Dodaj do ulubionych

Skąd tyle protestów przeciw rozbudowie oczyszcz...

IP: *.tpi.pl 16.06.05, 06:50
Jestem mieszkańcem Białołęki, mieszkam w bardzo bliskim sąsiedztwie czajki,
tuż przy selgrosie. Zastanawiam się dlaczego mam popierać inwestycje na
czajce skoro odczuwając jej minusy nie mogę nawet korzystać z kanalizacji.
Jestem zmuszony do korzystania z mojego szamba, którego opróżnianie jest
bardzo drogie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Marek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 08:18
    Ja tam jestem jak najbardziej za spalarnią. Na początku też byłem jej
    przeciwnikiem, lecz zrozumiałem że to nie ma sensu. I tak będzie trzeba w końcu
    wybudować tą spalarnie, gdyż innej możliowści po prostu nie ma. Lepsza
    spalarnia niż widok ścieków wypływających wprost do Wisły. I jeszcze na
    dokładke mają być naliczane kary za taki sposób pozbywania się ścieków.
  • Gość: marek IP: *.crowley.pl 16.06.05, 08:28
    Tez popieram budowe spalarni
    nie mam zamiaru placic kar
  • Gość: a.g. IP: 195.205.254.* 16.06.05, 10:12
    Dioksyny ze spalarni będą powodowały nowotwory u mieszkańców Białołęki, a jeżeli
    wiatr powieje w kierunku południowo-zachodnim to także Żoliborza. Należy szybko
    opracować plan alternatywny i wdrożyć go w życie.


    www.cyberdyaryo.com/press_release/pr2001_1205_04.htm
    www.healutah.org/davis_co/dioxin/
    www.ejnet.org/rachel/rhwn280.htm
    www.ejnet.org/rachel/rhwn045.htm
    proekologia.pl/content.php?article.204
  • robpaine 16.06.05, 18:25
    A czy wiesz co to sa filtry ?? W nowoczesnej spalarni filrty powietrza
    wyłapujacze wszystkie zanieczyszczernia to minimum 50 % wartosci inwestycji.
  • Gość: palacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 19:00
    Spalać osady powinno się w elektrociepłowniach. Były takie projekty. Co z nimi?
    Nie lepsze to niż budowanie wielkiej i niewątpliwie pięknej spalarni przy
    zabudowaniach ludzkich?
    P.S. A wiecie, że spalarnie czasem wybuchają? Choćby w ciągu ostatniego roku
    były dwa takie duże przypadki - w Argentynie i USA. Na szczęście niewiele osób
    zginęło, jako że były na PUSTKOWIACH.
  • Gość: cdsoftware IP: *.totalizator.com.pl / *.devs.futuro.pl 27.06.05, 07:38
    Samochody też wybuchają, gaz w domach też wybucha i jakoś wszyscy używają i
    jednego i drugiego !! nie jest to żaden argument.
    Widac bardziej się opłaca spalać te odpady na miejscu niż wozić je przez ładny
    kawałek miasta - zapewne samochodami ciężarowymi i dopiero wtedy umilać życie
    większej ilości ludków !!
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 13:57
    O wybuchających samoistnie samochodach nie słyszałem (chyba że chodzi Ci o
    wadliwe konstrukcje, które po wykryciu usterki są nieodpłatnie naprawiane przez
    producenta - takie sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca, a auta dopuszczane
    do ruchu powinny być wolne od usterek). Instalacje gazowe w domach wybuchają,
    jeśli są niewłaściwie zainstalowane bądź eksploatowane. Jeśli wszystko jest w
    porządku, nie ma prawa się nic stać. Tak czy inaczej, wybuchy nawet
    przestarzałych i zaniedbanych instalacji mogą okazać się niczym przy wybuchu
    jedynej w dwumilionowej aglomeracji spalarni osadów pościekowych.
    Jednak nie niebezpieczeństwo katastrofy, ale uciążliwości związane z
    działalnością rozbudowanego zakładu są głównym argumentem mieszkańców.
    Przewóz osadów do EW odbywałby się z pewnością drogą kolejową (potrzebna
    infrastruktura istnieje), mógłby być całkowicie bezpieczny.
    Co do kosztów - uważam, że przystosowanie elektrociepłowni do spalania osadów
    mógłoby być tańsze od wybudowania od początku ogromnego zakładu. Nie można tego
    jednak powiedzieć na pewno, bo MPWiK nigdy nie zrobiło potrzebnych analiz,
    forsuje tylko jeden kontrowersyjny projekt. Z pewnością koszt społeczny byłby
    niepomiernie mniejszy.
  • Gość: doc_holiday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 16:18
    Nie wiem, czy zauważyłeś, ale akurat kraje, które wymieniłeś, składają się
    głównie z PUSTKOWI. A znasz jakies pustkowia na tyle blisko od Warszawy, żeby
    opłacało się tam dowozić materiał do spalarni?
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 14:03
    Palacz pisze, aby osady spalać w elektrociepłowniach warszawskich, po uprzednim
    ich do tego celu przystosowaniu. Myślę, że informacja o niebezpieczeństwie
    wybuchu była dodana, aby dodatkowo podkreślić bezsens budowy ogromnego zakładu
    przy zabudowaniach ludzkich.

    www.czajka-protest.org
  • Gość: ewa IP: *.jmdi.pl 16.06.05, 22:27
    Co za tania demagogia. Nie ma w zadnej medycznej książce powiedziane, że
    wyłącznym czynnikiem powodującym powstawanie nowotworu jest np toksyna z
    powietrza. Są dziesiątki czynników, które w konkretnym czasie muszą
    współistnieć, aby nowotwór wystapił, panie doktorze.
    Pewnie prędzej zejdziesz na raka płuc od wdychanego biernie dymu tytoniowego lub
    zabije cię stres.
  • Gość: Wujek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 26.06.05, 00:04
    To sobie wybuduj oczyszczalnie pod swoim domem
  • Gość: doc_holiday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 16:20
    Brawo!!! Tak jest, niech wcale nie budują, gnojówka na każdym podwórku, hałdy
    śmieci pomiędzy blokami - pewnie tak wolałbyś mieszkać?
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 14:22
    Jestem zdania, że każdą inwestycję da się przeprowadzić umiejętnie, nie
    obawiając się o protesty społeczne. Również tak potrzebne, jak oczyszczalnia
    ścieków, wysypisko śmieci, zakład karny i zakłady nawozów azotowych. Trzeba
    tylko wiedzieć jak i gdzie, trzeba współpracować z zaineresowanymi stronami
    (również mieszkańcami czy organizacjami ekologicznymi, jeśli tylko nie są to
    tzw. pseudoekolodzy).
    Działanie MPWiK jest modelowym przykładem, jak nie należy realizowac inwestycji
    - bez odpowiednich konsultacji, bez odpowiednich analiz, bez zwracania uwagi na
    przyszłych sąsiadów inwestycji. Także jakość wykonania może byc wątpliwa, mając
    na względzie obecne wykopki na największych ulicach miasta czy słynną
    Oczyszczalnię Południe.
  • Gość: Mateusz IP: 62.233.164.* 16.06.05, 09:32
    Jestem mieszkańcem Choszczówki. Mieszkam 400 metrów od oczyszczalni. Pomysł ze
    spalarnią uważam za fatalny nie tylko dla mnie, ale i całej okolicy.
    Zapewnienia o nieszkodliwości spalarni nie przekonują mnie. Po prostu takich
    inwestycji nie buduje się w obrębie miasta, gdyż są bardzo ryzykowne. Bodaj
    jedynym miastem, które ma (na swoje nieszczęście)spalarnię w granicach
    administracyjnych miasta, jest Berlin, tyle że nieporównywalnie mniejszą.
    Eksperyment z budowaniem giganta: największej w Europie oczyszczalni ze
    spalarnią obok siedzib ludzkich z pewnością źle się skończy. Czuję sie bezsilny.
  • Gość: pixawon IP: *.crowley.pl 16.06.05, 09:35
    Nie chca spalarni to wypuścić te wszystkie ścieki na tereny wokół Białółęki.Może w końcu mieszkańcy wtedy zdecydują co jest dla nich korzystniejsze.
  • Gość: Mateusz IP: 62.233.164.* 16.06.05, 09:43
    Autor, który proponuje wypuszczenie ścieków na teren Białołęki, nie bierze pod
    uwagę, że ścieki te tylko w niewielkim stopniu wyprodukowali mieszkańcy tej
    dzielnicy. To prawdopodobnie są i pańskie ścieki. A gdyby tak wpuścić je do
    centrum?
  • Gość: wujek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 26.06.05, 00:06
    Odpie..sie od Choszczowki
  • Gość: Tomasz IP: 83.238.1.* 16.06.05, 09:42
    Miało być pięknie jak nigdy a będzie beznadziejnie jak zawsze. Nie wierzę, że
    nie będzie śmierdzieć bo będzie. W mieście, w którym buduje się tunel dla
    Tirów, w który Tiry się nie mieszczą. Gdzie buduje się super most zakończony
    wąską uliczką a wjazd na inny nowy most odcina tunelem pod Wisłostradą.
    Dlaczego wierzyć kolejnym pajacom, którzy głupoty obiecują? Jestem przeciw.
  • Gość: bartezz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 10:12
    jasne - badz przeciw - to bedzie swietny gwozdz do trumny zbudowanej przez tych
    pajacow...

    ja nie rozumiem Warszawiakow (pseudo Warszawiakow z metryka z Knurowa - bo
    takich tu najwiecej)... Ludzie skoro tak pragniecie dziewiczej zieleni i ciszy,
    super powietrza itd... to dlaczego nie przeprowadzicie sie do jakiejsc wiochy
    pod Suwalkami - tam jest naprawde ladniej, taniej igwarantuje ze za 500 lat
    tam nie bedzie ani SPALARNI, ani OCZYSZCZALNI, ani OBWODNICY czy AUTOSTRADY...
    czy tez halasujacego METRA... miasta sa obskurne, okropne - uhhh same
    klopoty...

    PROPONUJE NA WIES DRODZY PANSTWO - DO KORZENI...
  • Gość: aaa IP: *.cigna / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 10:38
    do barteza.
    Naprawdę, podziwiam takich mądrych i rozsądnych ludzi jak ty. ale pamietaj
    inteligencie, ze garnitur leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu, więc dbaj o
    dzieci i wnuki, może chociaż im się uda.
    Jezeli uważasz, niechęć do mieszkania w pobliżu bardzo szkodliwej inwestycji
    swiadczy o wiejskości, to niebawem bedą na tobie zarabiać psychiatrzy.
    Rozumiem, ze ty - prawdziwy człowiek wielkomiejski, czujesz sie najlepiej w
    pobliżu autostrady, trujacych zakładów, spalarni, oczyszczlni, lotnisk itp?
    Masz w takim razie w Warszawie pare miejsc, w których mozesz zamieszkać, a
    jesli nie zamierzać się przenosić, to zgłoś ochotniczo nową lokalizację tej
    wspaniałej inwestycji. niech powstanie w twoim najbliższym sąsiedztwie, pewnie
    doznasz spełnienia.
  • Gość: bartezz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 12:02
    no wprawdzie dopiero od szostego pokolenia jestem Warszawiakiem, a w garniturze
    chodze sporadycznie, ale umiem decydowac o swojej przyszlosci i zapewne gdyby
    bardziej uciazliwe dla mnie byly drogi, fabryki, lotniska i oczyszczalnie -
    przenioslbym sie na wies - i zajalbym sie np uprawa burakow... ale jednak
    zostane, nie bede probowal hamowac inwestycji miejskich i pozwole sobie na
    krytyke niedouczonych, egoistycznych kmiotkow...
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:26
    Przede wszystkim bartezz to mieszkańcy Białołęki nie mówią NIE bo NIE, tylko
    proponują rozwiązania alternatywne - co nie zostało juz ujęte w tym tendencyjnym
    artykule. Rozumieją powagę sytuacji i szukają optymalnego rozwiązania.
    Rozwiązaniem takim mogłoby być wybudowanie kilku mniejszych oczyszczalni (np
    także na Pancerzu, gdzie była planowana od dziesiątek lat!), spalanie zaś w
    elektrociepłowniach warszawsich (jest to możliwe i według wielu szacunków
    tańsze, a co najważniejsze nie pociąga za sobą żadnych protestów społecznych).
    Mieszkańcy okolic Czajki nie są egoistycznymi wieśniakami - mają tą NIEZWYKLE
    UCIĄŻLIWĄ inwestycję pod płotem od wielu lat i cierpią smród i hałas, nie mając
    z tego NIC w zamian.
    Jeśli chodzi o korzyści to znacznie więcej skorzystają na oczyszczalni
    mieszkańcy np. Mokotowa niż Białołęki, a to przecież Białołęczanie będą musieli
    znosić niedogodności wynikające z jej sąsiedztwa.
    Ja również mogę powiedzieć, że jestem za autostradą na Ursynowie i drogą
    ekspresową na Bemowie, ale prawda jest taka, że nie znam dokładnie panującej tam
    sytuacji - dokładnie tak samo jak Ty w tym przypadku. A prawdy na pewno nie
    można się dowiedzieć po takich temdencyjnych (może sponsorowanych przez miasto?)
    artykułach w stylu 'To mieszkańcy Białołęki będą winni waszych wyższych opłat!'.
  • Gość: doc_holiday IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 16:31
    Przeczytałem i nie rozumiem:

    "...mają tą NIEZWYKLE UCIĄŻLIWĄ inwestycję pod płotem od wielu lat i cierpią
    smród i hałas, nie mając z tego NIC w zamian..."

    A co mieliby mieć? Czy ja mam coś w zamian, że pod moim oknem jeżdżą kopcące
    ikarusy wożące mieszkańców Białołęki do Centrum? Może tez powinienem
    zaprotestować? Bez jaj. Gdzies ta spalarnia MUSI powstać, a w każdym miejscu
    będzie taka sama reakcja okolicznych mieszkańców.
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 14:59
    Gość portalu: doc_holiday napisał(a):

    > Przeczytałem i nie rozumiem:

    Już Ci tłumaczę.

    > A co mieliby mieć? Czy ja mam coś w zamian, że pod moim oknem jeżdżą kopcące
    > ikarusy wożące mieszkańców Białołęki do Centrum?

    Porównywanie ikarusa do największej w mieście oczyszczalni ścieków i jedynej w
    mieście spalarni osadów pościekowych jest co najmniej ciekawe, ale i tak pozwolę
    sobie odpowiedzieć.
    Może masz z tego tyle, że niektóre autobusy zatrzymują się także pod Twoim
    domem, dzięki czemu możesz dojechać do Białołęki, ewentualnie do Centrum? Poza
    tym, ikarusów jest szczęśliwie coraz mniej, oddają pola MANom czy Solarisom -
    Twoja sytuacja się zatem polepsza. Nie ma tu porównania skali, ale myślę, że
    możnaby to przyrównać do modernizacji Czajki. W tym przypadku jednak nie będzie
    jedynie modernizacji, ale ogromna rozbudowa zakładu. Bawiąc się w Twoje
    porównania, powiedzmy, że są zatem plany zbudowania pod Twoim oknem
    sześciopasmowej autostrady - tranzyt TIR wschód-zachód. W takiej sytuacji myślę,
    że powinieneś zaprotestować, ale decyzja oczywiście należy do Ciebie.

    > Gdzies ta spalarnia MUSI powstać, a w każdym miejscu
    > będzie taka sama reakcja okolicznych mieszkańców.

    Nie czytałeś postulatów protestujących, co?:] Otóż wysuwany jest pomysł spalania
    osadów w Elektrociepłowniach Warszawskich. Zakłady te znajdują się na prawie
    niezamieszkanych, zdegradowanych obszarach. Zaryzykuję stwierdzenie, że protesty
    byłyby mniejsze. Co do oczyszczalni zaś, mieszkańcom nie chodzi o całkowite
    zaniechanie oczyszczania w Białołęce, ale o rozłożenie procesu na wiele miejsc -
    również na Pancerz w Łomiankach, gdzie były takie plany od wielu lat.
    Nawiasem mówiąc, spalanie nie jest jedynym sposobem pozbycia się osadów
    pościekowych, ale jednym z kilku (kilkunastu?). To przekreśla Twoje wykrzyczane
    "MUSI". Odsyłam tutaj do fachowych materiałów.
    Pewne informacje można również znaleźć na stronie, do której podaję linka.
    Pozdrowienia

    www.czajka-protest.org
  • Gość: annan IP: 217.153.110.* 23.03.06, 08:36
    apropos "kto się urodzi prostakiem, prostakiem przemija choćby słoma w butach
    ze złota była".
  • Gość: deresa IP: *.chello.pl 14.07.05, 21:55
    Proszę weżcie sie w garść !!! Nie lamentujcie tylko protestujcie pisemnie !!!
    Damy radę , jest nas bardzo wielu a jak uda się kilku z nas to inni pójdą
    naszym śladem i wszyscy dostaniemy odszkodowania za naszą krzywdę. Jestem z
    Wami.
  • Gość: Michal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.05, 10:53
    > Bodaj
    > jedynym miastem, które ma (na swoje nieszczęście)spalarnię w granicach
    > administracyjnych miasta, jest Berlin
    Nie zapominaj o Wiedniu:
    www.hundertwasser.de/english/fernwarme.htm
    www.kidsweb.at/wienweb/alsergrund/baugfernw.htm
    Poza tym to sa spalarnie smieci komunalnych, a na Bialolece ma byc spalarnia
    odpadow z oczyszczalni sciekow. Tak jak w szpitalach czy fabrykach spala sie
    odpady, tak samo robi oczyszczalnia i nie ma o co robic halasu
  • Gość: edward IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:36
    Zapraszam zatem na stronę www.czajkaprotest.org.pl, gdzie pokrótce jest opisany
    proces spalania odpadów.
    Prawda jest taka, że sąsiedzi Czajki są często znacznie bardziej świadomi
    następstw, jakie niesie wybudowanie oczyszczalni i spalarni niż sami urzędnicy z
    MPWiK czy oddelegowani przez miasto. O kwalifikacjach decydentów może świadczyć
    choćby fakt, że prezes MPWiK jest z wykształcenia lekarzem pediatrą (!!!). Jedna
    wielka oczyszczalnia w mieście to z pewnością rozwiązanie najprostsze i
    najtańsze, co jednak wcale nie znaczy, że najlepsze. Kumulowanie wielkich
    uciążliwości w jednym miejscu, do tego zamieszkałym przez ludzi, jest
    niedopuszczalne!
  • Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 11:14
    Spalarnię śmieci w centrum miasta ma m.in. Wiedeń, i ba, stanowi nie lada
    atrakcję turystyczną miasta!!
  • Gość: bartezz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 12:04
    trudno porownywac Polakow do Austryjakow,
    trudno Warszawe do Wiednia... jak widac sporo osob nie dorasta do miasta...

    ;)
  • Gość: dżon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:42
    Wiedeń ma spalarnię w centrum miasta tylko dlatego, że została ona wybudowana
    wiele, wiele lat temu. Dziś NIKT nie zgodziłby się na takie posunięcie (mimo, że
    według wielu jest to całkowicie nieszkodliwe).
    Chciałbym jeszcze dodać, że spalarnia wiedeńska jest kilka razy mniejsza niż
    planowana warszawska. W krajach skandynawskich liczba spalarni na kraj to 0, w
    porywach jedna (i to w miejscach całkowicie niezamieszkałych).
    Nie wiem czy wielką artakcją przyciągającą bogatych ludzi do Zielonej Białołęki
    będzie 80-metrowy komin w samym jej środku.
  • Gość: rob IP: *.chello.pl 16.06.05, 18:31
    Z tym przyciaganiem bogatych ludzi na białołeke to bym dyskutował, bogaci to
    raczej z tamtad uciekają. Chyba ze bogaty to osoba ktora bierze kredyt na 30
    lat... i kupuje mieszkanie w bloku.
  • Gość: miami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 18:52
    Białołęka to nie tylko Tarchomin. Zajrzyj czasem na drugą stronę Modlińskiej,
    choćby na Choszczówkę, znacznie bliższą Czajce.
  • Gość: bartezz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 10:05
    w sumie tez wolalbym no Twoim miejscu kanalizacje niz szambo...
    ale odpowiadajac na Twojw pytanie - chocby po to powinienes byc za
    oczyszczalnia, zeby nie partycypowac w kosztach kar nalozonych w przyszlosci
    przez UE na MWiK i Warszawe za wylewanie sciekow do Wisly...

    skoro teraz np. placisz 100 zl za wybranie szamba, to w niedlugiej przyszlosci
    moze bedziesz placil 1000 zl...

    zreszta wszyscy bedziemy za to placili - i ci co sa za i ci co sa przeciw.
  • Gość: a.g. IP: 195.205.254.* 16.06.05, 10:08
    Spalanie śmieci nie jest jedyną metodą pozbywania się ich! To tylko
    niekompetencja urzędników powoduje, że uczepiają się jednej, szkodliwej
    (powodującej nowotwory) koncepcji, zamiast przedstawić kilka alternatywnych
    planów do wyboru.
  • Gość: Tony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 10:23
    Następny który nie widzi różnicy pomiędzy spalarnia śmieci a spalarnia osadów.

    Skoro już tak się podpierasz różnymi stronkami (moim zdaniem mocno już
    nieaktualnymi ale niech tam), to może zwróć uwagę na budowę TTCD: dwa benzeny
    połączone tlenem i z doczepionymi atomami CHLORU.

    Teraz 100 punktów dla tego, który mi pokaże skąd miałyby się brać znaczące
    ilości chloru w osadach ściekowych.

    Ano właśnie, jedna z podstawowych różnic pomiędzy spalarnią odpadów i OSADÓW
    polega na tym, że do tej pierwszej trafiają tworzywa sztuczne oparte o związki
    chloorganiczne (jak chociażby PCV), co w wyniku spalania powoduje emisję
    dioksyn.

    W spalarni osadów tego problemu nie ma BO O ILE MI WIADOMO NIE SRAMY
    PLASTIKIEM.

    Ergo: spalarnia osadów ma bardzo niską emisję diosksyn. Zgodnie z materiałami
    akcpetowanymi i cytowanymi przez wszystkie strony ( w tym przyjazną
    Choszczówkę), emisja ze spalarni będzie wynosiła DWA MILIGRAMY NA ROK.

    Dla porównania dodam że Juszczenko dostał jednorazową dawkę KILKUSET
    MILIGRAMÓW. Drugi przykład: populacja w SEVEZO. Dzisiaj (30 lat po
    katastrofie) około 20 - 30% cierpi na schorzenia związane z wystawieniem na
    działanie dioksyn (głównie nowotwory), ale tam jednorazowo wydostała się chmura
    około 1 tony tych substancji.
  • Gość: Tomasz IP: 83.238.1.* 16.06.05, 10:35
    Drogi bartezz, tu się akurat mylisz. Metrykę mam słuszną-warszawską i to od
    pokoleń. Zresztą dyskusji o pochodzeniu prowadzić nie będę, bo to poniżej
    mojego poziomu. Mieszkam na Białołęce, bo tanio. Stwierdzam po prostu -
    zbudują? Będzie smród. Lecz swoje kompleksy na innym wątku.
  • Gość: bartezz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 11:55
    alez ja nie prowadze Tomaszu dyskusji na temat pochodzenia, tylko na temat
    istoty rozbudowy oczyszczalni - i ot tak nasunelo mi sie ze niektorzy
    Warszawiacy (pominmy sprawe metryki) nie dorosli do tego by mieszkac w
    miescie...

    niedaleko mojego miejsca zamieszkania bedzie autostrada - i nie protestuje
    (choc pewnie bedzie docieral do mnie jakis halas, a moze i smrod) - MIESZKAM W
    MIESCIE I SIE Z TYM GODZE - TAKIE UROKI, i nie mam zamiaru zachowywac sie jak
    egocentryczny glupek... bo mam innych wiele korzysci z tytulu mieszkania w
    miescie, dlatego uwazam ze cywilizowany czlowiek jest w stanie pogodzic sie z
    pewnymi uciazliwosciami wynikajacymi z posiadania metryki warszawskiej...
  • db19 16.06.05, 12:42
    Mieszkam niedaleko oczyszczalni i powiem jedno - w życiu nie spodziewałam się,
    że ta oczyszczalnia tak śmierdzi! Dopiero jak się tam zamieszka to można odczuć
    całą"gamę" smrodów wypuszczanych o różnych porach, a najczęściej od wieczora do
    rana - czyli wtedy kiedy ludzie wracają z pracy i chcieliby otworzyć okna! A
    okien otworzyć się nie da! I to jest XXI wiek? Wiecie dlaczego mieszkańcy tak
    protestują? Bo już nie wierzą MPWiK i w te ich słodkie obietnice. Od kilku lat
    obiecywali hermetyzację komory, która zmniejszyłaby smród i robią to dopiero
    teraz i to też "po łebkach" bo śmierdzi po staremu. Obiecują kanalizację
    Choszczówki, a wloką się z tym niemiłosiernie, wobec czego sąsiedzi tej
    tak "nowoczesnej" oczyszczalni mieszkają wśród szamb. Gdyby wcześniej dali
    dowody swojej zaradności i troski o mieszkańców i środowisko, gdyby
    oczyszczalnia tak się nie dawała we znaki wszystkim codziennie, gdyby sprawnie
    skanalizowali okolicę - może ktoś by im uwierzył, że to co teraz planują zrobić
    zrobią dobrze i zgodnie z wymaganiami nowoczesnych technologii. A tak -
    niestety, najbardziej boimy się, że znowu zrobią wszystko na "odpitol", a nam
    co zostanie? Wyprowadzić się? A kto kupi nasze domy? Kiedy tu się budowaliśmy
    nikt nie mówił o spalarni, a ja dowiadywałam się w różnych urzędach - to była
    mowa o "modernizacji" (nie: rozbudowie). Czujemy się oszukani i bezsilni
  • Gość: bbb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 13:09
    i w zwiazku z tym ze czujesz sie uszukany i bezsilny, uwazasz ze ze masz prawo
    doprowadzic do tego zeby cala Warszawa - wszyscy mieszkancy "zrzucili" sie na
    kolosalne odszkodowania karne za wylewanie sciekow do wisly????

    jak wszyscy zaplaca wywwindowane ceny za uslugi MWiK to bedzie ci wtedy juz
    mniej smierdzialo?????

    to jak kiedys w przyszlosci bedziesz stal w kolosalnym tloku w autobusie, lub
    kolosalnym korku, lub moze urwiesz kolo w dziurze jednej z Warszawskich ulic,
    pomysl ze ktos wlasnie z innej dzielnicy protestuje przeciwko budowie
    obwodnicy, lub moze mostu!!! i czuj sie z tym dobrze.
  • Gość: a.g. IP: 195.205.254.* 16.06.05, 15:03
    Nie można winić przeciwników spalarni za to że przeciw niej protestują. Należy
    raczej winić urzędników za brak planu alternatywnego do spalarni, na wypadek
    gdyby podjęto decyzję o niewybudowaniu spalarni.
  • Gość: wujek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 26.06.05, 00:17
    To plac za swoje gowna
  • Gość: edward IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:58
    Autostrady w Warszawie nie planuje się wcale. Nie tylko dziś, ale również za 50
    lat. Oczyszczalnia ścieków Czajka będzie jedna na CAŁĄ Warszawę i okolice (już
    dzisiajsza Czajka przyjmuje ścieki z okolicznych miejscowości, np. z Legionowa).
    Myślę że mogę pominąć jedną pozostałą większą oczyszczalnię Południe (120 m3
    dziennie w stosunku do kilkuset m3 dziennie na Czajkę) i inne maleńkie, nie
    mające znaczenia w takiej 'makroskali'.
    Zatem to tak, jakby obok Twojego domu szła niemal jedyna w mieście, największa
    droga, dwunastopasmowa autostrada, osłonięta co prawda maleńkim
    nibysypernowoczesnym ekranem dźwiękoszczelnym (coby okoliczni mieszkańcy się nie
    rzucali).
    TAK dla oczyszczania ścieków w Warszawie, TAK dla hematyzacji Czaji, TAK dla jej
    rozbudowy, ale NIE do takich gigantycznych rozmiarów. Niech Warszawę obsługuje
    kilka (np 2,3) podobnej wielkości obiektów, tak jak w mieście jest kilka
    alternatywnych dróg, a ma być jeszcze więcej.
    Zgadnijcie ile jest, choćby w tym Berlinie czy Wiedniu, oczyszczalni ścieków.
    Myślicie, że jedna??
  • anin 16.06.05, 13:08
    Ponieważ nie wiem kogo popierać czy was czy masto, to mam jedno zasadnicze
    pytanie
    Co było najpierw - wasze osiedle czy oczyszczalnia ścieków?

    Jesli pierwsza była oczyszczalnia - to pretensje możecie mieć tylko do siebie -
    ew. do developera który sprzedał wam mieszkania obok oczyszczalni ścieków.
    I wtedy rację ma MPWIK który wczesniej zaczął inwestycję z daleka od domów i
    nie możecie mieć pretensji że śmierdzi.


    Natomiast jeśli pierwsze były wasze mieszkania to możecie liczyć na mój głos
    poparcia. Zamieszkaliście w czystym otoczeniu a MPWIK niszczy wasze zdrowie i
    spokój.

    Mój pogląd wyniką stąd że podobnie było na Gocławiu. Trasa Siekierkowska była
    projektowana już wiele lat temu, ludzie kupowali mieszkania praktycznie w pasie
    drogowym a potem gdy zaczęła się inwestycja - zaczęły się protesty. Niestety
    powtarza się to również na Ursynowie. Niedawno widziałam że przy ul.
    Płaskowickiej (tam gdzie ma być tunel autostradowy) rozpoczęła się budowa dość
    dużego budynku mieszkalnego. I nikt mnie nie przekona że osoby które będą tam
    mieszkać nie wiedzą że będzie tam autostrada, ale oni będą prostestować "bo
    chcą mieszkać w czystym i cichym miejscu".

  • tarantula01 16.06.05, 14:25
    anin napisała:

    > Ponieważ nie wiem kogo popierać czy was czy masto, to mam jedno zasadnicze
    > pytanie
    > Co było najpierw - wasze osiedle czy oczyszczalnia ścieków?

    Około 80% obecnej zabudowy powstało "za kadencji" Czajki. Pozostałe 20% ma
    prawo czuć się wrobionych. Zwłaszcza, że lokalizowano Czajkę za czasów
    istnienia RWPG, Związku Radosnego i naszych towarzyszy pierwszych, kiedy ludzie
    nie mieli nic do powiedzenia.

    Ze wszystkich argumentów przytaczanych przez protestujących przemawia do mnie
    właściwie jeden:
    Dopiero od kilku(nastu) miesięcy jest mowa o budowie spalarni osadów.

    I MPWiK prowadzi akcję informacyjną w tym zakresie na skalę dotąd niespotykaną
    (np. GDDKiA wogóle nie prowadzi, a powinna) w Polsce.

    O modernizacji i rozbudowie (tak rozbudowie) było wiadomo wcześniej. Pierwotne
    plany budowy Czajki (z lat 70-tych) zakładały na tyle dynamiczny wzrost prawej
    części miasta, że Czajkę zaprojektowano dla odbioru 600 tys. m3 ścieków z tej
    części Warszawy. Z biegiem czasu wszystko się zmieniło (zwłaszcza tempo zużycia
    wody) i w końcu w 1991 roku oddano Czajkę zdolną do przerobu ok. 250 tys. m3,
    która zaczęła odbierać ścieki od Wawra po Białołękę (a właściwie Tarchomin i
    Nowodwory). Pozostała rezerwa, o której nie zapomniano (teren Czajki jest
    rozległy). Postanowiono ją wykorzystać poprzez skierowanie do oczyszczalni
    ścieków z lewej części miasta, z wyjątkiem terenów Wilanowa, Mokotowa i
    Ursynowa (ścieki będą trafiać do oczyszczalni Południe) oraz Ursusa - ścieki
    już trafiają poza Warszawę. Być może z Ursusa też ścieki trafią do Czajki. Nie
    wiem.

    --
    TAK dla warszawskiej obwodnicy
    Strona internetowa SISKOM
  • Gość: mick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:49
    Czajkę bo rozumiejąc że taka infarastruktura jest miastu niezbędna nie miałem
    jednak życzenia mieszkać w jej sąsiedztwie. Z tego co czytam tysiące ludzi
    kupiło mieszkania na Białołęce i Tarchominie bo były tanie. Dlaczego nikt nie
    zastanawiał się nad ich ceną? Były tanie m.in przez Czajkę i plany jej
    rozbudowy oraz brak sensownego dojazdu do centrum. A teraz wielkie larum że
    jesy oczyszczalnia i korki na Modlińskiej. Wystarczy przed zakupem mieszkania
    przejechać się w okolicę planowanej lokalizacji o różnych porach dnia i
    tygodnia żeby zorientować się w sytuacji.
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 18:37
    Co do planów z lat '70, to nie wiem czy w ogóle wymagają one komentarza. Poza
    gigantyczną Czajką planowano inne gigantyczne ulice, gigantyczne huty, fabryki i
    pałace kultury. Panowała po prostu GIGANTOMANIA. Później przyjęto inne
    rozwiązania, i na tych decyzjach opierali się nabywcy atrakcyjnych terenów
    Białołęki.
    Dopiero w 1999 roku przyjęto projekt, zakładający rezygnację z dotychczasowych
    planów (np. budowy oczyszczalni także na tzw. Pancerzu) i rozbudowę Czajki do
    obecnie planowanych rozmiarów. Ludzie, którzy się tu osiedlali robili to w
    znacznej części przed 1999 rokiem i słyszeli tylko o modernizacji, hermetyzacji
    oczyszczalni i o żadnej spalarni.
    Od początku, od 1999 roku, byli przeciwni inwestycji. Dopiero teraz jednak mają
    prawdziwą możliwość wypowiedzenia się na ten temat, bo dopiero teraz miasto i
    MPWiK urządza kampanię informacyjną (a właściwie propagandową, w stylu 'Już
    teraz musimy! A jak nie, to będziecie płacić, i to przez tą grupkę łobuzów!').
    Dokładnie w stylu socjalistycznym. Ci, którzy pamiętają początki budowy za PRLu
    (ja nie pamiętam), mówią, że właśnie tak samo odbywało się to wtedy. Wielkie
    obietnice, nowoczesne inwestycje, kanalizacja dla wszystkich, wodociągi, nowe
    drogi na Białołęce, nieuciążliwa oczyszczalnia. Potem się okazało, jak to się
    skończyło. Największą bezczelnością jest zwracanie jednych mieszkańców przeciwko
    drugim, w imię swoich racji.
    Co jeszcze chciałbym powiedzieć, jestem wielkim zwolennikiem działalności
    SISKOM, budowy nowoczesnych dróg w Warszawie (i w ogóle w Polsce). Tak samo
    jednak jak Wy w sprawie Doliny Raspudy, tak i w tym przypadku uważam, że takie
    inwestycje należy przeprowadzać z rozumem. Przeciwnicy rozbudowy Czajki
    proponują inne rozwiązania, a mianowicie kilka oczyszczalni w Warszawie,
    spalanie osadów w Elektrociepłowniach Warszawskich (niby się na to nie zgodziły,
    ale przecież wszystko jest kwestią pieniędzy, możnaby im za spalanie zapłacić, a
    koszty dostosowania elektrociepłowni są niepomiernie mniejsze niż budowy nowej
    spalarni).
    Całe działanie MPWiK jest celowe - przeciągali proces bardzo długo, analizując w
    tym czasie poważnie tylko jeden, własny, najtańszy zapewne, projekt. Teraz
    uważają, że za późno już jest na przygotowanie innych, a wybrany przez nich jest
    jedynym słusznym. Tylko z tym projektem można zdążyć do roku 2010. Nawet jeśli
    tak jest, to jest to tylko wina urzędników. Przygotowane powinny być
    alternatywne projekty, z których wybrany tani, szybki, nieskomplikowany,obojętny
    społecznie.
    To nie mieszkańcy Białołęki będą winni wyższym opłatom za kanalizację po 2010
    roku, tak samo jak nie storczyki i miodokwiaty będą winne ewentualnemu
    późniejszemu oddaniu drogi Via Baltica.
  • tarantula01 16.06.05, 20:08
    Gość portalu: Białołęczanin napisał(a):

    > Dopiero w 1999 roku przyjęto projekt, zakładający rezygnację z dotychczasowych
    > planów (np. budowy oczyszczalni także na tzw. Pancerzu) i rozbudowę Czajki do
    > obecnie planowanych rozmiarów.

    Moim zdaniem oczyszczalnia na tzw. Pancerzu w razie, gdyby i tam powstała
    spalarnia osadów, wywołałaby protesty np. w Chomiczówce.

    > Od początku, od 1999 roku, byli przeciwni inwestycji. Dopiero teraz jednak
    > mają
    > prawdziwą możliwość wypowiedzenia się na ten temat, bo dopiero teraz miasto i
    > MPWiK urządza kampanię informacyjną (a właściwie propagandową, w stylu 'Już
    > teraz musimy! A jak nie, to będziecie płacić, i to przez tą grupkę łobuzów!').
    > Dokładnie w stylu socjalistycznym. Ci, którzy pamiętają początki budowy za
    PRLu
    > (ja nie pamiętam), mówią, że właśnie tak samo odbywało się to wtedy. Wielkie
    > obietnice, nowoczesne inwestycje, kanalizacja dla wszystkich, wodociągi, nowe
    > drogi na Białołęce, nieuciążliwa oczyszczalnia. Potem się okazało, jak to się
    > skończyło.

    Jako optymista, wierzę, że zaostrzające sięciągle normy emisji oraz fakt, że
    pieniądze wykłada unia (UE będzie patrzyć na ręce, czy wszsytko będzie zgodne z
    projektem o dofinansowanie) może w razie spartaczenia roboty doprowadzić nie
    tylko do niezwrócenia poniesionych kosztów, ale i także do kar w rodzaju:
    "Nie damy na inne inwestycje, bo tę źle wykonano".

    > Co jeszcze chciałbym powiedzieć, jestem wielkim zwolennikiem działalności
    > SISKOM, budowy nowoczesnych dróg w Warszawie (i w ogóle w Polsce).

    W sprawie Czajki wypowiadam się tylko i wyłącznie jako mieszkaniec Białołęki i
    głowa swojej rodziny. Dotarły nawet do mnie pewne propozycje, aby SISKOM
    opowiedział się za, ale w imieniu SISKOM je odrzuciłem.

    > Przeciwnicy rozbudowy Czajki
    > proponują inne rozwiązania, a mianowicie kilka oczyszczalni w Warszawie,
    > spalanie osadów w Elektrociepłowniach Warszawskich (niby się na to nie
    > zgodziły, ale przecież wszystko jest kwestią pieniędzy, możnaby im za
    > spalanie zapłacić, a koszty dostosowania elektrociepłowni są niepomiernie
    > mniejsze niż budowy nowej spalarni).

    Odpowiedź dlaczego nie EW znajduje się tu:
    www.is.pw.edu.pl/~akk/ks2/informacja_techniczna6.htm

    > Całe działanie MPWiK jest celowe - przeciągali proces bardzo długo,
    > analizując w tym czasie poważnie tylko jeden, własny, najtańszy zapewne,
    > projekt. Teraz uważają, że za późno już jest na przygotowanie innych, a
    > wybrany przez nich jest jedynym słusznym. Tylko z tym projektem można zdążyć
    > do roku 2010. Nawet jeśli tak jest, to jest to tylko wina urzędników.
    > Przygotowane powinny być alternatywne projekty, z których wybrany tani,
    > szybki, nieskomplikowany,obojętny społecznie.
    > To nie mieszkańcy Białołęki będą winni wyższym opłatom za kanalizację po 2010
    > roku, tak samo jak nie storczyki i miodokwiaty będą winne ewentualnemu
    > późniejszemu oddaniu drogi Via Baltica.

    Zauważ tylko, że żadne organizacje ekologiczne nie protestują przeciw planom
    MPWiK. To czynią mieszkańcy z powodów, które tu w wątkach są opisane.

    --
    TAK dla warszawskiej obwodnicy
    Strona internetowa SISKOM
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:03
    tarantula01 napisał:

    > Moim zdaniem oczyszczalnia na tzw. Pancerzu w razie, gdyby i tam powstała
    > spalarnia osadów, wywołałaby protesty np. w Chomiczówce.

    I ja jestem o tym całkowicie przekonany. Nie uważasz jednak, że wybudowanie
    kilku mniej uciążliwych i mniejszych oczyszczalni (czyli rozłożenie problemu na
    wiele miejsc) jest bardziej sprawiedliwe niż kumulowanie całości oczyszczania w
    jednym miejscu? Na jednym ze spotkań informacyjnych specjalista MPWiK na pytanie
    dlaczego właśnie tutaj musi powstać największa oczyszczalnia w Warszawie i w
    Polsce (może i w Europie?) odpowiedział, cytuję: "Ponieważ mieszkańcy Białołęki
    mają pecha".
    Pomysł protestujących a'propos Pancerza nie wziął się z niczego. Taki projekt
    był w planach miasta przez wiele lat. Myślę, że protesty mieszkańców Chomiczówki
    byłyby mniej uzasadnione niż protesty występujące obecnie - oczyszczalnia byłaby
    znacznie mniejsza i jest w planach od lat. Jak to jest z planami Czajki pisałem
    już wcześniej.

    > Jako optymista, wierzę, że zaostrzające sięciągle normy emisji oraz fakt, że
    > pieniądze wykłada unia (UE będzie patrzyć na ręce, czy wszsytko będzie zgodne
    > z projektem o dofinansowanie) może w razie spartaczenia roboty doprowadzić nie
    > tylko do niezwrócenia poniesionych kosztów, ale i także do kar w rodzaju:
    > "Nie damy na inne inwestycje, bo tę źle wykonano".

    Takiej sytuacji na pewno nie będzie, nigdy chyba coś takiego nie miało miejsca.
    Każdy projekt jest rozpatrywany 'indywidualnie'. Jeśliby było zaś coś nie tak (a
    nawet jeśli będzie wszystko 'tak', to nie znaczy, że będzie pięknie, bezpiecznie
    i pachnąco) to różne nasze służby na wszelkich szczeblach będą starały się
    odroczyć wywiązywanie z umów, załagodzić wszelkie spory, a pieniądze, może nie
    wszystkie, ale wyciągną z pewnością.

    Cytat ze strony MPWiK, który polecasz:
    Według posiadanych informacji Elektrociepłownie Warszawskie S.A. obecnie nie
    mają technicznych możliwości prowadzenia utylizacji tak dużej ilości osadów
    ściekowych. Zasadniczym powodem jest zbyt niska temperatura spalania w piecach
    fluidalnych elektrociepłowni, która nie gwarantuje dotrzymania norm ochrony
    środowiska.

    A czy na Czajce OBECNIE są takie możliwości? Przecież wszystko jest możliwe do
    realizacji, wciąż sądzę, że po znacznie niższych kosztach, niżby to miało
    miejsce w Zielonej Białołęce. Proszę nie powołuj się na eksperckie materiały
    MPWiK, które mają jedynie na celu przekonanie do swoich z góry określonych
    racji. Próbkę profesjonalizmu tej firmy można było znaleźć w ulotce, rozdawanej
    w całej Warszawie pt. "Fakty i Mity", na której z trudem można było znaleźć
    prawdziwe zdanie. Takimi ulotkami i licznymi spotami telewizyjnymi MPWiK sieje
    propagandę, starając się zjednać ku budowie całą Warszawę. To pewnie jest
    nazywane konsultacją społeczną, wymaganą przez UE przy współfinansowaniu tejże.
    Ja to nazywam ogromną propagandą, finansowaną do tego z nszych portfeli.
    Konsultacji nie ma żadnej.

    > Zauważ tylko, że żadne organizacje ekologiczne nie protestują przeciw planom
    > MPWiK. To czynią mieszkańcy z powodów, które tu w wątkach są opisane.

    Mieszkańcy naprawdę mają powód do protestów. I nie jest to protest NIE bo NIE.
    Ustępstwo mieszkańców jest ogromne, zestaw propozycji alternatywnych (choćby
    okazanych na opisywanej przez powyższy artykuł sesji) szeroki. MPWiK nie idzie
    na żadne ustępstwo, forsuje swój projekt konsekwentnie, nie rozpatrując
    alternatyw. Oto dlaczego protestujący wyszli z sesji: dokładnie wiedzieli, jaka
    będzie odpowiedź urzędników. Ja nie wyszedłem, mając nadzieję, że urzędnicy w
    jakikolwiek sposób będą chcieli rozwiązać impas. Oczywiście się zawiodłem.
    Organizacje ekologiczne nie protestowałyby również zapewne przeciwko budowie
    oczyszczalni w centrum Warszawy - przecież byłoby to ekologicznie korzystne.
  • Gość: jan dreptak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:25
    Ludzie, trochę opamiętania pliz, wszyscy protestujący wykazują się niestety
    żałosną ignorancją, piszący artykuł zresztą też, po pierwsze odpad powstający w
    oczyszczalni ścieków to nie szlam tylko osad, po drugie istniejące w Polsce (i
    w UE) przepisy pozwalają na jego stosowanie w rolnictwie, i jest on stosowany
    dosyć powszechnie, nie pamiętam w tej chwili dokładnie ale dopuszczalna dawka
    wynosi coś około 400 ton suchej masy na hektar w okresie 10-letnim,
    uwzględniając zawartość wody na jeden hektar można wywalić około 2000 ton
    osadu, co daje średnio 20 dag na metr kwadratowy, i takie dawki się stosuje.
    Praktycznie każde miasto (za wyjątkiem stolycy rzecz jasna) ma oczyszczalnię, i
    każda oczyszczalnia produkuje osady, które następnie w większości trafiają na
    pola, jako fachowcy od protestów tego nie wiecie, ale tak właśnie jest,
    reasumując dosyć bezpieczny i kontrolowany proces jak spalanie wam przeszkadza
    ale wywalanie na pole, z którego jecie potem warzywka oblizując się przy tym
    szeroko już wam nie przeszkadza, dla ułatwienia dodam, że np sok marchwiowy
    jednego z najbardziej znanych producentów jest pędzony z marchwi rosnącej na
    osadach ściekowych i to dawkowanych w ilościach grubo ponad normę (dzięki temu
    marchew jest wyjątkowo dorodna), dlatego polecam zanim zacznie się gardłować
    warto zaznajomić się z tematem
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:38
    Żartujesz chyba, można wykorzystać w rolnictwie, kto by pomyślał. Popatrz, a
    MPWiK uważa, że spalać tylko można. Co prawda ja też czytałem o uprawach
    np. „wierzby energetycznej” pod którą takie osady świetnie się nadają, ale
    myślałem, że to bajki jakieś? Może by tak chłopakom z MPWiK podpowiedzieć, żeby
    ruszyli d.. i poszukali jakiejś alternatywy dla spalarni, ale może lepiej nie
    przecież to zawodowcy i nie będą ich amatorzy roboty uczyć.
  • Gość: Chrobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 22:11
    Doprawdy? Ja wole warzywa z naturalnego gruntu. Nie o to jednak chodzi.
    Mieszkancy Bialoleki i tak nie jedza marchewki z wlasnych dzialek, bo smierdzi.
    To nie jest efekt psychologiczny, tylko fizyczny. Teraz pomysl sobie, ze nie
    beda mogli nawet otworzyc okien (juz teraz nawet nie moga, kiedy Czajka otwiera
    podwoje). I wreszcie nie chodzi tylko o smrod. Wyobraz sobie sytuacje, ze z
    jakichs powodow (burza, deszcz, powodz) przez jeden- dwa dni ciezarowki nie
    odbiora efektow spalania - wowczas nie tylko nie da sie zjesc marchewki i
    otworzyc okien, ale nawet zyc. To sa tony spalonych toksyn. Smacznego!
  • tarantula01 20.06.05, 11:21
    Gość portalu: jan dreptak napisał(a):

    > Ludzie, trochę opamiętania pliz, wszyscy protestujący wykazują się niestety
    > żałosną ignorancją, piszący artykuł zresztą też, po pierwsze odpad powstający
    > w oczyszczalni ścieków to nie szlam tylko osad, po drugie istniejące w Polsce
    > (i w UE) przepisy pozwalają na jego stosowanie w rolnictwie, i jest on
    > stosowany dosyć powszechnie, nie pamiętam w tej chwili dokładnie ale
    dopuszczalna dawka
    > wynosi coś około 400 ton suchej masy na hektar w okresie 10-letnim,
    > uwzględniając zawartość wody na jeden hektar można wywalić około 2000 ton
    > osadu, co daje średnio 20 dag na metr kwadratowy, i takie dawki się stosuje.

    Czyli rocznie można wywalić na ów hektar 200 ton, dziennie zaś trochę ponad 0,5
    t. (Bo jak się to zrobi na raz, to wszystko następnie szybko uschnie). Czajka
    obecnie produkuje pewnie ok. 80 t osadów/dziennie, czyli potrzeba 160 ha, aby
    wywalać nawóz.

    > Praktycznie każde miasto (za wyjątkiem stolycy rzecz jasna) ma oczyszczalnię,
    i każda oczyszczalnia produkuje osady, które następnie w większości trafiają na
    > pola, jako fachowcy od protestów tego nie wiecie, ale tak właśnie jest,
    > reasumując dosyć bezpieczny i kontrolowany proces jak spalanie wam
    przeszkadza
    > ale wywalanie na pole, z którego jecie potem warzywka oblizując się przy tym
    > szeroko już wam nie przeszkadza, dla ułatwienia dodam, że np sok marchwiowy
    > jednego z najbardziej znanych producentów jest pędzony z marchwi rosnącej na
    > osadach ściekowych i to dawkowanych w ilościach grubo ponad normę (dzięki
    temu
    > marchew jest wyjątkowo dorodna), dlatego polecam zanim zacznie się gardłować
    > warto zaznajomić się z tematem


    --
    TAK dla warszawskiej obwodnicy
    Strona internetowa SISKOM
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:29
    > Moim zdaniem oczyszczalnia na tzw. Pancerzu w razie, gdyby i tam powstała
    > spalarnia osadów, wywołałaby protesty np. w Chomiczówce.

    Zapewne masz rację, ale dlaczego traktujesz to jako argument za rozbudową
    Czajki i budową spalarni. Myślę, że budowa, zgodnie z planem, oczyszczalni na
    Pancerzu spowodowałaby, że mieszkańcy Białołęki łatwiej przełknęliby
    rozbudowę "naszej" oczyszczalni. A swoją drogą to ciekawe, że rurociągi ze
    ściekami z lewej na prawą stronę Wisły można wybudować w ekspresowym tempie, a
    mostu, o metrze nie wspominając, jakoś nie.

    > Jako optymista, wierzę, że zaostrzające sięciągle normy emisji oraz fakt, że
    > pieniądze wykłada unia (UE będzie patrzyć na ręce, czy wszsytko będzie zgodne
    z
    >
    > projektem o dofinansowanie) może w razie spartaczenia roboty doprowadzić nie
    > tylko do niezwrócenia poniesionych kosztów, ale i także do kar w rodzaju:
    > "Nie damy na inne inwestycje, bo tę źle wykonano".

    Jak będziemy liczyć na to, że UE wszystko za nas załatwi - najpierw da
    pieniądze na inwestycję, a potem będzie przez lata kontrolować czy aby np.
    spalarnia spełnia normy - to wyjdziemy na tym jak przysłowiowy Zabłocki na
    mydle.

    > Zauważ tylko, że żadne organizacje ekologiczne nie protestują przeciw planom
    > MPWiK. To czynią mieszkańcy z powodów, które tu w wątkach są opisane.

    No tak, "Przyjazne Miasto", ani "Obrońcy Ptaków z Gdańska" się za to nie
    wzięli - ciekawe dlaczego?????
  • Gość: wujek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 26.06.05, 00:14
    A ten syf to twoj wiec plac za niego
  • Gość: Konrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:14
    Wolalbym elektrownie atomowa - ta technologia jest przynajmniej sprawdzona.
    Takego giganta, na dodatek ze spalarnia - nikt jeszce w miescie nie ryzykowal!
    Ci, ktrozy popieraja, niech nie spia spokojnie! Rece opadaja! To nie jest
    autostrada, to jest eksperyment bez precedensu! Spytajcie MPWiK o konkrety -
    nie maja do powiedzenia nic poza ogolnikami ( jakby bylo gdyby). Wspolczuje
    mieszkancom polnocnej Warszawy. To skonczy sie katastrofa, ale wtedy urzednicy,
    ktorzy podstepnie forsuja projekt, beda juz miec wille poza Warszawa.Ciekawe,
    dlaczego ukrywali przez dwa lata decyzje?
  • Gość: Blazej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:51
    Pozwole sobie nazwac artykul Pani nieuczciwym. PRzedstawia Pani sprawe tak,
    jakby to byl kolejny protest przeciwko budowie autostrady albo obwodnicy. Tu
    nie chodzi o lokalny, partykularny interes - i o tym mowili mieszkncy,
    uczestnicy protestu. Jestesmy gotowi przyjacd uciazliwosc rozbudowy
    oczyszczalni (w skali nie stosowanej w Euripie). Ale po co spalarnia, ktora
    podwaja jeszcze te uciazliwosc? Dlaczego twierdzi pani, ze Warszawa nie ma
    innego wyjscia? Ma i musi miec! To przeciez proste! Skad nagle ten fatalizm?
    Zadne wielkie miasto nie zdecydowaloby sie na tak zabojcze rozwiazanie! Kasa?
  • Gość: Mateusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:58
    Doprawdy, czy kazdy protest musi byc glupi? Tu chodzi o co najmniej milion
    mieszkancow dzisiaj i kto wie ile jeszcze w nastepnych pokoleniach. Czy
    znajdzie sie ktos rozsadny, kto niebedzie wierzyl w zapewnienia
    niekompetentnych ( wykazaly to lata wspolzycia, a zwlaszcza przebieg ostatnich
    spotkan i sesji) urzednikow, ktorym wlozone w reke plik papierow, a ktorzy nie
    wiedza, co szykuja dla miasta? Prosze o chocby jeden przyklad podobnej
    inwestycji we wspolczesnej Europie. Skad ten optymizm?? Zadne wielkie miasto ni
    zdecydowalo sie na takie rozwiazanie, bo grozi ono totalna katastrofa!
  • Gość: herrrobi IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.06.05, 21:52
    Władze miasta przystępując kilka miesiący temu do prezentacji projektu
    rozbudowy oczyszczalni i budowy spalarni nie ukrywało,że szczególny nacisk
    położony zostanie na public relation. Efektem tego dzisiaj są artykuły prasowe,
    przy których brakuje informacji "artykuł sponsorowany". Z nich dowiadujemy się
    o ciemnych mieszkańcach Białołęku, torpedujących potrzebną wszystkim inwestycję.
    O zakupie mieszkania na Białołęce zdecydowałem w 1999 r. Rzut oka na plan
    miasta wystarczył aby zobaczyć Czajkę. W Ratuszu od urzędników otrzymałem
    zapewnienie, że gotowy jest plan modernizacji oczyszczalni, polegający na
    uszczelnieniu zbiorników powodujących czasami przykry zapach. W prasie lokalnej
    od czasu do czasu czytałem o zbliżającej się modernizacji Czajki, aż nagle w
    marcu tego roku dowiedziałem się o rozbudowie i budowie spalarni.
    Władze miasta, które najwyraźniej do tej pory spały, uświadomiły sobie, że
    problem jest kontrowersyjny (szczególnie przed wyborami, w tym prezydenckimi),
    dlatego schowały się za plecami MPWiK. Taka drobna socjotechnika - aby nie
    utożsamiać problemu z Prezydentem Miasta. Taki zabieg przećwiczono już w PRL-u.
    Nieco starsi czytelnicy pamiętają być może, jak niejaki Alfred Miodowicz z OPZZ
    obalił rząd, zgłaszając wniosek o wotum nieufności. Wtedy chciano pokazać, że
    PZPR jest OK, tylko rząd był kiepski.
    Protestom nie należy się dziwić, bo chcą nas zrobić w jajo.
    Grunty na Białołące nie są tanie z powodu Czajki. Nie demonizujmy! Problemem są
    tu braki: kin, teatrów, parków, obiektów sportowych, szkół, przedszkoli.
    Wyliczać można długo. Dodam tylko, że do duszącego się dziecka karetka
    reanimacyjna jechała 25 min., bo na Białołęce też nie ma stacji pogotowia
    ratunkowego.Zupełna wiocha!
    Co na to władze miasta ?
    - Skoro tak mało macie to damy wam komin!
    Liczyli, że można być wobec nas aroganckim, bo w przeszłości nie było
    protestów, gdy zmieniono plany budowy metra w taki sposób, aby nie docierało na
    Białołękę. Gdy kilka lat temu (ale już za Prezydenta Kaczyńskiego) jakaś pani
    wiceprezydent od inwestycji miejskich zastanawiała się, czy aby bardziej od
    mostu północnego nie jest potrzebny jeszcze jeden most na południu, Białołęka
    też nie protestowała.
    Wszyscy mamy świadomość konieczności oczyszczania ścieków. Z pozostającymi po
    oczyszczaniu osadami też coś trzeba zrobić. Ale metodą na to nie jest budowa
    giganta dla całej Warszawy. Śmierdzącym problemem trzeba podzielić się po
    równo. Kilka oczyszczalni i kilka spalarni, w tym oczywiście modernizacja
    Czajki.
    Jestem przekonany, że współczesna technologia gwarantuje skuteczne oczyszczenie
    spalin powstających w takiej spalarni, ale jednocześnie mam świadomość polskich
    realiów. Filtry i ich obsługa bardzo dużo kosztują, a więc tak jak to się
    dzieje w elektrociepłowniach filtry będą wyłączane na noc. W nocy nie widać, że
    dym jest czarny.
    I jeszcze refleksja na temat wielu spośród zamieszczonych tu opinii. Są efektem
    zaplanowanej przez specjalistów od public relation manipulacji (część opinii
    jest napisana przez nich), polegającej na skierowaniu uwagi Warszawiaków na
    protestujących miszkańców Białołęki i tym samym odwróceniu tej uwagi od władz
    miasta. Stąd żądania, by protestujący oddali 1 mld zł, który Warszawa może
    stracić.
    Nie dajcie sobą manipulować!
  • Gość: annoyed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 23:45
    Dodam jeszcze, że artykuł, pod którym piszemy te posty, również przedstawia
    jedną stronę medalu. Stronę prezentowaną przez urzędników MPWiK i miasto. Czemu
    pani Zubik nie napisała o realnej alternatywie, polegającej na budowie wielu
    oczyszczalni w Warszawie? Czemu przedstawia protestujących jako bojaźliwych
    oszołomów, którzy na czele w Samoobroną blokują drogi, byle tylko oczyszczalnia
    była gdzie indziej? Przecież widziała na sesji rady dzielnicy, w jak
    rozpaczliwej sytuacji znaleźli się protestujący. Czemu sesja nie została opisana
    rzetelnie, uwzględniwszy racje obu stron? Po przeczytaniu tekstu z Gazety sam
    bym był za budową wspaniałej oczyszczalni i spalarni, rozwiązujących wszystkie
    problemy miasta, projektowanych od lat, wspieranych przez ekologów,
    krytykowanych tylko przez garstkę krzykaczy, gdybym nie wiedział, jaka jest
    rzeczywistość.
    Artykuły w Gazecie od samego początku trzymały stronę miasta, za wszelką cenę.
    Zaczynam się zastanawiać, czy GW nie ma w tym jakiegoś interesu.
  • Gość: Lech IP: *.zgoda.net 22.06.05, 08:31
    Problem jest duży i nie znajduje zrozumienia wśród mieszkańców. Chyba nie zdają
    sobie oni sprawy co dzieje z osadami dzisiaj. Z drugiej strony można rozumieć
    ich obawy. Ale czy nie boją się oplat za wodę i ścieki na poziomie unijnym ?
    Moją propzycją jest transport odwodnionych (wysuszonego) osadu do wybranej
    elektro ciepłowni (np. siekierki), gdzie można dostosować proces spalania by
    przyjąć te wysokoenergetyczne osady. Wymaga to współpracy tych przedsiębiorstw.
    Proponuje by Pan Kaczyński zadziałał w tej sprawie.
  • tarantula01 23.06.05, 11:27
    Transport i spalanie w EW? to już przerabiano, tzn. próbę nakłonienia EW do
    takich działań:
    "– Gdy wybierano lokalizację w Zawadach, liczono na zakład na Siekierkach –
    mówi
    Anna Czyżewska, członek zarządu MPWiK. – Ale sprywatyzowana elektrociepłownia
    odmówiła palenia resztek."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=289&w=25474766&a=25475950
    --
    TAK dla warszawskiej obwodnicy
    Strona internetowa SISKOM
  • Gość: dżentelmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 18:00
    Może za darmo odmówiłą, a za 10 zeta by się zgodziła i po rączkach całowała?
  • Gość: MZ IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 15.07.05, 08:57
    Taaaa.... A moze pociac w kosteczke i rozdac do kominkow? Zadna
    elektrocieplownia i elektrownia nie jest dostosowana do spalania takich osadow
    i nikt o zdrowych zmyslach na to nie pojdzie.
  • Gość: john IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 15:08
    Proponuję, żeby na forum wypowiadały się osoby mające chociaż minimalne pojęcie
    o temacie.

    Gość portalu: MZ napisał(a):

    > Zadna
    > elektrocieplownia i elektrownia nie jest dostosowana do spalania takich osadow

    Ale każdą elektrociepłownię da się do tego dostosować.

    > i nikt o zdrowych zmyslach na to nie pojdzie.

    Czemu? O co Ci w ogóle chodzi?
    O jak "chorych zmysłach" muszą być Niemcy, skoro w Niemczech spalanie osadów
    pościekowych w elektrociepłowniach jest powszechnie stosowane. Właścicielem
    dużej części tych elektrociepłowni jest Vattenfall (właściciel również EW).
    Wszystko byłoby możliwe, gdyby wykazano się choćby niewielkim zainteresowaniem w
    tej sprawie. Ale pewnie, że lepiej jest nie bacząc na nic wybudować palenisko na
    terenie zamieszkałym. I po co sobie zaprzątać głowę innymi pomysłami?
  • tarantula01 15.07.05, 15:42
    Gość portalu: john napisał(a):

    > O jak "chorych zmysłach" muszą być Niemcy, skoro w Niemczech spalanie osadów
    > pościekowych w elektrociepłowniach jest powszechnie stosowane. Właścicielem
    > dużej części tych elektrociepłowni jest Vattenfall (właściciel również EW).
    > Wszystko byłoby możliwe, gdyby wykazano się choćby niewielkim
    > zainteresowaniem w tej sprawie. Ale pewnie, że lepiej jest nie bacząc na nic
    > wybudować palenisko na terenie zamieszkałym. I po co sobie zaprzątać głowę
    > innymi pomysłami?

    Czajka: teren niezdegradowany w bliskim sąsiedztwie, w promieniu 3 km mieszkać
    może 25-30 tys. ludzi, wiatry w przeważającej części wieją na tereny z zabudową
    jednorodzinną, osad spalany na miejscu.

    EC Żerań: teren zdegradowany w bliskim sąsiedztwie, w promieniu 3 km mieszkać
    może ponad 50 tys. ludzi, wiatry w przeważającej częsci wieją na tereny z
    wysoką zabudową wielorodzinną, osad trzeba dowieźć koleją (8-9 km) lub drogą
    (Modlińską: 7-8 km)

    EC Kawęczyn: teren zdegradowany w bliskim sąsiedztwie, w promieniu 3 km
    mieszkać może 35-40 tys. ludzi, wiatry w przeważającej części wieją w stronę
    Rembertowa, osad trzeba dowieźć koleją (ok. 20 km) lub drogą (Modlińską, a
    dalej?: ok. 20 km).

    EC Siekierki: teren zdegradowany w bliskim sąsiedztwie, w promieniu 3 km
    mieszkać może 40-50 tys. ludzi, wiatry w przeważającej części wieją w stronę
    Wawra, osad trzeba dowieźć koleją (ok. 70 km, bo przez Piaseczno) lub drogą
    (Modlińską, most Grota, Wisłostradą?: ok. 35 km).

    EC Wola: teren zdegradowany w bliskim sąsiedztwie, w promieniu 3 km mieszkać
    może ponad 50 tys. ludzi, wiatry w przeważającej części wieją w stronę centrum
    Warszawy, osad trzeba dowieźć koleją (ok. 25-30 km) lub drogą (Modlińską, most
    Grota, Trasa AK, Wolska?: ok. 30 km).

    Z porównania wynika, że wszystkie tereny są zamieszkałe, ale te wokół Czajki
    najmniej. Jakie są jeszcze inne pomysły, tzn., do której EC można wozić osady?
  • jurek_dzbonie 23.03.06, 11:15
    > Proponuję, żeby na forum wypowiadały się osoby mające chociaż minimalne
    > pojęcie o temacie.

    Popieram.

    > Ale każdą elektrociepłownię da się do tego dostosować.

    W przypadku Zerania trzeba go od nowa zbudowac. I gdybys mial o pojecie jak
    wyglada proces technologiczny to bys tego nie pisal. (Odnies to do zdania
    powyzej)

  • Gość: wujek IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 26.06.05, 00:41
    A co bedzie jak ta jedyna i sluszna koncepcja pewnego dnia nawali ???
    Co sie stanie z calym tym syfem naplywajacym do "Czajki" ?? Niech Ci wariaci co
    sa za odpowiedza ??
  • Gość: jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 19:07
    Jak to co, do Wisełki wprost a gdzieżby indziej, tak jak to się dzieje od
    dawien dawna. Jak to śpiewa pan Kazimierz "na lewo lewy most, na prawo lewy
    most, a dołem jakaś lura płynąć usiłuje". Można by opowiedzieć taki dowcip:
    Chwali się Prażanin, Paryżanin i Warszawiak co jest najlepszego w ich mieście:
    - My mamy most Karola - mówi Prażanin
    - My mamy wieżę Eiffla - mówi Paryżanin
    - A my mamy największy ściek w Europie - mówi Warszawiak.

    Co nie znaczy, że jestem za rozbudową Czajki w wydaniu MPWiK. Uważam, że ścieki
    z Warszawy powinny być podzielone mniej więcej po równo na co najmnie 3
    nowoczesne oczyszczalnie.

  • Gość: Maciek IP: *.amg.net.pl 27.06.05, 14:10
    Swoją drogą, ciekawe, kto doradza MPWiK w całej kampanii. Nie wierzę by tego
    rodzaju firma była w stanie samodzielnie przeprowadzić taką akcję. Wygląda na
    to, że każdy ruch przeciwników i protestujących został przewidziany i jest
    precyzyjnie odparowywany.

  • tarantula01 29.06.05, 13:20
    Jeśli ktoś boi się smrodu, będzie mógł zamieszkać gdzie indziej

    Jeśli rozbudowana oczyszczalnia będzie Ci przeszkadzać – obiecujemy, że
    odkupimy Twój dom. To propozycja dyrekcji wodociągów.

    Taka propozycja podoba się mieszkańcom, którzy do tej pory protestowali przeciw
    oczyszczalni. Większość sąsiadów chce, by wykupić ich domostwa. – Kiedy pada
    deszcz, na podwórko spada nam żółty osad, a w nocy nie da się spać, bo
    oczyszczalnia hałasuje całą dobę – tłumaczą Mariola i Elżbieta, siostry
    mieszkające 40 metrów od ogrodzenia Czajki.
    Wykupimy działki

    Dyrekcji Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, do którego
    Czajka należy, bardzo zależy na rozbudowie oczyszczalni. I choć zapewniała, że
    zakład będzie ekologiczny teraz postanowiła dogadać się z okolicznymi
    mieszkańcami.

    – Podpiszemy umowy z sąsiadami oczyszczalni, w których zobowiążemy się, że
    wykupimy czyjś dom lub działkę, jeśli tylko dojdzie on do wniosku, że zakład
    jest dla niego uciążliwy – mówi Stanisław Bortkiewicz, prezes MPWiK.

    Ile będzie można dostać się za metr ziemi, oszacuje biegły. Wykupione będą
    tylko domy leżące w odległości do 300 metrów od granicy oczyszczalni.
    Zainteresowanych może być kilkanaście rodzin.

    Dlaczego MPWiK tak zależy na dogadaniu się z mieszkańcami? Chce mieć pewność,
    że dostanie pieniądze z UE (ok. 150 mln euro, cała przebudowa – 250 mln euro).
    Decyzja o tym, czy będą pieniądze zapadnie pod koniec roku.

    Porozumienie się opłaci

    MPWiK chce, by 31 grudnia 2010 r. Czajka działała pełną parą. Jeśli jednak nie
    uda się zakończyć formalności, to pieniądze z UE przepadną. A to sprawi, że
    termin rozbudowy odwlecze się o kilka lat. A co za tym idzie – będziemy płacić
    kary za wypuszczanie ścieków do Wisły (do 31 grudnia 2010 ścieki mają być
    czyste).

    Czajka na Białołęce „przerobi” więcej ścieków. Zamiast ok. 200 tys. metrów
    sześc. dziennie – 435 tys. m. Powstanie też spalarnia tego, co ze ścieków
    zostanie. Roboty mają ruszyć w przyszłym roku. I tej właśnie rozbudowy i
    spalarni jak ognia boją się sąsiedzi Czajki.

    2005-06-29
    SŁAWOMIR ŚLUBOWSKI MACIEJ CZERSKI
    www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=65940

    Czy rzeczywiście propozycja się podoba? Wg artykułu tak. Na pewno jest to krok
    ze strony MPWiK, aby ulżyć mieszkańcom. W ten sposób można też wymusić
    konieczną kanalizację Białołęki. Wówczas korzyść z oczyszczalni będzie jeszcze
    bardziej namacalna dla lokalnej społeczności.
    --
    TAK dla warszawskiej obwodnicy
    Strona internetowa SISKOM
  • Gość: Białołęczanin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 14:20
    Po pierwsze to trzeba się dokłądnie przyjrzeć temu sformułowaniu: oni nie mówią,
    że wykupią wszystkie domy do 300 m od ogrodzenia, tylko niektóre, spośród nich.
    W innej wersji znalazło się niezwykle prezycyjne określenie 'zgodnie z różą
    wiatrów'. A cóż to może znaczyć? Dokładnie to, czego chce MPWiK: to oni, na nie
    wiadomo jakiej podstawie, będą decydować, który dom można wykupić, a którego już
    nie. Może skończy się na tym, że wykupią dwa małe domki, a co do reszty
    stwierdzą, że wg badań Instytutu w Nowosybirsku leżą poza obszarem
    niebezpiecznym, który wyznacza 'róża wiatrów'. Takie przedstawienie sprawy jest
    bardzo medialne i stawia MPWiK jako tych idących na kompromis, ale w praktyce
    zapewnia dowolną uznaniowość decyzji.
    Druga sprawa: ceny działek. Nie wiem, jakie proponuje miasto, ale jakoś nie
    wydaje mi się, żeby urzędnicy byli bardzo hojni. Może uwzględnili już spadek
    wartości działek, wynikający z rozbudowy zakładu?
    I wreszcie: teoria spiskowa. Otóż na pewno będą wśród mieszkańców tacy, którzy
    nie zgodzą się na wykup. Nie będą chcieli zaakceptować warunków miasta, może
    przesądzą inne powody. Po budowie zaś okaże się, że oczyszczalnia jest bardzo
    uciążliwa, a wszystkie obiecanki okazały się bujdą. Gdy teraz będą chcieli
    uzyskać odszkodowanie bądź wykup, miasto może powiedzieć, że mieli już szansę.
    Nie zgodzili się swego czasu na litościwe warunki miasta, czyli zaakceptowali
    swoją sytuację i teraz nie mogą się już skarżyć.
    Ta propozycja miasta to jeden wielki haczyk. Niedaleko oczyszczalni, przy
    Selgrosie, jest nowe osiedle, bloki. Myślę, że znajduje się bliżej niż 300 m od
    ogrodzenia. Czy miasto będzie chciało wykupywać od ludzi mieszkania? Na pewno
    nie, przecież nie będą leżeli w strefie 'róży wiatrów'.
    Jeszcze raz powtarzam: powinno się rozpatrzyć budowę kilku oczyszczalni w
    mieście. Osady spalać w elektrociepłowniach.
  • jurek_dzbonie 27.03.06, 11:46
  • bloks 26.03.06, 13:04
    Tego typu posty lub inne, tematycznie powiązane, to demagogia roszczeniowców.



    A poza tym nigdy mniejszość nie rządzi większością.
  • Gość: Edi IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 30.03.06, 10:21
    Takie śa przywileje mieszkania w domku jednorodzinnym.INNI jakoś nie narzekają.
    Jak się nie podoba to się wyprowadź.
  • Gość: Daro IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 01.04.06, 10:40
    A może komuś zależy żeby ta oczyszczalnia nie powstała i stąd to całe
    zamieszanie i sztuczne protesty?
  • Gość: deresa IP: *.chello.pl 04.04.06, 17:35
    Oczywiście , że zależy. Dziesiątkom tysięcy mieszkańców TARCHOMINA, którzy tu
    wychowują swoje dzieci i , którzy tu mają swoje domy. To wcale nie jest tajne
    ani niewiadome. Protestują przecież bardzo głośno.
  • Gość: ja IP: *.chello.pl 04.04.06, 21:50
    Popieram
  • Gość: iqpseudonaukowe IP: 87.207.182.* 04.04.06, 22:15
    " Dziesiątkom tysięcy mieszkańców TARCHOMINA..."

    Te tysiące są w Twojej imaginacji, jeśli wiesz co słowo to znaczy.
    Mieszkający w Naszej dzielnicy Białołęka, osiedla: Tarchomin, Nowodwory są w większości za oczyszczalnią i spalarnią. Za, bowiem my nie zrzucamy nieczystości do gleby, chcemy, aby inni też nie mieli Naszych "wstydliwych problemów" u siebie, albo w Wiśle.....
    Derasa, ZA, jeśli również wiesz co zaimek ten znaczy.
    Uniżony............

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka