• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

nocny dyżur Dodaj do ulubionych

  • IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 16:29
    mam takie pytanko gdzie teraz w razie anginy gorączki należy udać się, do szpitala bielańskiego i tam stać w kolejce gdzie są ludzie ze złamaną ręką nogą bolącą wątrobą sercem to chore
    Edytor zaawansowany
    • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 21:29
      wziąć tablety a z rańca pobiec do przychodni do lekarza rodzinnego / lokalnego rzeźnika ;)
    • 29.11.12, 20:07
      Tak, gorączka 37 stopni wymaga pilnej konsultacji specjalisty II stopnia w zakresie chorób wewnętrznych, w zasadzie należy się pierwszeństwo przed takimi bzdurami, jak zawał serca przywieziony przez karetkę po reanimacji, udar mózgu wymagający pilnego podania specjalistycznych leków pod nadzorem czy jakiś tam durny wypadek komunikacyjny.
      A poważnie, to normalny człowiek ma w apteczce paracetamol albo aspirynę oraz pastylki od bólu gardła (a jak nie ma, to wysyła kogoś z rodziny do dyżurnej apteki), kuruje się tym parę dni, ew. jak się źle czuje albo potrzebuje zwolnienia do pracy, to zapisuje się do lekarza I kontaktu - większość przychodni wyznacza tzw. dyżurnego, czyli lekarza przyjmującego wszelkie infekcje górnych dróg oddechowych, korzonki i inne rzeczy nieplanowe.
    • Gość: Paweł IP: *.com 30.11.12, 00:26
      Gdy mam gorączkę, korzystam z wykupionego pakietu medycznego w jednej z kilku prężnie działających w Warszawie sieci prywatnej opieki medycznej. Zamówienie wizyty zwykle oznacza czekanie na ekipę minumum godzinę w kolejce, a często i kilka godzin np. rok temu dzwoniąc po 19 zaproponowano wizytę na 2 w nocy. W związku z tym nie chcę wiedzieć, jak to wygląda w tzw. publicznej służbie zdrowia.
      Tym nie mniej, rozumiem, że pytająca nie korzysta z takiej opieki. W tej sytuacji w godzinach pracy przychodni dzwoni się do przychodni z żądaniem przeprowadzenia wizyty domowej. Oczywiście fikcja w wielu przychodniach w tym zakresie sprowadza się do wizyty domowej z późnym terminem, wykrętami, odsyłaniem do pomocy doraźnej nocnej itd., trzeba czasem postraszyć NFZ-em itd.
      Dlatego kolejną opcją jest skorzystanie z wizyty domowej nocnej opieki medycznej. Każda przychodnia ma taką umowę z placówkami np. na Żoliborzu z z PPOZ na Szajnochy (bodaj nazywa się to SPZZLO czy jakoś tak).
      Oznacza to, że dzwonimy do nocnej pomocy, oświadczamy, że nasza przychodnia o tej porze nie pracuje (np. g. 20), a nasz stan wymaga wizyty domowej. Odpowiedzialny za to lekarz ma obowiązek, wg. kolejności, odwiedzić nas w domu.
      Jak to z kolei wygląda w praktyce? A no tak, że znużony jazdą do nocnego centra Medicover czy bawieniem w czekanie na nocną pomoc pojechałem raz na Szajnochy na zwykłą wizytę nocną (moja przychodnia w ramach NFZ, do której zresztą moja noga nie staje, ma właśnie z nimi "nocną" umowę) - w efekcie okazało się to, co już wielu pacjentów zgłaszało - lekarza na miejscu nie było, bo w ramach oszczędności robi on 2 dyżury na raz - czyli i nocna pomoc medyczna i nocna wyjazdówka. Portier kazał przyjechać za godzinę-dwie. Kpiny, nie chciałoby mi się nawet składać skarg do NFZ.
      Czwarta opcja to idziemy do szpitala na izbę przyjęć w ramach tzw. dyżurów nocnych. Z tym, że angina/gorączka to nawet nie wiem czy są od tego dyżury tzw. ostre.
      Uprzedzam, że nocne dyżury np. okulistyczne są żonlglowane. Tak jak ZTM żongluje trasami autobusów:-) tak samo NFZ żongluje dyżurami. Załóżmy, że wpadł mi metal do oka, boli, ryzyko uszkodzenia oka: musimy dzwonić na 999 i pytać, gdzie dzisiaj jest ostry dyżur. Tam dowiemy się, że wczoraj był na Szaserów, dzisiaj w Międzylesiu, jutro na Krasińskiego w WIML, a pojutrze na Czerniakowskiej itd. Codziennie od 8 rano przez 24h jest tylko jedna poradnia na całą Warszawę. Ma to zniechęcić potencjalnie niewymagających pomocy, aby nie mieli za blisko i nie wiedzieli ze zbyt dużym wyprzedzeniem (grafik na 14 dni) gdzie dziś jest ostry dyżur takiej a takiej specjalizacji.
      Dlatego jest jeszcze opcja nr 5 - hardcore, ale też ją stosowałem - idziemy do szpitala wielospecjalistycznego na Izbę Przyjęć i dramatyzujemy pielęgniarce rejestrującej np. w przypadku anginy ogromne bóle, utraty przyyomności, twierdzimy, że mamy chore serce a to może mieć komplikacje itp. Pielęgniarka ustawia nas w często nawet parogodzinną kolejkę zawałowców, połamanych i innych takich w oczekiwaniu na lekarzy specjalistów, którym powiemy co nam jest i że będą odpowiadać za nasze zdrowie, jeśli się czegoś nie dopatrzą i puszczą bez leków:-) Oczywiście nie sugeruję przesadzania, każdy przypadek jest inny.
      Na oddziałach ratunkowych, czekając w kolejce (ponieważ w 1 kolejności obsługiwani są z reguły przywiezieni karetką) obserwujemy absurdy życia w Polsce - umierających na noszach "bo lekarz się nie rozdwoi!", reanimację na korytarzu "bo nie ma miejsc" czy pomylone wizyty ekip ratunkowych "kardiologia u was? nie? cholera, wieziemy go do Międzylesia!" i tego typu rzeczy - "polecam"!
      Dlatego, na marginesie (opcja nr 6 z gwiazdką* - płatna), polecam wykupić jakąkolwiek prywatną opiekę, wydać te 3-4 stówy na miesiąc i mieć święty spokój z tzw. publiczną służbą zdrowia. Nie warto oszczędzać i psuć sobie nerwy, no i zdrowie(!), czekając w kolejkach czy tracąc czas w przychodniach pełnych biednych emerytów, którym brakuje życia towarzyskiego.
    • 30.11.12, 10:08
      Wykaz placówek tu:
      www.nfz-warszawa.pl/index/npl/2011
      Warszawa nr 51-72

      Szukając odpowiedniej placowki dowiedziałam sie, ze mogę sie udac do dowolnej, nie ma w tej chwili czegoś takiego jak rejonizacja...skorzystałam takiej pomocy, co prawda nie na Żoliborzu, ale na Pradze Południe. I prawdę mówiąc byłam mile zaskoczona. Do pediatry dostałam się prawie bez kolejki (piatek ok19-stej), internista -(sobota, ok 9-tej rano)
      Od internisty dowiedziałam się, ze najwieksze kolejki są w dni powszednie od 18-stej do 23-ciej.....
      --
      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.