• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 20.04.06, 20:58
    przymierzamy sie do kupna mieszkania, tylko sobie mysle, jak to tutaj jest z
    bankami, czy jest wymagana min. ilosc lat, ktre trzeba spedzic w kraju, zeby
    dostac kredyt? moja kolezanka, zeby kupic laptop na raty musiala sie wykazac
    min. trzyletnia historia kredytowa w UK.
    jak to jest z kredytami hipotecznymi. wiem, ze stosuja tutaj skoring i ze
    biora pod uwage wiele roznych czynnikow, ale czy sa takie zelazne zasady,
    ktore trzeba spelnic, zeby sie starac?
    bede wdzieczna za info, jesli ktoras z was jest zorientowana.
    jesli chodzi o zarobki to mamy w sumie niezle, ze zdolnoscia do splaty kredytu
    na pewno nie byloby problemu.
  • Ja dostalem quote na mortgage z HSBC po 3 m-cach pobytu w UK. Dobrze jest
    wczesniej zadbac o rejestracje na liscie wyborcow i miec NIN. A zeby zbierac
    punkty w agencjach kredytowych trzeba wyrobic sobie karte kredytowa i
    odpowiednia nia "pracowac". Zeby dostac kredytowa nie mozna o nia aplikowac, bo
    mozna zebrac punkty karne. Najpierw trzeba wyrobic porzadna debetowa, np
    Barclays Connect i nia popracowac 1 miesiac. Potem przeniesc konto do innego
    banku, np. HSBC i przy zakladaniu poprosic o opcje z karta kredytowa. Jak sie
    ma karte, wazne zeby splacac minimum i wykorzystywac limit w ok. 80%. Zbyt duzy
    niewykorzystany limit obniza punktacje. Majac karte mozna wziac kredyt np. na
    miesiac (na dluzej tylko gdy jest 0%) laptop czy nawet na samochod. Dalej nie
    wiem, sam bede sie niedlugo staral o mortgage na najlepszych mozliwych
    warunkach.
  • 20.04.06, 21:53
    well, konto mam otwarte w Barclays od dwoch lat, od razu dostalam karte
    debetowa i kredytowa, bez pytania, sami mi dali. Czasmi wykorzystuje limit,
    czasami w tylko 10%, generalnie korzystam z niej i splacam calosc co miesiac.
    moj maz korzysta bardzo malo z kk.

    moze warto udac sie do banku i porozmawiac z doradca, ew. moglby chyba nam
    powiedziec na ile mamy szanse. ktos nam kiedys wyliczal tak mniej wiecej, w
    HSBC, jak zakladalismy joint account ale to bylo tylko tak na podstawie
    dochodow, nie robili zadnego scoringu i nie sprawdzali naszej histori kredytowej.

    jak bys co, to daj znac jak ci poszlo.
  • niedawno, przy okazji zakłądania ISA pani w HSBC namówiła mnie na kwotację
    mortgage- z ciekawosci zgodziłam sie, bo tez przymierzamy sie do kupna domu.
    pani powiedziała, ze o szczególacvh najlepiej zebym porozmawiała z ich mortgage
    advisor, ale generalnie ona nie widzi przeszkód. w tamtej chwili miałam za sobą
    9-miesięczną histroie 'bankowa', od początku uzywam karty kredytowej -
    swiadoma, ze musze sobie wypracowac historię kredytową. mysle, ze moim duzym
    plusem było załozenie ISA (i przelanie jednym ruchem całej kwoty z bieżacego
    konta ;-))- ale z drugiej strony pani robiła kwotację na kredyt tylko na mnie i
    na kwotę 220k, więc pozwoliłam sobie myslec bardzo pozytywnie i jak tylko
    dostane kontrakt na stałe (pod koniec maja mam interview), zacznę intensywnie
    szukać domu.
    moj tzw mąż własnie dostał swoją kartę kredytową - założył ją własnie po to, by
    kolekcjonowac historię kredytową do mortgage
  • Wazne jest aby miec udokumentowane ze sie ma stala prace i czysta historie
    kredytowa.
    Pozycza ci gora 3.5 razy pensja, wiecej zwykle dla FTB nie pozyczaja, za duze
    ryzyko.
    My kupowalismy pierwszy dom prawie 7 lat temu, bylam wtedy swiezo po studiach
    tutaj,nie bylo problemu.
  • czesc evian,
    w naszym przypadku ( a z tego co sie orientuje to tyleprzypadkow ile ludzi..)
    barclays dal nam kredyt po poltora roku udokumentowanego pobytu w anglii
    bylismy self employed, ale nawet ksiazek z pierwszego roku dzilanosci nie
    milismy, tylko potwierdzenie od ksiegowego (a w innym banku wymagali wtedy
    ksiazek z dwoch lat...) standardowo pozyczaja 10 x twoje zarobki, kart
    kredytowych wtedy nie uzywalam oprocz okazjonalego kupna biletu na samolot,
    limit tez mialam niski, na twoim miejscu umowilabym sie na spotkanie w swoim
    banku, bo wszystko rozpatruja bardz indywidualnie, 100 tys pytan....potem
    pochodz po brookerach( przy prawie kazdej agencji jest takowy)i rozejrzyj sie
    czy ci ktos inny da wogole i czy leprzy deal.Dopoki sie nie umowisz nie
    bedziesz wiedziec. Ostatnio prawie sila wypchnelam kolezanke bo byla pewna ze
    nie dostanie...i co? ma juz swoj domek... powodzenia , w razie pytan pisz na
    edzior1.
  • Gdzie ci pozycza 10 razy zarobki?? Sredni przelicznik na dzien dzisiejszy jest
    3.5 razy 3.75, niby jak mialabys splacac pozyczke 300,000 z pensja 30,000
    rocznie? Miesiecznie majac mortgage na 5% musialabys splacac 1700 funtow
    miesiecznie, jak to niby zrobic z takiej pensji?
    Przy 4% rate splata bylaby 1600, roznica niewielka.
    POza tym teraz maja obowiazek patrzec na inne wydatki jakie ma dana osoba nie
    tylko na zarobki.

    Zarabiajac np 30,000 nie pozycza ci wiecej niz 120,000, nawet mniej, wydatki
    miesieczne na splaty bylyby okolo 700 a pensja miesieczna po podatku jakies
    1700, logiczne ze na wiecej nie stac. Musza tez brac pod uwage zmiany stop
    procentowych, dlatego nawet 120,000 osoba z 30,000 by nie dostala chyba ze
    poszli na self-certification mortgage i wzieli takie ryzyko sobie na glowe.
  • no właśnie też się zdziwiłam że 10x zarobki;) przecież to nie miałoby sensu,
    zresztą Basiu ładnie to wytłumaczyłaś.
    I jeszcze warto byłoby napisać o depozycie (zwykle ok 5-10% wartości domu)i
    różnych opłatach manipulacyjnych+prawniczych które też nie są małe.
    --
    Jagienka i Dominik
  • 21.04.06, 10:22
    my nie chcemy sie zapozyczac maksymalnie, bo uwazam, ze to jednak pewne ryzyko,
    jesli jedno straci prace etc. rozne sa sytuacje. chcemy wziac jakies 2x wspolne
    zarobki.
    wiecie, ja bylam pewna, ze musimy czekac trzy lata, zeby ubiegac sie o kredyt.
    musze mojego meza wyslac do banku na rozmowe, bo on ma wieksze dochody, plus
    jakies rozne konta lokacyjne w swoim baku etc. ja chyba otworze sobie ISA tak,
    zeby miec wiecej punktow.
  • 10 razy to moglo byc po prostu 2 razy po 5 razy, przy dwoch osobach, Czasem
    moga dac 5-krotna wartosc. Mnie natomiast intersuje szukanie tanszego mortgage
    przy wiekszym depozycie. W HSBC mi powiedzieli, ze czy wplace 5% czy 30%
    depozytu to oprocentowanie bedzie takie samo, ale w innych bankach to moze miec
    znaczenie. No i potem wazne sa opcje splacania. Np. jesli spodziewacie sie ze
    malzonek zacznie pracowac po roku, to warto wtedy szybciej splacic kredyt, a
    nie zawsze mozna, bo przeciez bank zarabia na zadluzeniu.
  • Owszem, dadza wiecej ale jesli masz juz odpowiednie zabezpieczenie. KIedy
    kupowalismy drugi dom a sprzedawali pierwszy, wnosilismy na kupno nowego domu
    depozyt w kwocie 50%, wiedzieli wiec ze mamy sporo equity zawartej w domu, wtedy
    mozna troche ryzykowac.
    Ale bank z prawdziwego zdarzenia nie pozyczy 5 razy pensja. Chyba ze tak jak
    pisalam, ktos wybiera Self Certification mortgage ktora jest drozsza, nie wymaga
    wlasciwie zadnych dowodow dochodu (normalnie u self employed wymagaja 3 lata
    dobrze prowadzonych accounts) i pozycza wiecej, sporo przy tym ryzykujac.

    Bo logicznie biorac jak splacac na przyklad mortgage 300,000 przy dochodach 10
    krotnie nizszych:))))
    A 5 krotnie oznaczaloby ze majac zarobki 30,000 i pozyczajac 150,000, splacamy
    900 funtow miesiecznie, przynoszac do domu 1700. Malo rozsadne, i niemozliwe
    przy zwyklej mortgage. Wystarczy ze bank zwiekszy stopy procentowe o 1% i splaty
    wynosza wtedy 1000. Wlasnie takie przypadki odnotowywane sa najczesciej w
    statystykach home reposessions.
    Sa tez rozni providers ktorzy dadza ci nawet 15 razy tyle ale policza sobie za
    to w odpowiednim czasie, no i dzialaja niezgodnie z zasadami ktore wyznaczone sa
    przez CML.
  • Oststnio tez rozgladalismy sie za mortgage. Na razie planujac. Rozmawialismy ze
    znajomymi, ktorzy robili poszukiwania rok temu i kupili dom. Znajoma ta jest
    osoba dosyc drobiazgowa i solidna (tak jak ja:) ) i oto jej uwagi:
    1. Korzystniejszy mortgage mozna uzyskac u brokera niz nawet w swoim banku.
    Brokerzy czesto posiadaja "umowy" z bankami, ktore udzielaja wtedy mortgage na
    korzystniejszych warunkach. Banki maja swoje ustalone zasady dla public. nie
    zawsze najbardziej korzystne.
    2. Dobry broker ma rozeznanie na rynku mortgage i potrafi dobrac
    najkorzystniejsza opcje dla Ciebie.
    3. Na brokerow tez trzeba uwazac. Zly broker przymyka oczy na twoja zdolnosc
    kredytowa. A to Ty podpisujesz oswiadczenia na bankowych papierach i odpowiadasz
    za to, co oswiadczylas.
    4. Dobry broker nie pobiera oplaty (ma placone przez bank od kredytu)
    5. Lepsze warunki martgage mozna uzystakac przy minimum 30% depozycie wlasnym.
    6. Po dwoch latach zaleca sie remortgage (stan na dzien dzisiejszy).

    Mam "namiary" na dobrego brokera, z ktorego korzystali moi Angielscy znajomi i
    my tez zamierzamy skorzystac. Mam wyksztalcenie finansowe i juz sama rozmowa
    przez telefon utwierdzila mnie w przekonaniu o fachowosci tego brokera. Jesli
    ktos potrzebuje, moge podac dane na priv email.

    Pozdrawiam

    Liley
  • Jak już kiedyś pisałam, mój brat dostał po 6 miesiędcznym pobycie w UK. 3,5
    razy zarobki, zapłacił 10% depozytu.
  • My dostaliśmy 4x zarobki, przy 5% depozytu. Jesteśmy w UK od roku.
    Vereena
  • Dom zakupiony po ok. 1,5 roku pobytu. Nie posiadamy nawet kary kredytowej
    (wylacznie debetowa), bo nigdy nie byla nam potrzebna, a problemu z kredytem
    zadnego. Niezalezny doradca finansowy pomogl nam w wybraniu najlepszej opcji,
    decyzje o przyznaniu mortgage dostalismy w ekspresowym tempie.

    Najwazniejsze to miec stala umowe o prace i wystapic o mortgage adekwatny do
    zarobkow (najlepiej z jakims tam wkladem wlasnym). Nie powinno byc problemow.
  • 21.04.06, 20:06
    bede wdzieczna jak mi przeslesz. pozdrawiam
  • tu edyta,
    cos z tym 10 razy sie pomylilam po logicznym wytlumaczeniu faktycznie
    bzdura......., ale niekonicznie trzeba miec stala prace, i nie trzeba brac
    self certified morgage, oplaty, prawnik, plus znaczki podatkowe( ja to tak
    nazywam)to pare tysiecy i plus oczywiscie depozyt najlepiej 10 %, zalezy tez
    ile masz na koncie czy widac ze wypruwasz sie ze wszystkiego czy zostaje ci
    jescze sporo, zalezy tez na ile lat bierzesz pozyczke, duzo tych zalezy
    zalezy...
  • 21.04.06, 21:10
    Broker czy IFA ktory pobiera fee jest niezalezny, taki o ktorym piszesz dziala
    ze wzgledu na commission ktora dostaje od banku i przez to nie jest do konca
    niezalezny. Czasem oferty ktore niosa ze soba wieksza prowizje dla brokera beda
    przez niego chetniej sprzedawane. Ja z zawodu jestem analitykiem finansowym i
    wolalam zrobic sama przeglad ofert bankow, zawsze udawalo sie znalezc cos
    dobrego. Nie ma cudow, wszyscy walcza o klienta i mozna sie potargowac:)
  • Ja mam jedno pytanie, ktore nie daje mi spokoju. Tak sobie rzucasz kwotami i
    ratami do splacania, a nigdzie nie piszesz na jak dlugo ten kredyt... W UK
    jeszcze nie bralem, natomiast w Polsce raty przy 10 latach wychodzily mi ponad
    dwa razy wyzsze niz przy 30 latach.
    (Owszem, rozumiem ze finalna kwota zaplacona jest wyzsza, ale przy pierwszym
    mieszkaniu to nie zawsze ma znaczenie, a czasem w ogole nie ma znaczenia jak sie
    nie ma zamiaru dlugo takiej nieruchomosci trzymac).

    Czy w Wielkiej Brytanii jest jakis standardowy okres, na ktory bierze sie kredyt?

    Przy okazji, rozne banki maja rozne oferty, na przyklad HSBC w swoim czasie mial
    oferte dla absolwentow - jesli legitymowalo sie ukonczonymi studiami, to
    pierwszy kredyt hipoteczny dostawalo sie bez problemu do 4-ro krotnej wysokosci
    zarobkow. Zakladali chyba, ze ludzie po studiach beda sie pieli wyzej, wiec nie
    beda mieli problemu ze splatami :)
  • latarnik - standardowy czas pozyczki - 25 lat, choc teraz coraz czesciej 30

    ano tak, HSBC dawal 4 razy zarobki absolwentom i jeszcze nie trzeba bylo mic zadnego wkladu wlasnego.
  • hsbc chyba nadal tak daje - bo mnie pytano, kiedy skonczyłam studia,
    wspominając własnie o tej opcji
  • Mi sie wydaje ze czas splaty jest najwazniejszy gdy sie planuje sprzedaz domu i
    kupno nowego np. po 10 latach. Mysle, ze bardziej oplaca sie sprzedac dom w
    100% splacony niz splacony czesciowo, w ogole chyba latwiej sprzedac splacony
    dom. Dlatego lepiej kupic tanszy pierwszy dom zeby mozna go bylo splacic np. w
    10 lat, a potem kupic wiekszy. Poza tym przy krotszym okresie splaty koszt
    calkowity jest znacznie mniejszy.
  • W UK caly rynek nieruchomosci opiera sie na tym ze glownie sprzedaje sie domy
    niesplacone:))) Emeryci maja splacone domy, nie ludzie w wieku 30-40 lat. To
    norma sprzedawac niesplacony dom aby kupic wiekszy i nie ma w tym nic dziwnego
    ani nie ma przez to jakichs dodatkowych kosztow.
    My sprzedalismy dom splacony w 3/4, kupilismy nowy, wiekszy na ktory dzieki temu
    mielismy polowe depozytu.
  • Zreszta to w ogole nie tak, bo przeciez domy sa akurat splacone - poprzedni
    wlasciciele pieniadze dostali :) To kredyt jest niesplacony, ale oczywiste jest,
    ze z pieniedzy ze sprzedazy domu najpierw sie splaca reszte kredytu, a dopiero
    pozostale zostawia dla siebie przeciez.

    No i ekonomicznie sensowne jest wlasnie kupienie drozszego domu i sprzedanie
    przed koncem splaty kredytu, niz kupowanie jak najtanszego, zeby tylko sie
    wyplatac z kredytu przed sprzedaza. W uproszczeniu, wartosc domow rosnie
    procentowo, wiec (zakladajac ze w zadnym przypadku nie przeplacilismy kupujac)
    wiekszy zysk bedziemy mieli ze sprzedazy drozszego domu, niz tanszego.
    Oczywiscie, do tego dochodza warunki kredytu, jesli na nizszy kredyt uda sie
    uzyskac wyraznie korzystniejsze warunki, to ta oplacalnosc sie moze zmienic.

    A tak w ogole to jestem ciekaw ile sie jeszcze naucze o tutejszych zwyczajach w
    trakcie kupowania swojego pierwszego domu w UK. W Polsce mialem latwiej, bo
    wczesniej w rodzinie bylo troche przeprowadzek i zakupow nieruchomosci, wiec
    wiedzialem co i jak, a tutaj to terra incognita :)
  • Chyle czola przed wasza modroscia w tej materii, ale i tak mam watpliwosci.
    Podejrzewam ze kwota jaka mozemy uzyskac przy sprzedazy niesplaconego domu nie
    jest liniowo zalezna od wielkosci equity, mysle ze ta zaleznosc jest bardziej
    wykladnicza, tzn im blizej splaty, tym bardziej rosnie return on investment.
    Ale moge sie mylic. Poza tym wydaje mi sie ze efektywne oprocentowanie kredytu
    jest wyzsze przy dluzszym terminie splaty, bo ryzyko wyzsze. Co do zwrotu z
    inwestycji, to pewnie duzo zalezy od latwosci sprzedazy lub wynajmu pierwszego
    domu. Dom za 180K poza Londynem chyba latwiej sprzedac niz taki za 300K,
    zakladajac ze oba sa w dobrej dzielnicy. Ba, jak sie taki dom przerobi czy
    rozbuduje, to moze byc trudniej sprzedac. A tak a propos rozbudowywania, czy
    ktos o tym myslal? Maly domek + duza dzialka + ekipa budowlana z Polski = duzy
    domek i potencjalnie wiekszy zysk przy sprzedazy.
  • Edgar, wiele osob o tym mysli, my wlasnie czekamy na zgode z planning
    department, budowa zacznie sie w czerwcu, dosc spora rozbudowka. Ekipa z Polski:)

    Co do splaty kredytu, na poczatku splacasz glownie interest, mniej kapitalu, im
    dalej tym proporcje sie zmieniaja. Ale jesli moja mortgage juz teraz kosztuje
    mnie ponad 1000 miesiecznie na 25 lat to gdybym miala zmienic term na 10 lat nie
    mialabym z czego oplacic rachunkow, poza tym chce jechac na wakacje i takie tam.
    I tak splacimy zanim skonczymy 55 lat, kazdy bonus grudniowy idzie w mortgage.

    Jesli chodzi o latwosc sprzedarzy, najtrudniej ida domy od 500K do 600K bo od
    500 stamp duty tax wzrasta do 4%. To samo dotyczy domow okolo 250K bo wzrasta do
    3%. My niestety musielismy placic 3% bo daleko bylo od nizszego progu.
    Poza tym tak jak latarnik napisal, kredyt przenosisz na inny dom i tyle.
    Gdybym miala przez 10 lat nie zmieniac domu to pewnie mialoby to sens.

    Przebudowki sie oplacaja bardzo, ludzie chca miec wiecej miejsca i takie domy
    zwykle lepiej schodza.
  • ...tak sie akurat zlozylo, ze po paru dniach od tego watku i ja zaczelam sie
    interesowac mortgage. Weszylam w bankach..i one tu sa powsciagliwe. Zajrzalam na
    podana tutaj ( lub watku kupowanie domu) www i stamtad znalazlam link do
    mortgage advisors. Zdziwilam sie bardzo, bo dostalam oferte nieco dziwna,
    podejrzliwa. Aby dostac mortgage i to duzy wystarczy, ze zlozymy oswiadczenie,
    ze bedziemy splacac mortgage. Zadnych dokumentow poswiadczajacych dochody... to
    te z mortgage dla self-employed.... Dostalam dokumenty e-mailem przed chwila.
    Jeszcze nie zdazylam ich przejzec. Zostawiam to na wieczor. Czy mielsiscie do
    czynienia z takiedo typu mortgage? Dla mnie brzmi to co najmniej dziwnie...
    zaraz ide sprawdzac ta firme na necie.
  • ...oni sie tak nazywaja i wywieraja dobre wrazenie swoja www... czy ktos mial z
    nimi do czyneinia?

    www.millfield-partnership.co.uk/
  • To po prostu zwykla self-certification mortgage, nie powinni jej w ten sposob
    tak latwo sprzedawac. Wlasnie dla self-employed, ale drozsza od zwyklych bo
    wiecej w niej ryzyka dla banku. Polega sie na credit history a nie proof of income.
  • edgar2005 napisał:

    Mysle, ze bardziej oplaca sie sprzedac dom w
    > 100% splacony niz splacony czesciowo, w ogole chyba latwiej sprzedac splacony
    > dom.

    jest o tyle latwiej, ze wtedy nie jestes w tzw lancuchu, czyli mniejsze prawdopodobienswo, ze sie to wszystko rozwali, bo gdzies po drodze w ktorejs czesci "lancucha", bank komus odmowi kredytu itp.


    Wszyscy pisza o tym ,jak to sie oplaca kupowac mozliwie najdrozszy dom, zeby miec potencjalnie najwiekszy zysk. To juz chyba nalezy do przeszlosci. Poza tym, jesli to jest twoj jedyny dom, to co to za zysk? Wszystkie inne domy tez juz poszly w gore, wiec twoja sila nabywcza tez pozostala na tym samym mniej wiecej poziomie. Jesli natomiast 10 lat temu kupilo sie 40 domow komunalnych za grosze i teraz sie je sprzeda, to to oczywiscie jest czysty zysk. Tylko nie wiem, jak tacy ludzie spia w nocy, bo dzieki nim mlode rodziny nie moga sobie pozwolic na kupno pierwszego domu, takie ceny wysrubowane :))

    Nie wiem, czy zauwazyliscie nowy trend pod tytulem "mortgage overpayments"
    jesli sie nadplaca na srednia pozyczke 100 miesiecznie, obniza to znacznie odsetki do splacenia i skraca czas pozyczki
    ponizej kilka kalkulatorow dla tych, ktorzy chca sie pobawic

    new.egg.com/visitor/0,2388,3_...w_1028,00.html
    www.moneyforums.co.uk/mortgage_calculator.php
    www.jeacle.ie/mortgage/

    Pozdrawiam

    Catriona



  • 06.05.06, 23:32
    4 razy zarobki Waszej pary? bo Woolwich daje 4 x zarobki jednego +1 zarobki
    drugiego...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.