Dodaj do ulubionych

*****Biuro podróży WILEJKA

03.06.07, 19:20
Chaciałam wszystkich przestrzec przed wyjazdem z tym biurem, po prostu
tragedia, idą na żywioł,noclegi nie zorganiwowane, niby maja rezerwacje ale w
trakcie okazuje sie że nie na tyle osób ile liczy wycieczka, oraganizacja i
opieka pilota tez pozostawia wile do życzenia. Czyli zastanów sie zanim z
nimi pojedziesz!
Edytor zaawansowany
  • pinky13 10.08.07, 13:52
    Bea, a kiedy i gdzie byłaś z nimi na wycieczce? Składałaś reklamację
    albo skargę na nich? Z jakim efektem?
    Ja byłam 01-04.06.2007 w Midnoje i w planie był Ostaszków ale nie
    dojechaliśmy bo autokar się zepsuł. Siedzieliśmy pół dnia na
    krawężniku i gapiliśmy się w niebo. Żadnej alternatywy ani
    możliwości naprawy. Całkowicie nieudany wyjazd, źle zaplanowany i
    przygotowany, zmarnowany czas i pieniądze. Napisałam reklamację,
    żadałam odszkodowania, właściciel mnie wyśmiał, a moje uwagi
    (poprosiłam o nr licencji pilota bo miałam wątpliwości czy jest to
    licencjonowany pilot) określił jako obraźliwe i oczywiście nie
    udzielił mi odpowiedzi. Hotel obskurny, bez ciepłej wody, jedzenie
    takie sobie, jakoś można było wytrzymać, w autokarze nie było
    mikrofonu (jeździliśmy do Auchau aby go kupić), pilot bez
    identyfikatora do tej pory nie mam pewności jak się nazywał. To już
    nie te czasy aby tak traktować klientów!!!!
  • julsza 15.08.07, 10:00
    pinky13 napisała:

    > Napisałam reklamację,
    > żadałam odszkodowania, właściciel mnie wyśmiał
    masz potwierdzenie zlozenia tej reklamacji (podpis/pieczatka biura z
    data na kopii? potwierdzenie odbioru jesli to byla wysylka poczta?)
    w przeciwnym razie kazdy sie wyprze.
    reklamacje na warunki hotelu najlepiej przedstawic pilotowi na
    miejscu (pisemnie za potwierdzeniem odbioru itd).
    a co dalej zrobilas na to zachowanie wlasciciela? minelo juz troche
    czasu... w umowie okreslony jest termin skladania reklamacji, wiec
    jak nie masz potwierdzenia, ze skladalas to klops.
    mnie biuro tez probowalo kiedys zbyc odszkodowaniem w wysokosci 100
    zl i obietnica rabatu na przyszly rok, wiec kolejne odwolanie
    zlozylam do wiadomosci miejskiego rzecznika praw konsumenta, a biura
    sie ich boja (tak przynajmniej powiedzial nasz, ze to najczesciej
    przynosi juz efekty) i troche postraszylam dziennikarzami (to znane
    tu biuro, a mass media potrzebuja tematow w sezonie wakacyjnym).
    poskutkowalo.
    wiadomo, ze na Wschodzie spodziewac sie trzeba innych warunkow. z
    tego powodu autobusy powinny byc lepsze, sprawniejsze (a to nie -
    wypychaja rzechy, bo drogi beznadziejne).
    znam przypadek wycieczki biura Top Turystyka z Chorzowa, kiedy
    pilot, gdy tylko zorientowal sie, ze mikrofon nie dziala, odmowil
    wyjazdu i kazal podstawic nowy autobus, i dostal go.
    skad jest ta WIlejka?
    --
    Jedziemy Bóg wie dokąd i Bóg wie, co się z nami dzieje! (L.Tołstoj)
  • pinky13 24.08.07, 10:35
    Reklamację na piśmie wysłałam do biura po powrocie z wycieczki w
    wymaganym przez biuro terminie, poleconym za potwierdzeniem odbioru,
    potwierdzenie do mnie nie wróciło ale otrzymałam pisemną odpowiedź,
    iż moja reklamacja jest bezpodstawna, odmówiono mi również
    informacji nt. numeru licencji chyba jednak pseudo-pilota,
    określając to pytanie jako obraźliwe. Przestudiowałam już ustawę o
    usługach turystycznych, opinie prawne o sile wyższej (tym się
    zasłania organizator), zebrałam całą korespondencję i umówiłam się -
    za Twą radą, dzięki - do miejskiego rzecznika praw konsumenta,
    zobaczę co powie. Rzeczywiście rozciągnęło się to trochę w czasie
    bo sama miałam wakacje ale jestem zdeterminowana żeby tego tak nie
    zostawić.
  • mkimek 21.06.08, 12:02
    bea 998 napisz prosze na jakiej wycieczce bylas iz jakim pilotem
    ja z nimi jade do Kijowa i powoli zaczynam sie niepokoic - ponoc
    pilot to jakis super specjalista od Ukrainy????
    ja do tej chwili razczej slyszalem o nich raczej pozytywnie ale
    wszystko sie zmienia.
    Moze jeszcze ktos ma jakies negatywne doswiadczenia z Ta Wilejka
    napiszcie prosze
  • ircia59 24.09.08, 14:18
    Chciałabym podzielić się najświeższymi informacjami i uwagami na
    temat imprezy zorganizowanej przez Agencję Turystyczną Wilejka.W
    dniach 09-20.09.2008 byłam uczestniczką imprezy " W Krymskim Raju"
    zorganizowanej przez w/w agencję.Krymski Raj był tylko w
    przenośni:zakwaterowanie w opłakanych warunkach/reglamentowana
    woda,brak środków czystości,bardzo brudno/, wyżywienie - przepraszam
    za określenie "świńskie" po którym połowa grupy nabawiła się
    roztroju żołądka i nie mogła uczestniczyć w realizowaniu
    programu.Posiłki konsumowane były w towarzystwie biegających po
    stole prusaków.Sam program też pozostawia wiele do życzenia.Nie
    znałam wcześniej Krymu i trudno mi było ocenić przedstawiony do
    wglądu program Wilejki przy podpisywaniu umowy.Już na miejszu
    okazało się,że pokonujemy autokarem odległość 350km tylko po to żeby
    na miejscu dowiedzieć się,że to co jest tam najciekawsze nie
    zamieszczono w programie, ale można zrealizować jako wycieczkę
    fakultatywną za dodatkową opłatą mimo,że pierwszego dnia pobytu
    wpłaciliśmy za pakiet wycieczek 190euro/osobę /chyba dla Wilejki
    jeszcze to jest mało/.Wstępy nie były rozliczane i nie było mowy o
    jakimkolwiek zwrocie dla osób chorych,nieuczestniczących w
    wycieczkach/wszystko idzie do podziału między pilotów/.Mogłabym
    wymieniać jeszcze wiele innych niedociągnięć lub nadużyć
    Wilejki.Ostrzegam wszystkich zainteresowanych "Krymskim Rajem"-
    Wilejki!!! NIe dajcie się nabrać na niską cenę imprezy,to tylko
    iluzja!!!
  • pesteczka21 10.04.09, 00:42
    Podzielam zdanie irci 59, byliśmy uczestnikami tej samej wycieczki. Naszym pilotem była pani Natalia. Rodowita Ukrainka, nastawiona na zysk, spryciara, naciągara bardzo sprytnie potrafi manipulować grupą.
    Zarządza lewe składki, nie rozlicza się z uczestnikami wycieczki ze wstępów, które nie były zrealizowane. Wszystko idzie do podziału między pilotów. Programu nie realizują w całości zasłaniając się korkami, bzdurami, dziurami ozonowymi.
    Świadomie zostaliśmy narażeni na brud, robactwo/karaluchy biegające po stołach, brudne obrusy,sztućce/, niemiłosiernie fatalne warunki i jedzenie /kolacja w kartonowych pudłach u portiera/ ,gdyż warunki te były już znane kierownictwu Wklejki.
    Chęć wzbogacenia się właściciela i pilotów oraz świadome narażanie nas klientów na taki horror zwyczajnie przeraża w XX w.

  • pesteczka21 10.04.09, 00:44
    pesteczka21 napisała:

    > Podzielam zdanie irci 59, byliśmy uczestnikami tej samej wycieczki. Naszym pilo
    > tem była pani Natalia. Rodowita Ukrainka, nastawiona na zysk, spryciara, naciąg
    > ara bardzo sprytnie potrafi manipulować grupą.
    > Zarządza lewe składki, nie rozlicza się z uczestnikami wycieczki ze wstępów, kt
    > óre nie były zrealizowane. Wszystko idzie do podziału między pilotów. Programu
    > nie realizują w całości zasłaniając się korkami, bzdurami, dziurami ozonowymi.
    > Świadomie zostaliśmy narażeni na brud, robactwo/karaluchy biegające po stołach,
    > brudne obrusy,sztućce/, niemiłosiernie fatalne warunki i jedzenie /kolacja w k
    > artonowych pudłach u portiera/ ,gdyż warunki te były już znane kierownictwu Wkl
    > ejki.
    > Chęć wzbogacenia się właściciela i pilotów oraz świadome narażanie nas klientów
    > na taki horror zwyczajnie przeraża w XXI w.
    >
  • kris665 12.01.14, 19:05
    Ja byłem w "Krymskim raju"z Wilejką w2011r. Uważam, że było dobrze. Był tylko jeden feler, czyli pilotka Natalyia. Znam ją osobiście i uważam ją za bardzo perfidną osobę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka