Dodaj do ulubionych

Piękne Polki prześladowane w angielskich szkołach

30.03.07, 21:31
zobaczcie jaki artykul znalazlam dzis w gazecie w przegladzie prasy:
Piękne Polki prześladowane w angielskich szkołach
IAR za "Życiem Warszawy"2007-03-30, ostatnia aktualizacja 2007-03-30 06:57
PRZEGLĄD PRASY.
Ładne polskie dziewczyny stają się przyczyną wielu konfliktów w angielskich
szkołach. Inne uczennice atakują Polki z zazdrości, a angielscy uczniowie
biją się o nie z Polakami - czytamy w "Życiu Warszawy".
Magda Kwiatkowska z High School w londyńskim Acton była zjawiskiem. Na
szkolnym korytarzu śliczna, wysoka, szczupła słowiańska blondynka z
niebieskimi oczami rzucała się w oczy. Ale to stało się przyczyną jej
gehenny. - Za ładna tu jesteś. Lepiej uważaj na siebie - słyszała od
zawistnych uczennic.

Matka 16-latki opowiada "Życiu Warszawy", że zaczęło się dwa lata temu od
ironicznych komentarzy, wytykania palcem, popychania przez Angielki. Potem
pojawiły się groźby innych uczennic o "ucięciu łba", "utopieniu w kiblu".
Skończyło się na anemii, depresji i chorobie Crohna - wywołanym stresem
owrzodzeniu żołądka i przewodu pokarmowego u dziewczynki.

- Córka była terroryzowana przez uczennice, na które chłopcy przestali
reagować. Błagała mnie o punktualne odbieranie jej ze szkoły, bała się sama
chodzić po mieście - mówi ojciec Magdy. Gdy po roku przeniosła się do West
London Academy w Northolt, te same problemy zaczęły się na nowo. Zrozpaczeni
złym stanem zdrowia Magdy rodzice dwa miesiące temu odesłali ją do Polski.
Dziewczyna uczy się w gimnazjum, chodzi do psychologa.

Słowiańska uroda polskich dziewczyn doprowadza też do bójek pomiędzy młodymi
Anglikami i Polakami. Tak działo się w nowej polskiej kolonii w Lincoln obok
Nottingham, gdzie w listopadzie w przyszkolnym parku doszło do regularnych
napaści chłopców z Anglii na Polaków. Ci w obronie stworzyli grupę i szukali
zemsty.


__________________________________________________

ciekawa jestem, jakie sa Wasze doswiadczenia. Kolezanka powiedziala mi ze jej
corce kolezanki/koledzy powiedzieli, "ze jej nie lubia poniewaz za ladnie sie
ubiera". W szkole dzieci lubia sobie dogadywac mowiac komus, ze jest brzydki.
Czy to jakis problem w tutejszych szkolach. Moja corka ma 5 lat. jestesmy tu
dopiero pare miesiecy. Zastanawiam sie jaka szkole dla niej wybrac by uniknac
tego typu klopotów.
Edytor zaawansowany
  • vierablu 30.03.07, 22:36
    Ale to nie jest przeciez problem zwiazany z byciem Polka, Hiszpanka, czy Chinka.
    Ladne dziewczyny sa narazone na zawisc kolezanek i niekoniecznie mile widziane
    zaloty kolegow. Wszedzie. I zwykle wlasnie mniej wiecej wtedy, gdy dziewczyna
    dojrzewa, i chopakom i dziewczynom hormony buzuja itp., czyli w wieku 13-14 lat.

    Artykul moim zdaniem jest niewiarygodnie glupi. A najglupszy jest tytul.

    --
    =^..^= vierablu
  • e-vil 01.04.07, 09:16
    Zgadzam się z vierablu.
    Nie jestem ani psychologiem, ani socjologiem, ale pamiętam co nieco ze szkolnych
    lat i przypadki zawiści, zazdrości czy nawet przypadki 'terytorializmu' zdarzały
    się wśród dzieci tej samej narodowości (w końcu w Polsce nie ma takiej mieszanki
    innych nacji).

    Przypadki dręczenia nie tylko dotyczą urody czy też jej braku. W tym wieku ostry
    konflikt może dotyczyć błahej sprawy.
  • minisufka 02.04.07, 18:34
    zgadzam sie z dziewczynami powyzej. to naprawde absurdalen zeby zakladac ze
    dziecko bedzie dreczone bo jest ladna Polka.

    a tak nawiasem to wcale nie uwazam zeby te Polki byly znow tak oszalamiajaco
    piekne na tle innych narodowosci. bzdura totalna. narodowosc nie ma nic do
    rzeczy.

    a czy twoje malenstwo 5-letnie juz sie na taka pieknosc zapowiada? ;-)
  • ralphos 02.04.07, 19:45
    minisufka napisała:
    > a tak nawiasem to wcale nie uwazam zeby te Polki byly znow tak oszalamiajaco
    > piekne na tle innych narodowosci. bzdura totalna. narodowosc nie ma nic do
    > rzeczy.

    Hmmm... jakby Ci to powiedzieć żeby Cię nie urazić... kobiety nie powinny się
    wypowiadać na temat urody innych kobiet.
    W porównaniu z Brytyjkami to Polki są Miss Universum do piątej potęgi. Nie tylko
    Polki, ale także Litwinki, Estonki, Czeszki, Słowaczki, Rosjanki, itd.
  • edavenpo 02.04.07, 20:33
    ralphos napisał:
    >
    > Hmmm... jakby Ci to powiedzieć żeby Cię nie urazić... kobiety nie powinny się
    > wypowiadać na temat urody innych kobiet.
    ___

    Hmmm.. a to dlaczego?

    Czyzby nasz zmysl estetyczny byl mniej wartosciowy niz meski?

    Rozmumiem ze powiedzialbys: "kobiety nie powinny się wypowiadać na temat
    atrakcyjnosci seksualnej innych kobiet" bo tutaj faktycznie moze byc roznica w
    postrzeganiu co jest atrakcyjne a co nie miedzy kobietami a mezczyznami (choc
    tez nie zawsze)

    ;-)







    --
    The London Dog
  • ralphos 02.04.07, 22:30
    > Czyzby nasz zmysl estetyczny byl mniej wartosciowy niz meski?

    Nie tyle mniej wartościowy, co inny. Ja tam absolutnie nie czuję się upoważniony
    do komentowania wyglądu innych facetów, szczególnie po tym jak odkryłem, że
    kobiety mają kompletnie inne zdanie od mojego.
  • edavenpo 02.04.07, 22:58

    Dokladnie. To ze jest inne to nie oznacza ze jest w jakis sposob mniej
    wartosciowe a to sugeruje Twoj post. Poczucie estetyki i postrzeganie piekna
    jest niezalezne od plci.


    To ze ty sie nie czujesz upowazniony do oceniania meskiej urody to jest Twoja
    prywatna sprawa, nie pozbawia mnie w zaden sposob to prawa do podziwiania lub
    oceniania kobiecej urody co czynie czesto bo lubie... piekno.


    --
    The London Dog
  • minisufka 03.04.07, 07:31
    ralphos napisał:
    > W porównaniu z Brytyjkami to Polki są Miss Universum do piątej potęgi. Nie
    tylk
    > o
    > Polki, ale także Litwinki, Estonki, Czeszki, Słowaczki, Rosjanki, itd.

    ----------> dla mnie akurat te nacje ktore wymieniles prezentuja sie tutaj w UK
    raczej nieciekawie i blado. jak pojade do PL, to widze ze odsetek pieknych,
    atrakcyjnych, zadbanych dziewczyn jest wiekszy, ale tutaj? jakos te pieknosci
    ktore przyjezdzaja i ktore mam przyjemnosc mijac na ulicach i rozpoznawac po
    pospolitych rysach twarzy, zaniedbanym ubiorze i/lub tlustych wlosach jakos do
    mnie nie przemawiaja. to samo zreszta jest w mojej szkole - slowianki wygladaja
    jak sierotki marysie w porownaniu z innymi nacjami :-)

    kwestia gustu oczywsicie



  • anya.po.prostu 03.04.07, 21:13
    a ja tam się zgadzam z ralphosem ;)
    myślę, że to co kobietom wydaje się piękne i atrakcyjne mężczyznom wcale nie koniecznie.
    ale też prawdą jest, że mężczyźni wcale nie powinni mieć monopolu na decydowanie czy kobieta jest piękna czy nie :P

    Więc chyba należałoby zacząć od tego w jakich kategoriach rozważamy piękno kobiet. Ale jeśli w artykule jest mowa o zazdrości koleżanek i bijatykach między chłopakami to chyba chodzi o atrakcyjność i konkurencyjność Polek w oczach męskich.

    A co do tego co kobiety uważają za piękne... wydaje mi się, że jesteśmy dla siebie stanowczo za surowe!
    Ostatnio w jakiś statystykach, 97% brytyjskich kobiet stwierdziło, że rozmiar 12 jest "za gruby", a 59% kobiet uznało "rozmiar zero" za atrakcyjny!

    Wybaczcie, ale jeśli ponad połowie kobiet podoba się anorektyczny wygląd to ja jednak wolę męski punkt widzenia.
    Rozmiar 12 to przecież całkiem normalne, zdrowe krągłości, a obsesyjne odchudzanie się jest raczej mało atrakcyjne

    Myślę też, że nie kwestia tutaj w wypicowaniu się, wyfryzowanych włosach, zrobionych paznokciach, wydekoltowanych designerskich bluzkach itp.
    Oczywiście od tłustych włosów do obsesji na punkcie swojego wyglądy jest jeszcze całe spektrum możliwości.

    Ja osobiście bardzo często spotykam się z opinią tutejszych mężczyzn, że Polki i ogólnie Słowianki są ładniejsze od Brytyjek. Najczęstsze argumenty które słyszę to:
    - oczywiście blond włosy i błękitne oczy ;)
    - są zdecydowanie szczuplejsze ale nie gadają non stop o dietach
    - mają bardziej kobiece kształty, tzn jest i talia są i biodra
    - zdecydowanie lepiej się ubierają- wielokrotnie spotkałam się z tą opinią, że kobiety z kontynentu ubierają się z klasą. Ciuchy nie muszą być ostatnim krzykiem mody, zresztą faceci raczej nie mają o tym pojęcia. Ale zestawione ze smakiem, kolorystycznie itp

    Być może też jest to kwestia egzotyczności. Coś co nam wydaje się pospolite, bo tak bardzo znajome dla tutejszych mężczyzn może być atrakcyjne, bo właśnie jest odmianą od angielskiej i irlandzkiej urody.

    --
    ----
    Przychodzi baba do lekarza...
    ...a lekarz w Anglii
  • edavenpo 03.04.07, 22:01

    Ja sie na temat tego badania kobiecej opinii na temat kobiecej figury
    wypowiedzialam tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=59969502&a=59984909
    Reasumujac - w tej samej ankiecie kobiety wybraly swoj ideal pozadanej figury
    jako Liz Hurley - rozmiar kolo 10.

    Polki sa zdecydowanie szczuplejsze i smuklejsze - jedno ze kwestia diety, druga
    pewnie genetyczna - inny budowa ciala.

    Choc z drugiej strony uwielbiam urode typu angielska roza jak Kate Winslet,
    Sienna Miller, Rosamund Pike lub arystokratyczne chlopczyce jak Stella Tennant
    czy Jacquetta Wheeler.

    Ja z kolei uwazam ze Brytyjczycy sa o niebo przystojniejsi od Polakow ale jestem
    stronnicza bo poslubilam jednego ;-)


    Co do tego co mezczyzni uwazaja za atrakcyjne to kiedys ktorys z magazynow
    zrobil badania i wyszlo ze idealna kobieta ma:

    cialo jak Jessica Alba
    mickaloha.com/images/alba.jpg
    nogi jak Gisele Bundchen
    www.wallpaperbase.com/wallpapers/celebs/giselebundchen/gisele_bundchen_11.jpg
    wlosy jak Kelly Brook
    images.askmen.com/galleries/model/kelly-brook/pictures/kelly-brook-picture-1.jpg
    twarz jak Angelina Jolie
    www.jurassicpunk.com/stars/angelinajolie/angelina_jolie_13.jpg

    nosi sukienki w kwiatki lub spodnice olowkowe i jest pielegniarka

    ;-)))



    --
    The London Dog
  • e-vil 03.04.07, 22:26
    nie lubię też statystyk i standardów urody.. głupota

    problem zazdrości czy zawiści znam.. ja tam niektórym dziewczynom zazdroszczę
    włosów (moje są cieńkie) i figury (zawsze walczę z nachalnymi kilogramami). Co
    prawda jeszcze nikogo nie pobiłam i nie płakałam, że się o mnie faceci nie biją.
    Jeden oddany mi wystarczy ;)
  • jusp 03.04.07, 23:49
    To niewazne czymoja corka zapowiada sie na pieknosc czy tez nie. Zapytalam, bo
    sie zgadzam z przedmowcami. Kazdy ma swoj gust, ale jakos tak sie zlozylo ze w
    biurze mojego meza jego kilku anglielskich (w dodatku zameznych) kolegow zabija
    sie o kilka miesiecy temu zatrudniona Litwinke. To co ci faceci robia by zdobyc
    jej wzgledy czasem zapewnia nam caly wieczor smiechu. Ostatnio tez slyszalam
    telefon do BBC London gdzie Anglik opowiadal jak tonie moze zdobyc serca
    jakiejs Estonki, a prowadzacy przyznal, ze te nowe Europejki maja cos w sobie.

    Wracajac do problemu. Pytam raczej czy roznego rodzaju docinki zdarzaja sie w
    szkolach tylko ze wzgledu, ze nasze dzieci sa zadbane czyste i czesto
    pozytywnie wyrozniajace sie w klasie. Dzis kiedy poinformowalam wicedyrektorke,
    ze sie przenosze na obrzeza to powiedziala, ze bardzo dobrze robie, ze dzieci w
    tamtej okolicy sa zupelnie inne niz tutejsze "city children". To jest sama
    sugestia nauczycielki, kobiety z wielka klasa wiec nie przypuszczam by
    zachecala mnie do przeniesienia corki do tamtejszej szkoly, gdyby ta byla
    naprawde dobra.Wspolpracuje ze szkola corki i widze od srodka co tam sie dzieje
    i moje wspomnienia z warszawskiej podstawowki sa zupelnie inne. Dla mnie jest
    szokujace, ze dzieci wyszydzaja kogos kto ma ladne ubrania i schludny wyglad.
    Imysle, ze w wypadku tamtej dziewczynki to tez o to chodzilo, a nie o jej urode
    (choc moze byla wyjatkowa).

    ale rozumiem, ze tego problemu u swoich dzieci nie zauwazyliscie i nie mam co
    sie martwic.
  • robak.rawback 04.04.07, 11:50
    anya.po.prostu napisała:


    > - mają bardziej kobiece kształty, tzn jest i talia są i biodra

    moje wrazenie z polski jest wlasnie odwrotne - laski czasto chodza tam latem w
    biodrowkach (nie wiem czy tutaj tez, zobacze za pare tygodni) no i moje
    wrazenie jest takie ze 90 % dziewczyn wlasnie NIE ma bioder i talii - znaczy
    nie ma roznicy w wymiarze bo sa rowne.

    > - zdecydowanie lepiej się ubierają- wielokrotnie spotkałam się z tą opinią,

    tez mi sie wydaje ze jednak niebrytyjki maja chyba bardziej estetyczny zmysl
    ubierania sie - bez cudow w stylu czerwono-zolte cekinowe buty, fioletowa
    spodnica, koronkowe zielone rekawiczki i perly przeplatane diamentowym
    naszyjnikiem.

    tam gdzie pracuje jest sporo zamozniejszej midle class indyjskiej i generalnie
    wiele z tych dziwczyn ma przepiekna urode - w stylu miss india. czesto sie
    zdarza ze idzie grupka takich dziewczyn i po prostu nie wiadomo na ktora
    najpierw patrzyc. i tez sie swietnie ubieraja - elegancko - nawet kiedy sa
    ubrane w stylu sportowym etc.




    --
    to the left, to the left....
    everything you own in the box to the left
  • anya.po.prostu 04.04.07, 13:37
    robak, ale ja nie piszę o tym co mi się wydaje, tylko co słyszałam od brytyjskich mężczyzn :P
    zresztą, uważam, że strasznie trudno jest to klasyfikować i uogólniać, tymbardziej, że kobiety są o wiele bardziej krytyczne jeśli chodzi o wygląd i ubiór innych kobiet

    przytoczyłam kilka autentycznych wypowiedzi tutejszych mężczyzn, które na własne oczy słyszałam, w odpowiedzi na to właśnie dlaczego Polki wydają im się bardziej atrakcyjne.

    jeśli chodzi o biodrówki to ja tutaj widzę ich o wiele więcej, nie tylko na ulicy ale i w sklepach. Może też bardziej rzucają się w oczy, bo biodrówki zdaje się nosić każda dziewczyna, bez względu na rozmiar.
    Ja biodrówek nie noszę i często mam problem ze znalezieniem w sklepie fajnych "niebiodrówek".

    a co do tych cekinowych butów, filoetowej spódnicy i koronkowych rękawiczek to mnie rozbawiłaś, bo DOKŁADNIE TAK ubrane widzę dziewczyny na codzień w Londynie. I to nie na Ealingu ale w West End, Angel czy Islington, czyli podobno tam, gdzie trendy :)))

    --
    ----
    Przychodzi baba do lekarza...
    ...a lekarz w Anglii
  • edavenpo 04.04.07, 15:00
    anya.po.prostu napisała:

    > . I to nie na Ealingu ale w West End, Angel czy Islington, czyli podobno tam, g
    > dzie trendy :)))
    ___

    Ja nie widuje dziewczyn w koronkowych rekawiczkach a mieszkam w Islington i na
    Angel bywam codziennie ;-)

    Eklektyczny styl Brytyjek nie kazdemu przypada do gustu ale wole go szczerze
    mowiac od kontynentalnego konserwatyzmu, ktorego z drugiej strony tez nie ma co
    uogolniac bo pomiedzy dajmy na to Wloszka, Holenderka a Polka sa niesamowite
    roznice w doborze ubran i stylu. W Polsce jest zuplenie inne poczucie estetyki
    wynikajace tez z innych norm spolecznych. Kobiety sa mniej wyemancypowane niz na
    zachodzie Europy stad tez mniej pewnosci siebie, checi eksperymentowania z
    ubiorem. U Polek akurat nie podoba mi sie konserwatyzm wrecz konformizm jesli
    chodzi o mode a po drugiej stronie spektrum dosc wyzywajace kiczowate stylizacje
    a'la Doda Elektroda. Faktem jest ze Polki sa niesamowicie krytyczne wobec
    siebie. Byl w Gazecie ostatnio artykul na ten temat w ktorym podano nie pamietam
    dokladnie ale bardzo wysoki procent kobiet niezadowolonych ze swojego wygladu -
    nie moge go znalezc bo gazetowa wyszukiwarka mnie zawodzi.

    Co do wyzszej talii w sklepach jest jej teraz pelno - w dzinsach, spodniach i
    spodnicach - jest z czego wybierac. Jak szukasz dzinsow z wyzsza talia to daj
    znac - moge Ci polecic pare konkretnych modeli ;-)

    --
    The London Dog
  • eballieu 04.04.07, 17:37
    Tez mnie rozsmieszyl ten artykul.
    No ale, skoro tak to mam nadzieje, ze nikt mojego syna atakowac nie bedzie.
    Przepraszam, w sumie to facet, wiec nic atrakcyjnego ze wschodu rodzaju
    meskiego nie jest grozne;-)
  • ivo45 14.04.07, 09:50
    Moja corka chodzi do six form college na pln.Anglii, ma 18 lat. Jest
    atrakcyjna,inteligentna dziewczyna. W szkole jest jeszcze jeden Polak, reszta
    to Anglicy.2 lata temu gdy zaczela tu nauke wielu chlopcow chcialo sie z nia
    spotykac ale skutecznie ich zniechecala przerazona roznicami kulturowymi. Teraz
    wsiakla w srodowisko, ma chlopca (zreszta-b.milego).Nigdy nie spotkala sie z
    jakimikolwiek oznakami przesladowania ze strony angielskich dziewczyn( moze
    jest za malo piekna;-)).Wiedziala,ze plotkuja,ale dziewczyny na calym swiecie
    plotkuja o innych dziewczynach! To nic nowego...
  • jaleo 14.04.07, 12:08
    Artykul jest panikarski i przejaskrawiony, podobnie jak te pojawiajace sie
    ostatnio artykuly o "ogromnym problemie" rasizmu wsrod polskich dzieci -
    ktore "przesladuja" ciemnoskorych kolegow.
    --
    ------
    Four days, no kidding
  • jaleo 19.04.07, 16:26
    jaleo napisała:

    > Artykul jest panikarski i przejaskrawiony, podobnie jak te pojawiajace sie
    > ostatnio artykuly o "ogromnym problemie" rasizmu wsrod polskich dzieci -
    > ktore "przesladuja" ciemnoskorych kolegow.

    Chociaz teraz to juz mysle, ze wszystko jest mozliwe...
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=60972059&v=2&s=0

    --
    ------
    Four days, no kidding
  • edavenpo 19.04.07, 16:31

    Wow! Nieczesto mi sie to zdarza bo rozne wynalazki po forach czytuje i na
    sasiednim forum WB i Irlndia bywaja podobne kwiatki ale zawziecie i ciemnota tej
    pani troche mnie zatkala...



    --
    The London Dog
  • anya.po.prostu 15.04.07, 15:03
    nie zauwazylam Twojej odpowiedzi, ostatnio rzadziej bywam na forum,
    w kazdym razie dzieki za sugestie w kwestii spodni, zazwyczaj kupuje je w PL, albo wlasnie wybieram spodnice ;) zreszta teraz jest juz zdecydowanie lepiej niz jakies 3-4 lata temu,

    ja mieszkam na Angel i pracuje w Islington, w pracy mam duzo stycznosci z roznymi designers i pracownikow fashion industry, oraz absolwentami tego typu kierunkow. No i te koronokowe rekawiczki wlasnie widzialam podczas spotkania z klientka. ;)
    Co wiecej, zdawaloby sie ze sa to ludzie, ktorzy powinni miec jakies poczucie estetyki, stylu. A tymczasem odnosze wrazenie, ze jedyne co maja to bardzo silna potrzebe regularnego wydawania niesamowitej ilosci kasy na kopiowanie manekinow z high street.
    Czesto nie dostrzegaja, jak w tej pogoni za byciem jak najmodniej ubranym ocieraja sie o groteske. Ale tez tutaj, szczegolnie w Londynie, inaczej niz w Polsce, trzeba sie niezle napocic, zeby swoim ubiorem kogos zaszokowac, czy chociazby spowodowac, ze ktos sie na ulicy obejrzy.

    Rzeczywiscie, to co nazywasz eklektyzmem brytyjek nie podoba mi sie wcale. Ale tez nie jestem zwolenniczka konserwatywnego ubioru. Za to bardzo cenie oryginalnosc.
    Dla mnie najwazniejszy jest MOJ STYL, to w czym siebie lubie, to co odzwierciedla jakos moja osobowosc, to zeby nie wygladac banalnie, i nie tak samo jak polowa dziewczyn w pracy.
    Draznia mnie wyrocznie pism dla kobiet w stylu: "w tym sezonie nosimy TO", albo "bez TEGO nie wychodz z domu". Uwazam siebie za wolna i niezalezna jednostke, ktora nosi to co chce, to co mi sie podoba, a nie to, co ktos mi dyktuje i co akurat w tym miesiacu chca nam sprzedac.

    Moze dlatego zwyczajnie nie rozumiem pojecia "mody". I nie rozumiem dlaczego Londyn nazywany jest jedna ze stolic mody, gdy tymczasem jak obserwuje kobiety na ulicy to widze, ze jak byly baletki wyszywane cekinami i dlugie biale spodnice to wszystkie sklepy byly tym zawalone i pol miasta w tym latalo. Teraz mamy tuniki, szeroki pasek i czarne rajstopy uciete powyzej kostki (jak bylam w podstawowce to ktoregos roku tez byl na to szal i to sie nazywalo getry i nosilo sie z bialymi skarpetkami ;)
    --
    ----
    Przychodzi baba do lekarza...
    ...a lekarz w Anglii
  • edavenpo 18.04.07, 23:06



    Teraz moja kolej na przeoczenie Twojego postu. Nie dosc ze jestesmy sasiadkami
    to wyglada na to ze masz bardzo ciekawa prace ;-)

    Londyn jest stolica mody wlasnie dlatego ze jest taki nowatorski i te
    ekstrawagancki i eklektyczny brytyjski styl polaczony z dluga tradycja
    klasycznego krawiectwa (Savile Row, Jermny Street etc) tworzy idealny klimat w
    ktorym powstaja nowe trendy. Jak sie spojrzy na liste projektantow pokazujacych
    Ready to Wear to Brytyjczycy sa znakomicie reprezentowani od tych wlasnie typowo
    ekstrawaganckich i eklektycznych geniuszy jak John Galliano (pochodzi z Peckham
    ;-)) u Diora czy Vivienne Westwood, poprzez mlodych projektantow jak Alexander
    MacQueen, Giles Deacon, Alice Temperley, Luella Bartley czy Stella MacCartney do
    klasykow jak Burberry czy Paul Smith.

    Masowka panuje w kazdym kraju tyle ze wszedzie to inaczej wyglada: tutaj dlugi
    sweter z szerokim pasem i legginsy, w Polsce biale kozaczki i opalenizna rodem z
    solarium ;-) Mimo tego w Londynie zdarza mi sie widziec tak swietnie ubranych
    ludzi ze sie z piec razy za nimi obejrze, znacznie czescuej niz w innych
    stolicach europejskich.

    Magazyny kobiece narzucajace mode i trendy traktuje z przymruzeniem oka - te sa
    w kazdym kraju - narzucaja tylko inne rzeczy.

    P.S. Mam wrazenie ostatnimi czasy ze Islington nie jest tak do konca trendy, a
    przynajmniej teraz juz nie. Mieszkam tu prawie od samego poczatku mojego pobytu
    i Islington zmienilo sie dosc mocno od bohemianskiej dzielnicy cos jak teraz
    Hoxton do raju dla bankierow inwestycyjnych ;-)
    --
    The London Dog

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka