Pieszo z metra na Żoliborz? Bez szans, kładki nie będzie
Aż na siedem miesięcy ma zniknąć najkrótsze przejście z południowej części Żoliborza do stacji metra i tramwajów przy Dworcu Gdańskim. Urzędnicy twierdzą, że piesi "jakoś" powinni sobie poradzić podczas budowy nowego wiaduktu nad torami kolejowymi.
Mieszkam na Żoliborzu od kilkudziesięciu lat i naprawdę nie rozumiem o co
chodzi z tymi uwagami dotyczącymi Żoliborza. Zwykli mieszkańcy bardzo chcą
dobrej komunikacji, przywrócenia wreszcie linii tramwajowej i normalnego
kursowania autobusów. Od jakiegoś czasu ktoś bardzo nam to utrudnia. Zabrano
prawie całą komunikację do centrum, na Pragę i Mokotów. Mamy tylko dwie linie
autobusowe /kursują co 20 min./ i metro /do którego trzeba dojść lub dojechać
2 przystanki i zejść lub wejść na wysokie schody/. Naprawdę bardzo tęsknimy za
normalnym dostępem do innych dzielnic Warszawy. A pieniacze i awanturnicy
zawsze się znajdą i najbardziej ich widać i słychać. My zwykli, prawdziwi
mieszkańcy Żoliborza wcale nie jesteśmy tacy źli.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.