Dodaj do ulubionych

Kiedy wiadukt na Żoliborz? W grudniu po południu?

IP: 80.51.132.* 02.10.10, 11:08
Ale po co ten wiadukt? Teraz jest dobrze. Cisza, spokój.
Obserwuj wątek
      • Gość: M Co za marna podpucha IP: *.chello.pl 02.10.10, 13:34
        Widac, ze nie mieszkacie tutaj. Ktos was wynajal do pisania glupot? Zapraszam kazdego kto nie wierzy, zeby stanal na ulicy Zajaczka i popytal sie ludzi codziennie brnacych w blocie, stojacych w korkach, dla ktorych komunikacja z centrum wydluzyla sie o dodatkowych 20 minut w jedna strone (poza korkami), albo kobiet z wozkami ktore nie maja jak dojsc do metra. Nie mowiac o calodobowym halasie na polowie Zoliborza od paru miesiecy. A jazda sie dopiero zacznie, wraz z pogarszaniem pogody. To jest jeden z najbardziej zenujacych przykladow indolencji urzednikow miejskich. No coz, na jesien wybory.
        • Gość: bolo musiało tam byc ostro... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.10.10, 15:52
          Na piątkową konferencję w tej sprawie wparował nieoczekiwanie przewodniczący żoliborskiej komisji infrastruktury Grzegorz Hlebowicz, który w sprawie wiaduktu obok Dworca Gdańskiego zarzuca stołecznemu ratuszowi nieudolność.

          – Dokucza mi pan, przychodząc na tę konferencję – zauważył dyr. Witek.

          – To pan mi dokucza, nie dotrzymując obietnic – odparował Hlebowicz.
          www.rp.pl/artykul/8,543945-Andersa-moze-na-Gwiazdke.html
          • donkej Re: 02.10.10, 16:46
            Wiesz, akurat na Żoliborzu nie jest tak źle. "Swojacy" z dziada-pradziada są niemal w każdej partii, czy komitecie. Oczywiście nie tylko oni i oczywiście nie zawsze są mądrzy, ale często przyzwoici.
            To jest jeden z fenomenów Żoliborza.


            --
            placwilsona.blox.pl/html
            kwiatypaproci.blogspot.com/
            • realestate1 RanKING 04.10.10, 07:49
              "Swojacy" z dziada-pradziada są ni
              > emal w każdej partii, czy komitecie. Oczywiście nie tylko oni i oczywiście nie
              > zawsze są mądrzy, ale często przyzwoici.
              Słowa dONKEJ mnie zainspirowały do rankingu radnych w trzech kategoriach
              1. swojak
              2. mądry
              3. przyzwoity

              Przewodnia siła narodu : PO
              1. swojak Piotr W-Żuławski
              2. madry Piotr W-Żuławski
              3. przyzwoity ...
              nikogo innego nie znam z PO a tego ostatniego nnie moge powiedzieć o PWZ

              Wieczna opozycja: PiS
              1. swojak Dorota Zbrożyna Arct
              2. mądry Grzegorz Hlebowicz
              3. przyzwoity Ryszard Mazurkiewicz

              Wiecznie u władzy: SLD
              1. swojak Jadwiga Godlewska
              2. mądry Jarosław Słoń
              3. przyzwoity Jadwiga Godlewska

              Lokalsi czyli przystawki: apolityczni i inforamtory
              1. swojak: Brukalski czyba Stanisław chość wszyscy zwą go jakoś bajkowo Baltazar
              2. mądry: nikt mi do głowy nie przychodzi
              3. przyzwoity: Beata Zasada Wysocka

              Nie jest żle znam osmiu radnych a ilu ich jest?
              Macie jakieś typy?
              • donkej Re: RanKING 04.10.10, 09:30
                Mamy typy, ale chyba nie można kampanii na forum prowadzić ;)

                Apolitycznych bym z informatorami nie mieszała. Ja z kolei w kwestii informatora nie mogę nic o przyzwoitości powiedzieć.

                No i uważajmy - bo inteligentny, a mądry, to czasem zupełnie różne rzeczy.

                Stowarzyszenie Żoliborzan ma w planach opisać w swojej gazetce wszystkich kandydatów, którzy są jego członkami, niezależnie od opcji politycznej. Fajna inicjatywa, bo tam o byle spadochroniarza-karierowicza niełatwo, choć gazetka niszowa. Jeśli się uda, to spróbujemy zeskanować i umieścić na blogu.

                --
                placwilsona.blox.pl/html
                kwiatypaproci.blogspot.com/
                • realestate1 Re: RanKING 04.10.10, 10:37
                  > Stowarzyszenie Żoliborzan ma w planach opisać w swojej gazetce wszystkich kandy
                  > datów, którzy są jego członkami, niezależnie od opcji politycznej

                  Ciekawy pomysł..
                  Czy Stow Żoliborzan będzie miało siedzibe w Forcie Sokolnickiego?
                  Tam ostatnio widziałem ich tabliczkę...
                  • donkej Re: RanKING 04.10.10, 14:58
                    > Ciekawy pomysł..
                    > Czy Stow Żoliborzan będzie miało siedzibe w Forcie Sokolnickiego?
                    > Tam ostatnio widziałem ich tabliczkę...

