• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

UWAGA na basen przy potockiej!!! Dodaj do ulubionych

  • IP: *.gprs.plus.pl 07.03.08, 23:20
    Witam!! Chcę podzielić się moimi spostrzeżeniami z ostatniej mojej
    wizyty w tym miejscu. Jakiś czas temu nastąpiły tam pewne zmiany w
    organizacji wejść i wyjść osób korzystajacych z baseny.Wg nowego
    regulaminu czas na przebranie sie przed i po basenie wynosi łącznie
    20 min. jeśli przekroczy się ten czas trzeba zapłacić za każdą
    przekroczoną minutę ok.17gr. Wszystko byłoby w porządku gdyby
    ktokolwiek informowal o tym przy wejściu. Tak sie jednak nie dzieje.
    co wiecej, na pytanie ile jest czasu pracownicy obslugi odpowiadają
    wymijająco, nie mowiąc nic o opłatach. Zyby tego było mało cała
    obsługa jest bardzo nie miła, niechętnie udziela jakiekolwiek
    informacji i kłóci się z klientami o każdy szczegół. Ostatnia wizyta
    w tym miejscu bardzo zniechęciła mnie do korzystania z tego basenu.
    odradzam wszystkim, bo to nic przyjemnego.
    Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 08.03.08, 13:34
      Dla mnie płacenie za czas suszenia i ubierania to jakaś paranoja.
      Latem mogę wyjść z mokrymi włosami ale zimą?
      Mam długie włosy ...suszenie ciut zajmuje.Dlatego olewam Potocka, chodzę na
      Inflancka i na Polna.Polecam.
      Niech sie dławią swoimi opłatami na Potockiej.
      • Gość: mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 15:19
        to fakt, to co sie ostatnio dzieje na Potockiej to zgroza.
        Moze jak poczuja znaczny spadek chetnych na besen to zmienia zasady.
        • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 19:16
          Uważam że basen na Potockiej nnie jest zły, obsługa przy kasie i w
          szatni jest bardzo miła chętnie udziela informacji o basenie oraz
          poleca inne miejsca atrakcyjne dla dzieci, gdy zawsze tam jestem
          obsługa przypomina mi ile czasu mam na przebranie się i wysuszenie
          włosów, mówi mi ile trzeba będzie zapłacić za każdą minutę
          przekroczonego czasu.
          Basen na potockiej jest ok.
          • Gość: DoAnka IP: 212.244.185.* 04.06.13, 13:02
            Anka jak długo juz tam pracujesz?
      • Gość: puk puk w główkę IP: 87.204.23.* 17.03.08, 21:45
        a słyszała Panna o tym, że prąd kosztuje?
        • 09.04.08, 12:12
          No to za jakiś czas opłaty za prąd mogą mocno spaść temu przybytkowi. I na pewno nie będzie to dobra wiadomość dla dyrekcji owego basenu:P

          --
          Tymonek ma juz...
        • Gość: pront IP: *.nitronet.pl 04.07.08, 10:22
          A jeśli nie będzie się dodatkowo płacić za prąd to skasują suszenie i może
          jeszcze światło w szatni wyłączą? gościu to powinno być wliczone w opłatę za
          korzystanie z basenu, a nie w czas! puk puknij się
      • Gość: olesia IP: *.chello.pl 23.06.08, 15:55
        co wy piszecie to extra basen!!!ja tam byłam i było fajnie mam
        długie włosy i wcale nie musiałam wychodzić z mokrą głową!!!gadacie
        głupstwa jest fajnie i podoba mi się tak,że pujdę na ten basen
        jeszcze raz!!!:-)) polecam potocką
        • Gość: mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 22:36
          Ortografia sie kłania....
    • Gość: ropuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 10:51
      ja ostatnio czekałam 20 minut zeby wejsc na basen w kolejce. ledwo weszlam to
      musisalm wyjsc bo czas minal - błedem bylo przyjscie w makijazu i to ze nie
      maialam juz kostiumu na sobie ..... jest jakis totalny rozgardiasz nikt nic nie
      wie.nie wiem czy zegary sa zsynchronizowane - te przy kasie z tymi na
      basenie...wyjscia na basen przestalo byc przyjemnoscia.... bardzo mnie
      zniechecilo to wszystko.i chyba bede wybierac inflanca z grzybem na scianch (na
      balonie) .ale bez stresu.
      • Gość: Aga IP: *.gprs.plus.pl 10.03.08, 11:39
        dokładnie tak! ja też bardzo się zniechęciłam do chodzenia tam. A to
        był kiedys taki fajny basen... szkoda. mam nadzieję, że szybko sie
        zorientują ze tak ich nowa polityka niczemu nie służy. Pozdrawiam
        p.s.chyba tez przeniosę się na inny basen
        • Gość: jota-40 IP: *.chello.pl 10.03.08, 13:50
          Zgadzam się, że basen na Potockiej mocno podupada. Faktem jest też, że obsługa
          (nie mówię o trenerach) w większości wygląda na stado buraków niewiadomego
          pochodzenia.
          Jednak informacja na temat nowych zasad wisi jak byk przy kasie. Na przebieranie
          i suszenie jest dodatkowe, bezpłatne 20 minut. Ja też mam długie włosy, ale
          pływałam równo godzinę i na wszystko mi starczyło czasu. Natomiast na basen
          zawsze przychodzę w kostiumie. Kiedy tam byłam parę dni temu, pani w szatni
          zasugerowała, że teraz lepiej jest najpierw się rozebrać, a potem wykupić czas
          (oszczędza się te parę minut).
          Bardziej przeszkadza mi syf w przebieralniach i pod prysznicami oraz brak mydła.
          • 10.03.08, 14:39
            >Bardziej przeszkadza mi syf w przebieralniach i pod prysznicami
            >oraz brak mydła.

            No tak, ten syf w przebieralniach i pod prysznicami jest
            dyskwalifikujący, ale słyszałem dlaczego brak mydła. Znajomy widział
            niedawno, jak gościowi mydło wypadło z ręki i się po nie schylił, od
            razu z tyłu doskoczył do niego jakiś muskularny blondyn i....no,w
            każdym razie dyrekcja chciałaby unikać takich sytuacji w
            przyszłości.

            • Gość: marcin_f IP: *.dsl.dyn.ihug.co.nz 24.11.08, 06:57
              No litości, nawet mali chłopcy wiedzą, że po upuszczone mydło pod wspólnym prysznicem to zawsze się kuca, nigdy nie schyla.
            • Gość: jacu IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.13, 23:18
              Jak mydło wypadło, jak jest w płynie! - chyba tam nie byłeś...
          • 10.03.08, 21:03
            A ja uważam, że w końcu Potocka się ucywilizowała - wchodzenie i wychodzenie z
            wody na gwizdek było z wielu względów bardzo słabym rozwiązaniem. Syfu w
            przebieralniach jakoś nie widzę, a utensylia do mycia i pielęgnacji zawsze
            przynoszę własne :)
            --
            tinyurl.com/atdre
            • Gość: jota-40 IP: *.chello.pl 11.03.08, 14:09
              Empi, tam są przecież pojemniki na mydło w płynie i nikt się schylać nie musi ;))).
              Cóż, tak, wiem, że można przynieść własne mydło, ale wg mnie skromny standard
              wymaga, żeby było ono dostępne w kabinach prysznicowych, koniec, kropka. Mydło w
              płynie, kupowane w ilościach hurtowych nie jest w końcu szczególnie drogie,w
              przeciwieństwie do biletu wstępu na basen.
            • 07.04.10, 08:39
              Mnie się te gwizdki podobały ;-))
              No i na Potockiej nie zmuszali do debilnych czepków.
              Mam nadzieję, że z czepkami nic się nie zmieniło?
      • Gość: as IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.08, 22:30
        zgroza
      • 01.04.08, 23:15
        Mam wrażenie, że wszyscy trochę rozpuściliśmy się w czasach kiedy
        płaciło się za pół a siedziało godzinęi czas nie był rozliczany. Ale
        przecież na wszystkich basenach tak jest i niby dlaczego miało by
        być inaczej???? Boli nas, bo było taniej, ale cóż ile nasza
        dzielnica może być frajerska. Natomiast w rzeczywistości wkurzający
        jest stan santarny szatni, notoryczny brak mydła, rozbite kabiny pod
        prysznicami itd. Nie mówiąc już o glonach i obłażącej farbie na
        górze zjeżdżalni.
      • Gość: :)))) IP: 94.75.67.* 23.11.08, 06:41
        Cholera, czytam i oczom nie wierzę, to w Bolandii tak są urządzone
        baseny? Na czas? Normalne to jest tak, że za parę euro wchodzisz na
        basen i przebywasz na nim, aż nie wyjdziesz. Zdarzało się, że
        zostawialiśmy dzieciaki na kilka godzin a sami na zakupy. Jest opieka,
        są dodatkowe atrakcje i dzieciaki to uwielbiają. A tu jakiś kołchoz.
        "Zegary zsynchronizowane" - dobre sobie :)))))
    • Gość: Annie IP: *.chello.pl 11.03.08, 16:40
      na Potockiej byłam w ostatnią niedzielę i pierwszy raz przechodziłam
      przez tę elektroniczną bramkę i też musiałam się ze wszystkim
      oswoić. Ale moje wrażenia są dokładnie odwrotne: na każdym kroku
      pracownicy informowali mnie co i jak, Z UŚMIECHEM NA TWARZY i
      cierpliwie objasniając nową procedurę.
      Ciekawe, dlaczego mamy tak skrajnie różne wrażenia?
      • 13.03.08, 07:19
        No ale woda czysta nie?
    • Gość: gosc basenu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.08, 22:11
      niezla sprawa, z tym ze teraz kazdemu czasu brakuje na wszystko. ja sam jeszcze
      w tamtym tygodniu kupowalem bilet na pol godziny a siedzialem dwie (choc moglem
      pol dnia), pewnie wiekszosc tez tak sobie spedzala czas, dlatego teraz strasznie
      sie meczal hehe. wiekszosc basenow w warszawie ma ESOK, wiec niestety nie da sie
      przeklamac bramek. ale zawsze jest sadzawka na inflandzkiej. co do syfu w
      szatniach to faktycznie sprzataczki moglyby sie postarac troszke lepiej, bo jest
      kiepsko, to samo odnosnie mydla pod prysznicami. do reszty pracownikow nie mam
      zastrzezen, wrecz przeciwnie: panie w szatni bardzo mile, ratownicy i
      instruktorzy extra, zawsze z nimi milo sie gada, instruktorzy na silce tez
      wporzadku. pozdrawiam
      • Gość: torronyo IP: *.centertel.pl 20.03.08, 18:43
        tak wystawiłes laurke ratownikom. Ratownicy na potockiej tym sie
        charakteryzuja o czym ty piszesz zamast pracowac to stoja i gadaja
        albo miedzy soba albo z klientem kolega....
    • Gość: goja IP: 195.42.249.* 12.03.08, 18:10
      Nie bardzo rozumiem w czym problem z tym czasem na przebieranie i
      suszenie na wszystkich basenach na ktorych bylam liczy sie czas od
      przejscia przez bramke do wyjscia z bramki wszystkie bramiki byly
      ustawione tak, ze szatnia jest juz na terenie basenu wiec nie ma jak
      sprawdzic ile czasu trwa plywanie a ile przebieranie.
      Wiem mniej wiecej ile czasu zajmuje mi suszenie i wychodze z basenu
      tak by miec czas na przebranie Czy na Potockiej sa oddzialne
      czytniki na basen a oddzielne na szatnie?.
      • 12.03.08, 19:05
        Niestety,problem wliczania czasu przebierania i suszenia włosów do
        pobytu na basenie to epidemia na wszystkich basenach.Jeszcze gorzej
        jest na przykład na Warszawiance,gdzie przebieranie jest wliczone w
        czas pływania bez marginesu.Co do uprzejmości obsługi,nie mam
        zastrzeżeń,podobnie jeżeli chodzi o czystość,czasem jakaś mała
        kałuża,ale jak sobie wyobrazić sprzątaczkę z mopem sprzątającą
        między nagimi mężczyznami,a zwykle faceci chodzą tam "w stroju Adama"
        • 13.03.08, 10:02
          No tak wszystko fajnie jak sie samemu przychodzi na basen, ale z
          malym dzieckiem? Dziecko trzeba ubrac, czasem pieluche wlozyc, samej
          sie ubrac, wysuszyc wlosy... to naprawde zabiera troche czasu. A jak
          jeszcze malemu dziecku wlosy wususzyc to chyba na dwie rece..
          --
          "Słucham tej ciszy jaka jest po Tobie
          Po kazdym sercu cisza brzmi inaczej"
          • 15.03.08, 22:19
            otóż to - jak ide z córką przedszkolakiem na basen to zaliczamy dwa
            razy ubikację + prysznic, trzeba się rozebrać i ubrać (jakbym
            chciała standardowo, żeby mała zrobiła to sama - to mam 20min od
            razu z glowy) - a potem wysuszyć dwie głowy z długimi włosami - to
            jest fizycznie niemożliwe w 20min :((( zresztą zaraz ludzie
            przestaną z oszczędności czasu korzystać z prysznica i się zrobi
            lux...
        • 13.03.08, 10:50
          >ale jak sobie wyobrazić sprzątaczkę z mopem sprzątającą
          >między nagimi mężczyznami,a zwykle faceci chodzą tam "w stroju
          >Adama"

          Co prawda 8 marca już minął i te fałszywe uprzejmości z nim związane
          można wyrzucić już do kosza, ale myślisz, że sprzątaczkami mogą być
          tylko kobiety?
          • Gość: weterynarz prawa IP: *.chello.pl 29.03.08, 23:01
            W każdym razie, według słów Zarządu, wprowadzenie bramek przypuszczalnie
            zmniejszyło ilość osób odwiedzających basen, ale za to zwiększyło wpływy z
            pobieranych opłat.
            Pozdrawiam
            • Gość: mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 22:20
              No to gratuluje strategii;))))))))))))))))))))))))))
              • Gość: torryno IP: *.centertel.pl 09.04.08, 12:30
                tak, czytałem o aparatczyku sld który przed emerytura przyszedł i
                zabrał sie za sport i zarzadzanie.... mloda kadra lewicy
                brawo bufetowa
                • Gość: cAr IP: *.aster.pl 09.04.08, 14:58

                  a ja tam ostatnio uczeszczam & naprawde nie moge na nic narzekac personel jest
                  uprzejmy
                  • Gość: ara IP: *.eranet.pl 02.05.08, 15:26
                    Rozliczanie czasu OK - skro było tylu oszustów to im się nie dziwię.
                    Po zmianie regulaminu NIKT o tym nie informował. W kasie siedza
                    nadęte, nieprzyjmne babska robiące łaskę. Koszmarne łazienki-brudne
                    i śmierdzące,brak papieru. Nie polecam.
                    • Gość: mmmax IP: *.poczta-polska.pl 29.05.08, 11:15
                      Z moich obserwacji wynika, że po wprowadzeniu nowych zasad kontrolowania czasu
                      zrobiło się znacznie luźniej i przez to bezpieczniej. Obsługa kasowa na pewno
                      nie ma łatwego życia
                      z zawiedzionymi klientami, którym nagle czas pławienia znacznie
                      się skrócił. Mydło rzeczywiście czasem się zbyt szybko wyczerpuje.
                      Szkoda tylko, że podniesiono opłaty karnetowe ładowane na kartach
                      magnetycznych, bo robiąc z góry przedpłatę spodziewałbym się
                      jakiejkolwiek formy zachęcającej a nie odwrotnie.
    • Gość: Adams IP: *.rohde-schwarz.com 03.06.08, 11:23
      Jest faktem, ze organizacja w tym osrodku jest beznadziejna. Jesli
      mam karnet to po co stoję w kolejce; nie można było przy okazji
      wprowadzania bramek zainstalowac czytnikow kart? Dlaczego za parking
      nie mogę płacić karnetem? Może radośni samorządowcy odwiedziliby
      basen na Ochocie przy ul.Rokosowskiej? Tam jakoś wszystko może grać
      a na Zoliborzu zajmują się tylko parkami i miejscami pamięci.
    • Gość: Iwona IP: *.chello.pl 01.09.08, 09:55
      Co do obsługi to zgadzam się, że jest nie miła i trudno zasięgnąć u nich
      informacji....Najbardziej szokuje mnie jednak stan przebieralni! A suszarki są w
      tragicznym stanie! Ostatnio działały tylko 4!!!
      • Gość: mamcik92 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 18:56
        Basen przestał dla mnie istnieć po tragicznym wypadku latem.
        Wcześniej z własną suszarką podłączałam się do kontaktu w holu i spokojnie
        suszyłam bardzo długie włosy obserwując niezadowolone miny obsługi.
        • Gość: OiR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 20:44
          A czemu przestał dla Ciebie istnieć ten basen po wypadku?? Przecież wszystko
          skończyło się dobrze
          • Gość: d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 21:18
            to bylo straszne ;/ razem z kol wyciagalysmy dziecko z dna basenu i
            wolalysmy ratownika a on sobie siedzial bezczynnie,
            • Gość: OiR IP: 83.220.119.* 19.11.08, 10:27
              oooo a to ciekawe jakaś nowa wersja zdarzenia Może napisz coś więcej na ten temat
        • 07.04.10, 08:45
          We Włoszech dostał wyrok nastolatek, który ładował telefon komórkowy
          z gniazdka na lotnisku.
          Oskarżony o kradzież prądu.
      • Gość: renia IP: 81.210.38.* 19.11.08, 14:51
        o to zupełnie jak za komuny, czyli wraca nowe! to i baseny musza byc
        prywatne, aby działały jak trzeba, a to kiedys był taki sympatyczny
        basen
        • Gość: d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 14:40
          nie nowa wersja tylko tak było.. zobaczylysmy ze cos na dnie basenu
          lezy na poczatku myslalaysmy ze ktos nurkuje.. po kilkunastu sek.
          zdecydowalysmy jednak ze nie ma sensu czekac.. jedna z nas
          zanurkowala i wyciagnela dziecko.. krzyczalysmy po ratownika.. a on
          tylko sie spojzal i nawet nie zszedl z krzesla ;/ pozniej wszyscy
          krzyczeli ..wskoczyl do basenu i je zabral pozniej nas wygonili z
          wody.
          • 01.12.08, 16:19
            Chodze na basen przy Potockiej pare razy na tydzień. Na podstawie
            spostrzezeń co do pracy ratowników wcale nie jestem zdziwiony
            zachowaniem w tym przypadku. W porównaniu z innymi basenami gdzie
            reakcja nawet na drobne szleństwa nastolatków jest natychmiastowa,
            to na Potockiej prawie wogóle nie odczuwam ich obecności.
            • Gość: GEORG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 11:43
              Bo to lenie i magisterskie pierdzistołki - od lat. Czysty przypadek, albo
              czujność innych kąpiących się, że jeszcze do tej pory nie było tragedii na basenie.
              • Gość: pierdziel IP: *.eranet.pl 18.12.08, 18:59
                pierdzenie w tym basenie jest fajoskie - szczegolnie z kleksem :) pozdrawiam
                stałych bywalców
    • Gość: optymista IP: 62.148.94.* 24.12.08, 11:40
      niestety jest coraz gorzej i gorzej..

      ..i gorzej.
      Mimo ze dialog rozpoczoł się w marcu to dziś w wigilię jesli moge
      podsumować 2008 rok na basenie to napisałbym tak jak wyżej.

      a szkoda... moze kryzys w 2009 roku przekona władze sadzawki na
      potockiej ze warto nie wyganiac klientow..
    • Gość: gość IP: *.chello.pl 23.01.09, 21:03
      Na ten basem chodzę dość systematycznie od 3 lat. Od zawsze obsługa szatni była
      koszmarna. Tylko rano (o 6) jak ochrona stała za kontuarem było ok.
      Mydła pod prysznicami (tymi przy saunie również) nie widziałam NIGDY. Zresztą
      przy umywalkach też go nie było. Co do czystości, widywałam panie sprzątające
      jak robiły to ci trzeba:-D...

      A w kwestii suszarek: To absurd, żeby płacić za czas ich używania, bo wychodzi,
      że najlepiej być łysym... Na basenie przy Oławskiej suszarki są z obu stron
      bramek... jak nie chcesz płacić, suszysz się już za bramką...
      Od jakichś dwóch lat obsługa w kasie stała się koszmarna i naprawdę trzeba mieć
      szczęście, żeby trafić na uśmiechniętą panią...
      Co do ratowników, to się nie wypowiadam...nie było okazji zobaczyć ich w akcji
      innej niż gwizdanie o 22 na zamknięcie;-)
      Ogólnie widziałam i lepsze i gorsze baseny... chodzę tam, bo mam blisko i nie ma
      innego w pobliżu...
      • Gość: Żoliborz IP: *.220.101.151.dsl.dynamic.eranet.pl 27.01.09, 15:43
        Po tym jak kierownictwo i dyrektorstwo zrobiło sobie pod koniec 2008 roku
        spotkanie integracyjne w knajpie z alkoholem i przekąskami to chyba nie
        odczuwają tam specjalnie kryzysu...
        Poza tym w tak "wielkim zakładzie" niepotrzebne są chyba 3 księgowe, 3
        wieczornych kierowników (wszyscy na dodatku kierowniczym), dyrektor i jego
        zastępca, menadżer itp
    • Gość: Żoli IP: *.chello.pl 05.03.09, 20:54
      mi tam szczegolnie obsluga nie przeszkadza mam to gdzies, przychodze plywac a
      nie ogladac usmiechniete panie po 50-tce (bez obrazy).
      chodzi o to ze wieczorami jest potworny tlok, kolejka 20-30 min stanie.
      wprawdzie tylko dla panow ale zawsze.
      nic sie na tym basenie nie zmieni bo nie maja po prostu konkurencji w okolicy,
      nikt nie bedzie jezdzil na basen do ursusa bo tam sa mile panie i nie ma
      kolejek... :(((
    • Gość: stały bywalec IP: *.chello.pl 21.03.09, 18:16
      uczęszczam tam dwa razy w tygodniu... raz jedyny w zyciu kobieta z szatni była dla mnie mało sympatyczna ale bez nazwisk... ja osobiście jestem bardzo zadowolony z personelu tam pracującego...bo za te pieniadze co zraabiaja i czas jaki muszą tam siedzieć czasem można mieć gorszy dzień, ale mniejsza o to...jedynym minusem tamtego miesca jest siłownia...jako stały użytkownik moge się śmiało wypowiedzieć i gdyby kto kolwiek chciał się zapisać bez zrobienia małej wizji lokalnej niech wpierw pisze do mnie,... po pierwsze sprzetu miejsc ai powietrza jest za mało dwa bardzo ważne, nie remontują i nie naprawiają starzejącego się sprzetu diopuki ktoś sobie krzywdy nie zrobi...!!! znają mnie tam wszyscy więc nie podaje nazwiska co by się szefostwu nie narazić a puki co gorące pozdrowienia dla Michała i Daniela...--> fest trenerzy i koledzy to polecam:)
    • Gość: Stały ZADOWOLONY IP: *.acn.waw.pl 22.03.09, 18:56
      Nie wiem w czym problem ja nie dostrzegam żadnych problemów, chodzę
      tam od ponad 2 lat.Wprowadzili system wejsc/wyjsc ktory rejestruje i
      dzieki temu wiedza ile zarobia bo nikt tego nie oszuka.Plus taki, ze
      nie olali klientow, dodali 20 min czasu na przebranie, nie ma tego na
      warszawiance, sa tez gratisowe depozycy jak mamy ze soba cos
      wartosciowego, dodatkowo sa tez parkingi, jeden pod chmurką drugi ten
      "drogi" za 3zł ale nie na godzine tylko wjezdzasz i jak iles tam
      kolwiek czasu pozniej wyjezdzasz to zostawiasz bilecik, ze juz
      zapłaciles. Takze dla mnie to basen jest zajebisty, maja tez super
      pizzerie, lepsza od da grasso nie wspominajac o jakis pizza hutach
      czy dominosach, poezja smaku, a ze latam tam tez nie od wczoraj udalo
      mi sie wypracowac znizke 10% :)), jakby ktos mial jakies pytania to
      zapraszam na maila mr_dared@poczta.onet.pl
    • Gość: tato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 17:02
      Marnie jest latem - obsługa nie reaguje na
      rozwydrzonych gó...arzy rzucających się
      piłkami które często lądują na głowach
      innych kąpiących się - często małych
      dzieci.Moim zdaniem idealne warunki do
      jakiegoś nieszczęscia - przytopienia
      itp.Ratownicy po prostu mają nas w
      d....Mydło widziałem może ze dwa razy
      jakieś 3 lata temu.Przydała by się jakaś
      kontrola tej pływalni bo przekręt i
      zaniedbania czuje się na każdym kroku.
      • 23.06.09, 09:03
        uszczęszczam na ten basen już od dłuższego czasu i jestem zadowolony
        z ich usług,
        mydełko jest zawsze (dwa razy w tygodniu jestem),
        obsługa najgorsza nie jest, pomocna gdy się o coś poprosi
        oczywiście do pełni szczęścia brakuje paru rzeczy np. lepsza
        wentylacja w szatniach ;)
        jeśli ktoś chce porównania niech wybierze się na Inflancką tam to
        jest syf i niemiła obsługa
        • 02.06.10, 21:49
          mydełko zawsze? wow
    • Gość: pannurek IP: *.acn.waw.pl 04.07.09, 15:30
      Chodze na ten basen regularnie i w skali 1-6 oceniam na 4.
      Wszystko jest wzgledne. Widywalem gorsze baseny, nawet na zachod od PL.

      Uwazam ze czas na przebieranie powinien byc zwiekszany na zyczenie przez kasjerke/system jesli wchodzi sie z dzieckiem lub osoba niepelnosprawna. W innym wypadku przebranie sie w obie strony powinno zabrac 10 minut, kwestia dobrej samoorganizacji. A biegnacy czas mozna zatrzymac po wyjsciu z szatni w korytarzu z suszarkami - sa tam takie "urzadzonka" na scianach. I faktem jest ze o tym personel jakos nie informuje, bo to nie w ich interesie. Ale za to pan, ktory wygladal mi na kierownika, bardzo milo sie zachowal gdy pojawilem sie tam ze znajomymi, wsrod ktorych jest osoba niepelnosprawna. Poinformowal o toalecie dla niepelnosprawnych, opiekun wszedl gratis.

      Denerwuje mnie najbardziej:
      1. syf pod prysznicami (brak scianek dzialowych, niedostatek wieszakow, stare mydelniczki), ktory nie zmienia sie mimo corocznych konserwacji oraz notorycznie mokra podloga w szatni. Tzn nie jest to moze syf, ale taki standard z epoki basenu w Elektroniku.

      2. rezerwacje 2-3 torow na mecze/treningi pilki wodnej, przez co zupelnie nie ma gdzie plywac. Rozumiem ze basen musi zarabiac, ale nie rozumiem, dlaczego robi sie to w godzinach kiedy basen jest rzekomo dostepny publicznie.

      A te mniejsze uwagi:
      - Parking powinien byc do oplacenia karnetem. Chocby karnetem parkingowym, jesli to inna firma go nadzoruje.
      - Nie wiem dlaczego czasem trzeba sie dopominac zeby wlaczyli druga fontanne. A trzeciej to juz nigdy nie widzialem czynnej.
      - Obsluga w szatni bywa zblazowana i rzuca numerkami od niechcenia. Czasem rozmowa pani satniarki z ochroniarzem jest dla niej wazniejsza niz klient.
      - Od ubieglego roku nie dziala kamera na www, dzieki ktorej mozna bylo zobaczyc czy jest tlok w basenie sportowym.
      - no i taki maly smaczek - ale wstyd jak beret - ich strona www, ktora sie po prostu sypie ;-)
    • Gość: Wanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 22:41
      Pannurek napisał(a):
      > No i taki mały smaczek - ale wstyd jak beret - ich strona www, która
      > się po prostu sypie ;-)

      Nieprawda: www.osir-zoliborz.waw.pl/index.php?page=basen
    • Gość: mk IP: *.chello.pl 19.07.09, 10:58
      20 minut to i tak dużo w porównaniu z innymi basenami po przeważnie
      doliczają 15 minut. a to że ktoś nie wie że po wyjściu z szatni
      można zatrzymać czas to już jego problem, pewnie w regulaminie który
      wisi na scianie jest o tym napisane. To że sie nie umie korzystać z
      czegoś to nie wina basenu. Chodziłem na łabiszyńską i przeniosłem
      się na potocką bo tam jakbym nie liczył jest taniej. Na
      łabiszyńskiej nawet sztnia jest za kasami więc większość ludzi płaci
      nawet za zmianę obuwia.
      • Gość: klapek IP: *.acn.waw.pl 26.03.10, 15:38
        Ja też uważam, że basen jest ok. Na warszawiance tej zimy było niewiele cieplej
        niż na dworze. Na Potockiej temperatura była OK. Na warszawiance godzina to
        godzina, masz w tym czasie się przebrać i wyjść a cena jest prawie dwukrotnie
        wyższa.
      • 27.03.10, 12:40
        Gość portalu: mk napisał(a):
        a to że ktoś nie wie że po wyjściu z szatni
        > można zatrzymać czas to już jego problem, pewnie w regulaminie
        który
        > wisi na scianie jest o tym napisane. To że sie nie umie korzystać
        z
        > czegoś to nie wina basenu.

        no sorry. chodzę na basen na potockiej od kilku miesięcy i nie
        wiedziałam, że można tak zrobić. nigdzie nie wisi taka informacja,
        pani w kasie oczywiście nie informuje. to nie jest moja wina. nie
        miałam pojęcia, że coś takiego w ogóle jest możliwe. sądziłam, że
        tak jak pani w kasie "startuje" mojego czipa, tak tylko ona może
        zatrzymać czas i zrobić sobie podliczenie.

        teraz będę oszczędzać nawet do 10 minut, hurrra:)
        --
        www.podrozemakaka.blox.pl
        • Gość: eko IP: *.chello.pl 06.04.10, 01:48
          Polecam spojrzec na strone basenu - robi sie NAPRAWDE drogo w porownaniu do
          innych basenow w Warszawie. I pytam za co?!

          Nawet wykupienie karnetu staje sie juz nieoplacalne...

          PORAŻKA!

          Czy ktos zna jakies alternatywne plywalnie w okolicy? czy na przyklad mozna
          pływać na AWFie?
    • Gość: Daria605@interia.p IP: 85.222.67.* 02.06.10, 14:43
      Ostatnim razem topiłam się na oczach ratowników bo przed ławeczką na
      której siedziel-śmiali się ze mnie,a ja nie umiem pływać!Dobrze że
      moja siostra przypłyneła po ok.20 sekundach tak długo bo płyneła z
      drugiego końca basenu.
      • Gość: DŻola IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 21:52
        to po co chodzisz na basen?
        umow sie najpierw z istruktorem i naucz sie plywac!
        A jak nie to idz do lasu, a nie do wody.
    • Gość: fatboy IP: *.cdma.centertel.pl 01.07.10, 13:10
      Uwaga, jesli ktoś ma ochote pływać we wszelakiej maści włosów to zapraszam na
      ten basen. 90% procen pływających nie nosi czepka - widać nie są wymagane.
      Wczoraj zorientowałem sie że jestem nielicznym frajerem który nosi czepek.
      Coś mnie tknęło gdy poczułem że jedna z moich nóg oplatuje półmetrowy włos.
      Żenada i zero higieny. To była juz moja ostatnia wizyta na tym basenie. Bez
      czepka to mozna sobie chodzić ale na otwarty basen zewnetrzny gdzie i tak jest
      syf ale nie na krytym. Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam.
      • 01.07.10, 17:26
        ty myslisz, że ktoś o półmetrowych włosach akurat skutecznie
        schowałby je pod czepkiem tak, że nigdy żaden nie wypadnie?
        nie chodź na basen. wyobraź sobie tylko, ile drobnych płatków skóry,
        smarków, śliny i innych płynów ustrojowych pływa w wodzie...
        --
        www.podrozemakaka.blox.pl
        • Gość: fatboy IP: *.orange.pl 01.07.10, 18:57
          Wiem bo sam pływam i wydzielam to i owo. Ale można ograniczy "emisję szkodliwych
          substancji". Na szczęście jest wybór i są jeszcze czyste i zadbane baseny. Pisze
          tylko ku przestrodze dla innych.
      • 03.07.10, 11:17
        I dobrze.
        Nie chodzę na baseny z obowiązkowymi czepkami, idiotę to mogli ze
        mnie robić w podstawówce...
        • Gość: m50 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 18:52
          W upaly jest wspaniale, mozna poplywac w chlodnej wodzie, natomiast
          potem jest szok termiczny pod prysznicowym wrzatku. Tak wiec
          wychodzimy w postaci ugotowanych parowek. Monitowanie pana
          kierownika o obnizenie temperatury wody w prysznicach w czasie
          upalow nic nie dalo oprocz odpowiedzi: przeciez ktos inny moze
          chciec wlasnie bardzo goraca wode. Tymczasem mamy malych dzieci
          utyskiwaly, ze nie moga oplukac dzieci bez poparzenia.
    • Gość: Daria IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.11, 08:49
      Potwierdzam Pani uwagi tam jest brudno śmierdząco i ratownicy śmieją się gdy ktoś kto nie potrafi pływać TONIE. Moja córka ostatnio była w takiej sytuacji i ratownicy wyśmiewali się z niej i nawet nam nie pomogli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Klient IP: *.rajskanet.pl 12.03.11, 22:46
        Nie zgadzam sie z opinia odnosnie ratownikow. Ostatnio przyszedlem z dzieckiem na basen. I w sytuacji kiedy sie podtapialo bo za zaufalem umiejetnosciom mojego dziecka rekakcja ze strony ratownika byla natychmiastowa. Mysle ze nie mozna wszytskich oceniac jednakowo.
      • 26.01.16, 09:16
        Wczoraj tj. 25.01.2016 byłam na basenie na ul. Potockiej. Basen jest brudny. Po dnie pływają jakieś syfy aż musiałam wyjść. Problem dotyczy części rekreacyjnej. Dodatkowo, ratownicy często znikają i przy części rekreacyjnej ich nie ma. A jeśli już są to sobie siedzą we dwóch tak że nie widzą połowy tej części, w związku z tym jakby się ktoś topił to go nie zauważą. Na razie jest to najgorszy basen OSIR w Warszawie.
        • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.16, 11:01
          Jak przyjadą z Syrii to im to nie będzie przeszkadzać więc ciesz się tym co masz :P
    • Gość: zadowolona IP: *.aster.pl 08.12.11, 19:03
      a ile bys sie chciala przebierac? ja - wlasnie dzieki temu, ze do kazdego 30minutowego wejscia jest dodawane kolejne 20 na przebranie - regularnie plywam o 10minut dluzej gratis
      przebierasz sie pol godziny zeby pol godziny plywac? bez sensu taki basen by byl.
    • Gość: uzytkownik IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 14:50
      korzystam z tego basenu, od kiedy powstał. uważam, że to super miejsce. nie zauważyłem tego żeby obsługa była niemiła. a o opłataqch się dowiedziałem jak tylko je wprowadzili. co za tym idzie nie zgadzam się z autorem postu.
      • Gość: KUSOLKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.12, 22:07
        Witam .
        Od 10 lat jeżdżę na ten basen z dziećmi aż z Pragi -pn. Uważam że jest to świetny basen Czyściutko,porządek ,obsługa ok. Fakt irytujące jest stanie w kolejkach z dziećmi w czasie ferii letnich czy zimowych po to by dostać się na basen w ramach organizowanych bezpłatnych wejść ale to świadczy o tym ,że basen jest lubiany.Moje pociechy są już dorastającą młodzieżą i bardzo chętnie spędzają czas na tym basenie. Fakt -ograniczenie czasowe na ubranie się i wysuszenie trochę psuje przyjemność relaksu po basenie,szczególnie jak ktoś jest z dziećmi ,bo trzeba się spieszyć .Jeśli ktoś chce się do czegoś przyczepić to zawsze coś znajdzie !!! A co do suszenia włosów można zabrać ze sobą suszarkę i na piętrze jest łazienka w której można się ,,dosuszyć" Pozdrawiam
    • Gość: sylwia IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.13, 10:15
      Według mnie basen przy ul. Potockiej jest bardzo dobry pod każdym względem. Jest to basen, do którego przyjeżdżam od małego dziecka i mogę wszystkich zapewnić nie mam ani jednego złego wspomnienia z tego miejsca. Przebieralnie, toalety są utrzymywane w bardzo dobrych warunkach. Obsługa również jest bardzo miła, nie zdarzyło mi się jeszcze aby ktoś stamtąd odniósł się do mnie w nie uprzejmy sposób. Jeżeli chodzi o płatności wszystko jest opisane na stronie internetowej, do której każdy ma dostęp. Wystarczy poświęcić temu 5 minut, a wszystkiego się możesz dowiedzieć. Pozdrawiam i zachęcam do odwiedzania tego basenu! ;D
      • 11.08.13, 14:06
        Całkowicie się zgadzam z wypowiedzią powyżej !
        Basen na Potockiej to jeden z lepszych basenów w całej Warszawie. Pomimo tego, że w pobliżu miejsca zamieszkania mam 2 baseny to zawsze z dziećmi wybieram się właśnie tam. Powody ? Proszę bardzo:
        - miła obsługa ( raz zgubiliśmy wszystko czyli okularki, kostium, ręcznik, klapki wszystko x 3 i po tygodniu odzyskaliśmy całość z wielką radością ),
        - przystępne ceny,
        - można płacić kartą,
        - działające atrakcje dla dzieci,
        - szerokie tory,
        - woda z odpowiednią temperaturą,
        - fajna zjeżdżalnia,
        - zawsze działający sklepik, barek oraz super pizzeria.
        Czego potrzeba więcej ?
        NICZEGO !
        • Gość: luka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.13, 18:19
          to juz wiem skad te tlumy :D - kolejna wypowiedz osoby, ktora nie mieszka w poblizu - moze napiszcie, gdzie mieszkacie, to pojade na "wasz" basen i bedzie luzniej ;)
          • 11.08.13, 23:59
            Aga, skoro tak to zapraszam do OSiR na ulicę Oławską. Syf, brud, niemożliwość zapłacenia kartą, brak rozpisania wolnych torów w internecie, chamska obsługa, połamane uchwyty na mydło, zimna woda, zniszczone natryski, niedziałające suszarki w płatnej strefie, zawsze mokra podłoga itd.
            Serdecznie ZAPRASZAM.
            • Gość: luka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.13, 13:07
              chyba sprawdzę, bo poza brudem i syfem wszystko do zaakceptowania gdyby miało być luźniej ;) zwłaszcza w roku szkolnym po 18ej Potocka to masakra :(
              • Gość: Stompi2 IP: *.centertel.pl 30.01.14, 14:38
                Jedno z najgorszych miejsc w stolicy. Wiecznie zapchane tory, 1 Max 2 wolne. Mozna sie tylko "taplac".
                • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.14, 17:58
                  Ale z kartą Warszowioka zniżka jak podawał ktoś wcześniej na Forum, także rarytas mimo drobnych nie tego, tam tego ;)
                  • Gość: luka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.14, 19:38
                    ktoś podawał, ale zniżka jest tylko z kartą MŁODEGO warszawiaka, co niestety kogoś nie dotyczy :( fakt, basen zapchany i jeśli chce się popływać to trzeba się nieźle nakombinować i często zmieniać tory (tzn na ogół te 3 które są do dyspozycji popołudniami ;))
                    • Gość: zoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.14, 01:18
                      Tylko młodego buuuuuuuuuuuuu to niech spadają z taką jałmużną....
                      • Gość: gosc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.02.14, 17:00
                        Przestaliśmy chodzić, popołudniami basen opanowany przez prywatne szkółki pływania. No i ostatnio szaleje tam jakieś paskudztwo, wszystkie dzieci u nas w szkole podłapały.
                        • Gość: Żoliborzanka IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.14, 00:29
                          >No i ostatnio szaleje tam jakieś paskudztwo, wszystkie dzieci u nas w szko
                          > le podłapały.

                          Możesz sprecyzować co za paskudztwo, bo moje dziecko też ze szkoły chodzi i nie wiem czego mam się bać.
                        • 27.02.14, 11:35
                          No popatrz - a w szkole moich dzieci nikt niczego nie podłapał ... Może doprecyzujesz o jakie paskudztwo Ci chodzi?
                          --
                          'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
                          • 27.02.14, 13:02
                            od kiedy 'gosc' przestał chodzić najwyraźniej 'paskudztwo' zniknęło. Zbieg okoliczności?

                            A na poważnie - chodzę tam z dzieciakiem od (jego) szóstego miesiąca życia. Już dwa lata. Nigdy, niczego, nikt z nas nie podłapał. Może trzeba się po prostu... umyć ze dwa razy dziennie?
                            --
                            LARSON, Lifelike Android Responsible for Sabotage and Online Nullification
                          • Gość: Rafał IP: *.riz.pl 28.03.14, 09:46
                            To jedno z najgorszych miejsc w stolicy.

                            Wiecznie tłok. Praktycznie brak możliwosci pływania w basenie sportowym, bo wiecznie jest zajęty. Dyrektor ośrodka chyba chce tylko "zarabiać", i zapomniał, że to ma być publiczny ośrodek!

                            Kultura pływania skrajnie beznadziejna. Tory do szybkiego pływania blokują "żabkowicze" . Pomijając fakt, że na jednym torze pływa na ogół 10 osób!

                            higiena przeciętna, aczkolwiek zapach w toaletach mogliby poprawić.
                            • Gość: żoliborzanin IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.14, 10:46
                              Jakby tak było skrajnie źle to dawno by tą budę zamknęli, widać większości pasuje...ale Forum jak papier dużo przyjmie he he.
    • Gość: ema IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.16, 16:00
      nie zgadzam się opinią Agi , często korzystam z tej pływalni rekreacyjnie i nigdy nie spotkałam się z wymienionymi problemami , a o czasie do dyspozycji kasjerki informują do znudzenia , poza tym nie ma obiektu, w którym opłata za bilet czasowy upoważnia do moczenia "tyłka" przez czas nieokreślony
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.