Dodaj do ulubionych

Amrit otwarty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 22:31
Otwarcie za nami. Pomijam kwestię neonu - dyskusja toczy się obok.
Jedzenie bardzo dobre, haerbata też choć szkoda , że turecka jest
tylko w małej wersji. Wnetrze fajne choc problemem jest nie
wydzielenie części z kebabem na wynos gdzies bliżej drzwi - po lewej
stronie lady lub wogole okienka. W obecnej sytuacji czekający na
jedzenei na wynos wiszą nad siedzacymi. Może chociaż jakoś odgrodzić
część ze stołami. No i najgorsza kwestia to mimo zapewnienień
wentylacja. Dziś wieczorem lokal był nie tylko z zapachem, ale wręcz
z dymem. Ubrania do prania. Obsługa natomaist miła. Powodzenia -
wentylacja do poprawy !!!! Warto wspierać tych co jedzą na miejscu i
na talerzach - płacą wiecej i chyba zasługują na spokój, powrócą
jeśli nikt nie będzie wisiał im nad głową.
Edytor zaawansowany
  • Gość: sajer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 22:46
    to prawda, młyn jak na dworcu, być może z powodu promocji cenowej.
    obsługa sympatyczna, jak odnosiłem talerze to nawet mnie jeden z gastarbeiterów zagadnął czy smakowało. dobre (bo długie) godziny otwarcia, to na plus.
    ale chaos niemiłosierny!

    no i ten neon, neon, neon... szkoda, bo miejsce w sumie fajne i potrzebne, ożywi plac, bez wątpienia.
    dobre (bo długie) godziny otwarcia, to na plus.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.12.09, 22:59
    Witam,
    tak sajgon niemilosierny i haos..to pierwszy dzien i kwestia przyzwyczajenia sie
    do nowych Klientow i na odwrot,system pracy i organizacja to kwestia
    czasu,pewnie 1 tydzien bedzie ciezki dla nas wszystkich i obslugi i Klientow.Ale
    napewno wszystko sie dotrze.
    Co do wentylacji,fakt,bedzie ulepszone.W lokalu jest rozproadzona
    ok,ale...szczera wypowiedz:)...wspolnota nie dala nam zgody nam na wyprowadznie
    rur ponad kondygnacje budynku mimo profesjonalnego projektu....w ten sposob chca
    nam utrudnic funkcjonowanie i chca nas zblokowac...ale,zyjemy w czasach gdzie i
    na to znajdziemy wyjscie...nawet jesli tej zgody nie otrzymamy...znajdziemy
    rozwiazanie ktore pozwoli nam wszystkim spokojnie "byc" i funkcjonowac w naszym
    Amrit.Jutro spotkanie na ten temat z "miastem"...bo jedynie na zlosliwosci
    wspolnoty ..ucierpia Klienci,ktorych dzis...zatrzesienie:)Bardzo dziekujemy za
    obecnosc,kolejki i opinie(glownie wypowiadane na miejscu)my zapewniamy,ze tak
    jak wspomnialam wygladu naszego sie nie powstydzcie..tak samo daje
    slowo:bedzieimy coraz to bardziej sie"ulepszac"
    znajdziemy rozwiazanie na wszystkie problemy jakie nas spotkaly,tak azeby
    miejsce to bylo jak najbardziej przyjazne dla Panstwa.
    Dziekuje raz jeszcze w imieniu swoim i zalogi.I dajcie nam czas
    na"oragnizacje"...jak na pierwszy dzien..TAAAKAAAA ilosc
    osob...szczerze..przeszla nasze najsmielsze oczekiwania:)
    Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.12.09, 23:06
    ale jeszcze dodam,ze nawet jesli uda sie nam wyprowadzic rury
    wentylacyjne..prosze wziasc pod uwage jedna rzecz ktora napewno sie nie
    zmieni...bo taki urok tej branzy konkretnie kababa..ZADNA wentylacja nie
    zlikwiduje w 100% zapachu poniewaz mieso grillowane jest bezposrednio na tzw
    otwartym ogniu...a..u nas pracuja 3 piece(na takiej a nie innej powierzchni)
    Pracujemy wciaz,mimo ze ruszylismy(bylismy zobligowani przez miasto otworzyc do
    ..15.12)wciaz trwaja prace etc nad tym lokalem.
    Mam nadzieje ze uda nam sie stworzyc miejsce przyjazne dla mieszkancow
    Żoliborza,mialam wrazenie dzis,ze bylo conajmniej pol dzielnicy:)to mile...

  • Gość: sasiedzi IP: 94.75.121.* 17.12.09, 00:08
    wspolnota to sie dopiero zdenerwuje, jesli tak jak dzisiaj obsluga
    bedzie wychodzic na papieroska i rozmowy telefoniczne (tuz przed
    polnoca) na podworko.... poza tym mimo mrozu mniej lub bardziej piekny
    zapach kebabu unosi sie wokol, wiec kiepsko to wszystko wyglada....i
    pachnie tez kiepsko.... julka, zrobcie cos z tym....to taka mala
    prosba sasiadow
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 00:26
    niestety urok tego miejsca,i za chwile kolejnej knajpy przez sciane z nami
    taki,ze zapachy pojawiac sie beda..i tu na nic nasze starania,bo tak juz
    jest,ale staramy sie maxymalnie wyeliminowac tego typu przeszkody takze,ale co
    do pracownikow napewno jutro przekaze zarzadznie o zakazie jakichkolwiek tego
    typu akcji!!!
    Bardzo przepraszam jesli taka sytuacja miala miejsce juz dzisiaj.
  • katmoso 17.12.09, 13:27
    właściwie zgadzam się ze wszystkim, co napisał fmp2. myslę, że tłum
    młodzieży szkolnej (byłam we wczesnych godzinach popołudniowych)
    został przyciągnięty przez promocję i z czasem czekający na kebab na
    wynos nie będą tak się tłoczyli nad stolikami.
    wentylacja faktycznie kicha. mam nadzieję, że się poprawi po
    wspomnianych przez panią Julkę rozmowach z dzielnicą.
    naprawdę warto rozważyć podawanie do stołu. dostałam do ręki bardzo
    gorący talerz, czego się nie spodzeiwałam. tylko przytomność pana,
    który mi go podał i szybko odebrał uratowała moją potrawę przed
    wylądowaniem na szybie wystawy z jedzeniem i pewnie ludziach
    tłoczacych się wokół. nie dostaliśmy też szklanek do coca-coli, a
    ścisk przy kasie zniechęcił do upomnienia się o nie.
    warto umieścić kartę dań na stolikach, a nie tylko przy kasie.
    nie dostaliśmy też paragonu. zwróciłam uwagę na to dopiero, gdy po
    chwili chcieliśmy się rozliczyć. każdy z nas pamietał, za ile
    zamawiał, więc sie udało, natomiast nie przypominam sobie, żeby
    osoba przyjmująca zamówienie wbijała cokolwiek na kasę fiskalną.
    pozostawię to bez komentarza.
    co do samego jedzenia: smaczne mięso, bardzo dobre sosy. średnie
    frytki i trochę za mało surówek. moje danie to była cielęcina z
    bakłażanem i ten bakłażan pozostawiał sporo do życzenia. ukryty na
    spodzie talerza, w niewielkiej ilości, rozgotowany na papkę, nie
    wiadomo dlaczego przemieszany z kilkoma plastrami ziemniaka, skoro
    zamówiłam frytki jako dodatek. w dodatku mimo gorącej atmosfery
    jedzenie stygło na talerzu szybciej niż mogłam je jeść.
    godziny otwarcia na plus, zwłaszcza jak będzie piwo. chociaż nie
    wiem jak ewentualne uciązliwości z tym związane zniesie wspólnota.
    patrząc na relacje cen do jakości (nie tylko jedzenia, ale i
    atmosfery, serwisu itp.) jednak pozostanę przy pizerii 21 na
    Potockiej, gdzie za mniej więcej te same pieniądze dostaje się
    jedzenie nie z mikrofali, zamówione przy stole i podane do stołu,
    bez zapachów kuchennych wokół. ale jak będę miała ochotę na szybkie
    orientalne jedzenie zajrzę chętnie do amrit, o ile nie będzie tam
    takiego niemiłosiernego ścisku jak wczoraj:)
    --
    www.podrozemakaka.blox.pl
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 17:16
    tak,zawsze promocja przyciaga mlodziez,wszedzie tak to sie odbywa,wiec takich
    tlumow to napewno nie bedzie i scisku takze:)z doswiadczenia wiem jak takie
    promocje wygladaja wiec tu zapewne bedzie zmiana naturalna:)
    co do wentylacji dzis jestesmy po kolejnym spotkaniu z dzielnica i tu dzis to
    dzielnica byla u nas i rozmawiala ze wspolnota tlumaczac ze my zrobilismy
    wszystko co w naszej mocy lecz..wiadomo co,ja w kazdym badz razie nie puszcze
    tego tematu i bede w tym temacie walczyc do konca.
    Co do serwisu..wie Pani,doskonale rozumiem,bo sama widzialam co sie dzialo,ale
    to kwestia czasu i dotarcia tak abysmy wzajemnie sie do siebie"przyzwyczaili"
    co do kasy fiskalnej to zwroce uwage napewno,bardzo przepraszam -nie tlumacze
    ale troche uspraiwedliwiam..to byl ich 1 dzien pracy tych kasjerek i chyba sobie
    nie zdawaly sprawy(my takze) ze tak moze wygladac 1 dzien na
    Zoliborzu...przepraszam w kazdym razie.Co do cieleciny z baklazanem to jej
    skladnik to specjalnie przyprawione ziemniaki w srodku,to fakt ale taki jej urok
    i z tego sie sklada,proponuje sprubowac z ryzem,samkuje dobrze i lepiej
    oczywiscie niz ziemniakami czy frytkami.
    Bardzo dziekuje za cenna opinie,nad wszystkim bedziemy wciaz pracowac by
    dopracowac szczegoly jak i ulepszac wszystko krok po kroku,wczoraj sami Panstwo
    widzieli co sie dzialooooo.....powiem tak:SZOK byl dla nas:)
    Dziekuje i pozdrawiam
  • konkursowe2 17.12.09, 22:31
    Bylam i jestem nieco rozczarowana. Marzyl mi sie Zoliborski Efez, gdzie zdarza
    nam sie bywac na rodzinnych obiadkach, ladne wnetrze i obdluga przy stoliku. A
    dostalam przyzwoity kebab, nie rozniacy sie zbytnio od tego kolo Merkurego.
    Oczywiscie tloczaca sie mlodzierz i zapachy nie pomogly, ale to sprawy
    przejsciowe. Za to siedzenie z boku, przy drzwiach, zima jest koszmarem,
    otwierane drzwi wpuszczaja lodowate powietrze i moj obiad byl natychmiast zimny,
    a ja zmarznieta.
    Jedzenie dobre, za male surowki zwlaszcza, ze mi smakowaly.
    Neon i paskudne podswietlane menu na scianie, ciagna lokal w dol do zwyklego
    kebab baru, a ladne stoliki i piekne drzwi w druga strone. Mysle, ze warto
    postawic wlasnie na cechy, ktore reprezentuja.
    Wpadne do was na pewno znowu i zobaczymy co dalej. Teraz jednak wygrywa Zaulek
    smaku.
    Powodzenia i gratuluje otwarcia.
    --
    www.pieknoscdnia.blogspot.com/
    blog o kosmetykach
  • Gość: fmp2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 23:19
    Odwagi otwarcia na Żoliborzu gratuluję. wczoraj pisałem i
    zapomnaiłem dodać, ze ujęło nas to, że sami dostrzegliście, ze
    herbata byłą za słaba i dostaliśmy drugą. Tak trzymać. Ale podział
    wnętrza koneiczny - strasznie szkoda ładenj czesci ze stołami na
    tłok i oczekujących na kebab. a może z czasem tylko na miejscu ????
    Rozumiem, ze już nei da się wzorem efesu zrobić okienka, ale może
    chociaz lewa strona lady. ta koleka psuje atmosferę. A wnetrze
    miłe. A dymu musicie się pozbyć , bo dziś miałem dość swojego
    płaszcza - w Efeesie dają radę.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 23:27
    wpadki dnia pierwszego prosze nam wybaczyc... ;)sam Pan gratuluje odwagi..wiec
    prosze wyobrazic sobie nasza wczorajsza treme...i fakt starania sie wypasc i
    ogarnac te tłumy jak najlepiej;)
    bedziemy sie"docierać"..napewno.

    Pozdrawiam i dziękuję;-)
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 23:23
    Droga Pani,
    slusznie...menuboard bedzie zmieniony.poniewaz montowany byl rano w dniu
    otwarcia,na godzine przed zobaczylismy jak kiepsko wyszedl,kiedy akceptowalismy
    projekt ,na mailu wygladalo to inaczej..co sie okazalo po
    podswietleniu....zostal juz zareklamowany,ale do czasu wymiany nie bedziemy go
    zdejmowac poniewaz bedzie "za goło"sami czekamy na jego zmiane,takze tu dobra
    nowina.
    Co do surowek,bardzo prosze przy barez zglaszac ze prosi Pani ich wiecej,jesli
    sie zaloga nie dostosuje prosze o info na maila:info@amrit.pl i...tłumy
    mina,wiec mam nadzieje ze nastepnym razem uda sie Pani usiac przy stoliku w
    srodku;)nie przy drzwiach...

    Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za opinie
  • Gość: fmp2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 23:35
    Droga PAni,
    wpadki to nei problem - zwłaszcza jak smai się poprawiliście. Ale
    na inne uwagi nic Pani nie pisze. Szkoda - prawa strona lokaly jest
    super i powinna ciążyc w strone restauracji - ocalcie ją od
    koczujacych. No i dym.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.12.09, 23:59
    ..nie bardzo sie da oddzielic,myslelismy o tym przed..poniewaz projektanci
    sanpeidowscy nie moga skrzyzowac drog sanepidu(tak to sie nazywa,brudna
    droga,czysta itd..)to zaburzaloby wlasnie te wazne aspekty.Niestety.Ale mysle ze
    ten problem sam sie wyeliminuje...skonczy sie promocja i
    ilosc"koczujacych";)wiem co mowie..:)z doswiadczenia.
    a co do wentylacji,pisalam dosc dlugo powyzej na ten temat.Bedzie lepiej ..tylko
    musimy wygrac..."wojne':)
    Pozdrawiam:)
  • Gość: na pewno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 00:07
    Od razu przepraszam wszystkich za kompletne odejście od tematu, ale już naprawdę
    nie mogę się powstrzymać. Pani Julko, proszę w wolnej chwili napisać sto razy NA
    PEWNO. Może się utrwali prawidłowa pisownia, bo w każdym Pani poście jest
    "napewno". Nie wspominam już o innych błędach, które biją po oczach. Też mam
    problemy z pisownią, ale używając komputera wykorzystuję go także do poprawiania
    moich błędów. Wszystkiego nie wyłapie, ale zaznacza te naprawdę grubego kalibru.
    Polecam!


    Ocenić samej restauracji jeszcze nie mogę. Jak wydobrzeję, to NA PEWNO ;-)
    przyjdę spróbować czegoś w Amricie.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.09, 00:27
    ;))))) bija po oczach bledy bo pisze szybko i nie zwracam kompletnie na to uwagi:)
    zawsze to tez fajny temat do rozmow:)

    ZYCZE ZDROWIA;)i pozdrawiam
  • Gość: da house IP: *.rev.snt.net.pl 18.12.09, 09:30
    czytam obie dyskusje i mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, zę zbyt
    wiele jest krytycznych uwag - lokal istnieje wszak ultrakrótko! To
    jakiś ewenament, by ktos jak Pani Julka,w tak cierpliwy i grzeczny
    sposób odpowiadał niemal na wszystkie Wasze uwagi.Natomiast ciągle
    są jakieś "ale": toz a zimne, tam za ciepło, to za brzydko. czy jak
    idziecie do innego lokalu, to każdy z państwa zostawia tam listę
    życzeń i uwag ? Myslę że nie. cześć propozycji jest ciekawa i cenna,
    ale myslę ze zwracanie uwagi na każdy drobiazg jest przesadą.
    Życzę dotarcia się, zadowolenia z klientów a Żoliborzanom, aby Amrit
    wpisał się i zagościł na dobre w krajobrazie Pl. wilsona. Niech to
    przyciąga kolejnych najemców, by Plac ŻYŁ.
  • katmoso 18.12.09, 12:52
    to taka lokalna tradycja. społeczne wizytacje, oceny knajp i
    restauracji. wyszukaj sobie na tym forum choćby wątki dotyczące
    żywiciela:)
    poza tym sama właścicielka założyła sąsiedni wątek. a dyskusja się
    wielotorowo rozwinęła. uwazam to za fajną formę debaty społecznej,
    choć czasami było gorąco:)
    --
    www.podrozemakaka.blox.pl
  • Gość: dds IP: 209.62.95.* 18.12.09, 13:03
    Tu się muszę zgodzić. Może być tak że dzięki zdrowej konkurencji najgorsza
    knajpa na Żoliborzu i chyba jedna z bardziej kiepskich Warszawie czyli Żywiciel
    nie padnie, a np. zmieni właścicieli i będzie funkcjonował na normalnym poziomie.
    A tak był na tym forum reklamowany...
    Chociaż akurat Żywiciela nie zniszczy Amrit bo to inny target, raczej nowy Dziki
    Ryż obok czy Zaułek Smaków. Dla mnie jednak Żywiciel wykończył się sam.
  • Gość: dario IP: *.warszawa.mm.pl 18.12.09, 13:10
    ale chyba o taką konstruktywną krytykę chodzi tutaj, nieprawdaż?!
    Julka zbiera informacje i będzie mogła na ich podstawie uatrakcyjnić
    lokal, wprowadzić udogodnienia itd.
    firmy za takie sondaże płacą często grubą kasę
    a co do uprzejmości i kultury Julki, no to super, tak powinny
    wyglądać dyskusje na forum :)

    pozdrawiam


  • Gość: Żoliborzanin IP: 94.75.121.* 19.12.09, 22:58
    Ja też jeszcze nie byłem u Państwa i nie mogę się wypowiedzieć na temat restauracji, ale z ta pisownią to prawda. Ciężko czyta się Pani wypowiedzi, zarówno ze względu na błędy jak i na styl. Szybkość nie powinna być tu wymówką. Reprezentuje Pani sieć restauracji, a Pani wpisy tutaj są zdecydowanie na minus. Jak je czytam, to zastanawiam się kim Pani jest i jakie szkoły Pani ukończyła, bo poprawnej polszczyzny to uczą w podstawówce. Mam nadzieję, że wizyta w restauracji wzbudzi we mnie przyjemniejsze doznania.
    Pozdrawiam
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 09:09
    dlatego przestanę już pisać bo widzę ,że nie ma to większego i tak sensu..Ci z
    Państwa co mają konkretne pytania czy uwagi piszą do nas na maila,tu nie za
    bardzo jest czas by skupiać się czy na stylu,czy pisowni.
    A ze szkół tłumaczyć się nie muszę także:)))bo i po studiach ludzie niektórzy
    nie umieją pisać i się wysławiać.Forum jest po to,by wypowiedzieć się
    nt.Jedzenia,knajpy a nie nt.pisowni czy błędów.Nie bądzmy śmieszni.
  • zoskaanka 20.12.09, 11:17
    Gość portalu: Julka napisał(a):

    > dlatego przestanę już pisać bo widzę ,że nie ma to większego i tak
    sensu..Ci z
    > Państwa co mają konkretne pytania czy uwagi piszą do nas na
    maila,tu nie za
    > bardzo jest czas by skupiać się czy na stylu,czy pisowni.
    > A ze szkół tłumaczyć się nie muszę także:)))bo i po studiach
    ludzie niektórzy
    > nie umieją pisać i się wysławiać.Forum jest po to,by wypowiedzieć
    się
    > nt.Jedzenia,knajpy a nie nt.pisowni czy błędów.Nie bądzmy śmieszni.

