Dodaj do ulubionych

Apprentice-ktos oglada?

18.03.06, 00:43
Poprzednia edycje zaczelam ogladac pod sam koniec. Tym razem obiecalam sobie,
ze bede uwaznie sledzic program od samego poczatku. Jak Wam sie podobaja
uczestnicy?

Ostatnio Alexa dala niezla plame jako Project Manager i chyba slusznie
zostala FIRED(!!!). Slusznie czy nieslusznie wedlug Was?
Edytor zaawansowany
  • 18.03.06, 00:46
    Slusznie. Na absolwentke Cambridge byla zenujaco glupia.
  • 18.03.06, 00:57
    ajko PM sie wogole niesprawdzila
    faceci jej wszli na glowe

    mysle,ze rzeczywiscie powinna byla odejsc

    no i zamowienie 100 kurczakow, bo mieli robic 100 pizz tikka ma sala mnie
    powalio na ziemie

    zero wyobrazni i praktycznego podejscia do sprawy - a wystarczylo zapytac
    kucharzy czy dobrze sobie wyliczyli te porcje a nie wymadrzac sie jeden przed
    drugim ile to maja doswiadczenia w prowadzeniu restauraxcjii i zarzadzaniu
    ludzmi :-)
    --
    ☺ I am too blessed to be stressed and too anointed to be disappointed
    Geniusze widza swiat z innego punktu widzenia niz pozostali ludzie i na tym polega ich tragedia.
  • 18.03.06, 07:50

    Ja oglądam amerykańską wersję z Donaldem Trumpem, teraz właśnie zaczęła się
    piąta seria.
    Jeśli chodzi o wersję UK, to pierwszy odc ściągnęłam z ciekawości, drugi
    oglądałam jak byłam w Anglii i oboje z "moim" stwierdziliśmy, że sir Alan, jak
    i brytyjscy uczestnicy do pięt nie dorastają Trumpowi i jego uczestnikom.

    Przeraża mnie w ogóle to, jak oni się prymitywnie zachowują, a przede wszystkim
    jakim językiem mówią! A to przecież mają być "highly-educated indivuduals"!
  • 18.03.06, 12:42
    mi tez sie amerykanska wersja bardziej podoba, choc ogladalam tylko 2 serie jak
    jeszcze bylam w stanach... teraz sledze angielska tez jest ciekawa, ale sir alan
    i uczestnicy to chyba inna klasa... inna nie gorsza ale inna...
  • 18.03.06, 14:32
    Ja niemoge zgodzic sie z wasza opinia. Uwielbiam Apprentice'a, ale tylko
    brytyjskiego. Probowalam ogladac amerykanskiego, ale Donald Trump ze swoimi
    przyklejonymi wlosami i reszta uczestikow byla taka nudna i bez zadnego
    poczucia humoru. Moim zdaniem barwny jezyk A.Sugar bardzo pasuje do tego
    programu.
  • 19.03.06, 00:29
    izabelski napisała:

    > no i zamowienie 100 kurczakow, bo mieli robic 100 pizz tikka ma sala mnie
    > powalio na ziemie
    >

    To bylo straszne. Nie trzeba miec kompletnie zadnego doswiadczenia w robieniu
    pizzy, zeby wiedziec, ze 100 kurczakow na 100 pizz to zdecydowanie za duzo. No,
    chyba, ze ktos nigdy pizzy na oczy nie widzial i nie wie co to w ogole jest.

    Zawalili sprawe rowniez z sama waga kurczakow, jakby nie wiedzieli, ze kurczak
    kurczakowi nierowny.

    A sam target - 500 pizz, czyli po obliczeniu, jeden kawalek pizzy co kilka czy
    kilkanascie sekund? Na glowy poupadali. Oprocz tego nie wyliczyli za ile
    musieliby taki kawalek sprzedac, zeby choc wyjsc na zero. W rezultacie pod
    koniec dnia sprzedawali kawalek za £1(!) i wyszli na tym jak Zablocki na mydle.

    Alexa odpadla, ale oprocz tego nikt z pozostalych czlonkow grupy nie
    zaprotestowal w zadnym momencie. Co oni robia w tym programie?
  • 19.03.06, 09:21
    princessjobaggy napisała:

    > To bylo straszne. Nie trzeba miec kompletnie zadnego doswiadczenia w robieniu
    > pizzy, zeby wiedziec, ze 100 kurczakow na 100 pizz to zdecydowanie za duzo.

    A jak juz im tak wyszlo z tymi kurczakami i nie mogli tego zwrocic to
    przynajmniej mogliby pomyslec o ich spozytkowaniu np. zrobic 'fried chicken',
    zeby sie tylko tego pozbyc. Nie pasowaloby im to do ich wloskiego tematu i
    pizzy ale tonacy brzytwy sie chwyta i moze ich klapa bylaby mniej
    spektakularna. Dobrze Sir A. powiedzial ze cala trojka powinna byla wyleciec.

    Ja chyba zbytnio jestem 'involved' w to cale przedstawienie :-)
  • 18.03.06, 23:19
    Ja identycznie. Pierwsza czesc zaczelam pod koniec ogladac a druga serie
    ogladam z wielkimi emocjami :-)
    Zgadzam sie co do Alexy, byla bardzo slaba a najlepsze to bylo to jak moglo
    dojsc do zamowienia 100 kurczakow na 100 pizz.
    Najbardziej jednak nie moglam przebolec tego ze Karen zostala zwolniona w
    przedostatnim odcinku szczegolnie ze histeryczna Jo powinna wyleciec. Na
    stronie internetowej BBC2 maja 'Apprentice' site gdzie Saira z poprzedniej
    czesci komentuje kazdy epizod.
  • 18.03.06, 23:48
    Mnie tez Karen bylo szkoda :(
  • 19.03.06, 09:12
    Ta byla moja faworytka i jak ja zwolnil to mialam sie obrazic na Sir Alana i
    juz nie ogladac, ale chyba nie mam silnej woli...
  • 19.03.06, 00:33
    A pamietacie odcinek ze sprzedaza kalendarzy i beznadziejny pomysl grupy
    kobiecej? Plus tragiczna prezentacja w wykonaniu pani, ktorej imienia juz nie
    pamietam, a ktora nie potrafila powiedziec kilku zdan z glowy i ogolnie nie
    potrafila sluchac. Tragedia.
  • 19.03.06, 09:25
    Tak i jak ktos jej zadal spontaniczne pytanie mowila, ze ona jeszcze nie
    skonczyla mowic... Ta przynajmniej zasluzyla zeby byc 'fired'.
  • 19.03.06, 12:25
    ale w tamtym odcinku o kalendarzach okazalo sie rowniez, ze zadna z nich (jak
    powiedzialy) nigdy nie robila prezentacjii

    bardzo dziwne .....

    a ubiegloroczny zwyciezca gdzies mowil, ze nie idzie mu az tak dobrze, bo ma
    wylansowac nowa linie kosmetykow (od poczatku do konca, marketing , online shop
    etc) i cienko mu idzie :-((
    --
    ☺ I am too blessed to be stressed and too anointed to be disappointed
    Geniusze widza swiat z innego punktu widzenia niz pozostali ludzie i na tym polega ich tragedia.
  • 23.03.06, 14:59
    i jakie wrazenia po wczorajszym odcinku? w sumie to mi tez sie zadna reklama
    podobala, ale fakt ze w dwa dni to ciezko cos extra zrobic... ja to myslalam,ze
    druga grupa odpadnie... ale co tam tego Maniego to nie lubilam, wiec w sumie
    zadna szkoda

    A na kogo stawiacie na zwyciesce??? ja jeszcze nie mam swojego faworyta...
  • 23.03.06, 19:01
    Ja tez nie bylam wielka fanka Maniego (choc w programie You're fired na BBC3
    zrobil na mnie pozytywne wrazenie) ale ja bym wyrzucila ta Ruth za same miny i
    sposob mowienia. W zeszlym roku bardzo kibicowalam James'owi od samego poczatku
    (do dzis usmiecham sie na mysl o nim), a w tym jakos nikt poki co nie przypadl
    mi do gustu.
  • 23.03.06, 21:32
    hej Karolino,
    wiesz, ze na mnie tez Mani zrobil dobre wrazenie w Youre fired, zawsze mi sie wydawalo ze taki nadety. Ale chyba ma racje jak mwi, ze w tym srodowisku i pod presja tak sie zachowuja.
    Ruth to jest straszliwa kobieta, co za miny, co za zmija!
    i co sadzisz o tym, ze wziela ze soba Maniego I JO???? Dlaczego nie Anzella? Co za posuniecie taktyczne. Ze tez Sugar jej z tego nie odpytal. Za samo to powinien ja wywalic.
    Szkoda mi bylo mojego ulubienca Paula, bo faktycznie nie mial wsparcia w swoim zespole, a juz najbardziej mnie denerwuje ta szkotka i Michelle. Choc Michelle ma tylko GSCEs wiec pewnie szanse na final!:)
    Nie moge sie doczekac, az te dwie gwiazdy pokaza sie jako menadzerki. Bedzie placz.

    A w "youre fired" brakowalo mi tym razem tej fajnej psycholozki. Ciekawe czy jeszcze bedzie??
  • 23.03.06, 22:24
    Kasiu zgadzam sie z Toba w zupelnosci. Ruth to naprawde zmija (szkoda tylko ze
    Brumie). Jo to chyba normalna nie jest ale akurat w ostatnim odcinku
    zachowywala sie bardzo przyzwoicie i nawet wymyslila dobry slogan do reklamy
    wiec zupelnie nie rozumiem czemu ja zabrala. Ja lubilam Karen choc oczywiscie
    nie tak jak James'a w zeszlym roku, teraz nikomu nie dopinguje :( Przyjrze sie
    jeszcze temu Twojemu Paulowi choc wydawal mi sie nadety szczegolnie po tym jak
    oglosili zwyciestwo, a on do kamery powiedzial, ze na pewno zostanie
    apprenticem i nikt mu nie moze zagrozic (niejedni juz tak w tym i zeszlym roku
    mowili). Dam mu jeszcze szanse bo jest dosc zabawny. Tez bardzo lubie ta pania
    psycholog, choc wydaje mi sie ze oni dobierajac ludzi do tego programu You're
    fired kieruja sie natura zadania zleconego w danym odcinku. Choc tak naprawde
    ta pani psycholog przy kazdym zadaniu moglaby oceniac zachowanie uczestnikow
    gdyz ma chyba dosc szeroki zakres zainteresowan.
  • 24.03.06, 00:59
    A ja dla odmiany lubie Ruth. Podoba mi sie, ze jest taka stanowcza i zdecydowana. I ciesze sie, ze w
    koncu miala szanse pokazac swoje umiejetnosci menadzerskie. Osobiscie nie znosze tej histeryczki Jo,
    drazni mnie je wyglad, glupie zachowanie, beznadziejne pomysly i to, ze z kazdym wchodzi w konflikt i
    nie potrafi sie z nikim dogadac. Nie rozumiem jak taka osoba w ogole moze byc HR menadzerem..
    Na poczatku tez bardzo denerwowal mnie Syed, strasznie chcial wszystkim narzucic swoje zdanie.
    Przez pierwsze 2-3 odcinki bardzo chcialam, zeby wylecial. Ostatnio jednak chlopcy troche sie zzyli i
    musze przyznac, ze juz mi tak nie przeszkadza. Na razie nikomu specjalnie nie kibicuje (no moze
    troszke Ruth), ale strasznie jestem zafascynowania tym programem i z niecierpliwoscia czekam na
    kolejny odcinek.
    Co do decyzji sir Alana to kompletnie nie zgadzam sie z wyborem dotyczacym kalendarzy. Ten
    zaprojektowany przez chlopcow byl beznadziejny. Od strony graficznej bardzo mi sie nie podobal, choc
    jestem w stanie zrozumiec, ze mogl byc skierowany do specyficznego targetu. Z kolei kalendarz
    dziewczyn bardzo mi sie podobal. Byl taki minimalistyczny i contemporary; mial swoj styl, fajne kolory i
    projekt graficzny. Rozumiem jednak, ze z marketingowego punku widzenia to produkt nie dla
    wszystkich.
    Nie zgadzam sie takze z decyzja wywalenia Karen. Uwazam, ze Jo powinna byla wtedy wyleciec.
    W ostatnim odcinku szczerze mowiac bylam pewna, ze wypadnie grupa Paula. Szczegolnie po raczej
    jednoznacznej sugestii Satchi&Satchi. Uzasadnienie Sir Alana, ze pomysl z magicznym trickiem jest
    blizszy temu jak on sam chcialby pozycjonowac swoj produkt jest jednak zrozumiale. Ciesze sie, ze
    Ruth przyznala mu racje - przypuszczam, ze kto inny w tej sytuacji bronilby sie jak lew.
    No coz - czekam na kolejne odcinki. Mam nadzieje, ze beda coraz ciekawsze.
    Pozdrawiam wszystkich fanow The Apprentice ;)
  • 25.03.06, 22:34
    no tak, mnie tez zaskoczylao to ze powiedzial ze wygra... jakos wczesniej nie slyszalam zeby tak mowil...
    na razie skladam na karb atmosfery konkurencji itp, ale bede obserwowac
    ja go bardzo lubie, bo jest taki smieszny, na luzie, no-nonsense kinda guy (wyobraz sobie ze mowie to z amerykanskim akcentem, a la pan Soprano :)))

    Co do Karen to mialam mieszane odczucia, ale ta telewizja tak wszystko przekreca!
    Kilka kawalkow ze stronu Apprentice'a:

    Ruth-less
    I can understand Ruth not liking Mani and Jo, but fair's fair; she shouldn't have taken Jo into the boardroom. If she operates purely on emotion and vendettas, she won't last long. Grim.

    Roberto
    Sir Alan appears to have his own agenda.Irrespective of who performs well or who messes up if your face doesnt fit the sugar mould you are out.

    Ash B
    Ruth needs to get fired next! She looks like a Bulldog licking thistles!! Why does she hate life so much?

    Menna
    You are having a laugh, aren't you? Are these seriously the cream of the crop?! God help us all if these numpties are all we have to offer! It seems like a high school young enterprise scheme.

    Al Muir
    Its all becoming a bit too predictable. The game stays the same, just the task varies. And some of Sir Alans comments are rather banal, irrelevant and out of place in the edited version. Second time round, like The Office, its not nearly so good.
  • 29.03.06, 21:51
    Powoli zasiadam przed telewizorem. Jeszcze tylko kawka zbozowa i bede gotowa.

    Nie wiem czy Ruth odpadnie, choc ostatnio jej taktyczna zagrywka nie bardzo mi
    sie podobala. Ale w koncu to walka o przetrwanie.

  • 29.03.06, 23:29
    no i po Jo... jakos mie jej nie szkoda i ten jej smiech w tym programie po...
  • 29.03.06, 23:39
    A mnie troche jej szkoda. Szczegolnie po tym programie You're fired na BBC3,
    przynajmniej jest genuine. Kasiu, dzisiaj stracilam wszelkie zludzenia co do
    tego Paula, jest naprawde zarozumialy i obludny (zreszta nawet nie moglam sie
    dzis skoncentrowac porzadnie na programie bo N jak tylko zobaczyl Paula to go
    przezywal Fat Boy Slim).
  • 30.03.06, 01:13
    Ale sie ciesze! Moja faworytka - Ruth byla dzisiaj doskonala. Uwazam, ze jest bardzo dobrym
    sprzedawca. Ma spokojne podejscie do klienta, jest rzeczowa i konkretna. Nikt jej dzisiaj nie
    dorownywal. Wcale nie zal mi Jo (choc moze gdybym miala BBC3 to mialabym inne zdanie). Po
    dzisiejszym wystepie udowodnila, ze naprawde nikt nie jest w stanie jej zniesc. Odstrasza potencalnych
    klientow, nie jest wspolpracujaca, nie potrafi przyznac sie do bledu. I jeszcze te komentarze na koncu,
    kiedy Sir Alan powiedzial 'You're fired'. Mysle, ze czasem trzeba miec troche godnosci i wiedziec, kiedy
    nalezy powiedziec stop. Bardzo podobal mi sie tez Ansell i w sumie nie wiem dlaczego ten manager tak
    bardzo sie na niego uwzial. Sharon byla kiepskim sprzedawca i kiepskim menadzerem. Ale jakos trudno
    jest mi jednoznacznie powiedziec czy ja potepiam czy tez jej wspolczuje. Reszta nie byla dzisiaj zbyt
    barwna. Musze przyznac, ze im mniej osob zostaje, tym jest ciekawiej. Juz nie moge sie doczekac
    nastepnego odcinka;)
  • 30.03.06, 11:39
    Zgadzam sie w wiekszosci z Toba, ale czego jak czego ale odwagi Jo nie
    brakowalo. To wlasnie ona jako jedyna przyznala sie do bledu gdy nie starli z
    samochodu napisu sold przez 4 godziny. Ansell tez byl za to odpowiedzialny bo
    razem sprzedawali samochody, ale jak zwykle nie wychylal sie i dostalo sie
    calkiem nieslusznie tylko Jo. Na BBC3 zostal zaproszony ten sale menadzer,
    ktory z nimi pracowal i sam powiedzial, ze ta krytyka byla skierowana do
    Ansella a nie do Jo, bo on jako team leader powinnien takich spraw dopilnowac.
    Szkoda tylko ze zabraklo mu odwagi, aby przyznac sie do bledu. Ruth
    rzeczywiscie byla w ostatnim odcinku dobra, ale ciagle nie moge scierpiec jej
    min i sposobu mowienia.
  • 30.03.06, 12:21
    fakt ja wczoraj tez lecialam na 9pm do domu zapomnialam kompletnie ze juz sroda
    to chyba ta wiosna daje znaki ze w glowie pstro sie zrobilo :) Ruth ma
    niesamowite miny mozna sie posmiac ale tez zdegustowac na sam koniec dnia!
    pozdrawiam i zycze milego czwartku :)
  • 30.03.06, 14:26
    Ruth ma miny jak wielu moich kolegow z pracy - juz sie przyzwyczailam :-)

    wczorajszy odcinek byl doskonalym materialem do analizy - co powinna robic
    osoba, ktora nie zna sie na danym biznesie w zespole

    gdyby Jo zamiast biegac za kilenatmi po miedzy samochodami przypominala
    kolegom, zeby sprzedawali extras - pewnie by nie wyleciala z programu, bo jej
    zespol wygralby
    --
    ☺ I am too blessed to be stressed and too anointed to be disappointed
    Geniusze widza swiat z innego punktu widzenia niz pozostali ludzie i na tym polega ich tragedia.
  • 05.04.06, 16:50
    Dzis kolejny odcinek... zakupy ciuchowe ;-)... w zapowiedziach cos pokazuja,ze
    Sharon nie bedzie za pomocna dla grupy... no ale zobaczymy jak calosc bedzie...
    jeszcze 5h...
  • 05.04.06, 21:13
    a widzialas mine Syeda jak tej pannie zapinal sukienke?? ;)))
  • 05.04.06, 21:17
    Ja widzialam i na ta scene najbardziej dzisiaj czekam. Niezly z niego pervert!
    W piatek ogladalam wywiad z Alanem Sugar, byl u J.Rossa i cos mi sie wydaje ze
    sposobu w jakim mowil o Sayed, ze to wlasnie on zostal apprentice'm.
  • 06.04.06, 09:51
    Mam nadzieje, ze to nie prawda! A jesli jednak toz to tragedia!
    Sayed jest jednym z moich faworytow do 'you are fired'. Moim zdaniem facet jest
    beznadziejny i Paul chyba zgodzilby sie ze mna bo go Sayed wczoraj niezle
    wkurzal :-)
  • 06.04.06, 11:19
    karolinazuk napisała:

    > Ja widzialam i na ta scene najbardziej dzisiaj czekam. Niezly z niego pervert!
    > W piatek ogladalam wywiad z Alanem Sugar, byl u J.Rossa i cos mi sie wydaje ze
    > sposobu w jakim mowil o Sayed, ze to wlasnie on zostal apprentice'm.

    ja tez mam nadzieje,ze Sayed nie wygra...

    ps. juz szukaja kandydatow na nowa serie, moze ktoras/ktorys sie zglosi...
    bedzie za kogo trzymac kciuki...
  • 06.04.06, 12:30
    Ja mam mieszane do niego uczucia. Na poczatku byl rzeczywiscie denerwujacy, ale
    teraz moim zdaniem "troche" sie wyrobil. Jestem coraz bardziej przekonana, ze
    to wlasnie on wygra, jest bardzo w stylu Alan Sugar, chlopak z East End z
    nieuprzywilejowanej rodziny, ktory do wszystkiego doszedl sam (przynajmniej tak
    twierdzi) a poza tym jest bardzo chetny do nauki i bedzie dozgonnie wdzieczny
    za kazda szanse. Im bardziej o tym mysle tym wiecej widze podobienstw miedzy
    nim a Tim'em z zeszlego roku. Ale moze sie myle...
  • 13.04.06, 00:19
    Widziałyście dzisiaj? Jakbym kopnęła tego Syeda w cztery litery, to by z East
    Endu do East Anglii doleciał. Nawet Whinging Sharon była od niego lepsza, choć w
    sumie nie dziwię się, że Sir Alan woli agresywnego sprzedawcę od miłej pani
    nauczycielki.
  • 13.04.06, 14:36

    Widzialam,widzialam,a jak sie wkurzam! Kopnij go ode mnie tez jak juz go
    dorwiesz!
    A zauwazylas jak on za kazdym razem powtarza slowa Alana,zeby mu sie
    przypodobac?! A te glebokie spojrzenia w oczy przy kazdym wychodzeniu z
    pokoju,uch...




    =======================================================
    ZMIENIC MIEJSCE TO ZMIENIC LOS.
  • 13.04.06, 14:44
    ja tez do tych kopniakow sie przylaczam... mam nadzieje,ze on nie wygra. jak sir
    alan chce sprzedawcy to niech ruth wygra...
  • 13.04.06, 15:46
    no to sie przylaczam do dyskusji bo tez wszystkie odcinki ogladalam.

    Saye wkur..a mnei niesamowicie!!! jest cholernie nieszczery, zaklamany i mam
    wrazenie ze wlasna matke by sprzedal byle tylko znalesc si ena szczycie- jest
    do tego bardzo chamski i agresywny.
    jako sales person moze i nalezy troche byc agresywnym ale w pozytywnym sensie,
    Saye natomiast ostro przegina i nie ma za grosz respect dla nikogo pomimo iz to
    slowo uzywa w srednio co 3-cim zdaniu.

    Ruth jest niezla. mysle ze sie wyrobila i na pewno jest bardzo effective sales
    person. tylko czy nie jest 'too fat' na apprentice? joking.. ;-))

    bardzo zaimponoawl mi (sorry nie wiem jak mu na imie) ten Murzynek (choc wyglad
    to on niestety ma bodyguarda im affraid..). Jest tez bardzo efektywny jako
    sales person i jest do tego taktowny i przyjemny w obyciu ;-)) nie
    jest 'bitchy' jak wiekszosc uczestnikow i generalnie bardzo przyjemny.

    wkurza mnei natomiast ten HR guy (znow nei pamietam imienia) jest niesamowicie
    pewny siebie wrecz arogancki i beznadziejny byl jak sie do kazdej kobiety w Top
    Shopie lepil w poprzednim odcinku. ughh..

    super byl comment asystentki Alana: masz do wyboru pomiedzy lier, planner and
    winger ;-))) mam nadzieje ze lier is next to go!!!
    Ewa
  • 20.04.06, 00:29
    Wlasnie obejrzalam Apprentice'a. Nie moge uwierzyc, ze Sayed 'is still there'!
    Znowu mu SAS musial powiedziec 'shut up'. Chyba co raz bardziej przekonuje sie
    do Ruth i zaczynam jej kibicowac.
  • 20.04.06, 00:43
    Rowniez uwazam, ze Ruth jaka jest, taka jest, ale kilkakrotnie udowodnila, ze
    ma glowe na karku i co jak co, ale o wlasny tylek potrafi umiejetnie zadbac.
    Tylko czy potrafi dzialac w grupie?
  • 20.04.06, 10:12
    Ruth nie jest team player ale tez sie do niej przekonalam. Zawsze cool &
    composed i radzi sobie dobrze z kazdym task. A Sayed'a to chyba jeszcze
    trzymaja bo jest dobry dla viewing ratings.
  • 20.04.06, 10:56
    Steph,
    a jak bys to wszystko powiedziala po polsku? :)
  • 20.04.06, 12:19
    basia,
    a co ma piernik do wiatraka?
  • 20.04.06, 15:24
    Ja tez kibicuje Ruth i mam nadzieje,ze Sayed wyleci w koncu... a widzieliscie
    jak Ruth jezykiem merdala ;-) ciekawe czy ona zdaje sobie sprawe jakie miny robi...
  • 22.04.06, 14:08
    Ruth jest po prostu ekspresyjna. :-) Myślę, że ona wygra, jest bez wątpienia
    najlepszym sprzedawcą w tej grupie, rzeczywiście świetnie radzi sobie z każdym
    zadaniem, a poza tym potrafi niepostrzeżenie przejąć kontrolę nad zespołem.
    Wydaje mi się, że Sir Alan szuka właśnie kogoś takiego.

    Sayeda nie znoszę, ale wcale się nie dziwię, że Tuan poleciał. Przecież już
    poprzednim razem prawie został zwolniony za brak inicjatywy, a teraz też usunął
    się na bok i nie zarobił bezpośrednio żadnych pieniędzy. Mam wrażenie, że już
    mu się nie chciało starać, jakby wiedział, że dla niego to koniec.

    Swoją drogą nie chciałabym dostać pracy jako "the apprentice". W gruncie rzeczy
    to niewiele więcej niż sprzedaż domokrążna, tylko presja nieporównanie większa,
    a pensja jak na warunki londyńskie wcale nie jakaś porażająca.
  • 24.04.06, 00:01
    tez sobie myslalm ze nieciekawa praca takiego Apprentica.. moze dlatego ze nie
    lubie sales jobs bo jakos tak kojarza mi sie z mniej niz przecietnymi osobami
    ptobujacymi na sile wcisnac mi jakis towar... a poza tym niestety ale Sir (???)
    Alan coraz mniej mi imponuje zeby nei powiedziec mierzi....

    stara sie jak moze aby program byl popularny i krzyczy i przeklina ale
    specjalnie sophisticated to on nie jest i bardzo latwo mozna go przejrzec. nic
    sie tez od jego 'boardroom speeches' jak na razi enie nauczylam, nie wiem czy w
    ogole zalozeniem programu jest ze powinnismy cos z nich wyniesc???

    Ruth jest ok, nothing special, po prostu bardzo efektywna sales person. i
    jeszcze podoba mi sie Aslam (ten murzynek, sory nei pamietam dokladnie imienia)
    jest taki lagodny i grzeczny a zarazem tez bardzo efektywny i do nikogo nic nie
    ma. ma w sobie taka lagodna perswazyjnosc i mam wrazenie ze on moze wiecej
    zaoferowac niz by sie z pierwszego wrazenia wydawalo.

    do srody! ;-) Ewa
  • 24.04.06, 17:37
    Witam,
    Tez sie wlaczam, bo ogladam z wypiekami podobno - wg mojego meza...
    Ogladalam rok temu i chyba mi sie bardziej podobalo, teraz nie moge sie pozbyc
    wrazenia, ze ci ludzie naprawde trafili tam z ulicy. Straszny poziom!
    I to podobno profesjonalisci. Nie mowie o samym jezyku jakim sie posluguja, ale
    o wszystkim. Lacznie z poziomem wiedzy... Jedynie w czym celuja to łokciówa.
    Straszne. Hindus wypadnie daje reke uciąć. NAwet się juz nim nie ekscytuję, bo
    szkoda czasu. Myślę, ze Ruth jest całkiem niezła i Paul - tylko obawiam się, że
    ma za mało gutts zeby zdobyc robote. Czekam do środy. Zobaczymy jak sobie
    poradza na tym jachcie...

    --
    "She may be the face I can't forget
    The trace of pleasure or regret
    Maybe my treasure or the price I have to pay..."
  • 26.04.06, 19:13
    syad jest chyba z pochodzenia Pakistanczykiem, a nie Hindusem...?
    Uwielbiam ten program i ciesze sie, ze jest takze "post-mortem" w postaci "The
    Apprentice-You're Fired".
    Nie mialam dobrego mniemania o Sairze z poprzedniej serii, ale niedawno czytalam
    wywiad z nia, w ktorym opowiadala, jak odmowila poslubienia nieznanego jej
    mezczyzny, wybranego przez rodzicow, i jak jako jedyna corka majaca trzech braci
    walczyla o rowne traktowanie, i teraz widze ja w innym swietle.
    --
    It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger acorn when, deep
    down, it is an oak.
  • 26.04.06, 21:04
    Sayed jest chyba z Bangladeszu o ile dobrze pamietam, bo nie omieszkal kilka
    razy zwierzyc sie klientom z tego przy okazji wspominajac, ze wychowal sie na
    East Endzie, co jest naprawde wzruszajace ;-)
    Sairy za bardzo nie lubialam w poprzednich odcinkach ale przynajmniej
    docenialam ja, za silny charakter. Wlasnie dzisiaj na newsach pisali, ze
    dostala prace w BBC: news.bbc.co.uk/1/hi/entertainment/4946636.stm
  • 26.04.06, 23:07
    choc do konca nie bylam pewna czy go sir Alan wyrzuci... no to tylko 4 a za
    tydz... 2...
    ja bym widziala w finale Ruth i Ansell... Poul i jego "wiedza" o Rzymie .... ale
    stateczek byl fajny :-)
  • 26.04.06, 23:43
    Tak Syed jest z pochodzenia z Bamgladeszu. Nie moge uwierzyc ze tylko 2 odcinki
    zostaly. Wlasciwie nikomu nie kibicuje. Ruth nie jest najgorsza, ale do nikogo
    nie jestem zbytnio przekonana. W zeszlym roku bardzo dopingowalam James'owi (?)
    ale on odpadl wlasnie w przedostatnim odcinku, w ktorym byl interview.
  • 27.04.06, 10:51
    Tak, wczoraj pare razy wspomniano o bengalskim pochodzeniu S.
    Mysle, ze w wielu domach w calym kraju po wczorajszym werdykcie zabrzmialo
    gromkie "Yes!" - tak jak w naszym:-)
  • 28.04.06, 15:30
    > Mysle, ze w wielu domach w calym kraju po wczorajszym werdykcie zabrzmialo
    > gromkie "Yes!" - tak jak w naszym:-)

    W moim na pewno! Gromkie! :-) Choć podejrzewam, że gdyby nie próba oszustwa (sugestia niewrzucenia wszystkich biletów do kubełka), to Ruth zostałaby zwolniona.
  • 30.04.06, 14:07
    karolinazuk napisała:

    > Tak Syed jest z pochodzenia z Bamgladeszu. Nie moge uwierzyc ze tylko 2 odcinki
    >
    > zostaly. Wlasciwie nikomu nie kibicuje. Ruth nie jest najgorsza, ale do nikogo
    > nie jestem zbytnio przekonana. W zeszlym roku bardzo dopingowalam James'owi (?
    >
    > ale on odpadl wlasnie w przedostatnim odcinku, w ktorym byl interview.

    karolino,

    to sie do paula nie przekonalas???? :)

  • 30.04.06, 15:00
    Kasiu z przykroscia musze stwierdzic, ze nie tylko sie nie przekonalam, ale
    moja antypatia w stosunku do niego wyraznie sie poglebila. Z czworki, ktora
    pozostala zdecydowanie najbardziej nie lubie jego. Jest moim zdaniem zadufany w
    sobie i obludny, wydaje mu sie, ze wszyscy za nim przepadaja, ze jest szalenie
    zabawny itp itd. Juz tysiac razy bardziej wole Ruth, nawet ja o zgrozo(!!!)
    polubilam na swoj sposob.
  • 30.04.06, 15:21
    O zgrozo! Karolino! Polubilas Ruth???!!! :)
    no moze sie rzeczywiscie poprawila
    cos mi sie wydaje ze jest na najlepszej drodze zeby wygrac!

    --
    The best things in life aren't things
  • 30.04.06, 22:05
    wiesz tez mnie to martwi, choc sympatia to chyba jednak zbyt wielkie slowo; tak
    naprawde to nikomu nie dopinguje w tym roku (choc z wypiekami na twarzy
    ogladam :-)
  • 27.04.06, 14:54
    YES! YES! YES!! nareszcie ten palant Sayed is gone!!! byl beznadziejny i
    improwizowal i podlizywal sie Alanowi caly czas! a najgorsze ze Sir (ughh) Alan
    mial do niego 'personal weakness' i to bylo widoczne w kilku momentach..
    zupelnie nie rozumem gdzi eon w nim widzial te 'moments of brilliance/
    genious' ?????!!!! ogladalam kazdy odcinek i ani jeden nie zwrocil mojej uwagi!
    mysle ze Ruth wygra bp Paul nie ma wystarczajaco duzo haryzmy/ klasy/
    experience ale bedac facetem wydaje mu sie ze ma wieksze szanse.. tego murzynka
    uwielbiam, jest super grzeczny i efektywny tylko Sugar podejmuje decyzje a on
    jakby za nim nei przepadal (woli bezczelnych i hamskich typkow neistety..)
    my money are on Ruth! ;-)
    Ewa
  • 27.04.06, 15:18
    a u mnie bylo yes yes yes w koncu ile mozna bylo o trzymac???przyszly tydzien
    zapowiada sie bardzo interesujaco! i znow sroda 9 pm w domku :) jak grzeczna
    dziewczynka :)
    pozdrawiam
    kaska
  • 27.04.06, 15:54
    Bardzo chce zeby Murzynek wygral. Jest spokojny, sympatyczny a jednoczesnie
    efektywny. Bez zadnego fuss wokol siebie wykonuje wszystkie zadania, chociaz
    brakuje mu troche iskierki. Ruth jest bardzo 'overpowering i self-centred'.
    Osobiscie, nie moglabym pracowac ani z nia, ani z z Sir Alan. On wydaje mi sie
    troche przyglupi, bez oglady, taki troche David Beckham without looks; no chyba
    ze gra dla urozmaicenia programu.
  • 28.04.06, 15:32
    steph13 napisała:

    > Bardzo chce zeby Murzynek wygral.

    wysokieobcasy7 napisała:

    > tego murzynka uwielbiam, jest super grzeczny

    Dziewczyny, przestańcie pisać o człowieku "murzynek", to takie protekcjonalne. O Paulu nie piszecie "białasek".
  • 28.04.06, 15:30
    > my money are on Ruth! ;-)

    money IS
  • 28.04.06, 15:40
    Ja mam wrazenie, ze pomimo ze Ruth jest dobra, to Sir Alan chyba jej nie lubi
    zbytnio. Ona wydaje sie byc na 'automatic pilot', twarda ale jednowymiarowa
    (nie wiem czy takie slowo istnieje ale staaaaaram sie tlumaczyc z angielskiego).

    Jesli chodzi o 'Murzynka', to nie jestem pewna jego imienia - Anselm, czy cos
    takiego - i stad okreslam go w/g koloru skory.
  • 28.04.06, 18:02
    Dzieki, Hanula, dobrze to ujelas.
  • 29.04.06, 21:54
    > Ja mam wrazenie, ze pomimo ze Ruth jest dobra, to Sir Alan chyba jej nie lubi
    > zbytnio. Ona wydaje sie byc na 'automatic pilot', twarda ale jednowymiarowa

    Ja też mam wrażenie, że on za nią nie przepada. Wydawało mi się, że to ją zwolni. Z fragmentów jego rozmowy z doradcami widać było, że wrednego Syeda lubi bardziej. Trochę to rozumiem, też uważam, że Syed miewał przebłyski świetności - chociażby to wciągnięcie do biura nieruchomości dwóch przechodniów i wynajęcie im mieszkania. Ale jednocześnie robi potworne głupoty (wynajmując mieszkania dwa razy nie wziął ze sobą kluczy!!). A już zupełnie nie do przyjęcia dla mnie jest to, że żyje kłamstwem i oszustwem. I myślę, że pogrążyła go właśnie propozycja, żeby nie wrzucić do kubełka biletów bez nazwiska; gdyby nie to, chyba Ruth by nie przetrwała. No bo fakt, sprzedawczyni jest z niej genialna, ale rzeczywiście brak jej kreatywności, co zresztą sama przyznała.
    Ciekawa jestem, co się będzie działo w kolejnym odcinku, bardzo podobały mi się zajawki. Szczególnie fragment rozmowy z Paulem: "I can get on with anyone on any level." - "You're not getting on with me". :-)

    > nie jestem pewna jego imienia - Anselm

    Ansell Henry.
    Tu jest strona "The Apprentice 2" na BBC, są tam wszyscy kandydaci:
    www.bbc.co.uk/apprentice/
    Również w Wikipedii:
    en.wikipedia.org/wiki/The_Apprentice_(UK_series_2)
  • 29.04.06, 20:01
    My money ARE on MURZYNKU za wygra! ;-)))))
  • 03.05.06, 22:58
    ... no to final za tydzien...
  • 03.05.06, 22:59
    No i sie zaczelo- walka pomiedzy dwoma kobietkami i tak trzymac :)
  • 03.05.06, 23:03
    nam się właśnie udało obejrzeć jakiś odcinek i stawiam na blondynę, jakoś mnie
    ta druga denerwuje:)
    --
    Jagienka i Dominik nowe zdjęcia, patriotyczne;)
  • 03.05.06, 23:38
    Nas tez Ruth wkurza, rozdziawia sie i buraczy za czesto:)

    --
    ...
  • 04.05.06, 00:10
    Ja sie bardzo ciesze, ze Paul wreszcie odpadl. W tym odcinku pokazal
    swoje "true colours". Ja od prawie samego poczatku go nie lubilam bo byl bardzo
    nadety i obludny. Z tego jak on sie kreowal przez ostatnich 10 odcinkow do tej
    pory nie moge uwierzyc, ze on zarabial do tej 25k. I dobrze go okreslila jedena
    z osob, ktora przeprowadzala z nim rozmowe, w najblizszym Peugeot mozna znalesc
    4 takich jak Paul z czego 3 bedzie w lepszym garniturze. Tak poza tym to tez
    chcialabym aby Michelle wygrala, w tym odcinku zrobila na mnie bardzo dobre
    wrazenie.
  • 04.05.06, 01:18
    A ja jestem zaskoczona wynikiem. Przed obejrzeniem tego odcinka myślałam, że odpadnie Michelle i Ansell, a po obejrzeniu wszystkich rozmów - że odpadnie Ruth i Paul. :-)
    Też bym stawiała na Michelle. Mojej sympatii ona nie wzbudza, ale wydaje mi się, że Sir Alan ją lubi.
  • 04.05.06, 12:42
    a najsmieszniejsze jest to ze Ruth & Michelle sie bardzo lubia i fajnie si eze
    soba dogaduja a teraz beda musialy przeciwko sobei walczyc (pamietam jak w
    jednym z odcinkow nawzajem sie bronily in the boardroom).

    Paul's zupelnie nei moglam scierpiec i zastanawiam sie jak mozna byc takim
    napuszonym i pewnym siebie majac tak malo do zaprezentowania?? ciekawe czy on
    sam po obejrzeniu tego odcinka i comments ze strony interviewers zmieni zdanie
    o sobie choc troche?? choc znajac ten typ to raczej nie...

    a ostatni odcinek moze byc troche meczacy bo znow 'geniusz' Saeed zamierza sie
    wymadrzac! ale zobaczymy.. mam nadzieje ze Michelle wygra choc troche ze
    skorpiona to ona w sobei ma bo nigdy nie pokazuje emocji...
  • 04.05.06, 22:50
    > a najsmieszniejsze jest to ze Ruth & Michelle sie bardzo lubia

    Ja nie wiem, czy "lubiły" nie byłoby tu odpowiednim określeniem. :-) Jak się okazało, że to one dwie będą w finale, spodziewałam się, że chociaż popatrzą na siebie, uśmiechną się, takie wielkie przyjaciółki; a one siedziały nad tym stołem jak nad trumną i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że na naszych oczach przyjaźń zmieniła się w rywalizację.
  • 05.05.06, 14:20
    co do przyjazni to tak naprawde okaze sie po ich zachowaniu w boardroom w
    nastepnym odcinku.. ale fakt, jakos tak nie moglam oprzec si ewrazeniu ze
    Michelle siedziala w tej taxowce i nic zupelnie nie mowila.. cisza taka.. Ruth
    pelna adrenaliny jak to ona zwykle nawijala i opowiadala o swoich wrazeniach
    natomiast Michelle.. taki cichy skorpion.. naprawde trudno ja rozgryzc..

    smieszny byl komentarz tego starszego goscia od Alana co ich obserwowal przez
    10 tyg 'mam wrazenie ze ona was wszystkich uwiodla'..
    jest bardzo ladna i stad moze ten jego komentarz ale do konca to sama nei
    potrafie jej rozgryzc... (??)
  • 05.05.06, 14:29
    wysokieobcasy7 napisała:

    > ale fakt, jakos tak nie moglam oprzec si ewrazeniu ze
    > Michelle siedziala w tej taxowce i nic zupelnie nie mowila.. cisza taka..
    Ruth
    > pelna adrenaliny jak to ona zwykle nawijala i opowiadala o swoich wrazeniach
    > natomiast Michelle.. taki cichy skorpion.. naprawde trudno ja rozgryzc..

    Dla mnie w zachowaniu Michelle nie bylo w tym przypadku nic do rozgryzienia.
    Wygladal na bardzo przejeta, ze udalo jej sie dojsc tak daleko. Uwazam to za
    normalna reakcje, ja tez bym nie nawijala tak jak Ruth.
  • 10.05.06, 16:02

    Dzis ostatni odcinek, a po Sir Alanie -Martha Stewart-bilionerka(self-made) i
    jej program.
    Milego kibicowania faworytom!

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Before I judge someone,let me walk a mile in their shoes...
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
  • 10.05.06, 16:15
    mimbla.londyn napisała:

    >
    > Dzis ostatni odcinek, a po Sir Alanie -Martha Stewart-bilionerka(self-made) i
    > jej program.
    > Milego kibicowania faworytom!
    >
    > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    > Before I judge someone,let me walk a mile in their shoes...
    > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


    ale to chyba tylko na platnych stacjach czy tez na bbc?
  • 10.05.06, 17:10
    Ja stawiam na Michelle.
  • 10.05.06, 22:06
    stawiam na Michelle! Alan lubi jej 'difficult childhood' background...
  • 10.05.06, 23:56
    no i prosze- wygrala Michelle.. tak myslalam bo wbrew pozorom (glownei uroda ;-
    ) 'przypomina' ona w pewien sposob Alana ie difficult childhood, ambitna,
    ciagle chce wiecej, przeklina ;-)).. on dopiero pod koniec zdal sobie sprawe z
    tych podobienstw mysle, wczesniej bardziej skupial si ena Saeedzie i Paulu
    (dwoch palantow do kwadratu!).

    zaskoczylo mnie tylko kryterium jakim sie kierowal przy wyborze 'my instinct
    tells me...'. przeciez w swiecie businessu nie nalezy kierowac si einstynktem,
    przeczuciem etc. to wlasnie powiedzial jeden z Alana doradcow do Michelle
    podczas interview odcinka.. a tu sam Alan sie 'gut feeling' kieruje no prosze ;-
    )))

    one way or another- wybral najladniejszego kandydata ;-)))))))
  • 11.05.06, 08:42
    a tak naprawdę to co robi taki Apprentice? bo wydaje mi się że jeśli ma się
    uczyć to Badger już wszystko wie i ciągle to podkreśla...
    --
    Jagienka i Dominik nowe zdjęcia, patriotyczne;)
  • 11.05.06, 11:06
    Michelle bedzie odpowiedzialna za 'disposing of old computers'. Ruth rowniez
    zostala zatrudniona jako sales manager. To wiadomosci z porannej TV.
  • 11.05.06, 16:00
    Dobrze, ze sie juz ten program skonczyl, bo ja jak nie ogladam z reguly za duzo
    TV to sie od tego Apprentica uzaleznilam...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.