Dodaj do ulubionych

W rodzinie ksiądz, w parafii "dziadek"

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.12.04, 21:52
Moja rodzina zna osobiście ks. Indrzyjczyka, jest to prawdziwy duszpastesz.
Nie jesteśmy jego parafianami, ale bardzo nam w życiu pomógł. Bóg zapłać.
Życzymy wiele zdrowia. Oby takich księży było wiecej.
Edytor zaawansowany
  • Gość: zoliborzanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 02:20
    postuluje powrot proboszcza bo to co teraz sie dzieje w tej parafii powoduje
    zniechecenie do tego wszystkiego, kazania polityczne, a ogloszenia przypominaja
    reklamy tylko ze gazet parafialnych, stracilismy nasz Kosciol, WESOLYCH SWIAT
  • Gość: Kasiek IP: *.kozmianet.kom.pl / *.kom.pl 26.12.04, 20:02
    Przyzwyczaiłam się do atmosfery, jaka panowała w parafii za 'czasów' księdza
    Indrzejczyka. Zmiana proboszcza zawsze odbija się na wszystkich parafianach. Na
    mnie odbiła się negatywnie. Polityczny wydźwięk homilii, przegląd prasy
    katolickiej z wyraźnym akcentem politycznym szybko zniechęcił do udziału w mszy
    św. na Czarnieckiego. A trudno się zmienia dobre przyzwyczajenia niedzielnego
    przedpołudnia.
  • Gość: asia IP: 212.160.172.* 27.12.04, 15:50
    To nie jest moja parafia, więc nie chodzę tam normalnie co tydzień na mszę
    (mieszkam koło Huty, więc to dla mnie trochę za daleko) i nie mogę się
    wypowiedzieć na temat obecnego proboszcza. Ale zdecydowanie mogę i chcę pisać w
    samych superlatywach o księdzu Indrzejczyku, ponieważ miałam to szczęście i
    zaszczyt, że ksiądz Roman udzielał mi ślubu. To jest (jak już
    napisała "wdzięczna") prawdziwy duszpasterz, ksiądz, jakich niestety tak teraz
    mało. Człowiek wyrozumiały i tolerancyjny, który, jak sam mówi, woli zwracać
    uwagę na to co dobre, a nie ciągle zajmować się piętnowaniem zła. Szkoda, że
    nie ma więcej takich księży, bo może wtedy kryzys wiary w Polsce nie byłby tak
    duży lub wcale by go nie było. A teraz mam tylko nadzieję, że ksiądz
    Indrzejczyk będzie mógł ochrzcić moje dzieci.
  • Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:00
    w czerwcu Ksiądz Proboszcz ochrzcił moje córeczki. Był to najpiękniejszy i
    najbardziej podniosły Chrzest jaki widziałam. Całkowicie inny od "masówki" w
    innych parafiach. Ksiądz mówił do moich córek o Panu Bogu i ich miejscu w
    kościele. Powiedział im, że od tej pory są jego siostrami, a On ich bratem.
    Moje córeczki do dziś wspominają tę uroczystość, a ja będę Księdzu za nią całe
    życie wdzięczna, również za wielką delikatność i dobroć z jaką odniósł się do
    trudnej rodzinnej sytuacji. Bardzo Księdzu dziękuję Monika
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 11:39
    Przyszedł na mnie taki moment, że zniechęcony tym co widziałem na co dzień w kościele katolickim i w mojej prafii św. Stanisława Kostki, zauważyłem, że powoli zaczynam się oddalać od wspólnoty. Nastąpiło zniechęcenie i rozgoryczenie. Wówczas na mojej drodze życia spotkałem Księdza Jędrzejczyka. Dzięki niemu zacząłem ponownie chodzić do kościoła. Niestety po przyjściu nowego proboszcza sytuacja uległa diametralnej zmianie. Nowy proboszcz to zaprzeczenie wszystkiego tego co reprezentował sobą Ksiądz Jędrzejczyk. Ja ze swojej strony z całego serca dziękuje ci Ojcze za twoją pomoc, która przyszła w tedy gdy sie jej najmniej spodziewałem. Wszystkiego dobrego.
  • Gość: WawaMisiek45 IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 29.12.04, 12:15
    Odejście Księdza Romana i Jego wikariuszy z naszej parafii oznacza, niestety,
    jej kres jako wspólnoty. Nowy proboszcz przyniósł ze sobą wszystko, co w naszym
    Kościele jest złe, m.in. politykowanie i pazernośc na pieniądze ("na dzień
    dobry" wytknął w kazaniu niewiele intencji mszalnych. Gdyby nie tonizujący
    wpływ ks. Indrzejczyka, to w parafii doszłoby chyba do buntu przeciwko nowemu
    proboszczowi.
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:15
    Ja też jestem ogromnie wdzięczna Księdzu Indrzejczykowi za to jakim jest
    Człowiekiem i Księdzem. Przygotowywał do Komunii Świętej moje dzieci.
    Przygotowania były niezwykle miłe, spokojne i skierowane do dzieci, Sakrament,
    który miały przyjąć był w całej uroczystości najważniejszy. Aby ten Ksiądz, aby
    właśnie pod opieką Księdza Indrzejczyka moje dzieci przystąpiły do Sakramentu
    Pierwszej Komunii, zapisałam dzieci do szkoły podstawowej w pobliżu, bo nie
    jesteśmy mieszkańcami Żoliborza Oficerskiego. Ogromnie lubię Msze Święte
    odprawiane przez Księdza. Zawsze czekam na kazanie, które jest mądrym
    przesłaniem miłości dla każdego człowieka. Dziękuję Księdzu jeszcze raz.
  • Gość: wiemwszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 09:07
    Mimo że do kościoła nie chodzę znałem księdza romana jeszcze z czasów jak uczył
    nas religi w podstawówce. Surowy ale sprawideliwy, po prostu dobry człowiek.
    Potem spotkałem się z nim przy okazji ślubu mojego kolegi, za który nie wziął
    złotówki!! Pare razy rozmiawiałem z nim podczasz kolędy i naprawdę okazywał się
    dobrym i normalnym księdzem. Zawsze go za to ceniłem. Po jego odejściu moji
    rodzice nie chodzą już do Dzieciątka Jezus. Spolitykowane msze, ciągłe
    wyciąganie ręki po pieniądze zniechęciło wielu ludzi. A szkoda, bo to była
    chyba jedyna taka parafia w mieście.
  • Gość: Asia68 IP: 212.160.172.* 02.02.05, 15:57
    Dla zniechęconych nowymi zwyczajami na Czarnieckiego, polecam parafię w Lasku
    Bielańskim na ul. Dewajtis. Proboszcz jest tam inny niż ks. Indrzejczyk. Nie
    tak spokojny, ale równie serdecznie nastawiony do ludzi. Polecam.
  • Gość: małgorzata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 11:45
    Z parafią Dzieciątka Jezus byłam związana od dzieciństwa. Niezwykła atmosfera,
    otwartość jaka panowała tam "od zawsze" sprawiła, że cztery kolejne pokolenia
    naszej rodziny czuły przynależność do tej wspólnoty. Zawsze tęskniłam za
    mądrymi słowami płynącymi z ust zarówno Księdza Romana, jak i jego wikariuszy.
    Poczytuję to sobie za wielki zaszczyt, że odkryliśmy wraz z Księdzem pewne
    łączące nas fakty z historii naszych rodzin.

    Przynależność do tej parafii dawała siłę. Mój obraz wiary i kościoła był przez
    to może nieco wyidealizowany (sądziłam, że jest o wiele więcej takich kościołów
    jak nasz), ale i żywe argumenty przeciwko wojującemu antyklerykalizmowi
    stawiającemu nader często znak równości między wiarą a szeroko pojętym
    zacofaniem...

    Czułam wielką siłę intelektualną i moralną płynącą z tego miejsca, niezależnie
    od czasów w jakich żyłam, problemów i wątpliwości jakie napotykałam. Ksiądz
    Roman Indrzejczyk pochylał się nad każdą zbłąkaną duszą, nie liczył czasu
    poświęcanego naszym problemom, zarówno tym błahym, codziennym, jak i tym,
    wydawać by się mogło "bez rozwiązania".

    Kilka lat temu przeżyłam silny kryzys zaufania do instytucji kościelnych.
    Dzięki Księdzu Romanowi i jego autorytetowi nie zachwiała się moja wewnętrzna
    wiara i nadzieja. W tej chwili, po zmianach w parafii, wiem że w pewnym sensie
    sprawiam zawód Swojemu Przyjacielowi. Nie mogę się przemóc, żeby przyjść na
    Czarnieckiego...

    Przepraszam.
    Małgorzata.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka