Dodaj do ulubionych

Dziewczyna swojego chłopaka

06.02.06, 12:16
A tak a'propos desperacji Polaków (czy już sama nie wiem czego, może
głupoty), to rozmawiałam ostatnio z koleżanką. Koleżanka jest cała
roztrzęsiona i nie wie co zrobić, bo:
Jej sąsiad z pokoju obok ściągnął do siebie dziewczynę. Obiecał, że załatwi
jej pracę. Praca nie wypaliła (albo wcale nie miała wypalić). Dziewczyna
siedzi w domu. Nie wychodziła już na zewnątrz przez 3 tygonie, bo ... chłopak
jej zabarnia! Kupił jej play station (z grami, które się jemu podobają) i
mówi, żeby sobie grała dziewczyna. Dziewczyna oczywiście nie zna angielskiego
ni w ząb, nie ma pieniędzy i generalnie jest ubezwłasnowolniona przez faceta
(emocjonalnie!) Moja koleżanka próbowała jej załatwić pracę, ale koleś
powiedział, że sprzątanie to raczej nieeeee, a jej samej nie pozwala
wychodzić, bo ona sie zgubi. Dziewczyna nie ma z nikim kontaktu, a jej
rodzice prawdopodobnie nie wiedzą o całej sytuacji. Jakiś koszmar! Jak można
się w coś takiego wpakować? Jak można dać się tak traktować? I jak tak można
przyjechać w ciemno?
Ta moja koleżanka nie wie co zrobić, wrącać się czy nie, a jeśli tak, to jak.
Wiecie, jaki to typ dziewczyny (tej 'ubezwłasnowolnionej') - co to sąsiadce
się w mankiet wypłacze, a na policję nie pójdzie. Zastraszona jakaś.

Jak ja tego słucham, to mi się włosy jeżą na głowie i nóż w kieszeni otwiera.
Ale właściwie nie wiem, co bym zrobiła w takiej sytuacji (mojej koleżanki,
oczywiście bo nie sądzę, bym się kiedykolwiek dała tak manipulować, jak tamta
dziewoja).

--
Don't guess.
Edytor zaawansowany
  • patch_of_heaven 06.02.06, 12:26
    Zdrowy rozsadek podpowiada mi - pomoc dziewczynie kupic bilet na samolot,
    autokar, cokolwiek i wyslac ja z powrotem do Polski ALE czytajac ostatnio Wasze
    posty na temat pomagania rodakom i jakie numery z tego wychadza - chyba
    wstrzymalabym sie z podjeciem jakichkolwiek krokow... smutne, ale coz...
    --
    :)
  • effata 06.02.06, 12:39
    Ale ona nie chce wrócić do Polski, bo przyjechała tu zarobić parę groszy (jest
    z małego miasta i pewnie siedziała tam na bezrobociu).
    A poza tym 'pomóc' oznacza w tym przypadku 'zafundować'. Hmmm, przy
    najszczerszych chęciach nie wiem czy mnie by było na to stać, żeby finansować
    obcej osobie podróż. I to jeszcze żeby były inne okoliczności, ale sama się
    właściwie w to wpakowała.
    Ale tak codziennie wysłuchiwać cudzego zawodzenia w kuchni, przy porannej
    kawie ....
    Koleżanka rozważa wersję przeprowadzenia się, czyli najzwyklejszej ucieczki od
    problemu, tylko .... to jest chore, bo ma tam fajne warunki.
    --
    Don't guess.
  • eballieu 06.02.06, 13:08
    W wiekszosci zwiazkow jest tak, jak sobie chcemy.
    Ja juz nie raz probowalam naswietlac sprawy znajomym, bo szczesliwie sie
    sklada, ze przyjaciolki to madre babki i madrych chlopow maja.
    Efekt - to jest nie moje zycie, niech kazdy robi tak jak chce. Tylko niech
    pozniej nie placze, ze tylko ona wszystko robi, tylko ona dziecmi sie zajmuje
    jesli juz jakies maja, a jemu potrzebna jest do seksu, jako kierowca, kiedy on
    ma promile w krwi, no i do pochwalenia sie - "zobaczcie jaka cudo zonke mam".
    Effata, jesli znajoma ma tam dobre warunki, to nich po prostu zacznie ucinac te
    pogawedki. Ogranicza swoje wypowiedzi do minimum, a najlepiej nich poza tematy
    o pogodzie nie wychodzi. Pewnie kazda z nas wie, czym takie poradnictwo sie
    skonczy. Wyjdzie na to, ze jej ustrojstwa z gierkami zazdrosci i tego, ze tamta
    moze medytowac caly dzien.
    A na zakonczenie duzo bardziej smutna historia. Przyjaciolka moja po fachu robi
    badania w Polsce, naukowcem jest:-)
    Na Dolnym Slasku powstalo kilka stref ekonomicznych. Jest fajowo, niektorym sie
    przyfarcilo i sprzedali ziemie pod budowe fabryk, a jeszcze nawet prace
    znalezli. Ze wzgledu na typ produkcji, fabryki potrzebowaly duzo robotnic.
    Babki wyczuly mozliwosci zarobku i ruszyly gromadnie do pracy. Nie bez
    znaczenia jest tez i fakt, ze to wlasnie kobiety w naszym spoleczenstwie
    chwytaja sie zajec zarobkowych w kryzysie, aby jakos utrzymac dzieci, meza i
    siebie. (patrz Polki pracujace w Belgii)
    Codziennie rano maszeruja wyczesane, umalowane do roboty. We wsiach
    otaczajacych fabryke poziom zycia podwyzszyl sie. Czasami tylko te kobicinki
    bardziej umalowane maszeruja:-(
    Bo wpierdziel (tu akurat chcialam uzyc innego slowa) dostaja regularnie w
    domach, za to ze ladnie wygladaja, jak ida do pracy. Fizycznie znecaja sie nad
    nimi mezowie, niepracujacy od lat 10. Faceci ci smialo moga zostac wyrzuceni na
    ulice, sa bezuzyteczni (sic!), nie pracuja, nic w domach nie robia, nadwyrezaja
    budzet domowy potrzebami typu faja i wino. Tym kobietom byloby lzej gdyby sie
    rozwiodly, wywalily mezow z domu, przeciez takie bydle zeby moglo bic to musi
    zjesc? A gdyby sie chlopa pozbyly, to na jedzenie by mniej wydaly.
    Ale po co sie rozwodzic? Zeby ludzie gadali? Tyle lat juz razem, zawsze mnie
    nie szanowal, zawsze kochalismy sie wtedy kiedy on mial ochote na seks, nigdy
    nie byl dla mnie dobry ..... i tu kazda z nas moze jeszcze dopisac jakis
    argument.
    Wiec jesli ta "dziewczynka z play station" wyrosla w domu o podobnych zasadach,
    to nikt jej dzis nie pomoze, jesli ona nie bedzie chciala zrobic cos sama.
  • ewika-uk 06.02.06, 14:48
    dokladnie tak!
    poza tym lepiej sie nie wtracac w takie zwiazki,bo nawet jak pomoze kolezance
    opuscic kraj to przybedzie jej nowy problem typu ..mszczacy sie !opuszczony
    narzeczony i wtedy dopiero bedzie ciekawie...pozdrawiam
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24698903&a=24698903
  • ralphos 06.02.06, 19:39
    Moja dobra kumpela się zakochała w chłopaku i na własne życzenie stała się jego
    niewolnicą - mógł jej cokolwiek rozkazać lub czegokolwiek zabronić, a ona
    grzecznie to robiła, nie miała w ogóle własnego życia, absolutnie wszystko pod
    jego kontrolą. Jak próbowałem z nią na ten temat porozmawiać, to usłyszałem, że
    to jej chłopak i ona musi się go słuchać.
    Normalnie ręce mi opadły...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka