Dodaj do ulubionych

Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!!

IP: *.warszawa.ec.pl 13.04.02, 08:57
Odbywalem tam nauke za czasow kiedy odchodzil dyrektor Zaluski. Byli jeszcze
inni nie mniej "kolorowi": Skiba, Solka, Plakiewicz itd. Jeszcze fajki palilo
sie wtedy za basenem. To byly piekne czasy :-))))
Edytor zaawansowany
  • cubic 13.04.02, 11:44
    Grałem tam kiedyś z reprezentacjią szkoły w siatkę. Ale dostaliśmy baty!!!
    Pzdr
    Cubic
  • jeniffer1 05.06.02, 15:34
    No widzę że i tu się spotykamy, ja też chodziłam do tej szkoly za czasów
    Załuskiego. Skibę znam z opowiadań i jednego zastępstwa. Niezła była. Pamiętam
    innych: straszną geograficę taką rudą, nazwiska nie pamiętam, Kamińską (uczyła
    niemieckiego), duecik do ZPT, nudnawą historyczkę, była jeszcze wredna chemiczka,
    która wylądowała na dyrektorskimm stołku (makabra), biologiczkę potocznie zwaną
    Giębą, takiego jednego od przysposobienia obronnego u którego zostałam snajperem,
    Pawłowską od polskiego. No i samolot. Sorry że nie podałam nazwisk ale nie
    pamiętam. Podobno teraz LO poleciało na pysk, bo ok 50% nie zdaje matury.
    PZDR dla tych co maturę zdali mimo wszystko.

    > Odbywalem tam nauke za czasow kiedy odchodzil dyrektor Zaluski. Byli jeszcze
    > inni nie mniej "kolorowi": Skiba, Solka, Plakiewicz itd. Jeszcze fajki palilo
    > sie wtedy za basenem. To byly piekne czasy :-))))

  • Gość: darkowaw IP: *.warszawa.ec.pl 06.06.02, 08:52
    No prosze nie wiedzialem, ze chodzilas tez do Dewulotu. Babka od geografii to
    Borucka, ale ja nie mam o niej zlego zdania, moze dlatego, ze ona nie lubila
    tylko dziewczyn. Ta nudnawa historyczka to chyba Waksberg tak, o nia ci chodzi???
    Dalej pan od PO to Zielinski zawsze chodzil w tym swoim zielonym mundurku.
    Chemiczki wrednej nie kojarze to juz chyba bylo po tym jak zdalem mature. W
    kazdym razie to byly piekne czasy. Nawet nie wiedzialem, ze tak poziom sie
    obnizyl, przeciez za moich czasow bylo zupelnie odwrotnie, nie zdawaly dwie trzy
    osoby na klase....max.
    No nic pozdrawiam wszystkich absolwentow.

    jeniffer1 napisał(a):

    > No widzę że i tu się spotykamy, ja też chodziłam do tej szkoly za czasów
    > Załuskiego. Skibę znam z opowiadań i jednego zastępstwa. Niezła była. Pamiętam
    > innych: straszną geograficę taką rudą, nazwiska nie pamiętam, Kamińską (uczyła
    > niemieckiego), duecik do ZPT, nudnawą historyczkę, była jeszcze wredna chemiczk
    > a,
    > która wylądowała na dyrektorskimm stołku (makabra), biologiczkę potocznie zwaną
    >
    > Giębą, takiego jednego od przysposobienia obronnego u którego zostałam snajpere
    > m,
    > Pawłowską od polskiego. No i samolot. Sorry że nie podałam nazwisk ale nie
    > pamiętam. Podobno teraz LO poleciało na pysk, bo ok 50% nie zdaje matury.
    > PZDR dla tych co maturę zdali mimo wszystko.
  • Gość: pio IP: 195.94.204.* 21.06.02, 17:17
    Borucka OK? To czemu na każdej ławce było napisane Borucka K...?To okropna baba
    była, i do tego kompletnie nie znała się na geografii... A chemiczka o której
    się pisze - to niesławnej pamięci K2 - Klinert Krystyna (kiedy kończyłem 3
    klasę, równoległą klasę biol-chem musieli rozwiązać, bo KK - ich wychowawczyni -
    usadziła z 15 osób na 2 rok. A kto wspomni Halogena? Czasem widuję go w nocnym
    na Reymonta
    (matura 1985)
  • rmn 07.10.02, 10:08
    Ja wspomnę Halogena. Super gość. Mnie wprawdzie nie uczył (matura rocznik
    1978), ale był wychowawcą mojej siostry (matura rocznik 1983). Co ona się go
    nawspomina.... Niestety nie widziałem go długo. Było kilka spotkań absolwentów,
    ale Halogen nie pojawił się.
    Pozdrawiam

  • Gość: Iwao IP: 157.25.9.* 26.06.07, 08:33
    Halogen umarł w tym roku, wisiała klepsydra na stronie szkoły
    pozdrawiam
  • Gość: gotaj IP: *.ibdim.edu.pl 26.06.07, 11:07
    S. Załuski - barwna postać myślę że nie był takim złym człowiekiem jak go tu
    niektórzy przedstawiają. A że wprowadzał czasmi może zbyt mocną dyscyplinę, to
    wystarczy porównać co się dzieje dzisiaj w szkołach kiedy nie ma żadnej
    dyscypliny.
    W latach 70-tych żulia napadała na uczniów w lasku. Załuski zebrał paru
    silniejszych uczniów i zorganizował zasadzkę. Napady się kończyły.
    Podczas ochodów 40-lecia miałem okazję chwilę z nim porozmawiać. Dowiedziałem
    się od niego że układy w szkole zaczęły się psuć po stanie wojennym i że wtedy
    jakaś szuja z nauczycieli doniosła na drugiego, który czy która była
    zaangażowana w działalność opozycyjną. Osoba ta trafiła do więzienia.
  • Gość: XYZ IP: *.dag.pl 27.06.07, 09:16
    jaka barwna postać !to jest ubek, który niszczył niepokornych uczniów.Brak
    elementarnego wykształcenia pedagogicznego, jego lekcje po, to pokaz chamstwa i
    władzy.Dyscyplina nie polega na wyrywaniu słabo przyszytych tarcz z rękawów,
    nie wpuszczaniu na basen,na gubieniu przez niego masek gazowych, który były
    robione na ocenę, uczniom których nie lubił i wreszcie na zwykłych ordynarnych
    kłamstwach i szkodzeniu. A uczniów nie bronił przed żulią, sami się broniliśmy,
    dokładnie to pamiętam.Tych paru uczniów w tym jego syn,nic nie zrobili, żulia
    odpuściła bo część uczniów była z Wrzeciona i się dogadali.A co do donosów to
    pewnie komisarz Załuski mówił o sobie.
  • Gość: GOSC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.07, 15:13
    ale jaja to Ty sam zrobiłeś maske gazową?
    ale czad
  • zw167 27.06.07, 18:34
    Gość portalu: GOSC napisał(a):

    > ale jaja to Ty sam zrobiłeś maske gazową?
    > ale czad

    Potwierdzam to, co napisał XYZ. Załuski kazał każdemu zrobić sobie maskę na
    twarz, coś w rodzaju maski, jaką noszą chirurdzy podczas operacji. Robiło się to
    z gazy, waty, bandaża. Rzecz polegała na odpowiednim zszyciu tego wszystkiego.
    Przed czym taka maska miała chronić, nie wiem. Wiem natomiast, że oceny za te
    maski Załuski stawiał absolutnie arbitralnie. Jak kogoś lubił były piątki, jak
    chciał kogoś uwalić przebijał maskę na wylot długopisem (co to był za problem
    przebić na wylot warstwę waty) i stawiał ndst. Zupełnie w jego stylu jest też
    wyrzucenie pracy nielubianego ucznia i wmawianie, że nic takiego nie dostał
    (plus oczywiście wpisanie oceny).
    Wiem, że to brzmi dla niektórych niewiarygodnie, ale ten typ naprawdę tak miał.
  • Gość: gotaj IP: *.ibdim.edu.pl 28.06.07, 10:37
    No cóż, każdy ma indywidualne doświadczenia. Ja nie miałem z nim problemów i o
    ile pamiętam to nikt z mojej klasy chyba też. Chociaż te maski z gazy czy
    ligniny to rzeczywiście sobie przypominam.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 20:04
    Ale pie..... facet,ale masz pamięc.Pewnie pamiętasz co robiłeś w 39 LO
    20.11.1978r
  • zw167 27.06.07, 18:19
    No cóż, dla jednego prostak jest prostakiem, dla innego "barwną postacią". Jeden
    uzna wulgarny język za dyskwalifikujący nauczyciela, inny uzna to za miłą
    kolorową dekorację. To po prostu Herbertowa "kwestia smaku".
    Walka z chuliganami przy użyciu uczniów to nic innego, tylko nieodpowiedzialne
    narażanie młodych ludzi na niebezpieczeństwo. Uczeń nie jest policjantem.
    Tymczasem dla Załuskiego każdy był potencjalnym czekistą (mało kto wie, że
    Załuski jako wicedyrektor próbował organizować sobie donosicieli wśród uczniów).
    A porządek w lasku zaprowadzono nie bojówkami uczniowskimi, tylko kierując tam
    więcej patroli milicyjnych.
  • Gość: mb77 IP: 80.51.198.* 29.09.06, 12:20
    Oj Borucka... miałem u niej na pieńku, jakoś mi nie pasowała... Halogen, coż u
    niego ciężko było, zajęcia horror, wszyscy siedzieli jak na szpilkach. Było
    trochę dziwnych nauczycieli, ale np. wycieczki z Duperelem?! Wesołowski od WF
    też niezły agent. I wielu innych. Generalnie szkoła słaba, w brodę sobie pluję,
    że tam poszedłem, ale było fajnie. (rocznik 77, lata 92-96 chyba, na koniec
    prowadziła nas Waksberg, na początku jakaś młoda, potem Waczkowska od niemca-
    git nauczycielka). pozdr.
  • Gość: ELO IP: *.poczta-polska.pl 11.12.06, 14:05
    Halogen był moim wychowawcą.....nigdy nie zapomnę wyjazdów na łódki na
    Mazury....hoho....
  • siwa9999 02.11.07, 18:45
    Co ty gadasz gościu. Zdawałam u niej maturę.

    Babka super, poprostu nie lubiła głąbów z geografii.
  • Gość: absolwent IP: *.acn.waw.pl 10.07.03, 01:09
    Rowniez chodzilem do dwlotu i mature zdalem dopiero za 2 razem, nauczyciel
    Patoleta zle rozwiazal zadania na maturze i dlatego tyle ludzi nie zdalo.
  • Gość: annabebe IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.04, 13:04
    Hi, ja tez byłam za czasów Boruckiej i Boruckiego (historia),
    była bardzo ostra, ale sprawiedliwa Fizyczka..
    Ja chodziłam do tzw. Klasy sportowej, codziennie sport, a w niedzielę zawody -
    czy ktoś to jeszcze pamięta?
    - Pacelt jechał wtedy na olimpadę w Meksyku. Byłam tylko rok , bo wyjechałam, a
    teraz mieszkam od ponad 20 lat w Niemczech...ale sentyment dalej mam...
  • siwa9999 02.11.07, 18:43
    Borucka była świetna babka. Mieszka niedaleko mnie.

    Pozdrawiam wszystkich absolwentów.
  • Gość: wmarcin IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 19:55
    ja zaczynałam za czasów dyr Kapusty[ a może to tylko jego ksywka ale on zaraz
    odszedł i pozostała dyrektorzyca ucząca biologii ksywki nie pamietam zdawałam
    pierwszA maturę w stanie wojennym, goeografii uczyLa Kwitkowska, chemii
    Skibczakowa, matematyki nieżyjacy juz Jarosik [ cudowny dla klas
    humanistycznych] a fizyki najsLawniejszy na całym Żoliborzuw Halogen, moja
    wychowawczynia byla Radwańska ps.Radwan i może ktoś pamięta babcię od
    łaciny.Moja klaso IV F matura 1982 odezwij sie ja mam kontakt z dwiema osobami
    a w porywach z czterema
  • Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:40
    babcia śp Dryżałowska, kto pamięta mauczucielkę historii, która przyszła po
    Boruckim, była straszna, wmawiała mam patrząc w oczy że Katyń to Niemcy, marna
    szkoła to była i jest
  • Gość: gość IP: *.bsk.vectranet.pl 24.10.07, 17:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Monika IP: 213.158.197.* 24.10.07, 22:20
    frustracje lecz na kozetce, jeśli spodziewasz się, że poczujesz
    ulgę, bez sensu po swoim pijanym wpisie, to pomyliłeś adres,
    spocznij, odmaszeruj, wytrzeźwiej
  • Gość: marek IP: *.acn.waw.pl 01.11.07, 18:12

    Hanna Radwańska też była moją wychwawcznią 69-73.KOCHANA kobieta!!!!!
    Szacunek,chylę głowę!
  • Gość: patryk IP: *.hartford.edu 23.04.04, 03:50
    Wredna chemica - Klinert - pamietam bo do dzis to horror
    zpt -malzensto Plakiewiczow - polowa lekcji przespanych
    Nudnawa historyczka to Ala Kielarska
  • Gość: axys IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.05, 21:46
    nie przesadzaj, Kielarska to fajna babka, Wksberg (czyy jakos tak) byla
    nudziara...
  • Gość: absolwent IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.05, 18:32
    Matury w 2004 nie zdała co 3 osoba... mi się udało:)
  • Gość: Elo IP: *.poczta-polska.pl 11.12.06, 14:03
    hehe ja tez tam chodziłem.......moim wychowawcą był Halogen ( fizyka) ..a
    biologiczka dlatego miała ksywe Giemba bo mówiła zawsze otwór
    giembowy...heheh...Plakiewicze tez byli....i Zauski...a fajki sie najlepiej
    jarało w kiblu na parterze..a piło w sobote w Internacie u kumpli....ehhehe
    pozdr.
  • siusiu 06.06.02, 22:07
    Mialem kolegow w Dewulocie (to chyba bylo LO #39), ktorzy mysleli ze sa
    najlepsi w pilek nozna (i inne sporty). Dopoki im w dupe nie dalismy 3:1. Byl
    rok 1970 albo 1971. Chodzilem do LO Nr. 1 (Limanowskiego) i pamietam ze moja
    bramka byla najpiekniejsza bramka jak kiedykolwiek strzelilem. Zapomnialem
    wiele rzeczy ale te bramke pamietam jakby to bylo dzisiaj.
  • Gość: liloom IP: *.11.vie.surfer.at 08.06.02, 20:55
    a kto znal bajadere?
  • Gość: 1988 IP: 195.136.95.* 24.06.02, 13:46
    jestem rocznik matury 1988. Borucka faktycznie byla znienawidzona, sama mam do
    niej wstret osobisty.
    troche sie tam pozmienialo, ale tamte czasy byly rzeczywiscie fajne.



    Gość portalu: darkowaw napisał(a):

    > Odbywalem tam nauke za czasow kiedy odchodzil dyrektor Zaluski. Byli jeszcze
    > inni nie mniej "kolorowi": Skiba, Solka, Plakiewicz itd. Jeszcze fajki palilo
    > sie wtedy za basenem. To byly piekne czasy :-))))

  • piotrdyda 26.05.04, 22:24
    Z której klasy? ja IV c też rocznik 1988 , wychowawcą była nieżyjąca już
    J.Pietras , dzisiaj byłem w szkole i widziałem Waksberg , Kielarską i
    Kwiatkowskiego od wuefu ze "starej" kadry , Halogen podobno zapity niestety :(
    alkoholizm...
  • Gość: iwona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.07, 22:26
    Hej Piotr!Byliśmy razem w klasie!!!!Iwona
  • Gość: LesioS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 11:08
    Ja również zdawałem maturę w DWLot w 88... Fizyki uczył mnie najpierw Pietras,
    a potem Halogen. Geografii uczyła mnie Nadzieja Kwiatkowska (nawet jak odeszła
    ze szkoły, to przyjeżdżała spedjalnie do nas na lekcje). Matmy uczyła mnie
    Sarnowiec. Polskiego na początku Radwańska, a potem chyba Pietrasowa (nie
    pamiętam nazwiska, ale pamiętam, że jej nie cierpiałem ze wzajemnością, bo jak
    w I klasie miałem 4 z polskiego u Radwańskiej, to w II Pietrasowa postawiła mi
    z łachy 3-- na koniec roku).
  • Gość: LesioS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 17:43
    Czyli klasa B, C lub D. W A uczyła Nadzieja :D
  • siwa9999 02.11.07, 18:57
    Klasa B, to była moja klasa biol.chem.

    Geografii na początku uczyła nas Nadzieja Kwiatkowska, a potem
    Borucka.
  • siwa9999 02.11.07, 18:53
    Cześć ja też jestem z rocznika matury 1988.

    Klasa biologiczno-chemiczna z jez. angielskim. Szukam kontaktu ze
    znajomymi.

    PS. Akurat u Boruckiej zdawałam maturę z geografii, była ok. (Ja nie
    narzekałam)
  • Gość: LesioS IP: 66.150.201.* 11.12.07, 11:23
    Mat-fiz/ang '88: my na szczęście mieliśmy geografię z prof. Nadzieją
    Kwiatkowską :D
  • miras1965 24.12.07, 07:57
    Najserdeczniejsze życzenia cudownych Świąt Bożego Narodzenia,
    rodzinnego ciepła i radości, dużo prezentów pod choinką, a w Waszych
    sercach wiele miłości i nadziei na Nowy 2008 rok.
    1980-1984 KLASA A
    MIRAS
  • Gość: jędrek m IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 04:02
    swój pobyt w tej szkole ( lata 77 - 81 )
    matmy uczyła p.Kołodziejczyk , wuefu Wesołowski ( basen jeszcze wtedy działal )
    geografii Nadzieja Kwiatkowska , moją wychowawczynią była p.Dudek ( potem w
    latach 80 tych udzielała się w pzprze ,fizykiem był niezpomniany pietras ,
    który często powtarzał że u niego najgorsze są pierwsze 4 lata- do dziś nie
    lubię fizyki.my jaraliśmy nie za basenem ale w lasku , była tam taka drewniana
    budka. co zresztą nie przeszkadzało nam brylować na całym żoliborzu w siatę,
    pamiętam szkoła miała wtedy niezłą pakę ( dużo ludzi trenowało w MDK-u )
    na moim roku był m.in.Krzysiek Felczak - do niedawna trener I ligowej Stolarki
    Wołomin ,a także np.Rysio Czarnecki- późniejszy polityk ZChN-u szef Komitetu
    UIntegracji Europ. Z mojej klasy ( mat-fiz. z niemieckim ) dobrze pamiętam
    np.Kubę Miszczaka , Krzyśka Miegonia ( mamy z sobą luźny kontakt do dziś )
    Kaśkę Jeżak , Elę Lewtak ,Jurka Kowalczyka ,Andrzeja Petynkę , Krzyśka
    Gałeckiego ,Tomka Ćwieka, Marka Olesiewicza ( koszykarza )Ankę Majcher
    ( aktorkę )
    pzdr - Andrzej Mamak
  • Gość: agata IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 07:41
    Gość portalu: jędrek m napisał(a):




    > swój pobyt w tej szkole ( lata 77 - 81 )


    > matmy uczyła p.Kołodziejczyk , wuefu Wesołowski ( basen
    jeszcze wtedy działal )


    > geografii Nadzieja Kwiatkowska , moją wychowawczynią
    była p.Dudek ( potem w


    > latach 80 tych udzielała się w pzprze ,fizykiem był
    niezpomniany pietras ,


    > który często powtarzał że u niego najgorsze są pierwsze
    4 lata- do dziś nie


    > lubię fizyki.my jaraliśmy nie za basenem ale w lasku ,
    była tam taka drewniana


    > budka. co zresztą nie przeszkadzało nam brylować na
    całym żoliborzu w siatę,


    > pamiętam szkoła miała wtedy niezłą pakę ( dużo ludzi
    trenowało w MDK-u )


    > na moim roku był m.in.Krzysiek Felczak - do niedawna
    trener I ligowej Stolarki


    > Wołomin ,a także np.Rysio Czarnecki- późniejszy polityk
    ZChN-u szef Komitetu


    > UIntegracji Europ. Z mojej klasy ( mat-fiz. z
    niemieckim ) dobrze pamiętam


    > np.Kubę Miszczaka , Krzyśka Miegonia ( mamy z sobą
    luźny kontakt do dziś )


    > Kaśkę Jeżak , Elę Lewtak ,Jurka Kowalczyka ,Andrzeja
    Petynkę , Krzyśka


    > Gałeckiego ,Tomka Ćwieka, Marka Olesiewicza (
    koszykarza )Ankę Majcher


    >


    > ( aktorkę )


    > pzdr - Andrzej Mamak






    Też was pamiętam, chociaż byłam rok niżej, w
    humanistycznej z niemieckim.A potem dwa lata niżej. W
    Kubie to się nawet kochałam po cichu, Pamietam też, że
    paliło się nie tylko w lasku, także za salą gimnastyczną
    no i w "kiblach". Pozdrawiam - Agata Sochaczewska (wtedy
    Bednarek)


  • Gość: wmarcin IP: *.acn.waw.pl 12.12.02, 20:14
    do Agaty dawnej Bednarek wmarcin to ja wanda dawnej Ślusarczyk odezwij sie do
    mnie wwtm@acnwawpl
  • Gość: bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 21:23
    jak się mam odezwać jak wpisałas jakiegoś "kalecznego"
    maila!!!!! wpisz dobrego natychmiast-))) Sciskam, agata
  • Gość: jeszcze raz bednar IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 21:31
    dam ci mojego, bo masz klopoty z pisaniem, widzę


    a.sochaczewska@wp.pl No i napisz prędko-)))
  • Gość: reniowka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 16:19
    ja skonczylam calkiem niedawno dyrektorem byla i chyba nadal jest klinert
    matmy uczyl Irek biologii drozdowska (brr...) historii KIELARSKA (SUPER
    KOBIETA:))FIZYKI HALOGEn a chemii niezapomniana Skiba
    fajne czasy ale drugi raz bym nie chciala
    przezylam rowniez trzy lata w internacie przyszkolnym polecam ;)
  • Gość: TOMEK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 13:41
    Byli super, ale ostro popijali. Co z nimi czy jeszce pracuja ? Może ich
    spotkamy.
  • Gość: ajka IP: *.chello.pl 13.07.02, 21:20
    Witam wszystkich Dewulotowców, tu maturzystka z 1995 r. :)) oj Pani
    Borucka...brrrrrr/ ile mi ona krwi napsuła, ale dało sie jakoś radę :)) a Solka
    juz tam nie uczy, przeniósł sie do Jose ... sporo polonistów tez umarło w ciągu
    5 lat- z tego co wiem to 3..
    a samolot stoi jak stał, co prawda w 1995 r. kupił go jakis kolekcjoner ze
    szwecji, i obecny jest "nowy"- a mówili,że predzej samolot odleci niż.... :)) i
    odleciał...
    pozdrowienia, AG

  • a_l_a 24.09.02, 22:17
    Taak.Fajnie bylo .Tez jak Andrzej M. kończylem w 81 . Z Krzysiem Galeckim
    mieszkalem w pokoju , z Olesiem grało sie w kosza - Dewulot rozwalał wtedy pół
    Warszawy w tej dyscyplinie . Siatka to Gała , Felczak , Zimny i jeszcze kilku .
    Proszę nie myślcie już źle o Uli B. o krysi K i innych . Ja nie oszczędzalem
    ich wtedy - teraz myślę ciepło . Musieli ze mną wytrzymać a starałem się bardzo
    by nie było to łatwe ! Nie zapomnę nigdy Ewci K. - duża klasa ! Władzia P.
    podobnie - zasługuje na pamięć .Pamiętacie kto to Mała,Gruba,Niewywrotna? nikt
    tak nie opowiadał o Paryżu jak ona .
    Trudno bym nie pamiętał Tomka Ć., a kojarzycie Stanleya z "F"? Rysio mieszkał w
    pokoju obok, jak i Paszak , Niedziela , Pawlikoszczak ...No i te dziewczyny ,
    no i te wycieczki klasowe ... ale życie !!!
    pozdrawiam dewulotowców .... Q z "E"
  • piotrdyda 26.05.04, 22:32
    Gość portalu: ajka napisał(a):

    > Witam wszystkich Dewulotowców, tu maturzystka z 1995 r. :)) oj Pani
    > Borucka...brrrrrr/ ile mi ona krwi napsuła, ale dało sie jakoś radę :)) a
    Solka
    >
    > juz tam nie uczy, przeniósł sie do Jose ... sporo polonistów tez umarło w
    ciągu
    >
    > 5 lat- z tego co wiem to 3..
    > a samolot stoi jak stał, co prawda w 1995 r. kupił go jakis kolekcjoner ze
    > szwecji, i obecny jest "nowy"- a mówili,że predzej samolot odleci niż.... :))
    i
    >
    > odleciał...
    > pozdrowienia, AG
    >
    Moja wych Pietras zmarła , a samolot odleciał bo niedopilnowane było ;)
  • rmn 07.10.02, 09:58
    Witam.
    Po przeczytaniu wszystkich wiadomości mogę śmiało powiedzieć, że jestem
    aktualnie najstarszy spośród Was: matura w roku 1978. Szkoła była wtedy
    wspaniała. Z czasem rozwaliła ją mafia Klinertów: ona (chemiczka) została
    dyrektorką, on (historyk) został kierownikiem internatu. Zrobili niezłe
    przewały, o czym informowała prasa.
    Chętnie pogadam o tamtych, dobrych czasach. Może ktoś pamięta czasy
    p.Świerzyńskiej p. Kapuśniaka, (dyrektorów), p. Goszczyńskiego (fizyka), p.
    Goszczyńską (niemka), P. Jarosika (matematyk), którego nie ma już wśród nas.
    Kilku nauczycieli, których tu już wymieniono oczywiście znam: Pietras,
    Kołodziejczyk, Borucka, Wesołowski, Nowak. Mam różne zdania na ich temat:
    między super a znośny. Jedynie Klinertów nie mogę zaakceptować.
    Czekam wieści od znajomych !!!!!!!!
  • Gość: dziura w desce IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 07:34
    rmn napisał:




    > Witam.


    > Po przeczytaniu wszystkich wiadomości mogę śmiało
    powiedzieć, że jestem


    > aktualnie najstarszy spośród Was: matura w roku 1978.
    Szkoła była wtedy


    > wspaniała. Z czasem rozwaliła ją mafia Klinertów: ona
    (chemiczka) została


    > dyrektorką, on (historyk) został kierownikiem
    internatu. Zrobili niezłe


    > przewały, o czym informowała prasa.


    > Chętnie pogadam o tamtych, dobrych czasach. Może ktoś
    pamięta czasy


    > p.Świerzyńskiej p. Kapuśniaka, (dyrektorów), p.
    Goszczyńskiego (fizyka), p.


    > Goszczyńską (niemka), P. Jarosika (matematyk), którego
    nie ma już wśród nas.


    > Kilku nauczycieli, których tu już wymieniono oczywiście
    znam: Pietras,


    > Kołodziejczyk, Borucka, Wesołowski, Nowak. Mam różne
    zdania na ich temat:


    > między super a znośny. Jedynie Klinertów nie mogę
    zaakceptować.


    > Czekam wieści od znajomych !!!!!!!!






    Jak to nie ma Jarosika? Daj jakieś sczegóły, Ja nic nie
    wiem bo mieszkam teraz na wsi pod Radomiem. Jarosik
    zostawił mnie na drugi rok w tzreciej klasie, więc nie
    pamiętam, czy maturę zdawałam w 82, czy trzecim (chyba
    jednak w drugim), nie mogę sprawdzić, bo moja matura na
    studiach leży, jako że do tej pory ni chciało mi się
    odebrać dyplomu i papierów-))). Pamiętam jeszcze
    Janikowskiego (Halogen), Łucję Drżałowską (łacina), p.
    Radwanską (polski), Jnainę Nowak (chemia). Jarosika
    bardzo lubiłam. Pozdrawiam


  • Gość: rówmy gość IP: *.chello.pl 13.12.02, 00:27
    Jarosik zmarł kiedy ja chodziłem do Dewulotu
    (matura '92). O ile mnie pamięć nie myli to około 1990
    roku.
  • Gość: annabebe IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.04, 13:11
    A czy nie byliśmy w tym samym okresie?
  • piotrdyda 26.05.04, 22:36
    Jarosik niestety nieżyje , a Halogen na emeryturze i dalej pije ostro
  • warszawianka50 22.01.05, 10:40
    Ja jestem najstarsza na tym portalu, robiłam maturę w 1974 roku. Klinerta
    pamietam, nie uczył mnie, miał kiedyś zastepstwo na historii, nie należał do
    moich ulubieńców. Polskiego uczyl mnie Kapusniak, przez pewien czas był
    Dyrektorem (albo zastepcą, juz nie pamietam), on tez juz od paru lat nie żyje.


    Gość portalu: dziura w desce napisał(a):

    > rmn napisał:
    >
    >
    >
    >
    > > Witam.
    >
    >
    > > Po przeczytaniu wszystkich wiadomości mogę śmiało
    > powiedzieć, że jestem
    >
    >
    > > aktualnie najstarszy spośród Was: matura w roku 1978.
    > Szkoła była wtedy
    >
    >
    > > wspaniała. Z czasem rozwaliła ją mafia Klinertów: ona
    > (chemiczka) została
    >
    >
    > > dyrektorką, on (historyk) został kierownikiem
    > internatu. Zrobili niezłe
    >
    >
    > > przewały, o czym informowała prasa.
    >
    >
    > > Chętnie pogadam o tamtych, dobrych czasach. Może ktoś
    > pamięta czasy
    >
    >
    > > p.Świerzyńskiej p. Kapuśniaka, (dyrektorów), p.
    > Goszczyńskiego (fizyka), p.
    >
    >
    > > Goszczyńską (niemka), P. Jarosika (matematyk), którego
    > nie ma już wśród nas.
    >
    >
    > > Kilku nauczycieli, których tu już wymieniono oczywiście
    > znam: Pietras,
    >
    >
    > > Kołodziejczyk, Borucka, Wesołowski, Nowak. Mam różne
    > zdania na ich temat:
    >
    >
    > > między super a znośny. Jedynie Klinertów nie mogę
    > zaakceptować.
    >
    >
    > > Czekam wieści od znajomych !!!!!!!!
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    > Jak to nie ma Jarosika? Daj jakieś sczegóły, Ja nic nie
    > wiem bo mieszkam teraz na wsi pod Radomiem. Jarosik
    > zostawił mnie na drugi rok w tzreciej klasie, więc nie
    > pamiętam, czy maturę zdawałam w 82, czy trzecim (chyba
    > jednak w drugim), nie mogę sprawdzić, bo moja matura na
    > studiach leży, jako że do tej pory ni chciało mi się
    > odebrać dyplomu i papierów-))). Pamiętam jeszcze
    > Janikowskiego (Halogen), Łucję Drżałowską (łacina), p.
    > Radwanską (polski), Jnainę Nowak (chemia). Jarosika
    > bardzo lubiłam. Pozdrawiam
    >
    >
  • Gość: Maria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 14:25
    A kto wie gdzie jest teraz Halogen? Ma ktoś na niego namiary? A może wrócił do
    Częstochowy skąd pochodził.
  • Gość: M IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 20.09.05, 08:14
    Halogen mieszka tam gdzie zawsze czyli nadal na Chomiczówce i z dobrego źródła
    wiem że czuje się bardzo opuszczony przez uczniów...
  • Gość: P IP: *.hartford.edu 22.09.05, 01:40
    Z tego co wiem - Halogen nestety nie zyje...
  • Gość: M IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.pl 22.09.05, 07:43
    do P jak to nieżyje jak mieszkam obok niego i go widuję np wczoraj?????!!!!!
    kompletnie by się załamał gdyby to usłyszał...
  • Gość: P IP: *.ri.ri.cox.net 03.10.05, 06:33
    Przepraszam. Slyszalem to od kogos. No ale to dobra wiadomosc.
  • Gość: marcepan IP: *.awf.edu.pl 25.04.06, 12:23
    Halogen żyje bardzo walczy z nałogiem ale chyba przegrywa.
    Mieszka na Chomiczówce Brązownicza 1
  • Gość: agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 15:14
    jak go zobaczysz, usciśnij go w pasie ode mnie, postawil mi kiedys piątke, zebym
    mogla jechac z klasą na wycieczkę, a głąb byłam rzadki
  • ingeborga 21.05.07, 12:31
    Niestety, nie zyje, tym razem naprawde. Pogrzeb jutro.
    Gdybyscie go chcieli powspominac, napiszcie do mnie!
    Corka Halogena
  • Gość: marek IP: *.acn.waw.pl 01.11.07, 18:29
    Matura 73.Pozdrawiam."Na kolana"
  • baska.k 12.04.03, 16:06
    rmn napisał:

    > Witam.
    > Po przeczytaniu wszystkich wiadomości mogę śmiało powiedzieć, że jestem
    > aktualnie najstarszy spośród Was: matura w roku 1978. Szkoła była wtedy
    > wspaniała. Z czasem rozwaliła ją mafia Klinertów: ona (chemiczka) została
    > dyrektorką, on (historyk) został kierownikiem internatu. Zrobili niezłe
    > przewały, o czym informowała prasa.
    > Chętnie pogadam o tamtych, dobrych czasach. Może ktoś pamięta czasy
    > p.Świerzyńskiej p. Kapuśniaka, (dyrektorów), p. Goszczyńskiego (fizyka), p.
    > Goszczyńską (niemka), P. Jarosika (matematyk), którego nie ma już wśród nas.
    > Kilku nauczycieli, których tu już wymieniono oczywiście znam: Pietras,
    > Kołodziejczyk, Borucka, Wesołowski, Nowak. Mam różne zdania na ich temat:
    > między super a znośny. Jedynie Klinertów nie mogę zaakceptować.
    > Czekam wieści od znajomych !!!!!!!!

    Witam !!
    Oj kochani - przebiłam Wa ja skończyłam tę szkołę w roku ....1966 -a zaczęłam
    w 1962 - możecie mi mówić babciu....
  • Gość: JAREK IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 16.09.05, 11:25
    Pamiętam jak Goszczyński razem z Załuskim sprawdzali czy tarcze sa przyszyte do
    kurtek, czy chodzi się w "juniorkach " lub kapciach.Toczyłem z nimi cały czas
    wojnę zwłaszcza z kretynem Załuskim , który zmusił mnie do odejścia z szkoły,
    przeniosłem się do Jedynki.To był chyba rok 1978.Pamiętam jak Borucki postawił
    dobry stopień to natychmiast Borucka lufę.Czy ktoś pamieta wyjazd na wykopki do
    Gołdapi i te niesamowite chlańsko.Pozdrawiam Jarek
  • Gość: JENNY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 15:23
    Hej, no ja jestem(byłam wtedy) o dwie klasy wyżej. Najlepszym nauczycielem
    jakiego mialam w zyciu był Jan Kapuśniak, dzięki niemu wiedzieliśmy cokolwiek o
    polskiej literaturze,co w dzisiejszym nauczasniu jest raczej rzadkie... Potem
    odszedł, chyba do kuratorium. Ale super wspominam tez takich troche
    oryginałów "Georga" Goszczyńskiego, który do klasy wjeżdżał zwykle długim
    ślizgiem i na pytanie - czy pływa? -odpowiedział ku naszej szaleńczej radości -
    owszem, od okresu do okresu...
    Moim wychowawcą był Ireneusz Kwiatkowski (sport)a maturę zdałam w 76'.
    Strasznie chciałoby się zorganizować jakieś spotkanko klasowe z tego rocznika,
    ale nie wiem od czego zacząć. Może ktoś wie?
  • Gość: jenny (Żanna) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:33
    Halo! Matura rocznik 75,klasa Kwiatkowskiego.. odezwijcie się, pamiętam prawie
    wszystkie imiona i nazwiska, nie wiem tylko czy moge ich użyć na tej stronie. A
    chciałabym. Co sądzicie?
    Podczas obchodów 30 lecia szkoły mieszkałam zagranicą, więc ominęła mnie szansa
    spotkania, teraz nie chcę odpuścić.
    Czy Wasze wspomnienia ze szkoły są też z roku na rok coraz fajniejsze?
    Pozdrawiam wszystkich DewuLotowców!
  • Gość: Jenny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.07, 16:39
    No dobra jak nie chcecie na ochotnika to lecę wg. listy - Jolka Szymańska, Ewa
    Nehrebecka, Małgosia Batorowska, Ela Kałwa, Ewa Sieczkowska, Mary Kamińska, Iza
    Sas, Kasia Malec, Grzesiu Pazdyk, Janek Skórzyński, Grzegorz Wasylkowski, Marek
    Socha, Romek Łuczak, Mirek Pinczer, Jacuś Rudziński, Adam Sowiński, Stefan
    Podmokły i reszta ferajny odezwijcie się ! Co u Was? Serdecznie pozdrawiam
    Żanna (wtedy Jakowlew).
  • zw167 31.07.07, 22:01
    Z tych ludzi po maturze spotkałem tylko Grzegorza Pazdyka i Jacka Rudzińskiego.
    Grzegorz skończył prawo, a pracuje jako dziennikarz w "Piłce Nożnej" (wcześniej
    wiele lat w "Przeglądzie Sportowym"). Jacek Rudziński przez kilka lat pracował
    jako wychowawca w internacie Debilotu. Co się z nim dzieje teraz nie wiem. To
    samo dotyczy innych osób, które wymieniłaś.
    Pozdrawiam
  • Gość: Jenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 11:26
    Dzieki za informacje. Wiem rownież,że Janek Skórzyński często komentuje
    wydzarzenia polityczne w telewizorze. Reszta ludzi jest wciąż piękna, młoda i
    szalona i nie chce sie odezwac.
  • rmn 07.10.02, 10:13
    Może ktoś tu zagląda z tamtych czasów?
    Pozdrawiam
  • umarlem_i_mnie_nie_ma 19.10.02, 03:34
    Byli kutasami nad kutasy.
  • smooq 27.10.02, 11:38
    Moze nie ma sie czym chwalic, ale moj dziadek byl pierwszym dyrektorem dwlotu.
    Pamietam jak uczeszczalem tam w `99/00 bylo jedno zdjecie jego w sali
    historycznej :>
  • rmn 06.12.02, 21:04
    No więc ja uczęszczałem znacznie, znacznie wcześniej. Jak Twój Dziadek się
    nazywa(ł)?
    --
    Pozdrawiam
    Roman
  • smooq 08.12.02, 14:11
    rmn napisał:

    > No więc ja uczęszczałem znacznie, znacznie wcześniej. Jak Twój Dziadek się
    > nazywa(ł)?

    W.Wiecki
  • Gość: XXX IP: 217.96.29.* 22.01.03, 19:50
    A Kołaczewską ktoś pamięta? Na 40-osobową klasęd na zakończenie semestru
    wystawiała ok. 15 pał. POtem szczęśliwie nas porzuciła, chyba w trzeciej
    klasie, bo się wydała za mąż za Amerykanina Spoonera.
  • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 11.02.03, 15:01
    najstarszy to chyba będę ja.matura rok 67.
    pana wieckiego pamiętam.[zawiesił mni kiedyś w prawach ucznia za numery na
    lekcji matematyki u pana solki.]
    gdy zaczynaliśmy, szkoła była jeszczse w budowie, więc chodzioliśmy na
    popołudnie na ul; żeromskiego, to bylo chyba lo 22. od listopada już do siebie.
    byl lase, dal;ej szkoła, a dalej lotnisko i ani jednej chałupy.dopiero
    zaczynali budować.widać bylo całą hutę.salę sportową oddali do użytku dopiero
    chyba w1965 r a basen w 66. z nauczycieli wymienionych to pamiętam solkę,
    załuskiego[byl od przysp.wojsk.]. nikt z was nie wymienił irka kwiatkowskiego
    [od wf]pewne trudności w studiach spowodowały że 8 klase studiowałem
    dwukrotnie. ale i tak było miło. ostatni zlot był chyba w 93r.czy ktoś wie czy
    taka impreza ma się odbyć. w tym roku to chyba 40-lecie budy. chociaż
    zaczynaliśmy w 1962.
    a po wieckim był kulmiński.
    paliło się tam gdzie zwykle, a nawet za samolotem. samolot był od otwarcie
    szkoły.
    a mało kto pamięta że ta firma nazywała się wtedy OŚRODEK SZKOLNO WYCHOWAWCZY
    IMIENIA LUDOWEGO LOTNICTWA POLSKIEGO.
    I to by bylo na tyle, cholera a może na przodzie.
  • Gość: wmarcin IP: *.acn.waw.pl 14.02.03, 21:16
    nie zapomnę jak jechaliśmy pociągiem na wycieczkę szkolną i na zarezerwowanych
    przedziałach była kartka z pieczątka OŚRODEK SZKOLNO WYCHOWAWCZY. Inni
    pasażerowie myśleli, że my jesteśmy co najmniej z poprawczaka, albo ze szkoły
    specjalnej - to był rok 1981 lub1980
  • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.02.03, 18:19
    my mówiliśmy na to DEBILOT.
  • Gość: KRJ - matura75 IP: *.tele2.pl 19.03.03, 12:43
    Z przyjemnoscia przeczytalem o Debilocie, konczylem w 75r w 4b-lux. Jarosik byl
    odjazdowy - "wkladamy kulkie bialom do szuflady na chibil-trafil", smutno ze go
    nie ma. Bylismy najgorsza klasa, postrachem calej szkoly,wszyscy dostali sie na
    studia. Z paroma ludzmi z klasy spotykamy sie regularnie od prawie 30-tu lat.
    Nie wiedzialem, ze podmienili samolot ale wszystko sie kiedys konczy. Jezeli
    beda obchody 40lecia to bedziemy z czescia 4b-lux.
    Pozdrawiam ludzi z Dewulotu
  • Gość: Ania matura 88 IP: 195.136.95.* 20.03.03, 08:59
    Gość portalu: KRJ - matura75 napisał(a):

    > Z przyjemnoscia przeczytalem o Debilocie, konczylem w 75r w 4b-lux. Jarosik
    byl
    >
    > odjazdowy - "wkladamy kulkie bialom do szuflady na chibil-trafil", smutno ze
    go
    >
    > nie ma. Bylismy najgorsza klasa, postrachem calej szkoly,wszyscy dostali sie
    na
    >
    > studia. Z paroma ludzmi z klasy spotykamy sie regularnie od prawie 30-tu lat.
    > Nie wiedzialem, ze podmienili samolot ale wszystko sie kiedys konczy. Jezeli
    > beda obchody 40lecia to bedziemy z czescia 4b-lux.
    > Pozdrawiam ludzi z Dewulotu

    no właśnie co tymi obchodami 40-lecia? będzie się coś działo?
  • Gość: MIRAS IP: *.chello.pl 12.08.06, 19:35
    TO BYŁY ŚWIETNE CZASY MIŁO POWSPOMINAĆ KLASA IV A
    MATURA 84 !!! mtb.bilinski@op.pl
  • hirundo 23.03.03, 21:56
    To była wspaniała buda (oczywiście patrząc z perspektywy czasu). Moja matura
    to też chyba rok 1975, ale dokładnie nie pamiętam musiałabym zajrzeć w
    papiery. Nie pmiętam do której klasy chodziłam czy to była a,b czy c ale była
    to na pewno matematyczno fizyczna i naszą wychowawczynią była Majka Lipniacka,
    a matmy uczyła nas "babcia" Błaszkiewicz. Ponoć byliśmy najgorszą klasą przez
    wszystkie cztery lata ale na koniec pamiętam, że profesorowie zmienili zdanie
    tym bardziej, że chyba wszyscy co zdawali maturę dostali się na studia.
    Z dziewczyn pamiętam Agnieszkę i dwie Anki, Chłopaków wspominam tylko na
    podstawie zdjęć. Bardzo chciałabym spotkać się ze wszystkimi na zjeździe. Na
    razie nie mam z nikim kontaktu.
  • Gość: arycez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 16:55
    Hirundo, nie wiem kim jestes, ale ja, rowniez, konczylem ta bude w 1975 roku, jestem pewien, po Twojej wypowiedzi, ze chodzilismy do tej samej klasy, tak sie jakos zlozylo, ze od ponad 30 lat nie mam z nikim zadnego kontaktu a szkoda, fajnie byloby powspominac nasze wspaniale czasy w Debilocie
    cezary.luczaj@neostrada.pl
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 13:17
    Witaj, Hirundo! Jak tu zajrzysz jeszcze kiedyś ( bo post dosyć dawny) to może
    dowiem się kim jesteś? Bo wygląda na to że chodziliśmy do tej samej klasy i
    jestem jedną z Anek, którą pamiętasz :)). No,a żebyśmy mogli się spotkać na
    zjeździe klasy to trzeba odnaleźć resztę towarzystwa - z Agnieszką mam kontakt i
    jeszcze z paroma osobami. odezwij się. hexana@o2.pl
  • zw167 19.06.07, 21:09
    Też miałem okazję przez 3 lata uczęszczać do 4b-lux. Ostatecznie jednak wolałem
    zmienić sobie klimat.
    Mieliśmy po 36 i więcej godzin tygodniowo, przez 6 dni w tygodniu. Dzisiejsi
    maturzyści mają o wiele mniej lekcji.
    Z nauczycieli najpierw wspomnę Tomczakową od polskiego. Miała 50 kilka lat,
    wyglądała na setkę. Krzykliwa, ale jej wiedzę do dziś oceniam jako byle jaką.
    Spotkałem ją bodaj w 1994 r., ciągle była bardzo żywotna. Dalej niesłychanie
    wredna anglistka, pani Knapek. Ta to potrafiła dokuczyć z miłym uśmiechem.
    Również bardzo złośliwa potrafiła być wychowawczyni klasy, pani Maciejewska od
    fizyki. Mimo to wspominam ją życzliwie. W ostatniej klasie zastąpił ją
    Goszczyński, młody suchy fizyk, zwany Wektorem. Podobno musiał odejść ze szkoły
    po 1989 r.
    Dobrze wspominam Nadzieję Kwiatkowską. Bywała ironicznie złośliwa, ale potrafiła
    połączyć teoretyczną geografię z praktyczną turystyką pieszą.
    Świetne były lekcje historii z Boruckim. Facet był wprawdzie trochę zwariowany,
    ale historii uczył dobrze. Do dziś potrafię czasem sięgnąć do notatek z jego
    lekcji. Miło wspominam cichą panią Smorczewską od biologii i wesołą, dowcipną
    panią Nowak od chemii. Ta ostatnia na pytanie o zdrowie odpowiedziała mi kiedyś:
    "gorsze niż było, lepsze niż będzie".
    Warto wspomnieć nieżyjących: panią Firkowicz od rosyjskiego, która mówiła po
    rusku jak karabin maszynowy. Ale była to dobra kobieta. Pani Kapłańska od
    technicznego - anioł dobroci i cierpliwości. Jarosik - długie lata śnił mi się
    po nocach. Lubił swoich uczniów, ale wielkim dydaktykiem matmy nie był. A może
    to ja nie miałem do tego głowy ?
    Najciemniejszym typem w DWLocie był dla mnie Załuski. Prostak o ubeckich
    manierach. Zakała szkoły. Jego lekcje PO bojkotowałem. Wiem, że potem został
    wicedyrektorem. Smutne...
  • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 13:59
    Witaj zw167! Chodziliśmy w tym samym czasie do szkoły - ja do klasy A (
    mat-fiz). Tak jak i wtedy tak teraz posprzeczałabym się co do tego która klasa
    sprawiała najwięcej problemów ( dyscyplinarnych MY, WY byliście raczej
    spokojni). Przypomnę tylko protest z odśpiewaniem Międzynarodówki przed szkołą (
    zainicjowany przez chłopaków od nas i podchwycony przez spory tłum stojący przed
    szkołą), kiedy była akcja "tarcze". Chcieli wtedy wyrzucić z naszej klasy paru
    "prowodyrów". A naszą maturę z polskiego to pewnie do dziś Ci profesorowie co
    żyją wspominają z dreszczykiem. Wychowaczynią była prof. Lipniacka, matmy uczyła
    nas prof. Błaszkiewicz- pogromca, długo śniła mi się po nocach, ale matematyki
    nauczyła. Uczyła mnie też totalna pomyłka pedegogiczno - dydaktyczna anglistka
    p. Knapkowa. Nowakowa i Nadzieja w porządku - potem studiowałam geografię na UW.
    Z Boruckim dłuższy czas utrzymywałam luźny kontakt przez Ewkę, która w Twojej
    klasie miała bliską koleżankę Ulę, a sama skończyła historię i pracuje w LO,
    którego dyrektorem był jakiś czas temu Borucki. Pozdrawiam :)
  • zw167 25.09.07, 21:07
    Witaj Anko,
    Co do zdyscyplinowania, to ja sam w moich latach szkolnych nie byłem wzorem
    dyscypliny. Moje niezdyscyplinowanie przejawiało się w "wybiórczym" chodzeniu na
    lekcje. Potrafiłem sobie odpuścić i parę tygodni po kolei. Na moim świadectwie z
    3 klasy LO(otrzymałem promocję do 4 klasy) stoi: opuszczonych 543 godz, z tego
    nieusprawiedliwionych 86 (tak mało tylko dlatego, że moja Mama była lekarzem ;-).
    Szczerze mówiąc nie uważam, żebym przez swoją absencję na lekcjach stracił coś
    cennego. Raczej przeciwnie, nie marnowałem czasu. Wtedy tłoczono nam w głowy, że
    nie może byc mniej lekcji niż 35-36 przez 6 dni w tygodniu. Dzisiejsi
    licealiści mają o 1/4 godzin mniej, wolne wszystkie soboty, zadają im też mniej
    i świat się z tego powodu nie zawalił.
    Babcia Błaszkiewicz była instytucją, jej lekcje obrastały w legendę. Była
    wymagająca, ale wspomina się ją raczej życzliwie. Podobnie Lipniacka: chaotyczna
    w prowadzeniu lekcji, ale pełna wdzięku i bezgranicznie oddana swoim "dzieciom".
    Gdybym w ogóle nie chodził na lekcje angielskiego z p.Knapek chyba nic bym nie
    stracił. Niewiele nauczyła mnie również nasza polonistka, p.Tomczak. Marnowaniem
    czasu były lekcje PO z Załuskim.
    Natomiast z sympatią wspominam naszą wychowawczynię, panią Maciejewską od
    fizyki. Wymagała dużo, potrafiła być złośliwa, ale podobał mi się jej stosunek
    do rzeczywistości lat 70tych: z dużym przymrużeniem oka.
    Natomiast akcje "tarczowe" i "juniorkowe" prowadzone z uporem godnym o wiele
    lepszej sprawy przez Kapuśniaka, Załuskiego i jeszcze kilku aktywistów były moim
    zdaniem bez sensu. Do dziś podejrzewam, że szkoła była gratyfikowana przez
    producentów tarcz i juniorek.A tłumy uczniów niemogących wejść w zimie do
    szkoły, bo tarczy nie przyszyli, nie przynosiły dyrekcji zaszczytu.
  • 1bowmore 01.04.08, 22:47
    strasznie krzywdzisz człowieka, pomysl, minely lata a Ty myslisz jak pisowska kohorta, to byl i jest piekny czlowiek, co to mlodych przez te czasy przeprowadzal bez drasniecia i robil swoje i wielu pomagal....nie da sie prostych odpowiedzi miec na tamte czasy,,, ja tez chodzilem w pochodach , bo klasa mogla miec... znaczy nie miec wycieczki np....Gosiewskiego pewnie klasa nie zabierała itak to teraz robi za opozycjoniste...
  • zw167 03.04.08, 12:44
    Dla Ciebie Załuski jest piękną postacią, ja mam w tej kwestii inne zdanie. Mamy
    po prostu różne gusta. I tyle.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 15:13
    Tak mi się wydaje że za darmo to Ty u Niego nie miałeś kiepsko
  • Gość: zipi48 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.14, 16:07
    Ja maturę zdawałem w 1966r. a moją wychowawczynią i jednocześnie nauczycielem j.polskiego
    była pani Helena Tomczak, która swoim specyficznym roztargnieniem przyprawiała nas do
    skrywanego wybuchu śmiechu. Podzielam też pogląd kolegi odnośnie fachowości pani Heleny.
    Co się zaś tyczy p.Stefana Załuskiego, który prowadził "przysposobienie wojskowe - tak to się wtenczas nazywało, to bardzo mile go wspominamy ( ja i moi koledzy z równorzędnych klas).
    Był to wtedy człowiek "łata", dowcipny, stanowczy, wymagający, ale jak trzeba było komuś pomóc to był bardzo życzliwy. Miałem z nim kontakt gdzieś do lat osiemdziesiątych. Ciekawe co było przyczyną takiej zmiany . Pani Firkowicz uczyła mnie języka rosyjskiego. Sympatyczna i miła kobieta, w przeciwieństwie do pani Maczel, która uczyła mnie też j.rosyjskiego oraz historii. Była ideową z krwi i kości komunistką.
    A pani Smorczewska - bardzo przez nas lubiana i szanowana . Jej mąż w latach 1962-1965
    uczył rysunków. Szczególnie był wymagający z rysunku technicznego
  • Gość: marek IP: *.acn.waw.pl 01.11.07, 18:46
    My też.Matura 73.Kulmińskiego już wtedy nie było ale córka była
    uczennicą.Pozdrawiam.
  • Gość: agata IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 21:28
    To był 1980, Wandziu. wycieczka była w Bieszczady. chyba jedna z lepszych, jaką mięliśmy.
  • Gość: Iwona IP: *.kabaty.2a.pl 12.04.03, 00:23
    W 1983 w dalszym ciągu był to Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, a Halogen w ramach
    kopania leżącego zwykł cytować za jakąś mądrą książką: "Polska Rzeczypospolita
    Ludowa zapewnia dzieciom niedorozwiniętym Ośrodki Szkolno-Wychowawcze. Siada
    dwója".
  • baska.k 12.04.03, 16:27
    Witam - no i znalazłam wspólnika , który targał ławki z samochodów i szorował
    podłogi po malarzach - zaczynaliśmy razem, tylko, że mnie udało się skończyć
    regulaminowo- chociaż o mały figiel, a p.Maciejewski zostawiłby mnie w 8
    klasie (8 dwójek z 1 tematu))- ale... na PW zdałam na piątkach i...nawet ją
    skończyłam-
  • Gość: hanka IP: *.chello.pl 10.05.03, 21:46
    baska.k napisała:

    > Witam - no i znalazłam wspólnika , który targał ławki z samochodów i szorował
    > podłogi po malarzach - zaczynaliśmy razem, tylko, że mnie udało się skończyć
    > regulaminowo- chociaż o mały figiel, a p.Maciejewski zostawiłby mnie w 8
    > klasie (8 dwójek z 1 tematu))- ale... na PW zdałam na piątkach i...nawet ją
    > skończyłam-
  • Gość: hanka IP: *.chello.pl 10.05.03, 22:04
    Jeszcze jedna "staruszka" dla rocznikow ktorych listy przeczytalam. Szkoda ze
    nie znalazlam nikogo z mojego rocznika, czyzby tacy starzy nie czytywali czatow.
    Poszukuje kontaktow z klasa p.J.Maczel. Bylo nas troche na 30-tej recznicy w
    1993 to moze powtorzymy to spotkanie. W miare jak uplywaja lata coraz chetniej
    wraca sie do wspomnien z okresu szkolnego i nie tylko (ja wrocilam tu po latach
    do pracy, ale nie w charakterze "belfra" lecz jako glowna ksiegowa; byly to
    jeszcze czasy swietnosci tej szkoly czyli p.dyr.Swiezynskiej, z ktora odeszlam
    jak i odeszla pewna epoka tej szkoly, ktora mozna juz tylko wspominac, ale
    wspominac warto!!). Mam nadzieje, ze znajda sie chetni do tych wspomnien.
    Hanka
  • Gość: uma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 13:47
    Gość portalu: XXX napisał(a):

    > A Kołaczewską ktoś pamięta? Na 40-osobową klasęd na zakończenie semestru
    > wystawiała ok. 15 pał. POtem szczęśliwie nas porzuciła, chyba w trzeciej
    > klasie, bo się wydała za mąż za Amerykanina Spoonera.

    teraz jest moja wychowawczynia, pozdrawiam
  • Gość: Biszop IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 12:29
    > > A Kołaczewską ktoś pamięta? Na 40-osobową klasęd na zakończenie semestru
    > > wystawiała ok. 15 pał. POtem szczęśliwie nas porzuciła, chyba w trzeciej
    > > klasie, bo się wydała za mąż za Amerykanina Spoonera.
    >
    > teraz jest moja wychowawczynia, pozdrawiam

    Mnie też uczyła przez rok. Pamiętam, że jak ktoś stał przy tablicy i
    rozwiązywał zadanie w trochę inny sposób niż ona chciała, ona mówiła : "...
    chcesz jechac do Szczecina przez Zakopane ?"

    Biszop (biszop@pf.pl)
  • Gość: IGA IP: *.sgsp.edu.pl 11.09.03, 10:51
    Kołaczewska to niezła SUKA była. Była naszą wychowawyczynią- zero autorytetu,
    zero totalne - makabra
  • Gość: Iga IP: *.sgsp.edu.pl 11.09.03, 10:54
    a kto chodził do Dewoluto w latach 1990 - 1994?
  • Gość: PATRYK 90-94 IP: *.ri.ri.cox.net 24.04.04, 04:54
    TAK SIE SKLADA ZE CHYBA CHODZILISMY DO RONOZEDNEJ KLASY. JA CHODZILEM DO "C" -
    ALA KILEARSKA BYLA WYCHOWAWCZYNIA A DZIUNIA PIETRAS UCZYLA NAS POLSKIEGO. TO
    BYLY CZASY. Z KTOREJ KLASY JESTES?
  • Gość: Nonomnis IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 05.05.05, 20:19
    hej hej!
    tez kończyłam w 94. I byłam z klasy Kołaczewskiej (tej, co później przejął
    Kapuśniak).
    pozdrawiam :-)
    Nonomnis
  • Gość: Patryk IP: *.ri.ri.cox.net 01.06.05, 11:07
    Hej. Tez konczelem w 94. Klasa Ali Kielarskiej (4C) - klasa Pawla Sidorenki
    (Sidora), Borysa Michailowskiego, Goski Przybylskiej zeby tylko wspomniec
    kilkoro. Prof Pietras byla nasza nauczycielka. To prawda - miala zawsze
    poczucie sprawiedliwosci i byla dobrym pedagogiem.
  • Gość: Nonomnis IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 25.06.05, 21:02
    ..ja sobie nie nie mogę przpomniec w jakiej byłam klasie ...naewno nie B.
    pamietam tylko , zę to była klasa KOłaczewskiej
  • Gość: jankes IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.08.06, 16:45
    Pozdrow Borysa Patryk... Co u niego, dalej mieszka w Lomiankach?
  • Gość: Patryk IP: *.ri.ri.cox.net 18.08.06, 13:38
    Jego rodzice mieszkaja w Lomiankach. Borys ostatnio mieszkal na Chomiczowce,
    ale ja sie z nim ostatni raz widzialem prawie 5 lat temu. Mieszkam poza krajem
    takze nie mam stalego kontaktu. A ty chodziles z nim do klasy?
  • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 06:34
    Cześć, ja jestem rocznik 1994. Wg mnie wszystko było OK:)
  • Gość: Patryk IP: *.hartford.edu 22.09.05, 01:41
    Czesz, kto byl twoim wychowawca?
  • Gość: prawnik DWLOT ' 92 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 20:52
    Przez Kołaczewską miałem być nie dopuszczony do matury - rodząc swoje dziecko
    ze szpitala bielańskiego wydała dyrektywę, żeby mnie zostawić. Ta pipa mówiła
    mi też, że nie zdam logiki na prawie, bo "tu potrzebna jest matematyka". :-)))


  • Gość: Nonomnis@wp.pl IP: 81.15.161.* 08.07.04, 17:12
    Pewnie! Byłam w tej klasie...i nie wspominam Kołaczewskiej najlepiej.
    Pozdrawiam serdecznie bo prawdopodobnie bylismy w tej samej klasie.
    :-)
  • Gość: wyki IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:22
    Ja doskonale pamiętam ale mam o niej dobre zdanie - jak cała klasa na nia
    wsiadła,ze nie umie tłumaczyć i nikt nic nie rozumie to potrafiła przeprowadzić
    z klasą konfrontację i po niej wszystko było już ok. Dodam że ja jestem rocznik
    maturalny 1993. Moją wychowawczynia była Słoneczna Barbie - czyli prof.
    Bednarek. Uczył mnie Halogen (nieźle zakrecony, bałam się go jak diabli:)
    Borucka (straszna baba), Klinertowa (świetna chemiczka i pedagog pomimo
    przekretów), Zieliński, Pietras, Kielarska, Plakiewicz, Kalbarczyk. O kazdym by
    się dało coś napisać. Czy ktoś jest z tego samego roku?
  • nonomnis 20.04.05, 20:00
    Oj tak ! pamietam, bo to własnie moja klase tak radosnie opuściła:-)
    I moze to nie jest najlepsze miejsce, ale chcialabym przypomniec cos co było
    dla mnie baaardzo wazne. Pamiętam taką sytuację z matury:
    zadawałam ustny polski. Byłam w klasie Kapusniaka. Pewnie każdy z Was pamieta
    jaki to stres. pamietam, ze odpowiadałam dobrze. I mój własny wychowawca, p.
    Kapusniak, wyraźnie tym faktem zdenerwowany zaczął zadawac podchwytliwe i
    wredne pytania. Widac był, że bardzo mu zależy żeby mnie uwalic. Ale z
    pytaniami poradziłam sobie bardzo dobrze. Na co mój własny wychowawca
    powiedział, ze mimo, ze odpowiadam dobrze to jakos go nie przekonałam. Chcial
    mi postawic tróję. I wtedy nauczycielka, inna polonistka, która nigdy mnie nie
    uczyła (moze kiedyś w zastepstwie), powiedziała głosno, że to jest
    niesprawiedliwe i że "nie da mnie skrzywdzic". Ona rówież zauważyła, jak bardzo
    zalezy mojemu wychowawcy na tym, zeby mnie oblac. Byłam zaszokowana! PO raz
    pierwszy zobaczyłam w tej szkole jakąś ludzka twarz! Dostałam wtedy 5.Ocena nie
    ma dzis żadnego znaczenia, ale to była jedna z tych chwil, kiedy sie
    przekonałam, jak wazne dla drugiego człowieka jest to żeby czasami miec odwage
    nie zamykac oczu na niesprawiedliwość! Tej Pani, p. Profesor Pietras, nie ma
    juz wsród nas. Nie miałam okazji jej podziekować a bardzo chciałabym to zrobić.
    CHciałabym bardzo Pani podziękowąć Pani Profesor bo w ciągu tych kilku minut na
    maturze nauczyła mnie Pani wiecej niż inni w ciagu 4 lat nauki. To był
    prawdziwy egzamin dojrzałosci.

    Pozdrawiam wszystkich moich byłych klasowych współzionków.
    Agnieszka
  • Gość: krolikm@gazeta.pl IP: *.nestle.pl 21.04.05, 11:12
    Agnieszka, i ja zdawalam u Kapusniaka mature z polskiego, i byl moim
    wychowawca. masz racje, co do tego, ze Kapusniak zawsze mial swoich pupili i
    tych, ktorych gnebil...pamietasz krolika z 4b? to wlasnie ja!
  • marysia04 21.04.05, 22:34
    a ja pamiętam jak walnął do przerażonych maturzystów zagrożonych wywaleniem ze
    szkoły na 3 miesiące przed maturą za jakieś duperelne historie (spóźnienie się
    czy brak tarczy), na sugestię próby odkupienia win pracami społecznymi, takim
    tekstem: "praca w Polsce ludowej jest zaszczytem i ja pracą karał nie będę". A
    potem zegar, który wisiał polewej stronie drzwi pokoju nauczycielskiego spadł
    mu na głowę. Za karę. Pan Borucki -to był GOŚĆ!
  • nonomnis 26.04.05, 15:35
    Hej hej! To ty Króliczku byłaś w macierzystej klasie Kapusniaka. Nasza klasa
    została na niego "skazana" bo odejściu KOłaczewskiej na macierzyński.:-)
    Oj tak średnio wspominam ten czas. Choc pare baaaardzo sympatycznych osób było:-
    )
    Ciebie nie pamiętam dokładnie (przynajmniej jako Królika) ale bardzo bardzo
    serdecznie pozdrawiam. Swoja drogą to Ciekawe co teraz robia nasi koledzy.
    Odezwijcie sie:-)
    Agnieszka
  • Gość: Arii IP: *.chello.pl 06.01.07, 17:29
    Hej. Jest ktos z rocznika 80. Ja chodziłem do 4G. Były to piękne czasy...:)
  • Gość: bea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:48
    4g?ja chyba robilam mature w slawqnym roku 80...wychowawczynia byla nadzieja
    kwiatkowska,polskiego uczyl paszynski...tak tak fajnie było
  • Gość: zipi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.14, 17:12
    Pierwszym dyrektorem był mgr Roman Wiecki
  • Gość: muskul IP: *.hsd1.fl.comcast.net 03.03.07, 22:21
    siema chodzilem do IV B moim wychwawca byl grzes janikowski. cholernie extra
    facet szukam kontaktu z reszta mojej klasy . muskul.
  • Gość: Michal IP: 213.218.113.* 19.02.03, 09:59
    ja nie mialem przyjemnosci zdawac matury podziekowano mi w 3 klasie. Ale dobrze
    pamietam terror tzw cioci Jadzi, sprzataczki, ktora nie bala sie dyrekcji. Ale
    wariacji Skiby, Pawlowskiej nie zapomne do konca zycia.Na tle innych liceow
    panowal tam straszny rezim, ale dzieki temu czasem byly smieszne draki
  • Gość: Brutoos IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 19:11
    wlasnie koncze dwlot i troche wspomnien mi sie zostanie :) nawet nie wiedzialem
    ze tyle nazwisk kojarze z tych co wymieniliscie :) dalej uczy pawlowska, ktorej
    to sie chyba juz ostro choroba psychiczna posunela :), zielinski od PO ciagle
    chodzi korytarzem mruczac cos pod nosem, kołaczewska mnie uczyła w pierwszym
    semestrze 4 klasy, teraz juz nie bo zdaje co innego..no i oczywiscie waksberg
    dzieki ktorej zawsze na historii i wosie mozna odespac troche :)
  • Gość: wmarcin IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 23:14
    waksbergowa uczyła mnie chyba tylko w 4 klasie ale lepsza była Kielarska i od
    niej naprawde mozna było nauczyć sie historii ciekawe czy jeszcze uczy, jak
    mozesz i wiesz to napisz co stalo się z Markiewiczową uczyła rosyjskiego i czy
    tego języka jeszcze uczą
  • Gość: czyzunia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.02.03, 17:37
    a czy dyr załuski to ten sam co uczył przysposobienia wojskowego?
  • Gość: agata IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 22.02.03, 20:54
    Chyba ten sam, krążyły też słuchy, że wcześniej redagował gazetkę propagandową w hucie, ale ile w tym prawdy nie wiadomo. Miał poza tym syna idiotę, tzn. wtedy tak sadziliśmy, czy był prawdziwym idiotą - tego niem.
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:43
    znałaś syna Załuskiego osobiście ? ja go znałem nie robił wrażenia idioty miał
    mocno pod górke z powodu ojca dyra
  • Gość: muskul IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.03.07, 07:39
    maciek to fajny gosc razem w kiblu fajczylismy a pozniej w elektroniku na
    zajaczka
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:46
    KtOry Maciek??
  • Gość: jms IP: *.tczew.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 22:01
    Gość portalu: czyzunia napisał(a):

    > a czy dyr załuski to ten sam co uczył przysposobienia wojskowego?
    jeśli opowiadał wojenne historie i płakal przy tym ze wzruszenia , to na pewno
    ten sam!
  • Gość: krzyś IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 13:48
    Kielarska uczy, czy już nie pije?
  • Gość: wyki IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:23
    Kielarska jeszcze uczy i ma się dobrze z tego co wiem - spotkałam ją niedawno
  • smooq 24.02.03, 08:23
    Gość portalu: Brutoos napisał(a):

    > wlasnie koncze dwlot i troche wspomnien mi sie zostanie :)

    hmm.
    a jesli spytac mozna, do ktorej ABCD klasy chodziszz :)
    czy panii pawlowska dalej sprawdza znaki zoodjiaku i patrzy - oglada analizuje
    dłonie?
    pani cywińska jak byla 'mila' tak jest mila?
    patoleta, uczy jeszcze?

    pozd.
  • Gość: Brutoos IP: *.acn.waw.pl 25.02.03, 20:59
    smooq napisał:
    > a jesli spytac mozna, do ktorej ABCD klasy chodziszz :)
    C :)
    > czy panii pawlowska dalej sprawdza znaki zoodjiaku i patrzy - oglada analizuje
    > dłonie?
    nie mam z nia lekcji ale slyszalem ze podobne akcje odchodza :)
    czasem ponoc rzuca dziennikiem po klasie i kogo trafi - ten odpowiada albo sie za nim chowa i mowi jaki ten swiat
    straszny a ona malutka..
    poza tym zawsze na korytarzu potrafi sie przyczepic do byle czego :)

    > pani cywińska jak byla 'mila' tak jest mila?
    oczywiscie
    > patoleta, uczy jeszcze?
    najlepszy chyba nauczyciel matematyki jakiego znam...nie uczy mnie niestety :(

    pozdrawiam rowniez :)
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 19:08
    tak sobie dopisałam, zeby nie spadlo calkiem z pierwzszej strony, to może ktoś jeszce tu przyjdzie
  • Gość: Witek IP: *.chello.pl 11.04.03, 16:58
    6 czerwca zjazd absolwentow i 40 lecie. Na stronie www.dewulot.w.pl informacje.
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 19:37
    Witek, a co ty za Witek jesteś, czyś Ty czasem nie Witek Zielonka, z jednej z klas do których chodziłam?
  • Gość: anonim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.03, 14:50
    Coraz lepiej widzę dzieje się w Debilocie. Pawłowska zaczynała pracę razem z
    naszym rocznikiem, ale już wtedy zdradzała objawy obłędu, tyle że rzucała kredą
    i długopisami. Dziennikiem jeszcze nie. W przyszłym roku sięgnie pewnie po
    cięższą broń i będą latały krzesła i tablica. Jak ona teraz wygląda? Ktokolwiek
    wiedział ktokolwiek wie bardzo proszę o opis ;))
    Drozdowska była moją wychowawczynią w 1, 3 i 4 klasie. Czy ona nadal na
    lekcjach dyktuje swoje notatki ze studiów i każe czyatać podręczniki
    obowiązujące na SGGW i biologi? My te jej ambitne zapędy przerabialiśmy. Pani
    D. nasza klasa nadała wdzięczny psedudonim Gięba bo kobieta wymawiała niektóre
    wyrazy b. specyficznie: gięsi, gieny, gienetyka itp. I została Giębą. Ale na
    ustnej maturze zachowała się b. w porządku - podglądała pytania, wychodziła z
    sali i pytała kto to potrafi. Jeśli komuś podpasował temat to wiedział którą
    kartkę ma wziąć.
    Na historii widzę, że nadal można spać, itd. Czyli wszystko po staremu.
    Borucka była koszmarna. Potrafiła wprowadzić niezły terror. Przyczepiała się do
    niekórych o byle g...
    Kamińska od niemieckiego - straszna szmata z niej była. Takie kapo, które
    pomyliło szkołę z obozem koncentracyjnym. Rozpieprzyła naszą klasę w drobny
    mak. 2 lata się po tym zbieraliśmy do kupy.
    Ktoś z was opisał "ciocię Jadzię", która była postrachem dla wszystkich, którzy
    nie zmienili butów albo spóźnili się. W I klasie moją kumpelę woźna Jadzia
    przegoniła kijem od szczotki po całym korytarzu. Ktoś z was pamięta ją?
    Pamiętam też, że nasza IVE przeżyła i przegoniła 8 nauczycieli fizyki przez 4
    lata. Zmieniali się z prędkością światła :))

    Pozdrowienia dla wszystkich, którzy chodzili, właśnie przestali albo jeszcze
    chodzą do Dewulotu.
  • Gość: wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 19:42
    mi ukradli w internacie 10000zł szkoda
  • Gość: uma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 13:52
    Gość portalu: Brutoos napisał(a):

    > wlasnie koncze dwlot i troche wspomnien mi sie zostanie :) nawet nie
    wiedzialem
    >
    > ze tyle nazwisk kojarze z tych co wymieniliscie :) dalej uczy pawlowska,
    ktorej
    >
    > to sie chyba juz ostro choroba psychiczna posunela :), zielinski od PO ciagle
    > chodzi korytarzem mruczac cos pod nosem, kołaczewska mnie uczyła w pierwszym
    > semestrze 4 klasy, teraz juz nie bo zdaje co innego..no i oczywiscie waksberg
    > dzieki ktorej zawsze na historii i wosie mozna odespac troche :)





    a ktora klase konczysz?
  • Gość: Tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 16:48
    O rety aż mi ciarki przechodzą jak sobie co niektórych przypomnę. Miałem okazję
    załapać się na rok u pani Kołodziejczyk i rok u Pietrasa ( stosuję metodę
    Greków i Rzymian proszę Pani slabsi muszą odejść - tak do mojej mamy zagadał
    jak do niego poszła na wywiadówce ), miałem też Skibę, Waksberg,
    Plakiewiczów,Halogena,Wesołowskiego no ekipa jak Rudy 102 co jeden to lepszy..
    Papieroski za salą się paliło a po szkole w lasku.
    To były czasy.. do szkoły łaziłem na piechotę Wolumenem i generalnie miałem
    problemy z dotarciem na czas.
    Pamiętam też że z 1000 powodów skończyliśmy klasę w kilkanascie osób zaczynając
    od 42 chyba ( Kołodziejczyk i Pietras zrobili swoje w pierwszej klasie )
    Kontakt ze szkołą i absolwentami prawie zerowy w tej chwili do czasu do czasu
    kogoś spotkam .. część mojej ekipy wyleciała dużo wcześniej z DWLOT-u i nie
    dotrwała do końca.
    Ale powspominać jest co.
    Pozdrawiam wszystkich :-))którzy pamietaja tamte czasy
    Tomek
    matura 1990
  • Gość: Iwona IP: *.kabaty.2a.pl 11.04.03, 18:15
    Robiłam mature w 1983, klasa mat-fiz z niemieckim, dla zapominalskich
    wychowawca HALOGEN, choć myślę, że trudno go zapomnieć :-)). Ciekawa jestem co
    się dzieje z ludźmi z mojej klasy, bo starciłam z większością kontakt.


    Pozdrawiam Iwona
  • Gość: Iwona IP: *.kabaty.2a.pl 19.04.03, 10:02
    Wesołych i zdrowych, mokrych i radosnych Świąt Wielkanocnych, żeby Wam dziurek
    w paskach wystarczyło, żeby jajców kolorowych i zająców dzieciom nie zabrakło,
    miękkich krzeseł i drzew gumowych na drogach, i żebyśmy się w jak największym
    gronie 6 czerwca zebrali.

    Buziaczki dla wszystkich
    Iwona
  • Gość: 4A MATURA:1979 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 21:26
    Ja kończyłam w 1979.Czy jest ktoś z dawnego mat-fizu-WYCH CHOJNACKA?W tym roku
    6 czerwca zlot!!!!!!!
  • Gość: rysmod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:53
    Serdecznie pozdrawiam.
  • Gość: jarek galanty IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.03.07, 07:44
    tez z toba chodzilem do tej samej klasy

  • Gość: jms IP: *.tczew.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 21:52
    Czy znajdzie się ktoś z rocznika 74 (matura) ???
  • Gość: wojtek_P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.03, 15:49
    Matura 1974 jeszcze całkiem nie "wymarła" a czasami ma się nawet zupełnie
    nieźle. Pozdrawiam tych, co przetrwali z 4d (prof.Manke a obecnie
    prof.Sarnowiec) - może spotkamy się 6-go czerwca?

    Wojtek Pieńkowski
  • Gość: jms IP: *.tczew.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 21:10
    Oczywiscie,że się spotykamy,chociaż nie będe czarować - nie kojarzę nazwiska z
    osobą , bo moja klasa to 4c ( prof.Kuczyńska - rosyjski).
    W LO męczyła nas prof.Dzierzęga, przyjaciółka prof.Manke, a ona uczyła nas w
    podstawówce ( kl.VI do VIII też zaliczyłam własnie tam, mieszkałam w
    internacie).
    Pozdrawiam i do zobaczenia.
    Jolanta Słominska - de domo Matulewicz
  • Gość: jms IP: *.tczew.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 22:58
  • Gość: jms IP: *.tczew.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 23:00
  • Gość: jms IP: *.tczew.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 23:47
  • Gość: horus1955 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 23:05
    Byłem tam w latach 68-72,a więc od 7 klasy (internat,)a później liceum. Kierownikiem internatu był wtedy Kapuśniak - polonista, (facet zanał Pana Tadeusza na pamięć),a wczesniej podobno dyr. jakiejś szkoły specjalnej, dla trudnej młodzieży czy cóś. W 72 przeniosłem się do innej szkoły i mature zdałem w 74. Pamiętam kilka nazwisk nauczycieli i kolegów z mojej klasy "A" mat-fiz. Dyrektorką była Świeżyńska, w odróżnieniu od mojego kolegi Andrzeja ŚWIERZYŃSKIEGO. (ż-rz). Małżeństwo historyczno - geograficzne Boruccy (On hist. Ona geogr.) lub odwrotnie ;-). Fizyka Goszczyński(ślizgał sie po klasie) wf-Kwiatkowski. Pamiętam, że wtedy miała praktykę u nas Maryla Rodowicz( jako WF-istka oczywiście). No i Babcia czyli Pani prof. Błaszkiewicz - matematyka ("Ja tu zaraz kogoś poproszę" - do odpowiedzi oczywiście. Ale była NAJLEPSZA!!! Nazwiska kolegów to Jagoda Adamek, Ryszard Burdyna (internat - był z Modlina) Henryk Błażejczak - to ja ;-), Marek 'Siupek' Szymanowski z dolnego Mokotowa ul. Konduktorska, Marek Przedpełski - siedziałem z nim w ławce, Lidka Poradzińska, Zenek Obrał i Jola Kotuła (internat - oboje z Bemowa Piskiego, Jola nauczyła mnie tańczyć;-)). Piotrek Putek (kiedyś wbiła mu się igła w plecy i wędrowała mięśniami. Pamiętam, że miał kilka operacji zanim ją wyciągnęli. I zdarzenie na matmie:(Babcia: "Kochanie nie nauczyłeś się, ja tu muszę dwójkę postawić" Piotrek: "Pani profesor czytałem to sto razy". Babcia: "Ale się nie nauczyłeś kochanie". Piotrek: To ja przeczytam jeszcze sto jeden razy i się nauczę" Babcia roześmiała się i mu darowała. - Pamiętam też grypę Hong-Kongską, w I klasie byłem wtedy i leżałem w izolatce a moja klasa pojechała na kulig. W internacie moim wychowawcą był Stanisław Pieczonka. pamiętam Rajd prima aprilisowy na którym razem byliśmy. Chyba to było w I klasie. Uczył mnie fzyki w 7 klasie w podstawówce kiedy jeszcze istniała. Zginął tragicznie po nowym roku. Przyjechaliśmy po feriach i okazało sie że nie żyje. Uwielbiał Janis Joplin i Jimiego Hendrixa. Był Najlepszym Człowiekiem jakiego znałem.
    Tyle na razie. Pozdrawiam wszystkich z mojego rocznika i czekam na kontakt. horus1955@o2.pl
  • Gość: jms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 21:07
    Mam wrażenie,że powinniśmy się znać, ale za chińskiego boga nie
    kojarzę... Jola Kotuła była z Zegrza, z tego co pamiętam ( byłysmy w
    tej samej grupie) , a Andrzejowi Świerzyńskiemu omal nie wybiłysmy
    zębów ( wespół z Teresą B.)- przywiązałyśmy biedaka do krzesła...

  • Gość: ~marconi IP: *.toya.net.pl 22.11.07, 08:20
    MATURA 1974 R. KLASA IVE, PROF. BASI S.
    PANI PROF. BORUCKA MÓWI DO MNIE, "TEGO PANA TO JA NIE BĘDĘ
    EGZAMINOWAŁA" (MIAŁEM DŁUGIE WŁOSY, ZA DŁUGIE...) ULITOWAŁ SIĘ
    NADE MNĄ BĘDĄCY "CIAŁEM EGZAMINACYJNYM" GOŚCIU Z UNIWERKU
    WARSZAWSKIEGO, WYLOSOWAŁEM TRYWIALNE PYTANIA, PO DRUGIM, PANI
    PROFESOR MI PODZIĘKOWAŁA I POSTAWIŁA "4". GOŚCIU Z U.W. MAŁO NIE
    UDUSIŁ SIĘ ZE ŚMIECHU... TO BYŁY CZASY, DWA LATA INTERNATU, BRR...
    POZDROWIENIA DLA CAŁEJ IVE, MÓJ E-MAIL: m.stryjek@amexim-k.pl
  • Gość: hrup IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.03, 20:01
    A czy ktoś z Was pamięta może prof. Renatę Gołębiowską??? O ile sie nie mylę,
    to uczyła tam w 1993 lub 94 roku.
  • Gość: Gosia IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 00:04
    A moze ktos pamieta ele klecun?
    Bo to szwagierka moja ;))))
    matura rocznik 1984 lub 1985 ;))
  • Gość: pjj IP: 62.111.233.* 19.05.05, 15:55
    to byla IVc, matura 1984
  • umaa 14.05.03, 17:05
    dzisiaj w gazecie wyborczej jest dodatkek a wnim zdjecia wszystkich klas
    czwartych tego szacownego liceum, warto zobaczyc pozdrawiam
  • Gość: powaga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 16:50
    Ej, a może ktos pamięta Renate Grądzką, teraz ponoć Gołębiowską? co u Niej
    słychac, gdzie teraz jest, gdzie można Ją znaleźć i co robi???
  • Gość: mouchi IP: 195.136.95.* 21.05.03, 09:35
    Gość portalu: powaga napisał(a):

    > Ej, a może ktos pamięta Renate Grądzką, teraz ponoć Gołębiowską? co u Niej
    > słychac, gdzie teraz jest, gdzie można Ją znaleźć i co robi???

    owszem teraz Grzegorzowa Gołębiowska i tyle wiem, a co robi i gdzie się
    podziewa nie mam pojęcia
  • Gość: GG IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 21:44
    Renata Gołębiowska pracuje teraz w LO na Gwiaździstej. Ciekawy jestem skąd
    wiesz, że jest "Grzegorzowa"? Nie wiem czy wiecie ale Renata też jest
    absolwentką Dewulotu.
  • Gość: mouchi IP: 195.136.95.* 22.05.03, 09:34
    Gość portalu: GG napisał(a):

    > Renata Gołębiowska pracuje teraz w LO na Gwiaździstej.
    o rany koleżanka po fachu, a czego uczy???
    Ciekawy jestem skąd
    > wiesz, że jest "Grzegorzowa"?
    ----a bo wiem :)))
    Nie wiem czy wiecie ale Renata też jest
    > absolwentką Dewulotu.
    ----no właśnie wiem, bo jesteśmy z tego samego rocznika matury tylko z innych
    klas
  • Gość: GG IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 21:18
    Uczy matematyki, a Ty? Do której chodziłaś klasy, b, c, czy d?
  • Gość: mouchi IP: 195.136.95.* 05.06.03, 12:04
    Gość portalu: GG napisał(a):

    > Uczy matematyki, a Ty? Do której chodziłaś klasy, b, c, czy d?

    nie pamiętam
  • Gość: powaga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 22:29
    Wiemy, wiemy, że Renata kończyła Dewulot. Takich osob sie nie zapomina...
    Można tylko pozazdrościć Grzesiowi ;-) Pozdrowionka dla Nich!!!
  • Gość: Renata IP: *.acn.waw.pl 24.05.03, 14:20
    Dziękujemy za pozdrowienia. To miło czytać, że tak mnie ciepło wspominacie.
  • Gość: gość portalu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.03, 19:08
    No tak...nie sposób wspominać inaczej... ;-)A jak udowodnisz, że Ty to właśnie
    Ty? Już kilka razy było tak, że ktoś się podawał za kogoś innego i wychodziło
    z tego niezłe, prawdę powiedziawszy, bagno. A więc?
  • Gość: Onna IP: *.kabaty.2a.pl 21.05.03, 08:59
    Od jakiegoś czasu męczy mnie pewne pytanie:
    jak się nazywała kobieta od biologii (uczyła na przełomie 70 i 80 lat).
    uwielbiała zamęczać nas opowieściami o swoim bratanku z Olsztyna, na lekcjach
    czytywała nam podręcznik biologii i w nieskończoność powtarzała: "powiedzmy
    sobie..."
  • Gość: powaga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 19:13
    Gośc portalu mounchi napisała: "owszem teraz Grzegorzowa Gołębiowska i tyle
    wiem, a co robi i gdzie się podziewa nie mam pojęcia"
    Też właśnie słyszałlsk, że wyszła za Grześka. A Ty skąd Ją znasz?
    Chodziłyście/chodziliście razem do klasy, a może uczyła Cie?
  • Gość: mouchi IP: 195.136.95.* 22.05.03, 09:36
    Gość portalu: powaga napisał(a):

    > Gośc portalu mounchi napisała: "owszem teraz Grzegorzowa Gołębiowska i tyle
    > wiem, a co robi i gdzie się podziewa nie mam pojęcia"
    > Też właśnie słyszałlsk, że wyszła za Grześka. A Ty skąd Ją znasz?
    > Chodziłyście/chodziliście razem do klasy, a może uczyła Cie?

    chodziłyśmy do różnych klas, ale w tych samych latach.
  • Gość: bjis IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 22:31
    Czyli z którego rocznika?
  • Gość: mouchi IP: 195.136.95.* 05.06.03, 09:36
    Gość portalu: bjis napisał(a):

    > Czyli z którego rocznika?

    matura 1988
  • motyl69 28.05.03, 01:36
    W 1990 roku jako żołnierz stacjonujący na tzw."informatyce" w pobliskim
    obiekcie wojskowym (Marymoncka 123)wraz z kolegą chodziliśmy tam na
    obiady.Wogóle ta informatyka i zespół"Radar"to najlepsze czasy jakie pamiętam.
    Obecnie w tym miejscu wznoszą jakieś monstrualne blokowisko Motyl
  • Gość: mouchi IP: 195.136.95.* 05.06.03, 12:08
    ktoś się wybiera jutro na obchody 40-lecia?
    jakieś imprezy alternatywne?
  • Gość: IK IP: *.brpo.gov.pl 06.06.03, 13:39
    O ile mi wiadomo (informacje ze strony szkoły) to dzisiejsze obchody 40-lecia,
    już trwają. Wieczorm jest przewidziany bal absolwentów na AWF-ie.

    W tej okazji pozdrawiam i składam serdeczne życzenia wszystkim absolwentom
    DWULOTU
  • Gość: IP IP: *.kabaty.2a.pl 07.06.03, 09:32
    Bal, bal i po balu. Aż żal, że czas tak szybko leci. Za mało czasu na
    opowiedzenie minionych lat. Jak dla nas to nawet epok. Problemy z twarzami, z
    nazwiskami... Ale to nic, chwila namysłu i jest!!! Wszystko układa się w
    logiczną całość - imię i nazwisko dopasowane do twarzy. Przybyło nam
    kilogramów, siwych włosów i zmarszczek. Przybyło doświadczeń i wspomnień, tych
    złych i tych dobrych. Ale o złych nie mówimy, niech idą w zapomnienie, śmiejmy
    się i bawmy "wszak żyjem tylko raz"!
    Płyną godziny, płyną słowa, a tyle jest jeszcze do powiedzenia. Nie da się w
    ciągu kilku godzin opowiedzieć życia...
    Czy jeszcze kiedyś uda nam się spotkać w tym gronie? Kogo tym razem zabraknie
    wśród nas?

    Dziękuję Organizatorom za trud włożony w to, byśmy jeszcze raz mogli być razem.
    Za wytrwałość i upór z jakim omijali problemy stwarzane przez tych, którym nie
    na rękę było nasze spotkanie, i którym absolwenci tylko przeszkadzają.
    Dziękuję im anonimowo, niech będzie to podziękowanie od nas wszystkich.

    Ps. Przepraszam śp. profesor Chojnacką za wszystkie popełnione tu błędy. Ale
    jej trud, jako polonisty, nie poszedł na marne. Autorka niniejszego postu
    wyszła jednak na ludzi.
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 20:25
    znów tak sobie piszę, żeby nie spadło :)
  • Gość: Jedna z Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 22:45
    Kochani-możecie mówić co sobie chcecie, ale dziękuję przedewszystkim PANI
    DYREKTOR ŚWIEŻYŃSKIEJ<DYR KULMIŃSKIEMU<DYR ZAŁUSKIEMU, PROF JANECZCE
    NOWAK,PROF MARII SMORCZEWSKIEJ - dzięki takim ludziom jak oni to była i jest
    MOJA SZKOŁA po wielu latach wspomnienia wracają i teraz zostały tylko te
    najmilsze - bo wiążą sie z najpiękniejszymi, beztroskimi latami naszego życia.
    Klasówki, matura?? - kto z Was nie chciałby mieć 17-18 lat jak wtedy i tylko
    takie zmartwienia ? Ja bym chciała i to jak bardzo.
    "Ale to już było...i tylko bal absolwentów uzmysłowił nam,że gdy spotkaliśmy
    swoich kolegów - ubyło nam lat, zachowywaliśmy się jak ileś lat temu i nie
    jest to ważne czy nasza matura była w roku 1964 czy 2000 my mieliśmy znów 18-
    19lat,śmieliśmy się z tych samych wariackich pomysłów i wpadek. A może tylko
    ja tak myślę???
  • Gość: mouchi IP: 195.136.95.* 24.06.03, 10:05
    pamiętacie ciocię Jadzię? widziałam ją dziś rano w sklepie. nic się nie
    zmieniła od czasu gdy 15 lat temu kończyłam szkołę.
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 16:54
    znów tak sobie piszę, żeby nie spadlo. Może by kto
    jeszcze postróżował ze mną?

    A ciocię jadzię pamiętam dobrze:)
  • rmn 07.07.03, 11:03
    Gość portalu: agata bednarek napisał(a):

    > znów tak sobie piszę, żeby nie spadlo. Może by kto
    > jeszcze postróżował ze mną?
    >
    > A ciocię jadzię pamiętam dobrze:)

    Wesprę Cię Agato w staraniach, żeby Dewulot był na wierzchu. Albo zabrakło mi
    cierpliwości w dokładnym przejrzeniu wszystkich postów, albo nie napisałaś
    kiedy robiłaś maturę. Ja w 1978. Nie byłem na balu, ale tydzień przed balem
    spotkaliśmy się w gronie klasowym. Na 32 osoby, które klasę stanowiły,
    przybyło 27. Po takim spotkaniu nie potrzebny był nam bal absolwentów.
    Ciocię Jadzię oczywiście pamiętam.
    --
    -----
    Pozdrawiam
    Roman
  • Gość: IK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 20:07
    A Paszyńskiego (polonistę) późniejszego kuratora oświaty i wiceministra (o ile
    się nie mylę), to ktoś pamięta?
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 22:40
    pamiętam i mile wspominam, uswiadomil mi, że nic nie czytałam :)
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 22:42
    no, bo juz na pysk padam od tej roboty społecznej (nie w modzie teraz, szkoda), kończyłam, jak mi się wydaje, w 82 albo83, ale ja zimowalam w tzreciej klasie.
    Za sprawą jarosika, nieboszczyka (i tak go uwielbialqam) i jędzy Nadziei Kwiatkowskiej. Potwora była straszna.
  • Gość: IK IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 20:31
    Pytam się o p.Paszyńskiego bo ostatnio usłyszałam, że podobno jest powaznie
    chory i dlatego zrezygnował z wiceministra. Jeśli tak to życzę mu zdrowia.
    Mimo, iż zdażało mi się nie zgadzać z jego poglądami, to bardzo miło go
    wspominam.
    Pana Jarosika też bardzo lubiłam, w szczególności, że byłam w klasie
    humanistycznej.Tylko dzieki jego uporowi zdaliśmy maturę piemną z matematyki
    (do dziś wiem jak rozwiązać funkcję i zbadać przebieg jej zmiennosci).
    Co do p. Nadzieji to przez 3 lata była naszą wychowawczynią i w tym okresie z 5
    chłopców w klasie ostał się tylko 1. Nigdy nie zapomne jak z jednej z klasówek
    z geografii, mimo iż nie miałam błędów, postawiła mi dwóję, bo cytuję "praca
    napisana językiem niegeograficznym"! Taaaak, było za co ja lubić!
    Ale ona to nic w porównaniu z panią od angielskiego, której nazwiska o dziwo
    nie pamiętam. To dopiero była jędza!!! Zniechęciła mnie do angielskiego na całe
    życie i jeszcze dłużej!!!Takie osoby jak ona nigdy nie powinny uczyć dzieci!!!
    Oooo, a myślałam, że po tylu latach już mi przeszło!
    Maturę zdawałam w 1981 roku i wtedy basen jeszcze działał!Mimo wszystko fajnie
    tam było. Plastyki uczyła nas taka Pani (oj coś z nazwiskami to u mnie
    kiepsko), która miała rubensowskie kształty i była niesłychanie sympatyczną
    osobą. Tak samo Pani od łaciny.
    W sumie było tam wielu ciekawych ludzi. A jak jest teraz?

    Pozdrawiam Wszystkich
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 08:40
    Ta od plastyki to Mała Gruba Niewywrotna a od Łaciny to łucja Drżałowska, nie żyje, miałam u niej wiecznie 3, ale znam tę Łacinę do dzisiaj, to chyba jedyne co naprawdę wyniosłam z tej szkoły, no może jeszcze co nieco charakteru :)
  • gocha1709 18.03.04, 15:32
    Witam wszystkich, dopiero teraz zauważyłam ten wątek na forum. Maturę miałam w
    1980 - tzw klasa eksperymentalna mat - fiz. Ktoś się ptał o prof. Boruckiego -
    uczył historii, jak pamiętam kiedy chciało się odpowiadać i mieć lepszą ocenę
    należało założyć mini; niestety kiedy u nas potem była geografia z Borucką -
    odpytywanko było też murowane - z dużo gorszym rezultatem. Co do prof.
    Goszczyńskiego pamiętam odpytywanki w stylu - wszyscy na łącznik - pojedyńczo
    do klasy , kto odpowiedział przez okno do ogródka i tam czekanko na koniec
    lekcji.
  • Gość: jms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 19:02
    w ramach ochrony klasy przed odpytywaniem śpiewałam - repertuar był dobierany
    specjalnie;np. "za daleko mieszkasz miły..", a Borucki się pięknie rumienił.
    Też był wtedy młody...
    Pozdrawiam
  • Gość: darek IP: *.icpnet.pl 20.04.04, 15:41
    Gośka-myślę ze chodziłem do tej samej klasy-wychowawcą był Wachowiak,uczył
    matmy,co On zdrowia mi odebrał,ale nauczył.Pamiętasz Połczyniaka,
    Ja musiałem Was opuścic w drugiej klasie.Masz jakąś emalię.
    Serdecznie
    Pozdrawiam
    Darek z Witkowa
  • Gość: Jaro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 00:12
    Ciesze sie , ze matura rocznik 81 jest widoczna na forum!
    Z tego , co czytam Szanowna Pani IK musiala chodzic do klasy C.
    Ja natomiast uczeszczalem pilnie do E. Faktycznie , nie znalem zadnego chlopaka
    z humanistycznej z angielskim ( z niemieckim owszem : Rysia Czarneckiego i
    Stanleya ).
    O Nadziei krazyla anegdota , ciekawym czy prawdziwa :
    - do odpowiedzi wezwala czlowieka , ktory nie przygotowal sie ,
    - na pytanie dlaczego , rzekl:
    - mialem nadzieje , ze nie bede pytany , ale nadzieja jest matka glupich ..
    Jedna z wazniejszych postaci w Szkole dla nas byla Ewcia ( tak przez wszystkich
    nazywana , zelazna dama matematyki prof. Kolodziejczyk ).
    Czy ktos wie cos o jej dalszych losach ?
    Wlazlem na strone Dewulotu i ze starej gwardii uczacej mnie kiedys znalazlem
    tylko prof.Kielarska .
    Na razie tyle .
    J.
  • Gość: zbychu IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.07.05, 10:42
    Jarek, wlasnie kilka dni temu myslalem zeby odnalezc kogos z liceum i nie
    wiedzialem jak. No i teraz czytam twoja notatke.
    piszesz o nadzieji co to matka glupich jest.
    A ja moge przytoczyc inna anegdtote zwiazana z toba. Walczylem usilnie z
    matemetyka (trauma), i wlasnie ktoregos dnia gdy oddawlajakies zalegle klasowki
    dostalem przynajmniej ze dwie dwuje.trzecia za sume minusow. Mimo to Ewcia
    Kolodzieczykowna wezwala mnie do tablicy. Efektem czwarta "laska" w pol godziny.
    dla mnie lekcje matematyki byly naprawde horrorem (stres to malo)i zrozumiale ze
    w tym momencie bylem zupelnie przybity. nagle cala klasa uslyszla twoje slowa
    wypowiedziane polszeptem a jednak odwaznie" PPRZECIEZ NIE KOPIE SIE LEZACEGO"
    nigdy nie mialem okazji ci tego powiedziec, ale to bylo cos "wielkiego".
    dziekuje ci za to.
    zbyszek a
  • rmn 14.07.03, 09:32
    Gość portalu: agata bednarek napisał(a):

    > no, bo juz na pysk padam od tej roboty społecznej (nie w modzie teraz,
    szkoda),
    > kończyłam, jak mi się wydaje, w 82 albo83, ale ja zimowalam w tzreciej
    klasie.
    > Za sprawą jarosika, nieboszczyka (i tak go uwielbialqam) i jędzy Nadziei
    Kwiatk
    > owskiej. Potwora była straszna.

    Jarosika oczywiście pamiętam. Wspaniały człowiek. Uczył mnie całe liceum i
    matematyka jest do dzisiaj dla mnie przyjemną umiejętnością. Nadzieję znam z
    opowiadań kolegów. Niestety nic dobrego nie mam do powiedzenia.

    --
    -----
    Pozdrawiam
    Roman
  • Gość: ewa IP: *.csfb.com 25.07.03, 15:37
    Gość portalu: agata bednarek napisał(a):

    > no, bo juz na pysk padam od tej roboty społecznej (nie w modzie teraz,
    szkoda),
    > kończyłam, jak mi się wydaje, w 82 albo83, ale ja zimowalam w tzreciej
    klasie.
    > Za sprawą jarosika, nieboszczyka (i tak go uwielbialqam) i jędzy Nadziei
    Kwiatk
    > owskiej. Potwora była straszna.

    Wlasnie odkrylam ten watek!! Nie przypuszczalam, ze o tym mozna poczytac.
    Ja robilam mature w 1984 rok w klasie mat-fiz. Nasza wychowawczynia byla
    Zofia Knapek, okropnosc!! Za to uwielbialismy Jarosika i Halogena, chociaz
    ten drugi dwoje stawial na peczki.
    Kwiatkowska uczyla nas geografii - ja do tej pory mam koszmarne sny o
    geografii!! Ale druga nauczycielka od tego przedmiotu tez byla bardzo
    ostra. Historia - Kielarska. Polski - zawsze zapominam jej nazwiska.

    POzdrowienia dla wszystkich dewulotowcow!!
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 25.07.03, 19:05
    to może Chojnacka, ta od polskiego?
    Ja pamiętam tylko Radwańską i Chojnacka - to z kobitek, ale w Twoim czasie Radwańska musiała już pracować w bibliotece.

    pozdrawiam
  • Gość: ewa IP: *.csfb.com 01.08.03, 13:45

    > to może Chojnacka, ta od polskiego?
    Nie, jakos inaczej. Cos z B (chyba)...
    A Radwanska, to nie byla "Babcia" i od laciny?
    Odkad mieszkam za granica wszystkie polskie nazwiska
    wydaja mi sie znajome :-)).
    e.
  • Gość: agata bednarek IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 22:14
    Ewa: chojnacka od polskiego
    Radwańska od polskiego, potem w bibliotece
    Drżałowska "babcia" - Łacina

    Ewa, a co ty za ewa jesteś? Czy my się czasem nie znamy?
  • miras1965 20.03.07, 20:26
    Gość portalu: ewa napisał:
    >
    > Wlasnie odkrylam ten watek!! Nie przypuszczalam, ze o tym mozna poczytac.
    > Ja robilam mature w 1984 rok w klasie mat-fiz. Nasza wychowawczynia byla
    > Zofia Knapek, okropnosc!! Za to uwielbialismy Jarosika i Halogena, chociaz
    > ten drugi dwoje stawial na peczki.
    > Kwiatkowska uczyla nas geografii - ja do tej pory mam koszmarne sny o
    > geografii!! Ale druga nauczycielka od tego przedmiotu tez byla bardzo
    > ostra. Historia - Kielarska. Polski - zawsze zapominam jej nazwiska.
    >
    > POzdrowienia dla wszystkich dewulotowcow!!

    Od polaka DĄBROWSKA
  • Gość: agata bednarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 17:27
    szukamy Danki Popławskiej, matura 25 lat temu, mieszkała w internacie, robimy
    zjazd, Danka jest jedyna osobą, ktorej nie udalo się nam odnależć. To była klasa
    Pani Radwańskiej, humanistyczna z niemieckim.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka