polsce oraz
    - że te uprawnienia są zgodne z warunkami określonymi w 'the Directive 89/48
    EEC (cokolwiek to jest?! - nawet nie wiem, gdzie tego szukać).
    Także mi już opadają ręce. Bo np. mąż Violi, który studiował matmę z
    informatyką i miał tylko kursy pedagogiczne dostał QTS b. szybko, a ja po
    pięciu latach pedagogiki nie mogę (tzn. może i mogę, ale znowu droga przez mękę
    zmagań z urzędnikami).

    Odpowiadając na twoje pytanie: być może oni jakoś to sprawdzają i twoja
    uczelnia jest w ichniejszym spisie uczelni uprawniających do zawodu
    nauczyciela. Z moją jest problem, choć to największa tego typu placówka w
    Polsce.

    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • aniek133 05.10.05, 16:10
    Effata, czytalam to juz wczesniej, ale trudno mi porownywac sie do Ciebie i
    Twoich kwalifikacji, bo Twoja sytuacja dotyczy szkoly specjalnej, a ja jestem
    zwyczajnym nauczycielem, wiec moze ja nie bede miala przed soba tyle schodow :)
    Albo przynajmniej inne :)
  • effata 05.10.05, 16:15
    Aniek, NA PEWNO nie będziesz miała tyle schodów, bo od tego na tym forum jestem
    JA! Chyba te wszystkie trudności przytrafiają mi się po to, bym miała co
    opisywać i by inni mieli z czym polemizoeać, twierdząc, że w Anglii takie
    rzeczy się aaaaabsolutnie nie dzieją :-D
    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • aniek133 05.10.05, 19:33
    Effata, bardzo spodobala mi sie Twoja wypowiedz, bo faktycznie - jak tak czytam
    Twoje historie - cos w tym jest :)))))
    A poza tym Twoj nieco ciety jezyk baaaardzo przypomina mi moja dawna kolezanke
    ze szkoly :) Tak trzymac! :)))
  • effata 06.10.05, 12:42
    Aniek. Ja i cięty język?! Ja tu staram się jak najłagodniej, poprawnie
    politycznie itp :))). Albo głosu nie zabieram, jak ostra dyskusja (żeby nic nie
    palnąć). Chyba że masz na myśli ironię? :-D To przyznaję się do winy.
    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • effata 05.10.05, 17:31
    Dzięki.
    Właśnie w google szukałam i nic. Dopiero dzięki linkowi od ciebie załapałam, że
    uparcie robię ciągle tę samą literówkę :)
    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • jaleo 05.10.05, 17:40
    Dziewczyny, tak z ciekawosci ptyam, dlaczego tak sie garniecie do nauczania.
    Bo to w UK jest bardzo ciezki kawalek chleba. I zarobki kompletnie
    niewspolmierne do wkladanego wysilku.

    --
    ------
    Antes muerta que sencilla
  • aniek133 05.10.05, 19:30
    Jesli mam byc szczera to odpowiem na to pytanie (skoro ja zalozylam ten watek)
    w ten sposob: jesli pozostaje mi do wyboru albo calkowicie sie
    przekwalifikowac, albo parac sie nauczycielstwem, albo sprzatac (bo skoro
    jestem nauczycielka to nie mam doswiadczenia nawet w kawiarni, biurze, sklepie
    itp. miejscach, poniewaz nie musialam tego robic w Polsce, a bez doswiadczenia
    to ani rusz, ale o tym pisalam w innym watku!!!) to ja wybieram szkole. I oby
    to bylo obustronne zainteresowanie :)
  • jaleo 05.10.05, 19:47
    aniek133 napisała:

    > > w ten sposob: jesli pozostaje mi do wyboru albo calkowicie sie
    > przekwalifikowac, albo parac sie nauczycielstwem,

    Z nauczycielskim wyksztalceniem (co prawda z brytyjskim nauczycielskim
    wyksztalceniem, ale z polskim tez pewnie), mozna pracowac rowniez w sektorze
    publicznym, w councilach, w Youth & Community, zeby wymienic choc kilka. Warto
    sie porozgladac troche szerzej niz tylko stanowiska nauczycielskie. Pewnie sie
    zastanawialyscie, dlaczego w UK brakuje nauczycieli. Dlatego, ze co roku z
    tego zawodu odchodzi bardzo duzo ludzi. Najwieksze braki sa oczywiscie w
    rejonach, gdzie szkoly sa bardzo "challenging", np. w centrach duzych miast
    (inner city schools). Dla mnie, ktokolwiek sie decyduje nauczac w takich
    warunkach zasluguje na kanonizacje.

    A w ogole to pisze tak dlatego, ze moj maz wlasnie jest z wyksztalcenia
    nauczycielem, ale w szkole wytrzymal tylko rok (a nie byla to wcale taka
    najgorsza szkola). Najwieksze jego rozgoryczenie to bylo to, ze on chcial byc
    nauczycielem, zeby pracowac z mlodzieza, a okazalo sie, ze wiecej czasu spedza
    na papierkowej robocie, niz na pracy wychowawczej. Ja z kolei nie moglam
    uwierzyc, ze ja w swojej pracy, pracujac sobie wygodnie za biurkiem od 9:00 do
    17:00, zarabialam prawie o 50% wiecej od niego, a on sie tak mordowal i czesto
    do 1 w nocy siedzial przy kuchennym stole w papierzyskach. Nie zebym byla
    materialistycznie nastawiona, tylko uwazam, ze nauczyciele sa nie sa
    wynagradzani adekwatnie do uciazliwosci tego zawodu.

    Odszedl ze szkoly i od tamtego czasu pracuje w sektorze Youth & Community
    wlasnie, od kilku lat dla Youth Offending Team, z tzw. "trudna mlodzieza". I,
    jak to sie mowi, "never looked back". Zarobki co prawda nie duzo wieksze, ale
    praca bez porownania bardziej inspirujaca.


    --
    ------
    Antes muerta que sencilla
  • effata 06.10.05, 14:19
    Dlaczego chcę pracować w zawodzie?
    - bo w szkołach dla głuchych nie ma takiego przeraźliwego hałasu :)))
    - bo już zapomniałam, jak jest w szkole państwowej (wszystko jedno w jakim
    państwie, wszędzie mniej więcej zbliżony poziom zbiurokratyzowania),
    a tak bardziej poważnie, to bardzo fajny zawód, wbrew pozorom pozostawiający
    wiele swobody działania, kreatywny. I miło jest oglądać efekty. Choć ja nadaję
    się tylko do małolatów (do 10-11 r.ż.) i do dorosłych. Z innymi grupami jakoś
    nie łapię kontaktu (ciekawe, jak moje dzieci będą w tym wieku :)))
    A poza tym nie chciałabym się teraz przekwalifikowywać na coś zupełnie innego.

    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • natalia.brzeska 06.10.05, 14:36
    Zanim zaczniesz zalatwiasz w MENiS itp, przetlumacz swoj dyplom u tlumacza
    przysieglego i wyslij z aplikacja QTS. Powinno raczej wystarczyc. Po jakichs 2
    tyg od wyslania, zadzwon do nich i oni juz powinni Ci powiedziec czy dpstalas
    QTS czy nie, a jesli nie, to dlaczego i co powinnas doslac.

    --
    ***PIEKNA BIZUTERIA***
  • aniek133 06.10.05, 14:41
    Dziekuje za rady. Dyplom mam juz przetlumacozny, ale my tutaj jeszcze
    dyskutowalysmy o tym, ze nie ma na nim nigdzie napisane, ze moje studia byly
    studiami pedagogicznymi i rzeczywiscie jestem nauczycielka :) Mysle, ze jednak
    potwierdzenie u notariusza i wyslanie dokumentow do MEN niewiele kosztuja i
    szybciej wszystko zalatwie niz jesli okazaloby sie, ze jednak sam dyplom nie
    wystarczy do QTS.
  • jaquelline 05.10.05, 17:58
    Ja wyslalam 2 miesiace temu dokumenty do GTC i na razie czekam,ale wydaje mi
    sie troche nielogiczne to,ze GTC moze nie przyznac kwalifikacji jeslizalaczylo
    sie wszystkie dokumenty,ktore sa wyszczegolnione bardzo szczegolowo na
    ostatniej stronie formularza zgloszeniowego,a o ile pamietam nie ma tam
    wymogu,by potwierdzac wszystko w MEN,wiec nie widze tu logiki???
    Moze odezwie sie ktos kto juz QTS ma i napisze ,,jak mu sie udalo,,?
  • aniek133 05.10.05, 19:27
    Jaquelline, zapytam Cie w takim razie uparcie, czy wysylalas do GTC
    tlumaczenie przysiegle dyplomu czy wczesniej zglaszalas sie z nim do NARIC-a?
  • princessjobaggy 05.10.05, 20:34
    Jaquelline,
    Ja i moj mezczyzna dostalismy QTS bez problemu, on w jakies 3, ja w 1,5
    miesiaca po wyslaniu niezbednych dokumentow. Nawet nie bralismy pod uwage
    mozliwosci, ze GTC mogloby nie przyznac nam QTS, poniewaz najzwyczajniej
    spelnialismy wszelkie wymagania. W naszym przypaku sprawa byla jednak prosta.

    Sa takie osoby, ktore maja troche bardziej 'zakrecona' sytuacje (patrz
    przypadek Effaty) i wtedy przyznanie QTS juz nie jest takie oczywiste.

    Nie wiem jak wyglada Twoj przypadek, wiec ciezko cokolwiek powiedziec.
  • sulasia13 05.10.05, 20:45
    Mnie sie udalo! W drugiej polowie lipca wypelnilam formularz i wyslalam go z
    innymi potrzebnymi dokumentami i po okolo tygodniu otrzymalam QTS!!!! Wszystko
    odbylo sie w tempie expresowym i bez NARIC :-)
  • sulasia13 05.10.05, 21:25
    Dodam jeszcze, ze ja wyslalam takie poswiadczenie kwalifikacji do wykonywania
    zawodu nauczyciela z Ministerstwa Edukacji w Polsce (za to sie nic nie placi,
    placilam tylko za tlumaczenie przysiegle). Pewnie ze wzgledu na to, ze wyslalam
    to zaswiadczenie dostalam QTS tak super szybko. W Polsce skonczylam Pedagogike
    Przedszkolna i Wczesnoszkolna na UMCS. Na moim QTS napisano, ze moge uczyc "...
    in maintained schools and non-maintained special schools in England"i jestem
    zwolniona "...from the requirements to serve a statutory induction period"-
    nigdy wczesniej nie pracowalam jako nauczyciel (oprocz wolontariatu w szkole w
    Holandii i creschu/nursery w Holandii,nadal tu pracuje). Pozdrawiam i zycze
    powodzenia.
    Asia
  • rozyczko 05.10.05, 22:48
    sulasia13 napisała:

    > takie poswiadczenie kwalifikacji do wykonywania
    > zawodu nauczyciela z Ministerstwa Edukacji w Polsce (za to sie nic nie placi,
    > placilam tylko za tlumaczenie przysiegle). <

    ... takie, to znaczy jakie? Sama zastanawiam sie, jak to zalatwic. Czy chodzi ci
    o wyciag ocen i przedmiotow z indeksu, czy moze cos innego?

    Pozdrawiam
    EWa
  • sulasia13 05.10.05, 23:04
    Nie, rozyczko, to nie ma nic wspolnego z indeksem itp. Chodzi tu o oficjalne
    potwierdzenie przez Ministerstwo faktu, ze w Polsce masz, ze tak powiem
    pozwolenie na wykonywanie zawodu nauczyciela. Ja zadzwonilam do Ministerstwa,
    proszac o takie zaswiadczenie i pani, z ktora rozmawialam wiedziala juz o co
    chodzi, tzn. widocznie moja prosba nie byla odosobniona. Jeszcze jakies
    pytania? Chetnie odpowiem.
    Asia
  • aniek133 05.10.05, 23:06
    Czy mozesz nam podac dane kontaktowe do tej pani?
  • ninagrela 05.10.05, 23:19
    Ja wyslalam swoje dokumenty w polowie stycznia tego roku, jak bylam jeszcze w
    Polsce , QTS przyslali mi w lipcu gdy maz 'pogonil ' ich mailem. Ale co dziwne
    data na QTS widnieje : 30 stycznia, wiec uporali sie z tym bardzo szybko tylko
    z wyslaniem im sie nie spieszylo widocznie.
    W wyslalam xero oryginalow + xero tlumaczen od tlumacza przysieglego ( 2
    skonczone kierunki -rusycystyka i polonistyka, i zaswiadczenie z uczelni ze
    jestem na 3 roku germanistyki, zaswiadczenia z 2 szkol ze pracuje jako
    nauczyciel , jakies drobiazgi ze np dostalam tytul naucz.kontraktowego i
    egzamin ZMP z niemieckiego). Nie wiem czy to wszystko bylo potrzebne ale ja
    wyslalam na na wszelki wypadek. Aha no i oczywiscie jakis druk tez
    wypelnialam , chyba sciagniety z netu.

    nina
  • effata 05.10.05, 23:27
    Nie wiem czy ja rozmawiałam z tą samą osobą co Sulasia, ale też w tej sprawie:
    p. Joanna Michalak (022) 31 89 423
    Powiedziała mi, że do tego zaświadczenia potrzebna jest potwierdzona kopia
    dyplomu i podanie. Czy znowu coś komplikuję? :)))))
    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • sulasia13 05.10.05, 23:40
    Nie pamietam nazwiska pani z ktora rozmawialam, ale rzeczywiscie musialam
    wyslac podanie z prosba o wydanie zaswiadczenia. No i masz racje, ze dyplom
    musial byc poswiadczony, co ja zalatwilam za 7 euro w moim urzedzie miasta (tu
    w Holandii). Wiecie, ja mialam odczucie, ze to wszystko poszlo gladko, bo balam
    sie, ze tego zaswiadczenia nie da sie zalatwic na odleglosc i ze bede musiala
    osobiscie jechac do Polski. A w ogole, to na razie jestem (jeszcze :-))
    pozytywnie do wszystkiego w tej Anglii nastawiona, bo tu w Holandii nie
    dostalam pozwolenia na nauczanie :-(. Owszem moge oficjalnie uzywac tytulu
    magistra (dyplom uznany przez NARIC). Kilka dni temu zadzwoniono do mnie z
    eteach z zaproszeniem na interview, ale ja bede w Anglii dopiero w styczniu.
  • violus22 06.10.05, 01:18
    przeczytalam caly watek i chyba juz lapie o co w tym wszystkim chodzi:) to
    tylko MOJE jakies logiczne lub nie wnioski ale je tu zapisze moze cos komus sie
    przyda, a nie chce mi sie grzebac w necie:/

    najpierw o QTSach
    W chwili obecnej juz chyba na kazdej uczelni i kazdym kierunku typowo
    nauczycielskim jak np matamtyka czy moze historia czy inne, przedmioty
    pedagogiczne i metodyczne nie sa obowiazkowe i sa platne. Jest to traktowane
    jako odrebny kurs-nauczycielski. Samo ukonczenie studiow jeszcze nie swiadczy o
    zdobyciu kwalifikacji nauczycielskich, dopiero ukonczenie owego kursu i
    uzyskanie 'swiadectwa ukonczenia'. Nie wiem od kiedy dokladnie tak jest ale
    teraz jest tak na pewno i byc moze w zwiazku z tym wlasnie macie jakies
    problemy z uzyskaniem QTS i byc moze wlasnie potrzebny jest dodatkowy papierek
    z ministarstwa poswiadczajacy kwalifikacje nauczycielskie.

    teraz o uznawaniu dyplomu w NARIC
    Musze przyznac, ze bardzo zdziwilo mnie gdy czytalam juz jakis czas temu iz
    NARIC zaniza mgr na licencjat. I tez jeszcze nie wiem do konca jak to z tym
    jest naprawde, bo osoby z ktorymi rozmawialam a ktorym NARIC zanizyl mgr na
    licencjat studiowaly w starym systemie. Nowy system (no nie taki znow nowy, bo
    od 4 lat jest na pewno) polegal na wprowadzeniu oprocz ocen punktow ECTS. Zeby
    sie nie rozpisywac o co w tym chodzi - matfiz.uwb.edu.pl/pl/ects.mhtml
    I wlasnie po to zostaly wprowadzone te punkty aby mozna bylo swobodnie np
    kontynuowac studia w innym kraju. Moja byla uczelnia juz w poprzednim roku
    akademickim oprocz dyplomow ukonczenia studiow wydawala suplement do dyplomu
    czli spis wszystkich przedmiotow, godzin i chyba skrocony opis zagadnien
    tematycznych do poszczegolnych przedmiotow, i to byl obowiazek uczelni wiec
    pewnie tak juz jest w uczelniach calej Polski - dyplom+suplement. Mam wiec
    nadzieje ze NARIC zaprzestanie zanizac dyplomy!

    Ten nowy system jest bardziej europejski i pewnie ci co uznaja stare dyplomy
    maja problemy z interpretacja i potrzebuja dodatkowych papierkow/poswiadczen i
    stad te wszystkie problemy.
    --
    Czaruś
  • rozyczko 06.10.05, 12:31
    rozmawialam wlasnie z pania z MEN - potrzebna jest nie tylko potwierdzona kopia
    dyplomu, ale i odpis ukonczenia kursow pedagogiczno/metodycznych (moze byc z
    indeksu). Dzwonilam rowniez do County Council, aby zapytac sie o to
    potwierdzenie... i odeslali mnie do ambasady, tlumaczac sie, ze oni nie maja
    takich pieczatek :(


    EWa z Cambridge
  • aniek133 06.10.05, 13:27
    Powiedzialabym, ze to nie jest dobra wiadomosc :((

    Mam nadzieje, ze wykaz przedmiotow z uczelni moglby zastapic "odpis ukonczenia
    kursow pedagogiczno/metodycznych ". Bo ja nie mialam oddzielnych kursow tylko
    wszystko bylo wpisane w plan studiow.

    Ale teraz jeszcze trzeba to potwierdzic u notariusza. Ciekawe, czy MEN zwraca
    wyslane im dokumenty - wtedy moglabym podarowac sobie notariusza :)
  • rozyczko 06.10.05, 15:06
    ja tez nie mialam oddzielnych kursow - chodzi o zaliczenia i egzaminy z
    metodyki, pedagogiki i psychologii. Dlatego moze byc kopia ocen z indeksu

    Ewa
  • sulasia13 06.10.05, 20:23
    Widocznie musialo sie cos zmienic, albo ma to zwiazek z kierunkiem studiow, bo
    ja tych kilka miesiecy temu wyslalam TYLKO kopie dyplomu z taka pieczatka
    urzedowa "potwierdzam zgodnosc z oryginalem", ale jesli o to chodzi, to moze w
    angielskich councilach jest inaczej i oni tam nie zajmuja sie tym?
  • aniek133 06.10.05, 14:02
    Czy wysylalas dokumenty i podanie na ten adres:

    Ministerstwo Edukacji Narodowej
    Al. Szucha 25
    00-918 Warszawa

    Moze trzeba konkretnie napisac, jaki wydzial albo nazwisko? Chodzi mi o to,
    zeby to wszystko jak najszybciej trafilo do odpowiedniej osoby :)
  • effata 06.10.05, 14:11
    Aniek, nie wiem, czy to pytanie do mnie, ale odpowiem, bo też to załatwiam:
    jestem w o tyle lepszej sytuacji (chociaż raz :)), że jestem z Warszawy,
    więc ... wysłałam tatę (miałam jeszcze w domu 2 kopie dyplomu) - powinno być
    szybko :))
    Ale ten adres właśnie podali mi w liście z GTC.
    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • aniek133 06.10.05, 14:17
    Dzieki :) A ja jestem na etapie proszenia, zeby ktos w Polsce poszedl z moimi
    dokumentami do notariusza, wiec - poki co - jeszcze dluzsza droga przede mna :)

    I niekoniecznie tak bardzo czesto jestes w gorszej sytuacji niz np. ja, bo ja
    wlasnie sie zastanawiam , co oni, z GTC, mi napisza, ze niby czego i gdzie ja
    moge uczyc, skoro skonczylam polonistyke :)
  • rozyczko 07.10.05, 22:25
    dowiedzialam sie dzisiaj, ze potwierdzenie wyciagu z indeksu w konsulacie
    kosztuje 22 GBP plus koszty przesylki !! Nie wiecie, czy mozna to zalatwic u
    jakiegos notariusza tu w Anglii?

    Ewa
  • aniek133 07.10.05, 22:32
    A nie prosciej wyslac dokument komus znajomemu w Polsce i zalatwic
    potwierdzenie u notariusza za 15 zlotych? Czy te pare dni wiecej cos zmieni? A
    ile sie zaoszczedzi :)
  • rozyczko 06.10.05, 15:08
    warto dopisac , ze to do Departamentu Ksztalcenia i Doskonalenia Nauczycieli.
  • effata 07.10.05, 01:34
    Pojawiło się tyle zachęcających wątków, że aż wstyd narzekać.
    Ale powiem tylko jedno. Zajrzałam sobie na stronę, gdzie zawsze szukam ogłoszeń
    i zobaczyłam, że do tej szkoły, gdzie składałam podanie znowu kogoś szukają (na
    to samo stanowisko - dokładnie takie samo ogłoszenie). Po miesiącu od
    rozpoczęcia roku szkolnego (?).
    A mi (trzy miesiące temu) napisali w odmowie, że chętnie by mnie przyjęli na to
    stanowisko, ale niestety nie mam QTS...
    Ale nie będę się już na noc denerwować na (angielską) biurokrację ...
    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • natalia.brzeska 07.10.05, 10:18
    A moze zloz jeszcze raz, tylko napisz ze jestes w trakcie zalatwiania QTS?

    --
    ***PIEKNA BIZUTERIA***
  • effata 07.10.05, 11:25
    Też o tym myślałam, ale ... podobno nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki.
    A oni cię zawsze zapewniają, że będą cię trzymali w swojej bazie danych itp. i
    w razie potrzeby oddzwonią (więc może ten brak QTS to była tylko wymówka :))
    A poza tym nie wiem, ile potrwa załatwianie QTS, bo podobno mają na to 4
    miesiące, a ja nie mam jeszcze tego papierka z MENIS
    --
    Don't guess.
    --
    Always look on the brigh side of life.
  • jaquelline 08.10.05, 12:47
    Effata,
    moze odmowili Ci przyznania QTS ,poniewaz jestes pedagogiem a pedagog nie
    zajmuje sie jako tako nauczaniem,pelni w szkole nieco inna role.Uwazam,ze to
    byl glowny powod odmowy,ale skonczylas tak pokrewny kierunek i 100%
    pedagogiczny,ze mam nadzieje,iz MEN wystawi Ci odpowiednie zaswiadczenie i
    wszystko sie uda.
    W GTC ,jak wszedzie zereszta pracuja rozni ludzie i wiele niestety zalezy ,na
    kogo sie trafi i jak zinterpretuje przepisy,a maja nad nami ta wyzszosc,ze
    musimy zaakceptowac to,co postanowia i dostosowac sie do wymagan.
    Pozdrawiam,tez oczekujaca na QTS.
  • effata 24.12.05, 02:31
    A więc optymistycznie: dostałam nareszcie to moje QTS.
    Co prawda tylko na szkoły specjalne (w Polsce pracowałam w przeróżnych), co
    właściwie mi tak bardzo nie przeszkadza, bo i tak chcę pracować w zawodzie, ale
    tak to miałabym trochę większe pole manewru :))
    Także GTC zrobiło mi miły gwiazdkowy prezent.
    A więc od nowego roku zaczynam działać. Ciekawe, jakie niespodzianki jeszcze
    przede mną :)))
    --
    Don't guess.
  • aniek133 24.12.05, 18:10
    No, to gratulacje! Wreszcie dobra wiaodmosc w tej sprawie.
    Ja natomiast cierpliwie czekam od trzech miesiecy na zaswiadczenie z Warszawy i
    nic nie przychodzi :((((
  • 101krotka 25.12.05, 02:08
    Ja rowniez ci gratuluje!Rzeczywiscie radosny prezent.No,teraz to mysle ze juz
    nie beda na nic wybrzydzac,w koncu potrzebuja bardzo nauczycieli do szkol
    specjalnych.
    Zycze Wesolych Swiat:)
  • robak.rawback 13.01.06, 22:42
    Treść postu jest niedostępna.
  • natalia.brzeska 14.01.06, 00:35

    Wyślij wszystko - kopie oczywiście + tłumaczenie (moze być kopia tłumaczenia).
    W aplikacji jest miejsce na studia nauczycielskie i inne studia, wiec wpisuj
    wszystko.
  • ania.eastwood 14.01.06, 10:43
    zgadzam sie z natalia - wyslij wszystkie dokumenty + tlumaczenia (tzn.kopie
    dokumentow i tlumaczen, bo nigdy nie wiesz czy ci poczta polaska nie zgubi po
    drodze). a dyplom z kolegium jest bardzo wazny, bo to przeciez kolegium
    nauczycielskie.
    ja skonczylam kolegium na uj a potem magisterskie, spec.nauczycielka na
    anglistyce na uj. moj qts dostalam w zeszlym roku w marcu po 3 miesiacach od
    wyslania.
    teraz jestem teaching assistant w szkole, bo nie bardzo byli zainteresowani
    moja osoba jako teacher, bo nie mialam doswiadczenia w angielskim systemie
    edukacji i z curriculum. wiec zeszlam o szczebel nizej i poznaje sobie system -
    od czegos trzeba zaczac :)
    powodzenia!
  • princessjobaggy 14.01.06, 14:26
    ania.eastwood napisała:

    > teraz jestem teaching assistant w szkole, bo nie bardzo byli zainteresowani
    > moja osoba jako teacher, bo nie mialam doswiadczenia w angielskim systemie
    > edukacji i z curriculum. wiec zeszlam o szczebel nizej i poznaje sobie
    system - od czegos trzeba zaczac :)

    Bez urazy, nie nazwalabym tego zejsciem tylko o szczebel nizej.
  • ania.eastwood 14.01.06, 14:36
    podnosisz mnie na duchu, princess, naprawde :)

    ale oczywiscie masz racje "z moimi kwalifikacjami powinnam byc nauczycielem" -
    ciagle to slysze, nawet od innych assistants - one nie maja nawet zadnych
    studiow.....

    anyway, tak jak napisalam - musialam od czegos zaczac. a jak wspomnialam mojemu
    linem manager ze nie moge sie doczekac powrotu do nauczania, to starsznie sie
    przejal i powiedzial, ze nie chcial by mnie starcic w roli, ktora wykonuje, bo
    wszyscy mnie bardzo cenia.....

    i widze to - nauczyciele i dzieci tez, wiec, choc jestem tylko TA to
    satysfakcje jakas tez mam z tej pracy......

    ale i tak chce uczyc!!!!!!
  • princessjobaggy 14.01.06, 15:06
    Ania, oczywiscie nie chcialam podcinac Ci skrzydel swoim komentarzem. Chodzilo
    mi dokladnie o to, co napisalas w odpowiedzi. Troche to wszystko
    niesprawiedliwe jest. Jednak z tego co widze, nie latwo podciac Ci skrzydla :)
    Dobrze, ze wiesz czego chcesz, a 'prawdziwym' nauczycielem pewnie juz niedlugo
    zostaniesz. Czego Ci oczywiscie zycze, bo nauczycieli z pasja nigdy nie za
    wielu!
  • robak.rawback 14.01.06, 14:58
    aniu, a jestes w stanie sie utrzymac z kasy jaka dostajesz za teaching
    assistance czy dorabiasz jeszcze gdzies? czy po prostu hubby zapewnia byt?
    i po jakim czasie znalazlas ta prace? czy to jest pierwsza twoja praca w
    sektorze edukacyjnym w uk?
  • ania.eastwood 14.01.06, 15:09
    robak,
    to moja pierwsza praca w sektorze edukacyjnym, ktora znalazlam po 2 miesiacach,
    ale tez dlatego, ze poczatkowo zupelnie nie wiedzialam jak to robic, gdzie
    szukac, jakie wyszukiwarki, strony itd.sa pomocne. pod koniec juz smigalam
    sobie, nie mowiac tez o wypelnianiu application forms, ktore pocztkowo byly
    koszmarem, a potem zupelnie nieklopotliwe.
    moja pensja to prawie 12tys rocznie, moja szkola rozklada to po rowno kazdego
    miesiaca, wiec bede miala kase w wakacje taka sama jak np.w styczniu (uwazam ze
    tak jest lepiej niz dostac w styczniu tyle ile faktycznie ci sie nalezy za
    przepracowane styczniowe dni, a potem sie martwic o wakacje). wiec all in all
    po podatku i skladce emerytalnej (ktorej nie musisz skladac jesli nie chcesz)
    dostaje miesiecznie ok 780 funciakow. to chyba o wiele wiecej niz poza londynem
    (ja jestem w kingston, nie sam londyn, ale i tak tutaj placa wiecej). moj
    znajomy dyrektor podstawowki z southend powiedzial ze to 2razy wiecej niz on
    placi swoim TA w szkole.
    szczerze mowiac nie mam pojecia jak sie teraz ksztaltuja ceny wynajmowania
    pokoi. ale wydaje mi sie ze za tyle ile ja zarabiam utrzymalabym sie sama
    wynajmujac (w tej chwili hubby oplaca wszystkie household expenses)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka