• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak odstraszyć sroki i wrony Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:48
    Było już na tym forum o kotach, a ja chciałabym zapytać o ptaki.
    Mieszkam na osedlu gdzie jest sporo dużych drzew, gdzie ptaki robią
    gniazda. Ptaki nie daja spać od bladego świtu, idzie wiosna i nie ma
    takiem możliwości żeby nad ranem spać przy otwartym oknie. Narażająć
    się wszystkim miłośnikom zwierząt zapytam czy jest jakiś sposób,
    żeby przegonić to twarzystwo.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Teresa IP: 81.210.86.* 27.02.08, 13:47
      Jakie to smutne. Ludziom przeszkadza wszysto co żywe. Drzewa są
      podlewane kwasem bo liście z nich się sypią,koty notorycznie trute
      przez takich ludzi jak ty zamkniętych na wszystko. Zamieszkaj w
      kamiennej pustyni choćby w śródmieściu. Mieszkam od dawna na
      Wawrzyszewie cieszy mnie świergot ptaków nawet skrzeczenie srok
      i "pogawędki" kawek , widzę szpaki, które zwiastują wiosnę naprawdę
      jakim trzeba być człowiekiem żeby chcieć to zmienić!
      • 27.02.08, 14:13
        To poczekaj jak koło Twego okna wrona upatrzy sobie punkt "informacyjny" i regularnie będzie Cię budzić skoro świt (ok godziny 3-4 rano). Sama radość! :-((
        • Gość: ZAZU IP: *.chello.pl 27.02.08, 18:50
          albo kot ci obświni okna...
          • Gość: Raciczek IP: *.toya.net.pl 08.07.14, 00:14
            Ja raz spałem przy otwartym balkonie, bo ukrop w lato, to małpa mi po drzewie przez balkon do pokoju weszła. Obudziłem się, to byłem tak zszokowany, że nie mogłem się ruszyć, a ona sr... zaczęła, jak skończyła, to wzięła to gó... i mnie nim obrzuciła, po czym w te pędy się rzuciła przez balkon z powrotem na drzewo, skrzecząc przy tym niemiłosiernie. Macie coś na małpy? Mieszkam w Łodzi.
            • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.14, 10:46
              upał się udziela.......
            • Gość: Brysia IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.14, 16:35
              Taka prawda. Może jakiej trutki nasypać do ziemi w skrzynkach, bo lubią je rozgrzebywać.
              • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.14, 16:47
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • 11.10.14, 23:57
                Gość portalu: Brysia napisał(a):

                > Taka prawda. Może jakiej trutki nasypać do ziemi w skrzynkach, bo lubią je rozg
                > rzebywać.

                Sama spożyj tą trutkę. Już będziesz miała święty spokój, naprawdę.
            • Gość: mikser IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 18.07.15, 18:45
              Wystarczy wiatrowka i srut moj 8letni syn zdejmuje wszystko co lata
              • Gość: Maks IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.15, 14:22
                Wypowiedź informująca uczestników forum, że ktoś wychowuje syna na sadystę wprawiającego się od wczesnych lat w mordowaniu ptaków, zwierząt powinna zniknąć natychmiast; strach pomyśleć kogo będzie "zdejmował" ten 8 latek np. za 10 lat .....
                • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.15, 14:30
                  Sam się wyplewi jak to w życiu bywa, tatusia niech po jajkach pociągnie śrutem w ramach zabawy wtedy wszyscy się pośmieją....
                  • Gość: Maks IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.15, 22:54
                    Zgadzam się, od siebie dodam, że tatuś zasługuje już dziś na to, żeby mu jajka drutem kolczastym związać;
        • 20.06.11, 20:40
          lepus42 napisał:

          > To poczekaj jak koło Twego okna wrona upatrzy sobie punkt "informacyjny" i regu
          > larnie będzie Cię budzić skoro świt (ok godziny 3-4 rano). Sama radość! :-((

          Mnie to cieszyło do czasu... podziobania moich kotów przez te agresywne ptaszyka.
          --
          שָׁלוֹם עֲלֵיכֶם
      • Gość: chopin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 11:09
        No trzeba być złym człowiekiem, Ty przecież już to wiesz. Zapewnie
        nic Ci nie przeszkadza. Menele zakłoćający spokój nocą pewnie też
        nie bo ty jesteś osoba otwarta na wszystko co nas otacza. Gratuluje
        spokoju.
        • Gość: Teresa IP: 81.210.86.* 28.02.08, 12:07
          Odpowiem tak: nienawidzę meneli wydzierających się całe noce, często
          latem marzę o śniegu z deszczem bo wtedy oni nie wychodzą. Jestem
          bardzo złym człowiekiem bo nienawidzę młodych ludzi używających
          sprzętu głośno grającego o godz. np 2 w nocy lub jeszcze o 6 rano
          nie cierpię nocnych rozmów pod moim oknem, trzaskania drzwiami
          samochodów i inne. Jestem złym człowiekiem bo krzek sroki
          przedkładam na bełkotem człkokształtnych tworów zatruwających mi
          życie zwłaszcza latem.
          • Gość: marcin IP: *.efekt.net.pl 13.06.10, 08:51
            ten co gada !!! ze wrony ćwierkają i że osoby są złe że im to przeszkadza nie
            mają pojęcia co mówią !! mieszkam w bloku obok parku idzie tu zwarjować !! od 2
            rano do 21 cały czas skrzeczą jest ich tu tysiące !!! ta osoba co gada ze mu to
            nie przeszkadza to zapraszam do mnie niech pomieszkała by z rok to by zmieniła
            zdanie na temat wron !! psycha siada czuje się jak bym siedział w
            psychiatryku skazany na słuchanie wron
          • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.12, 17:29
            Problem polega na tym że sroki to drapieżniki, wykradają młode pisklęta z gniazd np. wróbli.
            Tam gdzie sroki czują bezpieczne po kilku sezonach nie słychać innych gatunków ptaków.
            Co do kotów sroki świetnie przystosowały się do walki, w grupie z ostrymi dziobami:)

            Więc, tolerując takiego drapieżnika pomagasz wyginąć łagodnym gatunkom.
            • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.12, 18:05
              Znowu ten pasztet, mecze w tv to kobietom się nudzi ;) idź na spacer podziwiać gatunki, które jeszcze nie wyginęły.
            • 11.06.12, 08:46

              -- to prawda. Sroki to drapieżniki. Ale ... bardzo bliskie człowiekowi. Bo podobnie jak i człowiek nie zabijają tylko z powodu głodu, ale "dla przyjemności". Od kilku lat obserwuje rozprzestrzenianie się ich na osiedlu. W tym roku naliczyłem przynajmniej 4 gniazda srok, skąd wyfrunęło już po przynajmniej 4-5 młodych z każdego !!! A jest to obszar około 80x40m, obsadzony dość gęsto drzewami, ponad 30 letnimi.
              W ubiegłym roku zniszczyły gniazdo jaskółek w oknie mojej kuchni, wyrzucając młode z X piętra i rozrywając gniazdo. Wyrzucają z gniazda młode szpaki, potrafią zadziobać małe gołębie uczące się fruwać etc. A nawet i większe od siebie kawki czy wrony.
              Więc chyba już najwyższy czas aby odpowiednie ministerstwo zrewidowało co nieco obowiązujące (nie tylko co do ochrony srok) prawo,
              Bo ... kto wie czy ... to nie kruki i wrony, ale ... niedługo rozdziobią i zadziobią nas SROK I!!!
              --
              Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
          • Gość: jan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.12, 10:20
            Jakie to smutne. Ludziom przeszkadza wszystko, co żywe... - Wiem, że to stara wypowiedź, ale tak - jesteś złym człowiekiem, skoro ludzie Ci przeszkadzają. Już nie wspomnę o menelach, ale nawet rozmowy pod oknem i drzwi samochodu? I pewnie jak syn sąsiadów głośniej muzyki słucha, to zaraz przyjeżdża policja, a jak płacze niemowlę za ścianą, to przeklinasz i je i rodziców? Wszystko przeszkadza - taki typ człowieka i tyle. Jedyne, co cię truje człekokształtny tworze, to własny jad i nienawiść do wszystkiego co żywe. Wyprowadź się do jakiejś samotni - wszystkim będzie lepiej
            • Gość: Jeż IP: *.play-internet.pl 30.07.12, 15:23
              Autora wątku, rozdziobią kruki, wrony. Może się już bać!
        • Gość: minoglet IP: *.dynamic.mm.pl 22.07.13, 08:12
          nie moge czytac tych odpowiedzi ludzi ktorzy pisza jakie biedne ptaszki jak mozna je straszyc ludzia wszystko nie pasuje niektorzy ludzie z miasta to maja tak zryty mozg ze az szkoda mi ich kotki ptaszki by piescili ale jak sie znudza to je wyrzucaja na pewna smierc albo trzymaja w domu po 10 kotow ze do tego mieszkania nie da sie wejsc bo tak tam smierdzi ale to nie o to mi chodzi wszystkie wrony kruki wogole czarne ptaki powinne byc tepione bo wiekszego szkodnika jak one to nie ma przenosza wszystkie choroby wszystkie owoce niszcza sa agresywne zywia sie nawet padlina zabijaja mniejsze ptaki ktore sa przyjazne srodowisku np.jaskólka jezeli na swojej posesji posiada sie okolo 40 wrony to kazdy zwolennik tego ptactwa by powiedzial ze to szkodnik
      • Gość: marcin IP: *.efekt.net.pl 13.06.10, 09:17
        Teresa co ty piszesz nie masz pojęcia co to jest skazanie na słuchanie wron
        !!!!!!!!wszystko to bajka głośna muzyka o 2 rano czy pijaki pod blokiem wrony są
        tragiczne to tak jak byś była umieszczona w psychiatrii i była byś skazana na
        słuchanie wron daje 1 miesiąc to szybko zmieniła byś zdanie na temat wron ten
        dzwięk każdego człowieka wyprowadzi z równowagi mi nic nie przeszkadza muzyka
        czy syreny karetki o 2 rano ale wrony to inny temat
        • Gość: kret IP: *.opera-mini.net 13.03.14, 13:35
          Mam dosyć tego krakania okno się otworzy to leci same kra kra i kra kracza non stop paskudne ptaszyska
          • Gość: łapka IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.14, 16:46
            To skrzeczenie bym im /srokom/ "wybaczyła", ale trzeba je skutecznie wyprowadzić z osiedli, gdyż nie pozwalają żadnemu innemu stworzeniu, nawet psu i kotu, pokazać się na ich terytorium, nie mówiąc o sympatycznych wróbelkach. Na moim osiedlu wróbli nie ma już od ok. 12 lat, przez co w mieszkaniach jest pełno robactwa, bo sroka nie ugania się za owadami, tylko szuka konkretniejszego pożywienia. Pewnie będzie trzeba wziąć sprawy w swoje, mimo, że te terrorystki są pod ochroną.
      • Gość: ranny ptaszek IP: *.chello.pl 15.06.10, 10:34
        Myślę,ze zmieniłabyś zdanie gdybyś przez pół roku skazana była na pobudkę o 4
        rano przez skrzeczące i piszczące sroki. Ja mam podobny problem i mimo, że lubie
        zwierzęta to jest to nie do zniesienia. Te ptaki wykurzyły wszystkie inne jak
        wróble i gołębie.
        • Gość: sylwia IP: *.nplay.net.pl 06.05.13, 16:48
          W moim ogrodzie sroki zabijają wiewiórki. Mamy dwie wiewiórki, które wychowały sie na naszych świerkach. W tym roku sroki zabiły im młode. Nie pozwalają im zejść z drzewa, ścigają po trawniku i po gałęziach. Nie dają żyć! Sikorek, wróbli, szpaków prawie w ogóle juz nie ma.
          • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.13, 19:56
            No iiii...... Skoro to morderstwo, powiadom Policję !
      • Gość: edge IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.13, 16:34
        sądząc po nazwie "teresa" to już o 4 szykujesz się do kościołka i nie pamiętasz czasów jak się pracowało od rana do świtu..... i każda chwila snu był bezcenna.
      • Gość: Brysia IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.14, 16:31
        Odezwała się kolejna nawiedzona kocia matka.
    • 27.02.08, 19:44
      Wyobraz sobie ze Twoje mieszkanie to willa z ogrodem, ze to nie
      Zoliborz tylko Hawaje a te ptaki to nie wrony tylko papugi, i to
      wszystko Twoje.
    • Gość: łoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 11:05
      Śpiew ptaków to rzeczywiście przyjemność tylko skrzeczenie sroki
      codziennie od 4 rano nie ma z tym nic wspólnego.
      Pewnie jednak brak mi dystansu i wyobrażni jak to ktoś tu
      zauważył.
      • 28.02.08, 12:22
        Najlepiej jest się przeprowadzić na pustynię, tam pewnie ani wron ani srok nie
        będzie.

        U mnie też sroki skrzeczą, wrony kraczą, kawki gadają, sikorki śpiewają a wróble
        ćwierkają i cieszę się z tego powodu, bo nie chciałbym mieszkać tam gdzie ptaków
        nie ma.
        • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 13:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: marcin IP: *.efekt.net.pl 13.06.10, 09:39
          no ładnie napisane nie zdajesz sobie pojęcia co piszesz skrzeczące wrony ci nie
          przeszkadzają ??? no tak pisać można jak nie miało się z nimi styczność rozumie
          1 wrona albo 5 a jak ich jest 1000 sztuk telewizji nie obejrzysz normalnie bo te
          wrony zagłuszają a co jak skrzeczą 20 godzin non stop jak idę do pracy to się
          relaksuje bo mam spokój z wronami rozumie tych co się skarżą na wrony bo ja mam
          ten sam problem z nimi muszę się przeprowadzić przez te durne wrony bo nie idze
          wytrzymać
      • 28.02.08, 21:08
        Gość portalu: łoś napisał(a):

        > Śpiew ptaków to rzeczywiście przyjemność tylko skrzeczenie sroki
        > codziennie od 4 rano nie ma z tym nic wspólnego.
        ==========================
        To wspaniale, że świeże śniadanko daje znać o sobie juz o 4 rano i
        od czwartej rano można rozpocząc łowy. MMmmrrrruuuuuu....
        --
        Tygrys01
    • Gość: mania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 07:55
      Wg.specjalisty od ptakow nalezy nabyc w sklepie mysliwskim straszak
      i w momencie gdy ptaki zaczynaja obsiadac drzewo nalezy strzelac
      uprzedziwszy przedtem sasiadow. Sroki, gawrony bardzo nie lubia tego
      halasu. Taki huk skutecznie je odstrasza od miejsca. W nastepnym
      roku nalezy kontynuowac akcje , w roku trzecim gawrony unikaja jak
      ognia tego miejsca. Niestety ta metoda dziala tylko wtedy gdy nie
      maja na ww.drzewach gniazda.
    • Gość: Grisza IP: *.bb.online.no 01.03.08, 15:15
      Nalezy taka wrone lub sroke zlapac i srogo do niej przemawiac.Na
      zakonczenie lekko puknac palcem w glowke i wypuscic.Ona opowie to
      innym ptakom i wszystkie sie przestrasza.Robie tak od lat i nie ma u
      mnie ani jednej sroki, ani jednej wrony.Sa szpaki, ale tych nie
      strasze, bo one sie mnie nie boja.
      • Gość: bielanek IP: 212.76.37.* 02.03.08, 15:52
        też miałam problem ze srokami, które upatrzyły sobie moje okno i tak
        zaczynały koncerty o 4 rano..ja się naprawdę cieszę, że mieszkam na
        osiedlu, gdzie jest dużo ptactwa, ale to nie oznacza, że chcę by to
        ptactwo mieszkało praktycznie w moim mieszkaniu - dlatego gdy
        chciały zbudowac gniazdo na stykającym się z oknem drzewem -
        zrzucałyśmy jego zaczątki długim kijem pod ich nieobecnośc - po 2
        tygodniach dały spokój i przeniosły się na sąsiednie drzewo(parę
        metrów od bloku, gdzie nikomu nie szkodzą) - planowałam również
        użycie karabinu wodnego -on nie budzi sąsiadów, sroki nie uszkodzi -
        a jest szansa na odstraszenie
      • Gość: sierzant z wysp IP: *.cable.ubr03.smal.blueyonder.co.uk 02.03.08, 20:30
        Gość portalu: Grisza napisał(a):
        > Nalezy taka wrone lub sroke zlapac i srogo do niej przemawiac.Na
        > zakonczenie lekko puknac palcem w glowke i wypuscic.Ona opowie to
        > innym ptakom i wszystkie sie przestrasza.

        Probowalam z moimi golebiami. Nie skutkuje - malo tego, paskudy zaczely wlatywac
        do mieszkania przez otwarty balkon w celach dalszej konwersacji. Przemawianie do
        sasiadki, ktora to talatajstwo karmi, tez nie pomoglo. Na sezon wiosenno-letni
        planuje kupienie bazooki ewentualnie nadawanie przez megafon audiobookow z
        dzielami wszystkimi Kraszewskiego plus nagran Florence Jenkins-Foster.
      • Gość: Motaba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 09:53
        mam ten sam problem od 5 rano tylko KRAAAAAA KRAAAA KRAAAAA zwariować można, mam
        dwa pomysły pierwszy to petardy niestety mogę narazić się sąsiadom, a drugi to
        stara dobra wiatrówka z celownikiem optycznym :)
        • Gość: ciekawy_świata IP: 62.140.211.* 03.06.08, 16:00
          a moze zamiast petard cos takiego? nie testowalem i nie moge
          zapewnic o skutecznosci, ale zawsze to jakis pomysl. moze na ptaki
          tez dziala? poza tym unikniesz spiec z sasiadami...

          poszukaj w googlach i na aukcjach dzwiekowych odstraszaczy zwierzat-
          wiekszosc ma opcje na ultra dzwieki wiec powinna sie nadawac...
    • Gość: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 08:53
      To jakiś horror. Mam ten sam problem, nie ma możliwości snu od
      4.30, skrzecza niemiłosiernie. Widziałam ostatnio na Broniewskiego
      jak dżwigiem zrzucali gniazda z tych wysokich drzew przy ulicy.
      Zapewnie tam też bardzo przeszkadzały i ktoś podjął taką decyzję.
      pozdrawiam wszystkich przymusowych niespiochów.
    • Gość: Misiek IP: 212.160.240.* 11.06.08, 10:22
      Gorsze od sork i wron sa jednak samoloty.
      • Gość: Ania IP: *.aster.pl 11.06.08, 11:51
        U mnie też są sroki,wrony,wróble,ale zupełnie mi nie
        przeszkadzają.Lubię ten ruch w przyrodzie,przynajmniej wiem,że jest
        wiosna.Od ciszy za oknem jest zima.Bez ptaków jest jakoś tak pusto.
        • Gość: misiek IP: 212.160.240.* 12.06.08, 14:37
          Uwielbiam te mniejsze ptaki wróblew sikorki. Niestety to fakt wron,
          srok jest za dużo. One wypychaja z naszych ulic te małe sympatyczne
          ptaki co ćwierkają i życie czynia piekniejszym.
          • 21.01.09, 23:34
            proponuję mupić sobie odstraszacz na ptaki, jest dostępny na allegro, kosztuje
            około 400 zł. wiem, to koszt, ale ja postawiłem na spoków i satysfakcje
            zapanowania nad sytuacją wymuszonej bezsenności przez sroki. te francowate
            ptaszyska potrafią doprowadzić człowieka do załamania nerwowego już od bladego
            świtu i inteligent jest załatwiony na dzień cały. można też strzelać z procy
            albo wiatrówki, ale to na chwilę tylko pomaga. rozumiem wszystkich komu te ptaki
            dokuczają a tym wszystkim komentatorom obrońcom zwierząt proponuję się nie
            wtrącać, bo macie także jakieś swoje problemy i nikt tu was nie krytykuje ani
            nie poniża za to. głębokiego snu życzę wszystkim uczestnikom portalu, zarówno
            jak i wszelkiego szczęścia, bo każdy człowiek na niego zasługuje, bez względu
            czy mu coś przeszkadza czy nie.
            • 26.04.09, 23:33
              Mam ciekawe doświadczenia:
              Z jednej strony mojego bloku jest gniazdo srok a z drugiej wejściowej nie. Po
              stronie srok samochody stojące pod drzewami są tylko zakurzone - po drogiej
              totalnie obsrane przez gołębie.
              Sroki nie pozwalają gołębiom na buszowanie po gałęziach a jedynie czasem po trawie.
              Poza tym jak wychodzę z psem na teren srok to pies wraca czysty - jak na stronę
              gołębi to zawsze muszę sprawdzać czy ma kleszcze i często je wyciągam, a zieleń
              niby ta sama, a wręcz nawet po stronie srok jest jej więcej i bardziej różnorodna.
              No cóż czasem mnie ten ich charkot wkurza ale cieszę się, że za darmo pracują
              nad czystością tej przestrzeni i przechodzi mi jak sobie popatrzę na ich harce
              po gałęziach, a jak już pogonią koty to odlot. Warto się im przyjrzeć i wyważyć
              co lepsze ich skrzek czy KLESZCZE, brudy po GOŁĘBIACH, dominujące KOTY.
              Tak się czasem zastanawiam i przyzwyczaiłem się do tego ich gaworzenia i gdybym
              się przeprowadził do domu z ogrodem to pewnie by mi ich brakowało
              ................ COŚ ZA COŚ ... jak kto ma sroki to niech je poobserwuje jak się
              fajnie zajmują młodymi jak je uczą i pilnują jak odstraszają wszelkie stworzenia
              od gniazda gdy są jaja albo młode - później już odpuszczają i ich prawie nie
              słychać.
              Pozdrawiam
              ps.
              Oglądaliście LAST SAMURAI, cesarz na końcu powiedział: ..... mamy kolej, mamy
              broń ale już nie mamy i nie będziemy już mieli samurajów nie wiem czy to jest
              lepsze dla mojego ludu, którego bronili ........
              • Gość: misia IP: *.play-internet.pl 18.07.12, 13:30
                A "moje" sroki upatrzyły sobie nową trampolinę. Pałąki z grubej, solidnej pianki podziurawione, wydziobane, aż żal patrzeć. Powiesiłam reklamówki - by szeleściły, ale cienko to widzę ...
                Wstrętne ptaki w nosie mają nasze wyrzeczenia, odkładanie pieniędzy na solidną zabawkę dla dzieci... Będę teraz zbierać na...dwururkę!!!
            • Gość: wróbel. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 08:13
              koło mojego domu jest pełno drzew,krzaków i zarośli.Zawsze wiosną przez cały
              dzień a zwłaszcza rano słychać było świergot ptaków-tych drobnych i tych trochę
              większych-drozdy,wilgi,kosy ,rudziki itd.Odkąd pojawiły się sroki ptaków zaczeło
              ubywać.Wróble,których było bardzo dużo,stały się prawie niewidoczne.Rano
              widziałem na ziemi poniszczone gniazda.Jeżeli sroki usłyszały świergot piskląt
              natychmiast je zabijały i niszczyły gniazda.Sroki pojawiają sie zwykle w grupach
              po 3-4 osobniki i o zgrozo zaatakowały nawet mojego kota a ja myślałem że będzie
              odwrotnie i że to kot zrobi z nimi porządek.Chyba muszę sobie kupić dobrą
              wiatrówke z lornetką.Naprawdę wolę obecność ptaków śpiewających niż skrzeczenie
              srok.Najwyraźniej równowaga została zachwiana na korzyść srok.Kilka zostawie,bo
              z wyglądu sa bardzo ładne,tylko mają pakudny charakter.Nie wiem dlaczego tak
              jest,to dzieje sie dosłownie od kilku lat.
    • 17.10.09, 23:05
      codziennie nie obsrywały mi parapetów? Nie żartuję, mam mega pawia. Wszystko
      przez panią z parteru, która ma okna i parapety jak chlewnię i wystawia
      pojemniki cały rok dla ptaszków. Jakby nie można gdzieś obok bloku w jednym
      miejscu dokarmiać. Widziałam takie odgrodzone miejsca na Bielanach i to jest
      dobry pomysł.
    • Gość: zoliborzanin IP: *.chello.pl 18.10.09, 19:23
      to ja współczuje wszystkim anty hehe bo to bo tamto bo hałas hehe a ja to mam gdzieś i żyję w tym hałasie kupę lat i co,a nic bo nie przyjechałem tu z prowincji.

    • 13.11.09, 15:57
      witajcie, jak działa taki ultradźwiękowy odstraszacz na ptaszyska (głównie
      sroki), czy jest skuteczny? czy działa tylko w jakimś konkretnym zasięgu?
      mieszkam na dużym osiedlu dużego miasta i jestem w stanie znieść hałas z
      autostrady, ale w tym roku doszedł jeszcze okropny hałas pochodzący ze skrzeku
      srok, nawet nocą. Jak się pozbyć tego towarzystwa, żeby na osiedle wróciły
      wróbelki i inne małe ptaszki? Proszę o pomoc i radę.
      • Gość: zoliborzanin IP: *.chello.pl 13.06.10, 12:31
        ale macie problemy a mnie z jednej strony komunikacja daje po uszach a z drugiej
        wrony kraczą i co, i nic walę to :) może dlatego , że w młodości słuchało się
        metalu haha ;) słuch mam ok, gram na gitarze itd.

        pzdr
    • Gość: Niewyspana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 10:08
      Koszmar to jakiś. Sen to dzwonka budzika to marzenie. Tak bardzo chciałabym się
      wyspać, a ktoś tu pisze, że śpiew ptaków niby nam przeszkadza. U mnie nie ma już
      żadnych ptaków przez te drapieżne sroki i kawki.
      • 16.07.10, 11:56
        może coś poradzą na www.forum.przyroda.org ?
        --
        Galium aparine
    • Gość: Michał IP: 195.150.163.* 09.09.10, 08:27
      Polecam sklep www.sklep.linarem.pl
      • Gość: Jovit IP: *.aster.pl 09.09.10, 15:16
        To fakt, na początku było to w miarę znośne, ale w pewnym momencie zaczęło mnie to doprowdzać do szału, chyba najbardziej sroki. Zbierają się w małych grupkach na drzewie i ile pary w płucach się drą :| Ostatnio zużyłam całą kiść winogron, by je odstraszyć i udało się :P Niektórzy mają wiatraki na balkonach, ale to chyba tylko dla ochrony własnego balkonu. Ale co z tego, jak wiele osób ma na parapetach miseczki z jedzeniem i ptactwo się zlatuje i zakupkuje innym parapety..? :|
    • Gość: hatsan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:27
      Kupujesz wiatrówkę 4,5mm szpic molet odpalasz 3 wrony albo sroki wieszasz na drzewie i po kłopocie odstraszysz je;)
    • 20.06.11, 20:39
      u mnie sroki atakują koty, więc nie jest fajnie :(
      --
      שָׁלוֹם עֲלֵיכֶם
    • Gość: paT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.11, 21:06
      Moznaby zaczac od ograniczenia dozywiania chlebem i kuchennymi pozostalosciami, zwlaszcza poza okresem mrozow. Jednak medal dostanie osoba ktora zdola zniechecic dokarmiaczy.
    • Gość: zft IP: 195.234.40.* 24.06.11, 12:22
      Wystarczyloby, gdyby Straż Miejska zaczęła wreszcie wlepiać za to mandaty...
    • 05.07.11, 14:10
      Dzisiaj skończyła się moja cierpliwość w stosunku do srok.
      Jedno z warszawskich osiedli. Kilka lat temu było kilka srok. Obecnie KILKADZIESIĄT.
      Przed około godziną byłem świadkiem jak nadleciała sroka do gniazda umiejscowionego w oknie mojej w kuchni, i jednym dziobnięciem wyrwała z gniazda młodego jeżyka, niszcząc przy okazji część gniazda. A tym samym z X piętra wypadły pozostałe 2 młode jeżyki. Były to pierwsze tegoroczne młode. Miały już około 2 - 3 tygodni. Co roku, od niemal 10 lat, co roku przylatują i zasiedlają to gniazdo MOJE jeżyki. I każdego lata wychowują kilkoro młodych. Nieraz dwukrotnie. Kilka lat temu miałem na oknach nawet 2 gniazda, a przed 4 laty, na przełomie zimy i wiosny jedno zasiedliły wróble i niestety ... urwało się (wróbel jednak jest większy, a i do karmienia młodych wchodził do środka).
      A teraz sroki.
      To chyba najgorszy SZKODNIK. I DRAPIEŻNIK!
      Od kilku lat gwałtownie powiększa się populacja tego SZKODNIKA. Niszczy wszystko co napotyka na swojej drodze, a co nie jest mu potrzebne.
      Niszczy chyba tylko dla PRZYJEMNOŚCI ( jakoś nie mogę znaleźć bardziej odpowiadającego temu słowa)!
      Obserwuję jak atakują koty, psy, inne ptaki. Porywają się nawet na krukowate(tak chyba się na nie mówi) czyli wrony, kruki, kawki ... .Nie mówiąc już już o wyrzucaniu z gniazd młodych gołębi, wróbli itp.
      Ostatnio, byłem świadkiem jak sroka wyniosła z gniazda młodą chyba wronę, opierzoną, raczej już dość dużą, zniosła na chodnik i dziobała ją tak długo, aż zabiła. Natomiast dookoła krążyło kilkanaście innych srok i odpędzały broniące/atakujące morderczynię inne wrony/kawki.
      I na koniec ... jeszcze kilka, kilkanaście lat wstecz, byłem nawet zwolennikiem zakazu EKSTERMINACJI tych SZKODNIKÓW. Natomiast to co dzieje się obecnie ... .
      A więc ... SZUKAM SKUTECZNEGO SPOSOBU EKSTERMINACJI TYCH SZKODNIKÓW.
      To samo chyba będzie dotyczyło także innych, czyli wrony, kruki itp. Gdyż także ich liczebność na osiedlu zwiększyła się w ciągu ostatnich KILKU LAT, przynajmniej KILKUKROTNIE ! Kosztem innych ptaków, no wróbli etc.
      I TO NIE W STOSUNKU DO STANU PIERWOTNEGO, CZYLI SPRZED KILKU LAT.
      LECZ DO ROKU POPRZEDZAJĄCEGO.
      Wiem, że są pod ochroną, ale ... .
      Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
      • Gość: foahoka IP: *.bb.sky.com 05.07.11, 18:43
        > Ostatnio, byłem świadkiem jak sroka wyniosła z gniazda młodą chyba wronę, opier
        > zoną, raczej już dość dużą, zniosła na chodnik i dziobała ją tak długo, aż zabi
        > ła. Natomiast dookoła krążyło kilkanaście innych srok i odpędzały broniące/atak
        > ujące morderczynię inne wrony/kawki.
        Hmm, mi udało się za to zaobserwować jak grupka ok. 5 srok niemal zaatakowała gawrona, który dopadł młodą kawkę i prawie ja zadziobał. Sroki skacząc wokół niego zrobiły taką awanturę, ze dał sobie spokój i poleciał, a kawka chwiejnym krokiem podreptała gdzieś w krzaki, ochłonęła i poleciała...
        • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.07.11, 15:51
          Fakt, wczesnoporanny jazgot srok, gawronów i kawek jest nie do zniesienia. Natomiast zaobserwowałem, że na Wrzecionie populację tych ptaków (które nota bene niszczą gniazda i pisklęta ptaków śpiewających) próbują kontrolować miejscowe kuny (lub łasice?), które co roku odwiedzają pewne gniazdo zasiedlane przez sroki i wybiera jaja lub już wyklute pisklaki.
      • Gość: Theofilos IP: *.wmi.amu.edu.pl 03.08.11, 12:39
        W Poznaniu jest tego tego dziadostwa sporo - srok. Wrony i inne to pikuś. Sroka nie daje spać rano przez to przeraźliwe skrzeczenie.
        Gdzieś znalazłem, że trutka na szczury z chlebem może pomóc, ale one omijaja taka mieszaknkę. Co za pech!
        Pozostaje tylko wiatrówka, tylko kupowac wiatrówkę? Może jakiś tańszy sposób jest.
        • Gość: paT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 00:39
          Ptaki mieszkaja na terenie osiedli, bo na tych osiedlach przez caly rok sa karmione przez koszmarne absolutnie niereformowane dekle ubrane w moherowe berety. Uklada taki osobnik resztki obiadowe w roznych miejscach trawnika i jest szczesliwy, ze ptaszki nie przeszkaszaja szrotoweczce niszczyc kasztanowcow, ze bez przeszkod mnoza sie larwy komarow i innych paskudnych owadow.
          Rece opadaja, nie wiem jak trafic ro tych karniacych beretow z tlumaczeniem, ze ptaszki beda zdrowsze na diecie bialkowej niz na weglowodanowej.
          Moze zaapelowac do Parlamentu o jakis paragraf zobowiazujacy osobnikow dokarmiajacych ptaszki do osobistego łażenia po drzewach i wyjadania robactwa??
          Te wybebeszone śmietniki to też robota wron i wronopodobnych, bo łatwiej znaleźć kąsek w koszu niż po jednym robaczku zbierać z gałązek.
          • 06.08.11, 18:09
            te skrzeczące ptaszydła mnie wykończą :( zaczynają po 4 rano i do 7mej dają do pieca, masakra :(
            • Gość: g IP: *.net.stream.pl 29.09.11, 07:44
              Ludzie nie macie innych problemów na głowie tylko ptaki które skrzeczą - jeszcze będzie wam brakowało tych stworzeń bo pomału wszystko ginie ..
              • Gość: zoliborzanian IP: *.dynamic.chello.pl 29.09.11, 19:50
                a Ty nie wzbudzaj tego pasztetu !?!?
        • Gość: Bolo IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.12, 15:49
          Koło mnie mieszkało coś ze sześć srok - zaprzyjażniłem się z parką siwych wron, podkarmiłem je... i sroki się wyniosły w oka mgnieniu. A potem wróciły sikorki, i mazurki, i turkawki i skalne gołębie.
          • Gość: Zmęczona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.12, 14:48
            To jakiś koszmar. zaczynają skwierczeć ciut świt i tak do 7 rano. O spaniu można tylko pomarzyć i tak całe tygodnie.
            • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.12, 19:06
              Wychyl się przez okno i wal głową o parapet aż odlecą, skutkuje w 100 % !
              • Gość: mieszkaniec_piaski IP: 193.59.127.* 01.08.12, 11:52
                u mnie na osiedlu jest to samo od samego rana (czytaj 4) jazgot i skrzeczenie przyczyną jak ktoś tu wcześniej napisał jest dokarmiane tych ptaków które czują się swobodnie i do tego mają pełny bufet. Czy ktoś z was zgłaszał takie sprawy np jakimś służbą.
                Może powinno się odstraszać.
                A dokarmianie kotów czasem też się nie przyczynia do zachowania krukowatych. Koty nie polują na nie?
                • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.12, 14:30
                  uuuaaaaaaaaa, ziew - weź idź lepiej zapal jakiś znicz !
                  • 01.08.12, 16:55
                    Wystarczy kupić jastrzębia albo sowę i zostać sokolnikiem.Przyjemne z porzytecznym.Pokazywali ten sposób w telewizji , do odstraszania ptactwa na wysypisku śmieci.
                • 02.08.12, 09:15
                  Niestety, są to ptaki zbyt agresywne. Szczególnie srok. Atakują koty. A nawet ludzi !!! tak więc dokarmianie kotów czy też nie dokarmianie nic tutaj nie zmienia. Po prostu należy wyjąć te ptaki spod ŚCISŁEJ OCHRONY! I zacząć regulować ich populację.
                  --
                  Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
                  • Gość: mysliwy IP: *.96.230.70.tvksmp.pl 03.08.12, 22:09
                    bardzo słuszna decyzja-za bardzo wzrosla populacja srok
                    • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.12, 11:56
                      Jak widać ogólnikowo poziom intelektualny oponentów nie dorównuje nawet do takiej sroki czy wrony.
                      • 05.08.12, 09:11
                        ... cóż, skoro "metal" wyżarł Ci słuch, zapewne tez nie pozostawił bez uszczerbku jednostki centralnej czyli tego czegoś, co zwane jest mózgiem. Zatem ...
                        --
                        Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
                        • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 05.08.12, 12:11
                          fenomenalna teza
      • Gość: Gosciu IP: *.bb.sky.com 21.03.13, 09:32
        i bede probowac odstrzelic ich wiecej az do mometu kiedy to sie wyniosa.Odstraszaja wszystie spiewajace ptaki,jakas plaga normalnie.Jedyny sposob to wiatrowka i troche srutu ,moze je powstrzymac osd parkowania w miejscach legowych.Pozdro
    • Gość: gość IP: *.centertel.pl 05.08.12, 09:23
      trzeba sprowadzić orły, sokoły i jastrzębie albo dywizję myśliwych lub specjalne kolce na parapety.
      • Gość: brunello IP: *.pools.arcor-ip.net 22.03.13, 13:03
        douczyc sie nalezy, jak takie inteligentne i mile ptaki zyja.....srutem, to sobie w d...pala samobuja strzelajcie
        • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 14:31
          j/w

          bez konkretnego sensu
    • Gość: Miłośnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.13, 11:22
      Te skrzeki są nie do zniesienia. Śpimy do trzeciej nad ranem i koniec. Pozdrawiam miłośników ptaków z tego forum.
      • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 15:00
        Pozdrawiam, u mnie też skrzeczą ostatnio obudziły mnie o 4:30 i co z tego phi ;P spałem dalej...
        • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 22:45
          Najgorszy jest gruchający gołąb na dachu nad przewodem kominowym. nienawidzę go
          • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.13, 10:10
            Biedni ludzie chyba tak nienawidzą tatowizny, że ptaszyska im przeszkadzają :) ...
            Mamy na Żoliborzu dużo zieleni i ptaków może niech marudy przeprowadzą się na jakąś betonową pustynię to nie będą im ptaszki przeszkadzać.
            A swoją drogą to pamiętam jak mój znajomy mieszkał w okolicy boiska typu orlik, a jego żona ciągle narzekała "Jak oni tą piłką stukają - głowa mnie boli od tego" .... he he masakra.
            • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 00:11
              > Biedni ludzie chyba tak nienawidzą tatowizny, że ptaszyska im przeszkadzają :)
              Tatowizna to określenie z Twoich stron rodzinnych? Bo w słowniku nie występuje.
              Ptaki różnej maści mi nie przeszkadzają ( a jest ich naprawdę dużo) i boisko obok domu też nie.Tylko ten gołąb :)
              • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.13, 10:41
                Znam różne określenie nie jestem jeszcze ułomny.
                Pozdrów gołębia.
                • Gość: szyszka IP: *.itsa.net.pl 18.06.13, 14:35
                  slyszalam, ze mozna wstrzyknac plynna trutke na szczury do jajka i polozyć je gdzies wysoko, zeby nie podjely go inne zwierzeta
                  sroki i wrony b. lubią jajka...

    • Gość: wściekła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.13, 12:18
      Ratunku !!! To jest nie do zniesienia. Jak one obrzydliwie skiwierczą i w dzień i od świtu.
      • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.13, 21:28
        Ktoś mądry powinien kłódkę powiesić na tym temacie... :)
        • Gość: ed IP: *.mtnsat.com 10.07.13, 14:30
          Zrobilem to. Kupilem wiatrowke. w tydzien odwalilem 14 srok. Nie zdawalem sobie z tego sprawy ze tyle tego jest. Pozniej kontrolnie dolatywaly inne sroki i szukaly co jest grane. Polegly na polu sroczym. Ludzie powrocily mi ptaki spiewajace!!!!! Cos pieknego
          • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.13, 21:20
            ha ha ale bzdury, no ale fantazja to może być nawet ułańska, w dobie tematów kawiarnianych jak znalazł.....
    • Gość: hanka IP: *.play-internet.pl 26.07.13, 15:52
      Nie chce zabijac,na pewno sa odglosy ktorych sie boja ale zeczywiscie konczo 0 23 a zaczynaja 0 4 jak zyc
      • Gość: Marek IP: *.188.098.pools.vodafone-ip.de 30.07.14, 07:46
        Mieszkam na skraju osiedla, ktore graniczy z polami i sadami. Jeszcze 2-3 lata temu z rana slychac bylo tysiace cwierkajacych ptakow, to bylo cos wspanialego i nigdy nie pomyslalem, ze ptak moze mi przeszkadzac. Teraz nie ma ani jednego wrobla bo jest coraz wiecej wron, ktore skutecznie swoim krakaniem przerywaja sen od 4 rano... Czlowiek tylko nerwowy sie robi przez brak snu...
        • 24.05.15, 13:10
          Zamiast lamentować nad zmniejszającą się populacją ptaków ćwierkających i złorzeczyć na wrony i sroki, to może należałoby pomyśleć zimą o karmnikach (a latem o pojemnikach z wodą), o pozakładaniu budek lęgowych w okolicy i innych miejscach gdzie ptaki mogą gniazdować, o żywopłotach gdzie mogą chronić się przed drapieżnikami. Ale najlepiej to zwalić na te przebrzydłe wrony i sroki...
          • 25.05.15, 07:45
            A widziałeś/widziałaś może kiedyś srokę jak sprawdza po kolei wszystkie otwory wentylacyjne pod dachem budynku, i po "trafieniu", wyrzuca wszystkie znajdujące się tam młode szpaki? A widziałeś/widziałaś srokę, jak wyciąga młode jaskółki z gniazda, i wyrzuca na ziemię, a gniazdo stara się zniszczyć? Mogę podać jeszcze kilka przykładów odnośnie srok. Nie "zasłyszanych" ale to co widziałem.
            --
            Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
            Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
            • 25.05.15, 17:58
              Nie, nie widziałam. Ale nie raz słyszałam do czego są zdolne. Widziałam natomiast wrony bezwzględnie eliminujące inne ptaki. I co z tego? Mam zacząć rozrzucać trutkę, rzucać w nie kamieniami?

              W mojej okolicy jest mnóstwo i srok i wron. Ale, o dziwo, też mnóstwo wróbli (i całkiem sporo sikorek). I to raczej ćwierkotanie mnie potrafi obudzić nad ranem, a nie skrzeczenie czy krakanie. Dlaczego ich tak dużo chociaż wydawało się że po ocieplaniu i remoncie budynków wróbelków zabraknie? Ano, są dokarmiane zimą, dba się o pojemniki z wodą, i na osiedlu jest mnóstwo żywopłotów w których przesiadują.
              • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.15, 21:27
                Wy tam macie niezły...Folwark zwierzęcy :P
                • 25.05.15, 21:56
                  Ptasi ogród, Żoliborzanie, ptasi ogród a nie jakiś folwark zwierzęcy. Pojawiają się też rudziki, sójki, szpaki, małe dzięcioły i inne ptasie drobinki. I daruj sobie komentarze o swoich ptakach.
              • 26.05.15, 08:28
                Wróble to na moim osiedlu BYŁY. Teraz jest ich dosłownie kilka. Sikorki od jesieni. I rzeczywiście sporo. Ale z chwilą jak zrobi się cieplej wiosną, znikają. Pod dachami 12 piętrowych budynków moja administracja wyraziła zgodę na umieszczenie budek lęgowych. I coś tam fruwa. Natomiast pobudka jest już nieco po 3 nad ranem. I nie czynią tego wróble! Słychać tylko przeraźliwe kra, kra, kraaaaaa !!!
                A tak na marginesie, ptaki w mieście to ciekawy obiekt do obserwacji jak szybko się uczą. Szczególnie właśnie te większe, wrony, sroki etc. Wokół koszy na śmieci stale bałagan, bo one wybierają kolorowe opakowania z koszy w poszukiwaniu żywności. Pamiętam, w czasie budowy i późniejszego remontu Trasy Toruńskiej, kiedy tylko robotnicy siadali do obiadu przywiezionego przez tzw. catering, po chwili nadlatywała chmara czarnego ptactwa i czekała kiedy oni wyrzucą te styropianowe opakowania, by natychmiast je rozrywać dziobami w poszukiwaniu żywności. A zbieranie orzechów, wzlot w górę i zrzut orzecha na asfalt. Po rozbiciu go jest co jeść. ;-)
                --
                Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
                Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
                • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.15, 10:35
                  W jednym z filmów naszego ziomala Adama Wajraka był materiał o ptakach jak wrona czy sroka (nie pamiętam w tej chwili, ujęcie to było przy PL. Wilsona ) rzucała kawałek kości na ulicę żeby samochód ją zmiażdżył i wtedy mogła się dobrać do szpiku.....mądre ptice :)
                  • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.15, 10:45
                    Znalazłem jakby ktoś chciał zobaczyć.... edu.tvp.pl/9980154/miejskie-gangi od 3:30 ale polecam cały materiał.

                    Miłego dnia z Wronami nad głowami ;)
                • 26.05.15, 23:10
                  Rzucanie orzechami to klasyka ;) Ja natomiast kilka dni temu wracając z pracy do domu przez park miałam niezły ubaw. Wygłodzona kupiłam hotdoga (chociaż fastfoodów zazwyczaj unikam). I słyszę za sobą szmer, że coś się przez krzaki za mną przemieszcza. Myślałam, że to może jakiś psiak spuszczony ze smyczy przez właściciela, a nie, wrona podążająca za mną i wpatrująca się w przekąskę. Dostała kawałek bułki. Odeszłam, po jakimś czasie się odwróciłam, była już po skonsumowaniu i patrzyła w moim kierunku. Co robić? ;) Podeszłam parę kroków, wrona też skwapliwie w moją stronę, i rzuciłam jeszcze kawałek parówki i bułki. Błyskawicznie przechwycone przez ptaszysko.
    • Gość: martonka IP: *.internetia.net.pl 01.08.14, 06:04
      Ja uwielbiam naturę, jestem obrończynią zwierzątek i roślin, ale sroki w pierwszym rzędzie i kawki doprowadzają mnie do szału. KIedyś nie dały spać mi całą noc- leżałam i płakałam w łóżku! teraz też właśnie leżę i czytam ten wątek nad ranem (budzik nastawiony na 9) bo mnie obudziły;(
      • Gość: helena IP: *.cm-5-8c.dynamic.ziggo.nl 23.05.15, 10:55
        ludzie ludzie ?kazdy ma glos ptaki tez. ha
        • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.15, 12:17
          Zgadza się mój ptak to na żółto albo biało głosuje........
    • Gość: glono IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.15, 14:52
      wystaw swoje zdjęcie za okno, uciekną
      • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.16, 11:43
        Może ktoś wie kto strzela w okolicach Merkurego ze sztucznych ogni np. nad ranem, żeby odstraszać ptaki a potem skrzeczenie wron albo srok się rozchodzi ???? Sylwester się skończył a z tego co wiem to używanie materiałów piro poza za tą nocą wymaga zezwolenia....
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.