                    No właśnie chyba cały czas w ogóle nie wiadomo co będzie w Forcie.
                    Stowarzyszenie miało wystosować jakieś pismo do Dzielnicy pytające co dalej.
                    W sumie dobrze by było, żeby znalazło się tam miejsce do spotykania dla wszystkich, którzy coś robią kulturalnie czy społecznie dla Żoliborza, a robią to bezinteresownie, nie prowadząc działalności dochodowej.

                    --
                    placwilsona.blox.pl/html
                    kwiatypaproci.blogspot.com/
                    • realestate1 Re: RanKING 04.10.10, 15:02
                      > W sumie dobrze by było, żeby znalazło się tam miejsce do spotykania dla wszystk
                      > ich, którzy coś robią kulturalnie czy społecznie dla Żoliborza, a robią to bezi
                      > nteresownie, nie prowadząc działalności dochodowej.

                      OK. pod warunkiem, że nie sa radnymi.
                      Troche to "nietransparentne" ze wykorzystuje się madat radnego do załatwiania swojemu stowarzyszeniu siedziby.
                      hme?
                      • donkej Re: RanKING 04.10.10, 15:22
                        To raczej jest inne podejście: nie "swoje stowarzyszenie", tylko Żoliborzan - każdy się może tam zapisać i korzyści raczej z tego wymiernych nie ma (ja po długim wahaniu się jednak zapisałam i złych doświadczeń nie mam) Członkowie stowarzyszenia mają najróżniejsze poglądy polityczne, ale znają Żoliborz i przejmują się nim, wierzą, że razem mogą więcej.
                        I nie "siedzibę", ale miejsce, gdzie raz na jakiś czas można się spotkać, gdzie każdy inny też może zorganizować spotkanie, jeśli ma ono coś dać dzielnicy.

                        Naprawdę, trudno się dziwić, że mamy takich urzędników jakich mamy, jeśli nikomu nie ufamy, jeśli uważamy, że ludzie się stowarzyszają, tylko po to, żeby coś dla siebie uzyskać, jeśli każdy radny to dla nas ten, co się dorwał do koryta.

                        Dla mnie kolejność jest taka: jeśli zależy mi na mojej dzielnicy, próbuję coś dla niej zrobić, mam jakieś umiejętności, to zostaję radnym. I Żoliborz ma to szczęście, że trochę (nie dużo) takich osób się czasem znajdzie.

                        --
                        placwilsona.blox.pl/html
                        kwiatypaproci.blogspot.com/
    • Gość: Tomo Czy jest coś czego bufetowa nie spierniczy??? IP: *.merinet.pl 02.10.10, 11:58
      No niemożliwe. Natrafiono na stare instalacje, ludzkie szczątki i ZNOWU wszystko wywalilo się do góry nogami. Gdy robiono remont wiaduktu na Powązkowskiej też niespodziewanie okazało się, że stuletnia kanalizacja wymaga wymiany i budowa przeciągnęła się "ledwie" o ponad rok.
      Czy jest jakakolwiek inwestycja w tym mieście, której ekipa bufetowej nie będzie w stanie spierniczyć??? Glosowałem na to tępe babsko, ale teraz prędzej oddam głos na Piskorskiego niż ponownie na nią.
      • Gość: Tomo Re: Trzeba winę tradycyjnie zwalić na ekologów IP: *.merinet.pl 02.10.10, 13:54
        Gość portalu: dree napisał(a):
        tak jak robiono to przed remontem.Ekologów nikt nie lubi bo to ekoterroryści.Ciemny lud to kupi,bo ciemny lud kocha mieć kozła ofiarnego,a urzedasom w to graj


        Po co chrzanisz głupoty? Żeby zaistnieć? To, że to ekoterrorysci opóźnili remont wszyscy, którzy mają w głowach poukładane wiedzą. Ale problemy związane z nimi już się skończyły (mam nadzieję). Temat zamknięty. Teraz chodzi o indolencję miejskich urzędasów bufetowej, którzy PO RAZ KOLEJNY schrzanili jedną z inwestycji. A wymówki w rodzaju starych instalacji, budowli, znalezionych zwłok znowu mają być wymówką i usprawiedliwieniem dla totalnej niekompetencji obecnych władz Warszawy. Niestety to miasto (moje rodzinne miasto) ma straszliwego pecha. To już drugi, po Kaczyńskim prezydent, który rujnuje zamiast budować.
    • Gość: filut z Pragi Bufetowa pokazuje co ma najlepszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.10, 13:48
      Tu nie pomoze Ruta od mieszania trasami komunikacji co miesiac za grube premie, ani Galas od stawiania swiatel co jego ziomki konserwuja za miliony, ani walterownia co dostala 500 milionow - ci to moga pokazac tylko wirtualny wiadukt.

      zadnego z pieknych umyslow z wesolej czeredki Bufetu nic nie pomoze - tu trzeba znac sie na robocie i zbudowac cos naprawde, a nie tylko przecinac wstegi i robic dobry PR w TVN.

      Niestety pierdzaca w stolki ekipa Bufetowej z sama Hajka na czele nie daje rady. Ale, premie beda niewyjete, na pewno zdaza je sobie przydzielic niezaleznie od wyniku wyborow.

      A warszawiacy dalej sa bolcowani bez wazeliny przez pewny siebie Bufet i jej starannie wyselekcjonowana ekipe - niektorym nawet to nie pomoze w dostrzezeniu prawdziwej jakosci Bufetowej przez opary PR robionego jej przez gazetke wybiorcza oraz szkielko TVNu
    • Gość: Cazares Kiedy wiadukt na Żoliborz? W grudniu po południu? IP: 178.73.49.* 02.10.10, 20:54
      Oooo, skoro już i red. Osowski pokpiwa z bufetowego bractwa, to coś musi być na rzeczy. Szkoda, że wcześniej miał klapki na oczach i nie widział grubszych numerów ratuszowej tłuszczy w rodzaju remont Powązkowskiej, buskwas na TŁ (to akurat widział, tyle że przez różowe okulary) czy likwidowanie przez logistyka-amatora Rutę kolejnych linii tramwajowych (oczywiście w ramach zachęty do jazdy zbiorkomem). Panie redaktorze, szczerze lubię "Gazetę Stołeczną" i liczę bardzo, że zapas wazeliny na Pana biurku już się wyczerpał. Jeszcze nie wszystko stracone, jeszcze można wrócić do normalności. Wazelina w kąt i jedziemy z bufetem.
    • Gość: =t= małe kłamstewka... IP: *.noname.net.icm.edu.pl 04.10.10, 10:51
      Przetarg z idiotycznymi warunkami, paradoksalnie - bo bali się braku ofert i unieważnienia; dokumentacja do d***... typowe, przyzwyczailiśmy się. Ale co mnie rozwściecza, to te kolejne małe kłamstewka.

      Dla każdego, kto pofatygował swoje 4 litery w to miejsce, od początku było jasne że przejście podziemne, nawet jeśli powstanie w terminie, będzie prowadziło donikąd - bo od południa tory kolejowe, od wschodu plac budowy wiaduktu, od północy płot szkoły, a od zachodu - krzaki i ruiny po upadłych w początku lat 90tych "zakładach pracy".

      "Droga Pożarowa"? WOLNE ŻARTY! Dzielnica znała sytuację od dawna, i od dawna próbowała wybłagać w Mieście pieniądze na zbudowanie lokalnej ulicy łączącej Rydygiera/Kokarda z Krajewskiego, która pozwoliłaby ucywilizować to miejsce które z racji nowego przejścia bardzo zyskuje na randze. Oczywiście, póki stał stary wiadukt, było NIET, bo wiadukt stoi i przeszkadza... a potem...

      To służby ratusza skreśliły Dzielnicy Żoliborz z budżetu 2010 wszystkie pieniądze na jedyną możliwą ulicę prowadzącą do tego przejścia podziemnego! I gdyby jeszcze wzięły na siebie odpowiedzialność za skutki, to byłoby nawet OK. Ale nie wzięły...

      Domyślam się że manewr zrobiono z założeniem że "zrobi się" z rezerw budżetowych, siłami Miejskiego Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg. Bez przetargu. Jeśli starczy kasy. Albo się "wciśnie" komuś innemu w ramach innego kontraktu w oparciu o "protokół konieczności". Tylko że ten tryb - jak widać - ma swoje słabości. Zamiast gotowej za wczasu ulicy, mamy głęboki na pół metra rów w błocku... i parę metrów dywanika asfaltowego wzdłóż inwestycji Skanskiej na ul. Kokarda. Czytaj: gotowe przejście prowadzi donikąd, więc wstyd otwierać nawet jeśli dałoby się "popędzić" odbiory.

      A to przecież i tak półśrodek - żeby tędy dojść do stacji, trzeba nadrobić wzdłuż ogrodzenia wokoło "Elektronika" niewiele mniej, niż po obecnym oficjalnym szlaku pieszym, przez przejścia podziemne przy Krajewskiego... a założę się że nawet gdy ten pół-ogryzek ulicy będzie gotowy, i tak więcej ruchu pieszego będzie dziką ścieżką wzdłóż wschodniego płotu Elektronika (wzdłóż "tymczasowego" dojazdu do placu budowy który funkcjonuje tu od lat, bo przedtem tu był szyb startowy metra), bo to jest najkrótsza droga piesza do nowego przejścia. I to się zmieni dopiero, gdy ta uliczka, obecnie przechrzczona na "drogę pożarową", zostanie przedłużona do Krajewskiego/Dymińskiej. Jeśli zostanie, bo na to w budżecie 2011 się też nie zanosi...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka