Dodaj do ulubionych

mapy myśli

23.05.06, 18:17
Pewnie słyszeliście o tym sposobie robienia notatek- główna myśl na środku
kartki i linie wychodzące na boki, na każdej jedno słowo. Plus rysunki,
oczywiście.

Co sądzicie o tym sposobie? Wypróbowaliście go? Uważacie, że jest skuteczny?
Pan Buzan bardzo go zachwala, ale mnie trochę ogranicza forma- trudno jest mi
ująć wszystko, co potrzebne, jeśli mam ograniczyć się do jednego słowa na
linii. Więc odpada to jako sposób stricte na uczenie się, a szkoda, bo skoro
robię notatkę z rozdziału, to po to, aby móc się z niej uczyć. Jak wobec tego
opanować jakiś materiał, posługując się mapami myśli?

W ogóle czy sądzicie, ze warto się męczyć nad wypracowaniem tego sposobu?
Może bardziej opłacalne jest pozostanie przy starej, sprawdzonej, bezpiecznej
metodzie pod tytułem wypisywanie wszystkiego w punktach jedno pod drugim?

A może znajdzie się ktoś, kto już opanował metodę do perfekcji? Jeśli tak,
niech napisze, ile mu to zajęło czasu:)

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wskazówki. Wszelkie opisy doświadczeń
własnych mile widziane:)
Edytor zaawansowany
  • 23.05.06, 21:43
    To jest jakiś sposób na użycie swojej pamięci wzrokowej. Mam podobny problem -
    nie wszysko da się ująć w tym ukladzie. Robienie wszystkich notatek w ten
    sposób byloby stasznie pracochlonne. Ja od czasu do czasu rozrysowuję sobie
    notatki, np. przebieg jakiejś wojny - rysuje się mapkę i zaznacza bitwy
    podkreśla zwycięzcę. Do zwyczajnych notatek też dorysowuję rózne symbole na
    marginesach typu "wzrost gospodarczy" - strzalka do góry, "rozwoj budownicwa "-
    domki. Nie są to jakieś arcydziela, wystarczy schemat, ważne żeby w odpowiednim
    momencie móc przypomnieć sobie rysunki i dzięki skojarzeniom z nimi material.
  • 18.06.06, 14:53
    ja nie rozrysowuje mapy mysli na duzej plachcie papieru biore zwykla a4. dziele
    ja na tyle czesci ile mam tematow (nawet na 20 - wtedy wychodza bardzo male) i
    pisze malymi literkami - byle sie tylko dalo rozczytac potem robie strzalki
    koloruje. musze to wszystko miec na takiej malej kartce z 2 powodow:
    1. zawsze wydaje mi sie ze jest mniej materialu do opanowania
    2.zapamietuje wzrokowo na zasadzie "konfederacja targowicka w prawym gornym
    rogu" czy "uklad oddechowy ryby" srodkowa kolumna na dole:)
  • 14.08.06, 14:04
    Mapy myśli są bardzo skutecznym sposobem notowania informacji, do których trzeba co jakiś czas wracać i np: zdać egzamin z danego materiału za półroku. Pracochłonne są, to prawda, ale tylko początkowo, później każdy wyrabia sobie własny styl i notowanie tą metodą staje się łatwiejsze. Poza tym czas spędzony na opracowywaniu mapy myśli to czas, w którym Twój umysł zapamiętuje informacje - może się okazać, że owszem linearnie zanotujesz coś błyskawicznie, ale potem nic z tego nie będziesz pamiętał. Konstruowanie mapy gwarantuje długotrawałe pamiętanie materiału.

    Katarzyna Berdys (trener szybkiego czytania)

    Zapraszam na forum poświęcone Szybkiemu Czytaniu
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42118&s_action=f_add
  • 12.01.16, 16:41
    W liceum to był mój najskuteczniejszy sposób nauki, chociaż nie wiedziałem, że to się tak nazywa i że ktoś to opracował. Sam na to wpadłem :) Przy czym nie ograniczałem się do jednego słowa, tylko raczej haseł, dat, rzadko rysunków - w zależności od tego czego dotyczył temat i co to był za przedmiot. Generalnie czytałem lekcję z książki i na bieżąco rozrysowywałem temat. W ten sposób ileś tam lekcji później przed sprawdzianem przeglądałem tylko wykresy i już wszystko wiedziałem. Miałem tak "rozrysowane" wszystkie podręczniki z historii, biologii i geografii :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.