    Żałosne:(

    --
    Ares

    SZLUFKA
  • krzad 21.12.09, 09:52
    Brawo Julka!
    Za asertywność.
    Jak się nie ma czego czepnąć to za pisownię.
    O tempora o mores. Polskie bagienko.
    A mieszkańcom wspólnoty serdecznie współczuję. I doradzam Amritowi -
    jakoi priorytet weźcie się za zapachy. Wy po pracy idziecie do
    domu. Mieszkańcy w tym smrodzie musza żyć i nie dziwię się, że będa
    protestować i walczyć. A kazdy zapach odczuwany na okrągło prędzej
    czy poźniej jest już tylko zwykłym smrodem.
  • hrderduch 21.12.09, 10:05
    Nie czytasz uważnie. Julka chciała zrobić super-mega-hiper-giga-wentylację tylko
    tetrycy ze wspólnoty zaprotestowali, ot tak przez złośliwość.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.09, 10:53
    problem w tym ze my mamy wykonana wentylacje i na wymogi sanepid-u wiekszą niz
    wymagana przez nich...tylko .....chcielismy wyprowadzic rure ponad kondygnacje
    budynku(razem z klubokawiarnia co sie ma otworzyc bo tez tam bedzie gotowanie na
    okraglo)i obudowac ja ladnie w taki specjalny rekaw i...wspolnota nie dala zgody
    bo stwierdzila,ze bedzie brzydko:)
    co mozemy wiecej zrobic???naprawde juz nic.W srodku lokalu w 100%NIGDY nie da
    rady wyeliminowac zapachow bo tu dzialaja 3 piece na okragło...i to sila wyzsza
    niestety,natomiast ja juz napisalam pismo do dzielnicy o pomoc w spr.zgody na ta
    rure(to rozwiaze problem,ktorego my naprawde nie chcemy)jesli da wspolnota zgode
    na jej wyprowadzenie nad budynek...
    Jeszcze jedna sprawa o ktorej musicie Panstwo wiedziec...WSPOLNOTA z zalozenia
    NIE CHCE tzw"nie bo nie"gastronomii w tym miejscu,powiedziala o tym wprost"do
    miasta"tylko,ze nie Oni niestety,albo stety decyduja co bedzie w tym lokalu..
    My nie chcemy zadnych konfliktow,ale jak widac sie nie da..
    mamy wszystkie odbiory jak i dokumenty ktore stwierdzaja poprawnosc wykonanych
    prac,wentylacji etc...
    jestesmy w tzw.Kropce...
    licze ze sie to uda zalatwic,chociaz mini europa walczy z nimi juz kilka ladnych
    lat bez skutku...bo tez zapach kurczkow z rozna przeszkadza....ehhhh szkoda...
  • Gość: lukka IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 13:56
    Eh, za rozpracowanie psychologii stosunków sąsiedzkich podobno
    przewidziana jest nagroda Nobla. I to chyba nawet pokojowa :)

    Problem, jak z każdą wspólnotą, mamy taki, że na angażowanie się w nią
    mają czas ludzie starsi, których głównym zmartwieniem jest płotek
    dookoła świętej figury na podwórku, a nie to, że dzielnica chodzi spać
    z kurami. Ktoś, kto ma rodzinę, pracę, nie daj Boże, własną firmę, nie
    ma szans za nadążyć za społecznikami-emerytami, nauczonymi przez życie
    (i najemców lokali na parterze niestety też), że jak się da palec, to
    zabiorą rękę.

    O wojnach z Mini Europą wiem ze słyszenia - pewnie po tym, jak
    mieszkańcy WSM-u pozbyli się Lukullusa, strach przez zakupami w Hali
    Marymonckiej albo Merkurym zajrzał w oczy :) Co prawda wybuchają
    jeszcze taktyczne potyczki o wjazd na podwórko, które jest tak
    naprawdę publiczną ulicą (ale teraz chyba przejętą przez wspólnotę w
    użytkowanie, już się pogubiłem). Ale był naprawdę poważny konflikt o
    klimatyzatory Empiku, zamontowane początkowo pod oknami mieszkańców
    pierwszego piętra. Ludzie przyzwyczajeni do otwartych okien latem nie
    mogli spać, Empik chciał zaoszczędzić kilkadziesiąt tysięcy na
    instalacji, która pracowałaby na dachu… szło na ostre, i ludzie są
    nauczeni, że jak ustąpią trochę, to dostaną po tyłku. Niestety.

    Z dachem może być jeszcze taka historia, że rok czy dwa lata temu
    zrobiony był generalny remont tegoż. Ile było wojen i kłótni, o anteny
    tv, o składkę na wspólne maszty, o przesunięcie budżetu z remontu na
    odnowienie i ogrodzenie figury (swoją drogą mającej dramatyczną
    historię) i odwrotnie… Może chodzi o gwarancję, może jakiś lokator z
    czwartego piętra ma już nerwicę na tym punkcie, może na słowo „dach”
    ludzie ze wspólnoty reagują skokiem ciśnienia…

    No niestety, dotykacie tematu mieszkania, a to dla wielu osób jest
    kwestia bytu, niebytu i wolności tak osobistej, jak politycznej i
    religijnej :) Nie obejdzie się bez cierpliwości, taktu i
    wyrozumiałości. Ale naprawdę jesteście tu mile widziani!

    A marudy są wszędzie. Może na Żoliborzu trochę więcej, ale da się
    wytrzymać :)
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.09, 14:10
    ja to wszystko wiem i naprawde to wszystko rozumiem,dlatego chcialabym te sprawy
    zakonczyc pokojowo:)
    cierpliwi jestesmy,bo i dlaczego nie,ale..chceci z jednej strony tu naprawde nie
    wystarcza.
    Mam nadzieje ze uda sie nam pozytywnie skonczyc te "walke"i ze wspolnota wpadnie
    do nas na pokojowy obiad;)Biorac pod uwage ludzi starszych wlasnie,chcemy
    wyprowadzic te rure tak,ze nie bedzie ona nikomu wadzic...czas pokaze...
    W kazdym razie dziekuje za slowa otuchy;)..(jak slysze ze inni mieli tez
    problemy...od razu mi na sercu lzej;)...
  • donkej 21.12.09, 19:16
    Przykro mi, ale o ile wiem, to na wszystko, co zmienia wygląd zewnętrzny tego
    budynku musi wyrazić zgodę nie tylko wspólnota, ale i konserwator.

    --
    placwilsona.blox.pl/html
  • hrderduch 21.12.09, 20:07
    Mam prośbę, czy mogła byś napisać ile lat musi mieć budynek aby trafic pod
    pieczę konserwatora? Czy poza wiekiem sa także inne kryteria?
    Z góry dzięki za odpowiedź.


  • donkej 21.12.09, 21:17
    Według ustawy
    (www.zabytek.pl/UserFiles/File/Prawo/Prawo%20Ochrony%20Zabytk%C3%B3w/ustawa_o_ochronie_zabytkow.pdf)
    zabytek to w skrócie "dzieło człowieka stanowiące świadectwo minionej epoki,
    którego zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na jego wartość
    historyczną, artystyczną lub naukową". Nie ma więc żadnego kryterium wieku ani
    innego liczbowego.
    A w przypadku Mickiewicza 27, to sam budynek nie jest w rejestrze, ale cały
    obszar Żoliborza jako taki, oznacza to, że w środku można robić co się komu
    podoba, ale przy zmianach na elewacji trzeba pytać konserwatora.

    --
    placwilsona.blox.pl/html
  • hrderduch 21.12.09, 21:42
    Dzięki, o to mi chodziło.
  • Gość: lukka IP: *.acn.waw.pl 23.12.09, 00:08
    Może już po prostu złóżcie ten obywatelski donos (na Foksal, o ile
    dobrze pamiętam, trzeba się udać) i przestańcie przynudzać? Czerwony
    kaseton nad Eurobankiem świeci dużo jaśniej.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.09, 13:29
    Gość portalu: lukka napisał(a):

    > Może już po prostu złóżcie ten obywatelski donos (na Foksal, o ile
    > dobrze pamiętam, trzeba się udać) i przestańcie przynudzać? Czerwony
    > kaseton nad Eurobankiem świeci dużo jaśniej.

    my już zdazylismy sie przyzwyczaic sie na donosy,ledwo otworzylismy a byl juz
    donos do sanepidu etc...tylko ze nic na nas nie znalezli..i raczej zaden urzad
    nic nie znajdzie.Ale w koncu wolny kraj,kazdy ma prawo pisac gdzie chce..a ja
    juz sie musze sie skupic na rozwoju knajpy i ulepszeniu jej tak zeby byli
    Panstwo coraz to bardziej zadowoleni...
    Jak za slaby sos ostry,to zawsze mozna poprosic o dodatkowy,w razie co prosze
    smialo do mnie pisac na maila smialo to zalatwie sprawe:)i ciesze sie ze
    smakowalo:)))NA ZDROWIE!!! ;)
  • Gość: Szmatka IP: 94.75.121.* 18.12.09, 13:58
    > Wpadne do was na pewno znowu i zobaczymy co dalej. Teraz jednak
    wygrywa Zaulek
    > smaku.

    Porównujesz przecież kreskówki z Myszką Miki z lat czterdziestych z
    ubiegłego wieku z horrorem "Krąg"... Tu nikt nie ma szans wygrać i
    nikt też nie jest na straconej pozycji, bo to odrębna poetyka. Ja
    nie lubię "Zaułka", bo jest nudny (tzn ma nudny wystrój, nic mnie w
    nim nie urzeka), pewnie w Amricie też mi się nie spodoba - ale nie
    zakładam tego z góry - za to na każdą wizytę w "Spotkaniu" czekam z
    niecierpliwością.
  • Gość: tomek IP: 94.75.121.* 18.12.09, 23:18
    no wiec bylem, zobaczylem, zjadlem i.....zaczne od plusow - jedzenie
    pyszne! naprawde dobrze przyrzadzone, smaczne, szybko podane!
    obsluga mila,na poziomie! teraz minusy - zapach....makabra!!!!!mimo
    mrozu caly jestem przesiakniety zapaszkiem kebabowym, kurtka, czapka
    wszystko smierdzi....a w srodku bylem tylko kilka minut, bo na wynos
    bralem!
    szczerze mowiac nie wiem co to bedzie dalej, bo chetnie zagladalbym
    regularnie, ale tez zapach jednak mnie odstrasza! wiem, wiem -
    kebaby tak maja do siebie, ale czy efesie czy w innych miejscach,
    mniejszych, az tak nie smierdzi! czy jest jakas szansa na
    wyeliminowanie tego?
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.09, 23:45
    witam..
    dziękuje bardzo za plusy..
    a za zapach..proszę trzymac kciuki ,jeśli"wygramy"ze wspólnotą..więcej pójdzie w
    powietrze...;)ALE...w Efesie na Francuskiej jest to samo...wiem to,bo lokal...mi
    bliski;)bo też bezposrednio jest piec z baranem..tyle że jeden,a tu chodzą trzy....
    a w Efesie w Alejach nie ma wogole piecy które bezpośrednio miałyby"kontakt"z
    salą....
    Bardzo trudna z tym sprawa u nas,ponieważ wentylacja zrobiona jest powiem"jedna
    z najlepszych"...ale...musi mieć odpowiednie ujście też..
    czekamy,może nam się uda ..."mamy wsparcie"ale czy to coś da...??....dla nas to
    też mało komfortowa sytuacja...
    nie mniej jednak zapraszam i serdecznie dziękuje za opinię:) !!!
    Ja wciąż będę zabiegać o lepsze warunki itd itp...zrobię co w mojej mocy,zresztą
    jak zawsze ale...zawsze jest to ALE...

    Pozdrawiamy!
  • Gość: lukka IP: *.acn.waw.pl 19.12.09, 10:35
    Testowałem w dostawie, bo nie miałem chwili czasu, żeby wejść do
    środka - jedzenie pycha, tak trzymać, macie we mnie fana :)
  • Gość: belwederro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 23:08
    własnie jestem po konsumpcji "duzego na cienkim, z baraniną i sosem łagodnym". powiem szczerze, ze o ile talerz z baraniną był bardzo dobry, tak to cos za 12 zł wypada mizernie.. ani to duze (ciekawe jak wyglada mały), temperatura letnia. jedynie mięso naprawdę smaczne.
    reasumując - talerz jak najbardziej, kebab na cienkim - odradzam.

    natomiast ta kasa przy ladzie to chyba faktycznie dla ozdoby.
  • Gość: Bielańczyk IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.12.09, 09:12
    A ciekawe co na to budka z kebabami w dyspozytorni MZA przy parku
    Żeromskiego .Czy wytrzyma konkurencje ?.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 09:28
    Mam nadzieję,że tak tzn że wytrzyma...Uważam,że każdy"ma swojego Klienta"proszę
    spojrzeć np na ul.Marszałkowską,tam w pawilonach jest kebab za kebabem,zaczyna
    Sahara,potem Troy,Amira itd itd i każdy z nich"Żyje i funkcjonuje"
    W tym biznesie jest już tak,że każdy ma swojego Klienta.Jedni przychodzą dla
    jedzenia,inni dla klimatu,inni dla cen itp..:)
    Nie zaistnieliśmy po to by kogoś wykurzyć,bo każdy chce pracować by żyć.Budkę z
    kebabem tą pamiętam od lat,i życzę by dalej funkcjonowała razem ze swoimi klintami.
  • Gość: adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 17:36
    Bogu dzięki, wkrótce rozwalą ten syf na Marszałkowskiej.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 18:33
    ..już części z nich nie ma,reszta czeka jeszcze chwile.I tak długo udało się
    przeciągnąć umowy w tamtym miejscu...
  • veve.stonder 21.12.09, 01:12
    Szacunek za podejście do tematu, cierpliwość i wyrozumiałość dla tych wszystkich
    osłów co cię atakują.
    Osobiście jeszcze nie byłem, ale się wybieram. Jak zjem napiszę.

    pzdr.

    vev
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.09, 08:39
    :)
    grunt to brać do serca to co trzeba,czyli opinie;)
    czekam z niecierpliwoscia,każdego dnia coś nowego wprowadzamy zgodnie z
    sugestiami Klientów ktorzy głownie piszą do nas maile,wiec jesli i u Ciebie
    pojawi sie jakas sugestia-pisz koniecznie:)
    Smacznego!
    Pozdrawiam serdecznie
  • cortox 29.12.09, 13:14
    dobrze że tak myslicie bo słyszałam z pewnych żródeł że powoli się
    bedzie likwidować market MINI EUROPA, a od znajomego z branży
    słyszałam że ostrzy sobie na tem lokal zęby MC Donald.....no ale
    napweno o tym wam juz ktoś powiedział......:)
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 09:17
    Witam,
    bardzo dziękuję za opinie.
    Następnym razem proszę powiedzieć przy barze,że miał Pan wątpliwości co do
    ilości mięsa,bardzo proszę.Zawsze kiedy zdarzy się taka sytuacja(choć mam
    nadzieję,że się nie zdarzy)proszę od razu zgłosić to przy barze,oczywiście mają
    obowiązek to poprawić.Żałuję,że nie mogę być tam cały czas,ponieważ mam
    maleńkiego synka,ale oczywiście staram się w miarę możliwości na bieżąco pisać z
    Państwem,tak żeby maxymalnie wyeliminować wszystkie"wpadki"i minusy.
    Cieszę się,że smakowało.
    Na zdrowie:)
    Pozdrawiam
    Ja natomiast dziś przekaże Pana uwagę managerowi,żeby zwrócił na to uwagę.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 09:22
    cieszę się,że smakowało,ale zapraszamy do lokalu:) !!!
    Krok po kroku docieramy się,poprawiamy,zaczynamy"uczyć się"Żoliborza;)
    Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 10:05
    błędy robię,śpieszę się zawsze,fakt,ale to chyba nie o to na tym forum chodzi no
    nie?:)
    zamiast oceniać konkrety to..niedługo dojdzie do tego,że będziemy skanować
    dyplomy,dowody,pity.....

    :)

    Pozdrawiam
  • zoskaanka 20.12.09, 11:28
    Forma, styl i poprawność językowa świadczą o kulturze piszącego i
    szacunku do czytającego.
    Jeśli ktoś pisze byle jak, z błędami i ma to w nosie, to raczej
    świadczy, że również ma w nosie tych, co będą jego błędy czytać.
    Czy tak trudno zrozumieć, że niechlujnie napisany post jest po
    prostu nieczytelny?
    Po takim podejściu spodziewam się, że pomimo zapewnień właścicielki,
    w jej restauracji jedzenie jest robione byle jak, podawane byle jak
    i nie ma co się czepiać, bo przecież jedzenie jest od jedzenia i ma
    jakoś smakować a nie ładnie wyglądać czy być ładnie podane.
    --
    Ares

    SZLUFKA
  • Gość: dds IP: *.cphoster.com 20.12.09, 12:46
    Mimo że nie skończyłem żadnej szkoły poza podstawową* to pouczę Cię:

    Jeżeli już starasz się być poprawna to sugeruję zapoznanie się z netykietą,
    szczególnie: "Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie, najlepiej
    na adres prywatny. Staraj się doradzać innym, a nie wyśmiewać ich - każdy był
    kiedyś początkujący!"

    Chcesz aby inni byli dla Ciebie tacy sami? OK
    Według mnie Twoja złośliwość wynika z "syndromu niedopchnięcia" i "kompleksu
    starej panny", bardzo interesujące kwestie o Tobie poczytałem na F. Świat
    Singli, serdeczny i zdrowy uśmiech na lico me kaprawe wniosło czytanie F.
    Samotni? Dlaczego?
    Tak, chyba sobie tam popiszę...

    PS. NIe interesuje mnie p. Julka, nie interesuje mnie Kebap(bo według mnie taka
    jest poprawna pisownia), nienawidzę tylko niczym nieuzasadnionej złośliwości,
    wtedy budzi się we mnie drań który granic nie zna a zasady lekce sobie waży.
    Bellum nec timendum, nec provocandum. Wnoszę, że zapewne Łacina nie jest Ci obca
    skoro pozujesz na "yntelgętkie".

    *W Polsce rzecz prosta.
  • Gość: dociekliwy IP: *.centertel.pl 20.12.09, 19:07
    pozwól tylko, że zacytuje już klasyka forum:
    "Tak, oni są głupi ty mądry. Polactwo cholerne, to gorsze jak trąd"
    Znasz?
  • Gość: dds IP: *.webazilla.com 20.12.09, 19:26
    Gość portalu: dociekliwy napisał(a):

    > pozwól tylko, że zacytuje już klasyka forum:
    > "Tak, oni są głupi ty mądry. Polactwo cholerne, to gorsze jak trąd"
    > Znasz?

    No i co z tego? Tak uważam. Wolno mi?
    Nacja nieudaczników, w niczym nie dorównują nikomu, no może poza
    zadufaniem w sobie.

    Czy to przypadkiem jednak NTF?
  • Gość: Bielańczyk IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.12.09, 12:58
    Człowieku to tylko w tym kraju bardzej przywiązuje się wagę do tego
    kto jakie szkoły ukończył i ile ma dyplomów a nie co znaczy i jakim
    jest człowiekiem . Te ciągłe przywiązywanie wagi do błędów
    ortograficznych to nic innego jak zajęcie dla rzeszy nie
    dowartościowanych belfrów i inteligencików.Czy jak napisze zamias ó
    litere u to zmieni sens mojej wypowiedzi i jej treść. Nie to tylko
    daje możliwość takim indywiduom mogą wtedy zaistnieć jacy to oni
    uczeni a inni nie douczeniu i głupi.można wqtedy dzielić ludzi .Więc
    mi tu nie pisz o zależności bo pismo ma służyć do przekazu a nie
    ładnie wygladać. Kierując się twoim tokiem rozumowania.
  • wilson05 20.12.09, 13:35
    Proponuję zakończyć już ten off-topic
  • Gość: weterynarz prawa IP: *.chello.pl 20.12.09, 15:59
    Reguł pisowni należy starać się przestrzegać, bo inaczej to co
    napisał Wilson05 może być przykładowo opacznie zrozumiane jako "ten
    óff to pić" lub też "ten óff to pic" i tak dalej. W pisowni nie ma
    takiej dowolności, że jednym dym z kebaba może śmierdzieć, drugim
    pachnieć. W filmie King Size jednym mucha na talerzu, którą wcinają
    z apetytem, wydaje się smakowita, dla kogoś innego "to paskudztwo!".
    Można się spierać też na temat reklamy w telewizji dotyczącej
    środków ułatwiajających rzucenie palenia, czy po rzuceniu palenia
    kobieta przestaje pachnieć dymem papierosowym, czy też śmierdzieć. W
    związku z tym, że palenie i dym papierosowy mogą stać się przyczyną
    raka, raczej paląc papierosy - się smrodzi, jednak.
    Na razie nie czytałem nic szczególnego na temat właściwości dymu,
    który powstaje przy komponowaniu kebaba, dlatego jeżli nie jest w
    zbyt dużym stężeniu, to pachnie, podobnie jak dym wędzarniczy. Gdy
    jest go w powietrzu wdychanym za dużo, jednak zaczyna cuchnąć.
    Zawsze można sobie przeczytać, jeżeli ktoś czuje się obco pod
    względem pisowni na forum, coś o poprawności językowej. Proponuję na
    przykład artykuł Karola Irzykowskiego z tomu "Lżejszy Kaliber" pod
    tytułem: "Uzasadnienie neopuryzmu". Chodzi o to, by pisać
    dostatecznie komunikatywnie.
    Pozdrawiam!
  • Gość: smakosz IP: *.warszawa.mm.pl 22.12.09, 13:19
    ...no i jeszcze z bąkami tak jest, swojskie pachną - cudze śmierdzą

    to tak na marginesie!
  • veve.stonder 21.12.09, 00:57
    Spuść trochę powietrza intlgientko, albo jak wolisz bardziej kulturalnie, korek
    z tyłka sobie wyciąg, bo zaraz pękniesz tak się nadęłaś! I zapamiętaj sobie
    forum to nie miejsce na darmowe wylewanie swoich frustracji. Jeśli masz ochotę
    się podreperować to zapłać sobie za sesję psychoterapeutyczną zamiast męczyć
    sowim ciężkawym charakterem innych. I nie dziękuj, piszę to bezinteresownie.
  • hrderduch 21.12.09, 10:10
    Nie czepiaj się! Nie powiodło się kobiecie w życiu, każdy ją poniewiera to musi
    odreagować. Na tym forum jest taki jeden nieudacznik który, ponieważ sam jest
    dziadem i go nie stac na "balachosmród", marzy sobie żeby ulice były tylko dla
    miejscowych!!!

  • Gość: weterynarz prawa IP: *.chello.pl 21.12.09, 17:43
    Byłem dzisiaj! Kebab smaczny, wystrój normalny, tylko talerze
    kwadratowe, no i do sałatek dodają za dużo oliwek (to kwestia
    gustu). Miła obsługa musi się jeszcze doszlifować. Polecam tę
    kebabownie.
    Pozdrawiam!
    Post scriptum
    Żadnego dymu nie ma.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.12.09, 18:00
    WItam,
    NA ZDROWIE,ciesze sie bardzo ze smakowalo.
    Dymu nie ma,poniewaz tak jak powiedzialam wciaz szukamy rozwiazan by wszystko
    ulepszac lacznie z wentylacja,dolozylismy pare rzeczy:)....bo predko sie zgody
    na rure od wspolnoty to nie doczekamy...
    a zapach napewno jest i bedzie,bo w tego typu dzialanosci niestety nie da sie
    wyeliminowac w 100%(chodza bezposrednio 3 piece o olbrzymiej sile ciepla)
    Bardzo dziekuje za opinie.
    A obsługa..MUSI sie dotrzec:)
  • janigor1 23.12.09, 00:00
    Dziś i ja byłam i kupowałam na wynos. Mam takie oto spostrzeżenia. Na plus:
    wystrój, miła dziewczyna przy kasie i smaczny kebab z kurczaka. Na minus: ponad
    20 minut czekałam na zamówiony kebab z frytkami, a było prawie pusto, bo ok.
    godz. 20.30!!!, w międzyczasie obsługiwani byli ci co przyszli po mnie, a
    zamawiali tylko kebab w picie(?)na wynos. Ja czekałam i czekałam. Gdybym się nie
    wkurzyła i nie dopomniała o swoje, pewnie czekałabym jeszcze dłużej. Kebab z
    baraniny był smaczny, ale za słony! No i rzeczywiście wyszłam w przesiąkniętej
    smrodem kurtce - wentylacja!
  • Gość: lukka IP: *.acn.waw.pl 23.12.09, 00:16
    Moje drugie podejście - też na wynos (po świętach pewnie będzie chwila, żeby usiąść). Czekałem może ze 3 minuty na spore zamówienie, można pewnie dobrze i słabo trafić (jak wszędzie, wczoraj w naprawdę dobrej pizzerii polali mi tiramisu czekoladą, to jest dopiero nietakt ;)). Jakieś tam zamieszanie z numerkami zamówień po było, chyba niejedno.
    Znajomi, otrzaskani z kuchnią orientalną, bo z byłego NRD ;) bardzo chwalili, chociaż wytknęli zbyt "europejskie", grzeczne sosy. Ale prawdziwych pewnie byśmy nie dali rady ;)
  • Gość: adam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.09, 00:42
    Osobiście jestem za zakazem kebapów w Warszawie, jak w Mediolanie.

    Trotuary będą czystsze. Mniej smrodu. Dresiarze nie będą mieli gdzie
    się podziać.

    Osobiście, wolałbym w tym miejscu filię Baru Sady. Design na pewno
    fajniejszy, jedzenie zdrowsze.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.09, 13:18
    Witam,
    ciesz sie ze smakowalo.
    Co do czasu oczekiwania zwroce dzis uwage,specjalnie na to i sprawdze na
    kamerach jak wygladala ta sytuacja,bardzo dobrze ze podala Pani
    godzine,dziekuje.W kazdym razie przepraszam,napewno zostanie to "zaltwione"skoro
    bylo malo osob w tym czasie,bo co innego jesli byli klienci.Natomiast prosze nie
    zwracac uwagi na to ze kanapki szly szybciej bo te dwie rzeczy ida zupelnie
    oddzielnym trybem.
    Co do wentylacji to niestety prosze Pani,te zapachy tak beda poniewaz to jest
    bezposredni kontakt z sala.Jesli dostaniemy w koncu zgode na rure to troche
    ulepszy sprawe,ale to juz nie od nas zalezy niestety...
    Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za cenna opinie.
  • Gość: wynajmujacy IP: 94.75.121.* 23.12.09, 14:24
    witam, z tego co ostatnio slyszalem w dobrze poinformowanym miejscu,
    to niestety zgody na rure raczej nie bedzie, wiec musicie wymyslic
    inne wyjscie z sytuacji.
    tym bardziej, ze smrod naprawde dokucza, nie tylko wewnatrz (bylam,
    jadlem - smacznie, ale i na zewnatrz - zapachy na podworku sa bardzo
    meczace, nieprzyjemne i uprzykrzajace zycie. im szybciej wymyslicie
    inne wyjscie z sytuacji, tym lepiej, bo urzad dzielnicy - nie zebym
    kablowal, cicho sza - juz ostrzy sobie zeby
  • Gość: autor IP: *.webair.com 23.12.09, 14:35
    Gość portalu: wynajmujacy napisał(a):

    > zgody na rure raczej nie bedzie, wiec musicie wymyslic
    > inne wyjscie z sytuacji.

    Zgadzam się całkowicie z Panem. Mamy przecież XXI wiek, już w ubiegłym stuleciu
    ludzie na księżycu byli i sonda na Marsie też była.

    Zapachy na pewno da się przesyłać droga bezprzewodową, nie dajmy sobie wmówić
    głupot p. Julki że się nie da! A taki obraz telewizyjny się da i to często przez
    ocean! A tu głupiego zapachu kilkanaście metrów do góry bez rury ma się nie dać?
    Kpina jakaś i żarty!
    Po prostu im się nie chce i szukają łatwizny.
    Pani Julko niech pani nie kłamie! Wczoraj oglądałem mecz na żywo z Argentyny! A
    tu zapachu nie potraficie? Wstyd!
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.09, 16:58
    Proszę Pana,
    co nam się chce a czego nie chce to nasza sprawa...
    co do wentylacji o której Pan mówi,zgadzam się że można ją zrobić bez rury pod
    warunkiem że przez lokal nasz przechodziłyby kominy,a nie przechodzą
    niestety-jest ich kawałek w sąsiednim lokalu i kończy się on na 1 piętrze..nasi
    sąsiedzi(czyli kubokawiarnia-knajpa)ma ten sam problem co i my i dokonujemy
    wielu starań-wpólnych zresztą,by ten problem rozwiązać,tylko że do tego
    potrzebne są chęci nie tylko nasze...
    Niech Pan nie wyzywa od kłamców,i niech się Pan nie wypowiada na tematy o
    których nie ma Pan zielonego pojęcia,proponuje oglądać mecze z Argentyny niż
    obrażać i jątrzyć na tym forum.
    Pozdrawiam
  • Gość: nakręcany_czołg IP: *.chello.pl 28.12.09, 22:00
    poczucie humoru i wyłapywanie ironii nie jest chyba Twoją najmocniejszą stroną ;)

    ukłony
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.09, 22:08
    ..możliwe;)

    tyle,że ... z takimi"ironiami i żartami"spotykam się i naprawdę..ehh:)
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.09, 14:36
    dziękuje..
    jesteśmy W STAŁYM kontakcie "z miastem"
    a jeśli rury nie będzie -rozwiązania innego nie ma,ponieważ nie przechodzą przez
    nasz lokal kominy,które ewentualnie mogły by rozwiązac sytuacje.
    Staramy się znależć rozwiązanie na ten problem,który i dla nas nie jest przyjemny.
  • veve.stonder 24.12.09, 15:41
    Musicie sobie zdać w końcu sprawę, że im dłużej będziecie się opierać
    zewnętrznej rurze wentylacyjnej tym dłużej będzie wam śmierdziało, a po roku
    działalności kabeabowni zapach wsiąknie w mury o zostanie w nich na lata.
    Ruszcie więc trochę głowami, bo to jedyne i najlepsze rozwiązanie.
  • karolina1777 28.12.09, 11:27
    Nareszcie dotarłam - ładny wystrój, kebab z baraniny - bardzo dobry, choć
    surówka trochę zbyt "grzeczna" - może kwestia małej ilości przypraw, może
    cebuli, jakaś taka zbyt schematyczna. Smaczny ajran na świeżej a nie na suszonej
    mięcie - co się chwali. No i muzyka - oryginalna(!), arabska. Osobiście wolę - w
    syryjskiej knajpie lecące z głośników "habbibi" niż amerykańską sieczkę :)


  • kajak75 28.12.09, 15:16
    Bylam przed swietami.
    Kebab z baraniny niezly, falafel tez. Hummus bardzo mi smakowal.
    NIe jest to Efez, ktorego fanka jestem od dawna, ale lepszy rydz niz nic.
    Generalnie Amritowi brakuje 30-40 cm szerokosci:-)Miedzy stolikami nie mozna
    przejsc, jesli przy kontuarze stoi kolejka to i tamtedy trudno sie przecisnac.
    Wkurzaly mnie :-)plastikowe( chyba) kwiatki na stole. Przy 3 osobach
    zdecydowanie jest ciasno i taki kurzolap niczemu nie sluzy.
  • Gość: Julka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.09, 16:53
    na zdrowie Droga Pani,
    z surówką to może kwestia gustu właśnie co do przypraw,ale...cebuli w niej nie
    mamy napewno:)zapraszam gorąco,a jak znajdę czas pomiędzy "zmianą pieluch synka
    w domu"zrobię Pani naszą oryginalną płytkę z muzyką:)jeśli Pani lubi.
  • karolina1777 30.12.09, 15:21
    A, dziękuję i polecam się łaskawej pamięci.
  • rrj 28.12.09, 15:25
    Kebab otworzyli i sensacja na całą dzielnicę. Ludzie, gdzie wy
    żyjecie...
  • Gość: robert IP: *.chello.pl 28.12.09, 21:25
    rrj napisał:

    > Kebab otworzyli i sensacja na całą dzielnicę. Ludzie, gdzie wy
    > żyjecie...

    Jak widać ty żyjesz w śródmieściu gdzie knajpa na knajpie tylko po co się tu w
    ogóle wpisujesz baranku?
  • rrj 29.12.09, 15:43
    Gość portalu: robert napisał(a):

    > rrj napisał:
    >
    > > Kebab otworzyli i sensacja na całą dzielnicę. Ludzie, gdzie wy
    > > żyjecie...
    >
    > Jak widać ty żyjesz w śródmieściu gdzie knajpa na knajpie tylko po
    co się tu w
    > ogóle wpisujesz baranku?

    Ale mieszkam też trochę na Żo i owszem odnajduję wiele zalet
    dzielnicy ale tutejsza sytuacja knajpiana to jakiś upadek kompletny.
    To gwałt na tkance miejskiej - brak kawiarni, piwiarni i dobrych
    restauracji.
  • Gość: nakręcany_czołg IP: *.chello.pl 28.12.09, 22:04
    na Żoliborzu i Bielanach. tu gdzie się śpi i nic poza tym, bo wspólnota
    dopilnuje, żeby przypadkiem ktoś nie śmiał się za głośno :)
  • Gość: Bielańczyk IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.01.10, 13:05
    Szkoda że wspólnota z Mickiewicza 27 nie dba oto by tak aby choodnik
    był odsniezony jak należy gdy spadnie snieg.
  • Gość: jordi IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.01.10, 16:02
    Byłem. W dwóch zdaniach.
    1-żarełko bardzo OK (smak i porcja).
    2-klima do poprawy.
    Pozdrawiam.
  • Gość: do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 20:48
    I ja byłam. Nastawienie mialam bardzo dobre, na zapachy wrażliwa
    przesadnie nie jestem, więc postanowilam nie przejmować się
    narzekaniami Forumowiczów.
    Jedzenie -kebab naprawdę bardzo dobry, reszta...katastrofa. Małe,
    blisko ustawione stoliczki, ludzie siedzą sobie niemalże na głowie,
    tłok, gorąco, smród i ogólnie atmosfera restauracji na dworcu.
    Niestety wrażenie ogólnego nie jest w stanie poprawić nawet całkiem
    niezły wystrój. Z braku miejsc przy stolikach zamówiłam kebaba na
    wynos, czekałam prawie 15 min(!) stojąc w oparach dymu nad głowami
    jedzących. Szkoda. Dobre jedzenie i tylko jedzenie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka