Dodaj do ulubionych

Sady Żoliborskie: spółdzielnia kontra architekci

28.06.05, 23:13
Szczególny podziw budzi cegła? To jakieś chore. Chorzy redaktorzy, chore
miasto i chore gusty.
Bronić można XIX wiecznych kamienic (i to też jeśli nie są walącą się ruderą)
albo wielosetletnich zabytków a nie obskurnych bloków, ktore powinny w
najlepszym razie zostać ukryte za drzewami.
Czym się różni blok z białą cegłą os bloku z płyty?
Cegłą?
Czym się różni pstrokaty szyld na Krakowskim Przedmieściu (rażący redaktorów)
od pstrokatej krowy?

Zresztą szkoda słów.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Moxie IP: *.putnamlovellnbf.com 28.06.05, 23:49
    Powiedzial co wiedzial a wiedzial nie wiele bo w poscie same znaki zapytania.
  • Gość: - IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.05, 23:55
    ...pogrzebać w ruinach :/
  • Gość: Marcin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.05, 00:15
    Perła architektury, nie-perła, ale ludzie tam żyć muszą. Moze bloki z lat 60.
    zrobimy zabytkami ? Ciekawe, co Pan Redaktor powiedziałby na mieszkanie w
    nieocieplonym bloku ?
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 00:51
    na meblo ściankę, makatkę na ścianie, korzeniowe ludki w oknie i na różowo
    pomalowany dom?

    ehhh... pewnie juz masz.
  • Gość: Zenon IP: *.chello.pl 29.06.05, 05:39
    I koniecznie serweteczka na telewizor, a na niej gustowny kwiat doniczkowy.
  • Gość: tomek IP: *.b.jawnet.pl 29.06.05, 06:43
    Niech się architekci wprowadzą do tych bloków jak je projektowali. Ja musze sie
    całe życie w tym męczyć bo architekci mieli chore wizje. Jakbym miał za co to
    bym sie przeprowadził. Tylko że architekt mieszkający w domku tego nie
    zrozumie.
  • amdrzej11 29.06.05, 08:10
    Stary, przykro mi ale nic nie kumasz!
  • Gość: z_warsa IP: 195.94.222.* 29.06.05, 17:04
    Skibnniewska nie jest taka genialna, tylko w latach 60 byla bardzo wysoko w
    PZPR (zdaje sie ze nawet w KC) i jako jedna z nielicznych mogla wymoc na tow.
    Wieslawie pozwolenie na realizacje wizji architektonicznej, ktora bylaby nie
    tylko najtansza, ale jeszcze chocby odrobine funkcjonalna i estetyczna
    (wielkosc pokojow odbiegajaca od owczesnych restykcyjnych norm, jasne kuchnie,
    elewacje budynkow, ich rozmieszczenie w zieleni etc). I stad ta legenda Sadow
    Zoliborskich. Ale nie przesadzajmy. Z przedwojennymi domami spoldzielczymi na
    Zoliborzu czy chocby Kolonia Staszca - Sady nie maja sie co rownac. A juz do
    architektury swiatowej tego czasu ... O czym my w ogole mowimy?
  • olgierd.tomczorek 29.06.05, 14:10
    może mieszkają w okolicy? w takich samych domach?

    a może pozbyć się architektów. domy się same zbudują, przecież oni to tylko
    darmozjady, inżynierek budowlaniec ze szwagrem wiedzą lepiej.
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 08:06
    > na meblo ściankę, makatkę na ścianie, korzeniowe ludki w oknie i na różowo
    > pomalowany dom?

    To nie twoja sprawa, co kto trzyma w swoim mieszkaniu, więc przestań się
    wymądrzać.
  • amdrzej11 29.06.05, 08:17
    Genialne! Czy nalezysz do t e j rodziny Automobilistow?
  • Gość: A. IP: *.mofnet.gov.pl 29.06.05, 11:54
    jw.
  • amdrzej11 29.06.05, 08:09
    Glupi jestes czy o droge pytasz? Przeciez nie chodzi o to czy ocieplic, tylko
    j a k!
  • pan_pndzelek 29.06.05, 07:09
    Te bloki to WYJĄTKOWE BRZYDACTWO... Ta Skibniewska, która to
    dziadostwo "zaprojektowała" (nie narobiła się baba zanadto) powinna ze wstydu
    zamilknąć i modlić się by jak najszybciej zakryto tę "unikatową" białą cegłę...

    Fuj... paskudztwo...
    --
    _________________________________________________________________
    Zapraszam na moje Forum Prywatne poświęcone żywotnym problemom Warszawy.
    Urbanizacja, seks i Okęcie...

    www.pan.pndzelek.prv.pl
  • Gość: Smok IP: *.energis.pl 29.06.05, 07:19
    sie zgadzam. To prawda, powinna zamilknac i sie nie przyznawac ze kiedys cos
    takiego popelnila.
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 08:08
    Ale i tak znajdzie się grupa snobów, która niczym profesor Bladaczka będzie
    przekonywać, że te obskurne bloki są wartościowe, a "Skibniewska wielką
    architektką była".

    A że ludzie mają grzyb w domach i chcą coś z tym zrobić, to już tych
    pięknoduchów nie obchodzi, ich wspaniały i wysublimowany gust jest
    najważniejszy...
  • amdrzej11 29.06.05, 08:14
    Jeszcze jeden forumowicz, ktory oblalby kazdy egzamin na zrozuminenie czytanego
    tekstu! Zalosc i litosc!
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 08:23
    Wybacz, ale sam jesteś w stanie wystękać zaledwie jedno zdanie i to niewnoszące
    niczego do dyskusji. Dlatego też twoich opinii na mój temat mimo maksymalnie
    dobrej woli z mojej strony nie mogę uznać za miarodajne.
  • Gość: Andrzej IP: *.nll.se 29.06.05, 09:26
    Ciezko jest dyskutowac na argumenty, w sytuacji, gdy 1/3 dyskutantow nie
    zrozumiala tekstu pisanego, a 1/3, zamiast argumentow uzywa inwektyw.
    Analogicznie, bardzo trudno jest dyskutowac na argumenty z nalogowym pijaczkiem
    sikajacym w bramie. Nie sadze, ze tlumaczenie mu, iz tak nie wypada, odniesie
    jakis skutek.
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 11:50
    > Ciezko jest dyskutowac na argumenty, w sytuacji, gdy 1/3 dyskutantow nie
    > zrozumiala tekstu pisanego

    Cięzko dokonać złożonej analizy jednozdaniowego tekstu, z którego nic ale to
    nic nie wynika. Pretensje miej do siebie, a nie do czytleników twoich wypocin.

    > a 1/3, zamiast argumentow uzywa inwektyw.

    Ty nie używasz ani jednego ani drugiego.

    > Analogicznie, bardzo trudno jest dyskutowac na argumenty z nalogowym
    > pijaczkiem
    > sikajacym w bramie. Nie sadze, ze tlumaczenie mu, iz tak nie wypada, odniesie
    > jakis skutek.

    ALe skazywać ludzi na życie w zagrzybionych mieszkaniach - może tak wypada????
  • olgierd.tomczorek 29.06.05, 10:18
    architekta. porażająca wiedza i oszałamiający wysublimowany gust. pozdrawiam
    pieniaczu.
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 11:45
    Człowieku, przestań pie..ć - architketów to ci moge wymienić sporo (ot
    choćby twoich idoli Kicińskiego i Skibniewską), a jak uznam, ze mało, to moge
    jeszcse poszperać w internecie i dodac dla lepszego efektu parę nazwisk - tylko
    wytłumacz mi, PO JAKĄ CHOLERĘ???
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:27
    żebyś mógł samemu sobie udowodnić, że jesteś kompletnym ignorantem.

    i żeby to do ciebie wreszcie dotarło, że pieniactwo, buta i pewność co do
    wyższości swoich miałkich racji, nie wyróżnią cię pozytywnie z tłumu, a raczej
    wyrównają z miernotą.
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 13:51
    > żebyś mógł samemu sobie udowodnić, że jesteś kompletnym ignorantem.

    Bo ty tak mówisz? Wybacz, ale autorytetem to ty dla mnie nie jesteś.

    > i żeby to do ciebie wreszcie dotarło, że pieniactwo, buta i pewność co do
    > wyższości swoich miałkich racji, nie wyróżnią cię pozytywnie z tłumu, a raczej
    > wyrównają z miernotą.

    No tak, nic nowego, klasyczny tani chwyt erystyczny. Dużo tu takich chwytów w
    rodzaju "wiedza kontra arogancja" (wiedza to my, arogancja to oni), "gust
    kontra bezguście" (gust to my, beazguście to oni), "miejskość kontra
    wieśniactwo" (miejskość to my, wiesniactwo to oni), "argumenty kontra
    pieniactwo" (argumenty to my, pieniactwo to oni). Ty wpisujesaz się w ten
    klimat, bo sam nie masz nic ciekawego do poweidzenia, tj. nie potrafisz w
    przekonujący sposób uzasadnić, dlaczego ludzie powinni mieszkać w zagrzybionych
    mieszkaniach w imię architektonicznych wizji i koncepcji. Więc daruj sobie
    takie tanie chwyty, bo zapędzasz całą dyskusję w bagno neikończących się
    połajanek, które niczemu tak naprawde nie służą.
  • olgierd.tomczorek 29.06.05, 14:02
    niestety do ciebie nie przmówił żaden argument. wszystkie zbywałeś tym że biedni
    ludzie mają prawo niszczyć wszystko do okoła ponieważ jest im zimno.

    jak można rozmawiać z człowiekiem który wszystkie autorytety miesza z błotem, a
    za wykładnie wszelkiej prawdy podaje jedynie siebie?
    w rozmowie z tobą podparcie się czymś autorytetem nie jest możliwe z tego powodu
    że nie będziesz wiedział o kim mówię, bo nazwiska architektów wyciągasz z
    internetu.
    jeżeli nie potrafisz przyznać się do braku wiedzy i wykształcenia z
    architetkury, to wpisz do wyszukiwarki cos takiego jak przestrzeń publiczna,
    architektura i planowanie. przeczytaj wszystko i dopiero sie wypowiedz.

    przeczytaj chociaż jedną książkę o architekturze!!!
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 14:23
    > niestety do ciebie nie przmówił żaden argument. wszystkie zbywałeś tym że
    > biedni ludzie mają prawo niszczyć wszystko do okoła ponieważ jest im zimno.

    Niestety do ciebie także nie przmówił żaden argument. Wszystkie zbywałeś tym,
    że ludzie mają mieszkać w zimnych mieszkaniach, poświęcając się w imię wizji
    architekta.

    > jak można rozmawiać z człowiekiem który wszystkie autorytety miesza z błotem,
    > a za wykładnie wszelkiej prawdy podaje jedynie siebie?
    > w rozmowie z tobą podparcie się czymś autorytetem nie jest możliwe z tego
    > powodu
    > że nie będziesz wiedział o kim mówię, bo nazwiska architektów wyciągasz z
    > internetu.

    Najpierw ustalmy fakt podstawowy. A fakt jest taki, że mieszkańcom omawianych
    domów jest zimno. A jak jest zimno, to trzeba je ograć. Więc co mają do tego
    autorytety? Są rózne sposoby ogrzewania, np. osławionym styropianem, są jeszcze
    inne metody, ale nigdy nie słyszalem, aby ktoś ocieplał dom autorytetem.

    Więc dlaczego piszesz o autorytetach, unikajac podstawowego problemu? Ja o
    zupie, ty o dupie... I tak w kółko.

    > jeżeli nie potrafisz przyznać się do braku wiedzy i wykształcenia z
    > architetkury, to wpisz do wyszukiwarki cos takiego jak przestrzeń publiczna,
    > architektura i planowanie. przeczytaj wszystko i dopiero sie wypowiedz.
    >
    > przeczytaj chociaż jedną książkę o architekturze!!!

    HJeszcze raz przypomnę podstawowy problem leżący u źródeł tego całego sporu i
    dyskusji - mieskzania są zimne i tworzy się w nich grzyb.\

    Czyli co, chcesz ocieplać te domy przestrzenią publiczną, architekturą (i
    książkami o niej) i planowaniem?

    No to powodzenia :D
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:37
    poziom dyskusji z panem zerowy.

    1. ani razu nie powiedziałem, że nie wolno ocieplać budynków. pańska
    nieumiejętność dyskusji, kazała panu włożyć te słowa w moje usta.
    2. faktem jest też to zmarzniętym mieszkańcom jest wszystko jedno jak mieszkają,
    czy niszczą dom. faktem jest też że zamiast współpracować z autorami, znającymi
    najlepiej znają te domy, którzy mogliby im pomóc w dobraniu rozwiązań
    satysfakcjonujących obie strony. ale mieszkańcy postanowili od razu zrobić
    wszystkim na złośc i udowodnić że polak na zagrodzie równy wojewodzie.
    3. te mizerne zabiegi i próby ośmieszenia mnie, językowe sztuczki i retoryka
    mająca na celu przekręcenie moich słów nie robią na mnie wrażenia. więc może pan
    już sobie odpuścić i napisać dlaczego nienależy szanować czyjegoś projektu?
  • Gość: Zafrasowany IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.05, 01:20
    Bezkompromisowy i praktyczny, tyle ze kompletnie nie rozumiejacy czegos co
    wykracza ponad najprostsze schematy. Automobilista to forumowy idiota, po coz
    tracic na niego nerwy?
  • donkej 04.07.05, 11:40

    Zgadzam się w stu procentach, zwłaszcza z drugim zdaniem. W ogóle podpisuję się
    obiema rękami i nogami pod tym, że mało kto czyta ze zrozumieniem.

    Ludzie!

    Proponują Wam rozwiązanie tańsze i lepsze, a Wy protestujecie.

    Pan, który nie zna się na rzeczy, natomiast prawdopodobnie chciałby dać
    zlecenie firmie szwagra, odpowiada uznanemu specjaliście, że mu nie wierzy -
    przecież to surrealizm i komedia.
  • amdrzej11 29.06.05, 08:11
    :-O
  • amdrzej11 29.06.05, 08:11
    A co w takim razie powiedziec o tobie i o twojej stronie?
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 08:13
    Czy ty jesteś w stanie napisac więcej, niż jedno zdanie?
  • amdrzej11 29.06.05, 08:14
    Tak!
  • warszawianka_jedna 29.06.05, 09:12
    brzydactwa to powstały po roku 70 na Ursynowie i innych "genialnych"
    blokowiskach. Sady Żoliborskie to wyjątkowa enklawa dobrej architektury.
    Trzeba uchronić wszystko co w pozytywny sposób wyróżnia się z zalewu wielkiej
    płyty i obecnych gargamelowatych osiedli.

    --
    Co za dzień...
  • Gość: Ja IP: 217.97.167.* 29.06.05, 15:48
    Idiotka, nie wiesz o kim mówisz nawet, głupia
  • Gość: mieszkaniec IP: 195.94.193.* 29.06.05, 07:31
    Naprawdę powni to ocieplić ja tam mieszkam i w lato jest ukrop a w zimę 16 C. A metoda no właśnie czy architektura jest dla mieszkańców czy mieszkańczy dla architektury zdecydujcie sami.
  • amdrzej11 29.06.05, 08:07
    Rzczywiscie szkoda slow. Z twojego postu wynika, ze potrzebujesz pewnej pomocy,
    obawiam sie jednak, ze ratunek jest poza zasiegiem.
  • Gość: Automobilista IP: *.bumar.com 29.06.05, 08:09
    Cóż za głębia argumentów...
  • amdrzej11 29.06.05, 08:15
    Prawda?
  • sebpl 29.06.05, 08:23
    Coś reporter się nie przyłożył do roboty. Dalej nie wiem, jakie są alternatywne
    metody docieplenia takiej cegły.

    Co do estetyki tych bloków, to przemilczmy to miłosiernie...

    --
    Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
  • Gość: blokowy człowiek IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 09:19
    " Szczególny podziw budzi charakterystyczna cegła na elewacji."

    Czyj podziw? Bo na forum niewielu podziwiających się znajdzie. Podziw
    dziennikarzyn wybiórczej? Tych samych, którym dech zapiera na widok plastikowej
    palmy, plastikowych jelonków z żarówkami i plastikowych, pstrokatych foteli
    reklamowych w centrum miasta?

    A pani Skibniewska i jej pracodawcy, to w ciupie powinni siedzieć, za
    przyłożenie ręki do tworzenia tych szarych, betonowych kołchozów, w którym
    kazano mieszkać ludziom.
  • Gość: Andrzej IP: *.nll.se 29.06.05, 09:31
    W ciupie? Hmmm. Tak sie kiedys budowalo. Akurat to osiedle jest nienajgorsze.
    Ciekawe co mowili ludzie, ktorzy sie tam wprowadzili, placac za mieszkania
    zaledwie ulamek procenta ich rzeczywistej wartosci!
  • olgierd.tomczorek 29.06.05, 14:06
    szary kolor jest brzydki?
    a jaki jest ładny?? różowy? a może coś z pasteli? może seledyn w połączeniu z
    żółtym?

    ostatnio w okolicy spółdzielnia pomalowała jeden budynek na różowogaciowy kolor,
    ponieważ w demokratycznym głosowaniu uznali, że architekt nie miał racji malując
    dom na biało, bo oni uważają że różwoy jest najładniejszy.
  • Gość: diskopolek IP: 217.8.163.* 29.06.05, 09:26
    i masz poczucie gustu na poziomie menagera średniego szczebla...
  • h108 29.06.05, 09:48
    "Perla warszawskiej architektury" ?!?

    AAAAAA, trzymajcie mnie! To jest perla warszawskiej architektury!!!

    Chce do Lodzi.
  • warzaw_bike_killerz 29.06.05, 10:04
    Konserwatorska? Ja bym juz teraz to zrobil, aby nic nie poprawiali w tych
    blokach co naknocili, a mieszkancy na wlasnej skorze odczuli, ze do tandety nie
    warto sie wprowadzac, a tym bardziej kupowac.
    --
    Nie moge siebie czytac...
  • roody102 29.06.05, 10:07
    > Bronić można XIX wiecznych kamienic (i to też jeśli nie są walącą się ruderą)
    > albo wielosetletnich zabytków

    Żeby za wieleset lat było czego bronić po naszych czsach, myśleć musimy już
    teraz.

    --
    Roody102

    "Jestem stary, nie dyskutuję, strzelam."
    Św. Marcin
  • Gość: Lucca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 10:18
    zielona... nie zolta... nie fioletowa, fioletowa i zielona cegla to byla by atrakcja. super osiagniecie
    architektoniczne.
  • Gość: oki IP: *.itc.pw.edu.pl 29.06.05, 10:43
    A tak na marginesie to jestem bardzo ciekawy w jaki sposób warstwa farby o
    grubości okolo 1mm zapewni izolacyjność porównywalną z 10 cm styropianu.
    Oczywiście w atmosferze (konwekcja + przewodzenie) i oraz w temperaturach -20
    do +30 (promieniowanie).
    Uprzedzając nieco - czy Pan Profesor Architekt/Urbanista (z pelnym szacunkiem)
    nie zatosowal przypadkiem farb do malowania obiektów pracujących w próżni
    kosmicznej?
    Może jakieś lącze do producenta farby?
  • Gość: Maga IP: *.Proxy.PointOfView / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 11:07
    Sady Żoliborskie to jedno z najładniejszych osiedli mieszkaniowych w tym
    mieście. Wiem co mówie, bo przez pół roku szukając mieszkania obejżałam co
    njamniej 30 mieszkań w różnych częściach miasta i wszędzie miałam zastrzeżenia
    do otoczenia. Cóż - mieszkanie na Sadach rozpieszcza. Niewątpliwie małe bloczki
    wymagają renowacji - są już zapuszczone. Nie można jednak dopuścić do tego, aby
    jakieś badziewne pomysły na wykończenie elewacji zeszpeciły to miejsce!
    Spółdzielnia powinna grzecznie wysłuchać zdania autorki osiedla, dzięki której
    między innymi mieszkania tu ciągle i niezmiennie są poszukiwane i uzyskują
    coraz lepsze ceny.
  • piotr.bartoszewski 29.06.05, 11:12
    Obserwując co się dzieje na wszystkich osiedlach nie dziwi mnie, że p.
    Kiciński podnosi rwetes. Mieszkam na Saskiej Kępie wśród domów modernistycznych
    z dwudziestolecia międzywojennego i tu też co raz częściej dociepla się domy
    styropianem, kamienice z detalem architektonicznym zamieniają się w „budy”
    kwadratowe budynki bez gzymsów i ozdób. Niestety poza tym takie remonty
    najczęściej maja podobny klucz: (spółdzielnia = mało pieniędzy = kiepska firma
    = tani materiał = fatalny efekt). Dla osób które piszą że będzie ładniej
    odpisuje: nie będzie! okna po docieplenu grubym styropianem będą w „tunelach”
    (mniej światła w domach!!!), okna nie wymienione a później wymieniane ( nie
    wszyscy mają obecnie nowe okna ) będą niszczyć i tak delikatną strukturę
    położoną na styropianie), i nikt nie dobierze później takiego samego koloru
    glifów.
    Rozumiem p. Kicińskiego popieram i uważam, że Polak powinien w końcu się
    nauczyć, że czasy kiedy Polak wie, Polak potrafi wszystko i zna się na
    wszystkim już mięły! Zaufajcie ludziom którzy po prostu na tym się znają, a nie
    spółdzielni która tkwi po uszy w komunistycznej mentalności!!!
  • Gość: koko IP: 213.17.227.* 29.06.05, 11:23
    piszecie ze "nikomu na forum nie podobaja sie Sady". ha, na forum siedzi tu 3
    pieniaczy, zawsze tych samych, a kazdy ma gust jak biust. sady sa ladne, ta
    biala cegla jest b ladna i ja to widze, bo jestem zawodowcem. wkurzaja mnie
    wasze dyletanckie opinie, jestescie slepi, niewyksztalceni wizualnie (chodzi mi
    o chodzenie do muzeow, czytanie ksiazek, ogladanie albumow i podroze, a nie o
    szkole), macie zly gust i basta. smiech podawac rzeczowe argumenty jak ktos nie
    rozumie / nie widzi podstawowych zasad estetyki - nie jestescie dla nikogo
    partnerami do dyskusji. funkcjonalnie sady na pewno trzeba ocieplic, ale niech
    wreszcie jacys amatorzy przestana wydawac opinie o estetyce i projektowaniu. to
    tak jakbym ja wydawala opinie o silnikach. smiech na sali, automobilista z
    pendzlem niech jada na wakacje do szwajcarii, zobaczyc co to ladna architektura
    i naucza sie rozrożniac cegly.
  • Gość: torba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 11:36
    O to to...
    Jeśli spółdzielnia połozy ten styropian, architekt ma sprawe z góry wygraną, tym
    bardziej, że uprzedzał, że się nie zgadza (a ma prawo odmówić zgody na szpecące
    przeróbki swoich prac).
    Ten pan, który nie wierzy w kilkumilimetrowa warstwę farby, nie ma wierzyć,
    tylko czytać specyfikacje materiałów - technologie się zmieniają, ogacanie
    chałupy mchem nie jest jedyną metoda docieplenia, prawda?
    No i ciekawe, ile wytrzyma ta tapeta, bo na jej jakość i porządny klej też
    pewnie nie ma kasy. Po pierwszej zimie zacznie obłazić i powiewać ślicznymi
    wstążkami.
    Czy spółdzielnia sprawdziła parametry wytrzymałościowe swojego wariantu (tapeta
    na styropianie) i wariantu NASA? Ten drugi już na wstępie jest tańszy i z cała
    pewnością został przynajmniej starannie przetestowany, w odróżnieniu od
    chałupniczej "technologii" prezesa, na którą nikt nie da garancji i która
    wymagała będzie nieustannych napraw.
    A może warto sprawdzić powiązania ewentualnego wykonawcy genialnych dociepleń
    styropianowych z zarządem spółdzielni? Bo mi to wyglada na ordynarną próbę
    przewalenia kasy... Tej na początek i tej latami póxniej pakowaną w poprawki.
  • Gość: A. IP: *.mofnet.gov.pl 29.06.05, 11:48
    spójne, ale oni muszą czegoś bronić, bo kto by kupował gazetę...
  • Gość: ktos IP: *.lot.pl 29.06.05, 12:21
    akurat rzeczywiscie, zal odpowiadac.
    niewiele mamy naprawde dobrej zabudowy z lat powojennych
    a to co w niej najlepsze (przedwojenna szkola) to burzyc!!!!
    zly gust adwersarza...........:((( a moze braki w nauczaniu w szkole?
  • Gość: Nessie IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 12:30
    Skoro nie umiała zaprojektować ciepłych budynków, to niech teraz pokryje koszty
    ocieplenia.
  • Gość: koko IP: 213.17.227.* 29.06.05, 13:00
    zaprojektowac umiala, ale wykonawstwo i tzw normy byly w latach 60 niezbyt
    korzystne. projekt nie ma tu nic do rzeczy, powodem zimna i grzyba jest faza
    budowy [patrz: "czterdziestolatek" :)], a nie projektowania. nastepna rzecz to
    zaniedbanie - po 40 latach spoldzielnia obudzila sie, ze trzeba remontowac i
    ocieplac budynki, to tak jakby po 40 latach mieszkania zorientowac sie, ze ze
    czasem trzeba posprzatac, umyc kibel i zalatac dziure w drzwiach. zreszta normy
    wlazly takze na metraż mieszkan na sadach, nie zdazyly jednak na szczescie objac
    urbanistyki i estetyki. podac do sądu to mozna od biedy projektanta wiezowcow na
    chomiczowce, a tu to raczej pana kerownika budowy, a raczej towarzyszy z KC.
    udowodnij skibniewskiej, ze NIE UMIALA ZAPROJEKTOWAC cieplych budynkow,
    przyniesie ci rozrysowany projekt ze wszystkim co trzeba. znalazl sie nastepny
    fachowiec od architektury, co nigdy nie byl w ksiegarni ani bibliotece.
  • Gość: Nessie IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 13:11
    > udowodnij skibniewskiej, ze NIE UMIALA ZAPROJEKTOWAC cieplych budynkow,
    > przyniesie ci rozrysowany projekt ze wszystkim co trzeba.

    To niech odda projekt do muzeum, a nie zawraca głowy mieszkańcom tych fatalnie
    wykonanych "pereł architektury". Architektura to nie tylko projekt. Jeżeli
    budynki są źle wykonane, to po kiego licha je obejmować urzędową ochroną???
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:16
    Ludzie , spółdzielnia wam znowów proponuje jakiś erzac.
    Pewnie płacicie od lat fundusz remontowy (ale w WSM
    on sie nie sumuje). Mieszkam w okolicy od lat i Sady
    to było piękne osiedle teraz nie tylko domy są
    zaniedbane ale i wszystko wokół. Mieszkańcom
    radze pospacerować po Zatrasiu gdzie docieplono
    część bloków i zobaczyć jak wyglądają balkony po 2 - 3 latach.
    Wart wesprzeć architektów
  • sierzant.podsiadlik 29.06.05, 13:47
    Tak...styropian walnąć, a może jeszcze sidingem obić???
    Zgroza.
  • Gość: koko IP: 213.17.227.* 29.06.05, 14:30
    wlasnie, nie chodzi tylko o wyglad. ogacanie styropianem z tapeta to jakas nie
    dosc ze chałupnicza, to jeszcze trujaca metoda, mieszkamy w cywilizowanym
    miescie, a nie w faveli. docieplanie da sie przeciez sensownie zaprojektowac.
    moze po prostu chocholy na zime robic, bedzie i cieplo, i estetycznie, choc z
    lekka rustykalnie
  • Gość: p IP: *.kosson.com 29.06.05, 14:32
    To jakaś paranoja. Ciekaw jestem ile osób porównujących to osiedle niemal do
    slumsów je kiedykolwiek widziało!
    I jak wytłumaczycie, że ceny rynkowe tych gomółkowskich mieszkań są zbliżone do
    cen nowych mieszkań na Kabatach czy Zgr Żmija i znacznie wyższe niż na
    Tarchominie.
    A jakość, szczególnie akustyka, wspołczesnego budownictwa też pozostawia sporo
    do życzenia...
  • r202 29.06.05, 14:52
    a jak wytłumaczysz,  że mieszkania w blokach w Londynie są jeszcze droższe? Architektura jeszcze
    lepsza? Projekt bardziej doskonały? Jakby bloki pani Skibniewskiej stały nie na Żoliborzu tylko w Bornem
    Sulinowie, mieszkania w nich byłyby znacznie tańsze.
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:58
    czyli wszyscy mówiący, że osiedle sady żoliborskie to przykład dobrej
    architektury nie znają się w rzeczywistości na architekturze, bo
    1. nie docenili faktu że w mieszkaniach po 40 latach bez remontu jest grzyb
    2. nie docenili potęgi demokratycznego podejscia do kwestii dobrego smaku, gdzie
    o wartości estetycznej decyduje sondaż lub ankieta przeprowadzona wśród
    spółdzielnianych "działaczy".

    z tego wynika że wszyscy architekci nie znają się na architekturze.
  • r202 29.06.05, 15:15
    a co ma piernik do wiatraka, Przedpiszca użył argumentu, że Sady Żoliborskie są wybitne, bo mieszkania
    tam są droższe niż na przedmieściach. Są drogie głównie z tej przyczyny, że są na Żoliborzu. Gdyby na
    Tarchominie bloki stawiał Norman Foster, toby i tak metr mieszkania na Felińskiego był droższy niż metr
    mieszkania na Obrazkowej. I nie ma to nic wspólnego z jakością architektury.
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:30
    mieszkania we współczesnych domach nie odzwierciedlają rynkowej wartości.
    mieszkania są czymś w rodzaju podrasowanej komókri, wygląda rewelacyjnie,
    kosztuje drogo, ale w środku siędzą te same tajwańskie podzespoły.
    obecnie tak się buduje, żeby budować po kosztach a marża wynosi często 400% do
    800%.
    natomiast mieszkania na sadach są kilkudziesięciu lat na rynku wtórnym.
  • Gość: vitpro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:28
    Taki rewelacyjny projekt i grzyb na ścianach!Brawo!Jakby projekt był dla ludzi,
    to by dziś problemu nie było.Wprowadzić do tych mieszkań architektów i estetów!
    Niech sobie przypomną, że wzięli pieniądze za projekt mieszkań dla ludzi , a
    nie za wprawki z modernizmu albo innego -izmu
  • Gość: koko IP: 213.17.227.* 29.06.05, 14:36
    w latach 60 projekt mial sie nijak wykonawstwa i jakosci uzytych materialow.
    mysl troche kolego, nie zawsze kapitalizm panowal w tym kraju, nie wiem czy nie
    pamietasz, czys glupi, czy nieoczytany, czy cie w szkole nie uczyli. gomółka
    miał projekty gdzies, kazał okrajac i oszczedzac. stad gomółkowski grzyb i
    przemarzajace sciany, a architekt w miare swoich mozliwosci tym ludziom zrobil
    dobrze.
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:41
    w tamtych czasach używało się betonu, który obecnie jest wykorzystywany jedynie
    jako wylewka pod fundament.

    domy nie remontowane przez 40 lat bez względu na jakość wykonania zawsze zajdą
    grzybem. w latach 60 nie obtaniano na projekcie tylko na wykonawstwie.
  • le5iu 29.06.05, 14:47

    Jedyno z niewielu powojennych osiedli w Warszawie ktore projektowano myslac o
    estetyce i w duchu modernizmu.
    MODERNIZM MA WARTOSC!
    Czy trzeba byc chocby studentem architektury zeby sposrod wszechobecnych
    wielkoplytowych klockow wylowic wzrokiem modernistyczne perelki?

    Mieszkancy sa wazni.
    Pieniadze sa wazne.
    Architektura jest wazna.

    To ze panowie prezesi nie potrafia wlasciwie wartosciowac pewnych pojec nie
    dziwi mnie; to w wiekszosci relikty myslace jak w PRL.
    Ale ze na tym forum jest tyle glosow lekcewazenia i braku zrozumienia dla
    architerkury - to mnie smuci...
    Pomyslec ze w Szwajcarii osoby prywatne oglaszaja konkursy architektoniczne na
    wlasne domy...
    Sto lat za 'murzynami'.
    Oto gdzie jestesmy:-(
  • r202 29.06.05, 15:03
    Ja tam akurat na Sadach nie mieszkam i nie zamierzam, ale specjalnie się mieszkańcom nie dziwię, że
    mają w nosie modernistyczne perełki, jeśli w zimie im mróz d..y ściska. Na Żoliborzu jest trochę takich
    perełek, co to mają same zalety, w tym modernistyczną estetykę, PPSowskiego ducha, huculskie
    wpływy, poza funkcjonalnością, niestety... Jak te przedwojenne domki na Żoliborzu Urzędniczym z
    cegły cementowej - cud miód, tylko, że w zimie, kurcze, 12 stopni w pokoju a w łazience gąbka
    przymarza w nocy do wanny. Podsumowując - jeśli rzeczywiście istnieje możliwość osuszenia i
    ocieplenia tych bloków czym innym niż styropianem za porównywalen pieniądze, to oczywiście
    spółdzielnia powinna to zrobić. Ale jeśli technologia NASA ma być tylko kosztownym eksperymentem -
    no to lepiej niech przylepią ten styropian a za 30 lat najwyżej jak technologia się rozwinie a ludzie będą
    bogatsi można zrobić akcję odkrywania perełek architektury spod warstwy styropianu.
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 15:12
    za 5 lat elewacja ocieplona styropianem strzeba będzie tynkować na nowo.
    za 10 lat trzeba będzie zrobić remont generalny elewacji.
  • Gość: p IP: *.kosson.com 29.06.05, 16:07
    Ja tez zdenerwowałem się czytając ten artykuł . Mieszkam od 2 lat w narożnym
    mieszkaniu, ze starymi oknami na tym osiedlu i wydawało mi się, że trafiłem na
    niezłe budownictwo, z epoki przed wielką płytą, z niezłą, kameralną
    architekturą (biorąc pod uwagę całą aranżację osiedla, zieleń, odpowiednie
    ustawienie domów, dzięki któremu ludzie raczej nie zaglądają sobie w okna, lecz
    widzą głównie zieleń) a tu pierwszy raz słyszę o jakimś zimnie, grzybie – może
    ktoś wymienił okna na jakieś tandetne plastiki bez mikrowentylacji, nie wietrzy
    i zakręcił kaloryfery?
    Faktem jest, że przydałby się remont elewacji, a obecnie spółdzielnie i
    administracje nie raczą tego robić bez jednoczesnego pakowania w styropian.
    Dochodzi do takich paranoi, że przedwojenne kamienice z ponad metrowymi murami
    też oklejają tym świństwem (np. na Słowackiego na wysokości pl. Lelewela),
    szersza dyskusja na ten temat była na forum zabytki kilka miesięcy temu.
  • Gość: ZABIJĘ IP: 217.97.167.* 29.06.05, 15:46
    GŁUPKI CHOLERNE! Mieszkajcie sobie w gargamelach! ręce precz, bo Was spalimy!
  • Gość: agma IP: *.chello.pl 29.06.05, 16:30
    Tez mieszkam na tym osiedlu. Nikt nie pytal mnie o zdanie i nie wiem, co to za
    mieszkancy tak strasznie marzna.
    Ja nie marzne.
    Nie mam w domu grzyba ani wilgoci.
    Dostaje zwrot pieniedzy za ogrzewanie, bo nigdy nie musze rozkrecac do konca
    kaloryferow, ktorych jest zreszta w mieszkaniu szalona ilosc.
    Jestem zbulwersowana pomyslami spoldzielni, bo z osiedla z charakterem chca
    zrobic zestaw pudelek bez stylu i wyrazu.
    Pisalam juz na forum W-wa, ze skoro spoldzielnia jest taka wyrywna do remontow
    to moze laskawie zajelaby sie rozpadajacym sie i cuchnacymi smietnikami na
    obrzezach osiedla, wymiana rur odplywowych w blokach, ktore wymagaja tego
    pilnie oraz doswietleniem osiedla? To tak na pierwszy rzut..

    Poza tym skoro ludzie marzna proponuje wymienic okna. Wiekszosc mieszkancow to
    emeryci, ktorych na to nie stac, a przez stare, 40 letnie okna ucieka im pewnie
    z mieszkan wiekszosc ciepla i dlatego marzna. Moze tu tez spoldzielnia moglaby
    sie popisac zamiast ciagac architektow po sadach i wydawac na to nasze
    pieniadze?



  • Gość: p IP: *.kosson.com 29.06.05, 16:43
    Zgadzam się z Tobą w 100%, aczkolwiek i przy starych oknach nie jest żle w moim
    mieszkaniu. Natomiast jeszcze większym przerażeniem napawa mnie ostatnie zdanie
    jednego z końcowych akapitów artykułu z wypowiedzią wiceprezesa WSM:

    „Spółdzielnia nie zamierza dłużej pertraktować z architektami. Okazuje się,
    że już wystąpiła o pozwolenie na budowę. - Gdy je dostaniemy, ruszamy z
    inwestycją - zdradza Jerzy Krzemiński. - Nie możemy w nieskończoność słuchać
    dyrektyw architektów. A plan miejscowy dla Sadów i tak zamierzamy obalić -
    dodaje.”

    Niepokoi mnie co ONI chcą tu wcisnąć: parkingi pod oknami? apartamentowiec w
    środku osiedla? supermarket średniej wielkości?
  • Gość: agma IP: *.chello.pl 29.06.05, 21:03
    P, ja tez mam stare okna. I mimo tego, ze przy zimnie, a szczegolnie w wietrzne
    dni wieje z nich niemilosiernie to ja i tak mam cieplo w domu!
    A co do planu zagospodarowania mam podobne obawy. Zastanawiam sie, gdzie
    jeszcze mozna cos "upchnac" na Sadach i wychodzi mi, ze w porownaniu z nowymi
    osiedlami jest tu niestety mnostwo przestrzeni i moze rzeczywiscie Spoldzielnia
    bedzie chciala dogescic tu i ówdzie. Ciekawe co na to powiedza ci mieszkancy,
    ktorzy tak strasznie popieraja obalenie tego planu..
  • Gość: p IP: *.kosson.com 29.06.05, 23:16
    > bedzie chciala dogescic tu i ówdzie. Ciekawe co na to powiedza ci mieszkancy,
    > ktorzy tak strasznie popieraja obalenie tego planu..

    A kto i dlaczego chce obalac plan?
  • Gość: z_warsa IP: 195.94.222.* 29.06.05, 17:01
    Skibnniewska nie jest taka genialna, tylko w latach 60 byla bardzo wysoko w
    PZPR (zdaje sie ze nawet w KC) i jako jedna z nielicznych mogla wymoc na tow.
    Wieslawie pozwolenie na realizacje wizji architektonicznej, ktora bylaby nie
    tylko najtansza, ale jeszcze chocby odrobine funkcjonalna i estetyczna
    (wielkosc pokojow odbiegajaca od owczesnych restykcyjnych norm, jasne kuchnie,
    elewacje budynkow, ich rozmieszczenie w zieleni etc). I stad ta legenda Sadow
    Zoliborskich. Ale nie przesadzajmy. Z przedwojennymi domami spoldzielczymi na
    Zoliborzu czy chocby Kolonia Staszca - Sady nie maja sie co rownac. A juz do
    architektury swiatowej tego czasu ... O czym my w ogole mowimy?
  • israel 29.06.05, 20:53
    Smiac mi sie chce, jesli to jest perla architektury, to ja jestem miss world 2005.
  • sierzant.podsiadlik 29.06.05, 21:08
    W tym wątku padło już sformułowanie, że Sady są jednym z niewielu powojennych
    osiedli, które projektowano z jakimś zamysłem i estetyką. I bój się toczy o
    zachowanie tego zamysłu - żeby z Sadów nie zrobić typowego blokowiska, którym
    przecież nie są. Pewnie, że na listę Światowego Dziedzictwa Unesco pewnie się
    nie nadają. Ale też nie są Wawrzyszewem, Wolumenem, Bemowem, czy też Ursynowem
    Południowym.
    Poza tym, w sporze między zarządcą terenu a jego projektantami odbija się jakaś
    upiorna praktyka rodem z poprzedniego ustroju, czyli się kompletnie ignoruje
    ustalenia architektoniczne dla danego obszaru i robi, co się żywnie podoba.
    Dlatego nad Mariensztatem wyrósł potworek, na Krakowskim piętrzą się
    wentylatory na dachach, a przy wylotówkach z Warszawy rosną radosne gargamele w
    kanarkowych kolorkach.
  • Gość: mart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 20:55
    Wartościowa architektura w Warszawie skończyła się w 1944 r. wraz z zagładą
    miasta. Trzeba mieć nie pokolei w głowie, żeby zachwycać się betonowymi
    bunkrami z lat 60-tych i bronić ich jak niepodległości.
  • Gość: agma IP: *.chello.pl 29.06.05, 20:58
    Mart, coz za "trafna" uwaga. W takim razie lepiej nie bronic jak to nazywasz
    bunkrow tylko je jeszcze bardziej zeszpecic, czyz nie?
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 22:03
    czym sie rozni projektant domu od projektanta samochodu?
    wydawaloby sie ze prawa do swojego dziela powinni miec takie same
    a tu g***no-czy ktos slyszal o sprzeciwie projektanta samochodu,ze ktos poddal
    samochod ktorego projekt wyszedl spod jego kreski tunningowi do tego stopnia,ze
    nawet przy wielkich checiach nie mozna nawet sie dopatrzyc nawet jednej linii
    identycznej z pierwowzorem?
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 22:15
    projektanci samochodów robią jeden projekt na podstawie którego producenci
    samochodów robią tysiące egzemplarzy. projektant samochodów też by podał ich do
    sądu gdyby coś w nim zmienili.

    architekci robią po jednym egzemplarzu i to do konkretnego otoczenia. do tego
    budynek w którym mieszkają ci ludzie
    a - nie jest ich własnością, tylko całej spółdzielni
    b - funkcjonuje w przestrzeni publicznej będącej dobrem wspólnym a nie
    odgrodzonym od reszty świata folwarkiem, z której korzystają nie tylko
    mieszkańcy, ale przynosi korzyści i radość wszystkim przebywającym w okolicy.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 23:05
    projektanci samochodów robią jeden projekt na podstawie którego producenci
    > samochodów robią tysiące egzemplarzy. projektant samochodów też by podał ich
    do
    > sądu gdyby coś w nim zmienili.
    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
    niewazne kto zmienia-narusza prawa projektanta

    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
    > a - nie jest ich własnością, tylko całej spółdzielni

    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€ €€€€
    mam wrazenie ze w spoldzielni aby decyzja zostla zatwierdzona musi dac zgode na
    to walne zgromadzenie,lub reprezentanci wybrani przez to zgromadzenie-ale byc
    moze sie myle
    jesli sie nie myle to sprawa zmian jest jednak zatwierdzona przez pojedynczych
    wlascicieli przez ich przedstawicieli
    jelsi sie jednak myle to czy w przypadku gdyby kazdy ze spoldzielcow na wlasna
    reke oplacil czesc wydatkow wszystko byloby w porzadku??
    jednym zdnaiem tez ten argument mnie nie przekonuje
    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

    b - funkcjonuje w przestrzeni publicznej będącej dobrem wspólnym a nie
    > odgrodzonym od reszty świata folwarkiem, z której korzystają nie tylko
    > mieszkańcy, ale przynosi korzyści i radość wszystkim przebywającym w okolicy.


    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
    kazdy samochod tez funkcjonuje w przestrzeni publicznej (etc.etc..
  • Gość: tomcat IP: *.aster.pl 29.06.05, 23:18
    tylko o jednym, żeby jak naszybciej stamtąd wyjść. To trzeba najpierw zobaczyć
    a potem dyskutować o estetyce. Po drugie jest to architektoniczne brzydactwo
    którym mogą zachwycać się tylko ludzie wychowani w komunizmie , którzy nie
    widzieli pieknej architektury. Polecam zdjęcia przedwojennej Warszawy.
    Twierdzenie , że kilka milimetrów materiału może dobrze izolować to debilizm.
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 23:56
    ale czym innym jest miasto (składające się z domów) a czym innym parking. wolę
    mieszkać w mieście niż na parkingu (nawet jeżeli będą tam tylko te najfajniejsze
    samochody).
    samochód jest urządzeniem rodzajem dużego radia na kółkach dla większości. dom
    nie jest urządzeniem.
  • Gość: z_warsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 12:06
    Dla modernistow, ktorych tak kochasz i bronisz - dom byl wlasnie takim
    urzadzeniem - maszyna do mieszkania.
  • Gość: Tomek IP: *.b.jawnet.pl 30.06.05, 12:21
    Jako mieszkaniec kilku blokowisk powiem wam coś drodzy architekci: Wasza
    bezczelność jest nieprawdopodobna. Wy to możecie mnie najwyżej przeprosić i
    błagać o wybaczenie za bloki. Poza tym bloki nie sa waszą własnością tylko
    mieszkańców. Chcecie to wykupcie wszystkie mieszkania i robcie z tymi dziełami
    co chcecie. Tak zepsuc miasta jak wy nie potrafiły całe pokolenia architektów i
    urbanistów. Czy wy nie przyjmujecie tego do wiadomości ? Projektanci blokowisk
    tego typu ponieśli porażkę i są przeżytkiem. Nawet nie warto bronić tych
    slamsów naszych czasów tylko ocieplać i jako tako przetrwać. Ich twórcy mają
    swój świat i niech sobie w nim pozostaną.
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 14:04
    jednym słowem walka klas trwa.
    pracowita klasa robotnicza nie zgadza się żeby domy projektowali burżuazyjni,
    reakcyjni architekci.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 30.06.05, 14:43
    co poza checia obrazenia swojego rozmowcy wnosi twoj post??
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 15:59
    a kogo obraża forma - pracowity robotnik?
    bo po architektach można jeździć jak po łysej kobyle, że się nie znają na
    architekturze, że nie mają pojęcia o estetyce, że śię wtrącają jak ktoś chce
    oszpecić budynek, który stworzyli.
    dla 90% tu piszących architekci są właśnie burżuazyjnymi reakcjonistami, z
    którymi tak zawzięcie walczy ciemiężona przez nich klasa robotnicza.

    wszyscy piszą jaka to wielka płyta jest brzydka, a te osiedle powstało zanim
    wprowadzono wielką płytę. ma zaledwie 4 piętra i wszędzie dookoła ARCHITEKCI
    zaprojektowali zieleń.
    kiedy zaczęto budować blokowiska z wielkiej płyty, architekci przestali mieć
    cokolwiek do powiedzenia i jedynie wykonywali normatywy płynące z KC. przy
    większości budów tych blokowisk nie było nawet architektów tylko inżynier
    technik budowlany.

    mój komentarz miał pokazać jak zlasowane mózgi mają ludzie. jak płytkie są ich
    sądy. jak zupełnie nieświadomie powtarzają hasła z trybuny ludu i wierzą że to
    ich własne. jak wpisują się w ten sposób w nurt walki klas, jałowej przepychanki
    o niższości ludzi z wyższym wykształceniem w porównaniu z prawdziwie
    doświadczonym życiowo "ludem".
  • Gość: Automobilista IP: 193.0.117.* 30.06.05, 16:39
    Zaiste piękny post, a tymczasem ludzie nadal mają zimno. No to co zrobic?
    Ocieplić! I to styropianem, a nie autorytetem.

    Być może twoje teksty na temat architektury, przestrzeni publicznej itd. są
    neizwykle głębokie, natomaist mój postulat, aby ocieplić budnyki, jest
    niesamowicie płytki. OK, niech będzie. Ale racz przyjąc wreszcie do wiadomości,
    że mieskzańcóy domów chcą mieć CIEPŁO, a nie karmić się głębią twoich
    przemyśleń.

    Zrozumiano?
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 17:26
    a czy ty rozumiesz ze to ty wlozyles mi w usta ze jestem przeciwny ocieplaniu?

    jestem przeciwny niszczeniu w imię taniochy. do tego sa tu 2 wypowiedzi
    mieszkancow tego osiedla ktorym nie jest zimno, nie maja grzyba na scianie.

    sprawy by nie bylo gdyby spoldzielnia zamiast od razu ustawiac sie na pozycji
    "my wiemy lepiej" poszla do architektow ktorzy to osiedle projektowali i
    zapytali jak to najlepiej zrobic. ale nie, woleli awanturę.
  • Gość: kixx IP: *.acn.waw.pl 30.06.05, 16:51
    mam wrazenie sie sie probujesz tlumaczyc- a niepotrzenie,w dodatku nieudolnie i
    nie z tego co ci zarzucono
    przeczytaj jeszcze raz pytanie

    ps.pamietaj ze wyksztalcenie to nie wszystko-nalezy sie jeszcze nauczyc
    korzystac ze zdobytej wiedzy ,a w dodatku jeszcze,co byc moze to bedzie dla
    ciebie niezrozumiale ,nauczyc sie samodzielnie myslec.
    nie wszystko czego cie nauczono na studiach musi byc prawda ostateczna
    pamietasz tego goscia ,ktory powiedzial"wiem ze nic nie wiem"?
    mam wrazenie ze takie slowa nie przeszlyby ci przez gardlo-ty wiesz wszystko,w
    dodatku najlepiej


    papatki panie magistrze
  • Gość: Tomek IP: *.246.jawnet.pl 30.06.05, 22:59
    Czy projektanci akurat tego konkretnego osiedla powinni rościć sobie prawo do
    wyłączności przy projekcie temomodernizacji ? Ratuje je jeszcze warszawska
    lokalizacja bo gdyby przypadkiem postawiono je w jednym z robotniczych miast to
    sukcesem byłaby jakakolwiek modernizacja. Morduje sie w blokowiskach całe
    życie. Zimno, zbyt duże budynki, złe zagospodarowanie osiedli, oszczednie
    projektowane to wszystko składa sie na klęske. I ja tu nie "jade" po
    architektach tylko wyrażam subiektywną opinie bo mam do niej prawo.

    Słyszałem dyskusje: - " nieludzkie jest trzymanie psa w bloku",
    a nastepnie odpowiedź: - "nieludzkie jest trzymanie ludzi w bloku".
  • Gość: p IP: *.kosson.com 30.06.05, 23:19
    Tak się składa, że w mieście większość ludzi musi mieszkać w blokach i
    zapewniam Cię, że nie zamieniłbym mieszkania na kameralnych i zielonych
    Sadach, na któreś z nowych osiedli z Kabatami na czele (co nie znaczy, że nie
    widzę mankamentów tego „gomułkowskiego” budownictwa,).
  • Gość: regulgator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 23:39
    :Zimno, zbyt duże budynki, złe zagospodarowanie osiedli, oszczednie
    projektowane to wszystko składa sie na klęske. I ja tu nie "jade" po
    architektach tylko wyrażam subiektywną opinie bo mam do niej prawo. "

    po twojej wypowiedzi widać że nigdy tam nie byłeś. a szkoda, może byś zauważył
    subtelną różnicę pomiędzy budynkiem czteropiętrowym w zieleni a
    kilkunastopiętrowym gdzie od 5 piętra drzew juz nie widać tylko wierzchołki.
  • Gość: Tomek IP: *.b.jawnet.pl 01.07.05, 10:25
    To fakt, ale mieszkałem w 2 miastach w 4 piętrowych oszczednych gomułkowskich
    gdzie ludzie sobie do okien zagladają, widziałem też tego typu 10 pietrowe.
    Mieszkałem w 2 blokach 10 pietrowych mrówkowcach z korytarzami jak labirynt z
    lat 70. No i 2 razy ( w tym obecnie ) w bloku 7 pietrowym na osiedlu z lat 80
    łudzaco podobnym do waszego warszawskiego Ursynowa. Tu akurat mam przestronne
    mieszkanie kuchnie 6 metrów wszystkie media lecz z kolei są inne mankamenty
    typu zagospodarowanie przestrzeni wspólnej i bezpieczeństwo. Powiem ci że jakby
    mi ktoś umożliwił przeprowadzke do chłupy z kawałkiem ogródka gdzieś wsi w woj.
    Śląskim lub Małopolskim bo tu akurat przyjdzie mi pracować jakiś czas to
    poszedłbym. Na dzień dzisiejszy mnie na to nie stać, a wypowiedziałem sie bo
    interesuje sie architekturą no i znam te maszyny do mieszkania i ich otoczenie
    z własnego doświadczenia. Widziałem fotografie tego Żoliborza w gazecie.pl na
    tej podstawie wyrobiłem sobie zdanie (mrówkowce wyższe niż 5 kondygnacji). Mam
    prośbe jeśli to nie były jakiś kłopot prosiłbym o wysłanie mi własciwych
    fotografii na: inzynier1978@o2.pl
  • jota.40 07.07.05, 17:48
    Dzięki, przyjacielu. Początkowo chciałam wziąć udział w tej dyskusji, ale po
    przeczytaniu całego wątku - mogę tylko poprzeć Cię w stu procentach - i podobne
    do Twoich opinie. Nie chcę wracać do problemów z architekturą i nieszczęśnikami,
    marznącymi w swoich niedogrzanych mieszkankach... Mogę tylko oświadczyć - jako
    trzecia tu już chyba osoba - że mieszkam na Sadach od wielu lat. Mieszkam z
    radością - właśnie dlatego, że są takie, jakie są. Nie mam problemu z grzybem.
    Tzw. "zimne" ściany ociepliłam we własnym zakresie - OD WEWNĄTRZ (w moim
    przypadku były to panele korkowe, inni stosują mniej przeze mnie lubiane płyty
    gipsowo-kartonowe etc.) I wymieniłam okna. Od trzech sezonów nie używam
    grzejników w zimie, nie mam też problemów z upałem w lecie.
    Jeśli położą mi tu styropian - i oblepią go tapetą - rozpętam awanturę na całą
    Unię Europejską.
  • jota.40 08.07.05, 00:32
    Żeby rzecz uściślić, mój poprzedni post odnosił się do wypowiedzi Regulatora.
    Tomku, Sady (te najstarsze, a o nie właśnie teraz chodzi) nie mają nic wspólnego
    z mrówkowcami. To stosunkowo kameralne, dwu- i czteropiętrowe budynki, dość
    nieregularnie rozrzucone wśród zieleni. Istnieje kilka innych osiedli, noszących
    nazwę Sady Żoliborskie (Sady III, IV etc.) - i tam są wieżowce, nieszczególnie
    urokliwe. Stąd chyba częste pomyłki. Jeśli masz pod ręką jakikolwiek album ze
    zdjęciami współczesnej Warszawy - albo choćby starą encyklopedię PWN (13 tomową)
    - znajdziesz tam nasze Sady.
  • nofuture 22.07.05, 00:14
    Jestem od kilku lat mieszkańcem Sadów Żoliborskich. Osiedle ma swój urok, jednak
    nie dzięki elewacjom z cegły cementowo-wapiennej (która nawiasem mówiąc ma dość
    wysoki czyli słaby współczynnik przenikalności cieplnej), tylko dzięki zieleni i
    położeniu przy parku (de facto dawnych sadach). Elewacja w tej chwili jest
    brudna, azbestowe płyty pomiędzy oknami obłażą płatami z farby lub też zostały
    wymienione przez mieszkańców (m.in. przeze mnie) na nowe, bynajmniej nie z
    azbestu. Na parterze budynków przy ulicy Sady Żoliborskie elewacja jest pomazana
    sprayem, częściowo odpada tynk. Na grzyby i pleśnie jak dotąd nie narzekam -
    jedynie (!) przecieka dach w 2 miejscach, ściany w zimie "nieco" przemarzają, a
    z balkonów (ups! pardon - z loggi - dla estetów) odpada tynk odsłaniając
    przerdzewiałe miejscami zbrojenie. Balkon już naprawiałem. Być może rację ma pan
    Kiciński i pani Skibniewska broniąc "pięknej i zabytkowej" elewacji tych bloków,
    być może również rację mają zwolennicy technologii kosmicznych - jednak ja
    wolałbym mieć ocieplony blok i cały dach, niż mieć świadomość mieszkania w
    "skansenie PRL-u" pomalowanego farbą z NASA. Bloki mają przede wszystkim
    charakter funkcjonalny - nie są pomnikami architektury, a mieszkaniami dla
    ludzi. Ludzie ci, mieszkańcy Sadów - to w większości emeryci i renciści.
    Wszelkie projekty o charakterze funkcjonalnym rozpatruje się pod względem
    ekonomiki całego przedsięwzięcia. Jeśli ktoś proponuje rozwiązanie 5 razy
    droższe od rozwiązania tradycyjnego bez pytania mieszkańców o zdanie, a do tego
    nie jest mieszkańcem tychże bloków - to ja takiej osobie od razu dziękuje za
    dyskusję, bowiem nie mam o czym z nią rozmawiać. Jeśli ktoś uważa iż rozsądne
    jest ocieplić bloki i zachować wygląd istniejącej elewacji lub odtworzyć
    zbliżoną elewację przy pomocy nowych technologii - jestem skłonny przyznać mu
    rację, o ile koszt tego rozwiązanie będzie akceptowalny dla mieszkańców.
    Przyznaję również rację tym, którzy krytykują ocieplenie budynków w sposób
    najtańszy wraz z malowaniem w "piękne papuzie desenie". Właściwy sposób to
    kompromis pomiędzy tym co dobre dla mieszkańców, a tym co dobre dla architektury
    i wyglądu osiedla. Kłopot jednak w tym, że na kompromis nie chce pójść ani pani
    Skibniewska ani pan Kićiński. Liberum veto? Najwyraźniej tak.

    Jota.40 napisała, iż ociepliła mieszkanie korkowymi panelami od wewnątrz i nie
    ma na ścianach pleśni. Być może to prawda - o ile monitoruje stan ścian pod
    panelami. Być może mieszka w bloku którego problem ten nie dotyczy. Zapraszam
    jednak na stronę:
    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050721/warszawa_a_1.html
    - jest tam zdjęcie mieszkania, które jest zagrzybione, oraz fotografia
    "zabytkowych" elewacji.
    Nie miałbym również nic przeciwko temu, aby wszyscy "szpec-jaliści" od farb z
    NASA, obrońcy skansenu PRL-u i zabytkowej elewacji zrobili zrzutkę: np po 1000
    złotych na szczytne cele których bronią. To wystarczyłoby na pokrycie około 2
    metrów kwadratowych elewacji - a mnie zaoszczędziłoby kilkunastu tysięcy udziały
    w remoncie bloku, które są różnicą pomiędzy technologią z NASA a technologią
    tradycyjną. Nie mam również nic przeciwko temu aby pani Skibniewska sprzedała
    nagrody otrzymane za projekt osiedla i wraz z panem Kicińskim zasponsorowała w
    całości remont tak hołubionych elewacji.
    Byłbym zapomniał - płacę przecież na fundusz remontowy - a remontu dachu jakoś
    od kilku lat nie mogę się doczekać ;-)
  • Gość: ddt IP: *.makler.local / 195.187.134.* 21.07.05, 11:53
    cudo to może nie jest, ale w skali Warszawy rzecz niezła, lepsza od większości
    tego, co w czasach komunistycznych zbudowano. z tego powodu warto to zachować.

    docieplenie jest potrzebne (mieszkałem tam 30 lat), ale zrobione najtańszą
    technologią spowoduje takie pogorszenie wyglądu, że wartość mieszakń spadnie
    zamiast (czego możnaby oczekiwać) wzrosnąć po takim zabiegu.

    technologie dopowiednie do bloku z wielkiej płyty obrzuconej
    tynkiem "barankiem", jakie dotąd docieplał WSM (przy Włościańskiej) w przypadku
    domów o szlachetniejszych materiałach elewacyjnych będą wandalizmem. to trochę
    tak jakby pokryć smołą remontowany samochód, bo smoła tańsza od lakieru a też
    chroni przed korozją.
  • mrowkojad2 12.07.05, 14:32
    Przeczytałam cały ten wątek i to, co mi się narzuca, to fakt, że najbardziej
    tutaj psioczą ci, którzy zapewne nawet nie byli na Sadach, a ci, którzy tam
    mieszkają, wcale nie sa niezadowoleni. Ja mieszkam na Sadach od pewnego czasu i
    jestem zadowolona, mieszkania są ładne i słoneczne, a grzyba żadnego nie mam.
    Oczywiście przydałaby się tym blokom renowacja, bo od ponad 40 lat nic tam nie
    robiono. Szukałam mieszkania długo i w różnych okolicach i dopiero tam
    spodobało mi się tak, że zdecydowałam się na kupno. To osiedle na prawdę ma
    swój niepowtarzalny charakter, chociaż z drugiej strony, czy to zasługa
    ceglanej elewacji. W każdym razie na pewno nie można tego miejsca nazwać
    blokowiskiem. Wczesniej mieszkałam na Piaskach, więc mam porównanie
  • jota.40 12.07.05, 17:13
    Witam Cię serdecznie w imieniu autochtonów! Nawiasem mówiąc - jutro ma być
    zebranie w kwestii ocieplania. Dziś przeczytałam ogłoszenie na drzwiach klatki
    schodowej. To zapewne coś w rodzaju konsultacji społecznych, bo zebranie ma się
    odbyć na... placu zabaw, na tzw. środkowym podwórku. Pomysł skądinąd
    sympatyczny, zastanawiam się tylko, jaką takie zebranie ma mieć moc sprawczą? I
    czy chodzi tylko o to, żeby odfajkować "spotkanie mieszkańców" i zabrać się
    raźno do dzieła?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka