• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Włościańska ulica kiedyś Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 04:43
    Czy ktoś z Was pamięta prywatny sklepik mięsny w starym domu na brukowanej
    Włościańskiej? Czy ktoś z Was pamięta "Czarną Drogę" od Włościańskiej po
    Ogólną? Czy ktoś z Was pamięta ogródki działkowe z oczkami wodnymi na miejscu
    dzisiejszej Trasy AK i stacji benzynowej? Pamiętacie stary, wielki
    kasztanowiec i mostek koło czarnej drogi? A ulicę Gąbińską, gdy jednym
    ciągiem szła do Włościańskiej? A stare, wiejskie chałupy z gołębnikami po
    południowej stronie Broniewskiego, za kapliczką?

    Są tutaj starzy weterani tamtych stron gotowi na wspominki? Myślę, że są!
    :-)))

    Pozdrawiam Bielańsko, Żoliborsko i Sadowo! :)
    Edytor zaawansowany
    • 28.08.04, 18:04
      Ja jak przez mgłę pamiętam kontrast - wiejsko-przedmiejską północną stronę
      Włościańskiej i bloki po południowej. Ale to tylko jakieś obrazki z brukiem w
      tle, sprzed wielu lat. Sklepik... Budkę przy Broniewskiego pamiętam, że była -
      kto i co w niej sprzedawał to już nie...

      ________________________________________
      Roody102

      "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
      umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
      ich odgadywanie.", Kazimierz Twardowski.
    • Gość: dzis latynos IP: *.adsl.anteldata.net.uy 30.08.04, 21:17
      Alez oczywiscie i bazar przy Broniewskiego, ale czeresnie tam mozna bylo kupic.
      A czrna droga... co prawda lepiej pamietam, jak ulozono przy niej wielkie
      stalowe rury do uzbrojenia Trasy Torunskiej, gdzie cala dzieciarnia z osiedla
      Przedwiosnie miala niesamowity plac zabaw.
      • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 23:44
        No moowa! Te wielkie żelbetowe rury to było to! Ileż ja się po nich nałaziłem i
        naskakałem... obok były działki z oczkiem wodnym i ono jeszcze w szczątkowej
        formie do dziś istnieje (za stacją beznzynową) ale oczek wodnych było w okolicy
        więcej. Pamiętasz może tę wielką górę piachu tam, gdzie dziś jest most drogowy
        pomiędzy Dw. PKS a Halą Marymoncką? Obok był stary warsztat samochodowy a w
        okolicy nie brakowało przedwojennych, ceglanych domków. :-)
        • Gość: jota.40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.04, 00:43
          Tak, tak, ale ja głównie pamiętam ten sklepik mięsny... W stanie wojennym
          kupowałam tam pyszną kaszankę - niby miała być dla psa, ale i tak cała rodzina
          się rzucała i wyżerała biedakowi te łakocie. Poczciwina, żył na jakiejś
          posiekanej bule z mlekiem..;))
          Oczko wodne pamiętam i te domki, warsztaciki, tam, gdzie teraz Trasa.
          Zapomniana dolinka... Resztka tego została też po drugiej stronie Marymonckiej.
          Patrzę na te biedne chałupki z drżeniem serca - kiedy je wyburzą i postawią na
          tym miejscu kolejny, fantastyczny apartamentowiec...;(( Pozdrawiam.
          • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 08:32
            Hej, to właśnie tam się po pyszną kaszankę łaziło! W państwowych sklepach były
            ochłapy i to na kartki a tam pyszniutka od prywaciarza. :)

            A co do domków na miejscu Trasy AK, to można by długo i przyjemnie wspominać
            Park Kaskada, przez który prowadziła uliczka od kościoła na Gdańskiej, przez
            park, tory tramwajowe i Marymoncką aż do skrzyżowania Ogólnej z Lampego (dziś
            Słodowiec). Gąbińska jak już wspomniałem, też szła nieprzerwanym ciągiem.

            Aha, czy jest tutaj może ktoś pamiętający takie uliczki jak Giżycka, Żelazowska
            czy Rochulewska? Jejku, jak ja bym chciał zobaczyć stare zdjęcia tych stron!!
            Może ktoś z Was ma???? Byłbym bardzo zainteresowany! :)

            A kto pamieta duże działki przy gruntowej ulicy Libawskiej?
    • 31.08.04, 16:36
      Dostałem ją mailem od "mefracko" z tego forum. Widok od Hali na szkołę. Mam tez
      zdjecie z budowy zajezdni za Halą w 1955 roku.
      Mogę przesłac...........:)))
      • Gość: Rysiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 09:34
        Jeśli można prosić o przesłanie, to właśnie gorąco poproszę i z góry dziękuję!
        Poproszę na adres R.Raczkowski@gazeta.pl Dzięki i pozdrawiam!
      • 02.09.04, 10:11
        Witam

        Zainteresowny jestem zdjęciem z 1955 roku. Jak możesz, to prześlij na
        mail :mefracko@razeta.pl.

        Pozdrawiam
        Tomek
        • Gość: jota.40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.04, 22:56
          A czy ktoś z was trafił na stare zdjęcia Żoliborza w ogóle - interesują mnie
          takie mniej znane? Niekoniecznie przedwojenne, mogą być lata '50-te, '60-te...
          Może jest jakiś album albo link? Warto by zorganizować taki bank danych - wiem,
          że ktoś tu zamieszcza niezłe zdjęcia współczesne, ale ja chętnie popatrzyłabym
          na te starsze... Pozdrawiam!
      • Gość: opos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 08:42
        a remislanc ma tez bardziej aktualne fotki - np własnej żony.
        Zobaczcie no te cudowności: www.watchersweb.com/funnyfarm/20901f.htm
        Ale tej nie chce przesyłac, nie wiem dlaczego.
      • 05.11.04, 14:54
        remislanc napisał:

        > Dostałem ją mailem od "mefracko" z tego forum. Widok od Hali na szkołę. Mam
        tez
        >
        > zdjecie z budowy zajezdni za Halą w 1955 roku.
        > Mogę przesłac...........:)))

        Bylbym wdzieczny za oba zdjecia ommen@wp.pl
        Z gory wielkie dzieki
        Pozdrawiam
    • Gość: Chlopak z Bielan IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 11.09.04, 21:02
      O rany,przyjemnie powialo wspomnieniami.Tez pamietam te tereny zanim powstala
      trasa AK.Byl to taki nasz "tajemniczy swiat".Rury zelbetonowe,oczko i stare
      domki.Jak ja tesknie za tamty czasami.Bylbym bardzo zainteresowany fotka
      (rbabicki@wp.pl),z gory dziekuje.
      • Gość: Orwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 02:26
        Ta Czarna Droga to właśnie była ul.Żelazowska,chodziłem nią 8 lat do
        podstawówki, z Włościańskiej na Staffa.
        Najlepiej wyglądała pózna jesienią i wczesną wiosną, przejście po tej breji
        suchą nogą graniczyło z cudem.
        Pozdrawiam,Orwo.
        • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 00:50
          Heh, to na pewno dobrze pamiętasz stare domki ceglane na miejscu dzisiejszej
          Trasy AK. Kury tam gdakały, gołębie krązyły... w jakich latach łaziłeś czarną
          drogą?

          Pozdrawiam,
          Bielanin
          • 28.09.04, 18:27
            A ja kidyś pomiedzy olszynką a tymi starymi domami znalazlem z kumplami
            Garbusa. Ale były emocje - dzieciece dochodzenie skad on się tam wziął ( stal w
            trzcinach). Mialem wtedy ok. 12 lat...................
          • Gość: olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 22:51
            Tam gdzie teraz trasa AK, oraz tam gdzie stoi teraz kosciol to swiat mojego
            dziecinstwa. Łąki przy olszynce
            a na nich kaczki, kury, kozy i nazwa malutkiej uliczki w miejscu gdzie teraz
            jest teren kosciola AGRAFKI.
            O rany, tyle wspomnien.....
            az lezka w oku sie kreci.
            • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 04:31
              Hej Olu, a nie pamiętasz może, w którym roku zlikwidowano te stare ceglane domy
              wraz z ulicą Agrafki oraz sąsiednimi: dr. Judyma, Dostanią. Wedle map jakie
              posiadam, musiał być to 1970 albo '71 rok. Wyraźnie piszesz o latach
              wcześniejszych, zapewne końcu '60. Nazwy tych małych, gruntowych ztcw uliczek
              musiały zostać nadane we wczesnych latach '60, bo na mapie z 1957r wszystkie
              one zaznaczone są jako ul. Tuszyńska. Ulice Giżycka, Rochulewska i Żelazowska
              giną mnie około 1971 roku. Pozostałością po Giżyckiej są niechybnie garaże na
              rogu Gąbińskiej i Ogólnej przy Trasie AK. Ulica Kiełpińska wedle mapy szła
              wtedy zupełnie inaczej, nie odchodziła od Ogólnej, lecz od Żelazowskiej a
              Żelazowska od Gąbińskiej. Może ktoś z Was pomoże w poszukiwaniach? :)
              Ech, żebym ja miał zdjęcia tych okolic ale z tamtych lat.....

              Pozdrawiam,
              Bielanin
              • Gość: wis IP: *.chello.pl 01.10.04, 21:12
                Ulica Giżycka to moje dzieciństwo.
                Tam gdzie stoją garaże był mój dom.
                Pozdrawiam. Może jeszcze coś napiszę.
                wis
              • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 22:58
                Hej! Dokladnie nie pamietam, ale wydaje mi sie, ze busialo to byc na poczatku
                lat 70, ale napewno po 71, stawiam raczej na 72-74, a ulica AGRAFKI byla gdzies
                w okolicach obecnego terenu kosciola.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 02:17
                  Masz zdecydowaną rację: ulica Agrafki była tam, gdzie dziś jest kościół i
                  pawilony handlowe. Jeszcze na początku lat '90, zanim zbudowano prowizoryczny
                  kościół (właśnie rozebrany), na ziemi widać było zarysy dawnych domów i
                  chodników. Poza Agrafki były tam też ulice dra Judyma, Dostatnia oraz Powieści
                  i jak już wspomniałem, nazwy te musiały zostać nadane we wczesnych latach '60,
                  bo na mapie z 1957 roku wszystkie te uliczki zaznaczone są jako Tuszyńska i co
                  ciekawe, tam kończy się zabudowa i ulice Warszawy! Na północ od Tuszyńskiej i
                  Czerwińskiej nie ma już nic a przecież na bank były zabudowania tam, gdzie dziś
                  jest ulica Magiera, pętla tramwaju 19. Podobnie ulica Gąbińska, odchodząca od
                  Włościańskiej i kończąca się już przy rozwidleniu z Giżycką a mnie się nie chce
                  wierzyć, że nie szła dalej, w kierunku dzisiejszej ulicy Duracza i dalej SP
                  248. Może ktoś z Was wie i pomoże? :)
                  • Gość: Rysiek.M IP: *.neologic.pl 08.11.04, 13:18
                    Na mapie z 1957 może nie być jeszcze zabudowań okolic Magiera. Mieszkam w
                    jednym z bloków pomiędzy Perzyńskiego a Jarzębskiego i ten blok jest dopiero z
                    około 1962.
        • 28.09.04, 12:45
          Czarna Droga miala jakas nazwe? No prosze, nie wiedzialam.
          Pamietam taki wielki kasztan, ktory rosl obok drogi.
          • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 22:48
            O, miło, że ten kasztanowiec ktoś jeszcze pamięta. Ja tam z kumplami na
            kasztany właście chodziłem. Nie tak daleko stamtąd był taki stary mostek z
            metalową, pordzwiałą poręczą. Ech, stare dzieje....
            • Gość: mel IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 01:10
              Pamiętam widok z 9 piętra na płomienny zachód słońca i działki. No i wyprawy do
              Czarnego Lasu (miałam wtedy nie więcej niż 3 lata:) czyli Olszynki... Byłam
              malutkim bąblem, ale wspomnienia żywe...
              • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 23:08
                Olszynka hmm.... tam mialam swoja przysiege harcerska, tam pozniej chodzilo sie
                na pierwszego papierosa (jeden na 4-5 osob), tam ..... dosc bo sie lza w oku
                kreci.
                Pozdrawiam serdecznie. ;)
                • Gość: ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 22:39
                  Hej, ja tez mialam swpja przysiege harcerska w Olszynce, chodzilam do 248,
                  druzynowa byla Ewka Mackiewicz.
            • Gość: Dąbrowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.14, 15:29
              Mój dziadek- Antoni Dąbrowski miał przed wojną gospodarstwo na Włościańskiej 45.Na tyłach dawnej fabryki Opla(dziś zajezdnia) Mój Ojciec- Julian wychowal się na tych terenach . Jeśli ktoś chce wiadomości z tamtych- przedwojennych lat o kolejarzach, węglarzach ... proszę o kontakt. wzdabrowscy@op.pl Także poszukuję zdjęć z tamtego okresu ul. Włościańskiej i dołka słodowieckiego.
    • 01.10.04, 21:04
      W dolku tam gdzie teraz trasa, przy Marymonckiej (Slowackiego?) na jednym
      z "domkow" byl szyld "St. Galazka Zegarmistrz". Czy to ktos pamieta?
      • Gość: <ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 23:03
        Pamietam innego. Zegarmistrz Gałązka mial swoj zakladzik przy ul Magiera chyba
        12a, na parterze po schodkach od strony ulicy.
        • 02.10.04, 00:29
          Ja mowie o latach 50-tych. Ten na Magiera to pewnie byla nowa lokacja po
          likwidacji tego "dolka". Ale musial to byc ten sam zegarmistrz. Pozdrowienia.
      • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 02:35
        Ja tam pamiętam warsztat samochodowy w starym, starutkim ceglanym domu.
        Naprawiali tam chyba ciężarówki, bo stał tam wrak bodajże Stara, bardzo bardzo
        starego. Potem wyburzono ten warsztat i inne zabudowania i usypano wielka górę
        piachu na potrzeby budowy. Wtegy, gdy był tam ów warsztat, Marymoncka była
        jednopasmową drogą i przecinała ją uliczka idąca od narożnika Lampego/Ogólnej,
        przez Park Kaskada do koscioła na Gdańskiej. Na miejscu dziejszej stacji
        benzynowej przy Trasie AK były działki ze stawem i drewnianymi altankami. Nie
        mam pojęcia tylko, w którym roku zbudowano podstację energetyczną na
        Broniewskiego przy Włościańskiej. Pewnie wtedy, gdy zbudowano samą ulicę
        Broniewskiego, bo wcześniej to zdaje się, że żadnej ulicy tam nie było.
        • 15.10.04, 16:10
          tam gdzie teraz jest stacja energetyczna na poczatku lat 70-tych byl chyba
          bazar, jak przez mgle pamietam, ze chodzilam tam z moja babcia (a mialam pewno
          ze 4 lata) i kupowalysmy bialy ser z drewnianych straganow, ale nie jestem w
          stanie dokladnie zlokalizowac miejsca
          • Gość: wis IP: *.chello.pl 15.10.04, 21:21
            Nie ta strona.
            Bazar był obok obecnej Hali Marymonckiej, wówczas był wniej zakład naprawczy
            taboru miejskiego. Włościańską i Elbląską chodziłem do szkoły w latach
            sześćdziesiątych. Tam gdzie piszesz była łąka . Po prawej stronie aż do szkoły
            tam gdzie stoją teraz bloki była wolna przestrzeń. Domy wtedy stały dopiero na
            dołku. Moja matka pamięta te tereny z przed wojny (np. w szkole na Elbląskiej
            za okupacji stacjonowali Niemcy).
            Forumowicze a kto pamięta staw Pamiętów i wały .
            Pozdrowienia.
            wis napisał
            • Gość: olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 21:30
              > Forumowicze a kto pamięta staw Pamiętów i wały .
              Witam:) A gdzie to konkretniej bylo, moze znam pod inna nazwa.
              Mieszkalam na Zoliborzu od 1964 roku do 1984, tam minelo moje dziecinstwo:)
              Pozdrawiam serdecznie:)
            • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 17:11
              Witaj Wis,

              A tam, gdzie była ta wolna przestrzeń, to ona ciągnęła się aż do dzisiejszej
              Literackiej? Chyba, nie, bo na miejscu dzisiejszej Trasy AK pamiętam stare,
              ceglane domy. Trochę ich jeszcze niedawno stało, zanim nie zaczęli budować
              osiedla mieszkaniowego os strony Powążek, chyba przy ul. Izabelli.
              • Gość: wis IP: *.chello.pl 17.10.04, 20:51
                Witam.
                Do Bielanina
                Z tą wolną przestrzenią to nie tak daleko.
                Pisze o terenie między Elbląską, Saperską a obecną IzabelLi.
                Jak Literacka przy Broniewskiego też stały domy.
                Pamiętam jak przebijali Broniewskiego. Mam znajomego, którego dom stał w miejscu
                obecnego kościoła.
                Do Olki
                Trasa Armi Krajowej przecieła ulice Gąbińską, kiedyś stanowiła całość i
                dochodziła do Włościańskiej (na rogu dom ze sklepm mięsnym).
                Gąbińska była kiedyś krótka nie dochodziła do Duracza.
                Na przeciko wylotu tej ulicy była posesja Pamiętów a za nim staw obecnie
                zasypany (jak byłem dzieckiem utopił się tam chopiec).
                Dalej w stronę obecnego Tołwińskiego były wysokie wały, podobno pamiątka po
                czasach carskich.
                Przypomniało mi się, że w miejscu gdzie trasa mija olszynkę w zimie tworzyło się
                rozlewisko. W mroźne dni dzieciarnia jeździła tam na łyżwach, takich
                przykręcanych do butów.
                Ufff.....
                Pozdrawiam.
                wis napisał
                • 18.10.04, 11:31
                  Wały pozostały do dzisiaj i słuza okolicznym mieszkancow do spacerów i jako
                  boisko. Za względu na boisko kształ ich został nieco zmieniony.
                  • Gość: wis IP: *.chello.pl 19.10.04, 00:27
                    Za okupacji na tym wale umieszczone było potężne działo.
                    Ludzie nazywali je "krową". Przy jej przesuwaniu był okropny łoskot.
                    W powstanie Niemcy wycieli całą olszynkę dla lepszego ostrzału.
                    Pozdrawiam.
                    wis napisał
                • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 19:15
                  Witaj Wis,

                  Dom Twojego znajomego, wyraźnie stał w okolicy ulic Agrafki i Dostatniej. Chyba
                  do dziś znajdują się tam ślady po fundametach tych budynków. Wyborzono je
                  przede wszystkim ze względu na budowę pawilonu handl-usł na Broniewskiego róg
                  Duracza.

                  Gąbińską na miescu Trasy AK pamiętam ale nie mam jak sięgnąć pamięcią
                  wcześniej, w czasy budowy osiedli Przedwiośnie o Sady Żoliborskie. Nie mam więc
                  siłą rzeczy własnych wspomień któtkiej Gąbińskiej czy starych domów na
                  Giżyckiej na miejscu dzisiejszych garaży przy Gąbińskiej.

                  Mam pytanie do Ciebie: czy Gąbińska była brukowaną ulicą czy tylko gruntową i w
                  którym miejscu się kończyła mniej więcej? Zapewne zmieniło się to przy budowie
                  Os. Przedwiośnie, choć jeszcze na mapach z pocz. lat '70 istnieje zarówno
                  Giżycka jak i Rochulewska i Żelazowska, choć wówczas starej zabudowy już tam
                  być nie mogło, musiały tam stać nowe bloki. Mniemam, że łącznik Gąbińskiej z
                  dziejszą Kiełpińską był gdzieś koło 10piętrowców.
                  Co ciekawe, ulice Rochulewska i Żelazowska pojawiają się na mapach dopiero w
                  późnych latach '60. Wcześniej nic tam nie ma, choć moim zdaniem, coś być
                  musiało, jakieś zagrody itp.

                  Posesji Pamiętów nie mogę pamiętać i zastanawiam się, czy Pamiętów to nazwa
                  własna budynku czy nazwisko jego posiadaczy.
                  Czekaj, czekaj! Na przeciwko wlotu w urwany fragment Gąbińskiej na
                  Włościańskiej ostała się taka stara kapliczka. Czy ona nie znajdowała się koło
                  tej posesji? Znasz może jej dzieje?

                  Stawy w tamtej okolicy są do dziś, lecz w głębi osiedla Sady a Ty mówisz pewnie
                  o jakiś innych, bliżej Włościańskiej i społemowskiego SAMu?

                  Wysokie wały są do dziś i jako dzieciak na tę górkę chodziłem na sanki. Zawsze
                  zastanawiało mnie jej pochodzenie i gdy byłem starszy, domyśliłem się, że skoro
                  są nienaturalnego kształtu wzgórza i stawy, to pewnie kiedyś był tam fort.
                  Niestety informacji na ten temat nie znalazłem. To tam był ten niemiecki teren
                  wojskowy i działo?

                  Pozdrawiam wspominkowo
                  Bielanin
                  • Gość: wis IP: *.chello.pl 20.10.04, 00:22
                    Witam.
                    I odpowiadam:
                    -Gąbińska była brukowana od Włościańskiej do kawałek za Ogólną,która była
                    pokryta cała brukiem. Kiedyś Ogólna szła prosto do Marymonckiej. Natomiast
                    Marymoncka miała tylko jedną jezdnię, tą od strony parku Kaskada.
                    -Gąbińska za Ogólną krzyżowała się z Giżycką ( tam gdzie są garaże) i zaraz
                    łukiem przchodziła w Żelazowską,która szła do Kiełpińskiej.
                    -zagród tam nie było bo to nie była wieś tylko robotnicze osiedle, chć po wojnie
                    ludzie utrzymywali się z czego kto mógł. Pamientam takich co mieli konie i
                    zarabiali jako woźnice.
                    - kapliczka stała niedaleko placu właścicieli o nazwisku Pamięta.
                    Stoi ona,aż od lat między wojennych.
                    -staw był bliżej Włościańskiej.
                    -wały były kiedyś jeszcze wyższe i tak tam stało to działo.
                    A jeszcze z histori -na Marymonckiej na "dołku" tak jak przecina ją trasa AK
                    stały przed wojną po obu stronach domy i panował tam duży ruch. Wszystko wojna i
                    powstanie zamieniło w gruzy. Całe Piaski w powstanie zostały spalone, a ludzie
                    wywiezieni na przymusowe roboty lub do obozów.
                    Pozdrawiam.
                    wis napisał
                    • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 23:49
                      Witaj Wis!

                      Na wstępie mam do Ciebie jeszcze pytanie: przed wojną przez Słodowiec
                      przechodziła linia kolejowa do Palmir. Czy dobrze mniemam, że torowisko szło na
                      miejscu dzisiejszej ul. B. Załuskich, dalej tuż obok dzisiejszej szkoły
                      samochodowej, dawną czarną drogą, mogącą być pozostałością po torach? Tam,
                      gdzie dziś jest Trasa AK był dość porządny most. Może to pozostałość po linii
                      kolejowej? Pamietasz jakiekolwiek jej ślady w tamtej okolicy? Właśnie ta linia
                      mijała chyba wspomniane przez Ciebie robotnicze osiedle na miejscu dawnego
                      sklepu Przedwiośnie? W/g starych map tam były przed wojną zabudowania.
                      • Gość: wis IP: *.chello.pl 04.11.04, 23:44
                        Witam.
                        Tak, przez Słodowiec chodziła kolejka wąskotorowa,ale to już nie za moich czasów,
                        Za okupacji ludzie podbierali tam węgiel, który "spadł z wagonów".
                        Podpytam matkę kiedy ją zlikwidowali i odpiszę.
                        Do Joty40.
                        Ten staw "od topielca ", o którym pisałem jest zasypan.

                        Przy wałach był większy tak jak same wały.
                        Przed wojną kąpała się tam cała okoliczna dzieciarnia.

                        Szkoda miejsc z dzieciństwa i związanych z nimi wspomnień, ale taka jest kolei
                        losu. Życie musi iść do przodu.....

                        Pozdrawiam.
                        wis napisał
                        • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:48
                          Witaj Wis,

                          Dzięki za szybką odpowiedź. Linię rozebrano zdaje się podczas wojny ale jak na
                          mój rozum, to właście czarna droga i solidny most na niej były pozostałością po
                          torowisku. Dalej musiała przecinać zbudowany później sklep Przedwiośnie i
                          osiedle ale tam nigdy żadnych śladów nie dopatrzyłem się.

                          W każdym razie koło ulicy Ogólnej i czarnej drogi też były dzikie stawy,
                          pamiętam je jeszcze. Rodzice zabraniali mnie tam chodzić, abym się nie utopił a
                          nas tam bardzo ciągnęło. Podobnie jak z okolicami warsztatu samochodowego na
                          miejscu dzisiejszego mostu.
                          • Gość: wis IP: *.chello.pl 05.11.04, 00:07
                            Jeszcze ja.
                            Czytałem kiedyś(?), gdzieś(?), że w XIX wieku na Słodowcu i w dół do Wisły
                            istniały młyny wodne. Było to związane z płynącą tu wodą.
                            Pozdrawiam.
                            wis napsał
                            • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 20:32
                              Tak, to jest sprawa oczywista. Wprawdzie nie wiem, kiedy woda przestała płynąć
                              ale ten most na czarnej drodze wiele mówi. Z resztą wystarczy spojrzeć za
                              ciągnące się ku Wiśle zagłębienie terenu, od strony Powązek tak, jak dziś
                              biegnie Trasa AK aż do brzegu Wisły. Trasa jest na miejscu dawnego potoku Ruda.
                              Wystarczy zauważyć, że ulicę Włościańską od Ogólnej od zawsze dzieliło
                              obniżenie terenu a grunt jest tam piaszczysty. Następny ciek wodny musiał być
                              kawałek dalej, pomiędzy ulicami Chlewińską a Zabłocińską. Zagłebienie terenu
                              schodzi ku stawom Parku Kaskada i tamtejszym stawom. Zapewne gdzieś koło stacji
                              paliw Neste przy Trasie AK i kładce na Marymont, te cieki wodne się łączyły ze
                              sobą. Jak budowali blokowisko na Klaudyny, to był to bardzo podmokły i
                              mgłotwórczy teren. Po młynach to oczywiście żadnych śladów nie ma ale po
                              zabudowaniach Słodowca to sporo zostało. Szkoda, że po tel linii kolejowej nic
                              nigdy nie udało mnie się znaleźć. Garażne na Gąbińskiej przy Ogólnej stanęły na
                              miejscu przedwojennych ceglanych domów, jakieś fundamenty jak pamiętam były
                              szczątkowo tam kiedyś widoczne. Zdaje się, że składy opłału przed wojną tam
                              były.
                          • 05.11.04, 15:23
                            Właścicielem lini była ta sama spółka która wybudowała EKD dzisiejszą WKD. Co
                            do sladów jakie pozostały po tej lini, to zachował sie budynek stacji
                            przerobiony na dworzec PKS Marymont. Kolejka przecinała dolinke słodowiecką od
                            dzisiejszej ulicy Braci Załuskich do Marymonckiej na wysokości obecnego dworca
                            PKS. Informacje o prebiegu trasy posiadam ze zdjec lotniczych z 1935r.
                            zmieszczonych na stronie www.warszawa1939.pl.
                            • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 20:42
                              Oj niestety, Robercie, jesteś w błedzie. Obecny budynek Dw PKS to robota
                              znacznie późniejsza, jeszcze w latach '50 budynek był drewniany, prowizoryczny.
                              Linia kolejowa w tym miejscu nie szła tam, gdzie teren dworca, lecz ciutek na
                              zachód, w kierunku dzisiejszego sklepu nocnego i komendy policji. Kiedyś plac
                              manewrowy dworca nie był pokryty asfaltem a kocimi łbami. Stację kolejową
                              Słodowiec lokuje gdzieś koło dawnego sklepu Przedwiośnie a obecnie chyba
                              miejsca zabaw dzieci. Może była nieco bardziej na zachód, w stronę boiska
                              szkoły ale nie tam, gdzie sam dworzec Marymont dziś. Jak patrzę na zdjęcia
                              lotnicze to ewidentnie widzę spore oddalenie torowiska od Marymonckiej na tym
                              odcinku.
                              • 07.11.04, 17:08
                                kocie łby doskonale pamietam i jakąś przebudowe budynku dworca PKS też (był
                                jakis inny dach), a co do lini kolejki to masz racje.
                                Mam pytanie co do wczsniejszej stacji która miesciła sie na skrzyzowaniu
                                obecnych ulic Braci Załuskich i Poli Gojawiczyńskiej. Jaką ta stacja miala
                                nazwe?
    • Gość: olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 23:42
      A kto z was chodzil na lekcje religii do kosciola św. Jozafata na Powazkowska w
      latach 71-78.
      Pamietam dobrze te wyprawy poprzez wiejskie domki, ktore byly wtedy na terenie
      dzisiejszego osiedla Piaski, znalismy dobrze kazde owocowe drzewo, wiedzielismy
      gdzie sa najsmaczniejsze czerwone porzeczki (do dzis mama do nich wielki
      sentyment).
      A pozniej bylismy swiadkami zmian jakie zachodzily na tym terenie,;( na naszych
      oczach burzono domki i stawiano bloki,;( na naszych oczach wycinano "nasze"
      drzewa i karczowano krzaki porzeczek ;(
      To samo spotkalo domki i laki przy Olszynce.
      A kto pamieta bajorko (stawik) w parku (tam gdzie gorka)miedzy szkolami na
      Perzynskiego i Staffa, a szalone zjazdy saneczkowe na tamtej gorce, lub tez
      lodowisko w szkole 248??
      Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich wspominaczy. :*
      • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 02:29
        Heh, budowy osiedla Piaski to nie pamiętam, bo nie mam jak. Z tego co wiem,
        miało to miejsce koło 1974/5 roku, gdy budowali tę wielką betonową ścianę
        długich 10piętrowców, robiących za symbol Os. Piaski. Nie wiem, czy 4piętrowe
        budynki wzdłuż Kochanowskiego zbudowano w tym samym czasie czy nie. Sady
        owocowe, o których piszesz to pewnie były na miejscu dzisiejszej przychodni na
        Kochanowskiego przy Literackiej? Jak kojarzę, to na miejscu dziejszych budynków
        bielańskiego TBSu (Kochanowskiego/Literacka/Rudnickiego) był jakiś warsztat,
        fabryczka czy coś w ten deseń. Pamiętam, że w latach '80 na miejscu
        dziesiejszej ulicy Zgrupowania Żmija były jakieś zabudowania przemysłowe, hale
        itp. Potem stał tam wrak samolotu AN-2, nie wiem, skąd i dlaczego.

        Natomiast co do okolicy Parku Olszyna, to czy ktoś z Was jest w stanie rozwiać
        me wątpliwości co do jego pochodzenia? On został zasadzony umyslnie przez
        człowieka, czy też samoczynnie wyrósł na tej modmokłej czarnoziemi? Wiem też,
        że 10piętrowe bloki koło Olszyny, przy Gąbińskiej zbudowano we wczesnych
        latach '70, jakiś czas później, po blokach 4piętrowych na Ogólnej, Lampego.
        4piętrowce przy Duracza/Gąbińskiej to też późniejsza robota.10piętrowce przy
        Gąbińskiej i Staffa powstały pewnie w tym samym czasie co ich wysocy koledzy
        wzdłuż Włościańskiej, po żoliborskiej stronie. Mylę się?

        Zawsze też zastanawiała mnie polana z niewielką górką koło Olszyny,
        oddzielająca osiedle Przedwiośnie od bloków wojskowych na Duracza. One powstały
        sporo później jak wiem ale nie znam dokładnie roku budowy. Zawsze mnie
        zastanawiało, czy ta polana zawsze była taka pusta, czy coś tam było, ZANIM
        zbudowano osiedla? Górka na bank została usypana sztucznie, po budowie osiedli,
        ale co tam było wcześniej...? Od ulicy Agrafki to bardzo niedaleko. :)
    • Gość: olka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 08:14
    • Gość: Lum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 13:01
      Pamietam. Az sie lezka w oku kreci :'-) Tak no niestety kiedys bylo tu zaciszne
      miejsce a teraz... halasliwa ulica. MIeszkam na broniewskiego tylko po drugiej
      stronie od wloscianskiej tam gdzie "Budokor":P Ach i ten sklepik miesny. Kurcze
      szkoda i ten kasztan. Chodzilem tam kiedys z babcia. Szkoda, szkoda ze tak sie
      dziej ale coz....
    • 12.10.04, 00:26
    • Gość: PIOTR IP: 5.2.* / *.chello.pl 17.10.04, 22:50
      Na Włoscianskiej ten sklepik miesny prowadzil moj pra dziadek :)
      pozdrawiam wszystkich pamietajacych
      • Gość: Bielanin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 18:23
        W takim razie pokłony w kierunku Pradziadka, bo w tamtych czasach, nigdzie tak
        dobrego mięsa nie miali, jak tam. W Społemowskich samach tylko smalec i kości a
        to był w tamtych czasach przedpoków wolnego handlu mięsem. :)
        • 04.11.04, 11:27
          Ja jeszcze w kwestii owych "wałów", między blokami Sadów. My na Sadach od
          zawsze mówimy o nich Górki, po prostu. Z tego, co wiem, to pozostałość
          fortyfikacji carskich. Kiedyś jeziorko było dużo głębsze i większe (mam na
          myśli lata 60-te), ja też słyszałam, że ktoś tam się utopił. Od zawsze
          chodziłam tam na spacery z psami, a cała dzieciarnia z okolicy - na sanki.
          Teren podobno ma być przeznaczony pod zabudowę. Zmroziło mnie, bo to jeden z
          ostatnich dzikich kawałków ziemi w tej części miasta. A wyrośnie kolejny
          apartamentowiec... Zniwelują górki... I gdzie będziemy jeździć na sankach??;(((
          • 04.11.04, 16:59
            Plan zagospodarowania który szczesliwie istnieje dla sadów nie przwiduje
            zabudowy tylko cele rekraacyjne. Na teranie górek jest tylko jeden wyjątak wał
            od ulicy Braci Załuskich na którego to miejscy dopuszcza sie niwielki blok a
            pod boiskiem podziemny parking ogólnodostępny.
            • 04.11.04, 22:44
              Czyli jednak zamierzają tam coś zbudować. Wiesz, jak w dzisiejszych czasach w
              tak atrakcyjnym punkcie wygląda "niewielki blok"?... Skończy się zapewne tak
              samo, jak z apartamentowcem Dembudu przy ul. Sady Żol. Miały być dwa niewielkie
              budynki - wyszły trzy, najwyższy miał mieć trzy piętra, a ma chyba z sześć...
              Parking podziemny się przyda, rzecz jasna, ale co z tych górek zostanie?
              • 04.11.04, 23:05
                Ale akurat nowe osiedle przy Sadach jest całkiem miłe. Jeśli coś tam szpeci to
                założenie, to ten wysoki blok najbliżej Stołecznej.
                --
                Roody102
                • Gość: wis IP: *.chello.pl 04.11.04, 23:48
                  Popiełuszki,Popiełuszki,Popiełuszki.
                  Pozdrawiam.
                  wis napisał
                  • 05.11.04, 00:29
                    Zostanę przy swoim.
                    --
                    Roody102
                    • Gość: Orwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 00:38
                      Podobno maja budowć na Górkach porządne boisko i tor do skateboardu
                      (rekraacja), halę sportową obok w szkole podstawowej nr 267 już budują.O
                      budynku mieszkalnym wzdłuż ul.Braci Załuskich i parkingu pod boiskiem nic nie
                      słyszałem, ale jeśli to prawda to nóż się w kieszeni sam otwiera...
                      • 05.11.04, 13:20
                        Na temat parkingu i bloku jestem pewien , poniwarz chodziłem na konsultacje w
                        sprawie planu zgospodarowanie przed jego uchwaleniem. Blok nie moze przekraczac
                        ustlonej liczby pieter (o ile pamiętam 4) i ma sie zmiesci na ograniczonej
                        przestrzeni, oraz bedzie bezposrednio przy boisku (które napewno tam bedzie),
                        co moze wpłynąć na nieopłacalnosc inwestycji. Co do parkingu to
                        najprawdopodobniej nie znajdzie sie inwestor z chęcia zainwestowania tak duzej
                        kasy, w cos co ma nikła sznse na zwrot.
                        • 05.11.04, 14:22
                          Ha, to brzmi jakoś bardziej pocieszająco. W ogóle - moim zdaniem, teren
                          cudownie nadaje się na jakiś ekologiczny teren rekreacyjny. Warunki naturalne
                          są świetne, dobrze, jeśli boisko zostanie, a już super byłaby jakaś rampa dla
                          deskorolek, czy coś w tym rodzaju. Z hali sportowej koło szkoły bardzo się
                          cieszę, bo moje dzieci jeszcze się załapią, zresztą popołudniami ma być
                          dostępna dla mieszkańców.
                          Do roodego: tak, ten teren Dembudu koło mnie jest całkiem niebrzydki, ja akurat
                          nie czepiam się walorów estetycznych, chodzi mi raczej o wiadome przekręty, w
                          kwestii opłacalności inwestycji. Dziwię się trochę tym ludziom, którzy tam
                          kupili mieszkania - ceny były astronomiczne, a te trzy budynki siedzą sobie na
                          karkach, dość to klaustrofobiczne. Ale który wysoki budynek przy Stołecznej
                          masz na myśli?
                          • 05.11.04, 15:12
                            co do tej hali sportowej to ja mam mały niedosyt. Uwazam ze obiekt jest za mały
                            moze powinien stanowic jakis zespół z basenem. Szkoda troche marnowac ten teren
                            i mozliwosci jakie mógł by dac mieszkańcom, na ta skromną budowle.
                            • Gość: jota.40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.04, 18:36
                              Ooo, tak, basen by się bardzo przydał..;((
                          • 05.11.04, 18:46
                            O przekrętach nie pamiętam, a budynek... No to bym musiał mapkę czy fotkę
                            przygotować. Albo jak będę w oklicy to sprawdzę adres :-)
                            --
                            Roody102
                            • Gość: jota.40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 16:47
                              Nie, aż tak, to chyba nie musisz... Dzięki za dobre intencje, chodzi mi po
                              prostu o to, czy miałeś na myśli coś przy Sadach? Bo od strony Stołecznej -
                              jest tylko średnio wysoki budynek z lat 50-tych, straszna meliniarnia. Nizbyt
                              on piękny. Czy raczej pisałeś o tym najwyższym z osiedla Dembudu? To on właśnie
                              jest efektem przekrętu. Menes pozwolił na dobudowanie dodatkowego piętra, bo -
                              jak się naiwnie tłumaczył - siostra właśnie wróciła ze Stanów i bardzo go
                              prosiła o jakieś locum, normalka, biedaczka nie miała gdzie mieszkać. A tu
                              uprzejmi panowie z Dembudu powiedzieli, że proszę bardzo, oni chętnie
                              dobudują.. A potem jeszcze "tak jakoś" dobudowała im się mansarda, słowem -
                              wyszło ze dwa albo i trzy piętra wyżej, niż miało być.
                              • 07.11.04, 17:13
                                Jeszcz dosc nie dawno wyszło ze budynki w związku z tymi dodatkami stoja
                                nielegalnie i nawet mówiono ze moze dojsc do rozbiórki.
                                • 08.11.04, 11:12
                                  Tak, tak, ale jakoś nie doszło... Zasatnawiające, że mnie to w ogóle nie
                                  dziwi...
                                  A wiesz cos może bliżej na temat tej ewentualnej rozbudowy na Górkach? Są
                                  jakieś terminy?
                                  • 08.11.04, 13:17
                                    informacje które posiadam dotycza planu zagospodarowania, okreslającego warunki
                                    inwestowanie na tym terenie. Co do terminu to moze sie stac w każdej chwili,
                                    jesli sie znajdzie inwestor chetny sprostac tym warunkom oraz uzna to za
                                    dochodowe.
                                  • 08.11.04, 14:15
                                    Uważasz, że stałoby się dobrze, gdyby rozebrano to osiedle dlatego, że powstało
                                    w wyniku przekrętu? Nie lepiej unormować jego stan prawny? Przecież to by było
                                    kontrproduktywne stosowanie prawa...
                                    --
                                    Roody102
                                    --
                                    "Panuje na ogół opinia, że geniusze są niesympatyczni, lecz jeśli o mnie
                                    chodzi, to jakoś nigdy tego nie zauważyłem."
                                    Tatuś Muminka
                                    • 08.11.04, 14:58
                                      To nie była moja opinia lecz usłyszane z innych żródeł informacje. Ja uważam ze
                                      niezależnie ktokolwiek zbudował (w tym przypadku DĘBUD) i miał na to
                                      pozwolenie, to odpowiednie urzedy powinny na bierząco dopilnowac jak inswetor
                                      sie z tego wywiązuje. Rozpatrywanie tego juz po fakcie zaszkodziło by nabywcóm
                                      i najemcóm nieruchomości. Konsekwencje za zła prace urzedów poniesli by obecni
                                      własciele którzy płaca podatki na te urzędy.
                                      • 08.11.04, 16:18
                                        Takoż i moje pytanie nie było do Ciebie skierowane, ale cieszę się, że się
                                        zgadzamy.
                                        --
                                        Roody102
                                        --
                                        "Panuje na ogół opinia, że geniusze są niesympatyczni, lecz jeśli o mnie
                                        chodzi, to jakoś nigdy tego nie zauważyłem."
                                        Tatuś Muminka
                              • 08.11.04, 14:14
                                Tak, chodzi mi o ten z lat 50.

                                --
                                Roody102
                                --
                                "Panuje na ogół opinia, że geniusze są niesympatyczni, lecz jeśli o mnie
                                chodzi, to jakoś nigdy tego nie zauważyłem."
                                Tatuś Muminka
                                • 09.11.04, 10:49
                                  A co roody, to mnie może podejrzewasz o chęć rozbiórki? ;)) Nie, nie jestem aż
                                  tak radykalna. I - jak wspominałam, to osiedle dosyć jest estetyczne, mogło być
                                  gorzej. Chodzi mi raczej o brak jakichkolwiek konsekwencji. Była afera, ktoś
                                  (Dembud, władze żoliborskie?) zawinił, nikt nie został ukarany. Czyli - jak
                                  zwykle. To mnie denerwuje.
                                  Ten budynek z lat 50-tych jest koszmarny. Najlepiej by go było zburzyć i
                                  zbudować na nowo.
                                  • 09.11.04, 12:39
                                    No bo dialog był taki:
                                    - Jeszcz dosc nie dawno wyszło ze budynki w związku z tymi dodatkami stoja
                                    nielegalnie i nawet mówiono ze moze dojsc do rozbiórki.
                                    - Tak, tak, ale jakoś nie doszło... Zasatnawiające, że mnie to w ogóle nie
                                    dziwi...

                                    co brzmiało tak, jakbyś oczekiwała, że to rozwalą. Rozumiem, że chodziło Ci nie
                                    o rozbiórkę a o karę dla tych, którzy doprowadzili do tego problemu; tu zgoda.
                                    No a budynek, o którym mówimy, z lat 50. to jest taki koszmarek, jakich w
                                    Warszawie jest pełno, powpychanych tu i ówdzie. Te w Centrum prędzej czy
                                    później zostaną zburzone albo wyremontowane, bo to się w końcu kiedyś bedzię
                                    opłacać. Te poza Cebtrum to już znacznie gorzej, zawsze będą takimi
                                    meliniarniami, nawet jeśli mają dobre sąsiedztwo. To znamienne - okolica taka
                                    dobra a wieczorem na skrzyżowaniu Stołecznej i Krasińskiego nie jest przyjemnie
                                    ani bezpiecznie.
                                    --
                                    Roody102
                                    --
                                    "Panuje na ogół opinia, że geniusze są niesympatyczni, lecz jeśli o mnie
                                    chodzi, to jakoś nigdy tego nie zauważyłem."
                                    Tatuś Muminka
                                    • Gość: jota.40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.04, 12:55
                                      Właśnie. Może tam i mieszka ktoś normalny (z góry przepraszam wszystkich
                                      przyzwoitych mieszkańców), ale sławę ma ten dom nienajlepszą, łagodnie mówiąc.
                                      Kiedyś całe menelstwo gromadziło się w Różance, w epoce banku towarzystwo
                                      przeniosło się w okolice Burbonki. Aż strach dziecko posłać po lody..;((((
                                      • 13.11.04, 01:44
                                        Żeby uściślić - idzie o ten budynek, który od strony Krasińskiego ma taki
                                        podcień a w nim Aptekę i kilka innych sklepów a na rogu tegoż podcieniu
                                        rowerowy. To ma pięter z 10 i domyka jakby Sady od strony Stołecznej. Niezbyt
                                        szczęśliwie domyka, dodajmy.
                                        --
                                        Roody102
                                        --
                                        "Panuje na ogół opinia, że geniusze są niesympatyczni, lecz jeśli o mnie
                                        chodzi, to jakoś nigdy tego nie zauważyłem."
                                        Tatuś Muminka
                                        • Gość: jota.40 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 02:02
                                          A, o wieżowiec Ci chodzi! Hm, wiem, nie należy ci on do architektury najwyższej
                                          klasy - ale niestety, mam do niego sentyment. Pasuje może, jak pięśś do
                                          wiatraka w tym założeniu (obok niskie, nieduże domy), ale ma coś w sobie...bo
                                          ja wiem? Może ta fosa z przodu i te pracownie artystów (mieszkała tam pani
                                          Barbara Zbrożyna, teraz dla odmiany w jej mieszkaniu mieszka nasz pijany cieć).
                                          Po prostu - należy do krajobrazu od zawsze. Choćbym mogła go zburzyć - chyba
                                          bym nie pozwoliła ;)))...
      • Gość: Zdąbrowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.14, 15:40
        Witam. Mój pradziadek Antoni Dąbrowski pod nr 45 miał gospodarstwo. Pewnie się znali.A może Twój Tata zna mojego? Julka Dąbrowskiego. Może masz jakieś zdjęcia?
        Pozdrawiam
        Zbyszek
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.