Dodaj do ulubionych

Oczom nie wierze

08.07.06, 23:00
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=44833520&v=2&s=0
Nie chcialam kontynuowac tego watku na "modzie", bo w koncu nie jest to temat
na tamto forum.

Jestem w glebokim szoku. Nie wazne, czy ta historia jest prawdziwa, czy
zmyslona, ale czytam, czytam i oczom nie wierze. Czy ten kraj jest w srodku
Europy w XXI wieku????

Za podgladanie kobiet w przebieralni idzie sie na Sex Offenders Register. To
jest sprawa dla policji, i do "naming & shaming" w mediach. Ja nie moge
uwiezyc, ze w srodku Europy, w XXI wieku, jedyne, co kobiety (!) maja na ten
temat do powiedzenia, to - w najlepszym wypadku - "bym mu przylozyla" (?!?!)
a w najgorszym - "jak by byl mlody i przystojny to inna sprawa", albo - o
zgrozo - glupkowate dowcipy, ze ktoras to "podnieca"?!?! Czytam tez od czasu
do czasu, jak to ktoras sie natnie na ekshibicjoniste w parku, i sie na
niego "wydrze". Ja po prostu nie moge uwierzyc, no nie moge, ze to wszystko
sie dzieje w europejskim kraju.
--
------
I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
Obserwuj wątek
    • hanula Re: Oczom nie wierze 08.07.06, 23:14
      > Jestem w glebokim szoku. Nie wazne, czy ta historia jest prawdziwa, czy
      > zmyslona, ale czytam, czytam i oczom nie wierze. Czy ten kraj jest w srodku
      > Europy w XXI wieku????

      Zszokował cię fakt, że facet podglądał dziewczynę w przymierzalni, czy komentarze w tym wątku?
      • jaleo Re: Oczom nie wierze 08.07.06, 23:20
        hanula napisała:

        > >
        > Zszokował cię fakt, że facet podglądał dziewczynę w przymierzalni, czy
        komentar
        > ze w tym wątku?

        Ogolna mentalnosc, ktora sie wyczuwa w tonie tych wypowiedzi. To, ze facet
        podgladal kogos w przebieralni, to sie moze zdarzyc wszedzie.

        --
        ------
        I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
    • violus22 Re: Oczom nie wierze 10.07.06, 14:55
      :))))) Jaleo wyluzuj.

      Czy gdyby Tobie przytrafila sie taka historia, to zaraz po ukamieniowaniu
      podgladacza ile czasu zajeloby Ci nabranie dystansu do tej sprawy? Po jakim
      czasie potrafilabys sie zwyczajnie nabijac z podgladacza, sytuacji i samej
      siebie? A moze wcale?
      Niektorzy maja poczucie humoru i od razu wszystko przeksztalacaja w zart. A co
      to ma za znaczenie czy sytuacja dzieje sie w Polsce czy nie?

      Przypomniala mi sie rekalama z balem sztywniakow ;p
      • jaleo Re: Oczom nie wierze 10.07.06, 16:40
        violus22 napisała:

        > Po jakim
        > czasie potrafilabys sie zwyczajnie nabijac z podgladacza, sytuacji i samej
        > siebie? A moze wcale?
        > Niektorzy maja poczucie humoru i od razu wszystko przeksztalacaja w zart. A co
        > to ma za znaczenie czy sytuacja dzieje sie w Polsce czy nie?
        >
        > Przypomniala mi sie rekalama z balem sztywniakow ;p

        QED - to jest wlasnie ta mentalnosc, o ktora mi chodzi. A kraj ma o tyle
        znaczenie, ze ta mentalnosc jest dla mnie nie do zrozumienia. Z pedofilow tez
        sie smiejesz?

        --
        ------
        I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
      • jaleo Re: Oczom nie wierze 10.07.06, 16:44
        violus22 napisała:

        > to zaraz po ukamieniowaniu
        > podgladacza

        Tu tez kompletnie mnie nie zrozumialas - to w wlasnie tam kobiety uwazaly za
        jedyne wyjscie "nawsadzac" lub "dac w morde" takiemu podgladaczowi - tak jakby
        nie bylo odpowiedniego postepowania w takich sprawach.

        Zreszta - rozmowa ze slepym o kolorach po raz kolejny.
        --
        ------
        I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
          • jaleo Re: Oczom nie wierze 10.07.06, 16:56
            violus22 napisała:

            > A gdzie wyczytalas, ze to dzialo ze w Polsce?

            Nie chodzi o to, gdzie sie dzialo - chodzi o podejscie do sprawy - ktore chyba
            musze lopatologicznie wytlumaczyc, bo chyba niejasno sie wyrazam:

            - przekonanie, ze najlepsze, co kobieta moze zrobic w tej sytuacji,
            to "nawciskac" facetowi przed sklepem lub dopuscic sie rekoczynow
            - traktowanie tego incydentu na poczatku dziennym lub nawet czegos
            dopuszczalnego i smiesznego (jesli podgladacz jest mlody i przystojny)
            - nazywanie przestepstwa seksulanego (bo takowym jest podgladanie w
            przymierzalni, toalecie itp) jako braku kultury lub wrecz drobnej
            nieprzyjemnosci
            - calkowita nieswiadomosc rangi tego typu wykroczenia i praw kobiety w tym
            wzgledzie

            --
            ------
            I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
            • jagienkaa Re: Oczom nie wierze 10.07.06, 17:58
              wiesz Jaleo gdyby ktoś mnie podglądał w przymierzalni, to ostatnie co by mi
              przyszło do głowy to recytowanie kodeksu karnego i mówienie jak to w Wielkiej
              Brytanii za takie coś można 'name and shame'. Swoją drogą, też nie wierzę żebym
              takiemu gościowi przywaliła - choć na pewno zrobiłabym mu awanturę i awanturę w
              ogóle w sklepie. W ogóle mam wrażenie że tutaj w Anglii jak ktoś chce sobie
              popodglądać to nie trzeba wychodzić z domu bo nikt nie ma firanek w oknach i
              można się wielu rzeczy dopatrzyć - albo pójść do pierwszego lepszego klubu po 1
              w nocy to tam się dzieją rzeczy....
              A porównywanie faceta który podgląda gołe baby w przymierzalni to pedofila
              uważam za nietrafne.
              --
              Jagienka i Dominik
              • jaleo Re: Oczom nie wierze 10.07.06, 20:19
                Chyba nie umiem sie jasno wyrazic, bo zupelnie nie o to mi chodzi, o czym
                piszesz Jagienka. Nie wiem, czy to przepasc swiatopogladowa, czy
                nieumiejetnosc z mojej strony wyrazenia jasno, o co mi chodzi.
                --
                ------
                I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
                  • eballieu Re: Oczom nie wierze 10.07.06, 23:37
                    Jaleo, tez stawiam oczy jak dwa funty;-)
                    Dla mnie najwiekszym szokiem sa tematy, w ktorych ktos placze, z powodu
                    tragicznej sytuacji, jaka ma w zwiazku.Gdzie ewidentnie nie szanuje sie
                    czlowieka, bo dodawac "kobiety" nie ma w tej sytuacji najmniejszego sensu.
                    A oczy mam wielkie jak balony, kiedy widze dopisujace sie kobiety do watku z
                    pocieszeniami w stylu - sluchaj, ja tez tak mialam, zmienilam to, bo kasy
                    troche wlasnej chwycilam, teraz on sie nie stawia, a jak sie stawia, to ja wiem
                    jedno - wszyscy tak maja, a u nas nie jest jeszcze najgorzej. I dalej - takie
                    jest nasze zycie.
                    Przepasc mentalna ogromna. I jeszcze wiele wody w Wisle uplynie...
                    Jesli ksiadz na spowiedzi czy z ambony moze powiedziec, ze no tak, poplacz
                    owieczko, czasem ciezko bywa w zyciu, cierpienie wpisane w nasza droge, maz
                    uderzyl, tak zgrzeszyl, ale wybaczac trzeba i dalej walczyc o wspolne zycie,
                    droga nasza usiana cierniami, ale Bog ci to kiedys wynagrodzi. To..... to o
                    czym my tu wlasciwie rozmawiamy?
                    • kraxa tak Jaleo t przpasc swiatopogladowa i w ogole 12.07.06, 12:47
                      cywilizacyjna pomiedzy Toba a reszta swiata...Poparz co za prymitywne babska,
                      pewnie w skrytosci ducha jeszcze sie ciesza, ze ktos na nich oko zawiesil, bo
                      wlasny malzowin lub inny przydupas juz pewnie tego nie robi. a powinny zawolac
                      TVN uwaga co najmniej od razu, jesli nie interpelowac w tej sprawie do
                      Strasburga. Niestety mam wrazenie ze cierpisz na hamerykanckom corobe- wszedzie
                      dopatrjesz sie pedofilow i zboczencow, oraz aktow sexual harrasmentu gdziebadz.
                      Debile i zwyrole zdarzaja sie wszedzie, i dobrze Jagienka napisala, nie akie
                      rzeczy tu sie dzieja. I uwaga, bedzie ostro teraz: do kogo mam zglsic fakt, ze
                      moje poczucie wstydu zostaje pogwalcone widokiem rozkraczonej 16 letniej panny
                      pijanej w sztok lezacej pod lokalem w sobotnia noc, bardzo prosze o namiar na
                      odpowiednie sluzby
                      --
                      UKI-OKI
                      • edavenpo Re: tak Jaleo t przpasc swiatopogladowa i w ogole 12.07.06, 13:20
                        kraxa napisała:

                        > cywilizacyjna pomiedzy Toba a reszta swiata...Poparz co za prymitywne babska,
                        > pewnie w skrytosci ducha jeszcze sie ciesza, ze ktos na nich oko zawiesil, bo
                        > wlasny malzowin lub inny przydupas juz pewnie tego nie robi. a powinny zawolac
                        > TVN uwaga co najmniej od razu, jesli nie interpelowac w tej sprawie do
                        > Strasburga. Niestety mam wrazenie ze cierpisz na hamerykanckom corobe- wszedzie
                        >
                        > dopatrjesz sie pedofilow i zboczencow, oraz aktow sexual harrasmentu
                        ___

                        nadinterpretacja i niepotrzebna agresja...

                        do kogo mam zglsic fakt, ze
                        > moje poczucie wstydu zostaje pogwalcone widokiem rozkraczonej 16 letniej panny
                        > pijanej w sztok lezacej pod lokalem w sobotnia noc, bardzo prosze o namiar na
                        > odpowiednie sluzby
                        __

                        policja?
                        --
                        The London Dog
                  • hanula Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 01:57
                    Muszę przyznać, Jaleo, że ja też nie do końca rozumiem twoją reakcję. Tzn. twoja reakcja wydaje się nieadekwatnie intensywna do sytuacji. Rzeczywiście trudno powiedzieć, czy to taka przepaść światopoglądowa, czy nie potrafimy się porozumieć. Dla mnie osobiście podglądanie w przymierzalni, choć nieprzyjemne i nie powinno mieć miejsca, nie jest jakimś szokującym przestępstwem. I podobnie jak Jagienka uważam, że porównywanie podglądania kobiety w przebieralni do gwałcenia dziecka jest... ok, powiedzmy "nietrafne", żeby nie zaogniać sytuacji.
                      • jaleo Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 21:09
                        jagienkaa napisała:

                        > swoją drogą naprawdę mnie ciekawi o co Ewie chodzi:)))

                        Na ubraniach Kagaroo Poo jest takie haslo na metce: "If I had to explain, you
                        wouldn't understand". I chyba na tym trzeba poprzestac :-)


                        --
                        ------
                        I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
                    • jaleo Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 10:51
                      hanula napisała:

                      > I podobnie jak Ja
                      > gienka uważam, że porównywanie podglądania kobiety w przebieralni do
                      gwałcenia
                      > dziecka jest... ok, powiedzmy "nietrafne", żeby nie zaogniać sytuacji.

                      Jesli dla ciebie pedofilia znaczy zgwalcenie dziecka, to rzeczywiscie nie mamy
                      o czym rozmawiac.

                      --
                      ------
                      I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
    • mama5plus Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 14:11
      Jaleo, obawiam sie, ze im dluzej czytam forum, tym
      mniej mnie szokuja juz niektore reakcje i mentalnosc.:/
      W tym bagatelizowanie tematu tematu pedofilii
      ( nie wylaczajac golych dzieci na plazach),
      bezpieczenstwa dzieci,
      godnosci kobiety (pomijam, juz ze to mogl byc nie tylko podgladacz,
      ` niewinny`(???) zbocezniec, ale potencjalny gwalciciel (no ale co tam,
      prawda? :/ ) i tych spraw o ktorych eballieu wyzej wspominala
      acz to tez sie z godnoscia wiaze.
      Tak, to jest mentalnosc.
      A co do poczucia humoru... hmmm...sa tematy na ktore mozna sobie zartowac,
      sa i takie, gdzie dowcip jest po prostu mocno nie na miejscu :/
      Choc pewnie jak dla kogo.


      --
      5plus
      • robak.rawback Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 15:03
        a ja sie zastanawiam co z takim podgladaniem (znaczy mnie to do glowy
        przychodzi) ze jak ide do przymierzalni to przeciez za lustrem moze byc kamera
        ukryta i ktos moze obserwowac - nawet tylko po to zeby sprawdzic czy czegos sie
        nie kradnie, no ale przy okazji co sie napatrzy, to jego. zawsze jak ide do
        przebieralni to o tym mysle.

        --
        george dubya speaking - "Rarely is the question asked: Is our children learning?"
        • eballieu Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 20:21
          Siedzimy w bardzo ladym miejscu na tarasie z obiadkiem na stole w Londynie,
          obok port, po prostu miodzio atmosfera.
          Obok siedzi starsza para, elegancko ubrana, z synem w wieku 40 -50 lat. Syn jak
          tylko dostal obiad na stol, to przygotowal sie do jedzenia tegoz. A mianowicie,
          bylo goraco, wiec zdjal koszule i zostal przy stole w samych spodniach.


          • jaleo Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 20:34
            eballieu napisała:

            >
            > Obok siedzi starsza para, elegancko ubrana, z synem w wieku 40 -50 lat. Syn
            jak
            >
            > tylko dostal obiad na stol, to przygotowal sie do jedzenia tegoz. A
            mianowicie,
            >
            > bylo goraco, wiec zdjal koszule i zostal przy stole w samych spodniach.
            >
            >

            Hehe, dobre. A obsuga nie zwrocila mu uwagi?


            --
            ------
            I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
            • eballieu Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 20:56
              Nie Jaleo, nie zwrocila mu uwagi. A miejsce bylo z tych z dobrej aktegorii.
              Jagienko, ja juz wtedy nic nie zjadlam i sie przesiedlismy grupa czteroosobowa
              w inne miejsce na tarasie. A ze taras ogromny byl i pusty, to bylo w czym
              wybierac.
              Niektorzy zlosliwi wtedy powiedzieli - teraz juz wiem dlaczego w resortach
              wakacyjnych tylko po angielsku napisane, ze w strojach plazowych i czapeczkach
              na glowach do restauracji niet.
              Czy wy wiecie jaki to obrzydliwy widok? Cofa mi sie na sama mysl.
      • jaleo Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 21:39
        mama5plus napisała:

        > Jaleo, obawiam sie, ze im dluzej czytam forum, tym
        > mniej mnie szokuja juz niektore reakcje i mentalnosc.:/
        > W tym bagatelizowanie tematu tematu pedofilii
        > ( nie wylaczajac golych dzieci na plazach),
        > bezpieczenstwa dzieci,
        > godnosci kobiety (pomijam, juz ze to mogl byc nie tylko podgladacz,
        > ` niewinny`(???) zbocezniec, ale potencjalny gwalciciel (no ale co tam,
        > prawda? :/ ) i tych spraw o ktorych eballieu wyzej wspominala
        > acz to tez sie z godnoscia wiaze.
        > Tak, to jest mentalnosc.

        Nie wiem, czy pamietasz, to chyba bylo jeszcze na starym eDziecku (tzn. nie-
        "gazetowym"), jakas dziewczyna pisala, ze przylapala chlopaka (czy meza?) na
        ogladaniu rozebranych zdjec 12-latek. I tez oczy przecieralam ze zdziwienia na
        komentarze, jakie sie tam posypaly:
        "no przeciez on nie gwalci ani nie napada, to pedofilem nie jest" (pedofil
        rozumiany jako gwalciciel dzieci to chyba jest szeroko zakorzenione przekonanie)
        "dwunastolatki to juz kobiety, wiele wyglada na 18 lat, wiec to nie pedofilia"
        "jak biernie oglada, to nie jest zadne wykroczenie"

        I tez sie wszyscy bardzo dziwili moim oburzeniem, i tez nie mogli zrozumiec,
        dlaczego to jest sprawa dla policji - i tez nie umialam im tego wytlumaczyc
        tak, aby sie jakis dzwoneczek odezwal w mozgu - po prostu horyzontow myslowych
        nie da sie rozciagnac jak kauczuku.

        --
        ------
        I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
        • eballieu Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 22:52
          Jaleo, ja na jednym z forow dyskusyjnych, wsrod Polek mieszkajacych na
          zachodzie, tez raz probowalam napisac, ze trzeba byc ..., aby zamieszczac w
          internecie, w zalacznikach do tego forum zdjecie nagiego dziecka.
          Matka zamieszcza zdjecie wlasnego dziecka, dziecko jest na zdjeciu nagie!!!.
          Moza sobie kliknac, skopiowac i zrobic co tylko sie chce.
          Smutne to strasznie. Co w tym jest najsmutniejsze - no niepotrzebnie
          rozdmuchalam afere. W zasadzie to gdzie ja widze problem?

        • mama5plus Re: Oczom nie wierze 12.07.06, 15:00
          Nie wiem, czy pamietasz, to chyba bylo jeszcze na starym eDziecku (tzn. nie-
          > "gazetowym"), jakas dziewczyna pisala, ze przylapala chlopaka (czy meza?) na
          > ogladaniu rozebranych zdjec 12-latek. I tez oczy przecieralam ze zdziwienia na

          Nie, tego nie pamietam, ale przupomnial mi sie watek z Millerem z okladki.
          I golym niemowlakiem plci zenskiej (czego trudno bylo nie zgadnac :/ )
          `Przeklad` idzie z gory.
          --
          5plus
    • jaleo Re: Oczom nie wierze 11.07.06, 23:09
      Jeszcze tak na zakonczenie tematu - tak sie zastanawiam: powiedzmy, ze mi sie w
      pracy przytrafilo, ze mnie jakis facet podgladal w toalecie. Ide z tym do HR
      (bo jesli w pracy, to jest sprawa dla HR jak najbardziej). A w HR akurat
      przyjeli swiezo upieczona absolwentke HR Studies, ktora mi na to, ze w koncu co
      za problem, bo przeciez firanek nie mam w domu, to i tak mnie wszyscy moga
      podgladac, a do klubow tez pewnie chadzam w kusych sukienkach i po pijaku
      striptiz tam urzadzam, wiec o co chodzi?

      Ale zaraz, ta nowa kobieta w HR nie jest niespelna rozumu, wiec bardziej
      prawdopodobne, ze nawinelaby mi jakas PC gadke, a w duchu tak by sobie
      pomyslala. Boze chron nas przed takimi paniami z HR, bo mnie na sama mysl sie
      robi niedobrze.

      Jasniej juz nie moge sie wyrazic.
      --
      ------
      I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
      • jagienkaa Re: Oczom nie wierze 12.07.06, 14:39
        ja też mam nadzieję że w pracy w przyszłości z przewrażliwionymi osobami nie
        będę musiała się użerać.
        Jeśli ktoś składa oficjalną skargę w pracy, która podpada na dodatek pod Sex
        Discrimination Act - to trzeba zadziałać.
        Ale rozmowa nie była o tym, jak się zachować w takim przypadku w miejscu pracy,
        ale w sklepie, a to wg mnie jest różnica.
        --
        Jagienka i Dominik
        • kraxa jagienka dluzej jestes na tym forum niz ja 12.07.06, 15:29
          wiec powinnas juz wiedziec ze niejaka jaleo uwaza sie za posiadaczke wszelkiej
          wiedzy, absolutnego wyczucia w kazdej sprawie i depozytariuszke jedynie
          slusznej prawdy. Zeby nie wchodzic w szczegoly, potrafi w kazdym watku tak
          komus "dowalic"- jak te teksty sugerujace, z jak ktos jezdzi na wypoczynek do
          tak malo prestizowych miejsc jak blackpool to sam jest sobie winien jak go byle
          ciec z recepcji traktuje po chamsku. jej postawa na ty forum to ewidenna
          kompensacja jakchs powaznych brakow, niech jej bedzie. Ciekawa jestem tylko jak
          od strony techniczej zamierzala pojmac zboczenca, bo nie sadz ze w tym caly
          rabanie czekalb spokojnie na przybycie policji. Ale to sa nieistotne szczegoly-
          smialas zakwestonowa opinie "wiedzmy ple ple" wiec Ci sie dostalo, lacznie z
          zakwstionowaniem Twoich przyszlych kompetencji zawodowych. Brawo kolezanko
          jaleo...
          --
          UKI-OKI
          • steph13 Re: jagienka dluzej jestes na tym forum niz ja 12.07.06, 15:51
            A ja zgadzam sie z jaleo. Kobieta ma prawo czuc sie bezpiecznie w przymierzalni
            sklepu tak samo jak w domu, w pracy czy gdziekolwiek. Takie podgladanie to
            objaw pewnego zboczenia jesli panowie maja wiecej niz powiedzmy 7/8 lat, kiedy
            mozna uznac to za glupia ciekawosc. Porownywac z pedofilia to moze pewna
            przesada, ale wszelkie zwyrodnienia natury seksualnej zaczynaja sie czesto
            bardzo niewinnie i zwracaja na siebie uwage dopiero kiedy podpadna w kategorie
            criminal offence. Faceci przylapani w takich sytuacjach powinni byc named and
            shamed - czasami widzi sie takie wzmianki w lokalnych gazetach. Stosunek kobiet
            do takiego zachowania jest bardzo istotny; glupie i bezmyslne komentarze nie
            pomagaja.
            • effata Re: jagienka dluzej jestes na tym forum niz ja 12.07.06, 15:58
              A co do meritum sprawy, to ja się długo zastanawiałam, jak bym zareagowała. I
              powiem szczerze, że nie wiem.
              Może i jest przepaść światopoglądowa. Ale ona wynika w dużej mierze z poczucia
              bezsilności, że w Polsce to chyba nie za bardzo by było to do kogo zgłosić. A
              nawet jak jest, to raczej nikłe szanse, że sprawa byłaby doprowadzona do końca.
              Stąd pewnie 'przejmowanie sprawy w swoje ręce' czyli np. okładanie faceta
              torebką.
              Natomiast wydaje mi się, że rzeczywiście część wypowiedzi jest raczej
              żartobliwych, a może i prowokujących. Jak to na forach bywa :)
              --
              Don't guess.
            • jagienkaa Re: jagienka dluzej jestes na tym forum niz ja 12.07.06, 16:00
              wiesz Magda, powiem szczerze że trochę mi się przykro zrobiło, no ale ja Zidane
              nie jestem i nie będę walić Ewuni z baśki;)to sprzeczne z moimi ideałami.
              Nie rozumiem co ma praca w HRach do wzywania policji gdy ktoś mnie podgląda w
              przymierzalni, poza tym szczerze mówiąc to teoretyzowanie to jedno, a jakby
              ktoś się naprawdę zachował w danej sytuacji to drugie. I tak jak powiedziałam,
              gdyby ktoś mi w pracy zgłosił podglądanie w toalecie, to są od tego specjalne
              procedury i właśnie SDA.
              --
              Jagienka i Dominik
              • steph13 Re: jagienka dluzej jestes na tym forum niz ja 12.07.06, 16:09
                Czyli wlasciwie zgadzasz sie z jaleo, ktora zaszokolwal fakt,ze w Polsce XXI
                wieku, takie sytuacje nie sa brane z powaga na jaka zasluguja. Pozostaje wiec
                kwestia, czy wynika to z zaniedbania przez polskie prawo czy tez z metalnosci
                obywateli kraju. Dopoki nie przeszkadza to polskim kobietom to i prawnych
                konsekwencji takiego zachowania tez nie bedzie.
                  • edavenpo Re: steph, owiedz co wg Ciebie miala zrobic? 12.07.06, 16:30

                    A propos tej nieszkodliwosci i zbytniego przejmowania sie takimi przypadkam to
                    na forum moda byl podobny watek na temat przypadkow ze zboczencami. Pozwole
                    sobie zacytowac kilka wyjatkow z tego watku, ktore jasno pokazuja ze nie sa to
                    ‘nieszkodliwe’ czy ‘smieszne’ sytuacje dla tych ktorzy sie w nich znalezli:

                    “mam pecha do obleśnych typów .którzy zazwyczaj sie tylko gapia ale w ich wzroku
                    widzę coś ,co mnie niepokoi”
                    “Straszne jest to ,że zawsze byłyśmy ,jesteśmy i będziemy narażone na
                    takie "ataki "oblechów ...”
                    “Dwójka młokosów jedzie szybko na rowerach, zbliżają się co rusz
                    do każdej ładniejszej kobiety i łapią za krocze krzycząc: "Dawaj piz.ę!" Jeden z
                    gó..arzy (tak na oko około dwudziestki) zbliża się do mnie z okrzykiem”
                    “grupka kolesi z auta przejezdzajacego ,slysze-ale bym cie j...bal.
                    moge tak debili bez konca wymieniac.
                    co do reakcji-niestety tutaj moja asertywnosc sie konczy,zalewam sie
                    rumiencem,spuszczam oczy i mam ochote zniknac.”


                    “wiek 6 klasa podstawowki, spaceruje z siosta kolegi - ona miała 6 lat. Idziemy
                    sobie same przy rzece, okolice działek, nagle jedzie facet moze 30 letni -
                    wtedy wydał mi sie stary - wiec pewnie miedzy 25 a 30. Facet ma na sobie krotke
                    spodenki - tak do kolana i ciemne okulary - bylo upalne lato. Mija nas ale
                    nagle zatacza kołeczko wokół nas i przystaje, odchyla nogawke spodenek i mowi
                    slodkim glosem "dziewczynki widzialyscie juz u chlopczyka?"
                    Mala nie skojarzyla o co chodzi ja tak i krzyknelam do niej wolaj mame i tak
                    obie zaczelysmy zwiewac w kierunku domków co sil w nogach krzyczac MAMAAAAAAAA
                    mimo ze may nasze byly wtedy o wile km stamtad (bylysmy obie pod opieka
                    dziadków)
                    Bardzo wiele takich opowiastek moge opisac - wiele z nich mialo miejsce wsrod
                    ludzi a ja wygladalam pewnie bardzo mlodziutko mimo to tych wstretnych zboków
                    nie przerażał fakt, ze dookola jest pelno dorosłych ludzi :( Zaden dorosły
                    nigdy nie zwrócił uwagi ze ktos dziwnie sie zachowuje w stosunku do dziecka!!!!”

                    Ten ostatni przemowil do mnie najbardzxiej ze wzgledu na ostatnie zdanie.

                    Zadna kobieta ktora w taki sposob opisuje swoje odczucia (niepokoj, uczucie
                    bezsilnosci, strach, przerazenie na obojetnosc innych) nie bierze takich
                    sytuacji lekko i dziwi mnie to ze taki lekcewazacy stosunek do takich
                    incydentow. Incydent z kobieta w przymierzalni zaliczam do tej samej kategorii
                    ci powyzej.

                    Jesli kobiety faktycznie czuja sie bezsilne to czas to zmienic. Uwazam ze
                    powinno byc zero tolerancji jesli chodzi napastowanie jakiekolwiek, niewiadomo
                    jak niewielkie. Jesli ide do przymierzalni w sklepie i sie tam rozbieram to
                    swiete jest moje prawo do prywatnosci, ktore powinien zapewnic sklep. Dziwi mnie
                    ze ludzie uwazaja ze to nic powaznego bo wskazuje to na pewien stopien
                    przyzwolenia spolecznego na zachowania tego typu sprawiajacy ze osoba ktora
                    faktycznie sie poskarzy nie bedzie potraktowana powaznie. Do czego to prowadzi
                    szeroko pojete ‘przyzwolenie spoleczne’ pokazuja postawy wobec zgwalconych
                    kobiet typu ‘sama sie prosila bo miala krotka spodnice i byla pijana’


                    --
                    The London Dog
                    • kraxa ale bzdury piszesz 12.07.06, 16:37
                      Nie piszemy tu o ewidentny naruszeniu cielesnosci drugiej osob, wiec te
                      przyklady, ktore podajesz nijak sie maja do rozwazanej tu sytuacji- bez sensu.
                      Powiedz mi prosze, do ciezkiej deutery, nudna juz bede JAK MIALA ZATRZYMAC TEGO
                      TYPA??? Chyba przy pomocy Chucka Norrisa... Ja wszystko rozumiem, ze bronisz
                      psiapsioly, a moze nawet sama masz podobne zdanie, ale zadna na tym forum nie
                      pwoiedziala, z to fajne, jak ci jakis oblech wtyka leb przez zaslonke. Tylko
                      wywolywanie z tego powodu trzeciej wojny swiatowej idzie chyba za daleko, a juz
                      oskarzanie o tolerancje dla pedofilii czy podwazanie czyichs pzyszlych
                      kompetencji zawodowych o juz rozpaczliwa forma obrony, z braku innych
                      sensowniejszych srodkow wyrazu
                      --
                      UKI-OKI
                      • edavenpo Re: ale bzdury piszesz 12.07.06, 17:38
                        Nie rozumiem dlaczego ty wszystko sprowadzasz do jakis wycieczek personalnych
                        typu 'bronisz psiapsiolek'... Po prostu uwazam podobnie...

                        Z podanych przykladow JEDEN naruszyl cielesnosc - reszta byla w type wlasnie
                        wgapiania sie, oblizywania, sugestywnych gestow i slow. Niecielesne a dziala prawda?

                        Pochodze z miasta w ktorym. Jest taki park w centrum miasta w ktorym uwielbiaja
                        grasowac ekshibicjonisci. Sama jako dziecko i potem nastolatka bylam
                        niejednokrotnie swiadkiem obnazania sie doroslych facetow w krzaczorach (i
                        wiekszosc moich znajomych, park z tego wrecz slynie) - niby nic nie robili, nie
                        dotkneli mnie ale niedobrze mi sie robi na samo wspomnienie. Powiem szczerze ze
                        nigdy nie przyszlo mi do glowy zadzwonic na policje bo nastawienie wszystkich
                        (wlaczajac moich rodzicow niestety) bylo z cyklu 'no ale nic sie nie stalo'. I
                        wielka szkoda. Gdyby grasujacy po przymierzalniach facet trafil na mnie dzis
                        zaczelabym krzyczec wnieboglosy i wybieglabym jak najszybciej wskazujac go
                        ochronie/sprzedawcom i zazadalabym policji. Jestem przekonana ze ktos kto
                        zachowuje sie w ten sposob robi to regularnie i przesladuje mnostwo innych
                        kobiet (moze nawet mniej odpornych niz ja na takie sytuacje). A to nie jest OK i
                        wedlug mnie nalezy reagowac, nie smiechem czy obojetnoscia a policja.


                        --
                        The London Dog
                        • jagienkaa Re: ale bzdury piszesz 12.07.06, 18:20
                          no ale widzisz, nie wszystkim to przeszkadza, i w tym właśnie tkwi sedno
                          dyskusji. Dla jednej osoby bycie podglądanym to jest przestępstwo, utrata
                          godności a dla innej osoby nie - po prpstu, stało się i tyle.
                          --
                          Jagienka i Dominik
                          • jagienkaa Re: ale bzdury piszesz 12.07.06, 18:43
                            jeszcze chciałam dodać, że reakcja dużo zależy od osobistych doświadczeń takiej
                            osoby, bo może ktoś w młodości był molestowany i takie zachowania są dla takiej
                            osoby 'w normie'. Ja osobiście będąc 13 czy 14latką zeznawałam w sądzie w
                            sprawie morderstwa (byłam pośrednim świadkiem) i naprawdę ile razy o tym myślę,
                            to się wzdrygam, i gdybym miała znowu przechodzić całą tę procedurę z policją,
                            zeznaniami, sądem, to dłuuugo wcześniej bym się nad tym zastanawiała.
                            Moja siostra rok temu w Monachium opalając się w parku została zaskoczona przez
                            ekshibicjonistę, który wyskoczył z krzaków i zaczął się ten tego, ona w sumie
                            nie zareagowała, on uciekł, dopiero jej chłopak wezwał policję. I zjechała się
                            deutsche polizei, zabrali ją na komisariat, siostra mało po niemiecku mówi, i
                            dogaduj się z policją po niemiecku i opisuj penisa...też nie jest to przyjemne.
                            --
                            Jagienka i Dominik
                        • kraxa personalnie to sie jaleo przejachala po jagience.. 12.07.06, 18:24
                          Wiec tego moze nie ciagnijmy. Natomiast raz jeszcz powiem- przeciez i dzieczyna
                          w przymierzalni zareagowala i tu na forum byla reakcja- ze wstretne, obrzydliwe
                          i dobrze ze dostla w pysk. ale nie w kazdym sklepie jest ochrona, szczegolnie w
                          Polsce powiem tak, nie wiem na pewno, ale nie sadze, zeby na to byl paragraf-
                          ten idiota moglby sie zawsze tlmaczyc przed policja, ze zajrzal za zaslonke, bo
                          myslal, ze ta sie jego zona przebiera czy cos takiego. Natomaist co d
                          obnazania, to oczywiscie, nalezy to pietnowac i zglaszac, ale nawet w ak
                          zamordystyznym kraju jak Kuba Castro jakos sobie z ym nie radzi, bo Hawana poza
                          wszelkim swoimi atrakcjami znana jest rowniez z tzw "tiradores" czyl panow,
                          ktorzy oglednie mowiac robia sobie dobrze wmijscach publicznych. POlicja sciga
                          ic jak bure suki, ale niestety nieskutecznie- a to c robia to dopiero jest
                          obrzydlwy widok ;-(
                          --
                          UKI-OKI
                          • robak.rawback off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 01:15
                            mnie sie to skojarzylo z tym jak jest w szpitalach (przynajmniej w polsce)nie
                            wiem jak w anglii.

                            pamietam jak bylam w pokoju z innymi dziewczynami no i pielegniarki co jakis
                            czas przylazily komus dac zastrzyk. i nie podobalo mi sie ze przy wszystkich
                            kaze sciagac spodnie i w tylek wbija. jakby nie mogla poprosic do jakiegos
                            gabinetu.
                            tym bardziej ze wszystkie bylysmy w stanie lazic po szpitalu. czesto bylo tak ze
                            chciala robic zastrzyk przy otwartych drzwiach na korytarz.

                            moja kolezanke najpierw podlaczyli do kroplowki (na godzine wiec nie bylo by
                            problemu zeby sobie przed albo po kropluwie poszla do zabiegowego) no i
                            oczywiscie zaraz przyleciala ktoras z zastrzykiem w lapie i robila go. mnie sie
                            to nie podobalo no i kolezanka potem wkurzona byla.

                            jak wiadomo zawsze w takich sytuacjach musi ktos wejsc, wiec jak ja z tylkiem na
                            wierzchu stalam to mi wlazl do pokoju kolega z drugiej sali, wygonilo sie go
                            ale to obrazuje jak to bywa. anyways glupio nam oczywiscie bylo zeby o tym
                            wspomniec bo zaraz by bylo ze jestesmy klotliwe i trudne pacjentki.
                            i to jest mysle tez kwestia mentalnosci, ze jak szpital to juz mozemy nago latac.
                            --
                            george dubya speaking - "Rarely is the question asked: Is our children learning?"
                            • mama5plus Re: off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 10:57
                              Tutaj sa parawany/zaslony wokol kazdego lozka i najpierw je
                              zaciagaja, nawet jesli przychodza po prostu porozmawiac czy na obchod
                              oczywiscie.
                              Kiedy ostatnio lezalam, mialam osobny pokoj, ale chyba dlatego,
                              ze karmilam wiec moglam miec dziecko przy sobie i meza caly czas do pomocy
                              (wstawiono mu dodatkowe lozko)
                              Gdy musialam wyjsc np do toalety a akurat byla pielegniarka w poblizu, dbali
                              zebym tylkiem nie swiecila, zeby mi wezyl od kroplowki nigdzie sie nie zaplatal
                              czy mam/chce szlarfrok itd.
                              Naprawde uwazam, ze sa bardzo uwrazliwieni na te sprawy.
                              Bez pytania, tlumaczenia nie dotkna ( no chyba, ze bym moze nieprzytomna
                              byla ;) ), zamki w toaletach... no normalnie ;)
                              --
                              5plus
                              • eballieu Re: off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 15:43
                                Mama5plus, ze mna na sali lezala pani, ktora urodzila poprzez cesarskie ciecie
                                blizniaki. Urodzila tak okolo 20 wieczorem, meza pozniej wyprosili z sali. Tez
                                karmila i to dwojke. Pokoj prywatny za dobe w tym szpitalu NHS-u w Londynie
                                kosztowal rok temu 600 funtow.
                                Ale owszem nikt przy osobach trzecich nie ogladal mojej rany po operacji czy
                                nie pytal sie jak sie czuje. Zasloneczka i pogawedka:-)
                                Tym czasem w Polsce w malych miejscowosciach, nawet prywatne gabinety
                                ginekologiczne nie znalazly funduszow na zakup parawanu i czasami slysze jak to
                                trzeba sie chowac - he, no wlasnie gdzie, aby rozebrac sie ciut i wskoczyc na
                                fotel.
                                O dyrektorze mojego LO w Plocku, ktory na wiesci o ekshibicjoniscie reagowal
                                tak - "nie patrzcie, bo tam w tej bramie on juz od lat stoi. Prosze tam nie
                                patrzec". Wpisali sie panowie ekshibicjonisci do lokalnego kolorytu i kogo to
                                ma oburzac? Oni sa, to my mamy nie patrzec i nie reagowac.
                                • edavenpo Re: off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 15:56
                                  O dyrektorze mojego LO w Plocku, ktory na wiesci o ekshibicjoniscie reagowal
                                  tak - "nie patrzcie, bo tam w tej bramie on juz od lat stoi. Prosze tam nie
                                  patrzec". Wpisali sie panowie ekshibicjonisci do lokalnego kolorytu i kogo to
                                  ma oburzac? Oni sa, to my mamy nie patrzec i nie reagowac.
                                  ___

                                  Powiem Ci ze to tak samo jak w tym wspomnianym przezemnie parku w moim rodzinnym
                                  miescie... Do tego zawsze tekst 'No ale taki ekshibicjonista nic by ci nie
                                  zrobil, oni sie tyko chca pokazac' A skad ma o tym wiedziec zaskoczona nastolatka?

                                  --
                                  The London Dog
                                • mama5plus Re: off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 17:24
                                  eballieu napisała:

                                  > Mama5plus, ze mna na sali lezala pani, ktora urodzila poprzez cesarskie
                                  ciecie
                                  > blizniaki. Urodzila tak okolo 20 wieczorem, meza pozniej wyprosili z sali.
                                  Tez
                                  > karmila i to dwojke.

                                  Ela, ale ja nie mowie o sytuacji po porodzie tylko gdy mi sie zachorowalo i
                                  musialam z wysoka goraczka do szpita wrocic.
                                  Dostalam osobny pokoj i mozliwosc pozostania osoby towarzyszacej pewnie ze
                                  wzgledu na b. zle samopoczucie bo w przerwach miedzy lekami
                                  przeciwgoraczkowymi naprawde malo co kontaktowalam i nie moglabym sie dzieckiem
                                  zajac. Oczywiscie mogliby malego zabrac do nursery i przynosic na karmienia,
                                  ale przeciez nie o to chodzi.
                                  A po porodzie to oczywiscie ze na sali 4 osobowej trudno zeby partner 24h/dobe
                                  zostawal. Nawet za parawanem bym nie chciala by jakis facet siedzial ;)
                                  M. mogl zostac ostatnim razem do rana przy mnie gdy urodzilam troche po
                                  polnocy, ale to chyba w drodze wyjatku z tego co sie zdazylam zorientowac.
                                  Wyobrazam sobie, ze przy blizniakach i po CC lekko nie ma, ale zazwyczaj
                                  widzialam, ze polozna szybko przychodzila na wezwanie. Co innego pewnie gdy
                                  szpital przepelniony i biegaja z wywieszonym jezykiem, ale to juz specyfika
                                  Londynu chyba znowu. Zwlaszcza przy ostatnim naplywie ludnosci.

                                  W Lodzi tez byl ekshibicjonista :?
                                  W krzakach na trasie z kosciola akademickiego na osiedle studenckie.
                                  Oczywiscie wszyscy mowili `nie patrzec` i na tym sie konczylo.

                                  Pamietam tez jak moja kolezanke z podstawowki przesladowal taki jeden lump.
                                  `Umilal droge` w autobusie, przylazil pod szkole.
                                  Dziewczyna dlugo z tym nic nie robila bo tez nikt nie wiedzial jak to ugryzc i
                                  lekcewazyl. Az w koncu naprawde ja wystraszyl, gdy wlokac sie za nia, w malo
                                  uczeszczanym zaulku, wyciagnal scyzoryk. Na szczescie ktos akurat wyszedl.
                                  Dopiero wtedy poszla na policje.
                                  Naprawde takich przykladow znam na peczki.
                                  Sama z reszta wracajac do domu autobusem mialam co najmniej 2 razy sytuacje
                                  gdy zapijaczony delikwent przysiadl sie obok, plotl trzy po trzy i nie chcial
                                  sie przesunac by mnie wypuscic. Zero reakcji ze strony wspolpasazerow czy
                                  kierowcy choc prosilam by cos zrobil! Kompletna znieczulica.
                                  Strasznie sie pozniej balam takich sytuacji i , gdy bylam sama, siadalam z
                                  brzegu, zostawiajac miejsce przy oknie.
                                  W sumie to zastanawiam sie teraz dlaczego ja nawet rodzicom o tym nie
                                  wspomnialam, ale byc moze wlasnie dlatego, ze otoczenie zdawalo sie uwazac cale
                                  zajscie za normalne i nie reagowalo wiec odbieralam to jako `wlasna
                                  fanaberie` :/
                                  5plus
                                  • kasia799 Re: off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 18:12
                                    Jak tak czytam wasze wypowiedzi, to wydaje mi sie, ze kazde miasto i miasteczko
                                    ma swojego ekshibicjoniste i to pewnie nie jednego.
                                    Ja w Szczecinie natkelam sie na takich kilkakrotnie, jezdzac rowerem po lasku
                                    arkonskim czy nawet u mnie na osiedlu.
                                    Dzieciaki robia duzo halasu jak takiego zauwaza, ale nie zawsze znajdzie sie
                                    dorosly, ktory by np powiadomil policje.
                                    --
                                    • jaleo Re: off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 19:07
                                      kasia799 napisała:

                                      > Jak tak czytam wasze wypowiedzi, to wydaje mi sie, ze kazde miasto i
                                      miasteczko
                                      >
                                      > ma swojego ekshibicjoniste i to pewnie nie jednego.

                                      A natknal sie ktos kiedys na ekshibicjoniste tu w UK? W gazecie lokalnej albo
                                      w lokalnych wiadomosciach sie czyta od czasu do czasu, ze albo kogos zlapali,
                                      albo szukaja, bo jakas dziewczynka byla "indecently assaulted". Bo obnazanie
                                      sie dla gratyfikacji seksualnej jest klasyfikowane jako indecent assault. I,
                                      uprzedzajac pytania, jak kogos zlapali, to nie dlatego, ze jakies dziecko
                                      zastosowalo rugby tackle i przytrzymalo delikwenta do przyjazdu policji - wbrew
                                      mniemaniu niektorych to nie jest jedyny sposob na zlapanie przestepcy. Zwykle
                                      lapia na podstawie opisu, czesto jest tak, ze taki delikwent juz jest na sex
                                      offenders register i nietrudno go zidentyfikowac.

                                      No w kazdym razie nie przypuszczam, zeby ktos, a zwlaszcza nauczyciel (!) mowil
                                      poszkodowanemu /poszkodowanej, zeby "nie patrzyla" i problem z glowy. Moze
                                      dlatego nie spotyka sie tu znanych wszystkim "miasteczkowych flashers".

                                      Jednak wnioskujac na podstawie pogladow prezentowanych w tym watku, duzo
                                      jeszcze czasu uplynie (i pewnie pare pokolen sie przewinie) zanim w Polsce sie
                                      cokolwiek zmieni pod tym wzgledem.

                                      --
                                      ------
                                      I'm just trying to be a better person. My name is Earl.
                                      • kasia799 Re: off top - prywatnosc w szpitalu 14.07.06, 00:52
                                        jaleo napisała:

                                        > A natknal sie ktos kiedys na ekshibicjoniste tu w UK? W gazecie lokalnej
                                        albo
                                        > w lokalnych wiadomosciach sie czyta od czasu do czasu, ze albo kogos zlapali,
                                        > albo szukaja, bo jakas dziewczynka byla "indecently assaulted".

                                        Osobiscie sie nie spotkalam ale zauwaz, ze jestesmy teraz w troche innej
                                        sytuacji. Wiekszosc z przytoczonych tu przez dziewczyny przykladow mialo
                                        miejsce iles lat temu, kedy byly powiedzmy nastolatkami. Ten wiek ma to do
                                        siebie, ze spedza sie mnostwo czasu na dworze, rowniez w tych mniej
                                        uczeszczanych zakatkach. A i mlody wiek czyni te osoby bardziej podatnymi na
                                        spotkanie takiego pedofila.
                                        Teraz chadzamy innymi sciezkami.

                                        A to co piszesz o tutejszych gazetach, jest bardzo pocieszajace, tylko nie
                                        wiadomo ile jest przypadkow, ktore nigdy nie wydostaly sie na swiatlo dzienne.
                                        W szczecinskich gazetach nie raz znalazla sie notatka ze pan x zostal
                                        zatrzymany ale podejrzewam niestety, ze o znacznej czesci tego typu przypadkach
                                        nigdy nikt sie nie dowiedzial.
                                  • mama5plus Re: off top - prywatnosc w szpitalu 13.07.06, 19:28
                                    > Dopiero wtedy poszla na policje.

                                    I powinnam dodac, ze policja zadzialala jak najbardziej.
                                    Dziad dostal ostrzezenie (dziewczyna nie chciala go skarzyc dalejwiec poki co,
                                    tylko ostrzezenie), ze jeszcze jeden taki wyskok i nie bedzie zmiluj.
                                    Zwlaszcza, ze kolezanka byla nieletnia wtedy.
                                    Pomoglo!
                                    --
                                    5plus
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka