Dodaj do ulubionych

Otworzą nam stację metra-co my na to?

25.01.05, 18:29
A może by tak jakoś to uświetnic? Czasu jest dużo, można coś wymyślic. Co
prawda, jeżeli ziszczą się przepowiednie o połowie marca, będzie za zimno na
jakąś fetę uliczną na Słowackiego, ale na przykład dobrze by było, żeby
podczas otwarcia na stacji byli żoliborzanie, a nie mnóstwo pochrząkujących
notabli z Ratusza. A potem na przykład jakaś impreza w Kotłowni.W końcu nam
tą stację budują!!!

Dzięki za wczorajszy pokaz zdjęc - było świetnie!
Edytor zaawansowany
  • Gość: szalkowski IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.01.05, 20:41
    Dokladnie tak. Ja wyobrazalem sobie w ogole poczatkowo tryumfalny wjazd metrem w
    2005 rok w nastroju sielsko-swiateczno-sylwestrowym . Dostalem niestey po lapach.

    Mam nadzieje ze absolutny deadline to pierwsza polowa marca. Na taki termin
    wskazywaloby przesuniecie zakonczenia prac planowanych na 20/1 i to, ze mimo
    wszystko widac juz swiatelko w tunelu (oby w koncu pojawil sie w nim pociag
    metra). Od bodajze wczoraj nasze statki kosmiczne sa podswietlane, za chwile
    zdejma ogrodzenia i coz, miesiac na odbiory (z tym ze odbiory potrafia tez sie
    opozniac).
    W kazdym razie ja wyobrazam sobie jakas oficjalna grupke zapalencow-schizoli,
    ktora 'oficjalnie' przejedzie sie nowa trasa pierwszego dnia kursowania - np. do
    krorejs z knajp na Wilsonie, by uczciwie opic metro na Zoliborzu. Kotlownia?
    Swietny pomysl.

  • donkej 25.01.05, 20:47

    A to tyle tych knajp do wyboru??
    Kotłownia nieco dalej, ale ma znaczenie głęboko symboliczne.
    Acha, transparent jakiś będzie??
  • Gość: szalkowski IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.01.05, 20:56
    Spotkanie nie bardzo, Pracovnia chyba za kameralna. Jak bedzie cieplo moze Arab?
    No i Coyote - poza Kotlownia oczywiscie - tylko tam z alkoholem chyba cienko.
    Transparenty oczywiscie tez
    :)
  • Gość: Mikulasz IP: *.kosson.com 25.01.05, 21:10
    Zdecydownie Kotłownia, a marzec to na Araba za zimno. Poza tym Kotłownia jest
    tuż obok. Jeżeli jednak, czego nikt nie chce, ale jednak otwarcie przesunie się
    na kwiecien to niezły wydaje się taras w Kojocie.
  • Gość: sajer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:32
    pracownia juz nie istnieje.

    kojot bylby dobry, bo jest tam alkohol. chyba, ze do kotlowni bedzie mozna wniesc swoj (jak
    podczas organizowanych tam urodzin czy sylwestra)?
  • donkej 26.01.05, 11:04

    Przypomniały mi się imprezy Piwnicy pod Baranami - np. spławianie Wisłą stolicy
    etc. Więc może się przebrać odpowiednio w jakieś stroje historyczne - ktoś za
    Wilsona, ktoś za księżnę z epoki, gdy Joli Bord powstawał, ktoś za Traugutta...
    Lekki happening i lekkie ośmieszenie pompy urzędniczej :-))))
  • Gość: voyto IP: 212.160.138.* 26.01.05, 12:15
    kotłownia to jest pub? klub? restauracja? jaki maja link, zna ktoś?
  • roody102 26.01.05, 22:14
    Antykwariat ksiazkowo - winylowy i herbaciarnia. Alkoholu tam nie ma. Strony
    WWW chyba tez nie - jest tylko newsletter, ale nie wiem pod jakim adresem sie
    mozna zapisac. Na pewno na miejscu mozna zostawic swoj email.

    A co do samego pomyslu. Ja bardzo chcialem sie wkrecic na sylwestra na stacji.
    Ale w sylwestra stacji nie bylo, wiec pies tracal oficjalne imprezy. Proponuje
    pierwszego dnia kursowania umowic sie na stacji Dworzec Gdanski i tryumfalnie
    wjechac na Plac Wilsona. A potem rzeczywiscie jakos to oblac. Mysle, ze w
    drodze wyjatku za zdrowie nowej stacji mozemy zarykowac lampke szapana na
    peronie. Kazdy przychodzi z wlasnym kieliszkiem? :)
    --
    Roody102
    --
    "Prawdziwa polskość rodziła się przeważnie pod znakiem Pogoni, najlepsza
    warszawskość - między Cytadelą a Laskiem Bielańskim."
    Kazimierz Brandys
  • donkej 26.01.05, 22:21

    Ale Ty przebierasz się za Wilsona!!!
  • roody102 27.01.05, 12:09
    Za Wilsona to nie wiem jak za bardzo, ale mozemy pomyslec o przebraniach czy
    cos :)
    --
    Roody102
    --
    "Prawdziwa polskość rodziła się przeważnie pod znakiem Pogoni, najlepsza
    warszawskość - między Cytadelą a Laskiem Bielańskim."
    Kazimierz Brandys
  • donkej 27.01.05, 12:41
    druciane okularki, wąsy, melonik lub cylinder i laseczka.
    Kto Joli Bord wymyślił? Jakaś Czartoryska (chyba nie - to Powązki), Lubomirska?
    To ja mogę - ja - taka paniusia z pieskiem właśnie...!
    --
    Większość naszych błędów jest bardziej wybaczalna niż środki, którymi staramy
    się je ukryć (Francois de Rochefoucauld)
  • z-o-s-i-a 27.01.05, 12:46
    donkej napisała:
    > druciane okularki, wąsy, melonik lub cylinder i laseczka.
    > Kto Joli Bord wymyślił? Jakaś Czartoryska (chyba nie - to Powązki),
    Lubomirska?
    > To ja mogę - ja - taka paniusia z pieskiem właśnie...!

    hehehe - ten Twój piesek idealnie pasuje do takiej paniusi :)
  • donkej 27.01.05, 12:49
    :-)))) ja mam dwa - druga - Ryfka jest mała, czarna i jazgotliwa, jak
    przystało;-)

    Dla niewtajemniczonych - Garda natomiast jest półbernardynem, a półowczarkiem,
    więc ewentualnie można by ją przebrać za słonia bielańskiego...

    --
    Większość naszych błędów jest bardziej wybaczalna niż środki, którymi staramy
    się je ukryć (Francois de Rochefoucauld)
  • z-o-s-i-a 27.01.05, 12:58
    donkej napisała:
    > Dla niewtajemniczonych - Garda natomiast jest półbernardynem, a
    półowczarkiem,
    > więc ewentualnie można by ją przebrać za słonia bielańskiego...

    :))
    Wszyscy, którzy byli w Kotłowni mogli ją przez dłuższy czas podziwiać na
    ekranie. A na słonia to by się nadawała, narzucilibyśmy jakąś derkę na nią,
    trąbę doczepili i gotowe! Tylko, że to by chyba pasowało na otwarcie którejś z
    bielańskich stacji metra. A do tego wydarzenia mamy jeszcze sporo czasu, więc
    nawet zdążyłabym tę derkę zrobić na szydełku :)
  • Gość: Oio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:48
    A nie Sobieski osobiscie? :>
    W przerwie pomiedzy wymyslaniem Marymontu a Wilanowa.
  • filipmerynos 29.01.05, 19:27
    Królowa Marysieńka określiła Żoliborz tym mianem.
    pozdrawiam.
  • donkej 29.01.05, 19:48
    Ah?! Tout simplement?
    No właśnie - to ja mogę za Marysieńkę, a Ryfkę za pieska Francuskiego!!! :-))
  • filipmerynos 29.01.05, 19:54
    A kto w końcu za Jana III?
  • roody102 30.01.05, 15:58
    Nie myli Ci się z pochodzeniem nazwy Marymnotu? Mary mont = góra Marii, właśnie
    tej. Natomiast Joli board, to chyba ktoś inny powiedział.
    --
    Roody102
    --
    "Prawdziwa polskość rodziła się przeważnie pod znakiem Pogoni, najlepsza
    warszawskość - między Cytadelą a Laskiem Bielańskim."
    Kazimierz Brandys
  • filipmerynos 30.01.05, 22:33
    roody102 napisał:

    > Nie myli Ci się z pochodzeniem nazwy Marymnotu? Mary mont = góra Marii,
    właśnie
    >
    > tej. Natomiast Joli board, to chyba ktoś inny powiedział.
    Joli bord jeśli już - bo to wyrażenie pochodzi z fraancuskiego. Wydaje mi się
    iż słyszałem taką genezę powstania nazwy naszej dzielnicy już parokrotnie.
    Lecz jeśli się mylę, to dobrze byłoby aby ktoś to zweryfikował i podał
    prawdziwa wersję(o ile taką można ustalić).
    Pozdrawiam
  • roody102 30.01.05, 23:10
    No tak, ten angielski mi się tam wkradł podświadomie - oczywiście, że to z
    francuskiego. I że nazwa pochodzi od tych słów, to jest chyba pewniank - w
    każdym razie powtarzają to wszelkie źródła. Pytanie tylko, kto to powiedział?
    --
    Roody102
    --
    "Prawdziwa polskość rodziła się przeważnie pod znakiem Pogoni, najlepsza
    warszawskość - między Cytadelą a Laskiem Bielańskim."
    Kazimierz Brandys
  • filipmerynos 31.01.05, 00:14
    Istnieje wersja iż jest to nazwa całego kompleksu kamedułów.
    acn.waw.pl/kamp/zoliborz.html
  • roody102 31.01.05, 00:27
    Z tego linku wynika, że nie kamedułów, tylko pijarów - ten na terenie
    dzisiejszej cytadeli, to tam było wzgróze szubenicze, co nam był wyłożył w
    sobotę nasz przewodnik z ramienia Dowództwa Wojsk Lądowych ;)

    Tak czy tak, nie tłumaczy to wszak pochodzenia samej nazwy - a to ponoć
    towarzyszka któregoś z królów w czasie rejsu po Wiśle się w te słowa zachwyciła
    okolicą. Nie mówię, że nie mogła to być Marysieńka, ale zdaje mi się, że jednk
    kto inny.
    --
    Roody102
    --
    "Prawdziwa polskość rodziła się przeważnie pod znakiem Pogoni, najlepsza
    warszawskość - między Cytadelą a Laskiem Bielańskim."
    Kazimierz Brandys
  • donkej 31.01.05, 00:19
    Trzeba poszukać w słowie drukowanym, w internecie znalazłam tylko informację, że
    tak miejsce nazwano, gdy pijarzy tworzyli swój konwent.
    Ja też na początku nie podejrzewałam Marysieńki (Marie Mont!) tylko księżną
    jakąś, bo to Lubomirska i jej Mon Coteau - Mokotów przyszły mi do głowy

    Swoją drogą... No właśnie: takiej rzeczy nie jesteśmy pewni...
  • roody102 31.01.05, 00:29
    Ja straciłem zapał do tropinie tematu po tym, jak na swego czasu nahalnie
    reklamowanym tu innym forum nazwano tą panią w ostrych słowach. Jakoś nie
    chciało mi się dociekać i porzuciłem sprawę... Trzeba to wyjaśnić.
    --
    Roody102
    --
    "Prawdziwa polskość rodziła się przeważnie pod znakiem Pogoni, najlepsza
    warszawskość - między Cytadelą a Laskiem Bielańskim."
    Kazimierz Brandys
  • donkej 26.01.05, 22:26
    kotlownia.wizytowka.pl/
    --
    Większość naszych błędów jest bardziej wybaczalna niż środki, którymi staramy
    się je ukryć (Francois de Rochefoucauld)
  • jota.40 27.01.05, 09:51
    Donkej, to może weźmiesz Ryfkę i wszystkie razem przebierzemy się za
    WSM? ;))... Ja uważam, że można powoli redagować projekt - proponuję roboczy
    tytuł "Forumetrem na Wilsona!"... Najbardziej zapaleni wsiadają na Dworcu
    Gdańskim, reszta czeka z transparentami na Wilsoniaku. Następouje Uroczyste
    Połączenie Sił Zjednoczonego Forum Internautów Żoliborskich, tradycyjna lampka
    szampana na peronie, może jakiś program artystyczny ;-)))?? Śpiewamy pieśni,
    walimy łyżkami w patelnie, odmarsz i na koniec herbaciany drink w Kotłowni...
  • donkej 27.01.05, 10:22
    Mogę i Gardę ściągnąć!
    Tak - program artystyczny obowiązkowo.
    --
    Większość naszych błędów jest bardziej wybaczalna niż środki, którymi staramy
    się je ukryć (Francois de Rochefoucauld)
  • Gość: mikulasz IP: *.kosson.com 27.01.05, 12:03
    Bardzo dobry pomysł z tym przejazdem. Przy okazji sprawdzimy, czy rzeczywiście
    będzie zapowiedź Plac "Wilsona", a nie jak chcieli nam zafundować "Łilsona"!!!!
    Inaczej bojkot, protesty i petycje!
  • samulakm 27.01.05, 14:53
    A może w stylu socrealistycznym? Cały naród buduje swoje metro?
  • donkej 27.01.05, 15:08
    ja myślałam przede wszystkim o zaznaczeniu naszej "lokalności", ale czemu -
    nie - czerwony krawat? hmmm
    A... Za trzech wieszczów przebrać się można. Czyli za ulice. Kapak surrealizmu
    nie zawadzi!
    --
    Większość naszych błędów jest bardziej wybaczalna niż środki, którymi staramy
    się je ukryć (Francois de Rochefoucauld)
  • santakasia 27.01.05, 17:27
    na otwarcie stacji metra to pasuje przebrać się za tego krecika.
    a może tak: na nowo otwartej stacji Wilsonowie, Mickiewiczowie, Słowaccy,
    Krasińscy i inni Koźmianowie i Felińscy witają wysiadających z metra Krecików!
    a potem wszyscy idą świętować!!!
  • Gość: szalkowski IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.01.05, 19:20
    No to nie byloby takie nielogiczne: Kreciki nawiedzajace panow Wilsona i spolke.
    Zrobmy koniecznie happening. Musimy tylko pamietac, by wymyslec pomysl, ktory
    zaakceptuje sporo osob - by wszyscy sie milo bawili, ale jak na razie widac jest
    chyba aprobata dla przejazdu, przebran i opicia.
    To nie tylko sprawa prestizowa dla nas - moze metro tez w jakis sposob podlaczy
    sie w ta akcje, w koncu to w jego interesie. Nie znam nowego rzecznika, ale moze
    zechce zalatwic nam zgode na wniesienie symbolicznego szampana na stacje,
    poinformowac media o naszym happeningu.


  • Gość: jota.40 IP: *.chello.pl 27.01.05, 22:09
    Jeśli idzie o media, to one jakoś dziwnie dobrze wiedzą o naszych planach...;))
  • Gość: Mikulasz IP: *.kosson.com 27.01.05, 23:37
    Tak, tak, planujmy sobie wszystko sami, a mediom zostawmy nasłuch. W końcu po to
    są. A zgoda na symboliczną lampkę szampana przydałaby się. Poza tym być może
    trzeba by też wystąpić o zgodę lub może po prostu zawiadomic wcześniej dyrekcję
    metra o takim pomyśle, żeby potem nie było nieprzyjemnych zgrzytów np ze
    strażnikami.
  • Gość: pawel IP: *.kosson.com 28.01.05, 00:00

    Nie chcę być pesymistą, ale żeby to się nie skończyło czymś w stylu „zdrowie
    wasze , w gardło nasze”
  • Gość: mikulasz IP: *.kosson.com 28.01.05, 00:06
    Co masz na myśli?
  • Gość: pawel IP: *.kosson.com 28.01.05, 00:37
    ot, takie luźne (może za luźne) skojarzenie z głośnym – a moim zdaniem też dość
    znamiennym - toastem sprzed bodajże 14 lat przy lampce szampana ... Chyba już
    wyłączę komputer.
  • sierzant.podsiadlik 28.01.05, 01:02
    Przejechanie się na Wilsona z hukiem to niezły pomysł (jeszcze zależy z jakim
    hukiem), tylko dlaczego z Gdańskiego? Z Centrum!!! Bierzemy bębny, patelnie,
    transparenty, zwierzynę, ustawiamy się w szyku osiedlowym,a wszystko może być
    pod hasłem "pochód 1-metrowy"!!!

    To jest jedna rzecz, a druga jest taka, że dobrze by było pomyśleć także o
    (przepraszam za brzydkie słowo) "zaanimowaniu" (to było to słowo) społeczności
    lokalnej.Tej społeczności lokalnej, która cierpliwie przez półtora roku czeka i
    przez siatkę komentowała postęp prac. Bo mnie szlag trafi, jak znowu decydenci
    się pochwalą przez godzinę, przetną wstęgę, odjada limuzynami a potem ciesz
    się, ludzie pracujący stolicy. Choć nie mam złudzeń, że na otwarciu będzie mógł
    być "lud", chcę coś dla tego "ludu" zrobić, bo to nie komunizm i władza da
    chleb i igrzyska, tylko trzeba, robaczki, samemu (co się na tym forum świetnie
    udaje).

    Więc obok pomysłu na happening, słuszny skądinąd, dobrze by było wymyśleć coś
    jeszcze. Może zrobić pocztówki ze starymi zdjęciami Żoliborza i
    nazwiskami/adresami wziętymi z przedwojennej książki telefonicznej? Ludzie
    mogliby pozdrowić swoich sąsiadów sprzed 70 lat, napisać coś, a potem wystawę
    by się w Kotłowni zrobiło. Co Wy o tym myślicie?(tylko nie piszcie od razu,
    błagam,skąd kasa - pomysły, pomysły i chęć, a potem się będzie kombinować).

    Pozdrowienia,
    Sierżant P.

    ps. jak to pracovnia już nie istnieje???
  • globish 28.01.05, 05:39
    Nie sadzilam ze otwarcie jednej stacji metra sprawia ludziom az taka radosc.
    Impreza, lanie szmpana...jeszcze jakies pocztowki sie tam przewinely...hmmm -
    Niesamowite!;)
    Proponuje w marcu 2006 zrobic rocznice, upamietnic ten dzien na zawsze i
    nazywac Swietem Zoliborzan;))
  • Gość: mikulasz IP: *.kosson.com 28.01.05, 09:34
    A czemu od razu z taką ironią? To w sumie ważny dzień dla dzielnicy i chyba
    wszyscy na to czekaliśmy od wielu lat. A poza tym każda okazja jest dobra, żeby
    zrobic cos niekonwencjonalnego i wesołego, a przy okazji zbliżyć mieszkańców do
    siebie co proponuje sierzant.
  • donkej 28.01.05, 09:42
    Nie no!!
    Część przyjeżdża, a część wita w imieniu Żoliborzan.
    Prezydent Wilson i księżna Pipcińska oraz Jan Trzeci witają prezydenta Kaczora-
    he he .
    Witamy - kłaniamy się dostojnie - dziękujemy etc... My gospodarze...
  • santakasia 28.01.05, 12:22
    donkej napisała:

    > Nie no!!
    > Część przyjeżdża, a część wita w imieniu Żoliborzan.
    > Prezydent Wilson i księżna Pipcińska oraz Jan Trzeci witają prezydenta Kaczora

    to nawet ma sens: postacie historyczno-żoliborskie (Prezydent, Księżna, Hrabia)
    witają postacie urzędowo-miejsko-komunikacyjne (które przez przypadek wiążą się
    też ze światem zwierzęcym) Kaczora i Krecika :):):)
  • donkej 28.01.05, 13:06
    Tak, pomysł z Krecikiem jest ekstra - ewentualnie jeszcze ten słoń już
    wspomniany...
  • santakasia 28.01.05, 12:36
    sierzant.podsiadlik napisała:
    > Więc obok pomysłu na happening, słuszny skądinąd, dobrze by było wymyśleć coś
    > jeszcze.

    a może jakimś pomysłem byłoby uświadomienie mieszkańcom innych dzielnic, że
    warto przyjechać metrem na Żoliborz - na przykład zrobić ulotki z informacjami
    o fajnych miejscach spacerowych, kulturalnych niedaleko nowej stacji (np.
    Cytaldela, Park Żeromskiego, kino Wisła, Kotłownia, Spotkanie itp.) i
    porozdawać je na innych stacjach metra. można było by też w ulotce umieścić
    informacje o miejscach na Żoliborzu związanych z znanymi/wybitnymi osobami (a
    przecież tylko wokół pl. Wilsona jest takich miejsc sporo)
  • jota.40 28.01.05, 23:24
    Czemu nie, to oczywiście bardzo zacna myśl, jak się znajdą chętni do pracy
    propagandowej... Niech wie stolica, co to za dzielnica!! O, pardon, zrymowało
    mi się niechcący ;).
    Projekt nam się rozrasta, pączkuje... Ale wiecie co, jak ktoś dojdzie do
    wniosku, że trzeba przejechać całą trasę od Kabat, to ja jednak przyłączę się
    do Hrabiny i Księcia, oczekujących z transparentami na pl. Wilsona ;)))...
  • donkej 28.01.05, 23:31
    Tylko chyba trzeba powiadomić kogoś o planowanym happeningu, bo nas
    pozamykają...! :-))))
  • sierzant.podsiadlik 30.01.05, 15:41
    To się chyba da załatwić...
  • santakasia 31.01.05, 11:29
    jeżeli powstanie komitet organizacyjny, ja chętnie włączę się w prace sekcji do
    spraw propagandy w innych dzielnicach (zwanej też sekcją ulotki propagandowej).
    jeżeli nie powstanie komitet, to chętnie też coś zrobię :)
    proponuję, żeby osoby, którym podoba się pomysł ulotki, wspisywały, co ich
    zdaniem może się w niej znaleźć
  • katmoso 30.01.05, 22:17
    pomysłów w bród, a może by tak powołać nieformalny komitet organizacyjny.
    dziwnie byłoby, gdyby przyszli nagle sami Wilsonowie, albo nikt nie zjawił się
    w przebraniu Krecika. ktoś tego szmapana tez musi zakupić i przywieźć..
    .--
    "Nie legalizować niczego!
    Zdelegalizować wszystko!
    Wprowadzić godzinę policyjną o 15.30!"
    M. Świetlicki
  • q22 31.01.05, 11:20
    Nieformalny komitet organizacyjny, to może być dobry pomysł.
    Rzczywiście pomysłów na włączenie się w otwarcei metra jest sporo
    i każdy może sobie wybrać to, co mu najbardziej odpowiada.

    Zadzwoniłem do wypożyczalni kostiumów w teatrze Komedia
    i dowiedziałem się, że wypożyczenie kostiumu historycznego
    kosztuje od 61PLN (50+22%VAT) wzwyż.
    Może jeżeli zbierze się większa liczba chętnych
    uda się wynegocjować jakiś rabat?

    q
  • donkej 31.01.05, 13:02

    To w końcu żoliborski teatr i jedno z wyjść będzie bardzo blisko od niego, więc
    mogliby obniżyć cenę;-)
    Czy strój krecika też mają? :-)))
  • Gość: jota.40 IP: *.chello.pl 31.01.05, 13:35
    Strrraszne ceny! Zaporowe. Można ewentualnie zrezygnować z patriotyzmu
    lokalnego i wypożyczyć coś za grosze na Podwalu. A czy nie ma wśród nas ludzi z
    uzdolnieniami plastycznymi? Może uformuje się jakaś podgrupa artystyczna, która
    przygotuje np. kartonowe nakrycia głowy, czy coś w tym rodzaju... Ja to się
    chyba przebiorę za św. Krzysztofa, najmniej zachodu...
  • sierzant.podsiadlik 31.01.05, 20:17
    Hmmm...a może by się udało wynegocjować jakąś forsę z Urzędu Dzielnicy???
    Napisac szybki projekcik, budżet itp. - w końcu promocja, może coś dadzą, w
    końcu nie będzie to więcej niż 2 tysiące złotych, a Warszawa to przecie
    najbogatsza gmina w tym kraiku. W związku z tym, jeżeli nasz komitet
    organizacyjny będzie trwał w chęciach, dobrze by było jakies spotkanie zrobić -
    powiedzmy weekend albo przyszły poniedziałek, w Kotłownii oczywiście. Co Wy na
    to?
  • jota.40 31.01.05, 22:32
    Owszem. Tylko dziś - całkiem przypadkiem - na zebraniu szkolnym dziecka mojego
    usłyszałam (chyba od jakiegoś radnego), że Kotłownia ma poważne problemy i
    właśnie zamierzają ją zamknąć!!!
    Na pociechę ów człowiek, totalnie pozbawiony polotu, zapewnił mnie, że inne,
    równie fajne miejsca się otwierają, na przykład w dawnej Tęczy będzie za chwilę
    sala do gry w squasha! Fantastyczna nowina, nieprawdaż... Nie chciało mi się
    tłumaczyć, że to jakby trochę inna bajka.
    No, ale może do przyszłego poniedziałku jeszcze nam Kotłowni nie zlikwidują.
    Niemniej - bądźmy czujni. Nie jest dobrze.
    Jeśli to nie czcze żarty i chcemy rzeczywiście zrobić jakiś happening - nie
    pozostaje nic innego, jak spotkać się, zaiste. Trzeba zaplanować ramy czasowe,
    kto nadjeżdża z Centrum, kto czeka na peronie, w czym pijemy szampana ;)...
    Takie tam.
  • roody102 31.01.05, 23:12
    Nie wiem jak inni, ale ja wolę akcje oddolne i finansowanie we własnym
    zakresie, niż pisanie podań i użeranie się z biurokracją. To ma być happening a
    nie oficjalny festyn ;)
    --
    Roody102
  • jota.40 01.02.05, 10:27
    Ja też. Urząd może nas zresztą wesprzeć, nie wiem, w jaki sposób - ale choćby
    nie przeszkadzając w akcji (mam na myśli pozwolenia na akcję etc.). Natomiast
    słowo "podanie" jest dla mnie zakończeniem happeningu.
  • donkej 01.02.05, 10:31
    Jestem za komitetem org. - o pieniądze też bym nie walczyła. Ale trzeba -
    jeśli naprawdę coś zrobimy porozumieć się z nimi i Ratuszem - bo inaczej nas
    przepędzą:-)
  • roody102 01.02.05, 16:44
    Nie mogą nam zabronić jeździć po mieście w przebraniach przecież. Co najwwyżej
    musimy stać w grupach maksymalnie 14-osobowych, bo od 15 to już jest
    zgromadzenie, na które trzeba mieć pozwolenie (trzeba zgłosić 3 dni wcześniej
    do władz miasta).
    --
    Roody102
  • donkej 01.02.05, 17:30
    Ale jeśli władze też planują jakąś oficjalną pompę, to chodzi o to, żebyśmy to
    my w imieniu żoliborzan powitali tych wszystkich "ważnych" co metrem przyjadą,
    nie tylko Krecika. I żeby Krecika wpuszczono do tego pierwszego pociągu.
    -
  • sierzant.podsiadlik 01.02.05, 18:55
    Rzucając myśl o forsie miałam na myśli napisanie podania-projekciku, który i tak
    będzie potrzebny, żeby wystarać się o zezwolenie od Metra i tak dalej. Też
    jestem daleka od układania się z miastem - bo zaraz nas wpiszą jako oficjalne
    obchody i będzie zgrzyt, a bardzo bym nie chciała, co by nasze przedsięwzięcie
    mocno instytucjonalizować. Natomiast jezeli chcemy wypożyczyć kostiumy,
    wydrukowac ulotki itd.,to do tego potrzebna, niestety, jest forsa, bo oczywiście
    możemy to zrobić za swoją kasę, ale nie wiem, czy każdy z uczestników tą kasę
    ma. Do tego jezeli np.chcemy potem zrobic fetę w Kotłowni, to w przypadku
    starania się o kasę moglibysmy im troszku zapłacić - co by jej nam szybko nie
    zamknęli.

    Dlatego potrzebne jest spotkanie; obgadanie, co chcemy zrobić i w związku z tym
    czy piszemy tylko podanie do miasta i metra, czy staramy się skądś o kasę czy
    też wszystko jest na wariackich oraz radosnych papierach. Co z poniedziałkiem?

    Pozdrowienia,
    Sierżant P.
  • donkej 01.02.05, 19:43
    Jeśli o mnie chodzi - ok. spróbujmy w poniedziałek:-)
  • roody102 01.02.05, 19:52
    Ue, ja myślałem, że my to zrobimy nie w dniu oficjalnej imprezy, tylko w
    pierwszym dniu roboczym i witać będziemy nie vipów, a zwykłych pasażerów.
    Słowem, myślałem że to się dobędzie następnego dnia po oficjalnym otwarciu
    stacji.
    --
    Roody102
  • donkej 01.02.05, 20:22
    Ale wtedy to nie byłby happening w całym znaczeniu słowa. Mnie właśnie chodzi o
    to zderzenie oficjalności i pompy z naszą zabawą.
    No wyobraź sobie: król Jan III łaskawie dziękuje za doprowadzenie metra na
    Żoliborz Krecikowi oraz Kaczorowi...
  • Gość: jota.40 IP: *.chello.pl 01.02.05, 21:00
    Hm, po prawdzie to ja też myślałam, że my raczej do ludzi z tym wyjdziemy, nie
    do VIP-ów... Wiesz, z urzędasami i Kaczorem to juz może być problem - działania
    antyterrorystyczne, ochroniarze, tłum podrzędnych figur - eeekh, jakoś mi to
    nie pasuje do naszych pomysłów... Ja rozumiem te koncepcję zderzenia, ale po
    prawdzie nie wiem, czy chciałabym się zderzać z kimkolwiek z ratusza czy z
    naszego urzędu.
  • Gość: szalkowski IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.02.05, 22:07
    A oficjalna pompa i poczatek kursowania nie bedzie jednego dnia? Jak to bywalo
    onegdaj? Pewnie o 12 Kaczor bedzie sie lansowal, towarzystwo pojedzie, a pociagi
    rusza i wtedy mozna zrobic impreze.
  • Gość: ajłonka IP: *.aster.pl 01.02.05, 23:19
    i puszcza ruski sklad? ;))
    dawno mnie na forum nie bylo..alez sie stesknilam za wami :D
  • roody102 02.02.05, 00:30
    No, jeśli impreza będzie o 12 a potem już normalny ruch, to 16 będzie okej :)
    Ja nie rozumiem tylko skąd ten Jan III? Dlaczego on?
    --
    Roody102
  • donkej 02.02.05, 10:54
    Jan III był dla przykładu. Może być prezydent Wilson i trzech wieszczów.
    Chodziło o wymieszanie epok i konwencji:-)
  • santakasia 02.02.05, 10:34
    ja też się podpisuję pod pomysłem, żeby fetę urządzić pierwszego dnia, ale już
    po oficjalnych obrzędach - po południu, jak juz zwykli śmiertelnicy będą
    jeździć.

    p.s. a Jan III to chyba raczej na otwarcie stacji na Marymoncie :) chyba, że
    uznamy,że to jakiś bliski przyjaciel Wilsona był...
  • roody102 02.02.05, 21:35
    Jan III, Mickiewicz, Wilson, Komuna Paryska, a co, nie stać nas? ;)
    --
    Roody102
  • Gość: szalkowski IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 03.02.05, 10:46
    Sluchajcie, to kiedy te spotkanie w Kotlowni w sprawie?
  • santakasia 03.02.05, 11:32
    Gość portalu: szalkowski napisał(a):

    > Sluchajcie, to kiedy te spotkanie w Kotlowni w sprawie?

    była zdaje się mowa o poniedziałku. więc może najbliższy poniedziałek?
    nieśmiało proponowałabym jakąś godzinę dostępną dla ludu pracującego (może koło
    18.00, 18.30).
    p.s. a Wilson będzie? bo jak nie, to ja też nie przychodzę :(
  • szalkowski 03.02.05, 11:52
    poniedzialek ok. moze zeby narodowi bardziej pasowalo, jeszcze troszke pozniej?
    - 7 PM? nie kazdy zdazy wrocic z roboty i podjechac na Suzina. albo 7 30...
  • sierzant.podsiadlik 03.02.05, 12:51
    19.30 może być.Poniedziałek, Kotłownia.
  • Gość: szalkowski IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 03.02.05, 13:23
    O, fąjnie. To też wpadnęę Grzegoż
    O 7 30.
  • donkej 07.02.05, 18:06
    Będziecie? Pamiętacie? Bo jakoś nikły odzew...
  • roody102 08.02.05, 00:43
    No i co ustaliliście?
    --
    Roody102
    --
    "Z pustego to i ja nie naleję".
    Salomon
  • donkej 08.02.05, 10:23
    O rany!!! - szykują się pełne obchody!!!
    Następne spotkanie za tydzień o tej samej porze: poniedziałek 19:30.
    Przychodźcie, bo potrzeba rąk do pracy i głów do tworzenia.
  • donkej 03.02.05, 13:41
    19:30 poniedziałek - gra ;-)
  • sierzant.podsiadlik 08.02.05, 20:36
    Oto szybki raporcik - tekst projektu roześlę jutro. Pierwszym metrem z "ludem"
    przybywa na Pl. Wilsona Krecik wraz ze świtą odpowiednią. Na metrze wita go
    słowem i pieśnią lud żoliborski oraz Wilson, Marysieńka i Wieszcze - Krecik
    przekazuje Wilsonowi symboliczny szpadel jako klucz do metra i zapowiedź na
    lepsze czasy, a świta w tym czasie stempluje łapki obecnych okolicznościowym
    stempelkiem tudzież rozdaje wśród ludu ulotki z odpowiednią odezwą oraz
    pocztówki - certyfikaty (z jednej strony zdjęcie starego Zoliborza, z drugiej
    certyfikat odwiedzenia stacji w pierwszym dniu.Wszystko przy odpowiednim
    akompaniamencie muzyczno-słownym. A potem "Metrem dalej na Bielany" czyli
    ewentualny pokaz starych kronik filmowych z Bielan w Wiśle (podobno dzielnica
    Bielany miała taki pomysł, sprawdzamy to) oraz feta w Kotłowni (jak się da,
    połączona z pokazem zdjęć z Bielan i Żoliborza). To tak pokrótce. Chcemy na
    pocztówki, stemple, fetę znaleźć sponsorów - na wypożyczenie strojów i szpadelek
    spróbuję coś wynegocjować w Urzędzie Dzielnicy.
    Pozdrawiam,
    Sierżant P.
    Agnieszka
  • roody102 09.02.05, 01:11
    I ja naprawdę mam byc Wilsonem? A czy aby przez W? :)))
    Pomysł genialny, wchodzę w to miarę sił i środków.
    --
    Roody102
    --
    "Z pustego to i ja nie naleję".
    Salomon
  • santakasia 09.02.05, 10:37
    tak, jak pisała już Donkej - kolejne spotkanie w sprawie odbędzie się w
    nadchodzący poniedziałek o 19.30 w Kotłowni.
    wtedy też możemy zorganizować casting na Wilsona :) ale najpierw musimy
    ustalić, czy aby na pewno Wilson nie byłą kobietą...



  • Gość: sierżant p. IP: 62.29.248.* 09.02.05, 11:34
    Z Wilsonem pewnie nie będzie problemu - ale casting na Krecika koniecznie:-)
  • Gość: jota.40 IP: *.chello.pl 09.02.05, 11:39
    I co do Słowackiego mogą być wątpliwości..;)
    Żałuję, że grypa unieruchomiła mnie w poniedziałek - w ten przyszły postaram
    się być na pewno!
    W sumie, niech no tylko otwarcie stacji metra opóźni się jeszcze trochę -
    zakasujemy w rozmachu wszelkie oficjałki!!
  • roody102 13.02.05, 23:47
    Trzeba się sprężać. Oto artykuł z ŻW:
    ___________________________
    Szkoda czasu na biurokrację

    Życie Warszawy zabiega o jak najszybsze oddanie stacji metra Plac Wilsona

    Stacja Pl. Wilsona niemal gotowa. Roboty potrwają jeszcze tydzień. To, kiedy
    pojadą pasażerowie, zależy tylko od urzędników, którzy muszą wydać pozwolenia. -
    Zrobimy to szybko - obiecują ŻW.

    Kończą się wreszcie roboty budowlane na stacji metra Pl. Wilsona. Niestety, ich
    zakończenie nie oznacza oddania obiektu warszawiakom. Stacja będzie zamknięta,
    dopóki Metro Warszawskie nie otrzyma wszystkich pozwoleń. Urzędnicy mają na to
    w sumie 44 dni.

    Na prima aprilis

    Po górnikach i robotnikach budowlanych w czeluście stacji zejdą kontrolerzy. W
    sumie pięć służb: straż pożarna, nadzór budowlany, Państwowa Inspekcja Pracy,
    sanepid, Inspektorat Ochrony Środowiska.

    Każda z nich musi sprawdzić, czy wszystko jest dobrze zrobione. Mają na to w
    sumie dwa tygodnie. A gdy już sprawdzą, to następny ruch znów należy do
    wojewódzkiego nadzoru budowlanego, który ma miesiąc na wydanie pozwolenia na
    użytkowanie stacji. Słowem - metro ruszy dopiero na prima aprilis! Ale przecież
    bez szkody dla bezpieczeństwa ludzi można urzędowe procedury skrócić!

    Obiecują przyspieszyć

    - Na głowie staniemy, by kontrola była jak najkrótsza - deklaruje ŻW Wiesław
    Rozbicki, rzecznik wojewódzkiego sanepidu. - Sam jeżdżę metrem. Wiem, że jest
    potrzebne - dodaje. Może więc nie dwa tygodnie, a tylko kilka dni? - Postaramy
    się! - zapewnia nas rzecznik. Również służby Mazowieckiego Wojewódzkiego
    Inspektoratu Ochrony Środowiska nie będzie na stacji dłużej niż potrzeba. -
    Metro złoży wniosek, sprawdzimy dokumenty i szybko wydamy zgodę - uspokaja
    dyrektor MWIOŚ Michał Sosnkowski.

    Meldunek spod ziemi

    Natomiast straż pożarna musi sprawdzić, czy dobrze działają systemy wentylacji
    i oddymiania, czy oznakowane są wyjścia ewakuacyjne. I w końcu, czy w razie
    ognia wozy ratownicze dojadą do stacji. Te detale decydują wszak o ludzkim
    życiu. Życie Warszawy było na stacji Pl. Wilsona w czwartek. Meldujemy: na
    peronie działają już nawet czujki dymu! Nie da się nawet zapalić papierosa, bo
    od razu włączy się alarm. - Swoją opinię wydamy niezwłocznie, może nawet
    szybciej niż w czasie przysługujących nam 14 dni - mówi kpt Witold Łabajczyk,
    rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Trzymamy za słowo.

    W ślady inspektorów sanepidu i ochrony środowiska pójdą też ludzie z Państwowej
    Inspekcji Pracy, którzy muszą sprawdzić warunki pracy obsługi podziemnej
    kolejki.

    Bez WC ani rusz

    Tymczasem już przedwczoraj załoga stacji była w pełnej gotowości. Pracowała
    dyspozytornia. Na monitorach dyżurny obserwował ruch na peronie. Warunki
    socjalne też naszym zdaniem bez zastrzeżeń. Łazienki i toalety jak w eleganckim
    biurze. - Sprawy metra traktujemy priorytetowo - mówi Jarosław Leśniewski z
    Okręgowego Inspektoratu Pracy. - Postaramy się wydać zezwolenie bez zbędnej
    zwłoki - obiecuje.

    Marzec zamiast kwietnia

    Zostaje jeszcze nadzór budowlany. Tych panów uprzedzamy: wykładany czymś w
    rodzaju płyty wiórowej sufit stacji to nie jakaś prowizorka! To zamysł
    architekta! Podobnie jak rdzewiejąca blacha, którą wyłożono ściany tunelu.
    Dlatego prosimy inspektorów: nie miejcie do tego zastrzeżeń.

    Ale bez obaw! Jerzy Putkiewicz, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego, ma
    dobrą wiadomość: wszystko pójdzie sprawnie. - Sprawdzimy dokumentację, jeżeli
    wszystko będzie w porządku, to nie widzę powodów, aby przeciągać termin wydania
    zgody - zapewnia Putkiewicz.

    Stacja wydaje się zrobiona bez zastrzeżeń. Jeśli to samo stwierdzą wszyscy
    kontrolerzy, wtedy ruch znów należy do nadzoru budowlanego. To dyrektor Jerzy
    Putkiewicz wydaje tzw. pozwolenie na użytkowanie. Zgodnie z kodeksem
    postępowania administracyjnego ma na to 30 dni. Czy będzie tyle czekał? - Nie! -
    zapewnia. - Jeśli nie będzie nieprawidłowości, pozwolenie wydam w ciągu kilku
    dni.Policzyliśmy: budowa kończy się w sobotę 19 lutego. W poniedziałek, 21,
    zaczynają się kontrole. Niech trwają dziesięć dni, do 4 marca. Potem kolejnych
    parę dni zostawiamy nadzorowi budowlanemu na decyzję i... bardzo możliwe, że
    pociągi wjadą na pl. Wilsona np. 10 marca.
    ___________________________


    Jak znam życie, to się nie wyrobią, ale mimo wszytsko trzeba się sprężać. Co do
    jutra - nie mogę obiecać, że będę, ale będę się starał. Trochę u mnie
    zamieszania ostatnio.
    --
    Roody102
    --
    "Z pustego to i ja nie naleję".
    Salomon
  • z-o-s-i-a 14.02.05, 00:25
    santakasia napisała:
    > tak, jak pisała już Donkej - kolejne spotkanie w sprawie odbędzie się w
    > nadchodzący poniedziałek o 19.30 w Kotłowni.


    ale w tym czasie odbywać się tam będzie impreza o trochę innym charakterze:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=20506809
    chyba, że to się jakoś zgrabnie połączy! :) Krecik przekazuje symboliczny
    szpadel Wilsonowi, a w tle rozbrzmiewa poezja śpiewana i "dyskusje o miłości,
    namiętności, uczuciach, zdradzie" ;)
  • Gość: jota.40 IP: *.chello.pl 14.02.05, 09:08
    Właśnie, ja też zwróciłam na to uwagę! Chyba, że się zamelinujemy na antresoli
    i będziemy cicho spiskować. Ale to jednak troche mało wytwornie, zresztą to
    Walentynki - ci z nas, którzy mają szansę na romantyczne kolacje, roje
    czerwonych serduszek etc - mogą nie dotrzeć z powodów wiadomych ;))... To jak -
    utrzymujemy czas i miejsce akcji bez zmian?
  • donkej 14.02.05, 13:14
    Proponuję spotkanie bez zmian, a jakby się nie udawało połączyć konwencji, to
    możemy się przenieść do kuchni w Fabryce Aniołów;-)))
  • jota.40 14.02.05, 13:31
    ;))))))))...
    Taaa...i na młode winko... ;)))
  • donkej 14.02.05, 13:35

    Już prawie nie ma :-(((((
    A może czekolada na gorąco?
  • roody102 14.02.05, 13:48
    Tymczasem Rzeczpospolita:

    WARSZAWA
    Trzy stacje metra i podziemny parking

    Metro opóźnione do potęgi


    Zakończenie w terminie prac na stacji Plac Wilsona po raz kolejny stanęło pod
    znakiem zapytania. Ruszy za to w końcu odwlekana od kilku miesięcy budowa
    podziemnego parkingu. A dla planowanych kolejnych stacji Marymont i Park
    Kaskada specjaliści wykonują właśnie komputerowe symulacje pożarów.

    Już dawno tak wiele nie działo się jednocześnie w stołecznym metrze. W piątek
    upływa kolejny termin zakończenia robót na stacji Plac Wilsona. Tego dnia
    wykonawca powinien zgłosić inwestycję do odbiorów. Zdaniem prezesa Metra
    Warszawskiego Krzysztofa Celińskiego, w tej sytuacji pasażerowie zaczną
    korzystać ze stacji w połowie marca. Czy rzeczywiście?

    Powoli do celu
    - Termin 19 lutego powinien zostać dotrzymany - mówi ostrożnie rzecznik
    Hydrobudowy-6 Mateusz Gdowski, który jeszcze dwa miesiące temu zapewniał "Rz",
    że odbiory zaczną się w styczniu.

    Według naszych informacji, pod ziemią panuje jeszcze bałagan i budowlany
    rozgardiasz. Do wykonania zostały jeszcze m.in. prace kamieniarskie przy
    wejściach od strony pl. Wilsona i bazarku przy Filareckiej. Mimo oficjalnych
    zapewnień, w Metrze Warszawskim wcale nie mają pewności, czy wykonawca -
    domagający się od miasta podwyższenia wartości kontraktu - nie przedłuży prac
    po raz kolejny.

    Prezydent Warszawy Lech Kaczyński mówił jeszcze niedawno, że pasażerowie zaczną
    korzystać ze stacji przed końcem 2004 roku. Prezes Hydrobudowy-6 Gregor Sobisch
    tłumaczył się później z niedotrzymania terminu zbyt późnym wprowadzeniem na
    budowę. Terminu nie udało się podgonić, mimo dość łagodnej zimy i zgody
    mieszkańców Żoliborza na prace przez całą dobę.

    Parking i zadymienie
    Potwierdzają się nasze styczniowe informacje o bliskim porozumieniu między
    miastem i wykonawcą w sprawie budowy podziemnego parkingu przy stacji Plac
    Wilsona. Jak ustaliliśmy w Ratuszu, w tym tygodniu Lech Kaczyński planuje
    ogłosić wiadomość o zakończeniu impasu w rozmowach i rychłym rozpoczęciu robót.

    W Hydrobudowie-6 potwierdzają, że są gotowi zejść z ceny na 9 mln zł. Po
    dodaniu VAT cena osiągnie prawie 11 mln zł. A to oznacza, że rzeczywisty koszt
    parkingu i tak wyniesie więcej, niż chciało tego miejskie Biuro Inwestycji,
    które przez pięć miesięcy w żółwim tempie i bez skutku prowadziło negocjacje.

    Metro Warszawskie wciąż nie dysponuje pozwoleniem na budowę stacji Marymont i
    Park Kaskada. Budowa tej pierwszej zacznie się najwcześniej pod koniec lutego,
    a drugiej - w kwietniu. Dlaczego tak późno? Specjaliści muszą w inny niż do tej
    pory sposób sprawdzić projekty pod względem zagrożenia pożarowego.

    - Bez wykonania symulacji komputerowych zadymienia stacji nie otrzymamy
    pozwolenia na budowę. Te działania wymusiła na nas ostatnia zmiana przepisów
    przeciwpożarowych - wyjaśnia Krzysztof Celiński, prezes metra.

    Konrad Majszyk
  • Gość: d IP: *.chello.pl 19.02.05, 20:34
    Dostałam od METRA odpowiedź na mój liścik DO WŁADZ WARSZAWY. Z automatu moje
    pytanie o koszty w złotówkach zostało przesłane na ręce pana Celińskiego.
    Jak należało się spodziewać niczego ich WYJAŚNIENIE nie wyjaśnia. Bełkot ot co.
    "Konsultacje się odbyły (jakbym w nich nie brała udziału) a tubylcy są
    zadowoleni..."
    Żeby było jasne - nie zamierzam wstrzymywać budowy metra - mam tylko potrzebę
    zobaczenia kalkulacji w złotówkach. Czy to jest coś zdrożnego?
    Taka jednoosobowa idee fixe: dostępne kosztorysy zamiast pseudoracjonalnego
    dziamgotania?
  • katmoso 19.02.05, 02:57
    Hydrobudowa oddała stację!! Trzeba się spieszyc!!
    --
    "Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Przecież nic jest łatwiejsze i prostsze
    niż coś."
    G. Leibniz
  • donkej 21.02.05, 18:18

    zapomnieliśmy chyba ogłosić, że dziś o 19.30 - jak w poprzednie
    poniedziałki, w Kołowni jest spotkanie w sprawie happeningu.
  • donkej 17.03.05, 15:13
    Podbijam wątek. Może się okazać, że mamy jeszcze więcej czasu na
    organizację... :-(
    Projekt happeningu jest jak najbardziej aktualny, wyklarował się już dokładny
    scenariusz.
    W piątek w Kotłowni po pokazie zdjęć zamierzamy odbyć kolejne spotkanie
    organizacyjne. Wszystkich chętnych bardzo zapraszamy. Będą potrzebne osoby,
    które wystąpią w roli Ludu Żoliborskiego:-) I w ogóle każda pomoc...
  • filipmerynos 17.03.05, 15:36
    A czy będą dzieci w strojach krakowskich, które wręczą kwiaty, chleb oraz sól
    czcigodnym dostojnikom?
  • donkej 17.03.05, 15:44

    Nie, ale królowa Marysieńka ma witać Krecika bułką paryską... :-)
  • roody102 17.03.05, 16:26
    To znaczy wiesz, jeśli zorganizujesz dzieci, chleb i sól, to krecik pewnie
    będzie wzruszony :)
  • santakasia 17.03.05, 17:24
    i podkreślmy wyraźnie, że mamy (my i ewentualnie te dzieci w strojach
    krakowskich, łowickich i kurpiowskich) witać Krecika, a nie Kaczorka
  • Gość: Haska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:00
    A Krecik Wilsona złotym szpadlem wita ;-)
  • donkej 22.03.05, 10:49
    Co będziemy skandować na powitanie?
  • santakasia 22.03.05, 11:36
    donkej napisała:

    > Co będziemy skandować na powitanie?

    JEDZIE! JEDZIE!!!!!
  • donkej 30.03.05, 21:47
    O Święta Katarzyno!!!
    Napisz, pochwal się, co i kto nam dziś obiecał!!!
    Niech to przyciągnie rzesze ludu żoliborskiego!
  • sierzant.podsiadlik 30.03.05, 22:50
    Dzięki za podbicie wątku - ciągle o tym zapominam ;-)
    A zatem - dla niezorientowanych - będzie happening. Będzie impreza w Kotłowni
    połączona z pokazem zdjęć i filmów. Wszystko jest na etapie finalizacji
    oficjalnych podań i spraw. Szczegóły szczególaste - na dniach. Wszyscy to
    czytający (i nie tylko) są zaproszeni.
    A kiedy?
    JAK NASTĄPI DZIEŃ CHWAŁY I OTWORZĄ METRO !!!
  • santakasia 31.03.05, 11:58
    będzie happening i będzie impreza w Kotłowni - a imprezę uświetni
    wielgaśny "metrowy" tort, który ufunduje i wykona firma Blikle. zapraszamy
    wszystkich Forumowiczów i innych, którzy nie mogą doczekać się otwarcia
    żoliborskiej stacji. nieśmiało zapraszamy też mieszkańców Mickiewicza 25,
    którym od metra trzęsie się dobytek, może tort od Bliklego osłodzi im i
    złagodni niedogodności (cieszę się, że mi metro nie jedzie pod podłogą i nic
    nie mąci mej radości z otwarcia stacji)

    p.s. juz trenuję skandowanie: JEDZIE, JEDZIE!
  • santakasia 31.03.05, 12:36
    a dziś (czwratek) o 20.30 spotkanie organizacyjne w sprawie. może jeszcze ktoś
    chciałby się dołączyć. w Kotłowni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka