Dodaj do ulubionych

Żoliborz: Na Suzina prawo przegrywa ze śniegiem

28.01.11, 23:43
A dla mnie to zasłanianie swojego nieróbstwa. Tak samo jak z wymigiwaniem się jak nie stwierdzą trawnika bo jest tam błoto. Trawnik jest trawnik, co tu udowadniać?

--
Varsovia - Semper invicta, semper heroica.
Edytor zaawansowany
  • Gość: kirr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 23:46
    To prawda, chamstwo kierowców jest wprost proporcjonalne do ilości opadów. Tak jakby zwały śniegu usprawiedliwiały burackie parkowanie gdzie popadnie, tak jakby przestawały wówczas istnieć trawniki, które nagle zamieniają się w fajne miejsca do zostawienia swego rzęcha. Trzeba grodzić trawniki płotkami, bo na Antystraż Miejską nikt normalny w tym mieście nie liczy.
  • ybot 29.01.11, 01:14
    A ja powiem tu cos, co pewnie spotka sie z potepieniem. Gdzie Ci kierowcy maja parkowac? No gdzie? sam mam z tym problmey, gdy wracam pozno do domu.
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 01:36
    > A ja powiem tu cos, co pewnie spotka sie z potepieniem. Gdzie Ci kierowcy maja
    > parkowac? No gdzie? sam mam z tym problmey, gdy wracam pozno do domu.

    Masz dwa wyjścia: albo kupisz/wynajmiesz miejsce, gdzie będziesz trzymał swoją maszynę, albo sprzedasz maszynę. My nie chcemy za darmo przechowywać Twojej własności.
  • pavle 29.01.11, 05:13
    "strażnik może wlepić mandat tylko wtedy, jeśli udowodni, że trawnik jest rozjeżdżany. - Nie stwierdzi tego, jeśli trawnik przykryty jest warstwą śniegu. W takiej sytuacji jesteśmy bezradni - przekonuje Monika Niżniak."

    Kto nareszcie odważy się rozgonić tę bezużyteczną, bezmyślną, bezradną,
    bezczelną i leniwą formację na cztery wiatry?! 95% swoich obowiązków nie są
    w stanie spełnić. Kiepskiej baletnicy szkodzi rąbek u spódnicy, pani
    Niżniak. Chcecie mieć synekury, to dajcie się wybrać do sejmu.
  • misiu-1 29.01.11, 08:53
    > Masz dwa wyjścia: albo kupisz/wynajmiesz miejsce, gdzie będziesz trzymał swoją
    > maszynę, albo sprzedasz maszynę. My nie chcemy za darmo przechowywać Twojej wła
    > sności.

    Po pierwsze - użytkownik pojazdu płaci takie podatki, że wystarczają i na budowę dróg, i na utrzymanie miejsca parkingowego. Jeśli sprzeda maszynę, to ten, co ją kupi, też będzie chciał ja gdzieś zaparkować. A jeśli ludzie zrezygnują z posiadania samochodów, to państwo nie będzie miało pieniędzy na robienie trawników roszczeniowej hołocie.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • Gość: Alf/red/ IP: *.waw.pl 29.01.11, 09:41
    > Po pierwsze - użytkownik pojazdu płaci takie podatki, że wystarczają i na budow

    Takie olbrzymie? Naprawdę? A dokładnie ile miesięcznie płacisz na przykład Ty?
  • misiu-1 29.01.11, 12:05
    Akcyzy zawartej w benzynie płacę, z grubsza biorąc, miesięcznie tyle, co rocznie za wieczyste użytkowanie terenu pod mieszkaniem. Choć mieszkanie zajmuje (licząc według przypadającej na nie części ułamkowej gruntu) dwa razy tyle powierzchni, co samochód łącznie z półmetrowym marginesem naokoło.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 16:03
    Z podatków w paliwie miasto nie ma ani grosza.
  • misiu-1 29.01.11, 18:04
    Owszem ma, ponieważ gospodarka to naczynia połączone. Gdyby państwo nie miało wpływów z akcyzy paliwowej, to natychmiast odbiłoby się to na finansach miast, których część dochodów pochodzi z budżetu państwa.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 18:22
    > Owszem ma, ponieważ gospodarka to naczynia połączone. Gdyby państwo nie miało w
    > pływów z akcyzy paliwowej, to natychmiast odbiłoby się to na finansach miast, k
    > tórych część dochodów pochodzi z budżetu państwa.

    Myślisz o subwencji oświatowej? Akurat to żadna łaska, że państwo płaci miastu za wykonaną usługę polegającą na prowadzeniu szkół. Warszawa lepiej by wyszła finansowo, gdyby nie dostawałaby subwencji oświatowej i nie musiała zajmować się oświatą.

    Zresztą, co ma wspólnego oświata z okradaniem nas ze wspólnej przestrzeni przez samochodziarzy i ich maszyny?
  • misiu-1 29.01.11, 18:38
    Piszę o wszystkim razem do kupy. Między innymi o niemal 40% udziale gmin w podatku od dochodów osobistych. Gdyby państwo nie miało dochodów z akcyzy paliwowej, te udziały zostałyby mocno obcięte.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 18:42
    > Piszę o wszystkim razem do kupy. Między innymi o niemal 40% udziale gmin w poda
    > tku od dochodów osobistych. Gdyby państwo nie miało dochodów z akcyzy paliwowej
    > , te udziały zostałyby mocno obcięte.

    Jakim cudem?
  • misiu-1 29.01.11, 18:48
    Ustawa nie jest żadnym cudem.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 18:49
    Jaka znowu ustawa? Czy Ty nie potrafisz normalnie rozmawiać?
  • misiu-1 29.01.11, 18:58
    Ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Nieustannie nowelizowana.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 19:12
    > Ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Nieustannie nowelizowana.

    Odpowiedziałem poniżej. Prędzej VAT będzie 25%, prędzej zostanie wstrzymana budowa wszystkich autostrad w Polsce, prędzej banki będą płaciły podatek obrotowy, niż gminy odczują zmniejszone dochody z akcyzy z paliw.

    Tak na marginesie, ta Twoja akcyza to są grosze. Duża ciężarówka przy jednym tankowaniu płaci jej więcej niż Ty przez pół roku codziennego dojeżdżania do pracy do centrum Warszawy.
  • misiu-1 29.01.11, 19:19
    Gminy nie odczują, bo nie zanosi się przecież na zmniejszenie dochodów z akcyzy paliwowej. Odwrotnie - ze względu na wzrost wpływów podatku VAT można się spodziewać ruchów w drugą stronę - na przykład zwiększenia udziału gmin w niektórych podatkach. I jeśli coś takiego nastąpi, będzie to samoistnym dowodem na słuszność tego, co napisałem. Chyba, że skutkiem wzrostu VAT będzie zmniejszenie wpływów w następstwie spowolnienia gospodarczego, jakie może wywołać.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 19:25
    > Odwrotnie - ze względu na wzrost wpływów podatku VAT można się spodziewać
    > ruchów w drugą stronę - na przykład zwiększenia udziału gmin w niektórych podatkach.

    Możesz podać jakieś źródła takich informacji, czy tak sobie konfabulujesz?
  • misiu-1 29.01.11, 19:28
    Żartujesz sobie, prawda?

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 16:16
    > Po pierwsze - użytkownik pojazdu płaci takie podatki, że wystarczają i na budowę
    > dróg, i na utrzymanie miejsca parkingowego.

    Dobry żart. Samochodziarze nie wpłacają do budżetu miasta ani grosza więcej niż inni mieszkańcy. Właściwie jako grupa wpłacają mniej, bo połowa samochodziarzy w Warszawie albo dojeżdża spoza miasta, albo są zameldowani poza Warszawą, bo tam jest tańsze OC (i tam płacą podatek dochodowy).
  • misiu-1 29.01.11, 18:06
    jestem_z_kobry napisał:

    > Dobry żart. Samochodziarze nie wpłacają do budżetu miasta ani grosza więcej niż
    > inni mieszkańcy. Właściwie jako grupa wpłacają mniej, bo połowa samochodziarzy
    > w Warszawie albo dojeżdża spoza miasta, albo są zameldowani poza Warszawą, bo
    > tam jest tańsze OC (i tam płacą podatek dochodowy).

    Wystarczy, że wpłacają do budżetu państwa.
    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 18:33
    > Wystarczy, że wpłacają do budżetu państwa.

    ??? "Już zapłaciłem w tamtym sklepie, więc tutaj mogę sobie wziąć za darmo".
  • misiu-1 29.01.11, 18:40
    Nie rozumiesz zasad rządzących finansami państwa i jednostek samorządu terytorialnego.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 18:42
    > Nie rozumiesz zasad rządzących finansami państwa i jednostek samorządu terytorialnego.

    No to mi wyjaśnij.
  • misiu-1 29.01.11, 18:57
    Zerknij do ustawy i zastanów się głęboko, skąd wzięły się tak precyzyjnie określone wielkości odpisów? Odpis od PIT wynosi 39,34%, a udział w CIT - 6,71%. Takie liczby wskazują, że podział był dokonywany na konkretnych kwotach i gdyby całkowita suma pieniędzy do podziału była inna, inne byłyby też wysokości odpisów. To oczywiste.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 19:08
    > Zerknij do ustawy i zastanów się głęboko, skąd wzięły się tak precyzyjnie okreś
    > lone wielkości odpisów? Odpis od PIT wynosi 39,34%, a udział w CIT - 6,71%. Tak
    > ie liczby wskazują, że podział był dokonywany na konkretnych kwotach i gdyby ca
    > łkowita suma pieniędzy do podziału była inna, inne byłyby też wysokości odpisów
    > . To oczywiste.

    Oczywiste? Przecież rząd od jakiegoś czasu nic innego nie robi, tylko szuka dziesiątków miliardów złotych brakujących mu w budżecie. Podwyższył VAT, naraził się magnatom finansowym zabierając pieniądze z OFE, rozważa wprowadzenie podatku bankowego...

    O zmniejszeniu dochodów samorządów nie ma mowy. Nikt nawet nie wysunął takiego pomysłu. Zresztą, nie ma w tym nic dziwnego. Rząd nie ma wpływu na zadłużanie się samorządów, ale dług samorządów jest wliczany do zadłużenia sektora publicznego, a za to świeci oczami rząd. Obcięcie dochodów samorządów, to zwiększenie długu publicznego.
  • misiu-1 29.01.11, 19:12
    Nie ma mowy (na razie), bo nie zmieniły się w sposób istotny sposób proporcje wpływów z różnych danin. Ale jest to tylko kwestia czasu. Biorąc pod uwagę, jak często nowelizowana jest ustawa o dochodach samorządu i jak poważne zmiany w udziałach w różnych podatkach w niej zachodziły, nie będziemy długo czekać na kolejną.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 19:22
    Równie dobrze mógłbyś wieszczyć, że rząd rozwiąże policję i wojsko, bo zabraknie mu kasy. Takie gdybanie jest funta kłaków warte.

    Na dzisiaj fakt jest taki: samochodziarze (ci co na co dzień korkują miasto, a nie posiadacze samochodów w ogóle) nie dokładają ani grosza więcej do budżetu miasta niż inni mieszkańcy, za to kosztują nas miliardy, a roszczenia mają jeszcze większe.
  • misiu-1 29.01.11, 19:31
    jestem_z_kobry napisał:

    > Równie dobrze mógłbyś wieszczyć, że rząd rozwiąże policję i wojsko, bo zabrakni
    > e mu kasy. Takie gdybanie jest funta kłaków warte.

    Policji nie, bo mu potrzebna. Wojsko powoli jest redukowane.

    > Na dzisiaj fakt jest taki: samochodziarze (ci co na co dzień korkują miasto, a
    > nie posiadacze samochodów w ogóle) nie dokładają ani grosza więcej do budżetu m
    > iasta niż inni mieszkańcy, za to kosztują nas miliardy, a roszczenia mają jeszc
    > ze większe.

    Nieprawda. Kierowcy samochodu utrzymują całe państwo (w tym także miasta i gminy) bardziej niż jakakolwiek inna grupa społeczna, a koszty jakie generują i wszelkie roszczenia są znacznie poniżej ich wkładu.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 21:06
    > Nieprawda. Kierowcy samochodu utrzymują całe państwo (w tym także miasta i gmin
    > y) bardziej niż jakakolwiek inna grupa społeczna, a koszty jakie generują i ws
    > zelkie roszczenia są znacznie poniżej ich wkładu.

    Howgh! Misiu powiedział co wiedział. Misiu nawet nie próbuje odpowiedzieć na moje argumenty, że pojedynczy kierowca osobówki płaci grosze i nawet z tych groszy miasto nic nie ma. Misiu samodzielnie utrzymuje cały kraj, ba - cały świat! To ja dziękuję misiowi za dalszą dyskusję...
  • misiu-1 30.01.11, 07:43
    jestem_z_kobry napisał:

    > Howgh! Misiu powiedział co wiedział. Misiu nawet nie próbuje odpowiedzieć na mo
    > je argumenty, że pojedynczy kierowca osobówki płaci grosze i nawet z tych grosz
    > y miasto nic nie ma. Misiu samodzielnie utrzymuje cały kraj, ba - cały świat! T
    > o ja dziękuję misiowi za dalszą dyskusję...

    Odpowiedziałem na wszystkie twoje argumenty i wyjaśniłem, w jaki sposób miasto korzysta z tych "groszy", które płaci pojedynczy kierowca, a które w skali całego państwa składają się w dziesiątki miliardów złotych, z których państwo jakoś nie chce zrezygnować.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 30.01.11, 11:57
    Gadasz jak to g..., które przyczepiło się do okrętu i wyje "Hej, płyniemy!". Już Ci mówiłem, że Twój podatek płacony w benzynie to kropla w porównaniu z podatkiem płaconym przez przeciętną ciężarówkę, kropla w porównaniu z całymi dochodami z akcyzy w paliwie (ja i zdecydowana większość społeczeństwa też się na nią składa i nie uważam, że mam w związku z tym jakieś specjalne przywileje), kropla w porównaniu z wszystkimi podatkami i parapodatkami płaconymi przez przeciętnego obywatela i zero (null) dla miasta.
  • misiu-1 30.01.11, 23:37
    Głupota i ignorancja to żaden argument.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 30.01.11, 23:48
    > Głupota i ignorancja to żaden argument.

    Cieszę się, że wreszcie to do Ciebie dotarło.
  • misiu-1 30.01.11, 23:55
    Ja to wiedziałem od dawna. Próbowałem jakoś rozgonić mrok panujący w twojej głowie, ale jeśli się nie dało, to płakać nie będę.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 31.01.11, 00:38
    > Ja to wiedziałem od dawna.

    To czemu bez przerwy używasz "argumentów" typu: "żartujesz sobie, prawda?" (na moje pytanie o źródło informacji, że rząd zamierza zwiększyć udział gmin w podatku dochodowym), "nie rozumiesz zasad rządzących finansami państwa" (na moje zdziwienie, że ktoś łączy dochody z akcyzy z dochodami miasta), "odpowiedziałem na wszystkie twoje argumenty" (zaraz po tym gdy logicznie wyłuszczyłem Ci, dlaczego że rząd nie zabierze samorządom dochodu z podatków, nawet jeżeli uszczuplone będą dochody z podatku akcyzowego czy jakiegokolwiek innego), "głupota i ignorancja to żaden argument" (po tym gdy wypunktowałem dlaczego te Twoje grosze płacone w paliwie nic nie znaczą w skali wszystkich płaconym przez nas podatków). Na koniec jeden z moich ulubionych cytatów: "kierowcy samochodu utrzymują całe państwo".

    Jeżeli chcesz udowodnić, że naprawdę potrafisz dyskutować, to odpowiedz jasno i logicznie (bez żadnych niedopowiedzeń, które tylko ukrywają brak argumentów) na mój post o udziale samorządów w podatkach. Dlaczego rząd mimo deficytu rzędu 100 mld PLN nawet nie pomyśli o ograniczeniu dochodów samorządów? Dlaczego nagle miałby o tym pomyśleć, gdybyś przestał kupować paliwo? W końcu zaoszczędzone pieniądze mógłbyś wydać na coś innego i też zapłacić podatek. Mógłbyś też tę kasę zainwestować, pomnożyć i zapłacić jeszcze większy podatek.

    Drugie pytanie jest o te grosze płacone w paliwie, a którymi tak się szczycisz. Dlaczego stosunkowo nieliczna grupa ludzi, którzy na co dzień korkują Warszawę, ma mieć specjalne przywileje wynikające z tego, że razem z większością społeczeństwa (w Warszawie jest podobno 1100 samochodów na 1000 mieszkańców) płaci jakiś tam podatek? Ja też go płacę - dlaczego masz mieć z tego względu jakieś przywileje?
  • misiu-1 31.01.11, 07:42
    jestem_z_kobry napisał:

    > To czemu bez przerwy używasz "argumentów" typu: "żartujesz sobie, prawda?" (na
    > moje pytanie o źródło informacji, że rząd zamierza zwiększyć udział gmin w poda
    > tku dochodowym),

    Spytałem, czy żartujesz, bo pytanie o źródło informacji w sytuacji, kiedy na podstawie jakichś przesłanek przewiduje się posunięcia władzy, jest albo żartem, albo głupotą.
    Stwierdziłem, że nie rozumiesz zasad rządzących finansami państwa, bo ich nie rozumiesz. Przejrzyj sobie historię nowelizacji ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego i nowelizacje czekające obecnie na uchwalenie, ze szczególnym uwzględnieniem uzasadnień, to ci się może w głowie rozjaśni.
    Twoje żałosne pieprzenie o "groszach", jakie rzekomo płacę w akcyzie, jest zwyczajną śmierdzącą bezczelnością, bo to są poważne sumy, za które w szczególności miejsce parkingowe należy mi się, jak psu zupa. To, że ty jesteś lemingiem gotowym oddawać swoje pieniądze nic nie żądając w zamian i uznając je za grosze, to twoja sprawa. Jeśli uważasz, że ja płacę grosze, to mi je oddaj i wtedy przestanę domagać się tego, co mi się należy. Dopóki płacę, żaden dupek nie będzie mi wypominał, że korzystam z tego, co mi się za to należy.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 31.01.11, 13:00
    > Spytałem, czy żartujesz, bo pytanie o źródło informacji w sytuacji, kiedy na po
    > dstawie jakichś przesłanek przewiduje się posunięcia władzy, jest albo ż
    > artem, albo głupotą.

    Przynajmniej teraz dostałem odpowiedź, że cały twój wywód był wzięty z głowy, czyli z niczego :-) Napisz coś jeszcze o swoich prywatnych przemyśleniach dotyczących finansów publicznych. Razem się pośmiejemy. Komu jeszcze rząd zwiększy dochody w obecnej sytuacji budżetu państwa?

    > Stwierdziłem, że nie rozumiesz zasad rządzących finansami państwa, bo ich nie rozumiesz.

    Aha. Bardzo logiczne. "Nie rozumiesz, bo nie rozumiesz. Ja, Wielki Ekonomista, nie zamierzam ci wytłumaczyć czego nie rozumiesz, bo i tak nie zrozumiesz. Wolę gadać trzy-po-trzy, zamiast podać sensowne, logiczne kontrargumenty."

    > Przejrzyj sobie historię nowelizacji ustawy o dochodach jednostek sam
    > orządu terytorialnego i nowelizacje czekające obecnie na uchwalenie, ze szczegó
    > lnym uwzględnieniem uzasadnień, to ci się może w głowie rozjaśni.

    Oczywiście. "Poczytaj sobie, to się dowiesz" - słynny "argument", gdy brak jest argumentów.

    > Twoje żałosne pieprzenie o "groszach", jakie rzekomo płacę w akcyzie, jest zwyc
    > zajną śmierdzącą bezczelnością, bo to są poważne sumy, za które w szczególności
    > miejsce parkingowe należy mi się, jak psu zupa.

    Przykro mi, że dla Ciebie te grosze są poważną sumą, ale to nie zmiania faktu, że to są grosze. Żadne miejsce parkingowe za to nie przysługuje. Zresztą chyba nie ma podatku w Polsce, za który przysługuje jakiś specjalny przywilej. Czy Jan Kulczyk może jeździć w Warszawie specjalnymi pasami dla milionerów, bo płaci państwu ogromne podatki? Akcyza wpada do wspólnego państwowego worka z innymi podatkami i nikt nie obiecuje za nią żadnej konkretnej rzeczy, a już na pewno nie od miasta, które na oczy nie widziało pieniędzy z akcyzy.

    > Jeśli uważasz, że ja płacę grosze, to mi je oddaj i wtedy przestanę
    > domagać się tego, co mi się należy.

    "Mi się należy!" Jeszcze tupnij nóżką. Wszyscy na pewno bardzo się przejmiemy tym, co ci "się należy".
  • misiu-1 31.01.11, 14:04
    Trudno, postąpię w myśl zasady: nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 31.01.11, 14:20
    > Trudno, postąpię w myśl zasady: nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swoj
    > ego poziomu i pokona doświadczeniem.

    To jest odpowiedź misia na usilne prośby, aby wreszcie podał merytoryczną odpowiedź na argumenty rozmówcy. Gratulacje, misiu! Właśnie tak jak ty rozmawiają inteligentni ludzie. W żadnym razie nie daj się sprowadzić do poziomu logicznej, merytorycznej debaty. Na pewno dzięki temu każdy poważnie potraktuje ciebie i twoje "mi się należy".
  • misiu-1 03.02.11, 21:59
    Dla osób myślących, ale jeszcze nie przekonanych, zacytuję fragment ministerialnej odpowiedzi na interpelację poselską dot. finansowania dróg, stanowiącej bezpośredni dowód na słuszność tego, co napisałem:

    Zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o finansowaniu dróg publicznych (Dz.U. z 1997 r. Nr 123, poz. 780, z późn. zm.), wydatki związane z budową, modernizacją, utrzymaniem i ochroną oraz zarządzaniem drogami krajowymi, wojewódzkimi oraz powiatowymi ustalano w ustawie budżetowej w wysokości nie mniejszej niż 30% planowanych na dany rok wpływów z podatku akcyzowego od paliw silnikowych. W 2003 r. zostały wydzielone z tej kwoty wydatki na finansowanie dróg krajowych zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w wysokości nie mniejszej niż 12% wpływów z podatku akcyzowego od paliw silnikowych. W projekcie budżetu na 2004 r. przeznacza się na drogi krajowe również 12% planowanych na dany rok wpływów z podatku akcyzowego od paliw silnikowych. Natomiast drogi wojewódzkie i powiatowe finansowane będą z innych źródeł. Nowa ustawa o finansowaniu jednostek samorządu terytorialnego wskazuje na inne źródła finansowania potrzeb samorządów terytorialnych w zakresie budowy i utrzymania dróg, głównie poprzez zwiększenie ich udziałów we wpływach z podatków bezpośrednich.
    orka2.sejm.gov.pl/IZ4.nsf/main/62B9EE39
    Dlaczego zostało to rozwiązane tak, a nie inaczej? Ministerstwo tego nie wyjaśniło, ale jasne jest, że w sytuacji, kiedy wpływy z akcyzy paliwowej wzrastają szybciej niż wpływy z podatków bezpośrednich, korzystniejsze dla Ministerstwa Finansów jest liczenie dotacji dla samorządów jako odpowiednio zwiększonej części PIT i CIT aniżeli części akcyzy.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • jestem_z_kobry 05.02.11, 15:34
    > Dlaczego zostało to rozwiązane tak, a nie inaczej? Ministerstwo tego nie wyjaśn
    > iło, ale jasne jest, że w sytuacji, kiedy wpływy z akcyzy paliwowej wzrastają s
    > zybciej niż wpływy z podatków bezpośrednich, korzystniejsze dla Ministerstwa Fi
    > nansów jest liczenie dotacji dla samorządów jako odpowiednio zwiększonej części
    > PIT i CIT aniżeli części akcyzy.

    Napisz jasno jak na podstawie przytoczonego fragmentu można wyciągnąć wniosek, że mniejsze lub większe przychody z akcyzy mają obecnie wpływ na dochody samorządów? 1 stycznia 2004 r. zlikwidowano subwencję drogową dla samorządów i zwiększono udział samorządów w podatkach dochodowych. Od 7 lat akcyza przestała mieć już jakikolwiek wpływ na dochody samorządów.
  • bechira 29.01.11, 16:42
    Jak na razie to hołota na forum się ujawniła.

    misiu-1 napisał:

    > > Masz dwa wyjścia: albo kupisz/wynajmiesz miejsce, gdzie będziesz trzymał
    > swoją
    > > maszynę, albo sprzedasz maszynę. My nie chcemy za darmo przechowywać Twoj
    > ej wła
    > > sności.
    >
    > Po pierwsze - użytkownik pojazdu płaci takie podatki, że wystarczają i na budow
    > ę dróg, i na utrzymanie miejsca parkingowego. Jeśli sprzeda maszynę, to ten, co
    > ją kupi, też będzie chciał ja gdzieś zaparkować. A jeśli ludzie zrezygnują z p
    > osiadania samochodów, to państwo nie będzie miało pieniędzy na robienie trawnik
    > ów roszczeniowej hołocie.
    >
  • misiu-1 29.01.11, 18:08
    A właściwie po co się ujawniłeś?

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • antypejsbuk 29.01.11, 09:36
    > Masz dwa wyjścia: albo kupisz/wynajmiesz miejsce, gdzie będziesz trzymał swoją
    > maszynę, albo sprzedasz maszynę. My nie chcemy za darmo przechowywać Twojej wła
    > sności.

    Jakie "my"??? Teren ogólnodostępny należy do niego w takim samym stopniu, jak i do ciebie. Więc on może sobie tam trzymać swoją maszynę. Ty też możesz. Zarób na samochód, kup sobie i trzymaj.
  • jestem_z_kobry 29.01.11, 16:11
    > Jakie "my"??? Teren ogólnodostępny należy do niego w takim samym stopniu, jak i
    > do ciebie.

    I każdy może sobie postawić na wspólnym terenie co tylko chce? Czy restaurator może bez pozwolenia zająć chodnik pod ogródek? Czy na terenie publicznym można postawić bez pozwolenia budkę z hot-dogami?

    > Zarób na samochód, kup sobie i trzymaj.

    Biedaku, ty lepiej zarób na miejsce dla swojej maszyny. Nie stać cię na miejsce = nie stać cię na maszynę. Ja swój samochód trzymam na prywatnym miejscu pod dachem.
  • krolik1 29.01.11, 07:03
    kwestia rozjechanych trawników to jeden z przejawów szerszego problemu. Mieszkam obok i od czasu otworzenia stacji metra na pl. Wilsona faktycznie znalezienie miejsca parkingowego przez mieszkańca graniczy z cudem. Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem tej sytuacji będzie wprowadzenie stefy płatnego parkowania.
  • misiu-1 29.01.11, 08:58
    Strefa płatnego parkowania nie rozwiąże żadnych problemów. Zmieni się tylko jedno - właściciele samochodów będą mieli mniej pieniędzy, a właściciele terenu więcej. Miejsc parkingowych od tego nie przybędzie, a samochodów nie ubędzie, bo ludzie parkują nie dlatego, że mają taką fantazję, tylko dlatego, że muszą.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • Gość: Marek IP: *.e-point.pl 29.01.11, 14:48
    > ludzie parkują nie dlatego, że mają taką fantazję, tylko dlatego, że muszą.

    Ludzie muszą jeść i oddychać, nikt nie zmusza nikogo do posiadania samochodu. A jak się kupiło tanie mieszkanie na zadupiu z którego się inaczej nie można wydostać, to można mieć pretensje tylko do siebie.

    Marek.
  • misiu-1 29.01.11, 15:48
    Gość portalu: Marek napisał(a):

    > Ludzie muszą jeść i oddychać, nikt nie zmusza nikogo do posiadania samochodu.

    Do jedzenia i oddychania też nikt nikogo nie zmusza. Nie ma obowiązku żyć. Ludzie żyją, bo chcą żyć.

    > jak się kupiło tanie mieszkanie na zadupiu z którego się inaczej nie można wyd
    > ostać, to można mieć pretensje tylko do siebie.

    A po co w ogóle mieć pretensje? Kupuje się samochód i już się można wydostać. A przy okazji ludzie mają pracę i gospodarka się rozwija. Przeciwko samochodom są tylko czerwoni, dla których jest to znamię wroga klasowego.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • Gość: R.Grajber IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 09:44
    Masz racje.Taki cham kiedy przyjezdza na twoj teren nie przestrzega zadnych zasad.Natomiast kiedy jest u siebie domaga sie przestrzegania ciszy,nie emitowania spalin i parkowania tam gdzie bedzie daleko od jego okien.Straz Miejska/powinno byc strasz malych i glupich/ jest niedouczona prawnie i zawsze prawo interpretuje dla swoje wygody.
  • antypejsbuk 29.01.11, 00:34
    Absurdalne nie jest prawo, lecz co innego. Absurdalne jest nieodśnieżanie miejsc parkingowych. W ten sposób, gdy napada śnieg, miejsce parkingowe wygląda tak samo jak znajdujący się obok zasyany śniegiem trawnik. Skąd kierowca ma wiedzieć, na co właśnie wjeżdża, gdy dodatkowo nie ma znaków pokazujących, gdzie się parking zaczyna a gdzie kończy?

    Ja już parę razy w życiu miałem sytuację, że wjeżdżałem na coś, co wydawało się miejscem parkingowym (obok stały samochody), a po roztopach okazało się trawnikiem. Nie czuję się winny.

  • Gość: XYZ IP: *.acn.waw.pl 29.01.11, 00:46
    Ciekawe, ktory z redaktorow GW mieszka w okolicy,bo jakos nie chce mi sie ierzyc, ze tylko tutaj proceder ten ma miejsce
  • antypejsbuk 29.01.11, 00:52
    > Ciekawe, ktory z redaktorow GW mieszka w okolicy,bo jakos nie chce mi sie ierzy
    > c, ze tylko tutaj proceder ten ma miejsce

    Może ten sam, który uczestniczył popełnieniu wykroczenia w postaci zaklejania tablic z nazwami "Plac Wilsona"?
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,69567,5572522,Bankowy__d__Wilsona.html
    Fajni są ci redaktorzy - raz piętnują wykroczenia, a raz współuczestniczą w ich popełnianiu.
  • wolfgang87 29.01.11, 00:52
    Oczywiscie, że proceder ma miejsce wszędzie w Polsce. Ale też nie ma co wierzyć w bzdety, że parkowanie na trawniku jest dla niego szkodliwe. To akurat demagogia w drugą stronę. Trzeba znac umiar. I w jedną stronę, i w drugą. Czy naprawdę muszą rządzić skrajności? Nie możemy stać się normalnym umiarkowanym krajem???

    Jest śnieg 30cm - nie ma trawników. No po prostu ich nie ma i już. Będą na wiosnę. Teraz to trzeba się martwić, żeby ciągów pieszym nie zastawiać - bo tych ciągów mniej i węższe są. Niech nikt nie robi jaj i nie zawraca głowy zielenią pod 20-30cm śniegiem.


    Gość portalu: XYZ napisał(a):

    > Ciekawe, ktory z redaktorow GW mieszka w okolicy,bo jakos nie chce mi sie ierzy
    > c, ze tylko tutaj proceder ten ma miejsce


    --
    Suwalszczyzna - kraina jak baśń
  • pavle 29.01.11, 05:16
    > Niech nikt nie robi jaj i nie zawraca głowy zielenią p
    > od 20-30cm śniegiem.

    A rozważałeś może przeczytanie całego artykułu przed wydaniem
    z siebie komentarza? Pomogę.



    "Nie chodzi tylko o to, że trawa się wyciera mechanicznie. Bardziej niebezpieczne jest ubijanie gleby kołami, przez co niszczy się jej gruzełkowata struktura i zostają zaburzone odpowiednie stosunki powietrzno-wodne niezbędne do wegetacji. W ten sposób kierowcy pośrednio przyczyniają się do degradacji zieleni. A potem regeneracja trawników jest dość kosztowna"
  • misiu-1 29.01.11, 09:04
    Zaburzanie stosunków wodno-powietrznych gleby występuje zwłaszcza wtedy, kiedy jest zamarznięta.
    Zamiast narzekać, niech wykładają trawniki płytami ażurowymi, które pozwalają jednocześnie mieć trawę i miejsce parkingowe.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • bechira 29.01.11, 16:52
    Wybacz misiu-1, ale dawno nie czytałem takiej głupoty. Zastanów się trzy razy zanim następnym razem palniesz coś głupiego. Masz funkcję "podgląd", radze z niej korzystać. Zawsze można wstrzymać się z publikacją. A tak, idzie w świat głupota i ludzie to czytają!
    misiu-1 napisał:

    > Zaburzanie stosunków wodno-powietrznych gleby występuje zwłaszcza wtedy, kiedy
    > jest zamarznięta.
    > Zamiast narzekać, niech wykładają trawniki płytami ażurowymi, które pozwalają j
    > ednocześnie mieć trawę i miejsce parkingowe.
    >
  • misiu-1 29.01.11, 18:02
    I cóż takiego głupiego, twoim zdaniem, napisałem?

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • pavle 29.01.11, 05:18
    > Jest śnieg 30cm - nie ma trawników. No po prostu ich nie ma i już.

    To że czegoś nie widać, nie oznacza że tego nie ma. Takie myślenie jest
    charakterystyczne dla małych dzieci, ale większość osób z niego później wyrasta.
  • antypejsbuk 29.01.11, 09:39
    > To że czegoś nie widać, nie oznacza że tego nie ma. Takie myślenie jest
    > charakterystyczne dla małych dzieci, ale większość osób z niego później wyrasta

    A powiedz mi, Mości Pawle, w jaki sposób keirowca ma odróznić parking od znajdującego się tuż obok miejsca parkingowego, gdy jedno i drugie jest przysypane sniegiem?

    Problem rozwiązałyby znaki drogowe oznaczające początek i koniec parkingu, ale w wielu częściach Warszawy ich nie ma. Jak się oszczędza na znakach, to ma się rozjechane trawniki.
  • bechira 29.01.11, 17:04
    Właśnie, czym się różni parking od miejsca parkingowego? Parking to chyba cały obiekt a miejsce, jak sama nazwa wskazuje, jedno miejsce parkingowe na jeden samochód.
  • Gość: sest IP: *.147.239.197.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.01.11, 02:02
    A tuż obok jest podziemny parking do którego nie ma wjazdu.
  • Gość: wienio IP: *.acn.waw.pl 29.01.11, 08:02
    W zasadzie olewa je wszystkie.Ta instytucja to realny wrzód na ciele miasta.Ale tylu krewnych i znajomych polityków tam "pracuje",że to sie chyba nigdy nie zmieni.
  • Gość: dario IP: *.tvn.pl 29.01.11, 08:29
    ja tylko chciałem zaznaczyć, że gruzełkowata struktura niszczona jest także na Sadach Żoliborskich
    ...i to jest straszne
  • Gość: spruce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 09:04
    W Warszawie jest więcej samochodów niż ludzi (1100 na 1000 mieszk.). W Berlinie coś 350?
    To jest normalna okupacja. Potrzebne jest Powstanie Warszawskie! Tym razem wygrane. Przypadkiem tamto zaczęło się na Suzina.
  • antypejsbuk 29.01.11, 09:34
    > W Warszawie jest więcej samochodów niż ludzi (1100 na 1000 mieszk.). W Berlinie
    > coś 350?

    Weź jeszcze zobacz, przez ile lnii metra i szybkiej kolei jest "okupowany" Berlin:
    www.urbanrail.net/eu/de/b/berlin-map.htm
    a potem porównaj to z Warszawą.

    Samochód w Warszawie to nie kaprys i fanaberia, to konieczność.
  • Gość: spruce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 10:02
    Tak samo mówili Niemcy okupując Warszawę. To konieczność. A że berlińczycy mają metro? No bo sobie zbudowali. Policz: różnica między Warszawą a Berlinem to 700 samochodów na 1000 mieszk., czyli 1 400 000 "nadwyżki" samochodów w Warszawie. Ok. 28 miliardów zł. Ile linii metra można by za to zbudować? To oczywiście żart. Ale dobry.
  • misiu-1 29.01.11, 12:14
    Gość portalu: spruce napisał(a):

    > Tak samo mówili Niemcy okupując Warszawę. To konieczność. A że berlińczycy mają
    > metro? No bo sobie zbudowali. Policz: różnica między Warszawą a Berlinem to 70
    > 0 samochodów na 1000 mieszk., czyli 1 400 000 "nadwyżki" samochodów w Warszawie
    > . Ok. 28 miliardów zł. Ile linii metra można by za to zbudować? To oczywiście ż
    > art. Ale dobry.

    Następny domorosły, lewicowy "inżynier społeczny", zamierzający narzucać ludziom, jak mają żyć i co posiadać. Gó.wno cię obchodzi, ile samochodów jest w Berlinie, a ile w Warszawie. Skoro w Warszawie jest więcej, to widać z tego, że w Warszawie są potrzebniejsze. Jak będę chciał i będzie mnie stać,, to kupię sobie dziesięć samochodów i sto telewizorów. I wara od tego komuchom, którym samochód śmierdzi, ale podatki od niego pachną różami.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • bechira 29.01.11, 17:25
    To już przestaje być śmieszne. Powiem tak: wyszło szydło z worka i nie będę już komentował tekstów misiu-1. Nie ten poziom, nie ten styl, nie ta kultura. Bez odbioru.

    misiu-1 napisał:

    > Następny domorosły, lewicowy "inżynier społeczny", zamierzający narzucać ludzio
    > m, jak mają żyć i co posiadać. Gó.wno cię obchodzi, ile samochodów jest w Berli
    > nie, a ile w Warszawie. Skoro w Warszawie jest więcej, to widać z tego, że w Wa
    > rszawie są potrzebniejsze. Jak będę chciał i będzie mnie stać,, to kupię sobie
    > dziesięć samochodów i sto telewizorów. I wara od tego komuchom, którym samochód
    > śmierdzi, ale podatki od niego pachną różami.
    >
  • misiu-1 29.01.11, 18:12
    Oczywiście. Lepiej będzie, jak przeniesiesz się na onet.pl. Tam będzie odpowiedniejszy dla ciebie poziom i kultura.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • Gość: idzsobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 00:34
    "Jak będę chciał i będzie mnie stać,, to kupię sobie dziesięć samochodów i sto telewizorów."

    Dziecko, idź już stąd. Jak na razie, obawiam się, nie stać cię nawet na wynajem parkingu dla swojego samochodu. Więc, nie powinieneś go mieć :) I jeszcze nazwij mnie lewakiem, he he.
  • misiu-1 04.02.11, 07:23
    "Dziecko neostrady", o tej porze powinooś już grzecznie leżeć w łóżeczku, z rączkami na kołderce.

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • w.i.l 29.01.11, 09:06

    --
    Nie głosuję ani na PO ani na SLD - partie, które uchwaliły, że można zabierać rodzinom dzieci bez wyroku sądowego.
    Bronisław Komorowski podpisał tę ustawę 18.06.2010.
    Te same PO i SLD uchwaliły również tzw. ustawę o parytetach dla feministek na listach wyborczych.
    Dlaczego nie głosuję na PiS - nie ma potrzeby wyjaśniać.
  • botarek 29.01.11, 09:40
    Każdy trawnik, który zabiera miejsce do parkowania powinien by dawno przerobiony na parking. W miastach należy sadzic ZIELEŃ WYSOKĄ.
  • Gość: Asia IP: *.ip.netia.com.pl 29.01.11, 09:49
    Jeżeli na mapach geodezyjnych jest tam trawnik, to z wlepieniem mandatu nie ma żadnego problemu. Trawnik jest trawnikiem. Nawet pod śniegiem. Wzywać policję, a nie tych niedouków z SM
  • Gość: RR IP: *.nowydwormazowiecki.vectranet.pl 29.01.11, 11:00
    A czy któryś z Was, inteligentnych, wykształconych, Jaśnie oświeconych, pomyślał dlaczego SM nie robi nic gdy jest śnieg na trawniku ?? Poczytajcie wyroki Sądów w takich sprawach !! Jak Wam się nie chce to mogę podpowiedzieć !! W skrócie : Jest śnieg - nie ma trawnika !!
    Zaraz napiszecie - odezwał się nierób i darmozjad z SM - ale jak pod waszym domem ktoś zaparkuje na "trawniku" albo na klatce schodowej jest nietrzeźwy bezdomny to zapominacie co napisaliście na forum i bardzo szybko dzwonicie do SM - taka Polska "krótka pamięć".
    Pozdrawiam wszystkich "Warsiawiaków" spod np. Sierpca (przypadkowe miasto) i innych stolic. Widać ilu jest przyjezdnych szczególnie w piątek wieczorem na wylotówkach z miasta !!
  • Gość: Asia IP: *.ip.netia.com.pl 29.01.11, 14:54
    poproszę o te wyroki sądów :-)
  • Gość: ??? IP: *.acn.waw.pl 29.01.11, 15:03
    IP: *.nowydwormazowiecki.vectranet.pl
    > Pozdrawiam wszystkich "Warsiawiaków" spod np. Sierpca
    Nie zapomnij o Nowym Dworze Mazowieckim,"Warsiawiaku"...
  • bechira 29.01.11, 17:31
    Ej Ty Warsiawiak spod Nowego Dworu Mazowieckiego, masz kompleksy jakieś?
  • misiu-1 29.01.11, 18:15
    Aha, to ty jesteś właśnie spod Sierpca? Uderz w stół...

    --
    Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
  • Gość: iopi IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 11:03

    'tez kiedys mialem głupią rozmowe z wezwanym "patrole" SM, który wręcz mnie pouczył ze nic nie moga zrobić bo trawnik jeszcze nie powstał ( samochód stał na świerzo posianej trawie ). Mój komentarz jest taki, ze straznicy ida na łatwizne zamiast egzekwować prawo. i tyle...... z ich interpretacji wynika że do Łazienek też mozna wjechać w zimie? a jak chodnik przykryje śnieg to też mozna po nim jezdzić?? debile
  • Gość: Gosc z okolicy IP: 178.73.48.* 29.01.11, 11:40
    a moze sciagnac tego "szeryfa" z Katowic
    katowice.gazeta.pl/katowice/10,98476,8969065,Samozwanczy_szeryf_przebija_opony_w_zle_zaparkowanych.html
  • sanmartino 29.01.11, 13:05
    Moze zamiast straznicy sami interpretowac przepisy zaczeliby po prostu dzialac. Banda nierobow. Mam to samo przed moim domem i slysze takie same bzdury, ze jak snieg to nie ma trawnika!!!!! Zgodnie z ta logika proponuje parkowac zima w Lazienkach. Duzo miejsca, a trawniki przeciez sezonowo znikaja.
  • bechira 29.01.11, 16:38
    Straż Miejska jest tworem tak dziwnym i niezaradnym, że strach się zgłaszać do nich o jakąkolwiek pomoc. Byłem świadkiem takiego zdarzenia: patrol SM który przyjechał z interwencją do pijaczków spożywających alkohol w miejscu publicznym w późnych godzinach wieczornych, uchylił szybę w samochodzie - tak aby usta zmieściły się w szczelinkę - i przez szczelinkę strażnik upominał aby "troszkę ciszej bo ludzie chcą spać....". Straż Miejska to ŻENADA!
  • Gość: Tmkkii IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 18:24
    Opis sytuacji z zimy, a zdjęcie zrobione jesienią :-)

    Jeśli redaktor nie ma aparatu to mogę mu pożyczyć.

    PS. Mnie bardziej wk*rwia jak parkują (po drugiej stronie kina tęcza) wjeżdżając na pomnik i tak okazując szacunek Powstańcom
  • supertajny_agent 30.01.11, 18:46
    > PS. Mnie bardziej wk*rwia jak parkują (po drugiej stronie kina tęcza) wjeżdż
    > ając na pomnik i tak okazując szacunek Powstańcom

    Abstrahując od tego, czy jest przymus okazywania szacunku powstańczej awanturze, to da się tam wjechać na pomnik?
  • supertajny_agent 04.02.11, 07:42
    Póki komunikacja miejska jest niewydolna, powolna, archaiczna, oparta na autobusach i tramwajach, mnóstwo warszawiaków i tak bedzie jeździć samochodami i je parkować (czasem na trawniku przysypanym śniegiem) - czy się to antysamochodowym oszołomom podoba czy nie.

    Samochód to normalny przedmiot codziennego użytku jak pralka czy odkurzacz, w tym kontekście ta cała antysamochodowa ideologia wydaje się dziwna. Dlaczego nie ideologia antypralkowa?
    --
    Uwaga: Forum "Żoliborz, Bielany" to forum cenzurowane. Uczmy się kochać posty, tak szybko odchodzą.
  • jestem_z_kobry 05.02.11, 15:37
    > Samochód to normalny przedmiot codziennego użytku jak pralka czy odkurzacz, w t
    > ym kontekście ta cała antysamochodowa ideologia wydaje się dziwna. Dlaczego nie
    > ideologia antypralkowa?

    Czy żądasz aby lokalna społeczność przechowywała Twoją pralkę, bo nie masz na nią miejsca w mieszkaniu? Nie? To dlaczego musimy znaleźć miejsce dla innej Twojej maszyny?
  • pestekw 06.02.11, 08:34
    Najpierw trzeba udowodnić, że to pod spodem to trawnik -i to stety prawda. PIS przestało rządzić - więc najpierw udowodnij winę, a później karz- Straż Miejska ma rację. Zazwyczaj okazuje się (po zejściu śniegu), że to pod spodem koło trawnika nawet nie leżało- pełne psich kup i pozbawione zupełnie roślinności trawiastej. Na "zielonym Żoliborzu" trawników z prawdziwego zdarzenia prawie nie ma. Przyjrzyjcie się wiosną i latem, a potem wpadajcie w "święte" oburzenie. Zacznijcie protestować i krzyczeć na brak trawników hipokryci. Przestańcie płynąć z prądem jak psia k...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.