Dodaj do ulubionych

Czy w ogole i na kogo?

28.04.08, 09:17
No wlasnie, mamy tydzien pod haslem 'Londyn wybiera'. Czy w ogole
jestescie tym zainteresowane i czy macie zamiar glosowac. Mnie
pociaga jedynie Borys, (Kenowi juz dziekujemy) ale z drugiej strony
wydaje mi sie, ze moze on sie okazac kompletnie niekompetentny wiec
moze lepiej nie przykladac reki do jego zwyciestwa. Tylko, ze wtedy
zostaje tylko Paddick, ktory ma tyle samo charyzmy co moj kot.

--
Ania's Poland
Edytor zaawansowany
  • aniaheasley 28.04.08, 10:35
    Tym razem to jest autentycznie moje prywatne pytanie :-)
    --
    Ania's Poland
  • gypsi 28.04.08, 13:57
    Ja tez nie w Londynie, ale wiem na kogo - Lib Dem winnig here;)
  • izabelski 28.04.08, 14:11
    ja glosuje na Kena, retoryka Borysa i konserwatystow nie przemawia
    do mnie
    Paddick moze i bylby odpowiednim kandydatem, ale ma za male poparcie
  • effata 28.04.08, 22:15
    Czy w ogóle? Oczywiście - korzystam ze swoich praw :)

    Na kogo?
    Alan Craig - the Christian Choice
    To do mnie przemawia najbardziej :)

    A na póki co mam problem, co zrobić z dzieciakami, bo szkołę mi zamykają, a ja na studia pędzę :(

    ***********************************************************
    świeżutko uzupełniona ...
    Don't guess
  • jaleo 28.04.08, 22:20
    Ja co prawda nie z Londynu, ale jesli chodzi o wybory lokalne, to
    nie kieruje sie partia, tylko bardziej tym, ktory kandydat ma lepsze
    pomysly dla naszego miasteczka. Czyli wypada na Lib-Dem, chociaz
    tak ogolnie tej partii nie popieram.
    --
    ------
    Z cyklu: Ulubieni mezczyzni Jaleo - rinoceronte flamenquito :-)
  • mama-123 29.04.08, 00:32
    My tez poprzepmy Kena. Zdecydowanie. Za jego wklad w ochrone
    srodowiska. Szacunek dla obcokrajowcow. Doswiadczenie.
    Co do Borysa to nadal nie bardzo wiem, co on soba reprezentuje.
  • aniaheasley 29.04.08, 09:05
    No wlasnie chyba to jest jego najwieksza slabosc - ze wiele ludzi
    dobrze nie wie czego sie po Borysie spodziewac. Oprocz tego, ze
    wszyscy go wychwalaja, jaki to on inteligentny, wyksztalcony, i
    trudno go nie zauwazyc.

    Ja mysle, ze duzo ludzi bedzie na niego glosowac na znak protestu
    przeciw congestion charge, i bendy buses :-)
    --
    Ania's Poland
  • gosiash 29.04.08, 11:34
    Ja niestety nie w Londynie, bo bym chetnie przylozyla reke do
    przegranej Kena. Ale ja generalnie nie trawie Labour.
  • aniaheasley 29.04.08, 13:11
    Widzialyscie to. Taki spam dostalam dzisiaj z londynka:

    Kazimierz Marcinkiewicz, byly premier Polski, w dniu dzisiejszym
    udzielil swojego poparcia Borisowi Johnsonowi oraz zachecil
    wszystkich Polaków mieszkajacych w Londynie do wspierania kandydata
    na burmistrza Londynu z ramienia Partii Konserwatywnej.
    Podczas owocnego spotkania obu polityków Boris Johnson przedstawil
    swoja polityke w stosunku do spoleczności polskiej w Londynie,
    obejmujaca zwalczanie zorganizowanej przestepczosci poprzez
    zwiekszona obecnosc policji na ulicach, popieranie szerszego
    wdrozenia kwalifikacji ESOL oraz zorganizowanie polskiego festiwalu
    na Trafalgar Square.
    Slowem komentarza, Kazimierz Marcinkiewicz powiedzial:
    - Burmistrz Londynu musi byc mistrzem dla stolicy. Boris pomoze
    Londynowi zaistniec nie tylko jako cel turystyczny, ale równiez jako
    wspaniale miejsce do prowadzenia interesów i ojczyzne najlepszych
    talentów - niezaleznie od tego, z którego konca swiata pochodza.
    - Obecny Burmistrz z ramienia Partii Pracy jest pewien, ze Polacy
    mieszkajacy w Londynie zaglosuja na niego. Londynu nie stac na
    cztery kolejne lata Kena Livingstone- a. W wyniku jego polityki
    wzrosla przestepczosc, przemoc, dyskryminacja oraz koszty zycia.
    - Popieram Borisa Johnsona ze wzgledu na siedem prostych, ale
    waznych przyczyn:
    - Będzie walczyl z przestepczoscia, zmniejszy problemy
    komunikacyjne, zapewni mieszkania na kazda kieszen, bedzie chronil
    obszary zielone, traktowal równo wszystkie spolecznosci, nada
    pieniadzom wartosc i co najwazniejsze - Londyn potrzebuje swiezego
    przywódcy - nowego zwyciezcy."
    Boris Johnson powiedzial:
    - Jestem niezwykle wdzieczny za poparcie Kazimierza i nasze
    spotkania są bardzo owocne i pouczajace.
    - Jestem otwarty na wklad polskiej spolecznosci w zycie Londynu.
    Londyn jest wspanialym swiatowym miastem, a my mozemy uczynic go
    jeszcze lepszym.
    - Zachecam Polaków w Londynie, aby przyszli i oddali glos na zmiane
    1-go maja."
    --
    Ania's Poland
  • izabelski 29.04.08, 13:52
    no to mamy Borysa Cudotworce, ktory

    > zapewni mieszkania na kazda kieszen, ....,nada
    > pieniadzom wartosc .....

    moze warto zaglosowac, jak ma takie ponadludzkie moce w sobie
    :-)

  • effata 29.04.08, 13:57
    Wygląda na to, że Marcinkiewicz popiera samych cudotwórców, bo Tusk też cuda
    obiecywał. I na razie mu się udaje. W sposób cudowny zniknął z mediów (i w ogóle
    z życia politycznego kraju :) - czy ktoś ostatnio widział jakiś artykuł o
    polskim premierze?), a Polska rośnie w siłę, złotówka się umacnia, bezrobocie
    maleje itp, itd ...

    Więc kto wie, kto wie?


    ***********************************************************
    świeżutkouzupełniona ...
    Don'tguess
  • joolka4 29.04.08, 14:01
    Skoro Marcinkiewicz na Borisa to ja na Kena
    ciekawe, czy to z londynka to zaplacona reklama czy taka fantazja
    prawicy
    Marcinkiewicz nie może inaczej - i nie ma to - moim zdaniem - nic
    współnego z dobrem Polaków - czyta polityka - tu prawica, tu
    konserwatyści,
    na na prawicę jestem jakoś ostatnio uczulona
    Brian ma za małe poparcie w sondażach - nie chcę zmarnować głosu
    pytałaś to masz;)))

    pozdrawiam:)))
    londek.redblog.nto.pl
  • mixta2 01.05.08, 22:04
    My wlasnie wrocilismy i nasze glosy powedrowaly na Kena.Od poczatku jakos on mi
    pasowal aby zostal ponownie burmistrzem.
  • effata 01.05.08, 22:46
    Z wywieszonym jezykiem, wpadlam prawie w ostatniej chwili. Mielismy
    isc razem z malzonkiem statecznym, ale nie wyszlo. 2 godz. w
    londynskim korku to tylko jedna z przyczyn 'zaburzajacych' ;) A mój
    maz ... ma jeszcze 14 minut, ale jest juz w drodze do lokalu ...
    wyborczego, oczywiscie ;)

    A ja sie zawsze zastanawialam, dlaczego ludzie sa tacy glupi i
    czekaja do ostaniej chwili :))

    ***********************************************************
    świeżutko uzupełniona ...
    Don't guess
  • aniaheasley 01.05.08, 22:52
    My zawsze tradycyjnie idziemy na wybory cala rodzina, wiec nigdy nie
    jest to wczesniej niz o 20.00

    Myslalam, ze wiem troche o tych wyborach, ale zaskoczyla mnie ilosc
    kandydatow, i ich partii...?
    Nie wiedzialam do dzisiaj, istnieje partia/zrzeszenie pt. Abolish
    Congestion Charge (czy jakos tak)...

    --
    Ania's Poland
  • vygotsky 02.05.08, 00:08
    My na Lindsey choc mialam male wyrzuty sumenia ze odbieramy glos
    Kenowi ale tego dalismy jako drugi wybor. Widzicie jacy zgodni
    jestesmy w nasze rodzinie?! Ken pozbawil nas kilku tysiecy funtow w
    formie kar za cc, za bus lanes, za junction boxes, za nieumyslne
    nieskasowanie biletu w bendy bus, ale i tak jestem za nim - za
    sciezki rowerowe, rozkorkowanie centrum i za oyster...
  • mama-123 02.05.08, 00:10
    my cala rodzina za Kenem.
    Juz nie moge sie doczekac wynikow.
  • vygotsky 02.05.08, 00:45
    niestety rokowania sa marne..
  • mama-123 02.05.08, 00:59
    dopoki pilka jest w grze, wszystko jest mozliwe. Moze jeszcze te
    drugie glosy cos pomoga.
  • deadeasy 02.05.08, 15:49
    Mnie z kolei martwi ogolna postawa Polakow tu w UK. Prawa do glosowania w
    lokalnych wyborach maja ale ogolnie jakos ich to nie interesuje. Rejestruja sie
    na liscie ale na wybory nie przychodza.

    Siedzialam wczoraj na komisji, zaden sie nie pojawil a bylo pare na liscie. BNP
    wsadza im ulotki przez drzwi ale jakos do nich nie dociera zeby pojsc zaglosowac
    i zapewnic zeby BNP swiatla dziennego nie zobaczylo. Tym czasem byly rejony w
    Sefton gdzie BNP zajela drugie lub trzecie miejsce - tragedia!
    --
    "I'm not a fascist. I'm a priest. Fascists dress up in black and tell people
    what to do. Whereas priests... more drink?"
  • aniaheasley 03.05.08, 00:54
    1,043,761 glosow - Borys

    893 tysiecy z hakiem Ken
    --
    Ania's Poland
  • mama-123 03.05.08, 01:16
    :(
  • vygotsky 03.05.08, 01:17
    to wszystko przez to ze tylu Polakow w Londynie!! No coz moze to
    oznaka ze na nas juz pora ...Londynu z Borysem zdecydowanie nie
    polubie.
  • effata 04.05.08, 21:20
    .. to 2 moich sąsiadów ma Jeep'a Cherokee i paru innych znajomych równie nieprzychylne środowisku landary :) i oni nie ukrywali, że głosowali na Borysa tylko i wyłącznie dlatego, że zadeklarował się usunąć 25funtowe CC.

    To tak a'propos - bo mignęło mi gdzieś pytanie, dlaczego ludzie głosowali na Borysa :)

    ***********************************************************
    świeżutko uzupełniona ...
    Don't guess
  • mama-123 04.05.08, 21:36
    No wlasnie ta niska swiadomosc jesli idzie o zanieczyszczanie
    srodowiska. No kurcze czy to mialby byc jedyny powod? JEsli tak, to
    raczej tragicznie.
    Ja tam "czerwona" nie jestem, ale Kena szanuje wlasnie za to, co
    zrobil dla srodowiska, wiec rowniez dla polepszenia naszego zdrowia.
  • aniaheasley 05.05.08, 10:22
    A ja bardzo lubie Borysa. Jego blyskotliwe, kontrowersyjne
    wypowiedzi sa swietne. Jest wyksztalcony po zeby, z tego co
    obserwuje to jest super inteligentny, byl shadow minister of arts,
    wiaze z nim duze nadzieje :-)
    Wydaje mi sie, ze londynska middle class wstrzymala oddech i
    wyczekuje z nadzieja, co Borys zrobi dla miasta.

    Mam cicha nadzieje, ze Borys zacznie walke z 'funkcjonalnoscia'
    wszystkiego - ktorej symbolem sa te cholerne bendy buses i przywroci
    miastu rozmach, wielkosc i tradycje - symbolem ktorej sa oczywiscie
    tutaj routemasters

    Ze bedzie on burmistrzem 'non-nonsense' madrze decydujacym o
    promocji i rozwoju Londynu.

    Moglabym dluzej, ale dzieci trzeba nakarmic :-)


    Moze wreszcie ktos sprobuje odchamic troche Londyn, nie grozi nam z
    jego strony nadmiar poprawnosci politycznej.

    PS w sprawie srodowiska - to jest zupelnie osobny temat i naprawde
    nie chce tutaj rzucac kija w mrowisko, ale reprezentuje nastepujacy
    poglad: ze ta cala troska o planete nagle rozdmuchana do granic
    absurdu, to uzywajac slowka utworzonego wlasnie przez Borysa -
    a 'piffle' czyli kompletna bzdura, w celu zdzierania z ludzi coraz
    bardziej idiotycznych podatkow. Planeta ma sie dobrze, nie dajcie
    sie zwariowac.
    --
    Ania's Poland
  • robak.rawback 05.05.08, 15:43
    mysle ze borys to pajac, natomiast przezywszy rzady kompletnych
    debili w polsce chyba zaden pajac mi nie straszny.
    ken mi podpadl za setki funtow jakie wydaje na oysterke miesiecznie,
    i za pare innych rzeczy, wiec na niego nie glosowalam.

    oczywiscie z landlady wybralysmy sie glosowac prawie przed
    zamknieciem polling station coby sobie komisja nie plula w brode ze
    siedzi na darmo po nocy jak i tak nikt nie przychodzi.
    ciekawe czy borys sie okaze kompetentny czy nie i czy nie bede
    zalowac swojej decyzji. no generalnie tez mi nie pasi ze
    konserwatysta, ale coz..

    --
    It would be foolish for an acorn to try to make itself a bigger
    acorn when, deep down, it's an oak.
  • mama-123 05.05.08, 21:01
    Zapewniam, ze przed dwunastu laty przyjechalam do Londynu autobusy
    byly drozsze, z wyjatkiem krotkich podrozy w ramach jednej strefy.
    Autobusy zatem zdecydowanie stanialy, nie mowiac juz o tym, ze
    dzieci do 17-tego roku zycia jezdza za darmo. Tego oczywiscie
    wczesniej nie bylo.
  • edavenpo 05.05.08, 18:43

    to uzywajac slowka utworzonego wlasnie przez Borysa -
    > a 'piffle'
    _____

    Akurat piffle to nie Borys wymysli - stare slowo bodajze z XVIII w. ktorego Borys uzyl swego czasu aby obalic zarzuty romansu z Petronella Wyatt, ktore o dziwo okazaly sie prawda ;-)



    --
    The London Dog
    Declare Independence
  • aniaheasley 05.05.08, 19:44
    Czepiasz sie :-)

    Wymyslil na potrzeby 21-szo wiecznego zycia publicznego

    --
    Ania's Poland
  • aniaheasley 05.05.08, 21:36
    Ja sie bardziej sklaniam do opinii, ze jest to 'wise man pretending
    to be a fool to get his way'. No ale to juz niedlugo wyjdzie w
    praniu.
    --
    Ania's Poland
  • mama-123 05.05.08, 21:07
    Przykro napisac Aniu, ale wykazujesz calkowite braki wiedzy w
    dziedzinie srodowiska. Zreszta cala liczna grupa Brytyjczykow
    rowniez, z Borysem na czele. Wlasnie przez taka ignorancje ludzie
    glosowali na Borysa.
    Co do kultury, to nie twierdze, moze cos i uda mu sie zrobic, zle za
    zupelne braki wiedzy o srodowisku, zgodzic sie na jego kandydature
    nie moge. POZa tym, Ken wiedzial, ze ekonomia jest niezbedna dla
    zywotnosci miasta.
    Szkoda, szkoda, chyba ludzie nadal malo podrozuja i nie widza ile
    robia inne kraje w dziedzinie ochrony srodowiska.Rowniez nie widza,
    jakie to przynosi konkretne korzysci dla zdrowia.
  • aniaheasley 05.05.08, 21:39
    Przykro napisac mama-123, ale dalas sie uwiesc propagandzie
    ostatnich kilku lat.
    Zreszta cala liczna grupa eco-warriors na czele z hmmm, ok,
    przyznaje sie, ze nie wiem kto stoi na ich czele. A duchowym
    przywodca chyba nadal jest Al Gore??
    --
    Ania's Poland
  • mama-123 05.05.08, 21:42
    Przykro napisac, ale AL-GOre mi nie imponuje. Podaj przyklady na to,
    jak dobrze planeta sie ma, skoro tak twierdzisz.
  • mama-123 05.05.08, 21:45
    Poza tym, nie kilka lat. Niemcy zauwazyli wplyw kwasnych deszczow (
    czy deszczy?) juz w latach osiemdziesiatych. To juz dobrych
    dwadziescia lat, a juz przed tem mowilo sie o tym, ze zyjemy ponad
    miare. Zreszta dokladnie ponad miare zyjemy od polowy lat 90-tych (
    czyli wiecej konsumujemy, niz planeta jest w stanie sie
    zregenerowac).
  • realistka2008 05.05.08, 21:48
    Aniuheasley, polecam Ci goraco film pod tytulem An Inconvenient Truth.
    W przystepny i prosty do zrozumienia sposob pokazuje jak
    "dobrze" ma sie nasza planeta. Nie trzeba geniusza by zdac sobie sprawe jak katastrofalny wplyw na srodowisko maja ostatnie dekady dzialalnosci czlowieka.
    Nawet Amerykanie po obejrzeniu tego filmu otworzyli nieco oczy.
    No, z wyjatkiem G. Busha oczywiscie, ale ten pan to juz osobna kategoria.

    Jest moda obecnie na bycie green i jest to bardzo denerwujace. Wiele firm zbija na tym kase. A i rzad czesto uzywa srodowiskowych polis jako dodatkowego opodatkowania.
    Ale to wcale nie oznacza, ze planeta ma sie dobrze a problem jest rozdmuchany.
    To tak jakby twierdzic, ze w Afryce nie ma glodu, nie dajcie sie zwariowac, to tylko organizacje humanitarne chca z nas zedrzec jak najwiecej kasy.

    --
    i jeszcze do wypowiedzi deadeasy-
    nie wiem czemu tak generalizujesz i na jakiej podstawie stwierdzasz, ze Polakow wybory nie interesuja.
    Znam bardzo wielu Polakow, ktorzy w Londynie glosowali i ktorzy zazwyczaj glosuja w wyborach lokalnych. Ja rowniez zawsze glosuje. Nie sadze, ze jest to kwestia narodowosci.
    Niektorzy ludzie po prostu pofatyguja sie do urn a inni maja to gdzies lub nie wierza ze ich glos cokolwiek zmienia.

    ---
    A glosowalam na Kena, choc wlasciwie bardziej przeciwko Borysowi.
    Jak dla mnie to Borys jest ograniczonym rasistowskim dupkiem, ktory nijak nie pasuje do wspolczesnego Londynu. ("let's go and look at some more piccannies"!)

    Poza tym nie ma zadnego adekwatnego doswiadczenia jesli chodzi o pelnienie tak odpowiedzialnej funkcji i zarzadzaniem takim budzetem.
    Bycie shadow minister of arts nie moze byc chyba powaznie brane pod uwage w takim kontekscie.

    Jesli ktos glosowal na niego tylko dlatego, zeby placic mniejsze CC za swoj samochod to szkoda mi slow na takie kryterium wyboru kandydata.
    A co do bendy buses to oto moj ulubiony komentarz odnosnie Borysa:

    Sharon Horgan :
    'Boris Johnson is the human equivalent of the bendy bus: looks like fun but essentially is dangerous and annoying'

    --
    są takie chwile w życiu żółwia, kiedy nawet żółw mówi "dość
  • realistka2008 05.05.08, 21:53
    ah, Al Gore Ci nie pasuje, to moze David Attenborough? taki angielski.

    D.Attenborough podkresla ze bardzo dlugo opieral sie rewelacjom o efekcie cieplarnianym i calej tej ekologicznej modzie.
    Ale w koncu nawet on nakrecil alarmujacy dokument pt State of The Planet.

    --
    są takie chwile w życiu żółwia, kiedy nawet żółw mówi "dość
  • mama-123 05.05.08, 21:56
    Ja znam takich ludzi, ktorzy gdy slysza o klimacie i ociepleniu to
    przelaczaja TV na inny kanal i juz nic nie wiedza. I czuja sie o
    wiele lepiej. Znam tez takich, ktorzy stwierdzili, ze chyba
    oszalelismy, ze segregujemy smieci.
  • vierablu 09.05.08, 23:58
    mama-123 napisała:

    > Ja znam takich ludzi, ktorzy gdy slysza o klimacie i ociepleniu to
    > przelaczaja TV na inny kanal i juz nic nie wiedza.

    Ja tez znam! Na przyklad moja wlasna corka... A ja zawsze myslalam, ze mlodziez
    sie owszem, buntuje przeciwko rodzicom i ich pogladom, ale ze jest to bunt ze
    wszech miar sluszny...

    --
    =^..^= mój blog
  • mama-123 05.05.08, 21:54
    Gdzies czytalam, ze nawet George W. oche zmienil swoje stanowisko,
    choc konktretnego przykladu podac nie potrafie. Za to lam kiedys na
    strone Bialego Domu i tam jest dosc wyraznie napisane, jak
    zamierzaja oszczedzac energie, co mysle juz jest jakims postepem.
    Jeden przyklad byl mianowicie taki, ze jesli komputerow nie uzywa
    sie przez 2 dni, to nalezy je wylaczyc. Mam nadzieje, ze to
    dotyczylo komputerow w Bialym Domu, ktore byc moze sa jakos szalenie
    wazne i ze nie byla to rada dana przecietnemu czlowiekowi.
  • aniaheasley 05.05.08, 22:22
    >Jest moda obecnie na bycie green i jest to bardzo denerwujace.
    >Wiele firm zbija na tym kase. A i rzad czesto uzywa srodowiskowych
    > polis jako dodatkowego opodatkowania

    - wlasnie dokladnie ten aspekt sprawy mnie denerwuje.

    A co do tego, ze 'planeta ma sie dobrze' to taki skrot myslowy.
    Chodzilo mi o to, ze dzialalnosc czlowieka w tak minimalny sposob
    wplywa na zmiany klimatyczne, ze £25 cc dla chelsea tractors/gas
    guzzlers to wlasnie takie wykorzystywanie trendu green na cele
    podatkowe. Ale prosze, zostawmy planete w tym watku :-)

    Co do rasizmu Borysa, to sorry, ale ja tego nie kupuje. No po prostu
    nie wierze, ze czlowiek ktorego zona jest pol-Sikhijka (jak to sie
    pisze...?) jest rasista. A te jego flag waving piccaninnies,
    watermelon smiles, i - moje ulubione w tym temacie - instant
    carbohydrate gratification w Ugandzie, no to przeciez nie mozna tego
    powaznie traktowac. U mnie to wywoluje tylko beztroski hihot. Mnie
    to smieszy z czysto jezykowego punktu widzenia. A rasizmu
    nienawidze.

    I jak juz pisalam, ciesze sie ze Borys nie daje sie terroryzowac
    poprawnosci politycznej. Kto wie, moze nawet - szok horror - jaselka
    powroca do szkol panstwowych w Londynie. Takie prawdziwe, z
    dzieciatkiem Jezus, i nie bedzie trzeba przepraszac wszystkich
    dookola ze jako Chrzescijanie obchodzimy ten aspekt swiat Bozego
    Narodzenia.


    --
    Ania's Poland
  • mama-123 05.05.08, 22:50
    COs Ty taka religijna?:)
    Z tymi jaselkami wprawdzie slyszalam, ze trend taki, ze coraz mniej,
    ale o zadnej szkole konkretnie nie slyszalam, zeby nie wystawiali
    jaselek.
    Ania, zostaw ta cala popularnosc environmental activities. TYm mozna
    sie denerwowac, to rozumiem.
    Tak czy inaczej zalozenie Kena bylo takie ze wprawdzie 4x4 mieli
    placic L25 za dzien, ale tez te samochody, ktore najmniej truly
    (miedzy innymi elektryczne, ale tez i inne) mialy nie placic wcale).
    Sama przyznasz, ze znajac te fakty, nie brzmi to juz tak anty -
    middle class. 4X4 wlasnie truja i to bardzo reszta wiekszosc
    samochodow to robi, tyle ze mniej. Zalozenia wiec byly takie, zeby
    tak usprawnic trasport publiczny, tudziez zachecic do chodzenia i
    jazdy rowerem, a jednoczesnie sprobowac ograniczyc np parkingi,
    podniesc ich cene, zeby jazda samochodem odbywala sie tylko wtedy,
    gdy to naprawde konieczne. Swietnie to zdalo egzamin w przypadku
    Oxford St.
    POza tym popatrz Ania na korki na ulicach, czy nie chcailabys ich
    miec mniej. Dla przykladu mojej corki kolega z klasy jest wozony do
    szkoly samochodem codziennie i potem odbierany. A piechota ma 15
    min. Noz kurka po co te jazdy? Chorzy nie sa.
    W NIemczech np maja swietny system. Dobiera sie piatka rodzicow i
    kazdy podejmuje sie w jednym dniu w tygodniu zawiezc piatke dzieci
    do szkoly i je potem odebrac. Rezultat jest taki, ze tylko jeden
    samochod jest na ulicy, rodzice oszczedzaja czas i pieniadze i jest
    mniejszy ruch uliczny.
    Tak tak, ochrona srodowiska daje konktretne korzysci materialne, o
    korzysciach dla naszego zdrowia nie wspominajac, ale te niestety
    nadal nie sa doceniane.
  • aniaheasley 05.05.08, 22:59
    Religijna to jest moja corka odkad zaczela chodzic do szkoly
    katolickiej budzi sie ze slowami 'good morning Jesus' na ustach :-)

    Ok, dobra. Po co ja w ogole napisalam o tych samochodach..... Bo tak
    szczerze, jak pisalam wyzej o tym za co lubie Borysa, to cc dla 4x4
    jest sprawa dalszoplanowa. Najwieksze nadzieje, moze naiwnie, czas
    pokaze juz wkrotce, pokladam w nim ze wzgledu na jego pochodzenie,
    wyksztalcenie i to ze obiecuje zrobic Londyn more fun.

    A co do tych jaselek to jest fakt. W wielu szkolach zamiast tematyki
    swiatecznej robia w tym czasie jakies abstrakcyjne zupelnie
    przedstawienie typu Gruffalo czy koncert piosenek (bynajmniej nie
    swiatecznych), zeby nie urazic wiadomo kogo.

    --
    Ania's Poland
  • mama-123 05.05.08, 23:07
    No te 3 szkoly panstwowe, ktore znam to wystawiaja jaselka. Jedna z
    nich zuje dzieci w cala game uroczystosci religijnych. Poza tym, to
    troche temu nie wierze, muzulmanie wszakze uwazaja p.Jezusa za
    proroka i wcale Boze Narodzenia im tak bardzo nie przeszkadza.
    Podejrzewam natomiast, ze w szkolach, w ktorych wiekszosc dzieci
    pochodzi z muzulmanskich rodzin raczej zrozumialabym ze ichniejsze
    swieta ( powiedzmy jakies najwazniejsze) moglo by jakos tam byc tez
    swietowane.
  • aniaheasley 05.05.08, 23:18
    To bardziej chodzi o ten sam trend, ktory kaze wysylac Seasons
    Greetings z ptaszkiem na osniezonej galazce.
    Polityczna poprawnosc doprowadzona do niepotrzebnych granic. Wedlug
    mnie. Ale z tematu troche zeszlysmy :-)
    --
    Ania's Poland
  • izabelski 05.05.08, 23:54
    to, czego o Borysie nie wiedzialam - dowiedzialam sie z bbc

    news.bbc.co.uk/1/hi/uk_politics/7376621.stm
    jego wypowiedzi slyszalam w radio i w debacie w tv (bbc)
    nawet nie potrafil wymienic cyfr odnosnie zastapienia "bendy busses"
    nowymi Routemaster - a byl to jeden z jego z glownych argumentow w
    wyborach

    na ok 6 czy 7 tygodni przed wyborami nie mial zadnego programu
    odnosnie ochrony srodowiska w Londynie

    jest dobrze wyksztalconym dziennikarzem, potrafi uzywac swoj jezyk
    ojczysty ale nie zawsze potrafi odpowiedziec na pytania, ktore
    zadawane sa mu znienacka(??) (vide pytanie o buzdet na Routemaster)

    zobaczymy ile swoich obietnic da rade wprowadzic przez nastepnych 2-
    4 lat

  • mama-123 06.05.08, 00:26
    na ok 6 czy 7 tygodni przed wyborami nie mial zadnego programu
    odnosnie ochrony srodowiska w Londynie

    No jak to nie mial? Przeciez chce zniesc L25 ;)

    Na powaznie natomiast gdzies slyszalam, ze ponoc ma plan na
    smniejszenie ilosci smieci albo tez ich pozbywanie sie.
    Obecnie nadal tak wiele sie pali smieci albo skladuje sie na
    skladowiskach smieci, ze UK zaplaci surowa kare nalozona przez EU.
    Czy mu sie uda zobaczymy. Londyn jak dotad recyklowal o wiele wiecej
    niz inne miejsca w UK.

  • izabelski 06.05.08, 00:41
    kiedys slyszalam komentarze kena an temat spalania smieci - ze jest
    to bardziej ekologiczny sposob niz skladowanie

    no ale statystyk nie widzialam na wlasne oczy
  • mama-123 06.05.08, 14:30
    A ja dzis odkrylam, z czego nie zdawalam sobie wczesniej sprawy, ze
    Anglicy nie za bardzo chca rozmawiac o tym, na kogo glosowali,
    zwlaszcza Ci, ktorzy glosowali na Borysa. Moze dlatego, ze ja nie
    jestem Anglieka, wiec moze mysleli, ze poczuje sie dotknieta (
    Borys - konserwatysta - obcokrajowcom my juz dziekujemy).
    Kazdy jednak jakos tak mysli: Co to teraz bedzie? Jak to bedzie? Co
    on zdziala?
    Wprawdzie zdecydowanie poparlam Kena, ale mam nadzieje, ze nie
    bedzie tak zle. Moze nawet Borys nas zaskoczy. Dzis czy wczoraj
    mianowa Mayor for children - bylego szefa wiezienia:)
  • aniaheasley 06.05.08, 14:38
    Z zasady w Anglii nie rozmawia sie o tym kto ile zarabia i na kogo
    glosuje :-)
    Ale zauwazylam, ze to sie ostatnio zmienia, a zwlaszcza w przypadku
    tych wyborow to chyba budzily one zbyt wielkie emocje w niektorych
    srodowiskach, zeby pozostac wiernym tej tradycji.

    --
    Ania's Poland
  • mama-123 06.05.08, 14:59
    Pytalam ludzi, bo myslalam, ze moze cos przeoczylam. Nadal nie
    pojmuje dlaczego ludzie glosowali, skoro niel ow konkretnego
    programu, poza wstrzymaniem L25 dla 4x4 i cos tam o smieciach
    jeszcze slyszalam, ale nic konkretnego. To wobec tego jesli ktos nan
    glosowal, to wlasnie dal wyraz swojej niecheci wobec obcokrajowcow
    albo niecheci do zmiany stylu zycia ( ograniczajac poruszanie sie
    samochodem).
    Za to, ktory na Ken glosowal, nie mial nic przeciwko powiedzeniu
    dlaczego. ( powiedzial mniej wiecej: Moze on i alkoholic i troche
    bezczelny, ale za to bardzo effektywny, ma doswiadczenia, ulepszyl
    transport publiczny. )
    Eh ta awnosc polityczna (nie lubie Cie, ale Ci tego nie powiem)
  • aniaheasley 06.05.08, 15:35
    Mam nadzieje, ze inni tez sie wypowiedza, ale poki co it’s just you
    and me baby :-)

    Ja tez rozmawialam z wieloma osobami przez weekend, i z roznych
    odpowiedzi wynika, chociaz nie wszyscy powiedzieli to wprost, ze
    mieli dosc Kena i wszystkiego co on reprezentowal - miernoty,
    otaczania sie przez niego nieodpowiednimi typami (cronyism), i
    rozsrastajacych sie w przerazajacym tempie wszechobecnych zasad
    nanny state.

    Ludzie glosowali na Borysa, bo dla odmiany, surprise surprise,
    postanowili zawierzyc tradycji, kulturze, wyksztalceniu i
    pochodzeniu. Do tego malo kto przyzna sie otwarcie, bo snobizm
    (czytaj tutaj: wysokie wymagania i oczekiwania) w Londynie kwitnie,
    ale tak bardziej pokatnie ostatnio.

    Glosowali na Borysa bo zaufali zbiorowym wartosciom ktore on soba
    reprezentuje i majac nadzieje, ze w praktyce przeloza sie one na
    dobro Londynu.

    Wychodzac z takich zalozen, konkrety kampanii i programu nie byly
    dla tej grupy wyborcow az takie wazne, jak jakosc kandydata i wiara
    w madrosc jego przyszlych decyzji/rzadow.

    Glosowali na Borysa ludzie dla ktorych pytanie o palenie czy
    segregowanie smieci nie miesci sie w pierwszej setce priorytetow
    zyciowych.

    Pojawienie sie kandydata takiego jak Borys sprawilo, ze ci ludzie,
    ktorzy za Kena zwatpili w sensownosc glosowania na kogokolwiek,
    pozwolili sobie uwierzyc.


    --
    Ania's Poland
  • mama-123 06.05.08, 16:03
    wykszonych, inteligentnych ludzi i z kultura tu jest cala masa, ale
    to nie znaczy, ze beda potrafili sprawdzic sie na stanowisku
    burmistrza Londynu.
    Mam jednak nadzieje, ze Torysi jednak doloza wszelkich staran zeby
    kierowanie Londynem bylo i profesjonalne i podazalo we wlasciwym
    kierunku.
    Ja mam poglady zdecydowanie konserwatywne, ale brak programu poza
    przestepczoscia i jej likwidacja, szalone braki w polityce
    srodowiskowej, sklonily mnie do poparcia Ken, ktory jak moj znajomy
    powiedzial : chamem jest, ale za to zna sie na robocie.
  • aotearoa 06.05.08, 16:11
    No i moze zgodzie sie z taka argumentacja wyborcow Borysa, niemniej
    jednak mnie osobiscie najbardziej przeszkadza jego brak
    jakiekokolwiek doswiadczenia w zarzadzaniu (no bo prowadzenie
    Spectatora to ja nie biore powaznie pod uwage).
    O zarzadzaniu to moze on w swoich Oxfordach i Etonach sie uczyl
    (chociaz o zarzadzaniu wielomilionowym, multikulturowym miastem to
    juz watpie:), ale z praktyka moze juz byc duzo gorzej.

    Dla mnie Borys faktycznie jest pajacem (cytat za ktoras z Was
    powyzej), ktory na dodatek nigdy w zyciu nie zhanbil sie porzadna
    praca.
    I pomimo ze jestem w stanie zniesc Borysa na tym stanowisku (po
    polskich politykach to pikus:)), to jednak jakos przez te kilka lat
    tutaj przyzwyczailam sie do tej "politycznej normalnosci" i jakos
    ten wybor Londynczykow (nie na Borysa, ale przeciwko Kenowi) mnie
    rozczarowal...
  • mama-123 06.05.08, 16:13
    jestem w stanie zniesc Borysa na tym stanowisku (po
    polskich politykach to pikus:)

    :) cudowne
  • izabelski 06.05.08, 21:59
    crookedtimber.org/2008/05/02/waiting-for-boris/
    a szczegolnie ten:

    "Looking on the bright side, Boris used to be the Tory higher
    education spokesman. I would far rather he was running london than
    being in charge of Universities……"


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.