Dodaj do ulubionych

Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu?

IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 20:43
Zastanawiam się nad kupnem z drugiej ręki mieszkania na osiedlu Zielone Zacisze w części
przy skrzyżowaniu Wincentego i Kondratowicza. Jak się tam mieszka? Niewiele mogę się dowiedzieć od sprzedającego bo cały czas mieszkanie wynajmował. Trudno pytać ludzi na ulicy. Dzielnica jest mi słabo znana. Może ktos z mieszkańców osiedla czyta ten wpis i parę zadań zachęty lub przestrogi napisze. Zgóry dziekuję
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu? 14.08.11, 11:05
      poczytaj sobie forum osiedlowe i będziesz miała przekrój osobowości sąsiedzkiej i spraw osiedlowych

      forum.gazeta.pl/forum/f,10541,Zielone_Zacisze.html
      myślę, że rzetelnych informacji udzieli Ci dobry duch tych okolic i powiązanych forów dzielnicowych: Sibellius, zwróć się do niego :)
    • Gość: dyzio Re: Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu? IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.11, 09:25
      powiem szczerze -za te pieniądze za m2 --to gdybym miał kawałek "trawnika " wolałbym wybudować dom .
      Jeśli chodzi o mieszkania to IZOLACJA /wyciszenie fatalne.
      Sąsiadów słychać jakby byli w pokoju obok .
      Jeśli mieszkałaś /mieszkałeś w bloku zapomnij o układach sąsiedzkich --- tu jest "służbowe "dzień dobry w windzie .
      Jedynie mamusie ( te z małymi dziećmi ) i nianie podtrzymują kontakty międzyludzkie . W weekendy pustka (większość wyjeżdza do domu )
        • Gość: obiektywny Re: Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu? IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.11, 17:02
          Zależy gdzie planujesz zamieszkać. Budynek nr 110 od ulicy ma najwięcej mieszkań so sprzedania. Nic dziwnego. Tam nie polecam. Od strony podwórka czyli wielkiego parkingu
          i głośnego placy zabaw, także. Osiedle zle zaprojektowano. Zamiast mieć wewnątrz zielone
          podwórko i plac zabaw jest parking i w środku plac zabaw. Od piaskownicy do parkującego auta najwyżej 2 metry. Jeśli masz małe dzieci to na plac zabaw musisz je wyprowadzać i przy
          prowadzać bo ruch parkujących aut. Społecznośc tu jak na innych osiedlach. Przyjezdni z małych mieścin. Przywiezli swoje zwyczaje i obyczaje. Możesz o tym poczytać na osiedlowym forum. Możesz tez zobaczyć że balkon to dla nich składzik a korytarz dodatkowa powierzchnia na graty. Sa to ludzie obciążeni sporymi pożyczkami, pracujący po 12 godzin, zestresowani.
          Przez to nieufni, z reguły mało przyjazni, zamknięci w sobie.Stąd brak uśmiechu i dzień dobry
          Częśc męska szczególnie. Chamowa tu ani mnie ani więcej. Cześć mieszkań jest wynajmowana więc nzdarzają się różne przypadki. W innych osiedlach takie zachowania skutecznie temperują zarządy czy administratorzy. Tu raczej zarządy się tym nie zajmuja
          Ale są tez zalety. O nich zapewne się dowiesz. Wady wszyscy ukrywaja.
    • tucann jestem mieszkańcem osiedla 25.08.11, 22:35
      jesli jesteś zainteresowana kupnem to odradzam wystawę okien na ulicę wincentego im wyzej tym bardziej sie niesie hałas a jak jedzie ikarus 145 to już wogóle masakra ogulnie nie jest żle tylko niestety o ciszy możesz pomarzyć
      • Gość: sted Re: Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu? IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.11, 17:33
        Nie byłem w tym osiedlu ale często obok przechodzę. Widzę że nie macie komórek czyli pomieszczeń na zbędne graty. Widzę to po balkonach. Szlaban faktycznie jest przywiązamy sznurkiem. Zeby go nie ukradli czy jak? No i przypomniał mi ktoś że od ulicy Kondratowicza
        osiedle było obsadzone tuiami. Zostały chyba dwie lub trzy.To wszystko wskazuje ,że nic
        nadzwyczajnego. Osiedle raczej mało zadbane
        • Gość: ... Re: Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu? IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.11, 09:43
          > Nie byłem w tym osiedlu ale często obok przechodzę. Widzę że nie macie komórek
          > czyli pomieszczeń na zbędne graty. Widzę to po balkonach


          To bardzo mało wiesz. Pomieszczenia gospodarcze istnieją tuż obok mieszkań, ale jak ktoś urodził się ćwokiem i przez ćwoków został wychowany to i tak będzie swoje graty trzymał albo na balkonie, albo przed drzwiami! I to nie jest zależne od osiedla, więc nie rozumiem, czemu akurat ZZ jest wyróżniane w tej kwestii, bo akurat nie zauważam jakiegoś szczególnego syfu na balkonach. Wewnątrz też jest ok.
          Co do tuj - dwie lub trzy? Osoba o niku Sted cierpi chyba na jakąś zaćmę. Albo nie lubi kogoś, kto mieszka na ZZ.
          • Gość: sted Re: Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu? IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.11, 19:06
            sprawdziłem tzn zapytałem znajomego mieszkającego na tym osiedlu. Komórki są, ale jedna
            na na siedem mieszkań. Czyli jakby nie było. A widok gratów na balkonach / nie wszystkich/ można podziwiać idąc wzdłuż Wincentego. Trzymanie gratów na balkonach czy przed drzwiami
            powinno interesować administratora czy zarządcę budynku. O ile balkon to kwestia estetyki, korytarz już jest kwestia bezpieczeństwa. Byłem dziś w osiedlowym sklepiku i miałem okazję
            podziwiać ciekawą rzecz. Oto bajorko przed osiedlem które miało być fontanną. Fontanną nie jest . Sterczą tam jakieś rury jedynie. Dekoracja niezła.
            • Gość: ... Re: Zielone Zacisze. Co sądzicie o tym osiedlu? IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.11, 19:29
              1 na 7??? Cos chyba liczyc ten Twoj znajomy nie potrafi! U mnie na klatce sa 4 pomieszczenia gospodarcze na 8 mieszkan. W dodatku sasiedzi kulturalni i duperszwancow przed drzwiami nigdy nie bylo, wiec jak juz wyzej wspomniano, zalezy od kultury ludzi mieszkajacych obok nas. To samo sie tyczy balkonow. Jedni wystawiaja rupiecie wszelkiej masci, inni wiklinowe krzeselka i stoliki.
              Z fontanna powinni juz dawno cos zrobic - fakt.
        • Gość: warszawiak Zielone Zacisze, Park Leśny, itp. =słoiki IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.09.11, 14:26
          Jeśli chcesz zamieszkać na Bródnie to wybierz stare Bródno. Prawda, bloki są już wiekowe ale zamieszkują je prawdziwi warszawiacy, słoiki je unikają. Natomiast osiedla typu Zielone Zacisze, Park Leśny, Klonowa Aleja i wszystkie inne podobne zamknięte osiedla zamieszkują głównie słoiki. Widziałem je prawie wszsystkie i na wszystkich taki sam burdel. No chyba że sam jesteś słoikiem to wówczas będziesz się na nich czuł dobrze, ale wówczas to już bez znaczenia które wybierzesz, na wszystkich mentalność jest taka sama, niewiele się one różnią między sobą.
              • Gość: warszawiak Re: Zielone Zacisze, Park Leśny, itp. =słoiki IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.09.11, 20:14
                Mnie chodzi o obecne pokolenie, jakby każdy sięgnął wstecz to pewnie u wielu osób okazałoby się że miał dziadka czy babcię na wsi, ale obecnie nie ma to już dla nich znaczenia bo sami wychowali się w mieście. Dzieci obecnych "słoików" z tych wszystkich "strzeżonych" osiedli też pewnie będą prawdziwymi warszawiakami, ale teraz jest jak jest co niestety widać jak się zajrzy za bramę któregoś z nich.
                • Gość: Gość Re: Zielone Zacisze, Park Leśny, itp. =słoiki IP: *.dynamic.chello.pl 06.09.11, 11:04
                  Sugerujesz, "warszawiaku" od siedmiu boleści, że wszystkie strzeżone osiedla są be, bo zamieszkiwane przez NIERODOWITYCH mieszkańców tego miasta i w związku z tym to same fleje, a te stare bloczyska, w których mieszkają warszawiacy z dziada pradziada są wspaniałe i na balkonach panuje wyłącznie ład, porządek i piękne kwiaty??? Weź się puknij w czaszkę i jak już wyżej wspomniano przejedź wzdłuż blokowiska na Chodeckiej! Na balkonach widnieją rupiecie, jakieś wiadra po farbach, a szyby nie widziały ścierki od lat - to portret osiedla "nie za bramą". Gratuluję spostrzegawczości i wrzucania wszystkich do jednego wora. Tak z całą pewnością postępuje prawdziwy "warszawiak"! Żenada!
                  • Gość: 7 Re: Zielone Zacisze, Park Leśny, itp. =słoiki IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.11, 13:12
                    przy Chodeckiej mieszkają ludzie prości, część z przesiedleń, część w ramach naborów do pracy. I nie ma się im co dziwić. Ponadto te bloki sa zarządzane przez leniwych administratorów i gó...ane Spółdzielnie. Osiedla ,,słoikowe,, jak Zielone Zacisze to już
                    ludzie którzy z własnej woli przybyli do ,, stolycy,, sami się rządzą w tym osiedlu. I nikt nie czyni im uwag za to skąd pochodzą. Nie ma to znaczenia. Uwagi im się czyni za to co przywieżli ze soba z tych Moniek, Przasnyszy czy Wieluniów. A przywieżli fatalne nawyki i obyczaje, trudne do zaakceptowania. Przykłady: buty przed drzwiami, parkowanie aut jak się
                    da , najlepiej 2 kołami na trawniku, darcie mordy z okna w celu przywołania dziecka / koniecznie musi mieć na imię Patryk lub Alan / na obiad, codzienne trzepanie pierzyn na balkonie, palenie papierosów na balkonie / bo moda teraz nie palić / nie zauwazając ,że dym dostaje się do innych mieszkań, bajzel na balkonie tzn graciarnia, wrzucanie a nie wnoszenie
                    śmieci do śmietników. Słoik te czynności traktuje jako coś normalnego bo u niego nw domu rodzinnym zawsze tak było. I ta odmiana chamstwa cechuje naszych ,,słoików,, Nie
                    jest łatwo im wytłumaczyć że żle czynią. Zaraz robią te swoje małomiasteczkowe miny i są
                    niezwykle w tym zabawni. Taki folklor
                    • Gość: Gość Re: Zielone Zacisze, Park Leśny, itp. =słoiki IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.11, 19:34
                      Tak ci to bardzo przeszkadza, a ciekawe czy byś cwaniaku zwrócił uwagę prosto w twarz takiemu, jak to mówisz "słoikowi"?
                      Mieszkam na Zielonym Zaciszu od dobrych kilku lat i:
                      a) z parkowaniem w miejscach niedozwolonych poradziliśmy sobie choć było ciężko
                      b) mordy z okien celem przywołania dziecka na obiad drą wszędzie jak Polska długa i szeroka, a dzieci niekoniecznie nazywają się Patryk i Alan (choć nie rozumiem, co masz do starego, porządnego imienia Patryk?)
                      c) na mojej klatce i klatkach moich licznych znajomych z ZZ żadnych butów ani gratów nie uświadczysz, a na balkonach moich sąsiadów są jedynie krzesełka i stoliki dla relaksu plus na niektórych rower
                      d) na balkonach palą wszędzie, nie tylko "słoiki", ciekawe jak Ty byś sobie poradził z tym faktem?
                      e) śmieci wrzucają do śmietnika buraki, a tacy są wszędzie


                      Nie
                      > jest łatwo im wytłumaczyć że żle czynią. Zaraz robią te swoje małomiasteczkowe
                      > miny i są
                      > niezwykle w tym zabawni. Taki folklor


                      Ależ oczywiście! Czy Ty zrobiłeś to choć raz, ale tak twarzą w twarz? Czy też ograniczasz się do anonimowej edukacji w necie, bo prędzej schowałbyś się w mysią dziurę niż zwrócił komuś uwagę, że źle robi w realu?
                      • Gość: dyzio Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.11, 20:26
                        śmieszą mnie posty typu -"ciekawi mnie czy powiedziałbyś to prosto w oczy "
                        a ty "słoiczku " pomyślałeś że piszący te złośliwości może być gościem z zachowania i postury ANDRZEJA GOŁOTY !!!
                        No i co byś zrobił ???? Jakbys zobaczył że mniejszy od ciebie to dałbys w głowę ,a potem on przyszedłby z kolegą który tobie by dał .
                        A potem twój kolega jego by pobił itd >>>>>>aż ktoś kogoś by zabił albo posłał do szpitala .
                        FORUM JEST PO TO BY WYMIENIAC POGLĄDY
                        Olewaj nazwę słoik albo pisz dalej warsiawiak ---i jest ok .
                        Jest cos takiego jak Kodeks BOŻEWICZA (chyba ) i książka o zasadach dobrego wychowania ,a przedewszystkim zdrowy rozsądek i nie ma tu znaczenia czy ktoś ze wsi czy z miasta .
                        Ktoś zostawiający buty przed drzwiami powinien przewidzieć że będzie śmierdzieć na całym korytarz( ja bym wypuscił pieska żeby podlał buciki by się nie rozeschły)
                        Ktoś parkujący na trawniku lub chodniku powinien włączyć wyobrażnię ( zobaczyć sobie jak żona /mąż z wózkiem lub o kulach przedziera się przez ten chodnik )
                        Ktos wydzierający "gębę " po 22:00 powinien się zastanowic jak coś takiego działa na niego lub jego dziecko gdzy chwilę wcześniej zasnie .
                        Ktoś kto rzuci śmiecie (rozwali po komorzezsypowej ) nie zastanowi się że ktoś wcześniej to posprzątał a osoba która przyszła na kontrolę po takim delikwencie stwierdzi że sprzątający nic nie zrobił .
                        OD DAWNA MÓWIĄ ŻE DO CHAMA TRZEBA PO CHAMSKU dlatego jak rozmowa nie pomaga jestem zwolennikiem np :
                        postawieniem na 4-ch kapciach auta lub wysypania tych śmieci delikwenowi na wycieraczkę
                        >>>> może mu się MYŚLENIE ZAŁĄCZY .
                        Przypominam że istnieje przepis w kodeksie za w/w .
                        Jak jest Zarządca w porządku to z takie sytuacje rozwiązuje od ręki
                        np kamera przenośna bezprzewodowa -i problem z głowy
                        Resztę załatwia straż policja albo sąd .
                        FIRMA ADMINISTRUJĄCA właśnie za to bierze pieniądze by reagować na takie sytuacje .JAK SIĘ NIE SPRAWDZA zmieńcie na inną
                        • Gość: ROBERT. W Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.11, 22:35
                          takie nowe osiedla to niezła fucha dla różnego rodzaju cwaniaków mianujących się / z poparciem naiwnych / zarządami. Taki zarząd w nowym osiedlu, gdzie jest gwarancja i rękojmia to super fucha zwłaszcza ,że płatna. Inna fuchą są zarządcy czy jak się ich nazywa administratorzy. Ich pobory wyznaczone przez wspólnotę to zaledwie część dochodów.
                          Taka firma sprzątająca jak nie da w łapę, nie wejdzie na obiekt. Firma ochraniająca, także
                          i wiele innych np od zieleni jakichś większych napraw.Takie zarządy trzymają się rękami i nogami swoich fuch i z żadnym mieszkańcem nie będą wojować o buty na korytarzy, szafkę
                          czy o inne zachowania.

                          Masz rację Dyzio.Z tym że na chamowo w wydaniu light nie bardzo jest sposób. Zarząd
                          czy administrator dojący niezłą kasę nie będzie się takimi sprawami zajmował. Więc pozostaje
                          indywidualne zmaganie się. Ale towarzystwo słoikowe jest przeciw takim zmaganiom. Buty wg nich mają być na korytarzu, a sprzatanie po psie należy do sprzątajacych ,graty na korytarzach
                          nikomu przecież nie przeszkadzaja. Więc jeśli trafisz na takie sąsiedztwo, masz przechlapane
                          Wezwiesz Straż Miejską? Jak się nic nie pali ani wali, nie zainteresują się. Do wykazu chamskich zachowań dodam:
                          - wystawianie na wieczór śmieci przed drzwi
                          - rozmowy przez komórkę na balkonie latem
                          - dzieciaki zabawiające się na korytarzach / bo deszcz/
                          - słynne wynoszenie choinki sypiącej i roślin które uschły / tuje/-
                            • Gość: Robert W Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 16:11
                              słowo ,,wszędzie,, zręcznie sobie dopisałeś. Nie liczyłem jaki jest procent light chamstwa na
                              osiedlu. To zbyt nużące zajęcie. Myślę ,ze jest ten procent stały dla innych osiedli, czyli
                              średnio ok 15 - 20% mieszkających. Podaję mieszkających ponieważ wśród osób wynajmujących te relacje są nieco inne. Problem jednak w tym że te 20 % skutecznie buduje
                              negatywny wizerunek całości. Poza tym ,,Twoja klatka,, to zbyt mało aby sobie wystawiać
                              cenzurkę. Jest jeszcze ,, Twój,, śmietnik, trawnik przed budynkiem, ,, Twoja,, winda
                              Twoje miejsce garażowe/ postojowe itp.Nie wiem czy ,,Twoje,, sa ten zapuszczony plac zabaw, zdewastowany szlaban na wjeżdzie? Strefy bajzlu i bałaganu w osiedlu funkcjonuja min dzięki postawom typu ,, moja klatka to wzór cnót wszelakich,,. A to co poza klatką to już
                              nie moje
                              • Gość: xyz Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 20:55
                                Robercie W. - czyli według ciebie, co my - "słoiki", ale nie prymitywne buraki (czyt. nie wystawiamy smierdzacych butow, smieci i gratow przed drzwiami, mamy porzadek na balkonie, nie drzemy mordy po 22, nie palimy na balkonach) mamy zrobic? Jak sklonic burackie towarzystwo, zeby nie czynilo szkod (oprocz zwracania grzecznie uwagi), jak sklonic gnusne zarzady i administracje osiedla do zmiany leniwych ochroniarzy, skoro inni mieszkancy maja to generalnie w dooopie i tylko patrza, zeby KTOS inny za nich zrobil. Albo! psiocza anonimowo na forach, bo juz realu sie wstydza/boja/maja to gdzies???
                                A ty, Robercie W., co zrobiles, zeby polepszyc zycie wspolnoty na osiedlu? Zdeklarowales choc zlotowke na stowarzyszenie budujace plac zabaw? Zwrociles uwage panu badz pani, ktorej pies zwalil kupe na chodnik, a ona poszla dalej? Zadzwoniles kiedykolwiek na policje, kiedy byla impreza na balkonie o polnocy? Zaloze sie, ze nie! Wiec takie farmazony mozesz sobie schowac w buty - mozliwe, ze te stojace przed twoimi drzwiami!
                                • Gość: Robert W Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.11, 00:15
                                  Pytanie: a co ty zrobiłeś dla swojej ojczyzny tkwi mocno w umysłach. Stary numer zmusić
                                  do tłumaczenia się. Ojcowie wam to z partyjnych zebrań wniesli do domów. czy jak?
                                  Jeśli piszę o problemie tu już wiele w sprawie robię. Choćby dlatego, że nikt o sprawie nie
                                  zająknie się, chyba że dotyczy go osobiście. Czytam te wasz zatroskanie osiedlem i tu ujawnia mi się wasza zaściankowośc. Jak mnie nie dotyczy, nie odzywam się. A poza tym dlaczego ja się mam wychylać?

                                  Pytasz jak skłonić buractwo do przyzwoitych zachowań? W mojej ocenie bardzo prosto. Jeśli
                                  burak łamie zasady współżycia zbiorowego czy ustalenia regulaminu porządkowego, jest
                                  powód uzasadniony aby się sprawą zająć. Pytanie kto ma się zająć? Ano ten, co przyjła
                                  dobrowolnie obowiązki zarządu. Ma ten zarząd do dyspozycji cały zestaw środków od
                                  wnioskowania stosownych uchwał przeciw skutkom buraczanych zachowań. Może ten
                                  zarząd powołać komisję w jakiejś sprawie, może i powinien np wykazać minimum rozsądku
                                  stosując pisemne zwrócenie uwagu burakowi itp . Przeciwieństwem je st
                                  odpuszczenie sobie przez zarząd tych spraw, pozorne interesowanie się nimi, udawanie
                                  że sprawa nie ma wielkiego wymiaru itp. Jednym słowem pozorowanie swojej funkcji.
                                  A to sprzyja rozmnażaniu się zachowań buraczanych.

                                  Jakością zycia na osiedlu można się nie zajmować, licząc że jakoś się ułoży. Więc się układa
                                  głównie z inicjatywy buraka. To burak narzuci styl obowiązujący i zmienić go będzie trudno
                                  Marny zarząd będzie rozprawiał miesiącami o tym ,ze jakieś stawki są za małe. jakby były większe to byłoby lepiej. O tym że się dzieci nie pilnuje a one niszczą . I tak będzie przelewał
                                  z próżnego w puste, markując zatroskanie wielkie / bo się bierze tysiąc zł miesięcznie /
                        • Gość: Gość Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 12:02
                          > śmieszą mnie posty typu -"ciekawi mnie czy powiedziałbyś to prosto w oczy "

                          A mnie bawią z kolei malkontenckie narzekania i opluwanie innych bez zdania racji anonimowo, na forum, bo tak najłatwiej, najbezpieczniej. Bo tacy, którzy najwięcej szczekają anonimowo w rzeczywistości to tchórze jakich mało. I nie mowie tu w tej chwili o biciu (Jezu, co ty w ogole piszesz?), ale o grzecznym zwróceniu uwagi, ze tak sie po prostu nie robi - wbrew ogolnej opinii, taka uwaga często gesto delikwenta zawstydza i nastepnym razem (może?) pomyśli zanim te myśl swoja wprowadzi w czyn?

                          > a ty "słoiczku " pomyślałeś że piszący te złośliwości może być gościem z zacho
                          > wania i postury ANDRZEJA GOŁOTY !!!
                          > No i co byś zrobił ???? Jakbys zobaczył że mniejszy od ciebie to dałbys w głowę
                          > ,a potem on przyszedłby z kolegą który tobie by dał .
                          > A potem twój kolega jego by pobił itd >>>>>>aż ktoś kog
                          > oś by zabił albo posłał do szpitala .

                          A ty, "warsiawiaku" (skoro ja "słoiczek") tak właśnie postępujesz? Gdy ktoś niższy i słabszy zwraca ci uwagę, z racji, że jesteś postury Gołoty od razu walisz w mordę, bo śmiał cię w jakiejś kwestii pouczyć? Gratuluję, "warsiawiaku"! :-/ Dziurawienia opon w cudzych samochodach, bo ktoś poważył się stanąć na niedozwolonym miejscu też - tak, widzę, że takie wymierzanie sprawiedliwości ci pasuje!

                          > FORUM JEST PO TO BY WYMIENIAC POGLĄDY

                          Owszem, ale jest też coś takiego jak netykieta, która zobowiązuje do trzymania jako takiego poziomu konwersacji, a ja zwracam tylko uwagę, że na ZZ nie mieszkają jedynie chamy i buraki i oburza mnie wrzucanie ludzi do jednego worka!



                          • Gość: dyzio Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 23:59
                            Jak mówią uderz w stół a nożyce się odezwą !!!!
                            Głupio się zrobiło więc zmieniając NICK można napisać ---(żenada ) i dołożyć --a niech ma .
                            Widzę "słoiczku " że przyjechałeś /łaś robic karierę w tej "Warsiawie ".
                            Zastanawia mnie jedno ???Jeśli tak nie znosisz tego miasta po co tu jesteś . Nie ma przymusu -przeprowadz się tam gdzie będzie ci pasować .
                            WYKSZTAŁCENIE to i może masz ale chyba kupione !!!
                            Widzę że czytasz i nie rozumiesz co jest napisane ---a to dyskwalifikacja !!!!
                            Za taką interpretację tekstu nie dopusciłbym do matury !!!
                            Ciekawi mnie "słoiczki " dlaczego wy tacy nowocześni i wykształceni do chwili obecnej płacicie podatki w "Pcimiu Dolnym "( nie obrazając tej miejscowości ) i jeżdzicie autami na "waszych tablicach "
                            Odpowiedz jest prosta -KASA ,KASA,KASA .Rozliczając PIT (odpis za dojazd do pracy ) ,ubezpieczenie samochodu itd .
                            ALE za to jak pojedzie się do domu to można zaszpanować autem służbowym ( no bo skąd sąsiad jeden z drugim dowie się że to nie moje) czasami telefonem komórkowym .No i można powiedzieć że mój sąsiad to "czarek " Pazura albo " rysiek " Kalisz ...itd
                            NIESTETY przyszły takie czasy ,że wstyd jest się przyznać że się nie ma kasy .
                            Kiedyś (za komuny ) wstyd było się przyznać że się ją ma .
                            Nie oszukujmy się >>>> wystarczy spojrzeć do hipoteki ile mieszkań jest w kresce na 20 i więcej lat .
                            Stąd wasza nazwa "słoiki " to skrót myślowy ( fajnie uchwycony ) od tych wałówek co co tydzień przywozicie do domu .
                            I nie ma się co dziwić .Macie sąsiadów ,którzy mają okna i oczy to widzą .
                            A jesli to denerwuje was to znaczy że wstydzicie się swojego pochodzenia.
                            I napiszę to ponownie .Nie ważne jest skąd kto pochodzi ale ważne jest kim jest :
                            człowiekiem czy skurw.......m
                            >>>>> i to cała filozofia .
                            Ps
                            Gdyby co to tak jak i wy ma większośc osób i ja też .zapieprzam po kilkanaście godzin dziennie >>>a ciągle krótko !!!!
                            • Gość: Gość Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.11, 16:59
                              A kto ci powiedział, że ja nie znoszę tego miasta? Gdzie jest tak napisane? Jestem tu zameldowany i tu pracuję. I bardzo mi pasuje - tobie jak widzę generalnie nie pasuje. I widzę jeszcze, że to ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem ani tym bardziej konstruktywnie odpowiadać.
                              Wszystkich, którzy nie urodzili się w stolicy wsadzasz do jednej torby z napisem "dziadostwo" - świadczą o tym twoje liczne ironiczne przytyki odnośnie płacenia podatków, aut na obcych tablicach itp. Spójrz na siebie, panie idealny i napisz nam wszystkim od ilu pokoleń jesteś warszawiakiem? A dopiero potem oceniaj innych.
                              I nie muszę zmieniać nika - piszę w tym wątku jako "Gość", nie wstydzę się swoich poglądów i opinii, wyobraź sobie.

                              > I napiszę to ponownie .Nie ważne jest skąd kto pochodzi ale ważne jest kim jest
                              > :
                              > człowiekiem czy skurw.......m
                              > >>>>> i to cała filozofia .

                              A tym cytatem zaprzeczyłeś wszystkim swoim "uczonym" wywodom, bo ja od początku tak twierdzę, mimo, że w Warszawie się nie urodziłem.
                              Miłego życia, dyziu!
                              • Gość: dyzio Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 11.09.11, 01:40
                                te meldunki i tablice to nie ironia >>> TO ŻYCIE !!!!
                                Jeśli chodzi o przyjezdnych to byli juz tacy i to parę lat temu którzy wprowadzali się z prowincji do miast .I zaprowadzali swoje zwyczaje .
                                Coś mi się wydaje że w stylu "kiedyś miałem żle a wy dobrze a teraz jest odwrotnie ".
                                Ja wam dam .
                                I coś mi się wydaje że gdyby cofnąć czas byłbyś jednym z nich .
                                Zawsze było tak i tak jest przyjęte, że osoba która jest gościem przyjmuje dostosowuje się do zasad i zwyczajów panujących a nie odwrotnie (a coś mi się wydaje że ty i tobie podobni to robicie )
                                Ciekawi mnie co byś powiedział gdyby do twojej wsi ( to przykład ) nagle sprowadziłoby się od groma miastowych i zaczęli by wam demontować płoty ,pieski spuszczać z łańcucha i kazać parkować samochód tylko i wyłącznie w wyznaczonym miejscu i itd .
                                A jakby wzywali policję jakby zobaczyli że palicie śmiecie albo wywozicie je do lasu ( bo taniej >>> nie trzeba płacić za pojemniik )
                                Ciekawi mnie czy miejscowi krytykowali by czy nie .
                                I jedno co różni wasze od naszego to :
                                my mieszkamy w blokach wy w Apartamentowcach
                                My znamy się ( mieszkańcy ) a u was służbowe dzień dobry ( i to nie zawsze ) .
                                a-ha zapomniałbym o telefonach na policję lub ochrony minutę po 22-giej ( jest głośno ) lub to samo gdy sąsiad na chwilę zajmie miejsce postoju ( podjazd z akupami )
                                Niestety kojajrzy mi to się z jednym ----- Pawko Morozow
                                I tak jest nie tylko na ZZ .Według mnie gdy spotka się wiele nacji ( krakus ,warszawiak ,kaszub ,góral ,śledzik ,poznaniak ) to jest to nieuniknione .
                                Wiadomo od dawna że w blokowiskach tak było jest i będzie .
                                Porozmawiamy jak te dzieci wasze (w waszym osiedlu ) za kilka kilkanascie lat będą nastolatkami .
                                Popytajcie i zobaczcie jak jest w innych miejscach


                                    • Gość: dyzio Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 09:06
                                      dla twojej wiedzy !!!!
                                      Mieszkasz na Osiedlu BRÓDNO ( kiedyś dzielnica Praga -Północ ) .Po reformie którą zapewne zrobiły "słoiki " ( spadochroniarze robiący w Warsiawie karierę ) zmieniono na Targówek ( kiedys to była nazwa osiedla -okolice bazarku Trocka ).
                                      Jeśli coś się zmieniło ponownie to mnie oświeć (bo ja niedawno w urzędzie skarbowym wypełniałem druk i w miejsce złożenia pani uprzejmie prosiła /kazała wpisac URZĄD DZIELNICY TARGÓWEK )
                                      Czyżby to był jeden z cudów Tuska !!!! Kładę się spać na Targówku a budzę się w zielonej Irlandii .
                                      Oj chyba jeszcze nie wytrzeżwiałem po "Adamku "
                                      • Gość: Gosia Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.play-internet.pl 16.09.11, 10:39
                                        Przyjechałam do Warszawy kilka lat temu z innego miasta ale nie śmiece na klatce i nie robie innych podobnych rzeczy wszystko zależy od kultury osobistej.Moja mama odwiedzając mnie sama zwróciła uwagę że ludzie trzymają dużo rzeczy na balkonach i to ja tłumaczyłam że niekturzy mają małe mieszkania bo w Warszawie mieszkania są drogie a i kradzieży jest więcej więc boja się trzymać rzeczy w piwnicach.Denerwuje mnie stwierdzenie że ktos jest lepszy i bardziej kulturalny tylko dlatego że jest rodowitym warszawiakiem.
                                        • Gość: dyzio Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 13:10
                                          Ktoś kiedyś powiedział -Edukacja to podstawa !!!!
                                          Wcale się nie dziwię że ktoś się dziwi .
                                          Jak ktoś całe życie mieszka w domu jednorodzinnym ( są spiżarnie poddasze ,schowki i itp )
                                          to nie wie że jeśli się mieszka w parę osób (rodzina ) na 40 m2 to ma się troche rzeczy .
                                          A piwnica 1m* 1,5m jest za mała by cokolwiek do nie wstawić .
                                          A jeśli można ,to nie wstawiają właśnie z tego powodu co piszesz (kradzieże )
                                          Są jednak i tacy którzy uwielbiają gromadzić .Są i tacy którzy wszystko trzymaja ,bo a nuż może sie kiedys przydać.
                                            • Gość: student Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 17:30
                                              Nikt nie wytyka przyjezdnym miejsca ich pochodzenia, lecz nawyki jakie stamtąd przywożą i z jakimi na Boga Ojca nie chca się rozstać. Oto kilka z takich nawyków:

                                              - trzepanie pościeli na balkonie,
                                              - palenie papierosów na balkonie / pety na trawnik /,
                                              - trzymanie przy drzwiach rowerów, rowerków, hulajnóg, wózeczków zasikanych i innego
                                              majdanu,
                                              - zostawianie butów przed drzwiami szczególnie kolegów syna śmrodliwych adidasów,
                                              - niechęć do starannego pakowania śmieci i równie starannego ich lokowania w śmietniku,
                                              - niechęć do wyprowadzania piesków na smyczy i niechęć do zbierania pozostałości psich,
                                              - mycie auta przed budynkiem, szczególnie nowo zakupionego, także motocykla,
                                              - obojętnośc na to co się dzieje wokół, w tym w części wspólnej budynku
                                              - piątkowe ochlaje zwane imprami bez liczenia się z obowiązkiem ciszy nawet po 24.00
                                              - przemożna chęć zmiany kolorystyki elewacji choćby w części balkonowej słoika,
                                              - parkowanie w jednoprzestrzennym garażu tak, kak to słoikowi jest wygodne
                                              - powolne zamiana balkonu na komórkę z wstawieniem tam sporej szafy włącznie, itp itd

                                              Skąd się bierze takie nagromadzenie fatalnych nawyków, utrudniających współzycie sąsiedzkie z takim słoikiem? Głównie stąd, że słoiki przyjezdżają do ,, stolycy,, z komunalnych blokowisk
                                              gdzie panują obyczaje wprowadzone tam przez większośc , czyli chłopo- robotników niedawnych. Czy jest szansa ucywilizowania słoika? Jest takowa ale potrzeba na to trochę czasu i konsekwencji. Czas potrzebny jest do tego aby podobne zachowania dotknęły słoika.
                                              Wtedy powoli ,powoli wydedukuje że nie nalezy robić , co tobie nie miłe. Oczywiście okrślenie
                                              słoik zastrzegam tu do wyróżniających się in minus. Ciekawa jest obserwacja słoika w sklepie osiedlowym. Szczególnie w sobotę kiedy wylezie z chałupy w tym swoim stroju czyli dresie
                                              Ale to inny temat, bo te zachowania smieszą ale nie są uciążliwe dla sąsiadów.
                                                • Gość: student Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.11, 17:22
                                                  Ależ można w dresie chodzić. Nie czynię z tego zarzutu . Zarzuty wymieniłem. Oczywiście nie wszystkie ale te najważniejsze z mojego punktu widzenia i takie które mnie osobiście, równiez innych moga dotykać. Widać jesteś nosicielem tych cech, skoro z długiego postu akurat na dres zwróciłać uwagę. Dodam jeszcze jedno spostrzeżenie:

                                                  - zamiatanie balkonu. Burak nie używa do tego śmietniczki lecz wymiata kurz i śmieci na
                                                  zewną
                                                  trz,

                                                  Dodam, że nikogo nie pouczam czy edukuję. Zaprezentowane zachowania nie dają się łatwo
                                                  wyplenić. Są genetycznie związane s konkretnymi osobami.
                                                  -
                                                  • Gość: Gosia Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.play-internet.pl 17.09.11, 21:57
                                                    Student skąd ty tak dobrze wiesz skąd słoiki przyjeżdżają ? Statystyki prowadzisz?W moim rodzinnym mieście są spółdzielnie mieszkaniowe a mieszkań komunalnych jak na lekarstwo .Z nam kilka par które popełniło mezalians i warszawiak ożenił się z przyjezdną.Jak myślisz nauczył ją porządku czy też ona wprowadziła swoje obyczaje?O tuż obydwoje są porządnymi ludzmi i nikt nie musiał nikogo uczyć zachowania.
                                                  • Gość: Gosia Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.play-internet.pl 17.09.11, 23:03
                                                    Po rejestracji to wiesz tylko z skąd przyjechał a nie czy mieszkał w domku jednorodzinnym czy bloku spółdzielczym czy komunalnym i jakie u niego panowały zwyczaje .A z kulturą osobistą też bywa różnie inteligent też może być cham .Piszesz że znasz kulturalnych przyjezdnych to dlaczego wcześniej wrzucałeś wszystkich do jednego wora?Znasz powiedzenie nie ma cwaniaka nad warszawiaka?Ja tak nie uważam bo ludzie są różni.
                                                  • Gość: student Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.11, 12:18
                                                    o tym jakie panowały obyczaje w poprzednim miejscu zamieszkania słoika wnioskuję na
                                                    podstawie jego obecnych zachowań. Niektóre wymieniłem. Ze są to zachowania wyniesione
                                                    z bloków / obojętne spółdzielczych czy komunalnych / także z tych zachowań wnioskuje oraz z tego że Polska powiatowa to bloki. Ostatnio zaczęło dopiero budownictwo indywidualne tam się pojawiać. To mieszkaniec bloku wyróżnia się śmierdzącym i zapuszczonym śmietnikiem
                                                    Warszawa to 80% przyjezdnych. Ja opisuję tych z tej grupy , którzy maja dziwne obyczaje naruszające ład i porządek w osiadlach. Jaki to procent ogółu, nie wiem. Napewno nie 100
                                                  • Gość: Gosia Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.play-internet.pl 19.09.11, 10:43
                                                    A tak z ciekawości jak tak te rejestracje oglądasz to z jakiego regjonu Polski jest ich najwięcej.Nie każde blokowisko to śmietnik zależy od ludzi którzy tam mieszkają.A jeśli chodzi o obyczaje to opisze jeden który panuje w bloku gdzie mieszkałam że każdy sprząta swoje piętro sam łącznie z myciem okien .Na piętrze są 2mieszkania jedni mają dyżur 2pierwsze tygodnie miesiąca a drudzy 2ostatnie i każdy pilnuje porządku bo mu wstyd przed sąsiadami że ma brudno na piętrze.Znałeś taki zwyczaj znawco obyczajów ?Chociaż i ten sposób czasami zawodził bo wszystko zależy od ludzi i sąsiadce z pietra wyżej nie zawsze chciało się sprzątać.W mniejszych miejscowościach są mniejsze bloki 4piętra 4klatki chociaż wieżowce też się zdażają ale takich molochów jak Rembielińska w mojej okolicy nie było .200 pare mieszkań i to w przewadze kawalerki nie dziwota że ludzie trzymają rzeczy na balkonie jak w domu ciasnota.A kto dostawał te mieszkania nie Warszawiacy?Ja tam kiedyś wynajmowałam i właściciel się chwalił że jest Warszawiak rodowity a jeśli nim był to psuł wam opinie bo kulturalny to on nie był.
                                                  • Gość: Gosia Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.play-internet.pl 19.09.11, 13:45
                                                    A ja pytałam z czystej ciekawości czy wymienisz region z kąd pochodze.I nie zgodze się z tobą że najpierw powstają blokowiska bo najpierw jest osada miasteczko z domkami prywatnymi a póżniej powstaje np zakład przemysłowy buduje się bloki i miasteczko rozrasta się do rangi dużego miasta.Z opowiadań znajomych i tego co wyczytałam to na Bródnie też najpiew były pola i pojedyńcze domki
                                                  • beata_ [OT] Skoro mowa o interpunkcji... 24.09.11, 00:32

                                                    ... to napiszę wreszcie coś, kompletnie nie ma związku z tematem wątku, ale nurtuje mnie (i irytuje) od jakiegoś czasu.
                                                    Czy ktoś może mi wytłumaczyć, co to za nowa moda stawiania znaków interpunkcyjnych oddzielonych spacją od miejsca, gdzie powinny się znajdować, a przyklejania ich do następnej frazy? Obserwuję tę tendencję z lekkim przerażeniem...
                                                    Coraz częściej widzę zapisy (różnych osób/nicków na forum) typu:

                                                    Janek wyszedł do ogrodu ,żeby pobawić się z psem .Za chwilę przyszla jego siostra ,jej koleżanka ,dwóch kolegów ,a potem jeszcze trzy osoby .Wszyscy świetnie się bawili !Macie pojęcie ? To było niesamowite -powiedziała mama .

                                                    Celowo całą tę bzdurną historyjkę o Janku napisałam, żeby pokazać, że nie jest to jakieś przypadkowe i jednorazowe "omsknięcie" palca. Ci, którzy tak piszą robią to konsekwentnie - od początku do końca tekstu, jak ja teraz.

                                                    Moda? Niechlujstwo? Co to na litość ma być? Skąd to się bierze?


                                                    Gość portalu: ZZ napisał(a):

                                                    > Szanowny kindziorze! Skoro już jesteś taki skrupulatny, postaraj się następnym
                                                    > razem zbudować kilka zdań oddzielonych kropkami, a nie przecinkiem. Wytykasz
                                                    > Gosi braki w ortografii, a u Ciebie interpunkcja kuleje. Oj, kuleje!


                                                    --
                                                    Nigdy...!

                                                    ;-)
                                                  • Gość: borys temat wątku to zielone zacisze IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.11, 18:20
                                                    Osiedle zz to jest typowe blokowisko zamieszkałe przez tych nomadów , co ściągają do stolicy
                                                    z głębokiego buszu. Buszmeni czy słoiki to typowi mieszkańcy osiedla. Szare toto, znarwicowane, ciągle w pośpiechu, żywiące się marnie. Wśród nich są osoby zupełnie
                                                    sympatyczne ale i są hamulce co w połączeniu z tym ich ,,sztresem,, daje mało ciekawy efekt
                                                    Ale to obraz większości naszych osiedli. W tym przypadku osiedle nie jest ani zaciszne ani zielone
                                                  • Gość: xyz Re: temat wątku to zielone zacisze IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.11, 21:03
                                                    żeby się dowiedzieć o mieszkańcach osiedla warto wejśc na ich forum internetowe. Kupa
                                                    śmiechu z przewagą kupy. Np użerają się że nie mogą sobie parkować na osiedlu aut, mimo że nie mają wykupionego ani garażu ani miejsca postojowego. I warcza na siebie, bo trzena
                                                    300 metrów przejść do najbliższego strzeżonego parkingu. Miastowe są już te ludzie.
                                                  • beata_ Re: [OT] Skoro mowa o interpunkcji... 25.09.11, 22:48
                                                    Gość portalu: szymciolo napisał(a):

                                                    > Może to mieć dwie przyczyny:
                                                    > pierwsza, to przywołane przez Ciebie niechlujstwo, wynikające z pośpiechu, prze
                                                    > z to, że zamiast pracować w miejscu pracy, siedzą na forach i innych naszych kl
                                                    > asach,
                                                    > druga, niestety braki w wiadomościach wynoszonych ze szkół.

                                                    Widzę, że masz te same odczucia... Przeraża mnie, że mogą to być jednak braki wyniesione ze szkoły - pośpiechowi chyba przeczy zadziwiająca konsekwencja.
                                                    No nic - wątek nie o tym... a co gorsza obawiam się, że niewiele da się z tym zrobić... smutne :(

                                                    --
                                                    Nigdy...!

                                                    ;-)
                                                  • Gość: przemuś Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 13:49
                                                    Wynajmowałem na zz mieszkanie. Potem na osiedlu pod lasem. Mogę porównać te dwa nieodległe osiedla. Zdecydowanie odradzam zielone zacisze jeśli o zakup mieszkania idzie
                                                    a szczególnie ta najstarszą część osiedla. Raz że fatalnie zaprojektowane / duży parking w środku / to zamieszkałe przez dziwnych ludzi. A co najważniejsze fatalnie zarządzane.
                                                    Nie chce się gospodarzom tych trzech budynków angażować. Więc środek czyli plac zabaw
                                                    do niedawna był wielką ruiną. Na osiedle może wejść kto chce więc z tym strzeżeniem to ściema. A towarzystwo w znaczej części mało cywilizowane. To mniejszość ale widoczna, zauważalna i słyszalna. Prawdopodobne że są to wynajmujący ale co to mnie wtedy obchodziło. Osiedle pod lasem to odwrotnośc zz. Zdarzają się też buraczane zachowania ale
                                                    szybko są likwidowane. Byle kto na osiedle nie wejdzie, Srodek czysty, zadbany. Nie ma tych
                                                    zaniedbanych dzieciaków co to okupują klatki schodowe a do piaskownicy wypuszczaj a psy.
                                                    Osedle oddalone są o jakieś 400 metrów a jakby dwa różne światy.
                                                  • corroll Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? 08.10.11, 15:20
                                                    Na szczęście to o czym piszesz to przeszłość. Zarządy, które miały w dupie zarządzanie zostały zmienione, można powiedzieć że został wprowadzony w miarę porządek, a plac jest już czysty i zadbany. Co nieco już się zmieniło od czasu kiedy opuściłeś to osiedle. Mieszkańcy też w końcu mieli dość tego bałaganu, buraków też często przywołuje się do porządku, a na opornych argumenty policji zawsze w końcu przyniosły skutek.
                                                  • Gość: przemuś Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.11, 19:26
                                                    Jeśli tak jest jak piszesz to powód do radości.Albo samochwalstwo. Czasami wpadam do sklepiku przy osiedlu. I widzę rozpieprzoną budowę w miejsce tej fontanny. Jaki tam bajzel: stare rury po wodotrysku lezą od kilku tygodni porzucone na trawniku. Przebudowa fontanny nieskończona.Brakło kasy czy pomyślunku? Zdemontowane ogrodzenie tego mini klombiku. No i okno portierni / wchodzący myslą,ze portiernia / brudne oplute, zasłonięte jakimś starym materacem z gąbki. Więc te zmiany, co o nich piszesz corroll ,to chyba jeszcze daleka przyszłość. Narazie samochwalstwo uprawiasz. Przed wejściem na osiedle jest gorzej niż rok czy dwa lata temu.
                                                  • Gość: przemuś Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 11:57
                                                    Przepraszam. Ja tak z dobrej woli. Skoro nikt wam nie powie że jesteście fleje i bałaganiarze będziecie w tym tkwić latami. Więc się odważyłem, choć wiem ,ze gromy na siebie ściągnę
                                                    I nie zaglądam wam do środka, bo pewnie opisałbym więcej. Piszę o tym co obok osiedla ale
                                                    osiedlowe. I jeszcze jedno: ktoś tu pisał że się poprawiło tzn zaczęliście dbać o siebie. A jak twierdzę że jest to nieprawda. Nie jest łatwo brudasa i niechluja zmusić do porządku
                                                  • Gość: ZZ Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 11.10.11, 22:47
                                                    A kim ty jestes, zeby zwracac komus uwage i obrazac go? Jakims domoroslym pedagogiem od siedmiu bolesci? I co kogo obchodza twoje opinie? Dobra wola - dobre sobie. Ktos kaze ci oczerniac ZZ? Jestes od developera z Parku Lesnego, ktory teraz sprzedaje swoje mieszkania? No mysle, ze trafilem w dyche!! Zalosny koles z ciebie. I tyle w temacie!!
                                                    A przy okazji - rozejrzyj sie wokol siebie i pozbieraj do worka te kupska, ktore zostawiaja na TWOIM osiedlu ci "porzadni" mieszkancy.
                                                  • corroll Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? 12.10.11, 08:25
                                                    Rzeczywiście jakiś dziwny przypadek z tego przemusia, co on wogóle ma na celu? Napisałem mu jak jest, a on najpierw że dobrze to powód do radości ok. a później nie wiadomo czemu zaczyna obrażać. Nie wiem czy dotarło do niego to co napisałem czy nie? Sam nawet przyznaje że nie zagląda nawet na osiedle i nie widzi co się tam zmieniło, zatem jego ataki są wogóle pozbawione sensu. Naprawdę nie rozumiem kolesia, jaki może być powód kompletnej negacji tego co napisałem nie widząc nawet tego na oczy? Generalnie zmiany na lepsze zazwyczaj każdy przyjmuje z satysfakcją, chyba że ma całkowicie odmienny interes. Twoja koncepcja ZZ może rzeczywiście jest właściwa bo naprawdę trudno inaczej zrozumieć rozumowanie takiego przemusia.
                                                  • meeegotka Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? 12.10.11, 11:07
                                                    No ba! czekam teraz na jego kolejny post, w którym będzie się odzegnywał od jakiegokolwiek związku z developerem Parku Lesnego, bo on tak tylko z "dobrej woli" nazwał wszystkich mieszkańców Zielonego Zacisza brudasami i flejtuchami, a w tym Parku Lesnym to kultura, ze hoho. Z tymi kupskami u nich to szczera prawda. Chodniki usiane scierwem i nikt tego nie sprząta. A byłem w środku i widziałem, więc nie tylko na naszym osiedlu mieszkają niechluje :-)

                                                    P.S. Zeby nie bylo, i u nas trafia sie dziadostwo w zachowaniu, ale nie pozwole, zeby taki przemus od developera parku Lesnego szargał WSZYSTKIM z ZZ opinie!!!
                                                  • Gość: przemuś Re: Zielone Zacisze-słoiki czy idioci ??? IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.11, 20:05
                                                    Piszę o tym co macie przed osiedlem. Alezy tam kilka tygodni wybebeszone urządzenie fontanny, rozpieprzony płotek od tej fontanny no i niedokończona praca. Piszę o brudnym oknie
                                                    pomieszczenia ochrony zatkanym przed ciekawskimi jakiś starym materacem. Nie zaglądam na osiedle ale sądząc po porządku przed osiedlem, wewnatrz musi być mało ciekawie.
                                                    Kilku bałaganiarzy z zarządem na czele kreuje taki wizerunek. A wy się obrażacie nie na bałaganiarzy a na mnie że o tym piszę. Świat na głowie stoi. Pod lasem też nie jest idealnie
                                                    ale nie porównujmy dnia do nocy.
                                                  • Gość: mieszkaniec Zielone Zacisze-co sądzicie o -powrót do tematu IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.11, 22:48
                                                    start :
                                                    -większość mieszkań w "kresce"
                                                    -większość mieszkańców -"napływ"
                                                    -brak identyfikacji z miastem /dzielnicą
                                                    Rano Alcatraz pustoszeje ( robota,robota,robota) no i oczywiście w weekendy (wiadomo dlaczego )
                                                    I najgorsze -LUNCH ,GRILL,najlepsze danie -SUSHI ,trunek WHISKI i oczywiście CYGARO
                                                    ( a jak jeden z drugim pojawi się gdzieś na imprezie gdzie jest POLSKI STÓŁ to te "gorsze żarcie " ,ta wstrętna kaszanka ,kiełbasa ,chleb ze smalcem znikają w oka mgnieniu ) >>>>a kilka lat wcześniej .....PekaeSem do pracy ,kaszanka ,śledz i czysta gorzała .
                                                    Takie jaśniepaństwo teeeeeeera mamy we wtej Warsiawie !!!!
                                                    Jakem w Warsiawie to tera wypada chodzić w Bossach i "bywać " a nie odwiedzać
                                                    i czytać to co wszyscy "ynteligentni " i wykształceni .
                                                    No bo od zawsze lepiej być pięknym ,zdrowym i bogatym niż biednym ,brzydkim i chorym .
                                                  • Gość: xyz Re: Zielone Zacisze-co sądzicie o -powrót do tem IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.11, 11:33
                                                    No to doprecyzujmy ten obraz. Większość to:

                                                    - absolwenci marnych uczelni, głównie dlatego,ze wszystkie nasze uczelnie zmarniały, poszły
                                                    na ilość. A oni ciągle myślą że zdobywając ten dyplom coś ważnego zdobyli,

                                                    - w drugim najdalej pokoleniu sa miastowymi czyli mają ,,pod skórą,, klimat biednej wsi
                                                    często przez ich babcie kultywowany,

                                                    - od maleńkości marzyli o wielkim mieście jako o synonimie luksusu, elegancji, dobrobytu,
                                                    klasy. Marzyli by tam się znależć i wyrwać z tych parterowych miasteczek,

                                                    - intelektualnie są bardzo słabi. Mają dyplomy a prezentują np w humanistyce poziom
                                                    marnej matury. Nie czytali T. Manna ani J.Galsworthy ani S. Becketta. I nie przeczytają
                                                    dopóki mody na te nazwiska w ich otoczeniu nie będzie. Czytają to, co podpatrzą czyli
                                                    niewiele. Oczywiście tłumacząc to brakiem czasu anie brakiem pobudzenia intelektualnego,

                                                    - cały czas udają innych. Grają jakieś role. Te cygara, whisky, Bossy to rekwizyty którymi
                                                    się otaczają aby być innymi. Ale już slipy i skarpetki kupują najtańsze,

                                                    - uwielbiają sushi bo wypada uwielbiać choć w głebi duszy zeżarli by kawał dobrego mięsiwa
                                                    jakie matka na święta przygotowywała. I pojadą na te święta a tam sushi nie ma a żreć
                                                    mięsiwo nie bardzo wypada,

                                                    - męczą się w pracy. Cały czas są tam w napięciu że pracę stracą,ze firma się przewróci
                                                    a tu kredyt do spłacenia. Więc w piątek szczęśliwi że jutro nie muszą się ślinić na widok
                                                    szefa ulżą sobie. Na imprezce kiedy wyjdą na balkon na dymka, obrobią szefowi d....
                                                    i sobie ulżą,

                                                    - nie obchodzi ich najbliższe otoczenie, bo są tu chwilowo. Następny etap to dom albo
                                                    inaczej posiadłość. Tam będzie elegancko. Niechby jakiś ptak kupę zrobił przelatując
                                                    Więc potykają się o te wózki na korytarzach, szafki czy inne graty mrucząc pod nosem
                                                    o wiosce co zjechała do Warszawy,

                                                    - oni coraz mniej rozmawiają ze sobą jako współmałżonkowie. Gdyby nie telewizor
                                                    panowałaby w domu grobowa cisza. Jedynie komunikaty sobie różne ślą albo powarkują
                                                    na siebie
                                                  • Gość: warszawiak Obraz mieszkańców osiedli strzeżonych IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.10.11, 22:17
                                                    Przedstawiłeś bardzo dokładny obraz mieszkańców osiedli strzeżonych w których jak napisałem wcześniej zagnieździły się słoiki. Na Zielonym Zaciszu na korytarzach mnóstwo wózeczków, rowerków starych szaf itp., tak to się traktuje część wspólną pewnie są przyzwyczajeni że zawsze ganki mieli przed wejściem do chałupy, ale tego już nie wyplenisz. Natomiast będąc z kolei w Parku Leśnym latem czułem się prawie jak na wsi, z ogródków unosi się dym z grila a wokół nich rozbawieni gospodarze ze swoimi gośćmi. No tak ale czemu się dziwić, przecież zaraz za płotem jest las, ptaszki ćwierkają a w swoich ogródkach uprawiają warzywka, normalnie prawdziwa namiastka wsi to nie ma co się dziwić, że słoiki do takich osiedli sciągają. Opowiedziano mi nawet historię jak to ktoś z góry próbował zwrócić uwagę na niestosowność grila na osiedlu a taki słoik odpowiedział, że nie po to kupował mieszkanie na parterze aby teraz nie mógł rozpalać grila. No to k... mnie powaliło.
                                                  • Gość: Gosia Re: Zielone Zacisze-co sądzicie o -powrót do tem IP: *.play-internet.pl 17.10.11, 14:27
                                                    Jesteś zwykłym zadufanym w sobie gnojem który szuka zaczepki.Wypisujesz bzdury!Piszesz o tym co ludzie jedzą o czym rozmawiają.Co ty grzebiesz im w śmieciach?Podsłuchujesz pod drzwiami?Piszesz że ludzie przyjeżdżają do Warszawy bo marzą by w niej mieszkać.Jesteś w błędzie większość przyjeżdża za pracą z regionów Polski o bardzo dużym bezrobociu.No ale nie zrozumie syty głodnego.
                                                  • Gość: dyzio Zielone Zacisze-co sądzicie o -powrót do tem IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.11, 09:22
                                                    wiesz co tak naprawdę chodzi oto - o zwrócenie uwagi że "przyjezdni panoszą się "
                                                    chodzi o to że burzą spokój ,łamią zasady /zachowania i przyzwyczajenia "miejscowych "
                                                    Kiedyś jak było bardzo ciężko zamieszkać /zameldować się w Warszawie to osoba .osoby takie wprowadzając się do bloku stanowiły jakis tam mały procent ogółu.
                                                    Obserwowały i asymilowały sie -czyli dostosowywały się do reguł ogólnie panujących .
                                                    Może to zabrzmi śmiesznie ale kiedyś tam ( i to wcale nie tak dawno) jak nie umiałeś /łaś zachować się w towarzystwie byłeś/łaś -BOJKOTOWANA/ Y.
                                                    A TERAZ TO WY usiłujecie NARZUCIC SWOJE ZASADY .

                                                    I może przyczyna to że
                                                    - mieszkasz na parterze i grilujesz kiedy chcesz bo masz -"ogród "
                                                    -parkujesz na trawniku ,chodniku uniemożliwiając przejścia inwalidzie ,matce z dzieckiem w wóżku
                                                    -robisz kapitalny remont w "soboty i niedzielę"
                                                    -jesteś chamski - no bo co to "cieć " i jakiś palant z ochrony !!!!
                                                    ( przecież ja wykształcony )
                                                    -brak na codzień słowa_dzień dobry ,proszę ,dziękuję
                                                    -donosicielstwo ( a to jest szczególnie nie tolerowane )
                                                    ,żę 5 minut po 22-ej jest głośna rozmowa albo że sąsiad zostawił auto na moim (PUSTYM) miejscu parkingowym -choć widzieliśmy z okna że zostawił na awaryjnych (wiadomo że zaraz wraca) i z siatami "wali z carrefoura"
                                                    Wy w tych swoich apartamentowcach i innych pseudo rezydencjach nie rozmawiacie ze sobą nie rozwiązujecie problemów jak ludzie tylko -TELEFON,OCHRONA ,STRAŻMIEJSKA ,POLICJA i straszenie PROKURATURĄ .
                                                    totalne inkognito ,żeby się nie wydało że ja trzeci raz za mąż wyszłam ,albo że to mój kochanek nie mąż ,albo że to mieszkanie służbowe albo wynajęte.
                                                    że jest na kredyt a ja jestem np z Pacanowa albo innej Koziej Wólki
                                                    Najważniejsze że podjeżdzam dobrą furą z nową fryzurą a sąsiedzi słyszą jak romawiam przez telefon na balkonie że idę na lunch z JOLKĄ (wiadomo którą ) albo że idę na imieniny do donalda (wiadomo którego)
                                                    a że długów mam więcej jak włosów na głowie ,aże sam.sama zaczynam wierzyć w te brednie które opowiadam to inna para kaloszy .
                                                    NIE OSZUKUJMY SIĘ od dawna wiadomo że poziom nauczania na tzw prowincji odstaje od tego w dużych miastach .
                                                    No i wychowanie też ma dużo do tego
                                                    Żeby zobrazować jak czują się inni wyobrażcie sobie że w domu obok was zamieszkuje rodzina lub dwie Romów lub studenci z Afryki lub któregos z państw Arabskich
                                                    Inna kultura inne żwyczaje inny sposób bycia .
                                                    Ktoś powie -przesada !!!!Jeśli tak niech zapyta NIEMCA (ale z dawnego RFN-u ) jak mu sie zaczęło mieszkać gdy nagle w okolicy zamieszkało mnóstwo Polaków , o to samo zapytajcie ludzi z WYSP .
                                                    Wygląda to tak jakby osobie która całe życie pracowała na taśmie w fabryce nagle kazać usiąść i robić to samo ale prrzy pomocy komputera .
                                                    WY PRZYJEZDNI robicie w Warszawie REWOLUCJE zamiast ewolucje ( czyli proponować zmiany ale powoli i systematycznie )

                                                  • Gość: Gosia Re: Zielone Zacisze-co sądzicie o -powrót do tem IP: *.play-internet.pl 19.10.11, 11:52
                                                    A jakie są zachowania i przyzwyczajenia miejscowych?Mieszkam w Warszawie od 12lat i porównując to zasady są wszędzie takie same i łamią je ludzie tam i tu.Nie mam samochodu mam dziecko niepełnosprawne i tak samo nie moge przejechać po chodniku w centrum swojego miasta jak w niektórych miejscach w Warszawie.Pozostałe zachowania jakie opisujesz np.szpanowanie spotyka się wszędzie.Zameldować się w Warszawie nadal nie jest łatwo bo wynajmujący nie chcą płacić podatku za wynajem i wynajmują na czarno.To co piszesz o Polakach i innych narodowościach to prawda tylko myślę że tam wyrażniejsze są różnice kulturowe a twoje zarzuty do miejscowych bardziej dotyczą kultury osobistej którą wynosimy z domu.Ty Dyzio piszesz w kulturalny sposób argumentując tym co widzisz u swoich sąsiadów a akurat tak się złożyło że są to przyjezdni a inny Warszawiak np.Gośćxyz nie argumenyuje tylko obraża.Obydwaj jesteście miejscowi a inna kultura wypowiedzi.Nie mieszkam na waszym osiedlu zainteresował mnie temat bo jestem przyjezdną mieszkam wśród Warszawiaków i też spotykam się z różnym zachowaniem dobrym i złym.
                                                  • Gość: xyz Re: Zielone Zacisze-co sądzicie o -powrót do tem IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.11, 22:28
                                                    dopełnijmy ten obraz moimi, z natury subiektywnymi, spostrzeżeniami

                                                    - oni / ci mieszkańcy / z natury sa nieufni. W ich miasteczkach wszyscy się znali. A tu
                                                    sami obcy. Więc mijamy się codziennie któryś już rok. Są młodsi ode mnie, już
                                                    prowadzą dzieci ale niestety ,,dzień dobry,, nie pada,

                                                    - kaleczą te swoje dzieci nadając in dziwaczne imiona. Psychoanalityk wiele miałby tu
                                                    do powiedzenia. Mamy więc w bloku Dżenifer, Sandrę, Alana I patryka. Śmiech mnie
                                                    pusty ogarnia jak słyszę teksty w stylu,, Dżenifer bo dostaniesz w pysk,,
                                                    Często takie imie z nazwiskiem tworzy komiczne sytuacje. No Dżenifer kloc czy Sandra
                                                    Wicher

                                                    - oprócz klatki spotykam się z tymi ludżmi często także przy śmietniku. Tu obserwuję ich
                                                    ewolucje. Pół biedy jeśli śmieci maja zapakowane w worku foliowym. Po prostu rzut
                                                    worka do odległego pojemnika i sprawa gotowa. Ale worek to wynalazek miastowy
                                                    Więc wychodzi się z wiaderkiem pełnym czegoś półpłynnego. Jak nikt nie widzi to luuuuu
                                                    gdzieś w kąt

                                                    - męczącym dla mnie ich codziennym rytuałem było wieczorne popalanie papierosów na
                                                    balkonie. Latem uciążliwe. Palą chyna po dwa naraz tyle dymu. Jak warknę, znikaja jak
                                                    małe dzieci. Ale trzeba by warczeć stale

                                                    - na tym balkonie w porze letniej odbywają dosc dlugie więc ze służbowych telefonów
                                                    rozmowy. Stąd wiem że to w większości zwolenicy Palikota. Nie bardzo potrafią to
                                                    uzasadnić poza ,,....kurna ale jajcarz,,
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka