Dodaj do ulubionych

Kartki swiateczne dawane w pracy

16.12.07, 11:06
Na sasiednim forum, dla matek, jest o kartkach dawanych w szkole,
wiec proponuje tutaj watek o kartkach dawanych w pracy.

W zeszlym roku akurat miesiac przed Swietami zaczelam prace, wiec
troche sie zdziwilam, gdy nagle ktoregos dnia znalazlam mnostwo
kartek na swoim biurku. Wtedy szybciutko polecialam do sklepu,
kupilam pudlo kartek, szybko je wypisylam i swoje kartki rowniez
wreczylam. No ale potem ludzie mieli te same kartki na biurkach,
oczywiscie wszystkie ode mnie.

W tym roku juz sie troche lepiej zorganizowalam. Po zeszlorocznych
swietach, kupilam kilka ROZNYCH pudel kartek na wyprzedazy. Teraz
siedze i wypisuje. Mam ok. 60 'swoich' pracowych do wypisania, 30
dla mojej drugiej polowy (w zeszlym roku przyniosl mnostwo kartek
zaadresowanych dla nas obojga, a sam nikomu nie wreczyl...), i ok 20
do rodziny i bliskich znajomych. Zaczynam juz nie wyrabiac. Musi to
wszystko byc jakos dobrze logistycznie rozwiazane, aby znowu ludzie,
ktorzy siedza w tych samych pokojach, albo ludzie, ktorzy sie znaja,
nie dostali tych samych kartek, albo juz w ogole - tych samych
zyczen wypisanych w srodku!
Zwyczaj uwazam za bardzo mily, ale szczerze powiedziawszy, zaczynam
czuc 'kartkowa presje' ;-) No i jeszcze wczoraj sasiad nam wrzucil
kartke do skrzynki, wiec jeszcze musze wszystkich sasiadow do listy
dopisac...

Edytor zaawansowany
  • d2221 16.12.07, 11:31
    Mnie tez ten zwyczaj sie podoba, ale uwazam ze jest troche przesadzony.:)Tzn
    rozumiem ze pracownicy pracujacy ze soba blisko (w jednym pomieszczeniu, lub
    poprostu lubiacy sie itp.) wreczaja sobie karki ale w tamtym roku tak jak ty
    piszesz na swoim biurku znalazlam kartki od osob, z ktorymi nie dosc ze nie
    pracowalam bezposrednio to jeszcze nie wiele lub wcale nie rozmawialam, to bylo
    dziwne. W tym roku juz poprostu wypisalam dla wszystkich, ale i tak nie mam tego
    tyle co ty:) lekko ponad 20. Tobie zycze wytrwalosci Ta liczba o ktorej pislas
    zrobila na mnie wrazenie:)
  • kalpa 17.12.07, 02:47
    Małż wypisał 60 dla osób, którym dowozi gazetki. ło matko, nie przyzwyczajona
    jestem do tego!
    --
    Taniec i wiatr to moje żywioły!
  • e-vil 17.12.07, 04:51
    zwyczaj miły.. ale strasznie nieekologiczny.
    Ja rozumiem, że życzenia można wysłać osobom, z którymi nie mamy na co dzień
    kontaktu, ale znajomym z pracy chyba można osobiście złożyć życzenia? Zwłaszcza,
    że rzadko kiedy ktoś napisze coś więcej niż podpisze się pod standardowym
    wydrukowanym w środku tekstem.
    Wszystkie moje zeszłoroczne kartki i tak poszły do recyclingu..
  • kinita 17.12.07, 12:09
    A ja z racji tego, ze jestem typem zbieracza, te ladniejsze zostawilam w
    szufladzie;)
    A wczoraj bylo mi glupio, bo dostalam kartke (sliczna, rozkladana, z
    brokacikiem, nie jakies tam value) podpisana imieniem i jedynie sie domyslam od
    kogo... I teraz nie wiem, czy pytac, kto to jest i tez dawac kartke? Bo wychodze
    z zalozenia, ze lepiej by bylo dawac kartki tylko tym "blizszym" i pisac na nich
    bardziej osobiste zyczenia... A tak, to znowu bedzie sterta takich samych, i nie
    wiadomo od kogo...
  • aotearoa 17.12.07, 14:42
    Ja w tym roku 'hurtowo' wysylam kartki emailowe:) W pracy coraz
    wiecej osob tak robi a nawet dostawcy zaczeli przemycac wiadomosc,
    ze od przyszlego roku wszystkie zyczenia swiateczne beda przesylane
    mailowo.
    No i dobrze bo to ekologiczniej (zazwyczaj kartek jednak nie mozna
    recyclingowac) i zdrowiej (kto stal w dlugich kolejkach na poczcie
    przed swietami to wie:)
    Tak a propos jak znacie jakies strony z FREE e-kartkami to dajcie
    znac, bo te ktore uzyawlam kiedys chca juz oplat (ja sie pytam za
    co?). Na razie znalazlam www.ecards.co.uk, ale zawsze to lepiej
    zwiekszyc roznorodnosc:)
  • rozyczko 17.12.07, 17:06
    wrzuc w googla "free e-cards" :)
    Osobiscie bardzo lubie kartki Hallmarku

    www.hallmark.com
  • mama5plus 19.12.07, 22:58
    Swietny pomysl! Mnie tez boli ten przerob papieru. Kartki
    przewaznie w wiekszosci robie, czesto wykorzystujac zeszloroczne
    wiec jakis tam recykling ale bez przesady! Po 20-30tu dla znajomych,
    sasiadow i rodziny to naprawde juz nie mam ochoty produkowac
    kolejnych 100 wreczanych czesto pro forma.

    Elektronicznych wysylam sporo albo po prostu zyczenia sobie ta droga
    skladamy.
    Tu np sa darmowe

    www.care2.com/send/categories
  • rozyczko 17.12.07, 17:00
    Podpisuje sie pod Twoim stwierdzeniem obiema rekami!!
    Od wielu lat czesc zyczen swiatecznych wysylam droga elektroniczna. Na
    internecie mozna znalezc piekne (darmowe) kartki.

    Ewa
  • kate.skipton 18.12.07, 16:14
    No ja dla odmiany uwazam ten zwyczaj za: po pierwsze niepolski, a po
    drugie jak ktos wspomnial nieekologiczny. Pracujac w Polsce nie
    dawalam nigdy kolegom z pracy kartek z zyczeniami. Natomiast co roku
    przynosilam wlasnorecznie upieczone swiateczne ciasteczka. I tak tez
    zamierzam zrobic tutaj. Po prostu nie lubie na sile przejmowac
    zwyczajow z innych krajow :-)
  • rozyczko 18.12.07, 17:28
    Ja tez tutaj przynosze strucle przed Swietami. Ale musze przyznac, ze moje
    kolezanki (i koledzy!) rowniez racza nas christmas puddings i minced pies.
  • minisufka 20.12.07, 09:01
    kate.skipton napisała:

    > No ja dla odmiany uwazam ten zwyczaj za: po pierwsze niepolski, a
    po
    > drugie jak ktos wspomnial nieekologiczny. Pracujac w Polsce nie
    > dawalam nigdy kolegom z pracy kartek z zyczeniami. Natomiast co
    roku
    > przynosilam wlasnorecznie upieczone swiateczne ciasteczka. I tak
    tez
    > zamierzam zrobic tutaj. Po prostu nie lubie na sile przejmowac
    > zwyczajow z innych krajow :-)


    --------------> przeciez nie jestes w polsce. when in rome do as the
    romans do jesli chcesz sie choc troche zintegrowac z otoczeniem.
    chyba, ze wolisz sie wyrozniac.
    a nieekologiczne? toz to papier, ktory mozna przerobic. nie widze
    problemu
  • chihiro2 20.12.07, 11:50
    Minisufka, podazajac tym tokiem rozumowania dotyczacym ekologii -
    bierzmy torby plastikowe w supermarketach ile wlezie, przeciez
    plastik mozna tez przerabiac! Wybacz, ale jest to idiotyzm.
    A dlaczego zakladasz, ze integracja polega na slepym przyjmowaniu
    wszelkich wzorcow z kraju, w ktorym mieszkamy, bez zastanowienia
    sie, czemu ma to sluzyc?
    Takze uwazam, ze wysylanie stosow kartek jest 1) nieekologiczne, 2)
    czasochlonne, 3) kosztowne (lepiej te pieniadze dac jakiejs charity,
    nawet jesli mialoby to byc zaledwie kilka funtow), 4) nie swiadczace
    wcale o zadnych cieplych uczuciach (owsze, kartki od bliskich sa
    bardzo mile, ale wysylanie ich osob, z ktorymi nie rozmawiamy na co
    dzien wydaje mi sie cokolwiek dziwne). Ja sie ograniczam do
    kilkunastu najblizszych mi osob, reszcie skladam zyczenia osobiscie
    (ludzie z pracy), albo wysylajac e-kartki.
    I jeszcze jedno - coraz wiecej Anglikow psioczy na ten
    nieekologiczny zwyczaj marnowania papieru i pieniedzy (a wiadomo, ze
    tutaj zainteresowanie ekologia jest spore), wiec nie tylko Polki
    chca, jak napisalas, "wyrozniac sie". A na marginesie - co jest
    zlego w wyroznianiu sie? Zawsze wydawalo mi sie, ze wiekszosc osob
    woli sie wyrozniac...
    --
    Mój blog
  • kate.skipton 21.12.07, 14:31
    Przeciez nie jestem w Polsce...
    Idac za Twoim rozumowaniem:
    skoro nie jestem w Polsce mam ubierac sie jak Angielka (integracja z
    otoczeniem)
    skoro nie jestem w Polsce mam jesc to samo co oni? (nie znosze
    angielskiego zarcia!)
    Skoro nie jestem w Polsce to mam co tydzien w sobote spedzac caly
    dzien na wydawaniu pieniedzy a wieczorem upijaniu sie w pubach?
    Bo takie tu zwyczaje?
    Wybacz ale wole sie nie integrowac i wole wyrozniac sie z tlumu. Na
    polski (ale pozytywny) sposob. Czasami wcale nie jest zle byc
    innym...
  • jacinda 21.12.07, 16:07
    Wszystkie kartki, ktore dostalam i te, ktore wreczylam zawieraja
    jakas osobista notke (najczesciej cos zwiazanego z naszym projektem,
    praca, itp). Nie mam ani jednej tylko z podpisem (mimo ze wiekszosc
    ma gotowe wierszyki w srodku).

    Kartki, ktore kupilam (i jakies 80% tych, ktore dostalam)
    sa 'charity cards', tak wiec wybrane przez nas organizacje
    charytatywne pieniadze dostanie. Co dziesiec krokow (tak, liczylam)
    w naszej firmie mamy oblrzymie baniaki na 'recycling'. Oprocz tego,
    teraz postawiono osobne baniaki na 'wrapping paper' i 'christmas
    cards'. Tak wiec o srodowisko za bardzo bym sie nie martwila.

    Zgadzam sie w pelni z Minisufka. Ja czulabym sie bardzo zle, gdybym
    nikomu nie wreczyla kartki, szczegolnie biorac pod uwage to, ze
    dostalam ich mnostwo.

    Zaraz zaczynamy office party, ktore sobie sami urzadzilismy (oprocz
    party, ktore urzadzila firma). Kazdy cos przyniosl, sa mince pies,
    sausage rolls, christmas pudding, sery, krakersy, winogrona, duzo
    wina, szampan itd itp. Idac Waszym tokiem myslenia, nie powinnam
    brac udzialu, bo to przeciez nie jest polski zwyczaj... A ja mam
    gdzies polskie zwyczaje. Lubie dawac kartki, przyjemnie mi tez je
    dostawac, lubie mince pies i krakersy z serem! I lubie sie
    integrowac z moimi angielskimi znajomymi. Lubie tez w sobote wydawac
    pieniadze i siedziec w pubie ogladajac pilke nozna!

    Niecierpie jednak ostentancyjnych przejawow polskosci i podejscia,
    ze wszystko, co angielskie jest zle. Skoro Wam sie tak te wszystkie
    zwyczaje nie podobaja i Anglicy sa beznadziejni (lub 'Angole' jak te
    sporo osob tutaj ma zwyczaj pisac), to po jaka cholere wybraliscie
    ten kraj jako Wasza (tymczasowa) ojczyzne?


    Koncze, mam Christmas cracker'a do otworzenia!

  • chihiro2 21.12.07, 19:33
    Jacinda, nikomu nie jest tu zle. I nikt nie opowiada sie za
    pielegnacja polskich zwyczajow, tylko bojkotuje te angielskie, ktore
    mu nie odpowiadaja. Ja sobie wybieram: lubie Christmas parties i
    krakersy z serem, lubie wysylac kartki bliskim (pozostalym e-kartki,
    co tez przeciez nie jest polskim zwyczajem, ale ja tez polskie
    zwyczaje mam gdzies), nie lubie marnowania pieniedzy na kartki dla
    obojetnych mi osob, nie lubie ogladania meczow. Wpadasz troche w
    skrajnosc, piszac "Ja czulabym sie bardzo zle, gdybym
    > nikomu nie wreczyla kartki, szczegolnie biorac pod uwage to, ze
    > dostalam ich mnostwo. " My przeciez napisalysmy, ze lubimy kartki
    od i do bliskich, ale nie pochwalamy wreczania ich kazdemu, jak
    leci. Myslenie czarno-biale rzadko kiedy (o ile w ogole) jest
    wlasciwe. Nikt nie twierdzi, ze wszystko co angielskie jest zle, tak
    samo jak nikt nie mowi, ze wszystkie polskie zwyczaje sa dobre.
    Gdzie wyczytalas takie kuriozum?
    Z ekologia jest tak, ze lepiej przede wszystkim zuzywac mniej, niz
    przetwarzac wiecej.
    --
    Mój blog
  • rozyczko 21.12.07, 19:44
    jacinda napisała:

    > Zaraz zaczynamy office party, ktore sobie sami urzadzilismy (oprocz
    > party, ktore urzadzila firma). Kazdy cos przyniosl, sa mince pies,
    > sausage rolls, christmas pudding, sery, krakersy, winogrona, duzo
    > wina, szampan itd itp. Idac Waszym tokiem myslenia, nie powinnam
    > brac udzialu, bo to przeciez nie jest polski zwyczaj...

    Alez jak najbardziej! Od dawna w firmach w Polsce organizowany byl tzw.
    "sledzik", a teraz to juz podobno cale imprezy.

    >A ja mam gdzies polskie zwyczaje. Lubie dawac kartki, przyjemnie mi tez je
    dostawac, lubie mince pies i krakersy z serem! I lubie sie
    > integrowac z moimi angielskimi znajomymi. Lubie tez w sobote wydawac pieniadze
    i siedziec w pubie ogladajac pilke nozna!


    Poczytaj najpierw definicje integracji : 1)«proces tworzenia się całości z części(!)
    2)<<proces dostosowywania się do siebie zachowań ludzi w grupie

    Integracja nie polega na bezmyslnym przejmowaniu CZYICHS zwyczajow, ale na
    laczeniu ich ze swoimi i tworzenie z tych 2 eklektycznych czesci jednej
    calosci. Jak to kiedys ktos madry powiedzial " Tylko martwe ryby plyna z pradem"

    > Niecierpie jednak ostentancyjnych przejawow polskosci i podejscia,
    > ze wszystko, co angielskie jest zle. Skoro Wam sie tak te wszystkie
    > zwyczaje nie podobaja i Anglicy sa beznadziejni (lub 'Angole' jak te sporo
    osob tutaj ma zwyczaj pisac), to po jaka cholere wybraliscie ten kraj jako Wasza
    (tymczasowa) ojczyzne?
    >

    Wiem, ze to co nowe ladniej sie blyszczy i ze trawa zawsze zielensza z drudiej
    strony plotu. Ale czy Ty nie przypadkiem zbyt OSTENTACYJNIE LUBISZ to co
    nowe-angielskie?

    Baw sie dobrze!
    > Koncze, mam Christmas cracker'a do otworzenia!

    Pozdrawiam

    p.s.
    dla wyjasnienia : w pracy wyslalam e-kartki, a dzieciom zlozylam OSOBISCIE
    zyczenia na ostatnimapelu szkolnym. Wyjasnilam, ze jest to czesc POLSKIEJ
    tradycji - kartki wysylamy osobom mieszkajacym daleko. Wszystkim sie to bardzo
    spodobalo. A co do party na Xmas - przynioslam do szkoly makowiec ;)

    Wyluzuj troche ...ida Swieta
    >
  • jacinda 21.12.07, 20:20
    >>Wiem, ze to co nowe ladniej sie blyszczy i ze trawa zawsze
    zielensza z drudiej
    strony plotu. Ale czy Ty nie przypadkiem zbyt OSTENTACYJNIE LUBISZ
    to co
    nowe-angielskie?
    >>

    Nie jest to dla mnie nowe. nie urodzilam sie wczoraj i na tzw
    Zachodzie tez nie przebywam od wczoraj.

    >
    > Wyluzuj troche ...ida Swieta
    > >

    Tak, grzane wino bardzo w tym pomaga ;-)



  • magdalena1980 10.12.18, 17:38
    Polecam moja stronke
    www.facebook.com/magdalenka1980/
    Bardzo tanio
  • jennifer_e 18.12.07, 18:12
    W mojej byłej firmie podpisywanie kartek świątecznych to było swego czasu upiorne zadanie. Kartki przecież trzeba było wysłać do kilkuset klientów. A to i tak tylko do tych najgłówniejszych! Więc na jakiś miesiąc przed, po biurze krążyło pudło z kartkami, które każdy podpisywał. Potem podpisy na kartkach do klientów zaczęto skanować, ale oczywiście dochodziły do tego kartki dla współpracowników.

    Potem szefowie wpadli na świetny moim zdaniem pomysł: zaprojektowali ładną graficznie kartkę świąteczną w wersji cyfrowej i wysłali ją do wszystkich klientów mailem ze słowami, że w tym roku firma nie wysyła kartek papierowych a pieniądze w ten sposób zaoszczędzone zostały przeznaczone na wybraną charity.
    Do tego dołączone było podziękowanie od charity, jako dowód, że pieniądze rzeczywiście zostały wpłacone :o)
    Pomysł bardzo się spodobał klientom, dostaliśmy mnóstwo pozytywnego feedbacku i sugestii na jakie charity przeznaczyć pieniądze w przyszłym roku.
    Od tamtej pory firma kontynuuję tę tradycję co roku.

    Osobiście lubię wysyłać kartki do bliskich znajomych i rodziny, ale z drugiej strony rosnący stosik kartek już otrzymanych gryzie moje "zielone sumienie" :o)
    Dlatego jednak, będąc konsekwentną, tak samo jak zawsze drukuję wszystko na obu stronach papieru, tak też do tych co mogę wyślę kartki emailowe.

    ...
    moje fotografie ceramika
  • robak.rawback 20.12.07, 01:02
    u mnie ktos w pracy zaproponowal zeby zamiat kartek kazdy przyniosl
    cos slodkiego, wiec nie ma zadnych kartek tylko ciasto i czekoladki
    codziennie, ktore zreszta schodza w blyskawicznym tempie.

    w sumie jak kazde darmowe zarcie tego typu ktore sie do pracy
    przynosi. jak sie dopadnie to trzeba kawalek zjesc bo za godzine
    tylko okruchy zostana.

    mnie osobiscie by sie nie chcialo kartek wysylac, nie przepadam za
    tym wogole, wiec sie ciesze ze tak wyszlo.


    --
    It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger
    acorn when, deep down, it's an oak.
  • minisufka 20.12.07, 09:06
    robak.rawback napisała:

    > u mnie ktos w pracy zaproponowal zeby zamiat kartek kazdy
    przyniosl
    > cos slodkiego, wiec nie ma zadnych kartek tylko ciasto i
    czekoladki
    > codziennie, ktore zreszta schodza w blyskawicznym tempie.
    >
    > w sumie jak kazde darmowe zarcie tego typu ktore sie do pracy
    > przynosi. jak sie dopadnie to trzeba kawalek zjesc bo za godzine
    > tylko okruchy zostana.
    >
    > mnie osobiscie by sie nie chcialo kartek wysylac, nie przepadam za
    > tym wogole, wiec sie ciesze ze tak wyszlo.
    >
    >

    ------------> ja tam wole spedzic troche czasu na wypisywaniu kartek
    niz potem na zrzucaniu kilogramow :-)
    osobiscie uwazam, ze to zwyczaj bardzo mily, nawet jesli dostajesz
    kartke z wydrukowanymi zyczeniami i podpisem. swiadczy to o tym, ze
    jednak osoba od ktorej ja dostajesz postarala sie troche i wlozyla
    chocby minimum wysilku (kupienie kartki i podpisanie + wlozenie do
    koperty - jakies 2 minuty roboty) w sprawienie ci malej przyjemnosci.

    przynoszenie slodkosci tez uwazam za mily gest, ale kartki sa tu
    obecne od wiekow (no, przesadzam moze) i nie widze powodu dla
    ktorego polki w anglii mialyby zmieniac brytyjska kulture kartkowa.
    a jak nie chcecie to nie wreczajcie/wysylajcie. jesli nie bedzie wam
    potem glupio kiedy dostaniecie 35 kartek a nie dacie zadnej ;-)))

  • jennifer_e 20.12.07, 12:13
    Nie będzie mi głupio.
    Tak samo jak nie jest mi głupio gdy odmawiam w sklepie plastikowej reklamówki na jedno czy dwa jabłka.
    I mnie osobiście jakoś nie wzrusza otrzymanie kartki wypisywanej hurtowo.
    Wiem, są ludzie którzy urządzają w domu na kominku wystawkę z otrzymanych kartek, ale ja nie jestem jednym z tych ludzi. I na szczęście moi bliscy też nie.
    Każdy ma swój rozum, swoje upodobania i tylko dlatego, że tutaj mieszkam, nie oznacza to że mam ślepo przejmować WSZYSTKO, bo when in Rome... byle tylko wmieszać się w tłum i broń boże niczym się nie wyróżnić.

    A co do zmieniania brytyjskiej kultury przez Polki w Anglii? No nie przesadzajmy!!! Tak jak już podkerśliłam wyżej, i nie tylko ja, od tego zwyczaju odstępują sami Brytyjczycy z powodów wymienionych powyżej.
    Kultura nie jest wyryta w kamieniu- zmienia się, przekształca, dostosowuje do okoliczności na nią wpływających.

    No chyba że to Polki w Anglii mają być ostoją brytyjskich tradycji i czuwać nad ich pielęgnacją :o)

    ...
    moje fotografie ceramika
  • formaprzetrwalnikowa 20.12.07, 14:25
    wlasnie przezywam zasypanie kartkami. do wczoraj je ignorowalam.
    dzis przynioslam do pracy 4 wypisane dla osob, od ktorych dostalam
    kartki do wczoraj.
    dzis dostalam kilka kolejnych. nie mam wiecej kartek, nie chce mi
    sie kupowac ani tym bardziej wypisywac.
    w ogole NIE LUBIE tego zwyczaju. w polsce wypisywanie kartek
    swiatecznych do wszystkich ciotek i wujkow uwazalam za katorge i jak
    sie wynioslam na swoje - pisalam tylko do tych przyjaciol, ktorzy
    meiszkali daleko i do ktorych pisywalam lity i tak (przed era
    internetowa). od kilku lat wysylam e-karki lub dzwonie.

    karki od kolegow postanowilam zignorowac (moze zauwaza i w przyszlym
    roku mi nie dadza?).
    kartki 'to a special doctor', zgodnie z zaleceniem szefa, schowalam
    do specjalnego pudelka (dowody na dobre relacje z pacjentami).
    a czekoladki zjem.

    Bo ja zawsze taki outsider i ponurak bylam!

    ;)
  • eballieu 20.12.07, 15:42
    Do sasiadow chodze z zyczeniemi. Oczywiscie do tych najblizszych, z
    ktorymi rozmawiam. Dla dwoch sasiadow zawsze mamy jakis symboliczny
    upominek, typu wodeczka.

    Dalam kartki dla dwoch nauczycielek syna z przedszkola, z listem
    niemalze wypisanym w srodku dosc osobistym. Bo lubie, zeby inni
    wiedzieli, jak wiele wspanialego dla nas zrobili.

    Znajomych - pozapraszalam na jakies kolacje, obiadki, podwieczorki.
    Znajomych mojego synka tez zaprosilam na podwieczorek z mamami i
    wyraznie mwoilam, ze kartek ode mnie nei bedzie - ja zamiast kartki
    mam mozliwosc i ochote zaprosic na "herbatke". Nikt nie byl
    zdziwony - ale i kartki od tych kobitek byly bardzo osobiste.
    Widujemy sie rodzinami, utrzymujemy kontakt.

    Kartki wyslalam do znajomych, rodziny w swiat. Bylo mi bardzo milo
    wypisywac zyczenia.

    A zamiast sznurka wiszacych kartek, tudziez ustawiania tego na
    parapetach, kominkach - autentycznie wole kogos z okazji swiat
    zaprosic, zyczyc mu osobiscie, wypic z nim lampke wina, kawe czy
    herbate.
  • eballieu 20.12.07, 15:44
    Przedszkolankom dolaczylam czekolade belgijska o
    nazwie "Tranquility", w koncu do aniolow ten nasz malec nie nalezy;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.